[D] Na budowę trzeba iść

Na potrzeby Misji Samodzielnych rangi D i C.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[D] Na budowę trzeba iść

Postprzez Takara » 15 maja 2019, o 15:19

Kolejny dzień, kolejna misja najniższej rangi jak istniała. Niestety, nie była to historia o przyjaźni i nienawiści, ani o mieczach i stali, ani o dobrze i źle, ani o żadnych innych rzeczach tego typu. To była aż dziewiąta misja rangi D, na jaką wyruszył Takara. Była ona stosunkowo prosta. Miał najzwyczajniej w świecie pomóc przy budowie domu dla nowej rodziny mającej zamiar zamieszkać w jego wiosce. Lubił on pomagać ludziom w potrzebie - tak długo jak była ona realna - dlatego nie miał większych problemów z zadaniem jakie otrzymał. Tak naprawdę, każda misja na tym polegała, ale ta była w jego oczach bardziej bezpośrednia. Nim dotarł do celu, miał jednak kawałek drogi do przejścia. Sam dom stawiali na obrzeżach wioski, pewnie dlatego że im dalej od centrum, tym większy spokój panował na dzielnicach. Genin nie znał się na tym, więc mógł tylko zgadywać jaki był powód takiej decyzji.

Poświęcając czas na takie przyziemne myśli, nim się obejrzał był już przed “domem”. Na ten moment, było to tylko parę drewnianych bali ustawionych tak, by kształt chałupki był jasno widoczny. Miał być to domek jednorodzinny, więc wiele do zrobienia nie było - przynajmniej według osoby która na konstrukcjach się nie znała. Był tylko pewien problem. Nie widział wokół żadnych robotników, ani ewentualnego małżenśtwa pragnącego wybudować to mieszkanko. Zastanawiając się nad tą sprawą parę minut, uświadomił sobie problem. Zjawił się zbyt wcześnie. O tej godzinie to jedynie sklepikarze wstawali by przygotwać się na nadchodzący dzień.
Nie widząc zbyt wiele do roboty, Taka usiadł w specyficznej pozycji na ziemii i zaczął medytować. Było ku temu parę powodów. Głównym był fakt, iż ta czynność uspokojała go i często wprowadzała w stan głębszych przemyśleń - oczywiście jak na 13-latka. Poza tym, słyszał plotki od pewnej osoby że w jakiś sposób medytowanie było w stanie powiększyć jego zasoby chakry. Takara nie miał pojęcia czy była to prawda, a jeżeli tak, to czy nie chodziło o jakiś bardziej specyficzny rodzaj medytacji. W końcu była ich tona. Bonus był raptem taki, że czuł się on trochę bliżej natury. Z tego stanu ocknął się dopiero gdy na terenie budowy pojawiły się inne osoby. Natychmiast podskoczył z ziemi i zasalutował człowiekowi, wyglądającemu na szefa. Ten “szef” nie wyróżniał się niczym innym od reszty, poza aurą i doświadczeniem w oczach.
- Takara, genin Suny, zgłasza się do pomocy w budowie! - powiedział energicznie, jakby znajdował się w jakiejś armii… ahh... no tak. Shinobi. Starszy mężczyzna, mający pewnie około 60 lat spojrzał na niego i zaczął wędrować po nim wzrokiem. Prawdopodobnie oceniał on jak bardzo będzie przydatny w pracy. Nieporzebnie. Chłopak planował pokazać się z jak najlepszej strony, tak by ludzie śpiewali pieśni o bohaterskim Kasurage, ratujących ludzi z opresji poprzez budowę domów.
- ...miejmy nadzieję że masz więcej siły niż na to wygląda. Teraz zajmiesz się noszeniem bali z paroma innymi osobami. Brakuje nam około 20. Jak już się z tym uporacie, to znajdę Ci jakieś inne zajęcie. Pewnie wejdziesz na dach, bo wy shinobi się znacie na tego typu rzeczach. - powiedział mu dorosły mężczyzna machając na koniec ręką, jakby mówił oczywistą rzecz. Właściwie to to robił. Na tą informację, młody genin udał się z innymi pracownikami do miejsca gdzie przechowywane były bale. Najpewniej importowane spoza wioski, gdyż Sunagakure nie było znane z posiadania wielkich ilości drewna. Na tą myśl Takara zatrzymał się. Dlaczego ludzie w Sunagakure stawiali dom z drewna?... Widać że jacyś szaleńcy się do nich wprowadzili. Zazwyczaj domki w wiosce były z gliny, która zapewnia lepszą temperaturę wewnątrz. Nie zamierzał on jednak kwestionować gustów osób, które chciały być unikatowe w całej wiosce. Mógł tylko mieć nadzieję że te bale tak naprawdę będą zalewane gliną w jakiś magiczny sposób.
Od noszenia były 4 osoby, włącznie z nim. Umówili się tak, że będą brali po dwie bale w parze. Jedna leżałaby na ich lewym barku, a druga na prawym. Genin dodatkowo użył Hari Raien, żeby przy każdym “okrążeniu” zabrać dodatkowe dwa bale, ciągnięte przez włosy. Dopiero po godzinie mieli oni chwilę by odsapnąć. Według Takary, to zajęcie było strasznie męczące - nawet dla niego, osoby która powinna być bardziej wytrzymała od przeciętnych roboli. Na szczęście klimat go tak nie raził jak innych. Po krótkim odpoczynku, szef kazał wskoczyć mu na przyszły dach i pomóc w jego stawianiu. Blondyn posiadał umiejętność zwaną Kii Nobori no Waza, co czyniło robotę wyjątkowo łatwą i szybką. Tak wyglądała jego praca przez większość dnia. Kiedy robotnicy stawiali ściany, on z pomocą dwóch starszych chłopaków od niego, zajmował się dachem. Sam genin po skończeniu swojej roboty, glebnął się na ulicy i dyszał jak pies - z ozorem na wierzchu. Już dawno temu zrzucił parę warstw ubrań, pozostawiając na sobie tylko spodnie i sandały shinobi. Najwyżej trochę się opali. Zauważył nagle nadlatujący do niego obiekt i złapał go w swoje spocone dłonie, z nadzieją że nie było to nic ostrego co go pokaleczy. Tak naprawdę, była to najzwyklejsza butelka wody.
- Dziękuję! - krzyknął zbawicielowi, kimkolwiek on był i zaczął w szybkim tempie ją opróżniać. Szkoda tylko że ze sobą nic nie wziął do picia i musiał polegać na innych. Aż przypomniała mu się jego pierwsza misja rangi C, którą tak niedawno wykonywał. Nie chciał zbyt bardzo polegać na innych, co było trochę dziecinne z jego strony.

Niedługu później, robota się skończyła, a Takara dalej nie miał wypoczynku. Musiał uciekać z domku nowych członków Suny z dość prostego powodu. Rodzina składała się z męża i żony, którzy oczekiwali dziecka. Owa dama pocałowała Kasurage w policzek, tak na podziękowanie - chociaż chłopak wcale nie wątpił że ma branie. Niestety, nie spodobało się to zbyt bardzo jej małżonkowi, który postanowił jak najszybciej go pogonić. Nie chcąc poznać wściekłości zakochanego faceta na własnej skórze, genin ulotnił się z miejsca zdarzenia, by poinformować władzę o wykonanym zadaniu. I się umyć. To drugie było nawet ważniejsze.
 
Posty: 98
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 18:23
Ranga: Chūnin

Re: [D] Na budowę trzeba iść

Postprzez Maji Seitaro » 15 maja 2019, o 21:13

Akcept
Gracz otrzymuje:
+ 1 Misja D
+ 1 PD
+ 5 PN
+ 200 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2001
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin


Powrót do Samodzielne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników