[A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Yuki Mayuri » 25 maja 2019, o 23:07

Najstarsi mieszkańcy Wioski Dźwięku twierdzili, że nie pamiętają takiej pogody. Ulewne deszcze utrzymujące się nad osadą od kilku dni bardziej przypominały oberwanie chmury, niż zwyczajny opad. Rzeki, które coraz obficiej występowały ze swych koryt, podmywały lokalne drogi i wymywały rosnące na polach uprawy, doprowadzając rolników i właścicieli ziemskich do rozpaczy.
Burze zebrały zresztą już pierwsze ofiary śmiertelne. Kiedy przed dwoma dniami zapadła noc, przynosząc ze sobą z północy wichurę, z chałupy starego Araki'ego zerwało dach. Biorąc pod uwagę to, że występująca z brzegów rzeczka, która dotychczas zapewniała lokalnym żyzną ziemię, wymyła mu z pola całą kukurydzę, w którą zainwestował wszystkie pieniądze, nikogo nie zdziwił fakt, że wczesnym rankiem po pamiętnej wichurze jego sąsiadka, na wpół ślepa i niemal całkowicie głucha, znalazła go wiszącego na gałęzi gruszy, która rosła za domem. Nic dziwnego, mówili, stracił wszystko i odechciało mu się żyć.
W takich to warunkach środkiem drogi, nie starając się nawet omijać kałuż, z których owa zdawała się składać praktycznie w całości, kroczyła postać okutana w ciężki płaszcz przeciwdeszczowy. Głęboko nasunięty na głowę kaptur zasłaniał twarz niemal w całości, choć i tak nie byłoby jej widać. Kurtyna wody lejąca się z nieba ograniczała widoczność do kilkunastu zaledwie metrów. Dobry dzień dla szpiegów, okropny do życia.
Samotna postać musiała znać cel swej wędrówki, bo poruszała się prosto jak po sznurku. Cel ów musiał być bardzo ważny, biorąc pod uwagę fakt, że w taką pogodę wyciągnął ją z domu. Na rogu ulicy postać się zatrzymała, unosząc głowę. Zdawała się pogrążona w myślach. Wpatrywała się w jeden z domów stojących nieopodal, niewielki, dwupiętrowy, niczym niewyróżniający się domek. Po zebraniu się w sobie uczyniła tych kilka ostatnich, niepewnych kroków, docierając pod same drzwi. Już wyciągnęła rękę, by w nie zapukać, jednak w ostatniej chwili cofnęła się, robiąc kilka kroków do tyłu, by zatrzymać się i ponownie zwrócić w stronę domku, jak gdyby walczyła z samą sobą. Zapukała. W końcu.
Obrazek
 
Posty: 665
Dołączył(a): 7 sie 2015, o 16:32
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Ushijima Takashi » 26 maja 2019, o 02:41

Chłopak w tak deszczowy dzień, raczej nie wychylał się poza swoje przytulne i minimalistyczne mieszkanko. Pomocą przy powodzi powinni zajmować się genini, oraz świeżo upieczeni Chuunini bez bojowego przeszkolenia. Ushijima teraz był zdecydowanie ponad ten poziom. W taką pogodę wręcz prosiło się o wypicie czegoś ciepłego, dlatego też w swoim bambusowym kubku miał już przygotowany napar z suszonych ziół, który popijał sobie siedząc na małej ławie przy jednym z okien, przez który podziwiał potęgę natury. Niemniej jednak jego spokój został przerwany, donośnym pukaniem do drzwi.

Bez dłuższego zastanowienia, odłożył naczynie na parapet, a następnie poprawiając swoją luźną koszulkę, ruszył w kierunku wejścia do domu. Nie zastanawiając się długo, zacisnął dłoń na klamce, a następnie przekręcił ją w prawo, pchając delikatnie drzwi przed siebie. Zauważył zmoczoną postać, która najwidoczniej była tutaj w jakimś celu. Nie zwlekał długo i wskazał drugą ręką wnętrze malutkiego przed pokoju.

- Wejdźcie. Co Cie do mnie sprowadza? W taką pogodę, możliwe są tylko dwa scenariusze. Albo ktoś ma mi coś bardzo ważnego do przekazania, albo ktoś bardzo mnie nie lubi i stwierdził, że najwyższa pora, bym wyzionął ducha. - zaśmiał się cicho, bo wiedział, że to drugie raczej nie wchodziło w grę. - Napijesz się czegoś?

Chłopak zadał to pytanie głównie ze względu na grzeczność, nie lubił ludzi, nie chciał też wyjść na jakiegoś wielkiego gbura, dlatego też postanowił jakoś rozluźnić atmosferę po swoim nieudanym dowcipie, wiedział, że coś się święci, jednak nie wiedział jeszcze co. Oczekiwał, że coś ważnego, skoro osoba przyszła do niego w taką pogodę.

Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Suzuko Murai » 28 maja 2019, o 19:42

Ushijima Takashi

Przybysz ukłonił się nisko, lecz z jego ust nie padło ani jedno słowo. Wchodząc do środka zatrzymał się zaraz za progiem, unosząc do góry zakapturzoną głowę. Twarz poniżej linii oczu skryta była za zgniłozieloną chustą, lecz zwisająca bezwładnie, przydługawa, czarna grzywka oraz umalowane oczy wskazywały, że Ushijima miał do czynienia z kobietą. Stała tak przez dłuższą chwilę, a pod jej stopami zebrała się kałuża wody, ścikającej z jej płaszcza. Wpatrywała się w jeden punkt, w róg pomieszczenia, gdzie sufit stykał się ze ścianami. Wyglądała na mocno zafascynowaną czymś co dostrzegała w tamtym miejscu. Dopiero gdy właściciel mieszkania zdawał się być naprawdę poruszony tym najściem, obróciła się w jego kierunku. Zrobiła to gwałtownie, obracając się na pięcie, wbijając swój wzrok wprost w oczy Ushijimy. Oczy miała zielone, tęczówki duże, a spojrzenie tak przenikliwe, że aż nieprzyjemne. Uniosła dłonie, rozsuwając poły swego płaszcza i ukazując ukryty pod nim swój ubiór. Odziana była od stóp, po głowę szczelnie, w bardzo ciasny, płócienno skórzany kombinezon w kolorze czerni. W połowie ciała przepasana była paskiem, na którym wisiały liczne woreczki, wypełnione po brzegi, sądząc po ich ciężarze. Na prawej i lewej piersi znajdowało się kilkanaście schowków, z których wystawały czubki kunai. Przy prawym udzie przytwierdzono wakizashi. Wyglądała bardziej na komandosa niż przechodnia. Zaczęła poruszać gwałtownie dłońmi, składając je w kolejne znaki.

Fuka Afuro

To co działo się za oknem przekraczało wszelkie granice. Ulice zniknęly w strugach deszczu, a to co było jeszcze widać, przypominało karykaturalne obrazy, które zrodzić mogły się jedynie w koszmarach najbardziej pokręconych artystów. A jednak, ktoś nie spał, ba ktoś nie ukrywał się swoim domostwie. Sądząc po ilości przesuwających się w ciemności świateł, ktosiów tych było kilku, jeśli nie kilkunastu. Mroczne światła, niczym duchy lasu, unosiły się to w górę, to w dół, chodząc od domu do domu, gdzie przystawali na chwilkę, by ponownie wrócić do swego mrocznego marszu. Kawalkada duchów zbliżyła się do domostwa Afuro. Potężny łomot poniósł się po całym budynku. A gdy stanęły otworem, przed progiem domu pojawiła się grupa sześciu osób. Czterech ludzi ubranych w ciężkie zbroje płytowe jednego z lordów feudalnych i dwóch shinobi w mundurach Otogakure no Sato. W dłoniach dzierżyli lampy naftowe, które dzięki swej budowie dawały światło, nawet w tak potworną pogodę.

- Przepraszamy za najście - odezwał się jeden z ubranych w zbroje wojaków, lecz przerwał mu jeden z jego kompanów.

- Czy widziałeś kogoś z tego zdjęcia? - Wyciągnął spod połów swego płaszcza zdjęcie. Przedstawiało ono dwie osoby, wysokiego i potwornie chudego mężczyznę oraz średniego wzrostu kobietę. Oboje posiadali kruczoczarne włosy, oboje posiadali również zielone oczy i podobne kości policzkowe. Ubrani byli w stroje o które można by oskarżyć shinobi, lecz nie przypominały strojów żadnej z aktualnie istniejących wiosek.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Fūka Afuro » 28 maja 2019, o 21:02

Deszcz? To zdecydowanie za mało powiedziane. Ulewa? Również niewystarczające słowo. Katastrofa? Być może właśnie tak powinno określić się panującą obecnie pogodę. Afuro przejmował sie tym kataklizmem na swój własny sposób, myślał o tym całym błocie, zniszczeniach i ogólnej brzydocie jaka zapanowała w okolicy a to znacząco de-motywowało chuunina do jakiejkolwiek większej aktywności. Związku z czym większość wolnego czasu poświęcił przeglądaniu swej garderoby dochodząc ostatecznie do wniosku, iż prawdopodobnie przyda mu się zmiana wizerunku.

W tak okropna pogodę Fūka nie spodziewał się żadnych domokrążców, a agresywne pukanie oznaczało, iż niezaproszeni goście nie mieli wielkiego szacunku do cudzej(W tym wypadku matki Afuro) własności. Podirytowany ale i kapkę zaintrygowany Afuro, mający na sobie jedynie letnie, delikatne, jedwabne kimono, odsłaniające większośc jego nóg, otworzył wreszcie drzwi a w nich ujrzał... wojaków Lorda Feudualnego? To mogło oznaczać jedynie kłopoty.
- Witajcie. Proszę, wjedźcie. Schroncie się przed naturą choćby na moment.
Odezwał się shinobi wpatrując się w buciska przybyszy, licząc iż ci skorzystają z maty do chociaż minimalnego wytarci obuwia, bądź też zostaną w brogu aby nie roznieść błota po domostwie chuunina. W między czasie, bez względu na czyny gości Fūka bez żadnego komentarza zerknął na otrzymane zdjęcie, analizując znajdujące się na niej persony. Po kilku chwilach, ciągle nie oddając zdjęcia Afuro wpierw pokiwał przecząco głową, po czym przemówił.
- ...Rodzeństwo? Dezerterzy jakieś wioski, bądź coś jeszcze innego? Hmm... Niestety, nie spotkałem ich. Czy osoby te stanowią zagrożenie dla Wioski i jej mieszkańców?
Gdy wreszcie skończył mówić zamknął na sekundę oczy jakby głęboko się nad czymś zastanawiał, jego mina mówiła "z całą pewnością tego pożałuję." Otwierając oczęta, Fūka oddał zdjęcie najbliższemu z gości po czym po raz kolejny przemówił spokojnym, niepozbawionym szacunku ale i kapkę władczym głosem.
- Jeśli te osoby faktycznie znajdują się w okolicy, chciałbym pomóc wam w ich poszukiwaniach. Wierzę, że wówczas łatwiej będzie nam odnaleźć poszukiwane jednostki.
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Ushijima Takashi » 29 maja 2019, o 17:07

Chłopak obserwował przybysza - był... dziwny, albo raczej dziwna. Wpatrywała się w jeden punkt, łączenie ścian z sufitem... Kobieta zachowywała się dziwnie - bardzo dziwnie. Spojrzenie kobiety było przenikliwe, tak jak gdyby chciała przeczytać jego myśli. Takashi obserwował ją dokładnie i prawie od razu dostrzegł, że pod ubraniem ma ukrytych kilka - albo i kilkanaście broni. Wakizishi przy udzie, a później? Gwałtownie składane znaki - nie były to jednak pieczęci, albo Ushijima ich nie znał, zrobił krok w tył, a następnie szybko zaczął składać pieczęci w sekwencji Baran → Dzik → Byk → Pies → Wąż, zrobił to zanim zdążył się po raz kolejny odezwać.
- Odpowiedz na pytanie, co Cie tutaj sprowadza, nie mam czasu na jakieś dziecinne gierki! - powiedział spoglądając na nią równie przenikliwie co ona. - Kim jesteś?!
Jeżeli dziewczyna nadal próbowała formować jakieś znaki, chłopak westchnął lekko, po czym nieco spokojniej powiedział: - Jesteś niemową? Nie możesz mówić? - jeśli ta przytaknęła, chłopak złapał za notes i długopis z małej pułki obok, by ta mogła napisać co ją do niego sprowadza, jeśli zaś nie spotkał się z odpowiedzią, momentalnie zamienił swoje ramię w długi "tasiemco podobny" twór, owijając swe ramię wokół ciała kobiety. Jeżeli to tak potoczyły się sprawy, chłopak z gniewem spowodowanym użyciem przemiany, zaczął się zbliżać do kobiety, coraz bardziej zaciskając oplot i krępując jej ruchy, finalnie dłoń kładąc na jej gardle.

Chłopak wcześniej jednak przygotował się na atak, a wykonane pieczęci były przygotowaniem do podmiany z poduszką, która znajdowała się kilka ścian za nim - dokładnie dwie, bowiem taki miał układ mieszkania, mały aneks kuchenny z jadalnią, a dalej sypialnia z oknem.

Techniki:

Przymioty:


Statystyki:

Chakra: 10000-2(Kawarimi)-60+300(regeneracja)=10000
Chakra Natury(częściowa przemiana): 5000+1250=5000
Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Suzuko Murai » 30 maja 2019, o 18:59

Ushijima Takashi

Ushijima zareagował instynktownie. Nie będąc do końca pewnym co się dzieje, chciał zadbać wpierw o defensywę. Szkoda tylko, że wybrał przy tym jedną z najdłużej przygotowywanych technik jakie się dało. Takashi zaczął składać pierwsze pieczęci, gdy oczy kobiety rozszerzyły się mocniej, a jej dłonie uniosły się do góry w międzynarodowym geście mówiącym “hej spokojnie”. Nie widząc jednak efektów swego czynu, rzuciła się na Ushijime z szybkością wyszkolonego shinobi. Nie była to jednak prędkość z jaką nie poradziłby sobie ktoś taki jak Takashi, który swoją prędkością wyróżniał się wśród swych braci shinobi. Wyminął kobietę z gracją, wodząc za nią dalej wzrokiem i podziwiając, jak zatrzymała się na ścianie. Obróciła się gwałtownie, spoglądając z przerażeniem na właściciela domku. Ten rozeźlony rzucił swym tekstem o byciu niemym, na co kobieta, z wyraźną ulgą, przytaknęła gwałtownym kiwnięciem głową. Osunęła się po ścianie, oddychając ciężko po niedawnym stresie, który przeżyła. Gdy w jej dłoniach pojawił się notes i ołówek, natychmiast zaczęła nakreślać kolejne słowa, w momencie, gdy uniosła ołówek, dzienniczek ponownie wylądował w dłoniach Takashiego.

Ścigają nas źli ludzie, jeśli nas znajdą to zabiją. Rozdzieliłam się z bratem, błagam pomóż mi go odnaleźć, zapłacę.

Fuka Afuro


Mężczyźni podziękowali za gościnę, lecz odmówili wejścia, tłumacząc się obowiązkami. A jednak ich oczy wyrażały podejrzliwość i coś jeszcze, co mogło by być wrogością, lecz Afuro nie mógł mieć pewności.

- Jeśli zobaczy Pan kogoś z tej dwójki, proszę się do nich nie zbliżać i jak najszybciej poinformować kogoś z przełożonych. Oboje oskarżeni są o atak na naszego lorda feudalnego i próbę zabójstwa. Życzymy dobrej nocy- zbrojna wyprawa, obróciła się na pięcie i ruszyła w swoją stronę, by sekundę później zatrzymać się i słysząc propozycję Afuro obrócić się ponownie w jego kierunku. Jeden z ciężkozbrojnych podszedł do członka klanu Fuka i położył dłoń na jego ramieniu.

- Dziękujemy, proszę jednak się nie wygłupiać ci osobnicy są naprawdę niebezpieczni - poklepał mokrą, zimną i stalową dłonią Afuro po czym opuścił go, kierując się do pozostałej części grupy. Nasz bohater zamknął drzwi mogąc powrócić do swego życia. Lecz los, miał dla niego zupełnie inne plany. Członek klanu Fuka wszedł powoli do kuchni, gdy poczuł się nieswojo. Po jego karku przesunęło się nieprzyjemne mrowienie, a palce nagle stały się zimniejsze. Ktoś stał w ciemnym kącie kuchni. Nie, Afuro go nie widział, lecz czuł to. Nim zdążył dokonać jakiejkolwiek decyzji, wysoki cień poruszył się do przodu, wyłaniając się z niego na tyle, by uwidocznić swoją twarz. Z ciemności wyłoniła się twarz poszukiwanego młodzieńca, parszywe szczęście naszego bohatera, z palcem wskazującym, przyłożonym do ust, w międzynarodowym geście mówiącym, że należy zachować ciszę. Jakby na zachętę, z ciemności wyłoniła się druga dłoń, w której trzymał wakizashi, zupełnie przypadkiem wycelowane wprost w chłopaka.

- Zachowaj spokój, a nikomu nic się nie stanie - szept chłopaka ledwo dotarł do Afuro.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Fūka Afuro » 31 maja 2019, o 16:25

Chuunin ucieszył się odrobinkę gdy odmówiono jego pomocy - obywatelski obowiązek wykonał i teraz nikt nie mógł mieć do niego pretensji jeżeli coś się wydarzy. Jedynym minusem był fakt, iż Afuro musiał teraz iść się przebrać - jeden z wojaków upaćkał mu kimono swą mokrą łapą. Zapewne w normalnych warunkach udał by się od razu do swego pokoju aby przebrać się w nowe ciuszki być może udał by się wpierw do łazienki aby się obmyć, jednak zamiast tego udał się do kuchni zapewne aby nawilżyć suche gardło szklanką wody jak się szybko okazało - był to błąd.

Fūka nigdy nie był osobą, która polegała by głownie na swym instynkcie i pewnie właśnie przez to znalazł się w tak nieciekawej sytuacji - nie reagując w odpowiednim momencie pozwolił nieproszonemu gościowi na przejęcie prowadzenia w ich mało ruchliwym tańcu. Na groźby Afuro zareagował ...brakiem reakcji. To znaczy pozwolił nieznajomemu na utrzymanie prowadzenia, chciał by ten poczuł, iż ma nad shinobim z Otogakure przewagę dzięki czemu uśpił by może jego czujność. W miedzy czasie Fūka starał się przyjrzeć swemu napastnikowi nieco bliżej, określić czy faktycznie, aż tak źle mu z oczu patrzy. Dodatkowo w głowie chuunina pojawiło się wiele pytań, na przykład to jak wielkiego musiał mieć pecha, że jakiś przestępca zalągł się akurat w jego domostwie. ...Chyba, że ...nie to nie możliwe, aby przybył tu specjalnie po niego prawda? Chociaż... uroda Afuro pewnie jest w okolicy dobrze znana(A przynajmniej sam Af może tak sobie myśleć). Ostatecznie Fūka uśmiechnął się nieznacznie, samemu wolnym ruchem(tak aby nie wzbudzić podejrzeń) przykładając palec do ust po czym również zaczął szeptać.
...Oczywiście. Czego potrzebujesz mój drogi? Herbaty na rozgrzanie? Suchych ubrań? Kąpieli?


Spoiler:
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Ushijima Takashi » 31 maja 2019, o 21:32

Chłopak widząc atak dziewczyny, od razu pomyślał, że jest od niej lepiej wyszkolony i silniejszy, nie korzystając z darów którymi obdarzyła go natura. Niemniej jednak nie mógł jej lekceważyć, ta jednak postanowiła z nim współpracować, co mogło przynieść należyte efekty.
- Skoro formalności, mamy już za sobą - nie męcz się z tymi znakami - i tak nic nie zrozumiem. Nie potrafię rozmawiać językiem migowym, dlatego będziesz musiała posiłkować się notesem. - westchnął ciężko, po czym spojrzał raz jeszcze na kobietę, chciał się jej dokładnie przyjrzeć, kolor oczu, włosów, wzrok, spojrzenie, uszy, nos - starał się zapamiętać jak najwięcej. Nie mógł jednak przyglądać jej się tak w nieskończoność. Podał jej notes, oraz długopis, a następnie kontynuował swoją wypowiedź. - Zacznijmy może od początku. Kim jesteś? Jak się nazywasz? Skąd pochodzisz. Ja jestem Ushijima Takashi, jestem Shinobi wioski dźwięku, co pewnie widać. Muszę wiedzieć, dlaczego ktoś próbuje was zabić, no i co najważniejsze, kto chce waszej śmierci. Gdzie ostatnio widziałaś swojego brata, dlaczego nie podróżujecie razem, skoro nie jesteście wystarczająco silni, by w pojedynkę sobie poradzić? Czego szukacie w OtoGakure no sato?
Pytań było wiele, jednak tylko dziewczyna mogła mu na nie odpowiedzieć. Takashi starał się być skupiony, oraz bacznie obserwować jej zachowanie - chciał wiedzieć, czy jest z nim szczera, oraz czy może jej ufać. Nie odwracał się do niej plecami, ciągle wodząc za nią wzrokiem.
Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Suzuko Murai » 2 cze 2019, o 20:43

Fuka Afuro

Mężczyzna dyszał ciężko i piorunował swym wzrokiem biednego Afuro, lecz z jego postawy nie biła żądza mordu. Był raczej spięty, jak zwierzę zapędzone w kozi róg, przez silniejszego drapieżnika, gotowe do ostatecznej obrony by ratować swe życie. Reakcja Afuro wyraźnie go speszyła. Nie spodziewał się chyba czegoś takiego, aż opuścił niżej broń, tak że sztych nie był wycelowany już w brzuch, a w okolicę uda. Również jego twarz wyrażała zdezorientowanie, lecz była to tylko chwilowa reakcja. Chwycił pewniej broń, ponownie wcelowując ją w kierunku brzucha członka klanu Fuka. JEgo twarz ponownie wydawał się sroga, lecz w oczach pojawiła się niepewność. Otworzył usta, chcąc coś powiedzieć, lecz zamknął je zastanawiając się ponownie nad czymś. Gdy otworzył je ponownie, w jego oczach pojawiła się ponownie pewność siebie.

- Mapy, potrzebuje mapy Otogakure i... - spuścił wzrok na chwilę, spoglądając na podłogę po jego prawej stronie. Gdy przemówił ponownie, jego wzrok powrócił do Afuro.

- Powiesz mi jak liczne są wasze patrole i którymi ścieżkami się przemieszczają, a także jak najłatwiej wydostać się z wioski! - jego głos nabrał siły i wrogości, postąpił krok do przodu, wyłaniając się więcej z cienia. Ubrany był w czarny, ciasno przylegający do ciała skórzany kostium. Na klatce piersiowej umieszczonych było kilka kieszonek, z których wystawały rączki kunai. Strój ten nie przypominał tego co noszą pozostałe wioski, lecz jednoznacznie przypominał coś co nosiła by formacja militarna.

Ushijima Takashi


Kobieta rozluźniła się nieco widząc, że Takashi nie miał wrogich zamiarów wobec niej. Jej zielone oczy lustrowały bacznie całe pomieszczenie, jej drobniutki nosek, w połączeniu z wydatnymi kośćmi policzkowymi, nadawał jej odrobinę egzotycznego wyglądu. Sylwetkę miała wyprostowaną, barki szerokie, co w połączeniu z szerokimi biodrami nadawało jej sylwetkę klepsydry. Jej wzrok wrócił do Ushijimy w momencie, gdy ten zaczął zadawać kolejne pytania. Dłoń, w której trzymała długopis, ruszył do tańca, jeszcze nim chłopak przestał zadawać swe pytania.

Na imię mam Nanami, razem z bratem <słowo przekreślone>jesteśmy<słowo przekreślone> byliśmy shinobi Kumogakure no Sato, lecz po upadku wioski zostaliśmy przyjęci przez shogunat, gdzie dołączyliśmy do ich oddziałów specjalnych. Po upadku shogunatu najęliśmy się do pracy dla jednego z możnowładców, lecz ten po kilkunastu miesiącach współpracy postanowił nas zabić i obrabować. Schwytano nas niedaleko Otogakure i wprowadzono do wioski, by mieć pewność, że nie uciekniemy. Ostatni raz widziałam brata, gdy prowadzono nas dwie ulice stąd, w kierunku, chyba więzenia. Wyswobodził się i podkradł jednemu ze strażników świetlną bombkę. W powstałym chaosie każde z nas uciekło w innym kierunku. Muszę znaleźć brata, ma coś, co należy do mnie i dzięki czemu będziemy mogli uciec raz na zawsze.


Oddała zeszyt Takashiemu, by ten mógł w spokoju przeczytać co też miała mu do przekazania. Sama w tym czasie objęła samą siebię, wciąż rozglądając się po pomieszczeniu, od czasu do czasu nadstawiajac ucha, zupełnie, jak gdyby zdolna była usłyszeć coś na zewnątrz.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Fūka Afuro » 3 cze 2019, o 18:22

Cóż, żądania nieznajomego okazały się dość ...spore. Można by powiedzieć, iż wykonanie ich podchodziło pod zdradę. Afuro cały czas myślał jak bardziej przekonać do siebie napastnika nie podając mu również wszystkiego na tacy. Zdecydowanie czekało naszego shinobi trudne zadanie. A dlaczego po prostu nie zacznie wołać o pomoc zapytacie? Cóż, póki co miał wszystko pod "kontrolą" a sam Afciu chciał się dowiedzieć w jaki sposób facio nadepnął na odcisk lordowi feudalnemu. Poza tym tak długo jak poszukiwany znajdował się przy naszym shinobim, tak długo nie był zagrożeniem dla innych mieszkańców wioski. Problem stanowił jednak fakt, iż Afuro nie widział drugiej z poszukiwanych osób, czyżby również czaiła się gdzieś w jego domu? Może znajdowała się tuż za jego plecami? Przerażająca myśl.
- Nie tak głośno - jeszcze cię usłyszą.
Upomniał włamywacza Af - doprawdy co za odwrócenie ról, wszak chwile temu to on uciszał Fūkę.
- Podchodzisz to tego od złej strony, zamiast szukać drogi ucieczki, wpierw spróbuj sprawić aby wcale cię nie poszukiwali. Zmiana ubrań, makijaż dla ukrycia charakterystycznych rys twarzy i wykorzystanie obecności nie poszukiwanej osoby aby zbyć podejrzenia. Oczywiście, jest jeszcze Henge no Jutsu, może być równie skuteczne jednak jaka w tym zabawa? hmm... możliwe, że patrzę na to od złej strony.
Odpowiedział dalej spokojny Afuro, przekazując włamywaczowi nieco innych pomysłów. Póki co dalej stał w bez ruchu nie chcąc sprowokować nieznanego shinobi do agresywnych działań.
- Co do mapy bądź patroli - wybacz, trafiłeś na nieodpowiednią osobę. Jestem medykiem, nie strażnikiem. Nie znaczy to jednak, że jestem dla ciebie bezwartościowy, skądże znowu. To co, może jednak skusisz się na nieco gorącej herbaty? Moj drogi, przecież musisz być ochłodzony.
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Ushijima Takashi » 4 cze 2019, o 22:36

Chłopak przeczytał to, co dziewczyna napisała na kartce, następnie z miną pełną powagi, spojrzał na nią i bez żadnego wstępu powiedział do niej dosyć nerwowo.
- Rozbieraj się. Rozbieraj! - Zaczął składać wszystko w jedną całość, skoro się rozdzielili, ktoś ich szuka - muszą jak najszybciej pozbyć się tych cholernych ubrań, albo Takashi również będzie miał kłopoty. - Masz trzydzieści sekund, by zdjąć z siebie te cholerne ubrania!
Podał jej zeszyt i długopis, po czym szybko złapał za drzwi jednej z szaf. Nie było tam damskich ciuchów, jednak koszulki chłopaka były zapewne na tyle duże by wyglądały na niej jak sukienki. Rzucił w jej stronę jedną z jednokolorowych T-shirtów.
- Załóż to, jeśli ktoś zobaczy Cie w tej koszulce w moim mieszkaniu nie będą, aż tak podejrzliwi. Skoro ktoś Cie szuka, to na pewno będzie pukał od drzwi do drzwi. Podejdź tutaj. - O ile ta wykonała poprzednie polecenie, była teraz rozbrojona, oraz przebrana w koszulkę, którą jej podarował. Podał jej dłoń, a gdy ta powoli się do niego przysunęła, Takashi szybko dobył Kunai po czym złapał ją za włosy. - Nie bój się, chcę tylko je trochę skrócić - nie jestem może w tym najlepszy, ale przynajmniej nie będziesz podobna do siebie sprzed kilku minut. Wybacz. I tak odrosną. - wykonał cięcie, by skrócić jej włosy na długość do barków, miał nadzieję, że nie oszpeci jej zbyt mocno. Włosy bez zbędnego zastanowienia, ścisnął w dłoni, wrzucając je do pojemnika na odpady. Wskazał jej na zeszyt, po czym powiedział cicho.
- Jeżeli ktoś zapuka do drzwi, masz iść do toalety, pierwsze drzwi po prawo - swoje ubrania zapieczętuj w zwoju, a jeżeli takiego nie posiadasz, schowaj je pod moim łóżkiem. Broń również. Musimy opracować plan, jak znajdziemy twojego towarzysza broni. - Oparł się o ścianę, obserwując ulicę, a później znów kobietę, ulicę, kobietę. - Jakieś pomysły?
Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Suzuko Murai » 6 cze 2019, o 00:51

Fuka Afuro

Mężczyzna wyprostował się nieco zdezorientowany. Uwaga Afuro, że nie powinien podnosić głosu zbiła go z pantałyku. Kto właściwie prowadził tutaj rozmowę czy członek klanu Fuka naprawdę mógł liczyć na swoje umiejętności, a może przeholował odrobinę?

- Ej! - rzucił rozeźlony włamywacz, lecz prawie, że szeptem. Nie dane mu jednak było dokończyć swego zdania, ponieważ nasz bohater wciąż grał w swoją grę. Robił to z niesamowitym wręcz talentem, który pozwalał mu ukryć wszelkie niedociągnięcia w stworzonej na prędce roli. Jego słowa zdawały się docierać do słuchacza. Na jego twarzy malowała się coraz większa walka, powodowana zwątpieniem. Lecz Afuro, zmyślny mówca, nie mógł pokonać wszelkich przeciwności losu. Czasem, ludzie upierają się przy swoim, pchani jakąś niewidzialną siłą, do tego stopnia, że nawet postawieni przed faktami, ignorują je i idą dalej w zaparte.

- Nie mogę... - Wyszeptał, w końcu. - Nie mam na to czasu i nie mogę ci zaufać, zbyt wielkie to dla mnie ryzyko, zbyt wiele mogę stracić. - postapił kolejny krok do przodu, wyłaniając się już całkowicie z cienia. W drugiej, wolnej, ręce trzymał sznur, a gdy dostrzegł, że Afuro go zobaczył, podniósł go.

- Jeśli nie chcesz mi pomóc, rozumiem, lecz będę musiał cię związać. Nie wydajesz się być złym człowiekiem, lecz... na pewno rozumiesz, nie mogę ryzykować. - tłumaczył się jak dzieciak przyłapany na jakimś przewinieniu.

Ushijima Takashi

Dziewczę wręcz odskoczyło do tyłu, gdy Takashi naskoczył na nią. Nie wiedziała co się dzieje i dlaczego chłopak zmienił się nagle, nie wiedziała czy może mu zaufać, co powinna zrobić. Zaskoczona i oszołomiona odebrała zeszyt i z szeroko otwartymi oczyma spoglądała jak Takashi rzuca się na szafę przerzucając w niej kolejne ciuchy. Rzucił w nią jedną ze swoich koszulek, która była na nią o wiele za duża, lecz ona wciąż stała w miejscu, niczym ciele, nie wiedząc co ma począć. Dopiero gdy Ushijima zaczął jej tłumaczyć o co chodziło w jego planie, jej oczy wróciły do rzeczywistości. Szybkim i wprawnymi ruchami zrzuciła z siebie swój ubiór, całkowicie nie przejmując się obecnością innego shinobi. Wciąż jednak nie współpracowała tak jak to sobie zaplanował. Zawołana ruszyła w jego kierunku, lecz gdy tylko chwycił ją niespodziewanie za włosy, ta niesamowitą wręcz precyzją wywinęła mu dłoń tak, że to teraz on trzymała jego, unieruchamiając go z schylonej i bardzo niewygodnej pozycji. Uścisk zelżał, jednakże natychmiast, gdy tylko usłyszała wyjaśnienia. Jej twarz zarumieniła się, a ona sama zaczęła przepraszać naszego bohatera, na swój niemy sposób. Fryzjerem to on najlepszym nie był, a sam kunai raczej nie był przedmiotem, który nadawałby się do tego najlepiej. Rwał dużo włosów, ciął je również nierówno, powodując, że dość urodziwa dziewoja, zaczęła przypominać zniewieściałego chłopca. Lecz czy nie taki był cel?

Ledwo nasz Takashi się ogarnął, a jego słowa stały się niemalże prorocze. Do jego drzwi ktoś zaczął się dobijać, a sądząc po energiczności z jaką to robił, śpieszyło mu się niezmiernie. Nanami niczym posłuszne dziecko wystrzeliła w kierunku toalety, znikając w środku.

Za drzwiami stało pięć osób. Czterech z nich ubrani byli w ciężkie zbroje płytowe, a do pasów przytwierdzone mieli katany, niektórzy do tego nosili dodatkowe wakizashi. Towarzyszył im Otoński shinobi.

- Witam, przepraszamy za najście, lecz poszukujemy dwójki zbiegów - odezwał się ten, który walił w drzwi. Rosłe chłopisko, lecz wciąż mniejszy od samego Takashiego, o ogorzałej twarzy znaczonej kilkoma podłużnymi bliznami. Był o wiele starszy od Ushijimy, wokół jego brązowych oczu można było dostrzec już liczne zmarszczki. Podał on, naszemu bohaterowi, zdjęcie, na którym mógł on dostrzec dwie osoby. Jedną z nich, niechybnie była kobieta, która przebywała właśnie w jego toalecie. Drugą osobą był mężczyzna o znamionach podobieństwa do kobiety, choć nieco wyższy od niej i dużo chudszy.

- Czy widział pan kogoś podejrzanego w ciągu kilku ostatnich godzin?- zadał swe pytanie, zaglądając przez ramię chłopaka.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Fūka Afuro » 8 cze 2019, o 21:02

Opcja zostania związanym nie specjalnie podobała się Afuro, nawet jeśli mógłby się w łatwy sposób wyspowodzić. Niestety ale nieznajomy powoli wyspowadzał się z niematerialnych więzów jakimi nasz wspaniały shinobi starał się go oplątać.
- Nie wydaje mi się aby był to dobry pomysł.
Zaczął Fūka dość niewinnie stojąc w miejscu i uważnie mierząc swoje kolejne słowa.
- Również nie wydajesz się być złym człowiekiem, poszukuje cię Lord Feudalny a to nie jemu poprzysiągłem wierność a Wiosce w której się właśnie znajdujesz. Tak długo jak jestem przy tobie mogę mieć pewność, iż żadnemu z jej mieszkańców nie stanie się krzywda jednak jeśli mnie zwiążesz i wbijesz komuś innemu do jego domu to jaką będę miał pewność, że nie dojdzie do jakiejś walki? Otogakure przyjęło mnie i mą rodzinę gdy utraciliśmy dom dlatego też z wdzięczności do nich nie mogę ryzykować ich bezpieczeństwa. Albo pozwolisz sobie pomóc, albo będę zmuszony cię zatrzymać.

Tym razem Fūka przemawiał zdecydowanie bardziej stanowczo, nie przybrał jednak żadnej bojowej postawy.
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Ushijima Takashi » 8 cze 2019, o 21:32

Niestety, cała sytuacja trwała zbyt długo. Ushijima nie zwrócił nawet uwagi na kształty dziewczyny, a były co by nie powiedzieć, prima sort. Miał nadzieję, że zrozumiała na tyle dobrze plan, by nie popełnić żadnego błędu. Włosy które ściął dziewczynie, wrzucił sprawnie do wora na śmieci, a ubranie wraz z całym orężem? Sprawnie schował do szafy, zanim otworzył drzwi. W sumie nie był jakoś super wolny, więc zajęłoby mu to parę sekund. Niemalże nie wydając z siebie dźwięku, powiedział cicho, że wszystko będzie dobrze, a następnie podszedł do drzwi. Mokra plama zdecydowanie nie była czymś, co można było łatwo schować, dlatego też Takashi przed otworzeniem drzwi, przekroczył kałuże, by ta była za jego plecami. Stał wyprostowany, nabrał powietrza by wypiąć pierś w przód. Otworzył drzwi.


- Zbiegów? Nie, nie widziałem żadnej z tych osób. Zresztą, myślicie, że pozwoliłbym komuś nieproszonemu wejść do mojego azylu? Nie. Nie znam żadnej z osób na fotografii, ale chętnie pomogę wam ich znaleźć, jeżeli powiecie mi, za co są poszukiwani. - Powiedział, a następnie zrobił krok w przód, zamykając za sobą drzwi. - Kim są, jakimi zdolnościami władają, jak wielkie zagrożenie dla wioski stanowią? Potrzebuje wszelkich informacji, imiona, zdolności. Pomogę wam ich pojmać, jeśli tylko przedstawicie mi szczegóły. Moja dziewczyna bierze kąpiel, obiecałem jej, że będę miał trochę wolnego - ale skoro obowiązki wzywają, nie mogę tego olać, skoro to zagrożenie dla porządku w wiosce.


Mówił stanowczo, był przekonany co do każdego słowa. Mogli poczuć presję, bowiem Ushijima był śmiertelnie poważny. Zresztą, shinobi otogakure, który był z nimi zapewne znał Takashiego i wiedział, że jest oddany wiosce. Po za tym, jego sposób mówienia był jak najbardziej przekonujący, nie kłamał bowiem. Jeżeli kobieta w jego łazience jest zagrożeniem dla wioski, pozbędzie się jej szybciej niż dał jej koszulkę ze swojej garderoby.

Obrazek
Chciałbym mieć taki fejm :<
Chakra: 10000
Chakra przy częściowej przemianie: 5000
Chakra podczas przemiany mędrca: 20000

Regeneracja chakry: 300/post
Absorbcja Chakry Natury przy częściowej przemianie: 1250/post
Absorbcja Chakry Natury przy przemianie mędrca: 2500/post

Bonusy do statystyk (siła, szybkość, wytrzymałość, ninpou) podczas częściowej przemiany/przemiany mędrca: +1,5/+2,5


Mulikonto
Obrazek
Tego nie rozwijaj, bo będzie źle :<:
 
Posty: 447
Dołączył(a): 1 mar 2016, o 16:44
Ranga: Chūnin

Re: [A] Bez imienia - Ushijima Takashi

Postprzez Suzuko Murai » 9 cze 2019, o 21:20

Fuka Afuro

Mężczyzna wysłuchał spokojnie słów Afuro. Jakakolwiek agresja bijąca z niego zdawała się gdzieś zniknąć, a jednak, broń wciąż była wycelowana w młodego klanowicza. Nie zastanawiał się nawet tak strasznie długo, ponieważ już po kilku chwilach kiwał potakująco głową.

- Dobrze, chodźmy więc, przydasz mi się, choćby do zagadywania strażników. - trzymaną w ręku linę, zatknął za pasek, a ostrze umieścił na swoim miejscu w pochwie. Ruszył w kierunku Afuro.

- Wiedz jednak... że jeżeli spróbujesz mnie wydać... zrobię wszystko by zabrać cię ze sobą na tamten świat - ostrzegł Afuro, nim go wyminął i ruszył w kierunku holu i drzwi wyjściowych. Po chwili ponaglił naszego bohatera, by ten zbliżył się do niego. Gdy oboje stanęli przy drzwiach, mężczyzna chwycił za klamkę i zamarł na moment. Odetchnął głęboko i spojrzał w kierunku młodego Fuki.

- Masato... jestem Masato - przedstawił się, wyciągając dłoń, w kierunku chłopaka by ją uścisnąć. - Mam nadzieję, że nie popełniam błędu. - nacisnął na klamkę.

Na dworze panowała bardzo nieprzyjemna nawałnica, zdolna do zrzucenia z głowy czapki, która byłaby zbyt lekko przytwierdzona do głowy, lub też wygięcia słabszego parasola. Miało to swoje plusy, ponieważ człowiek w takich warunkach był dużo trudniejszy do zauważenia, lecz działało to w dwie strony. Komunikacja również była potwornie utrudniona, przy świszczącym wietrze i wszędobylskim szumie, kropel uderzających o ziemię.

- Zaczniemy od miejsca, gdzie rozdzieliliśmy się z... z moją siostrą - wyjawił, w końcu jakieś szczegóły swojego celu. Czyżby była to oznaka zaufania? Oboje przemieścili się, kilka przecznic, nie niepokojeni przez nikogo. Zeszli z głównej utwardzonej drogi, na jedną z bocznych, gdzie też warunki nie były już tak przyjemne. Masato zatrzymał się na rogu jednego z budynków mieszkalnych, gdzie panowała całkowita ciemność. Była to dzielnica mieszkalna, nie należąca do żadnego z klanów. Mężczyzna wyszedł na odsłonięty teren i przykucnął rozglądając się w błocie.

- Tutaj udało mi się wyswobodzić i wprowadzić trochę zamętu, ja pobiegłem tamtędy - wskazał w kierunku, z którego przybyli oboje. - A moja siostra w przeciwnym kierunku, gdzieś między te budynki. Byłem przekonany, że pobiegnie za mną, lecz gdy zorientowałem się, że tak nie jest... było już za późno... mu...- Zamilkł nagle i podniósł wyżej głowę. Afuro nie wiedział w pierwszym odruchu o co chodzi, lecz Masato dał szybkiego nura pod drewniany taras.

- Hej, ty tam... - zagadka wyjaśniła się bardzo szybko. W kierunku Afuro zbliżał się patrol shinobi. - Co tutaj robisz o takiej porze, w taką pogodę? - grupa składała się ze standardowo trzech osób. Cała trójka była zbiorem istnych randy randomów, zapewne chuninów, być może chociaż jeden z nich był TJ’em.

Ushijima Takashi

Takashi słysząc co też sprowadziło podróżnych do jego domostwa, naskoczył na nich udając rozeźlonego w swojej grze aktorskiej. Wzbudziło to wśród nich niemały popłoch, na który większość nie wiedziała, jak zareagować.

- Proszę się uspokoić, nikogo nie oskarżamy o trzymanie tych zbiegów, lecz być może widział pan coś przez okno, co mogłoby nas naprowadzić na ich ślad - uspokajająco uniósł swoje dłonie, a na twarz przyzwał najbardziej łagodny wyraz twarzy na jaki było go chyba stać. Lecz nie był to koniec, ponieważ chłopak rozważnie wyszedł przed drzwi i zamknął je, uniedostępniając w ten sposób, przybyszom, możliwość zajrzenia do środka. Oczywiście wzbudziło to wśród nich lekkie zdziwienie. Które wzrosło, tym bardziej, że chłopak wyprężył się niczym struna i odwalił gadkę, jak gdyby dostawał rozkazy od samego kage.

- Naprawdę, proszę się uspokoić. Jeśli będziemy potrzebować pańskiej pomocy, zgłoszą się do pana koledzy. Proszę wrócić do swojej dziewczyny i zapewnić jej należyte bezpieczeństwo, tak będzie najlepiej. Nie będziemy pana już niepokoić - Ukłonił się odrobinę, odstępując jednocześnie od drzwi. Cała grupa po chwili ruszyła za nimi.

Dziewczyna, słysząc zamykane drzwi, uchyliła je odrobinę, na tyle by mogła dostrzec co też dzieje się na korytarzu. Gdy dostrzegła, że Takashi wrócił sam, otworzyła szerzej drzwi i wyszła na korytarz by go powitać.
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Następna strona

Powrót do Ranga A

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron