Bar Rybny

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Bar Rybny

Postprzez Yuki Soivon » 2 gru 2014, o 22:16

- Może masz rację,może ja się mylę. Jednak ludzie nie zmieniają się tak łatwo. A kiedy to następuje zazwyczaj leżą w pół żywi. - Przerwał posiłek by odpowiedzieć, w sum,ie to nie był pytany , ale kiedy zapadła chwilowa cisza miał okazje by coś jeszcze dodać. Później już się nie odzywał mielił to co miał w ustach, a delektował się dosyć długo. Smak posiłku rybnego był niewyobrażalny, co prawda jadł ryby już nie raz, jednak w tych daniach tkwił sekret kucharza. Kawałki ryby rozpływały się w ustach istny raj dla smakosza, którym w sumie Soivon nie był dlatego też zaczął mielić szybciej żeby brać kolejny kawałek. Zjedli oboje , biały chłopak odstawił pałeczki po czym oparł się o siedzenie biorąc do ręki swoją wielką katanę, opierając ją o siebie.
-No tak obecnie to i ja chwilę muszę odpocząć, jednak nie planuję siedzieć tu cały dzień. Proponuje dwie możliwości, znamy się dopiero jakieś kilkanaście minut. jednakże nie na tym chce zakończyć naszą znajomość. Ostatnio nie miałem okazji przebywać na jakiejś misji nie mogłem się wykazać dla wioski w jakiś sposób. Proponuje zapolować na wroga, pójść na misje lub trzecia opcja, walczmy ty i ja ? - Czekał na odpowiedz, dawno nie walczył, w sumie to praktycznie wieki minęły odkąd robił coś po za czytaniem ksiąg, nauka czy rehabilitacją, ale obecnie był gotowy do wszystkiego.Widział w swoim towarzyszu kogoś idealnego to tych rzeczy, kogoś komu mógłby zaufać i pomóc, a to rzadko mu się zdarza, zwłaszcza odką ... zresztą nie miał czasu rozpamiętywać tych wydarzeń. Chciał zaczął od nowa z kimś nowym.
Yuki Soivon
 

Re: Bar Rybny

Postprzez Hoshigaki Chisame » 3 gru 2014, o 00:45

Chisame nie przerywał Soivonowi, siedział masując dalej nabrzmiały brzuch i zastanawiając się nad słowami nowo poznanego kolegi. Bardzo się cieszył, że ma nareszcie z kim pogadać, że ktoś nie tylko słucha, ale w przeciwieństwie do jego rybki także odpowiada. Nie chcąc wyjść na jakiegoś nienormalnego desperata starał się nie dać po sobie poznać jak dużo to dla niego znaczyło. Propozycje Soivona nie były złe. Chisame nie miał właściwie ochoty na walkę, chociaż od biedy mogłoby być i to. Do spontanicznego polowania miał pewne opory, w końcu nie był Oininem, ani nawet członkiem ANBU, dlatego wolał się w to nie bawić - łamania poważniejszych zasad wystrzegał się jak ognia. Nie chciał mieć związanych z tym kłopotów i tak było mu w życiu wystarczająco pod górkę.
- Podoba mi się pomysł z misją, ale trzeba by to wcześniej zgłosić. Niekoniecznie będą mieli jakieś zadanie, do którego będzie pasowała grupa złożona z nas dwóch. Dobrze by było, nasze zdolności się jakoś uzupełniały. Zapytać jednak nie zaszkodzi! - Patrzył jeszcze na słone ciasteczko i zastanawiał się, czy zdoła je jeszcze jakoś wcisnąć, a jeżeli tak, to czy jego żołądek pęknie jakoś efektownie, czy po prostu wykorkuje.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Bar Rybny

Postprzez Yuki Soivon » 3 gru 2014, o 02:43

Kiwał kłową na znak że zgadza się z rozmówcą. Misja była idealna na te okoliczności. Choć Soivon miał ambicje by sięgać wyżej. Pragnął za wszelką cenę zostać zauważony i to z tej dobrej strony, jednak jego ambicje miały to do siebie że robił to co uważał za słuszne , nie koniecznie podporządkowując się prawowitej sprawie. Chłopak był dumny ze swojego dziedzictwa starał się by Klan Yuki stał na szczycie z innymi. Dlatego wiedział że obecna przerwa jest za duża, że musi w końcu ruszyć swój tyłek i wyjść na przeciw trudnym zadaniom. -A więc misja, jestem jak najbardziej za, jednakże przydałby by mi się trening, może wydawać się to dla ciebie brutalną metodą ale od kilku miesięcy nie miałem porządnego sparingu. Oczywiście walczyłem, jednakże to co chce zrobić to całkiem co innego walka, w której każda ze stron nie ma prawa się powstrzymywać. Prawdziwy napastnik nie cofnie katanę bo zda sobie sprawę że może zrobić nam krzywdę. Rozumiesz? - Przerwał na moment dając możliwość dojść do głosu Chisame. Następnie ciągnął dalej kończąc już wypowiedz, spojrzał przez szyby, wiedział że ma jeszcze trochę na głowie. - Jeżeli wyrażasz zgodę, spotkajmy się przed stadionem jutro po dwunastej będę czekał, jeżeli nie przyjdziesz po godzinie 15 będę przed biurem Kage po zgłoszenie się na misje. Wtedy bądź, jeżeli nadal zamierzasz wyruszyć wraz ze mną.Miło było cie spotkać, ciesze się z naszej nowej znajomości. Wstał podnosząc się razem z kataną. Wcześniej jednak wysłuchał słów Chisame. Gdy ten skończył. Podziękował mu za wspólny posiłek. i odszedł w swoją stronę.

z/t
Yuki Soivon
 

Re: Bar Rybny

Postprzez Hoshigaki Chisame » 3 gru 2014, o 17:12

Soivon ewidentnie miał ochotę, by przed misją jednak skrzyżować ostrza, czy cokolwiek innego. W takim wypadku Chisame nie pozostało nic innego, jak przystać na wyzwanie. Sam dawno nie odbył jakiejś sensownej walki. Miał ochotę trochę nadrobić braki w swoim arsenale technik, ale może rzeczywiście lepiej było najpierw zobaczyć, czego będzie Hoshigakiemu brakowało. Yuki bardzo poważnie podchodził do tego sparingu. Chisame postanowi, że nie będzie za wszelką cene dążył do zwycięstwa, nie chciał nikomu niepotrzebnie zrobić krzywdy.
- W porządku, pasuje mi taki układ, będę na miejscu. - Powiedział. - Do zobaczenia Soivon. - świat nabrał bardziej wyrazistych barw, teraz można było naprawdę cieszyć się każdą drobnostką! Nareszcie znalazł się ktoś, z kim Mały Rekin mógł spędzać czas, nawet jeżeli był to nad wiek dojrzały i powściągliwy Yuki. Mało brakowało, a zapomniałby z podniecenia zabrać z baru swoja rybkę.

z/t
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Poprzednia strona

Powrót do Obóz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników