Siedziba Hokage

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 25 maja 2014, o 21:50

Takeru biegł szybko do gabinetu Kage to skakał po budynkach byle szybciej się tam dostać. Czas zdawał się płynąć wolniej niż normalnie ale to było tylko złudzenie, towarzyszące ludziom w pośpiechu do których w obecnej chwili należał. W końcu zobaczył jednak upragnione drzwi do budynku, jednak w takich sprawach drzwi są zbyt wolne. Odbił się od ziemi i wskoczył przez okno do gabinetu, wiedział że Hokage nie będzie się spinał bowiem chodziło o coś ważnego a w takich wypadkach czas to pieniądz a niejednokrotnie to czyjaś śmierć lub życie.Przybyłem od razu kiedy dostałem od Ciebie wiadomość, o co chodzi, słyszałem że to jakaś pilna misja.Powiedział szybko omijając ukłony i inne środki grzecznościowe, były to tylko zbędne formułki.
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez szkoda » 25 maja 2014, o 22:04

Hokage spodziewał się przybycia Takeru i sam prosił o pośpiech, więc można było spodziewać się takiego sposobu wejścia. Sam staruszek też nie miał zamiaru owijać w bawełnę i przeszedł od razu do konkretów.
-Witaj Takeru-kun. Dziękuję za tak szybkie przybycie w moje skromne progi. Jak pewnie wspomniał wysłannik chodzi o ważną misję. Otóż dostaliśmy list od naszego partnera z sojuszu, Kirigakure. Mówi on o dziwnym ataku na siedzibę ich Mizukage. Bardzo mnie zainteresowała ta sprawa i chciałbym abyś udał się tam i sprawdził to.- powiedział z zamyśleniem Kage.-Pragnę także abyś uczynił to sam aby nie wzbudzać podejrzeń naszym nagłym zainteresowaniem, sprawa polityczna, nie będę Cię zanudzał. Jeśli to wszystko to ruszaj jak najszybciej.- dodał po chwili i czekał na słowa Jounina aby potem zająć się swoimi spawami.
Spoiler:
Administrator
 
Posty: 522
Dołączył(a): 7 cze 2013, o 20:47

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 25 maja 2014, o 22:08

Atak na siedzibę Mizukage brzmiał naprawdę poważnie, widać w Kirigakure no Sato muszą mieć duże problemy skoro nie potrafią sami sobie poradzić z takim atakiem, a może przeciwnik jest bardzo potężny. To już zobaczy się na miejscu, w razie czego mógł w każdej chwili wrócić po wsparcie, więc teraz mógł jedynie jak najszybciej dotrzeć do wioski. Nie zawiodę Cię.Powiedział i wyskoczył przez okno, miał już wszystko czego potrzebował więc od razu ruszył do bramy aby jak najszybciej wyruszyć na misję. Jak zawsze czuł dreszczyk podniecenia, ale coś mu mówiło że to zadanie będzie dużo trudniejsze i niebezpieczne.

[z/t]
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 1 cze 2014, o 17:09

Takeru biegł do siedziby Hokage, jego głowa była pełna gniewnych myśli zwróconych w stronę jego nowego niechcianego towarzysz. Viraru trzymał go w szachu a przynajmniej w obecnej chwili, nie miał innego wyjścia tylko słuchać jego poleceń. Wszedł do gabinetu Hokage i grzecznie poczekał na swoją kolej która przyszła szybko, zaledwie po paru minutach od jego przyjścia. Wszedł do gabinetu usiadł i zaczął mówić do Kage:Przed chwilą wróciłem z KiriGakure no Sato, sytuacja jest opanowana a napastnicy uciekli. Najwidoczniej ich celem była Mizukage, jeśli Kage pozwoli wrócę do siebie, jest wykończony potrzebuję dnia lub dwóch porządnego snu.Po tych słowach wyszedł chyba że Hokage miałby jakieś inne pytania.

[z/t]
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 1 paź 2014, o 16:19

5/140

Młody Jounin szedł szybkim krokiem do gabinetu Hokage, wiedział że nie ma czasu do stracenia. Dostał samobójczą misję więc pewnie jest rangi S lub wyżej, może być ciężko. Już po chwili zauważył znajomy budynek wyłaniający się zza horyzontu, przyspieszył kroku żeby jak najszybciej się tam dostać. Hokage mnie wzywał.-powiedział tylko szybko do sekretarki i ruszył do gabinetu ignorując jej ewentualne protesty. Podszedł do drzwi siedziby Hokage i zapukał, była to jedynie formalność bo nie czekał na zaproszenie do środka tylko wszedł od razu.Przepraszam że wchodzę jak do siebie ale sprawa musi być poważna, o co chodzi, co to za misja?Nie patyczkował się i od razu wyłożył karty na stół, miał nadzieję że Hokage również nie będzie owijał w bawełnę.
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Bai » 1 paź 2014, o 20:02

6/140

Zapukałeś, a następnie wszedłeś do środka. Przeprosiłeś i od razu spytałeś się wprost co to za misja. Hokage natomiast spojrzał na ciebie zza papierów. W końcu sprawnym ruchem zrzucił je z biurka i wyjął z kieszeni zwój. -Kazekage wysłał wiadomość że ludzie z wiosek przy granicy buntują się. Możliwe że podejrzewają nas o to. Dlatego też masz się tam udać i sprawdzić co się dzieję. Przy okazji możesz zajrzeć do naszych osad. W końcu Hokage rozłożył trzymany w ręku zwój, a okazał się on mapą. Przedstawiała ona całą długość granicy Konohy z Suną. Dodatkowo oznaczone było sześć wiosek. Trzy po stronie Liścia i trzy po stronie Piasku. -Wysłałem już wiadomość do Kazekage i możliwe że spotkasz tam wsparcie pod postacią ich jounina, ale nie wiemy czy nie będzie miał złych zamiarów wobec ciebie. No a teraz idź już. Mam sporo pracy. W końcu Hokage postawił na biurku kolejną stertę kartek i dokładnie je czytał, a następnie podpisywał, albo i nie. Wychodzi na to że masz misję i już się odwróciłeś gdy mężczyzna za biurkiem jeszcze coś dodał. -To jest misja rangi S+ a więc postaraj się
Bai
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 1 paź 2014, o 20:40

7/140

Jeszcze nigdy nie był w Sunie, słyszał że leży w kraju wiatru pośrodku olbrzymiej pustyni, nie lubił takich klimatów ale nie miał innego wyjścia, nie zawalił jeszcze żadnej misji ani żadnej nie odmówił i wolał żeby jego reputacja pozostała niezszargana. Nie miał żadnych pytań wszystko zostało już powiedziane więc pora wyruszać na spotkanie przygodzie. Prawie zapomniał o jednym podszedł do biurka i powiedział biorąc jednocześnie mapę:Będę potrzebować mapy, jeśli mam to załatwić szybko.Nie spodziewał się żadnego sprzeciwu w tej kwestii dlatego chwycił zwitek papieru, schował go w kieszeni i ruszył w kierunku bramy wioski. Miał nadzieję że pustynia nie jest tak sucha jak wszyscy ją opisują. Będzie musiał po drodze kupić sporo wody.

z/t -> Brama Wioski
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Shouta » 24 lis 2014, o 22:07

Stuk, stuk stuk. Można było słyszeć na korytarzu. kto to mógł wydawać takie dźwięki? No pewnie Shouta, bo kto inny mógłby być opisywany w moim wykonaniu? Tak, więc szedł sobie i szedł aż doszedł, a gdzie? Ano do drzwi, takich zwyczajnych, drewnianych, co tu dużo mówić, ale za to jaka piękna klamka? Była srebrna, przynajmniej taka się wydawała, miała też złote wzory które układały się w drzewa, liście, wprawione oko mogło zobaczyć tutaj całą historię Konohy, wszystkie bitwy, pot i krew. Po prostu arcydzieło, była wykrzywiona w fantazyjny łuk i zakończona kulą, och co to była za cudowna klamka. Uchiha mógłby się na nią gapić godzinami, pragnął jej, była dla niego czymś w rodzaju trofeum. Lecz nie mógł się w nią patrzeć, choć w duchu czuł że jednak chciałby, to nie. Cóż za przykrość mu się natrafiła, musiał porozmawiać z Hokage, ale też i szczęście, miał prawo dotknąć klamki. Och tak, teraz jego marzenie mogło się spełnić, ale czy powinien do zrobić? Czy jego plugawe dłonie sa godne tegoż piękna? W sercu chłopaka kłębiły się mieszane uczucia, z jednej strony szansa na dotknięcie tgo arcydzieła, z drugiej zaś myśl o tym że mógł zhańbić sztukę.
Z zamyślenia wyrwał go dźwięk obcasów, powinien wejść a nie stać jak jakiś przygłupi, więc puka w drzwi i czeka na to co się wydarzy, jeżeli pozwoli mu ktoś wejść w takim wypadku bierze lniana chusteczkę, nakłada na klamkę i delikatnie ją naciska, po czym zamyka drzwi pchnięciem, równie delikatnym i mówi
-Witam
Uchiha Shouta
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kinuye » 25 lis 2014, o 01:16

Nie zmęczyła się tak bardzo, może miała pięć minut drogi do Siedziby Hokage. Ciekawiło ją co tak pilnego dla niej ma sama Głowa Wioski, że wysyła biednego nowego gońca z pośpiechem. Szybko przebierając nóżkami wbiegała po schodach przy okazji je licząc. Ciekawość? Raczej tak, wyszła jej równa setka. - Huh. - Stanęła na samym szczycie i obejrzała się po korytarzach. Świeżak w tym budynku najpewniej by się zgubił, ale Kinuye już tu była, zwykle po misje, albo w innych mniej znaczących sprawach. Wybrała właściwy korytarz i podążyła nim w stronę Gabinetu, ktoś tam już wchodził jak zauważyła z daleka, jednak nie widziała kto. Wreszcie kiedy doszła pod same drzwi stanęła. Nie wiedziała, czy wolno jej wejść, czy lepiej poczekać? No raz kozie śmierć, zapukała. Chyba jej powiedziano "wejść" ? - Hokage-dono, wzywałeś. - Skłoniła się ledwo przekroczyła próg, kiedy się wyprostowała zauważyła osobę, która weszła przed nią. Zna go?
Uchiha Kinuye
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Senju Kuro » 25 lis 2014, o 20:27

=========
Misja [B]
[4/?]
=========


Dziadek jak zwykle siedział zawalony papierkową robotą w swoim gabinecie. Nie potrafił się jednak skupić na pracy, albo nie chciał tego robić przed przyjęciem dwójki na którą czekał. Niecierpliwiąc się ich nadejściem zajrzał jeszcze raz w ich akta. Oboje pochodzili z tej samej rodziny, jednak ich poziom umiejętności i doświadczenia znacznie różnił się od siebie. To pewnie za sprawą ich wiek, bo przecież z nim nabywa się pewnych zdolności. Podskoczył lekko na krześle, gdy usłyszał pukanie do drzwi, poprawił się by wyglądać bardziej poważnie i rzucił "wejść". W drzwiach pojawił się młody Jounin, brakowało tylko dziewczyny.
-Wejdź, nie gryzę. - Rzucił i podniósł wzrok znad stołu udając, że został wyrwany z ważnej lektury. Od razu po tym do gabinetu wpadła dziewczyna, huh no to zebrał oboje. -O i ty jesteś, już myślałem, że się spóźnisz. Ale to dobrze, mocno dobrze, przejdę od razu do rzeczy, bo sam nie mam wiele czasu. - Powiedział i przewrócił oczami. Ech, tak, tak - ta praca. Przyglądał się obojgu. Wyglądało na to, że go słuchają, więc wznowił rozmowę. -Ruszycie do jednej z naszych placówek naukowych na granicy Hi no Kuni i Pioruna. Doszły mnie informacje, że z stacjonującymi ludźmi wioska nie ma kontaktu. To raczej się nie zdarza, więc podejrzewam, że mogło stać się coś złego. Arin, masz sporo większe doświadczenie od Kinyue, do tego zostałeś niedawno sensei, przyda ci się mały trening w dowodzeniu, dlatego przydzielam ci koleżankę do pomocy. - Poinformował i miał już ich wysłać na misję, ale przypomniał sobie, że nie dał im mapy. -Jeszcze jedno, Arin weź ten zwój. Jest w nim mapa i inne potrzebne informacje. - Wręczył mu rulon i zastanawiał się co mogło się tam wydarzyć i co na nich czeka. Oczywiście miał nadzieję, że to tylko złe przeczucia, a dzieciaki wrócą szybciej niż opuszczą Konohę.
Senju Kuro
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kinuye » 27 lis 2014, o 01:35

Wpadła w samą porę, jak i sam Hokage się obawiał, że może się spóźnić. Mogłaby winić za to nowego posłańca, który przez brak formy ważne listy dostarczał z opóźnieniem, które mogłoby zaważyć nad losami świata. Kiwnęła głową również do osobnika obok, którego właśnie stanęła. Jak się później okazało chłopak nazywał się Arin i kogoś jej bardzo przypominał, słuchając jednak uważniej Głowę Wioski odłożyła te rozmyślenia na dużo później. Przejście do rzeczy było bardzo na rękę, bez sensu gadanie o tym jak kto spędził dzień, czy jak idzie na treningach była według Kinuye sztucznym wymuszaniem grzeczności wobec rozmówców. *Placówka Naukowa, nie brzmi to zbyt fajnie.* Jeśli można się skrzywić w myślach to właśnie zrobiła Uchiha, pozostawiając jak zwykle swoją twarz bez wyrazu. Mogłoby się wydawać, że nie przejmuje się niczym, ale zadanie jakie jej i temu obok przydzielono musiało być na prawdę wysokiej rangi. Skoro ciemnowłosy miał większe doświadczenie oczywistym było, ze przejmie pałeczkę dowodzenia, jej było to na rękę. Jest jeszcze młoda i powinna się uczyć od kogoś, kto wie jak takie sprawy mają funkcjonować. Mapa, zwój, informacje,o co chodziło? Miała cichą nadzieję, że zdarzy się spakować, czuła dziwne ukłucia w brzuchu, że ta misja nie będzie krótka i lepiej, żeby zabrała co trzeba. - Postaram się Ciebie nie zawieźć Hokage-dono. - Ukłon, zaraz po tym zwróciła się w stronę swojego towarzysza. - Uchiha Kinuye, miło mi Cię poznać Arin-san, mam nadzieję, że nie będę sprawiała kłopotów. - Uprzejmie się przedstawiła, normalna regułka, jednak z mocnymi postanowieniami.
Uchiha Kinuye
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Shouta » 27 lis 2014, o 16:54

Chłopak wsłuchiwał się w słowa Hokage, jednak nie było to bardzo czujne, obserwował też kinuye, skądś ją znał, może było z jego klanu? Chyba tak, Siostrzenica matki stryjecznego ojca z drugiego małżeństwa...tak to ona, więc była to daleka rodzina i to bardzo.
Na oko miała z czternaście lat, może trzynaście, była całkiem ładna i młoda, nawet się spodobała chłopakowi ale nie mógł niestety w nieskończoność się na nią spoglądać, mogła by to zauważyć, a tego zdecydowanie nie chciał
-Rozumiem, w takim razie będziemy musieli jak najszybciej wyruszyć
Powiedział krótko, może i był młody, ale to nie zwalniało go z obowiązków tokubetsu jounina
-Witaj Kinuye, mów na mnie Shouta...szybciej zareaguje na to niż na moje imię
Przywitał się z uśmiechem na twarzy. Po czym ukłonił się trzymając zwój w jednej dłoni a w drugiej kosę, odwrócił się i wyszedł, jak się okazało po tej stronie klamka była mniej wystawna, więc mógł spokojnie ja nacisnąć ręką ze zwojem
-Kin... Przed wyruszeniem musimy wpaść do sklepu, raczej nie będę latał z tym zwojem w reku a torby w moim domu są same popsute...Co ty na to?
Zapytał się, kiedy już byli przed budynkiem siedziby hokage.
Uchiha Shouta
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Senju Kuro » 27 lis 2014, o 19:38

=========
Misja [B]
[7/?]
=========


Hokage był już gotów wyprawić nowo powstałą drużynę na akcje. Zastanawiał się jeszcze przez chwilę nad czymś gorączkowo myśląc. Przekazał im już chyba wszystkie informacje i nie wyglądało na to, że mogłyby się pojawić jakieś problemy związanie między komunikacją między tym dwojgiem, a o współprace chodziło przecież. Gdyby wyskoczyli sobie od razu do gardeł musiałby szukać kogoś innego. Zapukał pięścią w stół kończąc ich przywitanie i gestem odprawił do wyjścia.
-Aha. I jeszcze jedno, Gdyby na prawdę pojawiły się problemy i czekał tam wróg, lepiej wróćcie zdać raport. Waszą misją nie jest wdawanie się w walkę, jeśli można będzie jej uniknąć to proszę tak zróbcie. - Powiedział i drzwi za nimi się zamknęły. Shouta, jako starszy rangą przejął dowodzenie, przynajmniej tak formalnie to wyglądało i wyszedł z propozycją odwiedzenia jeszcze sklepu. I tam właśnie zaczęli oboje zmierzać. Cóż..

Z/t dla obojga, pojawcie się w tym sklepie i kupcie co tam chcecie, tam dam kolejnego posta.
Senju Kuro
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 27 lis 2014, o 21:15

Takeru pojawił się w swoim domu i od razu ruszył w stronę siedziby Hokage. Chciał jak najszybciej wyjaśnić sprawę tej misji i przygotować się do przesłuchania rudego. Zamierzał dowiedzieć się więcej o smoku a jak na razie on był jedyną poszlaką, nie miał więc wyjścia. Z minuty na minutę był coraz bliżej, aż w końcu otworzył duże drewniane drzwi i wszedł do środka. Hokage mnie oczekuje.Powiedział w stronę sekretarki i straży, dobrze znali jego styl bycia więc nie było to dla nich niczym nowym. Wszedł szybko po schodach i kontynuował dalszą wędrówkę aż doszedł do celu swojej krótkiej podróży czyli gabinetu kage. Zapukał szybko i wszedł do środka:Ja w sprawię tej misji, sprawa się trochę skomplikowała. Nie było żadnych zamieszek, to była pułapka zastawiona przez jakąś tajemniczą organizację która była mną bardzo zainteresowana.Nie zamierzał na razie nic mówić o smoku i rozmowie którą przeprowadził z rudym, miał nadzieję że Hokage nie będzie drążyć sprawy bo wolałby nie zdradzać temu głupcowi więcej szczegółów, choć może będzie do tego zmuszony, czas pokaże.
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Senju Kuro » 30 lis 2014, o 12:29

Gdy Takeru wpadł na do gabinetu i zaczął opowiadać Hokage o tym czego dotyczyła jego "misja", ten nie wyglądał na zaskoczonego. Na jego twarzy malowała się powaga, jakby wymuszona. Chciał trzymać fason w końcu to on został oszukany jako pierwszy i wysłał chłopaka na tą wycieczkę. Zainteresowany słuchał o wydarzeniach i o ludziach, jakich poznał Uchiha.
-Nic mi na ten temat nie wiadomo, ale jeśli to co mówisz to nie chore wizje po zjedzeniu czegoś nieświeżego, to na pewno ANBU uda dowiedzieć się coś o nich. W tedy wezwę cię ponownie, bo widzę, że ta sprawa zaczęła być dla ciebie osobista. Teraz chciałbym, żebyś wrócił do domu i odpoczął, masz parę dni wolnego, możesz odejść. - Powiedział spokojnym głosem i nie czekając, aż Takeru wyjdzie znów miał nos w zwoju przed sobą.
Senju Kuro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Obóz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników