[A] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[A] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 20 wrz 2016, o 00:42

Obrazek

Na świecie istniała masa karczm i karczemek. Różne klimaty zmuszały właścicieli do używania różnych materiałów. Czasem wystarczyło zwykłe drewno lecz czasem trzeba było użyć kamienia czy nawet cegły. Były jedno piętrowe, dwu a niektóre musiały być parterowe lecz wszystkie łączyła jedna rzecz. Masa przejezdnych a co za tym idzie masa plotek i informacji. Nasza bohaterka znajdowała się w jednej z przydrożnych karczem. Znajdowała się ona przy dużym trakcie między dwoma krajami. Karczma była dość mało zaludniona. Raptem cztery czy pięć stolików było zajętych. Grajek który wczoraj grał do późna dziś był nieobecny gdyż pewnie spał dalej. Młoda dziewczyna obudziła się niedawno i właśnie schodziła by zjeść jakiś posiłek.



Misja w celu zdobycia Kage Bushin no Jutsu
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 20 wrz 2016, o 01:25

Pogoda zaczynała się psuć - dokładnie tak, jak Asami przewidziała. Wiatr z każdą sekundą wzmagał się coraz bardziej a jeszcze chwilę temu błękitno-zielone niebo zmieniło swą podstawową paletę kolorów. Poczuła pierwsze krople deszczu które póki co bardziej przypominały mokry kurz zawieszony w powietrzu aniżeli mokre kule ciskające we wszystko i we wszystkich w zasięgu. Zapakowała "wypożyczone" zwoje, poprawiła pasek i schowała białą (a przynajmniej taka była gdy ją kupiła) w krótkie, skórzane spodenki odsłaniające większą część uda. Sprawdziła jeszcze kieszenie w poszukiwaniu zapasów jedzenia w postaci cukierków, lizaków czy innych słodkości które mogły chociaż na chwilę zamaskować głód który towarzyszył jej od kilku godzin. Koniec prowiantu był jednym z głównych czynników które zadecydowały o ruszeniu w dalszą drogę.
Jej nowych "towarzyszy" nie było już długo. Zbyt długo. Nie za bardzo widziała powód w rozdzielaniu się i szukaniu gotówki na cholera wie jaki cel, tego kryptogeja w blond włosach, ale przecież nie spędzi połowy roku na jakiejś odludnej polanie. Miała świadomość, że od teraz musi się pilnować. Podbicie miasta pod wpływami shogunatu oraz rozbicie sporej floty nie wiązało się z niczym przyjemnym. Oczywiście zakładając, że ktoś kiedykolwiek ją złapie...
Spojrzała raz jeszcze w niebo i uśmiechnęła się szeroko. Tak szybko jak uśmiech pojawił się na jej twarzy - tak szybko z niej znikł bo zawieszony w powietrzu, mokry kurz zmienił się w gęstą ulewę.
Ruszyła wzdłuż głównego szlaku wcale wolnym pędem w myślach przeklinając decyzję o krótkiej drzemce kilka godzin wcześniej. Gdyby wyruszyła wcześniej na pewno nie czuła by na sobie spojrzeń pijanych jegomości którzy stanowili większą większość w przybytku w którym się znalazła.
Oczywiście nie przeszkadzało jej to nazbyt, jednak uczucie spływającej wody po ostatnim przechyleniu, drugiego kufla doprowadzało ją do szału. Zajęła miejsce raczej na uboczu, tak by mogła spokojnie obserwować karczmę oraz gości którzy byli potencjalnym źródłem dochodu dla młodej wojowniczki...

----
Nie do końca wiedziała ile wypiła ani jak dużo się wydarzyło. Co prawda z głową było wszystko w porządku, więc prawdopodobnie była po prostu wykończona tą serią treningów a kilka kufli zimnego nektaru bogów najwyraźniej wzmogło zmęczenie i wylądowała na piętrze w niezbyt dużym pokoju z jednym łóżkiem, jakimś stolikiem i czymś co kiedyś zdecydowanie pełniło funkcję krzesła.
Żołądek szybko dał o sobie znać, więc chcąc, nie chcąc poprawiła fryzurę spinając włosy z tyłu głowy zostawiając tylko krótsze kosmyki w formie grzywki. Ostatnio polubiła ten sposób uczesania. Był o wiele praktyczniejszy pod wieloma względami niż tradycyjnie rozpuszczone włosy.
Poprawiła koszulę, spojrzała czy wszystko jest na swoim miejscu, łącznie z jej wyposażeniem i ruszyła powoli na dół. Przysiadła się do pierwszego wolnego miejsca przy ladzie baru i ułożyła nieruchomo głowę na dłoni i przeszukała najbliższą okolicę samym ruchem gałek ocznych w poszukiwaniu karczmarza, albo kogoś upoważnionego do wysłuchania jak bardzo jest głodna i jak długie zamówienie szykuje.
Bar wydawał się już spokojniejszy, chociaż nie do końca wiedziała czy jest ranek, południe czy może przespała cały dzień i na dworze jest ciemno. Miała tylko nadzieję, że wczorajsza ulewa uciekła gdzieś na tereny shogunatu i teraz komu innemu psuje dobry nastrój.
- Halo! Karczmarzu!
Zawołała w końcu zniecierpliwiona brakiem należytej reakcji (wliczając w to fanfary i czerwony dywan) ze strony gospodarza tego przybytku.
- Ramen, piwo. Ale najpierw piwo. A potem ramen. Nie inaczej!
Mruknęła sięgając do kieszeni po jakieś drobniejsze nominały.
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 20 wrz 2016, o 02:27

Kobieta obudziła się... o jakiejś porze dnia. Można było to szybko sprawdzić odsłaniając firany lecz Asami nie kłopotała się tym. Zamiast tego zwlokła się z łóżka i ubrała w swoje ulubione ciuszki. Jeszcze poranna toaleta i w zasadzie była gotowa. Co prawda wieczorem film się jej urwał i nie pamiętała do której siedziała lecz głowa jej nie eksplodowała więc nie mogło być źle. Gdy weszła do izby udała się do niezbyt długiej lady karczmiennej. Usiadła na jednym z wolnych krzeseł i rozejrzała się po lokum. Było pustawo. Większość osób kończyła śniadanie i planowała dalszą podróż. Jakiś koleś dokańczał porcję ryżu, inny zaglądał do mapy i kalkulował coś z kolegą. To jednak mało ją interesowało. Ważniejszą sprawą był żołądek który postanowił o sobie przypomnieć. Szybko zawołała karczmarza i złożyła zamówienie. Starszy pan wyłonił się na chwilę z zaplecza, uśmiechnął się i kiwnął głową, że rozumie. Nim jednak kobieta zdążyła wyciągnąć pieniądze poczuła uścisk na swojej dłoni powstrzymujący ją. Jej ręka powstrzymywała dłoń dość przystojnego i eleganckiego mężczyzny. Strój był z dobrego materiału, czysty, zadbany tak samo jak czarne włosy do ramion.
- Karczmarz! Dla mnie to samo. Pozwolisz, że ja zapłacę. Wydałaś dość sporo wczorajszej nocy. Muszę się jakoś zrewanżować.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 17 paź 2016, o 19:20

Karczmarz mimo, braku ogólnego okrzesania przyjął zamówienie od Asami, jednak gdy ta wyciągała z niezbyt głębokiej kieszeni kilka rudych monet, jej ręka zawisła w powietrzu na wskutek chwytu jakiegoś jegomościa. Trzeba nadmienić, że bardzo niegrzecznego jegomościa. Pierwsza myśl która przyszła jej do głowy to oczywiście coś w rodzaju urwać głowę, czy najpierw odciąć kończyny a później urwać głowę. Obróciła powoli głowę, jak gdyby od niechcenia. Właścicielem tego niegrzecznego czynu był przystojny, dobrze ubrany i zadbany brunet chociaż w jej mniemaniu był kolejnym natrętnym kretynem do spławienia.
Spojrzała na niego tylko pytającym wzrokiem i zabrała rękę z uścisku pana natrętnego kretyna.
- Nie kojarzę, żebym wczoraj wydała majątek.
Mruknęła i schowała rude monety do ciasnych i niezbyt głębokich kieszeni przykrótkich spodni.
- A tym bardziej nie pamiętam Ciebie.
Spojrzała ponownie na bruneta czekając na jakieś słowa wyjaśnienia dlaczego do cholery ten pajac ją dotyka.
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 17 paź 2016, o 20:14

Karczmarz szybko wszedł do kuchni która byłą zaraz za barem i zaczął szykować zamówienie. Z pomieszczenia momentalnie wydobyły się przepyszne zapachy które pobudziły ślinotoki. Dziewczyna momentalnie zdobiła się bardziej głodna. Gdy jedzenie się robiło barman szybko wrócił i nalał złocistego trunku który podał klientce. Po tych czynnościach zostawił znów dwójkę samom. Mężczyzna od razu przystąpił do tłumaczeń.

-Widzisz wypiłaś wczoraj trochę. W końcu jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy pić razem. Zgubiłem rachubę kto potem płacił więc dla pewności teraz zapłacę ja. Wpadliśmy podczas tego picia na świetny plan. Nadal chcesz go zrobić?
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 17 paź 2016, o 20:34

Nagle wszystko ucichło. Na horyzoncie pojawiło się zbawienie. Złoty likier. Napój Bogów. Barman ostrożnie i z najwyższą starannością postawił złocisty trunek jakieś półtora łokcia od rantu lady i odszedł, kierując się na zaplecze. Asami spojrzała na tańczące radośnie bąbelki. Nachyliła się nieco i przejrzała napój na wylot. Dopiero wtedy złapała w obie dłonie i upiła porządny łyk, przez który zawartość kufla zeskromniała o jakieś dwadzieścia części setki.
Dopiero wtedy głośno westchnęła i raz jeszcze spojrzała na nieznajomego kretyna, oblizując przy tym wargi z pozostałości po pianie.
- Masz rację. Dzisiaj ty stawiasz.
Potwierdziła możliwość zaoszczędzenia nieco gotówki.
Upiła ponownie łyka i oparła łokieć o ladę a następnie na delikatnej z pozoru dłoni ułożyła podbródek. Ponownie odchyliła głowę w stronę nieznajomego i uśmiechnęła się.
- To zależy...
Przerwała na moment i wpatrzyła się dokładniej w jego oczy, które nierzadko potrafią powiedzieć więcej niż słowa.
- Zależy czy plan ten obejmuje powiększenie objętości tego skórzanego woreczka.
Dodała po chwili odpinając sakiewkę od paska i dyndając nią przed oczami kretyna, niczym zaklinacz rozpoczynający swoją sztukę hipnozy.
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 19 paź 2016, o 01:00

Dziewczyna po upiciu porządnego łyka i zwilżeniu sobie gardła ambrozją znów wróciła myślami do tego co mówił facet. W międzyczasie zadała kilka pytanek i pokiwała mieszkiem przed oczami mężczyzny. Dodatkowo uśmiechnęła się uroczo w sposób któremu nie można było się oprzeć. Przede wszystkim wiedziała już, że zaoszczędzi parę drobnych. Ponadto możliwe, że uda jej się zarobić co nieco a taki był jej plan.

-Oj dziewczyno. Muszę ci trochę przypomnieć widzę

Powiedział uśmiechając się czarująco. Przeczesał dłonią włosy i wrócił do rozmowy.

-Wczoraj rozmawialiśmy sobie co byśmy zrobili z masą pieniędzy. Powiedzmy milionem. W końcu rozmowa zeszła na istotny fakt, że nie ważne co byśmy nie wymyślili to i tak ich nie mamy. Na pytanie „Co jeśli wiem gdzie jest milion?” odpowiedziałaś żebym ci powiedział to go zdobędziemy. Niestety byliśmy w takim stanie, że padliśmy chwilę potem. Teraz gdy jesteśmy w pełni sprawni umysłowo i nie otępieni alkoholem możemy wrócić do poważnych rozmów. Zgodzisz się ze mną?
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 11 lis 2016, o 03:01

Wciąż opierając głowę na dłoni kontemplowała nad smakiem trunku który ewidentnie nie był najwyższej jakości. Zastanawiała się czy jej smak po wczorajszej zabawie był na tyle spaczony, że czuła mocno słodki smak miodu w złotym trunku, czy może barman w ramach oszczędności lub dziwnej promocji ów miód dolewał.
Obróciła oczami i raz jeszcze wpatrzyła tępy wzrok w nowo poznanego nieznajomego.
- Aż dziwne, że w takie bajki uwierzyłam...
Mruknęła przekąsem i upiła łyka piwa.
Zdecydowanie jej smak szwankował, bo teraz wyczuła również chilli a barman nie wyglądał na samozwańczego mistrza, piwowara.
- W sumie nie mam nic innego do roboty... To co z tym milionem panie nieznajomy?
Uśmiechnęła się pod nosem, wcale cudów nie oczekując. Nawet dziecko wie, że pieniądze na ziemi nie leżą...
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 11 lis 2016, o 14:52

Dziewczyna patrząc w złoty napój który ładnie falował w kuflu bujanym przez nią słuchała opowieści faceta. Bajeczka wyglądała na absurdalną. Jak dziewczyna trafnie pomyślała pieniądze nie leżą na ziemi ani nie rosną na drzewach. Wtedy pieniężne sady zajmowały by z 90% upraw. Chociaż wtedy pieniądz by stracił wartość więc dobrze, że tak się nie stało. Tak czy inaczej Asami upiła łyka piwa które było raczej z średniej półki. Spotykała piwa dużo lepsze lecz też dużo gorsze. To było warte swojej ceny biorąc pod uwagę, że płacił za nią rozmówca.
-Tak myślałem, że jednak cię to zainteresuje.
Ściszył głos i przysunął się do jej ucha rozglądając się wcześniej czy nikt na nich nie patrzy.
-Nie dalej jak dzień drogi stąd jest pewna posiadłość. Właściciel jest obrzydliwie bogaty. Na nasze szczęście jest tak głupi by swój dobytek trzymać w skarbcu a nie w banku. Jeśli to cię zainteresowało słuchaj dalej. Mimo ogromu pieniędzy jest strasznym skąpcem. Co za tym idzie oszczędza gdzie się da. Na ochronie też. Jak na swoje możliwości strażników ma raczej miernych. Jeśli umiesz faktycznie robić takie cuda jak ninja to nie powinno być większego problemu by dotrzeć do skarbca. Na twoje szczęście umiem otworzyć każdy zamek. Wchodzisz?
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 11 lis 2016, o 15:12

Niezbyt wiarygodna bajeczka. Tak w pierwszej chwili pomyślała. Brzmiało to bardziej jak zasadzka, ale na jaką cholerę ktoś miał ją prowadzić na zasadzkę skoro wojska shogunatu mogły po prostu wparować do tego baru. Jakoś nie za bardzo wierzyła, że shogun boi się tego kraju skoro włada niemal całym znanym jej światem.
- Może być. Ale najpierw dopije piwo i zjem ramen za który zapłaciłeś.
Mruknęła i uśmiechnęła się od ucha do ucha w stronę nieznajomego.
- Amaterasuu.
Dodała po niedługiej chwili, wyciągając dłoń w stronę złodziejaszka. Doskonale wiedziała, że będzie musiała uważać, bo złodzieje mają to do siebie, że lubią kantować nie tylko ofiary ale i swoich wspólników. Aktualnie nie miała zbyt wiele do roboty a pieniędzy miała pod dostatkiem, więc warto było zaryzykować kilka dni straty na nową przygodę. Szczególnie, że w grę wchodziła sumka nie mała. Zakładając, że dostanie połowę całości a całość okaże się znacznie mniejsza niż w opowieściach nieznajomego złodzieja - będą to nadal pieniądze całkiem pokaźne.
- Barman! Gdzie mój ramen?!
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 11 lis 2016, o 15:29

Kobieta wysłuchała do końca planu faceta. Upiła kolejny łyk po czym zastanowiła się szybko. Wyglądało jej to na zasadzkę. Taką która śmierdzi z kilometra. Niemniej jednak tacy ludzie się zdarzali i było to dość prawdopodobne. Wzięła jeszcze pod uwagę shogunat który chce ją dopaść lecz tę opcję odrzuciła. Gdyby polowali na nią to by tu wparował oddział samurajów a nie wysyłali by pięknisia by ten ją podstępem podszedł. Postanowiła wziąć udział w tym przedstawieniu. Uśmiechnęła się i przedstawiła. Oczywiście fałszywym imieniem. W śród złodziei i kanciarzy lepiej uważać. Gdy „Amaterasuu” zawołała za ramen barman wszedł dosłownie sekundę później niosąc jej misję zupy. Ta część zamówienia była dużo lepsza jakościowo od piwa. Nie zostawało nic więcej jak zjeść i brać się za rabowanie bogatych ludzi.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 11 lis 2016, o 15:42

Jej drugie zamówienie było zupełnie odmiennej jakości niż złoty trunek Bogów. Lepsza jakość przełożyła się na szybki czas jedzenia i pełny brzuszek, gotowy do mordu i siania pożogi. Wytarła usta i uśmiechnęła się.
- Jak ktoś się przedstawia, to wypadałoby odwzajemnić intencje i również przedstawić swoje imię.
Przesunęła misę w stronę końca lady i spojrzała jeszcze czy aby na pewno się nie ubrudziła jedzeniem.
- Ale jak chcesz to będę Cię nazywała Hisoka.
Otrzepała ubranie, poprawiła pasek i sprawdziła czy wszystko jest na swoim miejscu. Wstała i spojrzała raz jeszcze na Hisoke.
- Ruszajmy. Mamy sporą drogę do pokonania.
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 11 lis 2016, o 18:12

Asami po zjedzeniu posiłku poczuła się pełna. To dobry znak. Na wzmiankę o przedstawieniu się mężczyzna tylko się uśmiechnął i przytaknął, że może być Hisoka. Wyjął portfel i zapłacił za rachunek dziewczyny. Szybko się zebrali z karczmy i ruszyli w drogę do pewnego domostwa. Podobno mieli dzień drogi. To dobrze się składało. Jako iż był ranek to dotarli by w okolicy wieczora. No a każdy złodziej wie, że noc sprzyja tego typu akcją. Ruszyli.

Dzień był przyjemny. Słońce świeciło leniwie zza chmur. Wiał lekki wiaterek. Ogólnie przyjemna pogoda na spacerek. Nie szli zbyt szybko prowadzeni przez Hisoke. Kierowali się na wschód w kierunku Kraju Ognia. Czy to możliwe by owy bogacz tam mieszkał? Kto to wie? Na pewno piękniś. Jeśli dziewczyna chciała z nim o czymś pogadać lub się czegoś dowiedzieć, teraz miała na to najlepszą okazję.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Shiin Asami » 12 lis 2016, o 13:58

Słońce było już wysoko gdy w końcu nie wytrzymała. Ta bezdenna cisza przerywana od czasu do czasu przez szum drzew i jazgot ptaków była nie do zniesienia.
- Musimy zmienić trasę.
Mruknęła po dłuższym czasie, gdy zorientowała się, że podążają głównym traktem kraju ognia.
- Jestem poszukiwana, jeżeli trafimy na patrol, nasze zadanie może zostać wydłużone w czasie lub całkowicie niemożliwe do zrealizowania.
Tajemniczy człowiek musiał znać właściciela posiadłości (o ile takowy kiedykolwiek istniał), skoro wie o jego bogactwie.
- Hisoka może ustalimy jakiś plan po za otwarciem zamka i taktycznym odwrotem?
Uśmiechnęła się w stronę chłopaka, i przyśpieszyła kroku by dorównać do towarzysza.
- Nie wnikam kim dla Ciebie jest. Skoro wiesz o jego majątku to zapewne wiesz o układzie posiadłości, ilości strażników i ich umiejętnościach. Nie sądzisz, że wypadało by się podzielić taką wiedzą?
Faktycznie przydałoby się ustalić jakiś plan działania. Nie sądziła, że mała ilość wrogów oznaczała też jej słabą wartość bojową, dlatego wolała być przygotowana, szczególnie że była na terenie poszukiwań a Hisoka nie był zbyt wiarygodnym towarzyszem broni...
 
Posty: 1090
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:18
Ranga: Nukenin

Re: [B] Shiin Asami - Wielkie bogactwo

Postprzez Dōhito Midoro » 13 lis 2016, o 01:26

Podróżowali już jakiś czas gdy Asami przypomniała sobie o dość istotnej rzeczy. Jest poszukiwaną nukeninką! Gdy tylko powiedziała o tym pięknisiowi od razu skręcili w las. W samą porę. Niecałe 5 minut później zza zakrętu wyszedł partol złożony z shinobi i samurai. Ruszyli więc lasem który należał już do Kraju Ognia. Skierowali się na północ. W końcu ciekawość kobiety przemogła ją i zaczęła zadawać pytania. Część z nich faktycznie mądrych. Hisoka zastanowił się chwilę po czym zaczął nań odpowiadać:

-Dobra. Sprawa wygląda tak. Posiadłość jest spora. Ma około ćwierć kilometra kwadratowego. Można to nazwać małą wioską. Na zewnątrz jest dość wysoki mur. W środku najpierw są liczne ogrody oraz miejsca rozrywki. Altany, stawiki i inne pierdoły. Ma nawet małe pole golfowe. W środku znajduje się Jego willa a dookoła jest kilka mniejszych domków służby i ochrony. Chyba 3-4.

Facet zamyślił się chwilę. Wziął kilka głębszych wdechów i napił się wody. Zaproponował też dziewczynie. Bez względu czy przyjmie ją czy nie, kontynuował:

-Jeśli chodzi o strażników. Jednego czy dwóch może bym i położył jeśli by byli pojedyńczo. Niestety jest inaczej. Przy bramie jest 4. Po ogrodach łazi kilkanaście patroli po przynajmniej 2-3 osoby. To samo się tyczy rezydencji. Przy drzwiach też może być dwóch. Wejść jest kilka. Bodajże 3. Oczywiście przy każdym straż. Nie są jakoś wybitnie wykwalifikowani lecz jest ich dużo. Jeśli umiesz to się przekradniemy. Jeśli nie trzeba wymyślić coś innego.
Obrazek
 
Posty: 1923
Dołączył(a): 31 lip 2016, o 02:57
Ranga: Chūnin

Następna strona

Powrót do A

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników