CE Uchiha Haruki

W dziale tym prowadzone są tematy przygód kandydatów na Chūnina. Na każdego gracza przypada jeden temat.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 00:45

Mój pomysł okazał się najlepszy, więc wzięliśmy się za jego realizację. Praca trwała stosunkowo krótko. Transport wodny był już gotowy, a my nasączyliśmy kunaie własną krwią. Weszliśmy na tratwę i ruszyliśmy w kierunku Kirigakure, a właściwie to... po prostu w kierunku lądu. Rekiny prędko nas wyłapały, rozpoczynając atak. Miotanie bronią pozwoliło nam jednak je odpędzić, aczkolwiek okazało się, że moi towarzysze przez przypadek upaćkali tratwę krwią, która sprowadziła jedną z grup bestii właśnie do nas. Kretyni! A mogło być tak pięknie. I jeszcze teraz pytają, czy mam kolejny pomysł na zmylenie przeciwnika. Unoszę delikatnie jedną brew, z politowaniem mierząc wzrokiem całą trójkę. W szczękach niebezpieczeństwa szybko jednak wpadam na kolejny pomysł, który będzie ostatnią deską ratunku. Przypływ adrenaliny zmusza mnie do otwarcia ust.

- Hana Kahen Tōsō! - krzyczę, składając jednocześnie wymagane pieczęci. Rzecz jasna wykonuję jutsu w taki sposób, by nie zakłócił chakry moich kompanów, a jedynie zadziałał na rekiny. Mam ogromną nadzieję, że nie popełniam właśnie życiowego błędu. I choć wiem, że insekty klanu Aburame są odporne na iluzje, to jednak w tym przypadku jest całkiem inaczej. Te stworzenia mają o wiele bardziej rozwinięte zmysły, więc powinny być podatne na moje ataki. Płatki róż zaczną "wyżerać" im skórę, co z pewnością je wystraszy i stąd odpędzi.


Hana Kahen Tōsō 華花片逃走 Flower Petal Escape
[left][z][/z]Ranga:[/left] C [left][z][/z]Klasa:[/left] Uzupełniająca
[left][z][/z]Typ:[/left] Genjutsu
[left][z][/z]Klasyfikacja:[/left] Iluzja
[left][z][/z]Pieczęci:[/left] Tygrys → Niedźwiedź → Tygrys → Koń → Wół
[left][z][/z]Koszt:[/left] Standardowy
[left][z][/z]Zasięg:[/left] N/D
[left][z][/z]Wymagania:[/left] -
Opis:
Technika wykorzystywana do ucieczki z czyjejś iluzji. Po złożeniu pieczęci i skumulowaniu chakry zamieniamy się w wirujące płatki róż, które następnie atakują przeciwnika wyżerając jego skórę. Oczywiście jest to tylko iluzja, która daje nam czas do zadania przeciwnikowi potężnego ciosu.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 00:52

Wygląda na to, że się nie przeliczyłeś. Rekiny zaczęły uciekać, a wy już spokojnie płynęliście. Po jakiejś godzinie zerwał się sztorm. Ale to potężny. Następnie słyszycie potężny głos jakby ze wszystkich stron jednocześnie.
Jestem Zeus. Oddajcie mi ofiarę a sztorm zostanie zatrzymany. Sprzeciwcie mi się, a go wzmocnię. Czekam dziesięć minut.
Po tej wypowiedzi sztorm zelżał, ale nadal tu był. Nagle odezwał się idiota od walenia rekinów w łeb.
A może tak walnąć go z wiosła w łeb?
Nie wiem, czy ma wrodzoną głupotę, czy nabytą, ale dwóm towarzyszom już działa na nerwy. Czy posiadaczowi sharingana również? No i pytanie co dalej.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 01:05

Gdyby ten egzamin brał udział w konkursie na zbieg absurdalnych okoliczności, to zapewne wygrałby główną nagrodę. Samo pozbycie się rekinów poszło zgodnie z planem, gorzej z tym, co stało się godzinę później. Wielki "Zeus" przywołał sztorm i żądał ofiary w zamian za zaprzestanie swoich katastroficznych czynów. Poważnie? Gdzieś tutaj są ukryte kamery? W każdym razie, następne pytanie durnego chłopaka z drużyny po raz kolejny wyprowadziło mnie z równowagi. Zresztą pozostałą dwójkę towarzyszy również. Nie trzeba było długo oczekiwać mojej reakcji. Odwróciłem się w jego kierunku z uśmiechem na twarzy, formując pieczęci.

- Wybacz - wykrztusiłem, aktywując technikę Magen: Narakumi no Jutsu. Wytworzyłem w umyśle młodzieńca wizję, w której zostaje on zaatakowany przez rekiny, które z kolei powróciły, by nas zabić. Krwiożercze bestie wyskakują w jego kierunku w taki sposób, by ten musiał odskoczyć do tyłu i w efekcie wpaść do wody. Nie jestem pewien, czy "wręczenie" ofiary panu Zeusowi w czymkolwiek pomoże, ale przynajmniej tamten dureń przestanie irytować pozostałych. W dodatku nie będzie dowodu na to, że zginął przeze mnie. Ja tylko użyłem techniki, przez którą wskoczył do wody. Przetrwają najsilniejsi, a to jest egzamin, więc wszystkie chwyty dozwolone. Swoją drogą, ciekawe kto był na tyle głupi, żeby wysłać tutaj kogoś takiego... Że też mu nie wstyd. No nic.

Magen: Narakumi no Jutsu 魔幻・奈落見の術 Demonic Illusion: Hell Viewing Technique
[left][z][/z]Ranga:[/left] D [left][z][/z]Klasa:[/left] Uzupełniająca
[left][z][/z]Typ:[/left] Genjutsu
[left][z][/z]Klasyfikacja:[/left] Iluzja
[left][z][/z]Pieczęci:[/left] Wąż → Szczur
[left][z][/z]Koszt:[/left] Standardowy
[left][z][/z]Zasięg:[/left] N/D
[left][z][/z]Wymagania:[/left] -
Opis:
Tym razem tworzymy iluzje naprawdę strasznego wydarzenia w życiu przeciwnika. Może to być śmierć jego matki, przegrana walka itp. Taki widok sparaliżuje przeciwnika lub wystraszy go na tyle że stanie się on łatwym celem. Wadą techniki jest fakt że musimy znać dany fakt z historii tego przeciwnika.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 01:16

Przez użycie tej techniki ten głupol jedynie znieruchomiał. Pozostała dwójka kopnęła go i wpadł do wody. Sztorm całkowicie ustał a wy spokojnie dopływaliście do brzegu. Szkoda tylko, że w pewnym momencie łódź się zatrzymała. Jak tylko którykolwiek spróbował pójść na przód tratwy i wychylić się nad wodę, to trafiał w jakąś niewidzialną siłę, która go powstrzymywała. Było to jak ściana. Co gorzej, ta ściana jest teraz wokół całej tratwy. Dwójka geninów zaczęła biegać, obijając się o "ściany". Akurat teraz, kiedy do lądu i Kiri brakuje wam może ze sto metrów. I znowu nasz Uchiha musi wymyślić sposób na pokonanie kolejnej przeszkody. Rzeczywiście, ktoś może się bawić w ukrytą kamerę. Raz nawet usłyszeliście jakiś głośny śmiech ze strony wioski. Chyba ludzie dobrze się bawią, widząc jak shinobi robią z siebie idiotów.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 15:50

Co prawda moje działania nie zostały doprowadzone do końca, jednak paraliż wywołany strachem przed rekinami spowodował, że irytujący dzieciak był bezbronny. Pozostała dwójka bezlitośnie wrzuciła go do wody, co z kolei pozwoliło nam dalej płynąć, bo sztorm rzeczywiście ustał i już nie wrócił. Przez moment nawet brakowało mi jęczenia tamtego chłopaka, jednak myśl o tym, że jego porażka pozwoliła nam dopłynąć do celu prędko sprawiła, że przestałem o tym rozprawiać. W każdym razie, do Kirigakure brakuje nam około stu metrów, już widzimy brzeg, kiedy nagle... Tratwa się zatrzymuje. Gdy jeden z kompanów spróbował jakoś zareagować, natychmiast został odepchnięty przez niewidzialną siłę, która wytworzyła się wokół naszego "pojazdu". Bariera? Ktoś nieźle bawi się naszym kosztem. Wpadam jednak na pewien pomysł. Wyciągam z torby na uzbrojenie kunai, którym delikatnie rzucam do góry, by sprawdzić, czy klatka obejmuje również sufit. Jeśli broń normalnie przetnie powietrze, to zwyczajnie wyskoczę z bariery, aczkolwiek w przypadku, w którym ostrze odbije się i spadnie z powrotem na tratwę, będę musiał zareagować inaczej. Zaczynam otwierać swoje usta.

- Spróbujmy wydostać się dołem - mówię do całej reszty, łapiąc ponownie kunai i starając się wydłubać dziurę w tratwie. W ten sposób sprawdzę, czy bariera znajduje się również pod środkiem transportu. Jeśli nie, to zwyczajnie z niej wypłyniemy, uprzednio nurkując. Plan całkiem niezły, więc powinno się udać. Mam nadzieję, że wszystko zostanie zakończone sukcesem, nie chciałbym teraz odpaść, kiedy jestem tak blisko celu. Możliwe, że zdam ten egzamin, jeśli dobrze się postaram. Pomoc moich towarzyszy także będzie niezbędna.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 15:59

Kunai wyleciał w górę i spadł. Niestety, ale jak tylko spróbowałeś wyskoczyć górą, to ściany cię powstrzymały. Chyba ktoś nie zrobił sufitu, ale za to zrobił strasznie wysokie ściany. Co gorsza, nie możesz odbijać się od nich, bo same w sobie są strasznie śliskie i jak tylko ktokolwiek wskoczy na ścianę bariery, to od razu z niej zjeżdża. Pomysł, by polecieć dołem wydawał się sensowny. Jak tylko zrobiłeś dziurę, to dało się zejść pod wodę. Ale niestety, tak samo jak z pomysłem wyskoku. "Podłogi" bariera nie posiada, ale ściany sięgają samego dołu. Ale za to jak tylko wydrążyłeś dziurę w tratwie, to można było zauważyć, że coś pod tratwą świeci na mocny czerwony kolorek. Niby mocne światło, ale za tratwę nie wychyla się. Jak tylko chciałeś z pod wody wypłynąć, to zobaczyłeś, że to światło ma swoje źródło ze spodu tratwy. Na spodzie tratwy ktoś wypalił kilka znaczków, które świeciły dosyć mocnym czerwonym światłem.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 16:25

Tak jak przypuszczałem, oba pomysły zakończyły się fiaskiem. Podczas wykonywania drugiej czynności udało mi się jednak dostrzec coś interesującego. Ktoś wyrył na spodzie tratwy jakieś znaki, które skądś kojarzyłem. Może niezupełnie właśnie te, ale wiedza z akademii pozwalała mi myśleć, że to technika Fūinjutsu. Nie mam zielonego pojęcia jaka, aczkolwiek nie zmienia to faktu, że zapewne przez nią nie możemy się stąd wydostać. Swoją drogą, ciekawe jakim cudem ktoś ją tutaj umieścił, skoro własnoręcznie budowaliśmy tę tratwę zaraz po dostaniu się na wyspę. Coraz dziwniejsze rzeczy się dzieją albo zaczynam wpadać w paranoję. W każdym razie, postanowiłem coś z tym zrobić. Złapałem głęboki wdech i po raz kolejny zanurkowałem, podpływając do spodu "pojazdu", a następnie starając się wyrwać znaki za pomocą kunaia. Z całej siły ciskam bronią w drewno, robiąc wszystko, by tylko zniszczyć dzieło jakiegoś żartownisia. Mam nadzieję, że się uda, a przynajmniej powinno. Nie wiem, jak inaczej pozbyć się tego dziadostwa, toteż pozostaje mi po prostu zwykłe działanie siłowe.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 16:33

Znaki zostały wyryte, więc na wyrwanie małe szanse. No ale ryjesz w znaki. Znaki zostały przez ciebie zniekształcone, a to spowodowało załamanie poprawnego przepływu chakry, co dało zaburzenie bariery. Bariera stała się kompletnie widoczna. Też wydaje się słabsza, ale nie znikła całkowicie. W oddali widać też stojącą postać przed wioską. Postać ta była wysoka na metr osiemdziesiąt, wąska w barach i chudziutka. Miała na sobie czarny płaszcz z kapturem. Jego postawa wydaje się znajoma, ale nikt za nic nie może sobie przypomnieć czemu. W pewnym momencie można było zauważyć, że na barierze co jakiś czas na kilkanaście sekund pojawia się coś typu pęknięcie. Jednak nadal stała i nie znikła. Dwójka geninów waliła gdzie popadnie, ale chyba nie zbyt im to idzie. Chociaż w miejscu uderzenia na chwile nasila się światło i wraca do wcześniejszej formy.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 16:45

Zniekształcenie znaków spowodowało, że bariera stała się widoczna. Wynurzyłem się z wody, ponownie wchodząc na tratwę. W dłoni oczywiście ciągle dzierżyłem kunai. Dwójka moich kolegów uderzała w tarczę bez namysłu, a ja tylko stałem z tyłu i obserwowałem całe zajście. W dodatku ta tajemnicza postać, którą skądś kojarzę... Kto to jest? Cholera. Wreszcie dostrzegłem coś dziwnego. Pęknięcia, które pojawiały się w niektórych częściach bariery. To jest słaby punkt! Czekałem na odpowiedni moment, w którym pojawia się wyrwa, a następnie wyrzuciłem broń w jej kierunku. Chcę, by kunai trafił w szparę i może ją rozerwał.

- Odsuńcie się - ostrzegam jeszcze towarzyszy przed wykonaniem swojego planu, ponieważ nie wiem, jak zachowa się tarcza. Eksploduje czy coś i będzie nieciekawie. Lepiej być ostrożnym, w końcu nigdy nic nie wiadomo, a wnioskując po wydarzeniach jakich dzisiaj doświadczyłem, wszystko jest możliwe. Dosłownie. Analizuję otoczenie, chcąc wyłapać jakiekolwiek anomalie, które mogłyby być wskazówką w razie kolejnej porażki. Tym razem jednak sądzę, że całość pójdzie zgodnie z planem. Pole siłowe musi zostać zniszczone.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 16:51

Tak jak się spodziewałeś. Kunai rozwalił barierę. Ale zamiast eksplozji, ona po prostu znikła. Normalnie dopłynęliście do brzego. Człowiek w płaszczu podszedł do was i powiedział jakimś dziwnym głosem.
Witajcie. Jak widzę, to zabrakło wam członka. W takim razie nie mogę was podzielić na pary, gdyż reszta uczestników dotarła i wasza trójka była ostatnia. Nie ma żadnej czwartej osoby, więc musicie walczyć we trzech. Każdy na każdego. Ja się wam będę przyglądał.
I po tym, ten dziwny gość wzniósł się w powietrze i czekał na waszą walkę. Dwójka geninów oddaliła się i stoicie tak jakby w punktach trójkąta równoramiennego. Od każdego do drugiego odległość wyniosła tak około 20 metrów. Każdy czekał na ruch przeciwnika.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 17:25

Rzut kunaiem podziałał, bariera zniknęła. Zebrałem broń z podłoża i schowałem do torby, dopływając razem z towarzyszami do brzegu. Tam mężczyzna ubrany w ciemny płaszcz ogłosił, że skoro przetrwała zaledwie trójka z nas, będziemy walczyć wszyscy ze sobą. Każdy z każdym. Westchnąłem, odskakując do tyłu podobnie jak pozostała dwójka kompanów, którzy już nimi nie są. Teraz mogę nazywać ich swoimi przeciwnikami. Staliśmy w punktach trójkąta ramiennego, a przynajmniej tak można było powiedzieć. Odległość między nami wynosiła jakieś dwadzieścia metrów. Wszyscy uważnie obserwowali siebie nawzajem, czekając na ruch.

- Hana Kahen Tōsō... - wymruczałem pod nosem, by oponenci nie usłyszeli, jednocześnie formując pieczęci. Mimo tego, że wcześniej już użyłem tej techniki, to jednak oni nie znają jej działania, ponieważ ich nią nie zaatakowałem. Tym bardziej, że nie wydają się nadzwyczaj inteligentni, więc tym bardziej plan powinien się powieść. W momencie złożenia ostatniego znaku moje ciało na ich oczach eksploduje, rozdrabniając się na płatki róż, które z błyskawiczną prędkością lecą na nich, starając się wgryźć w skórę. W czasie, gdy oni spróbują rozprawić się z iluzją, ja wyciągam kunai z torby i biegnę w kierunku jednego z nich. Wzrok w jednej chwili zmienił się diametralnie, zalewając wnętrze czerwienią. Aktywacja Sharingana, nic innego. Dzięki mojemu Dōjutsu będę w stanie sprawdzić, czy chłopcy znajdują się pod wpływem iluzji i mieć jednocześnie pewność, że nagle mnie nie zaatakują. To świetna kombinacja, nic dodać, nic ująć. Trzeba korzystać z okazji, jakie daje życie.

Hana Kahen Tōsō 華花片逃走 Flower Petal Escape
[left][z][/z]Ranga:[/left] C [left][z][/z]Klasa:[/left] Uzupełniająca
[left][z][/z]Typ:[/left] Genjutsu
[left][z][/z]Klasyfikacja:[/left] Iluzja
[left][z][/z]Pieczęci:[/left] Tygrys → Niedźwiedź → Tygrys → Koń → Wół
[left][z][/z]Koszt:[/left] Standardowy
[left][z][/z]Zasięg:[/left] N/D
[left][z][/z]Wymagania:[/left] -
Opis:
Technika wykorzystywana do ucieczki z czyjejś iluzji. Po złożeniu pieczęci i skumulowaniu chakry zamieniamy się w wirujące płatki róż, które następnie atakują przeciwnika wyżerając jego skórę. Oczywiście jest to tylko iluzja, która daje nam czas do zadania przeciwnikowi potężnego ciosu.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 17:44

Największy idiota wypadł na morzu. Ci nie wyglądali ci na mądrych i zaatakowałeś ich ze swojego genu. Ale chyba się przeliczyłeś, bo jeden wbił sobie kunai w dłoń
Wybacz Uchiha, ale wiem kim jesteś.
Powiedział pierwszy.
Usłyszałem, że jesteś posiadaczem sharingana. Chyba czas wypuścić moje maleństwa.
Odchylił swoją kurtę z której wyleciało 6 nietoperzy.
Skoro jeden się dowiedział, że posiadasz sharingana, to już wiedział, że możesz mieć iluzje. A najprostszy sposób na ich przełamanie to zadanie sobie rany. Drugi chłopak dziwnie się zachowywał. Chyba nadal był pod iluzją. Ale ciebie czekała walka z trenerem nietoperzy.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 14 lut 2014, o 18:15

Użyłem techniki, wyciągnąłem kunai, zacząłem biec i aktywowałem Sharingana. Wszystkie te czynności wykonywałem w jak najkrótszym czasie, jednak już w trakcie szarży jeden z przeciwników wyswobodził się spod wpływu iluzji, zdradzając moją tożsamość. Ponadto wypuścił ze swojej kurtki sześć nietoperzy, które zaczęły lecieć w moim kierunku. Ja natomiast biegłem w stronę drugiego chłopaka, który najwyraźniej nie miał tyle szczęścia co tamten. Widziałem jego przepływ chakry, był zakłócony przez moje Genjutsu, co świadczy o tym, że jest pod jego wpływem. Nie widzi więc nadchodzących ataków. Nie zwlekając ani chwili dłużej, rzuciłem bronią, której zadaniem było wbicie się w czaszkę oponenta. Mam nadzieję, że sędzia zareaguje i wykluczy go z walki, uprzednio oczywiście ratując jego życie. Nie chciałbym mieć na sumieniu bezbronnego nastolatka. Choć z drugiej strony, nie można mnie za to winić. To okrutny świat, w którym przetrwają najsilniejsi. Jeśli nie on, to ja.

- Pokaż na co Cię stać! - krzyknąłem do pozostałego oponenta, wyjmując kolejny kunai ze swojej torby na uzbrojenie. Chwilę później zacząłem biec przed siebie, uważnie obserwując teren za pomocą Sharingana i zwalniając każdy atak nadchodzący ze strony nietoperzy. W ten sposób z łatwością wbiję broń w każdego po kolei, neutralizując stworzenia. Moje Dōjutsu jest niesamowite, niesie za sobą tyle możliwości. Dzięki niemu wygram to starcie, choćbym miał dać z siebie dwieście procent. Staram się po prostu zabić małych przyjaciół wroga.
Uchiha Haruki
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Kuzoyoshi » 14 lut 2014, o 23:59

Miałeś nadzieję na reakcję sędziego. Niestety, ale po tym jak rzuciłeś kunai w stronę genina będącego pod wływem genjutsu, sędzia sobie wisiał w powietrzu i patrzył jak kunai leci zabić oponenta Harukiego. No i niestety, ale to zobaczył. Chyba egzaminatorzy nie zamierzają oszczędzać uczestników. Albo nie czuł się na tyle pewien, żeby zaryzykować. Tak czy siak można było podziwiać fontannę krwi. Natomiast zabicie nietoperzy, to była inna para kaloszy. Jednego ci się udało zabić jak zniżył lot, by ciebie zaatakować. Właściciel nietoperza miał na twarzy grymas złości. Chyba lubił tego nietoperza. Pozostało członkowi Konohy 5 nietoperzy. Niestety, ale one właśnie z dobrej wysokości, około 7 metrów coś na ciebie szykowały. Sharingan nie pomógł ci tego zobaczyć. Widziałeś tylko jak rozdziawiają pyszczki w twoim kierunku.
Zapłacisz mi za niego!
Twój rywal najwyraźniej ci jeszcze groził.
Kuzoyoshi
 

Re: CE Uchiha Haruki

Postprzez Uchiha Haruki » 15 lut 2014, o 12:30

Sędzia nie zareagował, więc mój kunai zabił tamtego chłopaka. Wiedziałem, że musi do tego w końcu dojść, dlatego wolałem skupić się na dalszej walce. Co prawda skrzywiłem początkowo minę, lecz szybko doszedłem do siebie. Udało mi się pokonać jednego z nietoperzy, jednak pozostała piątka szykowała się do jakiegoś ataku. W dodatku przeciwnik krzyczał coś w moim kierunku, toteż domyśliłem się, że szykuje silny cios wymierzony w moją stronę. Nie mogłem mu na to pozwolić, dlatego prędko uformowałem dwie pieczęci, korzystając z techniki Genjutsu. Równocześnie z tymi gestami otworzyłem wolno swoje usteczka.

- Magen: Narakumi no Jutsu! - krzyknąłem, wysyłając impuls chakry do móżdżków stworzeń, nie zakłócając jednak przepływu samego właściciela, dzięki czemu nie powinien zorientować się, co jest grane. Wytwarzam w głowach zwierzątek obraz, który zamieni nas miejscami. W efekcie to oponent będzie stał tu, gdzie ja teraz, a ja tam, gdzie on. Innymi słowy, nietoperze powinny się odwrócić i skierować atak na rzekomego mnie, nieświadomie unieszkodliwiając własnego kompana. Czemu tak się dzieje? To proste. Genjutsu stworzy przekonanie, że nietoperze w przeciwnym razie nie wykonają swojego zadania i zawiodą tym samym stwórcę, a przecież nie będą chciały do tego dopuścić - to tylko zwierzęta, chcą być posłuszne. Taki jest przynajmniej zabieg iluzji. Ja natomiast w tym czasie staram się niespostrzeżenie przemknąć poza zasięg działania stworzeń, by nie zostać przez nic trafionym. Oglądam całe przedstawienie z bezpiecznej odległości, szykując się jednocześnie do ewentualnego zaatakowania bezbronnego wroga. Zobaczymy, jak to będzie. Jestem jak najbardziej dobrej myśli.

Magen: Narakumi no Jutsu 魔幻・奈落見の術 Demonic Illusion: Hell Viewing Technique
[left][z][/z]Ranga:[/left] D [left][z][/z]Klasa:[/left] Uzupełniająca
[left][z][/z]Typ:[/left] Genjutsu
[left][z][/z]Klasyfikacja:[/left] Iluzja
[left][z][/z]Pieczęci:[/left] Wąż → Szczur
[left][z][/z]Koszt:[/left] Standardowy
[left][z][/z]Zasięg:[/left] N/D
[left][z][/z]Wymagania:[/left] -
Opis:
Tym razem tworzymy iluzje naprawdę strasznego wydarzenia w życiu przeciwnika. Może to być śmierć jego matki, przegrana walka itp. Taki widok sparaliżuje przeciwnika lub wystraszy go na tyle że stanie się on łatwym celem. Wadą techniki jest fakt że musimy znać dany fakt z historii tego przeciwnika.
Uchiha Haruki
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Egzamin na Chūnina (5)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników