Znaleźna sprawa #10

Na potrzeby Misji Samodzielnych rangi D.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Znaleźna sprawa #10

Postprzez Kusabana Yuuna » 23 lut 2021, o 02:42

Ciężko powiedzieć, dlaczego akurat do mnie trafiło to zlecenie, ale dzisiejszego poranka przysłano mi list z kolejną misją. Chciałabym, by zaczęli mi przysyłać coś poważniejszego, niż takie pierdoły, które do niczego nie prowadzą, ale wiedziałam dobrze, że to nic złego, że to właśnie takie zadania trafiają się mnie. To też ktoś musiał robić i najpewniej nie było po prostu nikogo innego dostępnego. Tak lubiłam o tym myśleć, że jeśli nie ja, to nikt tego nie zrobi.


Sam list nie był długi, a odebrałam go dosyć szybko. Jak zwykle, zadanie okraszone symbolem D. Więcej nie oczekiwałam. Szybko, bo szybko, zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Jakby się tak zastanowić to wciąż nie powiedziałam, co było w liście, a skoro już tam idę, to chyba trzeba. No więc chodziło o zebranie pewnej rośliny z lasu nieopodal osady. Był w tym jeden plus, z tym zwojem mogłam wyjść z wioski przynajmniej na trochę i nikt nie zadawał głupich pytań, ale dalej czas miałam ograniczony, bo do wieczora, potem strażnicy mają zadanie zdać raporty, a od samego poranka szukać tych, którzy nie powrócili z jakiegoś powodu. Tak jakbym to ja miała nagle uciekać... Ale zasady to zasady. Musiałam ich przestrzegać. Dostałam nawet mapę z zaznaczoną okolicą poszukiwań. Samą roślinę nazywano dziwnie. Nazwano ją zębatym liściem. Właśnie tym się cechowała, ząbkami na liście i to właśnie ich miałam poszukiwać w zaznaczonym miejscu.


Tak więc opuściłam osadę po chwilowej odprawie na bramie, droga do lasu nie była długa, zajęła mi jakieś trzydzieści minut, może chwilę dłużej. Nawet nie musiałam zbaczać z trasy za bardzo, znaczy się ze ścieżki, bo jedna, niewielka prowadziła akurat w głąb lasu. Sam las nie był mi nieznajomy, zawsze sądziłam, że pełno tutaj wszystkiego i nawet miło było się w nim choćby na trochę znaleźć. Miałam ze sobą torbę tak samo jak i kij. Nie mogłam przyjść tutaj zupełnie nieprzygotowana, chociaż... Zastanawiałam się trochę, jak ta roślina wygląda, czy naprawdę od razu ją rozpoznam po tych zębatych listkach? Będą aż tak widoczne, czy może to tak małe ząbki, że zupełnie tego nie rozpoznam na pierwszy rzut oka? Skąd w ogóle mogą wiedzieć, że rozpoznam to od razu, skoro tego nie widziałam? Ah, mogłam przejść się przed wyjściem do jakiegoś alchemika, albo na targ i podpytać coś więcej... Zaczęłam więc się rozglądać. To były liście, na pewno nie z drzewa a z jakiegoś krzaka, dlatego nie szukałam niczego w górze, a skupiłam się na wysokości maksymalnie do pasa. Wiele mi to nie pomogło, bo do pasa rosła cała masa krzaków z różnego rodzaju liśćmi, nawet i jakimiś owocami, których tym razem zdecydowałam się nie zbierać, bo zajmie mi to za dużo czasu jak już zacznę, a potem co? Pełną torbę będę ich miała, tak się na nich skupię, że zapomnę o tym, po co tutaj przyszłam od samego początku. Ugh... Chociaż musiałam przyznać, że bardzo mnie w trakcie korciło, bo jak tylko widziałam jakieś dzikie owoce, to myślałam o kolejnych interesujących wypiekach, których mogłabym spróbować dzięki nim.


Rozglądałam się uważnie. Naprawdę nie wiedziałam, że zejdzie mi z tym na tyle długo, że w pewnej chwili naprawdę zwątpiłam. Zatrzymałam się pod jednym z drzew, by odpocząć i złapać oddech. Musiałam przyznać, że było tutaj miło, słonko też nie przesadzało dzisiaj z grzaniem, ah, aż dziwne, że nikogo w tym lesie nie spotkałam. Wydawało mi się, że będzie się tutaj kręcić więcej ludzi, zwłaszcza że szłam ścieżką, nim zeszłam w las. No trudno, widocznie się myliłam, kto się nie myli, ten nic nie robi. Wzruszyłam ramionami i wstałam na równe nogi. Należało wrócić do poszukiwań tego dziwnego krzaka, albo liścia, albo rośliny... Cokolwiek to było. Zdecydowałam się w końcu przyśpieszyć swoje poszukiwania. Nie bez powodu mówili, że mam sokole oko do takich rzeczy, bym teraz nie znalazła tego, co mi polecili odnaleźć. Udowodniłam to już nie raz. Skupiłam się teraz bardziej i znowu minął jakiś czas. Byłoby łatwiej gdybym mogła go nieco dokładniej tutaj śledzić. Trudno! Jak słońce zajdzie to zajdzie, raczej sobie poradzę, nim tak się stanie... Eh, chyba przestawałam w to wierzyć.


Rzadko bywało bym chciała się poddać, teraz nawet nie byłam blisko, szukałam ile sił, aż w końcu dostrzegłam jakieś dziwaczne liście, które rosły na jednym z krzewów. Zbliżyłam się szybko, no i rzeczywiście, miały wystające ząbki, takie dziwaczne i niewielkie. Z odległości nieco świeciły się na kolor biały. Słowo daje, że gdybym nie była skupiona, to bym tego nie znalazła. Wreszcie to jednak miałam, założyłam rękawiczki, które zabrałam z domu. Brakowało jeszcze tego by to coś mnie pokuło, albo pokąsało. To było wystarczające zabezpieczenie, które pozwoliło mi na zebranie kilkunastu próbek tej rośliny. Zastanawiałam się przez moment czy oni wiedzą, że może być kłująca, skoro nawet o tym nie wspomnieli... No nic, trochę dziwnie nosić przy sobie coś takiego, ale przez kilka godzin przeżyję.


Sam powrót był spokojny, nie wiedziałam tylko, że zajęło mi to tyle czasu, naprawdę, wszystko dotarło do mnie dopiero przy bramie. Było już grubo po południu, a ja dopiero zrobiłam się głodna, jak zobaczyłam strażnika jedzącego obiad. To nie był najlepszy znak, ze czas przelatuje mi między palcami i nic nie mogę z tym zrobić. Przy bramie rozliczyłam się dość szybko. Samą roślinę odniosłam czym prędzej temu kto wystawił to zapotrzebowanie, czyli właściwie do miejsca odbioru zleceń, oni już przekażą to dalej. Wzięłam to co mi się należało i mogłam się stamtąd urwać, najlepiej do domu na obiad, a potem zobaczymy.

MK:KaiKwiatki
 
Posty: 48
Dołączył(a): 5 sty 2021, o 08:45
Ranga: Genin

Re: Znaleźna sprawa #10

Postprzez Chinoike Rai » 23 lut 2021, o 02:47

Akcept. Wiadomo - bank.

Gracz otrzymuje:
+ 1 Misja D
+ 1 PD
+ 5 PN
+ 200 Ryō
Inne wynagrodzenie:

Potrzebujesz sprawdzenia misji samodzielnej, misji od przedziału od C do S? Be my guest, wyślij wiadomość na PW lub zagadaj <3
Obrazek

Misje (2/3)
- [B] Hoshigaki Kujira - Tylko jedno w głowie mam... (Zwojowa)
- [B] Hoozuki Anzou i Taka - Ku bogom się zwracamy... (Zwojowa)
- Zarezerwowane
 
Posty: 495
Dołączył(a): 6 mar 2019, o 03:52
Ranga: Tokubetsu Jōnin


Powrót do Samodzielne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników