Pole Treningowe Shindan'a

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 17 sie 2017, o 02:27

Obrazek
Skraj lasu, drzewa rosły dość blisko siebie i były tak gęsto pokryte liśćmi, że nie prześwitywał przez nie ani kawałek nieba. Przez liście ostatnim tchnieniem przedostawało się tylko zielone światło. Trudno sobie wyobrazić bardziej cichy las, który z dala od ludzi, niczym niedostępna kraina, rządził się swoimi prawami. Shindan odkrywając to miejsce nie widział tu ani ptaków, ani owadów, ani zwierząt. Prócz strumienia, nad którym tańczyły świetliki, nie było nic co by mogło rozproszyć uwagę. Pomimo ciszy i bezruchu, miejsce to sprawiało, że jakby któs wszystko obserwował a jedynymi, którzy tam byli to drzewa.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 17 sie 2017, o 02:54

Shindan postanowił odpocząć po wykonanej misji, kładąc się nad brzegiem strumienia i zanurzająć w nim zmęczone nogi. Woda była ciepła, koiła obtarcia i odprężała swoim delikatnym nurtem. Podczas relaksowania, młody Sabataya usnął, ufając iż niezbadana przez nikogo część lasu uchroni go przed niebezpieczeństwami. Gdy tylko się obudził zauważył po drugiej stronie rzeki jakąś sylwetkę, był niezwykle zdumiony ponieważ sądził iż nikt nie za skrawku lasu, który sobie upatrzył. Wstał u ruszył w stronę niewyraźnej sylwetki, która mimo że na małym obszarze dość szybko się przemieszcza w tę i we w tę. Gdy tylko się zbliżył starał się nie zdradzić swojej obecności, obserwując jegomościa. Ów tajemnicza sylwetka okazała się szermierzem, który ćwiczył przy pomocy dwóch katan. Jego zwinność i finezja posługiwania się orężem robił niemałe wrażenie na młodym chłopcu, któremu marzy się walka tego rodzaju bronią. Myśląc iż jest niewidoczny obserwował w jaki sposób się porusza, jak oddycha i wyprowadza ciosy. Zwracał uwagę na jego pracę nóg, rąk oraz specyficzne układy sylwetki. Po pewnym czasie szermierz uśmiechnał się, zwrócił swój wzrok dokładnie w miejsce, w którym chował się chłopak - Długo jeszcze będziesz mnie obserwował z ukrycia ? Jeżeli masz do mnie interes podejdź, jeżeli nie masz złych zamiarów nic Ci nie zrobię. Jeżeli jednak zamierzasz zrobić coś, co uznam za wrogie, lepiej byś był lepszym wojownikiem ode mnie, gdyż nie mam w zwyczaju oszczędzać swoich przeciwników.- Słysząc ów słowa Shindan zszedł na dół, po czym podszedł do niego podziwiając ostrza z wygrawerowanymi napisami w nieznanym mu języku. Gdy zbliżył się na odległość 2m bez ogrudek rzekł - Nauczyłbyś mnie walki dwoma mieczami, tak jak Ty to robisz ? - Haaa mogłeś spytać od razu. Jednakże poprzez obserwację być może wyrobiłeś w sobie pewne pojęcie o mowie ciała szermierza. Dobrze więc, nauczę Cię Ittō-Ryū, jest to odpowiednia droga by w przyszłości móc dobyć z gracją dwóch mieczy. Sztuka ta charakteryzuje się jednoręcznym trzymaniem broni i wykorzystywaniem drugiej ręki do wyprowadzania dodatkowych ataków. Jest to bardzo uniwersalna i śmiercionośna technika walki, ze względu na mnogość możliwości wyprowadzania ataków. A teraz łap miecz, zaczynamy trening praktyczny. Wbił nagi miecz w ziemię, po czym Shindan wziął go do dłoni starając się naśladować styl jego mistrza. Mężczyzna tłumacząc i pokazując mu różne posunięcia, ćwiczył młodego chłopaka przez długi czas. Z czasem zaczli się sparować, tak by móc wyrobić odpowiedni instynkt u Shindana.. W końcu szkolenie dobiegło końca - To wszystko co musisz wiedzieć o walce Ittō-Ryū. Resztę umiejętności nabędziesz dopiero, gdy będziesz musiał postawić na szali swoje życie. Doświadczenie bitewne to dla szermierza najlepszy nauczyciel, jakiego można sobie wymarzyć. A teraz idź, walcz i się rozwijaj, byćmoże będą z Ciebie ludzie. Shindan zwrócił ostrze po czym, z wdzięcznością w oczach odparł - Dziękuję - i ruszył w stronę domu, opuszczając skraj lasu.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 22 gru 2017, o 02:16

Zadowolony z ostatnio poczynionego progresu, Shindan postanowił dołożyc nowe jutsu do swojego asortymentu. Będzie to o tyle istotne iż będzie to pierwsza technika z wachlarza, jaki oferuje żywioł Fuuton. Młody Sabataya rozwinął zwój zawierający wszystkie informacje istotne do poznania sekretu Enshō No Kaze. Gdy zakończył teoretyczny etap nauki, ustawił się nieopodał strumienia i złożył dłonie w pieczęć i zaczął ze skupieniem kumulować chakrę. Nie sprawiało mu to już tyle problemów co wcześniej, ze względu na fakt iż ostatnio rozwinął swoją kontrolę chakry na kolejny poziom. Gdy uznał, że spełnił warunki aktywował technikę by stworzyć podmuch wiatru, co prawda udało mu się ten fakt aczkolwiek nie był on zadowalający. Ponowił próbę utrzymując jeszcze większą koncentrację, skupił chakrę w pieczęci po czym uwolnił ją z jeszcze większym skupieniem i ekspresją uzyskując porządany efekt, zadowolony poszedł nad strumień nieco odpocząć, zregenerować chakrę przed kolejnym treningiem.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 24 gru 2017, o 07:11

Zachwycony nowym nabytkiem w postaci, katany, Shindan udał się na polanę aby poszerzyć wachlarz swoich technik, tym razem ucząc się jutsu, które będzie wymagać użycia zarówno natury chakry Fuuton jak również nowego oręża. Znalazł nienaruszone drzewo, które posłuży mu za manekina. Po wyciągnieciu katany, skupia się, uzyskując kontrolę nad przepływem chakry, przesyłając jej pokaźne ilości do dłoni. Następnie chakra stopniowo kierowana jest do katany, by chwilę później skierować jej czubek w stronę wcześniej wspomnianego drzewa i uwolnić wcześniej zgromadzoną chakrę w postaci powietrznej kuli w stronę drzewa. Przy pierwszej próbie co prawda, udało się przywołać wiatr, jednakże jego prędkość i siła pozostawiały wiele do życzenia, grunt że udało się w ogóle przywołać nawet mizerną wersję Gōkūhō. Idąc tym tokiem myślenia, Shindan z większą precyzją skumulował i przelał chakrę do miecza, po czym powtórzył czynność wysyłając powietrzny pocisk, który swoją siłą skruszył twardą, dębową korę. Uradowany pomyślnie zakończonym treningiem, usiadł nieopodal strumienia i mocząc nogi w wartkim nurcie odpoczywał przed kolejnym jutsu.

***
Po odpoczynku nad strumieniem i regeneracją chakry oraz sił, Shindan podjął się trudniejszego zadania, chciał tym razem opanować jutsu wyższej kategorii, które mógł zaliczyć jako największe wyzwanie w jego dotychczasowej karierze. Zamykając oczy starał się kompletnie wyciszyć i odciąć od świata zewnętrznego, wyczuć każdy kanalik chakry, których suma tworzyła cały układ wewnątrz jego ciała. Kontrolując niebieską energię, mógł skupiać jej odpowiednie ilości w poszczególnych miejscach, co pozwalało shinobi na osiąganie oczekiwanych rezultatów. Doprowadzając swój umysł i ciało do stanu harmoni, w sposób wolny i dokładny Shindan przystąpił do powolnego składania pieczęci Tygrys → Wół → Pies → Królik → Wąż, aby ich składanie nie było wymuszone, a raczej instynktowane. Pogoda była bezwietrzna, słoneczna, idealna do treningu, żadne z czynników atmosferycznych nie powodowały zakłócenia treningu i rozproszenia uwagi młodego Sabataya. Z upływem czasu gdy kontrola energii duchowej, zwanej chakrą oraz składanie pieczęci stało się synchroniczne, zebrał dość pokaźną ilość powietrza do płuc, kończąc sekwencję znaków wypuścił powietrze wymieszane z chakrą przed siebie podziwiając dość mocny podmuch, aczkolwiek nie dość satysfakcjonujący by móc uznać trening za zakończony. Ponawiając wcześniejszą próbę, zwiększył ilość chakry tworząc zabójczą mieszankę wewnątrz swoich płuc, ponownie zaczął układać dłonie w następujące znaki Tygrys → Wół → Pies → Królik → Wąż i wypluł małą kulę powietrza, która z dużą prędkością zaczęła przybierać na rozmiarach, łamiąc gałęzie okolicznych drzew. - To jest to, czego mogłem się spodziewać po technice tej rangi - powiedział sam do siebie, ukontentowany swoim sukcesem.


Ciąg dalszy nastąpi...
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 27 gru 2017, o 04:15

Po powrocie z misji, Shindan postanowił opanować kolejną technikę klanową, która idealnie łączyła się z jego umiejętnościami Kenjutsu. Była to technika, która w pewnien sposób rozwijała Kiri Gakure no Jutsu. Polegała ona na skupieniu niezwykle gęstej mgły wokół przeciwnika, tak by nie był w stanie niczego dostrzec. Znajdując pokaźnych rozmiarów kłodę, postawił ją pionowo, tak by imitowała przeciwnika. Następnie młody Sabataya złożył kilka pieczęci Wół → Wąż → Baran i zaczął generować mgłę dzięki pobliskiemu strumieniowi, gdy mgła była dośc gęsta ale widoczność była na tyle duża, że był w stanie dostrzec kłodę, skupił swoją chakrę i zaczął próbować manipulować mgłą tak by ta zaczeła oplatać drewnianego przeciwnika. Mgła lekko naginała się do woli Shindana, lecz nie był to efekt długotrwały i wystarczający by tworzyć własne twory z ów oparów. Skupiając jeszcze więcej chakry oraz wytężając swoje szare komórki, kontynuuował swoją próbę kontrolowania mgły i stworzenia bariery wokół drewnianego shinobi. Z upływem czasu mgła coraz bardziej słuchała swojego twórcę aż w końcu oddała mu się bezkresnie, uzupełniając jego katalog opanowanych jutsu.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 27 gru 2017, o 04:52

Następnego dnia, Shindan przybył na polanę aby jak zwykle przystąpić do nauki nowego jutsu. Usilnie chcąc przygotować się jak najlepiej do kolejnego egzaminu na chuunina, stara się powiększyć asortyment swoich jutsu, by móc zaskoczyć przeciwnika i dać sobie pole manweru wobec różnego rodzaju oponentów. Przystępując do nauki, skupił on chakrę wewnątrz ust, starając się uformować w ich wnętrzu kleisą substancję, którą następnie chciał wypluć na płaski teren znajdujący się przed nim. Wypluł kleistą ciecz, po czym sprawdził przy pomocy kija jego kleistość. Ciecz nieco przywierała do kija, natomiast szybko się rozpadała, co nie było dobrym rezultatem. Ponowił więc próbę, starając się lepiej manipulować chakrą i skupiając się na lepkości cieczy. Ponownie wypluł ciecz, po sprawdzeniu której odkrył, że jej właściwości są o niebo lepsze niż za poprzednim razem. Ponawiając i próbując wyczuć odpowiedni moment, stworzył w końcu ciecz, która potrafiłaby przykleić i unieruchomić niedźwiedżia.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 16 lut 2018, o 01:34

Podekscytowany zbliżającym się egzaminem na Chuunina, Shindan udał się na polanę aby poszerzyć wachlarz swoich technik, tym razem ucząc się jutsu, które będzie polegało na wystrzeleniu strumienia wodnego z ręki. Poszukał wzrokiem i znalazł nienaruszone, małe drzewko, które posłuży mu za obiekt ćwiczeniowy. Zaczął więc od skupienia się, uzyskując kontrolę nad przepływem chakry, przesyłając jej pokaźne ilości do dłoni. Następnie chakra stopniowo kierowana jest do centralnego punktu dłoni, by chwilę później skierować strumień wody w stronę wcześniej wspomnianego drzewa i pod postacią silnego strumienia wody je złamać. Przy pierwszej próbie co prawda, udało się wytworzyć dość pokaźną ilość wody, jednakże jego ciśnienie nie było zadowalające. Wiedząc, że jest na dobrej drodze, Shindan z większą precyzją skumulował i przelał chakrę do dłoni, po czym powtórzył czynność wysyłając silny strumień, który złamał drzewo, co było sygnałem, że technika została wykonana poprawnie. Powtórzył czynność aby mieć pewność, że technika będzie efektywna za każdym razem, kiedy z niej skorzysta.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 16 lut 2018, o 01:35

Po odpoczynku nad strumieniem i regeneracją chakry oraz sił, Shindan podjął się trudniejszego zadania, chciał tym razem opanować jutsu, które pozwoli mu przy pomocy wody oraz własnej chakry stworzyć swojego klona, który zdolny będzie do stosowania technik, jak również do walki bezpośredniej, w której będzie mógł zadawać rzeczywiste obrażenia. Zamykając oczy starał się kompletnie wyciszyć i odciąć od świata zewnętrznego, skupił się na swojej postaci, dokładnie ją sobie wyobraził po czym uwolnił przepływ chakry, który dobrze kontrolował. Dokonując uwolnienia chakry, po złożeniu odpowiedni znak narzucony przez technikę i jego kategorię, wykorzystał obecny strumień do uformowania swojego, wodnego klona. Woda zaczęła podnosić się do góry, formując pomału postać praktycznie identyczną jak Shindan. Wszystko wydawałoby się, że jest w porządku, jednakże czas jaki mu zajęło stworzenie klona był zbyt długi. Powtórzył więc czynność, po czym uformował kolejnego klona, który tym razem dużo szybciej pojawił się, co było sukcesem i oznaczało, że kolejna technika została opanowana.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 16 lut 2018, o 01:35

Niestrudzony chłopak postanowił dalej trenować, bowiem czas uciekał a rywale na egzaminie z pewnością nie będą tak słabi jak dotychczas spotykani bandyci, z którymi większych problemów nie miewał. Szykując się do kolejnego jutsu, miał świadomość, o jego użyteczności i nietypowemu korzystaniu, bowiem wymagało użycia nogi. Skupiając chakrę w swoich podeszwach, Shindan przy pomocy mocnego tupnięcia w podłoże wywołał jego pęknięcie i stworzenie strumienia wody, który jedyne czego dokonał, to zmoczenie jego ubrań. Niezadowolony obrotem spraw, ponownie skupił chakrę - tym razem większe ilości - po czym ponownie uderzył w podłoże nogą, tym razem tworząc większy strumień, który wolno bo wolno, ale jednak przesuwał się do przodu. Progres był zauważalny, ale to ciągle było za mało dla młodego reprezentanta klanu Sabataya, który w uniesieniu uderzył z całej siły w podłoże, tworząc dużych rozmiarów wodną brzytwę, wyglądem przypominającą płetwę rekina, która tak samo jak ona przecinała taflę wody, sunąc przed siebie, tak ta stworzona z wody i chakry cięła podłoże. Technika ofensywna, z dość niezłą mocą, która potrafi wyrządzić krzywdę, to odpowiednie jutsu, które z całą pewnością przysłuży się do zdania egzaminu na chuunina.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin

Re: Pole Treningowe Shindan'a

Postprzez Sabataya Shindan » 16 lut 2018, o 01:35

Jako, że chakra chłopaka była już na wykończeniu, był w stanie oddać się ostatniemu treningowi przed egzaminem. Widząc pokaźne drzewo przed sobą, postanowił wykorzystać go do treningu. Skupiając swoją chakrę w dłoni uformował wodny bicz, którym uderzył o drzewo. Niestety niewystarczające skupienie i kontrola, spowodowała, że bicz rozleciał się na kilka małych wodnych kul, które zamiast zadać jakieś obrażenia, jedynie podlały trawę i mech, porastający glebę. Zmęczony, lecz zdeterminowany, ponowił próbę, ponownie formując bicz, którym uderzył w drzewo. Efekt był diametralnie inny, zauważyć można było, jak kora drzewna w miejscu uderzenia popękała i zaczęła miejscami odpadać. Pierwszy etap treningu został ukończony, teraz pozostał jeszcze drugi etap, który był również ostatnim i polegał na zaatakowaniu w taki sposób, by móc owinąć ów biczem przeciwnika. Pierwsza próba spełzła na niczym, ale dzięki wytrwałości Shindan nie ustępował w próbach. Kolejne próby przybliżały go do celu, by finalnie owinąć pień drzewa niczym lassem i z lekką dozą wyobraźni unieruchomić je. Ukończony etap drugi, powodował, że Shindan mógł uznać trening za zakończony i wyruszyć w stronę konohy.
Obrazek
 
Posty: 169
Dołączył(a): 14 sie 2017, o 03:51
Ranga: Genin


Powrót do Obóz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron