[A] Shouta - Poszukiwania

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Yami Saiko » 23 lis 2019, o 22:10

Po otrzymaniu zwoju z misją od Kazekage, miałeś wybór. Zaakceptować zlecenie bądź je odrzucić. Wygoda spora jak na ninja, jeden z przywilejów układów i dobrych stosunków z Yami Saiko. Gdyby nasz bohater był zainteresowany zawartością i treścią to po otwarciu doczyta prośbę o odnalezienie zaginionych dzieci oraz porywacza, który w małych rejonach Kraju Ziemi zasłynął ze swojej okrutności i eksperymentów na ludziach. Wioska Tsumoshi w południowych rejonach Tsuchi no Kuni była pierwszą wskazówką i zarazem domem klienta. Dlaczego wysłał prośbę do Sunagakure no Sato? Jest to rzecz, którą mogłeś się zapytać na miejscu.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 24 lis 2019, o 03:15

Shouta odebrał dokument, który opisywał zadanie jakie chciała mu przydzielić Saiko. Jako iż on sam, nie był zmęczony, ponieważ całą akcję w konoha, przesiedział sobie na tyłku, odpoczywając w ciepłym słońcu Suny, to mógł wyruszyć na misję już teraz. Tak jak już nieraz powtarzał, każda gotówka była dobra, więc i teraz nie odmówił
-Wezmę to zadanie, ale zanim pójdę, chciałbym wiedzieć...dlaczego tak naprawdę to został wysłany ten list do Suny? W Iwie nie maja kto pracować czy co?
Uśmiechnął się, szczególnie na wzmiankę o porwanych dzieciach i eksperymentach na ludziach. Gdyby ktoś powierzchownie miał ocenić, na podstawie plotek działania Shouty na niego też powinien istnieć taki dokument... Zaraz, przecież istniał i sam Shouta dokonał niemożliwego i zaprowadził samego siebie pod nóż, odbierając przy tym za siebie nagrodę.
Kiedy dostał, lub też nie, odpowiedź na swoje pytanie, ruszył do wioski o której była mowa w zwoju. Nie chciał marnować czasu, więc jego "ukochana" technika poszła w ruch i zniknął, wtapiając się w ścianę...
-Tak swoją drogą
Wyłonił się jeszcze na chwile, zdając sobie sprawę z jednej, dość istotnej rzeczy
-W którą stronę do kraju ziemi? Masz jakąś mapę?

PS. Shouta zostawia w Sunie jednego Kisei bunshina z 200 chakry.
 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Lily » 25 lis 2019, o 14:39

Saiko miała swoje podejrzenia czemu zlecenie trafiło do Sunagakure no Sato. Nie były to jednak żadne potwierdzone dane, dlatego zasugerowała zapytanie klienta na miejscu. Raczej ten nie powinien kryć się z taką informacją. Życząc Ci powodzenia zaczęła spoglądać na ostatnie raportu podległych jej ninja. Co się działo dalej? Shouta dopytał się o drogę do Kraju Ziemi, zdradzając brak wiedzy na ten temat. Kazekage wyciągnęła pierwszą lepszą mapę z szuflady, ołówkiem strzeliła kropkę gdzie obecnie są, linią pokierowała do nowego rejonu a w kółku zaznaczyła wioseczkę Tsumoshi. Brunetka życzyła mu sukcesów, wyczuwając jego podział energii i pozostawienie zarazem klona w Piasku.

Info:
- Gracz proszony jest o informację czy całą drogę podróżuje w taki a nie inny sposób (zarzucając na przyszłość techniki w spoilerze)
- Na miejscu spotkasz malutką wioseczkę, zabudowania proste, gdzie głównym budulcem oczywiście był kamień. Ludzie tutaj nie zdradzali przejawów bycia ninja, zero strojów wojskowych a i ruchy były ociężałe. Zaraza dotarła i do tego miejsca.
- Klient będzie siedział przed domem. Mężczyzna średniego wzrostu i wieku, łysy z niewielką ilością czarnych włosów po bokach. Prosty wąs.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 25 lis 2019, o 23:12

Shouta podróżował większość czasu będąc scalonym wraz z całym swoim ekwipunkiem z ziemią. Co jakiś czas jednak wychodził z ziemi aby zorientować się w terenie, porównać otoczenie z mapą...coś zjeść.
Pomimo większości czasu przebywania pod ziemią, Shoucie podobała się ta podróż. Kraj Ziemi posiadał piękne widoki, które były uspokojeniem dla jego nerwów i lęków, jakie ciągle go prześladowały. Podczas takiej nietypowej podróży, miał czas żeby zastanowić się nad tym, czy tak naprawdę potrzebuje swojego poprzedniego życia. Przecież mógł zostawić to czego nie pamiętał za sobą i żyć tylko tym, co wie ze przeżył. Jednak, to kim jesteśmy nie zależy tylko od tego co samemu się pamięta. To ludzie z którymi się miało kontakt przez całe życie, tworzą też to kim jesteśmy
-Co jeżeli Konoha, to nie było jedyne miejsce gdzie zawiniłem? Co jeżeli byłem powodem dla większej ilości ofiar, które były bezcelowe?
Koniec przemyśleń przyszedł wraz z końcem podróży. Znalazł swój cel w którym zapewne spędzi trochę czasu, rozwiązując "zagadkę" porywacza dzieci
-Witaj, jestem shinobi z Suny. Dostałem misję której celem jest wytropienie porywacza dzieci, dobrze trafiłem?
Zapytał się faceta w średnim wieku, jeżeli to o niego chodziło, przedstawił się jako Saisei i kontynuował rozmowę w której chciał się dowiedzieć jak najwięcej o człowieku którego szukał.

 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Lily » 26 lis 2019, o 14:28

Sposób podróży był jednym z najwygodniejszych i najszybszych jakie świat ninja oferował. Shouta był tym szczęściarzem, że po zyskaniu nowych genów wpadły mu w ręce również nowe techniki. Nie był to koniec. Rozwijał się niezwykle szybko a jeszcze wiele perspektyw miał przed sobą. Był to w zasadzie początek drogi ku wielkości.
Po dotarciu na miejsce mężczyzna zerknął na Twoją osobę i zdziwił się Twoją karnacją. Usłyszawszy jednak kim byłeś i skąd pochodzisz odetchnął spokojniej.
-Witaj, nazywam się Mitoshi. To z mojej inicjatywy powstało zlecenie. Czy mogę zaoferować coś do picia bądź jedzenia? - zapytał grzeczniej czekając na odpowiedź. Kultura widać dość wysoka. Klient od razu zaczął Ci wyjaśniać sytuację. W zeszłym miesiącu wioskę odwiedził nieznany mężczyzna, który oferował leczenie dzieci. Przedstawiał się jako wędrowny doktor, któremu zależało na poprawie jakości życia ludzi w Tsuchi no Kuni. Początkowo wszyscy byli podejrzliwi, lecz kiedy na pokaz wyleczył kilku chorych zyskał zaufanie niektórych jednostek. Paru rodziców odmówiło i nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego oraz podejrzanego, gdyby nie fakt zniknięcia osobnika oraz każdego dziecka w zeszłym tygodniu. Nie ma pewności, czy doktorek był w to zamieszany czy także stał się ofiarą. Jedyny trop jaki posiadają to góry w które ten wędrował po różnego rodzaju zioła.

Info:
- Jeżeli masz dodatkowe pytania, możesz je zadać.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 28 lis 2019, o 22:07

-Nie, dziękuję
Odmówił napicia się, nie potrzebował ani pić ani jeść od kiedy zyskał materiał genetyczny należący do Shokubutsu. Było to bardzo wygodne, dzięk itemu mógł w pewnym stopniu uniknąć zatrutego jedzenia i napojów
-Kolejny szalony doktor? Ta sprawa przypomina mi pewną którą byłem...nadal jestem zainteresowany...
Powiedział Mitoshiemu, zastanawiając się przy tym, jaką strategię można by obrać. Najlepiej, to dowiedzieć się jak wyglądał ten człowiek, jak wyglądały porwane osoby oraz wypytać o szczegóły
-Jak wyglądał ten człowiek? Jego ubranie było jakoś szczególne? Długo przebywał tej wiosce?
Zaczął zadawać pytania, na które liczył otrzymywać choćby proste odpowiedzi. Następnie dopytał się o te dzieci oraz o szczegóły jakie mogły przykuć jego uwagę w czasie odpowiedzi "dziadka".
-Dlaczego ktoś z Suny został poproszony o zajęcie się tą sprawą? Nie będę ukrywał, kryją się za tym spore pieniądze, które mogłaby otrzymać Iwa...
Czy w sojuszu nie było jednak tak kolorowo? Czy jednak nie wszystkie wioski były równo traktowane? A może tutejsza ludność nie ufa Iwie? W takim razie, skąd ta nieufność pochodzi? Czyżby władze ziemianki były równie beznadziejne co w Konoha?
 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Lily » 28 lis 2019, o 23:19

Odmowa poczęstunku nie została źle odebrana, byłeś w końcu na służbie i czas mógł mieć tutaj spore znaczenie. Czułeś zaś wewnętrzną satysfakcję z nowego odkrycia, że mimo upływu dni i ciągłego ruchu Twój organizm przestał domagać się jedzenia jak i picia. Rzecz niezwykle przydatna.
-W wiosce przebywał kilkanaście dni, znikał i wracał zawsze pomagać. Nabył nasze zaufanie, jednakże ciężko jest mi odrzucić podejrzenia w jego kierunku. Kiedy go nie było, wszystko miało się całkiem dobrze. Czy on jest sprawdzą bądź kłopoty przyszły za nim, sprawę trzeba rozwiązać. - zaczął Ci opisywać wygląd mężczyzny. Lat około czterdziestu, średniego wzrostu, krótkie blond włosy, ubiór przeważnie zawsze ten sam. Szara koszulka i spodnie, sandały a przy sobie miał zazwyczaj torbę medyczną. Patrząc na obecną porę roku, brązowy szalik i płaszcz też był by uchronić się przed zimnem. Dzieci zaś zniknęło dziesięcioro. Zapytany zaś czemu zlecenie trafiło do Iwagakure no Sato odparł ciut zawstydzony:
-Dostali zgłoszenie, jednakże nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Nie mam pojęcia czy Tsuchikage obecny nas zignorował bądź wioska na ten moment nie dysponuje żadnymi wolnymi i wyszkolonymi ninja. O sukcesach Sunagakure no Sato i ich rosnących wpływach słyszeliśmy nawet tutaj. Dlatego pytanie do Ciebie, nieznajomy z Piasku. Pomożesz nam? - zakończył. Drogę z której przybywał lekarz oczywiście Ci wskaże.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 29 lis 2019, o 00:49

-Saisei. Na pewno się tym zajmę
Podał rękę, kiedy ten wytknął mu, przynajmniej w zrozumieniu Shouty, że nie przedstawił się. Wszystko co mu powiedział starzec, prowadziło do jednego. facet wyparował, niekoniecznie z dziećmi. Jak ludzie potrafią łatwo kogoś zaszufladkować, tylko dlatego że jest obcy. Shouta w pewnym stopniu współczuł doktorkowi. W pewnym stopniu nawet się utożsamiał, czuł się jakby miał szukać samego siebie. Koniec końców, to właśnie on nosił trzy ciała w zwojach, w tym dwójkę dzieci...
-Nie ma co tracić czasu, jeżeli te dzieciaki żyją i są w niebezpieczeństwie, trzeba reagować jak najszybciej a nie siedzieć na dupie
Spojrzał się na starca i następnie, kiedy ten wskazał mu odpowiednią drogę, ruszył w kierunku gór, gdzie doktorek miał zwyczaj zbierać zioła. Jednak nie miał zamiaru tej podróży spędzić pod ziemią, tam poszlak raczej nie znajdzie. Tutaj musiał wykorzystać swoje nogi, ponieważ jeżeli gdzieś miały być ślady, prowadzące do rozwiązania tej sprawy, to właśnie na ziemi.
 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Yami Saiko » 30 lis 2019, o 00:42

Mężczyzna przyjął gest ręki i zapoznał się z Twoim imieniem. Tyle mu wystarczyło. Dostrzegał gotowość do działania w Twojej osobie, także nie zamierzał w żadnym stopniu Ci przeszkadzać i broń Rikudo wątpić w Twoje umiejętności. Odczucia Shouty natomiast były jakie były. Utożsamienie się z daną osobą nie było złe, jednak trzeba było liczyć na cień szansy, że jednak doktor mógł mieć jakiś udział w całym tym nieprzyjemnym porwaniu. Ilość dzieci znana, ścieżka również. Postanowiłeś przemieszczać się jak na typowego ninja przystało. Czemu nie pod ziemią? Ponieważ narażałeś się na pominięcie wielu potencjalnych śladów. Niezwykle mądrze. Szkoda jednak, że Uchiha nie nabył żadnych umiejętności tropicielskich. Odczuwał, że jednak sporo by mu pomogły w dzisiejszym dniu. Nie wiedziałeś więc czy gałązka na ziemi mogła coś oznaczać bądź być rzeczą niezwykle naturalną. Podróż ta trwała dobrą godzinę nim w końcu natrafiłeś piękną i majestatyczną polanę z zamarzniętym jeziorkiem. Śniegu było wiele, jednakże wciąż niektóre rośliny zdawały się upierać zaspom i funkcjonować. Dość zadziwiające, zwłaszcza przez wzgląd na porę roku. Nic jednak nie dostrzegałeś w okolicy. Jaką strategię obierze nas bohater?
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 30 lis 2019, o 02:08

No taak... Mistrzem śledzenia nie był, więc też to co mogło być jakkolwiek poszlaką, dla Shouty było tylko i wyłącznie niewyróżniającym się elementem otoczenia, który był perfekcyjny do ominięcia i nic więcej...
-Przydało by się kiedyś wreszcie zajrzeć do książek dla tropicieli... W takich momentach ich zdolności były by idealne
Powiedział pod nosem, sam do siebie. Bo do kogo innego miał mówić, ludzie byli chorzy, nikt po ulicach nie chodził... Też Morta na plecach nie było, można było sobie tylko ze sobą porozmawiać, jak to na zdrowego schizofrenika przystało...
Polanka była malownicza a rośliny na tym terenie zachowywały się w sposób nienaturalnie zdrowo. Był to materiał idealny do badania przed doktorków takich jak ten, którego właśnie szukał...
Skoro jakość nie była wystarczająca, postanowił sięgnąć po ilość a w tym był całkiem dobry za sprawą przeszczepu... jakby się tak zastanowić, jego życie aktualnie polegało na wykorzystywaniu zdolności shokubutsu... No ale wracając, postanowił stworzyć 5 klonów, z każdym mógł utrzymywać telepatyczną więź, tak więc rozproszenie się nawet i w promieniu 3 kilometrów nie było problemem. Prawda była taka, szukali na ślepo, jednak w szóstkę...więc powinno być to bardziej wydajne szukanie, nawet przy tak beznadziejnych zdolnościach tropicielskich.
Originales za to, jako że posiadał najwięcej zdolności, które mógł wykorzystać, aktywował swojego sharingana w celu poszukiwania jakichkolwiek źródeł chakry lub innych, nietypowych rzeczy. Ciągle przy tym będąc w kontakcie ze swoimi klonami.

5 klonów, każdy po 200pch = -1000pch
w Sunie jeden klon czyli kolejne 200pch
Używanie kagero jest tanie, ale powiedzmy na długi dystans i co jakiś czas anulowanie techniki... 100?

7000 - 1300pch = 5700pch


 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Lily » 2 gru 2019, o 12:28

Pierwsze spostrzeżenie to własne braki. Na szczęście nasz bohater miał pewne możliwości by pokryć znacznie większe ilości terenu, dzięki swojemu nowemu przeszczepowi. Posłał klony i te miały się rozglądać, na ślepo ale lepsze to niż nic. Utrzymywanie telepatycznej więzi z pewnością pomagało. Odczułeś jednak po chwili jakąś poprawę swojego stanu. Kilka wdechów i ciało zaczęło reagować lepiej. Objawy typowego przeziębienia zniknęły a sam poczułeś, jakbyś powrócił do pełni sił. Czego jeszcze nie wiedziałeś, to Sunagakure no Sato zdołało nabyć lek i wyprodukować go na masową skalę od momentu jak opuściłeś wioskę. Fakt niezwykle pocieszający, zwiększający na pewno szansę powodzenia przy obecnym zleceniu.

Ze wszystkich kopii tylko dwie miały jakiś sukces. Dostrzegły w odległości od siebie (każdy) jaskinie (jeden klon ujrzał jedną, drugi klon ujrzał drugą). Czy mogło w nich być coś interesującego? A może to po prostu zwykła zmyłka i strata czasu?

Sharingan został aktywowany lecz w obecnej pozycji nie dostrzegłeś niczego w pobliżu. No może oprócz jakiegoś zająca, który skakał gdzieś na boku.


Info:
- Event Morowe powietrze zakończony. Postać nie ma już dyskomfortu ani ujemnych statystyk. W przypadku napotkania jakiejkolwiek żywej istoty, ta również będzie zdrowa.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 2 gru 2019, o 16:15

Poczucie siły to coś nowego od dłuższego czasu. Było to dość dziwne uczucie, ale dlaczego miałby narzekać na to, że minął mu katar? Czyżby w jakiś niecodzienny sposób, zaraza została pokonana? Dziwne... jednak nie miał teraz czasu na zastanawianie się przesadne nad tym. Jego myśli były zajęte inną sprawą w której nie miał aktualnie wiele szczęścia... tym bardziej, że znów znalazł pieprzone jaskinie
-Czy kiedykolwiek, jakakolwiek sprawa związana z dziećmi, nie będzie się odbywać w jaskiniach?
Westchnął, spokojnie idąc w pobliże jednej z jaskiń. W czasie kiedy on szedł, jeden klon wrócił do niego i oddał chakrę. Pozostałe dwa, których poszukiwania nie szły najlepiej, postanowiły dołączyć do pozostałych. Końcowym efektem tej "roszady", był taki rozstaw: dwa badały jedną jaskinię, dwa drugą a Shouta był przy wejściu do jednej z nich, tej która była bliżej. Jednak nie wyłączył sharingana, czuł że jest jakoś lepszy w kontrolowaniu zużycia energii, więc nie musiał go tak oszczędzać jak kiedyś.
Klony za to nadal, teraz jeszcze bardziej po omacku, szukały czegokolwiek co może przypominać zwłoki, rzeczy personalne i wszystko to, co było wyraźnym śladem który mógłby doprowadzić Shoutę do rozwiązania tej sprawy. Musiał się wreszcie o coś "zaczepić", znaleźć nitkę prowadzącą do kłębka...

5700 - 40pch = 5660 pch
 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Yami Saiko » 4 gru 2019, o 19:22

Motyw jaskiń i wszelkiego potencjalnego zła w nich ukrytych zaczynał już trochę irytować, drażnić ale i żenować. Tak trudno o jakimś miły domek na wzgórzu obok jeziorka z ogródkiem na tyłach? No nic. Nasz bohater postanowił sprawdzić jedną i drugą. Kisei bunshiny idealnie nadawały się do roli mięsa armatniego i żywej tarczy. Znacznie słabsze od oryginału, wytrzymalsze jednak niż większość znanych klonów. Każdy jednak miał problem w postaci panujących wewnątrz ciemności. Jakakolwiek latarka, proste Ninjutsu bądź prosta pochodnia poprawiłaby sytuację. Każdy się potykał, przewracał, uderzał w najbliższe ściany. Warunki utrudniały szybsze poruszanie się. Nie mogło więc zdziwić, że przejście - w praktyce - od początku do końca jaskiń zajęło im wiele minut. Niestety, nie wyglądało na to by obecnie mogły odnieść sukces.

Oryginał natomiast stał i obserwował. Jego oczy, które posiadały duży potencjał starały wyłapać się jakieś źródła energii wokół. Nic się nie zmieniło.

Być może strategia była zła? A może jednak trzeba było się czymś wspomóc?
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:
 
Posty: 1251
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Shouta » 6 gru 2019, o 01:25

Siedząc tak sobie i wiedząc, jak bardzo idiotycznie wyglądał w tej sytuacji, westchną przeklinając ten dzień w którym nie pomyślał "może by tak zabrać ze sobą latarkę?". Już nachodził się po jaskiniach, ale nie... nie nauczył się że potrzeba jakiegoś źródła światła, żeby poruszać się po jaskiniach. Musiał chwilę się zastanowić, co mógł zrobić w tym momencie. Wrócić do wioski i zrobić z siebie idiotę? Olać te pieprzone jaskinie?
-Cholera jasna
Zaklął dość głośno, zastanawiając się co można zrobić. Wstał z ziemi i wziął do ręki losowy patyk. Gdyby tylko miał możliwość rozpalenia ognia, było by o wiele łatwiej, mógłby nawet całą jaskinię zaściełać ogniem...
-O...
Zastanowił się, spoglądając na wejście do jaskini przy którym był. Przeszedł mu przez głowę pomysł zalania jaskini, jednak co by mu to dało? Na pewno jedną rzecz... był w stanie widzieć chakrę, jeżeli będzie widział od czego odbijają się techniki, będzie miał dokładny obraz tego, gdzie się znajduje... I wcale nie musiał zalewać od razu całej jaskini, wystarczyło żeby wypuszczał z dłoni strumień wody nasączonej chakrą...
Z zachwytu rzucił patykiem za siebie i dał znac klonom, żeby wróciły do niego. Następnie, wessał całą ich chakrę spowrotem, wraz z ich ciałami do siebie i postanowił wykonać manewr, który powinien teoretycznie oszczędzić mu zrobienia z siebie pośmiewiska...
Mając swoją energię w swoim układzie chakry a nie jakiś podrzędnych klonów, wykorzystując technikę Suihachi niczym ślepiec, do analizowania terenu, ruszył do jaskini, miotając strumieniami wody dookoła i obserwując wszystko swoimi czerwonymi oczami.

 
Posty: 388
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: [A] Shouta - Poszukiwania

Postprzez Lily » 7 gru 2019, o 20:18

Brak sprzętu był problemem i o ile nasz bohater miał możliwość powrotu do wioski szybkim tempem, wolał jednak udaremnić pojawienie się komentarzy na temat nieprzygotowania. Co więc dalej? Uchiha postawił na alternatywne rozwiązanie. Z boku wyglądające na kompletnie głupie, zwłaszcza kiedy doda się motyw oblewania własnej osoby wytworzoną wodą (przez odbijanie się od ścian itp.) podczas panującej i trwającej nadal zimy. Motyw z techniką musiałeś użyć kilka razy, dalej mając problemy z ciemnościami. Kompletnie przemoczony zaczynałeś odczuwać większy chłód niż dotychczas, organizm z pewnością będzie właściwie na to reagował o ile nie pokonasz bonusowego problemu. Czy jednak coś osiągnąłeś? Zdecydowanie tak. Być może byłeś ślepy, jednakże suiton składał się z Twojej chakry a tę mogłeś ujrzeć sharinganem. Na końcu jaskini woda zaczynała powoli się obniżać i to tempem innym, niż sugerowałaby twarda powierzchnia. Czyżby pod tobą było jakieś przyblokowane wejście, nie będące kompletnie szczelne?
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 1015
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Następna strona

Powrót do Ranga A

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron