[D] Cicha woda szaty rwie

Na potrzeby Misji Samodzielnych rangi D i C.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[D] Cicha woda szaty rwie

Postprzez Uchiha Miyuki » 29 cze 2019, o 18:25

Miyuki otworzyła oczy. Nad sobą ujrzała bezkresny błękit nieba i obłoki, skłębione i białe niczym najbardziej spasione owce. Spróbowała wstać, ale nie dała rady. Obolałe plecy niemal wrzeszczały o chwilę spokoju od kolejnych wypraw w nieznane zakątki Hi no Kuni. Leżała na gęstej, bardzo zielonej roślinności, elastycznej i miękkiej niczym droga wykładzina. Czuła się słabo, nieco oszołomiona, ale poza bólem w odcinku szyjnym nic ją nie bolało. Przez dłuższą chwilę trwała w bezruchu, nie myśląc, nie planując, po prostu odpoczywając. Pozwalała chmurom swobodnie wędrować po nieboskłonie, choć cały czas miała niejasne wrażenie, że wystarczy pstryknąć palcami, żeby znikły, zatrzymały się lub zawróciły. W jakiś sposób obłoki ciągnęły nie tyle po niebie, co w jej umyśle. Łagodne, lecznicze, bezmyślne runo skojarzeń pozwalające jej uspokoić głowę przed powrotem do wioski. Czas na łące płynął dziwnie wolno, jak gęsta melasa wylana z przechylonej butelki.

Nie miała pojęcia, czy długo tu leżała. Kiedy wreszcie znalazła dość siły, by dźwignąć się na łokciach, ujrzała dzikie wrzosowisko, łagodne pagórki pokryte różnymi barwami zieleni, wielkie głazy rozrzucone niczym domino i połyskliwą, wartką rzekę. Na kamienistym brzegu przykucnęły dwie, smukłe postacie. Prały jakieś łachy z brudnej brei. Bystry nurt wlókł w czystym szkle wody długie, brudno brązowe smugi. Oliwkowe ramiona praczek poruszały się miarowo, a wygięte kości grzbietowe wyglądały jak końcówka starczej laski. Nawet ćwiczone chyba jeszcze w łonach matek chińskie akrobatki nie potrafiłby złożyć się w taki paragraf.

Uchiha obserwowała tę osobliwą scenę w ciszy. Było coś niesłychanie nienaturalnego w ich pozach, pochyleniu ramion, układzie ud i łydek. Wtem coś poruszyło się pośród otoczaków, tuż przy nagiej stopie jednej z dziewcząt. Królik? Miyuki wytężyła wzrok, wciąż podpierając się rękoma. Nie...Jaszczur? Wystający, mikroskopijny ogon. Długi, cały w łuskach poruszający się rytmicznie to w prawo, to w lewo. Niemal wężowy. Albo... Nim zdołała dojść do porozumienia z własnymi myślami, a głównie wyobraźnią, po okolicy rozbiły się kobiece wrzaski w akompaniamencie znikającego z woali zieleni zwierzęcia. Kobiety trzepotały rękoma niczym harpie, krzycząc przy tym nieomal do zdarcia gardła. Czerwonowłosa poruszyła się słabo, zaciekawiona. Usłyszawszy irytujące nuty mimowolnie odwróciła głowę w kierunku damskiego pierwiastka, który w chaosie wypuścił ze swych dłoni jedwabny materiał. A ten, chcąc nie chcąc, wyfrunął wraz z kolejną porcją wody. Oho, zaczyna się. Sylwetki po chwili przestały ujadać jak wściekłe chichuachua zza ogrodzenia somsiada. Zamiast tego, jedna z nich skierowała ledwie widoczny palec w kierunku Miyuki.

— Ej ty tam! Jak cię zwą? — krzyknęła jedna z nich, zdecydowanie młodsza i jurniejsza, niż ta, która znajdowała się po prawicy. Miyu w planach miała udawać, że nic nie widzi. Na poparcie własnej myśli rozejrzała się po okolicy szukając czegoś, co mogłoby pozwolić jej na usprawiedliwienie. Marzenia ściętej głowy. Bezleśne zbiorowisko nie wybaczało błędu, tak samo jak brak żywej duszy w promieniu najbliższych paru kilometrów.

— Miyuki — mruknęła wiedząc, że właśnie pakuje się w bagno. A raczej kolejne zadanie, którego wolałaby uniknąć. Niemniej jednak im szybciej spełni prośby czarującej młódki, tym szybciej będzie mogła się wynieść. A kto wie, może przy okazji zgarnąć przyjemną garść złocistych monet. Czerwonowłosa uniosła się na nogach i powoli przemaszerowała w kierunku obu kobiet, które zatapiały palce w puklach tak, jakby w planach miały zostać co najmniej łyse.

— Mogłabyś nam pomóc? Nasz pan... Masaru, kazał wyprać drogocenne szaty. Jeśli ich nie oddamy, każe nas wychłostać. Nie umiemy pływać... Możemy ci zapłacić, 200 ryo. To dobra nagroda prawda?

— Tak, tak, dokładnie — zawtórowała starsza, miętoląc w palcach szmaciany materiał. Choć głos miała tak zachrypnięty, że ledwo dało się zrozumieć słowa.

Uchiha przymknęła na chwilę powieki, a prawa brew podskakiwała jej rytmicznie.

— No dobra — wydęła w końcu. — 200 ryo i ani grosza mniej. Jak wyglądał ten materiał?

— Tycjan. Taki bardziej... pomarańczowy. Popłynął z nurtem w tamtą stronę — to mówiąc wskazała kierunek.

Nie szczędząc czasu na zbędne pogaduszki ruszyła wzdłuż potoku. Cały czas obserwowała całą jego rozpiętość w poszukiwaniu wystającego znad powierzchni materiału, albo choćby niemrawej barwy skąpanej pod taflą. Z trudem przełknęła ślinę. Wydawało jej się, że drogocenna szata zniknęła na dobre w rękach bóstwa wody. A wtedy wszystko, cóż, jak krew w piach. Truchtała jeszcze chwilę, zatrzymując się dopiero w momencie, w którym ujrzała charakterystyczną barwę, a wraz z nią ciągnąca z wolna materiał. Był długi niczym syreni ogon. Na powierzchni unosił się nieomal jak morska piana.

Szybko oszacowała potencjalną głębokość, która na tym odcinku sięgała maksymalnie metra pięćdziesiąt. Akcja-reakcja. Cofnęła stopę i wyskakując w przód sięgnęła zimnej cieczy. Impet rozbicia się ciała o taflę rozlał jej część po brzegu. Miyuki, wyłaniając się spod powierzchni ściągnęła palcami mokre kosmyki i złapała dłonią materiał. Rzeka ciągnęła ją w dalsze wojaże, a zgodnie z wiedzą dziewczyny do części, w której królują wiry i prędkość tak duża, iż nie zdołałaby się wydostać. Wystające konary znacznie ułatwiały sprawę. Uchiha pozwoliła, by woda niosła ją aż do jednego z nich. Będąc na wyciągnięcie ręki, pochwyciła go w obie dłonie i powoli wspinała się na brzeg.

Cała przemoczona, wraz z ciążącym materiałem, wróciła do kobiet. Teatralnie zrzuciła go w ichnią stronę i wyciągnęła dłoń, która po chwili wypełniła się obiecaną zapłatą.

Obrazek
это просто иллюзия
 
Posty: 35
Dołączył(a): 5 cze 2019, o 04:42
Ranga: Genin

Re: [D] Cicha woda szaty rwie

Postprzez Nanoha » 29 cze 2019, o 21:14

Akcept
Gracz otrzymuje:
+ 1 Misja D
+ 1 PD
+ 5 PN
+ 200 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak


Powrót do Samodzielne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników