Poczekalnia

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Hidari » 25 mar 2016, o 00:41

Dym papierosa, także przypomniał Hidariemu o swoim nałogu. Teoretycznie, powinien iść aby nie deprawować innych, ale... miał to gdzieś. W końcu nie miał ochoty żadnemu dzieciakowi dawać swoich fajek. Pociągnął palcami po zębatce od zapalniczki, po czym pochylił się lekko, aby płomień sięgnął papierosa zwiniętego w brązowego koloru bletkę. Widząc nowo przybyłe osoby, posłał delikatny uśmiech w kierunku dziewczyny o purpurowych włosach, która wydawała się być w jego wieku. Sam nie wiedział, co chciał przez to osiągnać. Nie chciał podchodzić, aby wydawać się natrętny, więc stwierdził że taki tajemniczy gest może doprowadzi do rozmowy. Jak nie teraz, to w przyszłości. Wziął kolejny buch papierosa. Ah, to był podły dzień.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Tasogare » 25 mar 2016, o 18:26

Po skończonym egzaminie Taso pojawił się w poczekalni. Był z siebie zadowolony. Odpowiedział na wszystkie pytania... czy dobrze to się okaże. Nie pozostaje mu nic innego jak przyjrzeć się innym oczekującym. Tłum może i nie był zbyt duży, a przez to parę osób się z niego wyróżniało. Przed poznawaniem rówieśników jednak trzeba się posilić. Uchiha szybkim krokiem udał się do stołówki. Kotlet devolay z opiekanymi ziemniakami i zastawem surówek na pewno postawi go na nogi. Po skończonym posiłku odszedł od stołu i powoli zaczął przyglądać się poszczególnym osobom. Z natury nie lubił zawiązywać przyjaźni czy jakiejkolwiek znajomości, ale zważywszy na to, że w niedługim czasie przynajmniej jedna osoba z tego otoczenia stanie się wrogiem bądź towarzyszem, trzeba pokonać tą introwertyczną naturę. Biegnąc leniwie oczami po sali Taso dostrzegł niebieskowłosą niewiastę. Nie dawał nic po sobie poznać, ale to chyba ona przykuwała największą uwagę konoszanina.
Obrazek
 
Posty: 239
Dołączył(a): 27 sty 2016, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Poczekalnia

Postprzez Hokori Eri » 25 mar 2016, o 18:46

- Nic się nie stało... Wypowiedziała niepewnie do Murai'a podnosząc głowę i próbując się do niego uśmiechnąć. Było to ciężkie, gdyż emocje biły się teraz w jej głowie, jednak w końcu się opanowała. Chciała jeszcze o coś zapytać chłopaka, ale ten szybko uciekł. Czyżby powiedziała coś nie tak i nie chciał już z nią rozmawiać, a może miał coś innego do zrobienia.. no cóż, zobaczymy, jak się spotkają następnym razem.
Eri siedziała sama przy stoliku rozglądając się całej okolicy, było tutaj wielu shinobich, prawie wszyscy wyglądali ba silnych, ale to czas zweryfikuje. Ciekawe jaki będzie następny etap i z którymi z nich będzie musiała się zmierzyć... W końcu dopiła swoją herbatę. Trzeba było coś zrobić.. Może przejdzie się po tym ośrodku... tak to dobry pomysł, w końcu może gdzieś na korytarzu pozna kogoś nowego.
Skierowała się w stronę wyjścia. Szła zamyślona, więc tylko instynktownie wymijała ludzi. Parę razy się o kogoś otarła, ale nie wywołało to żadnej burdy, jednak w końcu trafiła kosa na kamień. Kiedy rozmyślała o tym co czeka ją dalej, w pewnej chwili trafiła w coś twardego. Odbiła się od tego i wylądowała na podłodze. Podniosła głowę i zobaczyła młodego chłopaka o długich czarnych włosach, który się w nią wpatrywał. - eee, przepraszam, zamyśliłam się...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Tasogare » 25 mar 2016, o 19:00

Sytuacja, która teraz się wydarzyła może spowodować pozytywne skutki w relacji uroczej niebieskowłosej i Taso. W końcu on nadal zachowuje się profesjonalnie, a biorąc pod uwagę fakt, że dziewczyna przeprasza może świadczyć o tym, że jest jej głupio z tym co zrobiła. Punkt dla Taso. Teraz może ją poznać i nie zawracać sobie głowy tekstami na rozpoczęcie rozmowy. Ona to już wówczas zrobiła. Uchiha aby nie stać jak słup soli musiał coś zrobić. Czy konoszanin powinien pokazać swoją prawdziwą zamyśloną i smutną naturę czy uśmiechać się i udawać przed nieznajomą dla niego osobą? Postanowił nie być tak zgorzkniały jak na co dzień, uśmiechnął się lekko i odpowiedział: Nic się nie stało. Gdzie tak pędzisz jeśli można wiedzieć?
Obrazek
 
Posty: 239
Dołączył(a): 27 sty 2016, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Poczekalnia

Postprzez Hokori Eri » 25 mar 2016, o 20:22

Eri po upadku wylądowała na twardej podłodze. Podniosła głowę i zobaczyła młodego konoszanina. Wydawał się całkiem niezły, więc po przeprosinach się do niego uśmiechnęła. Poczekała chwilę, być może będzie chciał on być gentlemanem i poda jej rękę, niestety tak się nie stało... Czasami zazdrościła jej przodkom tych starych zwyczajów, no ale to już nie wróci.
Tak więc podniosła się sama i jeszcze raz przywitała nowego znajomego uśmiechem. - A tak pędzę bez celu, a czemu ty stajesz na drodze ?? Wystawiła delikatnie język i przechyliła głowę. Miała szczęście, że nie upadła na swoją katanę i jej nie połamała, albo co gorsze, wbiła sobie to by bolało...
- Nazywam się Eri, Horori Eri z Iwagakure no Sato. Delikatnie się skłoniła, po czym kontynuowała swój uśmiech. Zastanawiała się, czy młodzieniec sobie pójdzie, czy może z tego zderzenia wyniknie coś więcej. Ale to już nie od niej zależy.
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Tasogare » 26 mar 2016, o 12:53

Minęło około pięć, dziesięć sekund od zdania, które wypowiedział Taso. Oczywiście należałoby się najpierw przedstawić i tak też zamierzał nasz Genin liścia. W końcu zna już imię dziewczyny z wioski skały.
-Ja jestem Uchiha Tasogare z Konohagakure no Sato. Podobnie jak ty chodzę bez celu i szukam jakiejś miłej, ładnej twarzy do rozmowy.
Taso powiedział co ma powiedzieć i dopiero wtedy dotarło do niego co powiedział. Zaczął komplementować nieznajomą. Czy nie za daleko się posuwa? Oczywiście ktoś z otwartym charakterem może wypowiadać takie zdania bez najmniejszego problemu. Uchiha jednak jest inny. Cóż... co się stało to się nie odstanie. Trzeba będzie dalej udawać. W końcu po egzaminie ta dwójka może się już nie zobaczyć, a Taso nie będzie zobligowany do ukazania swojej prawdziwej twarzy. Kolejnym aspektem jest fakt, że dziewczyna nie pochodzi z jego wioski. Nie wie nic o niej, ale skoro bierze udział w egzaminie musi mieć talent. Czarnowłosemu przyda się każda pomoc jeżeli będzie ona potrzebna i dozwolona. Czemu nie ona? Być może zaskoczy czymś Taso w drugiej części egzaminu. Zobaczymy... Co teraz zrobi Eri?
Obrazek
 
Posty: 239
Dołączył(a): 27 sty 2016, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Poczekalnia

Postprzez Yuki Orinoko » 26 mar 2016, o 13:37



Nagle do sali zaczęło schodzić się coraz więcej osób. To był znak, że egzamin został zakończony. Pozostało im czekać na kolejny etap. Siedząc tak w kącie Ori przez chwilkę analizowała wszystkich pod względem chakry. Wolała je zapamiętać by później mieć pewność kto czai się za rogiem.
Gdzieś w drugim końcu sali dostrzegła uśmiech chłopaka z opaską Konohy. Zawstydziła się i spuściła wzrok uśmiechając się pod nosem jak gdyby sama do siebie. W sumie co jej szkodziło? Wstała więc od stolika i ruszyła w stronę nieznajomego, który ośmielił się ją zaczepić. Wyglądał na kogoś w podobnym wieku do niej więc nie powinien się wystraszyć... Chociaż kto wie. Po drodze zgarnęła ze stolika kawałek ciasta z wisienką i tak przygotowana podeszła do genina. Zbliżyła się dosłownie na odległość kilkunastu centymetrów po czym cmoknęła głośno.
- Chciałeś coś? - spytała zalotnie śmiejąc się pod nosem. Następnie odsunęła się o krok i chapnęła wisienkę z ciasta do buzi.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Hidari » 26 mar 2016, o 15:07

Sam młody Uchiha chyba nie do końca przewidział efekt swoich działań. Zawsze to on musiał robić pierwszy krok, lecz tym razem... to było po prostu miłe w swojej prostocie. Nie potrzebował sharingana, aby szybko dostrzec wszystkie nietypowe atuty dziewczyny. Oczywiście, musiał zrobić to ukradkiem i nie skupiać się zbytnio na żadnej z partii - jakkolwiek wybujała by nie była.

Nie wydawała się jednak na osobę, która zrobiłaby to z czystego pragmatyzmu; mógł się oczywiście mylić. Kobiety to jedna z nielicznych istot na tej ziemi, których zachowania nawet sharingan nie jest w stanie przewidzieć.
Kiedy purpurowłosa dziewczyna zbliżyła się na możnaby rzec "niebezpieczną" odległość, Hidari zgasił papierosa i patrząc już jej w oczy odpowiedział:
- Cóż, początkowo chciałem grzanego wina, lecz jestem mile zaskoczony alternatywą. Na imię mi Hidari. Wybacz, że zmusiłem Cię do pofatygowania się do mnie, to nie tak miało wyglądać. - W tym momencie chłopak speszył się lekko, lecz próbował zatuszować swoje zakłoptanie. - Ale obiecuję Ci, że odkupię swoje winy. - Tu, mając dziwną manierę do częstego gestykulowania, niemalże przesadnie przysunął prawą rękę do swojej piersi i skłonił głową, lecz zaraz po tym zaśmiał się delikatnie.
- Napijesz się czegoś, kradzież ciasteczka z pobliskiego stołu może na długo nie wystarczyć. - Zapytał, przy czym w jednakowym czasie położył 100 Ryo na ladę. - Może jednak znajdzie się wino dla dwóch osób, hm? - Popatrzył w tym momencie na starszego pana stojącego za szynkiem, ciągle trzymając jednak lewą ręką banknot przyciśnięty do blatu. Pieniądze bywały czasami bardziej potężne od najsilniejszych technik. A przynajmniej tak wywnioskował ze wzroku barmana, który widać złamał się nad hojnością klienta.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Yuki Orinoko » 26 mar 2016, o 16:30

Dziewczyna bacznie obserwowała zachowanie chłopaka. Wydawał się byc zaskoczony takową reakcją. Cóż... Zazwyczaj to faceci zagajają jako pierwsi a w tym wypadku niespodzianka. Ori była na tyle odważna... A może nie miała zasad? Klasy? Może po prostu nie znała się na relacja damsko-męskich i zależnościach w nich występujących.
- Jestem Ori - odpowiedziała gdy usłyszała imię chłopaka. Wtedy tez zalotnie odrzuciła pasmo włosów, dotychczas spoczywające na ramieniu, na plecy. Chapnęła pierwszy kawałek ciasta po czym przyglądała się jak młodzieniec próbuje wyłudzić od barmana niewielką porcję trunku wzbogaconego o procenty! Zaśmiała się pod nosem widząc jak starszy Pan ugina się pod potęgą banknotu. To było zabawne a jednocześnie nieco przytłaczające. Jak wiele mogli zrobić ludzie dla pieniędzy.
Usiadła na krześle barowym tak aby Hidari dostrzegł w dziewczynie to, co najlepsze.
- Myślisz że są silni? - spytała wskazując delikatnie głową na pozostałych uczestników, którzy aktualnie również byli obecni na sali. Wzrok dziewczyny po raz kolejny spotkał się ze wzrokiem Rudej. Wtedy Ori się speszyła i szybko odwróciła wzrok spoglądając zalotnie na swojego rozmówcę.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Hidari » 26 mar 2016, o 16:43

Za jakie grzechy musiał tak bardzo cierpieć. Najchętniej w tej chwili, wziąłby kunai i wydłubałby sobie oczy, aby nic nie wodziło go na pokuszenie. Niestety, jego słabość do płci przeciwnej zdawała się być silniejsza od niego, a on sam czuł coraz bardziej jak wpada w sidła nieznajomej dziewczyny z jego wioski. Mógł coś zrobić, lecz tego nie chciał. Zamiast odpowiedzieć konkretnie na pytanie dziewczyny, wysilił się, aby przełamać i powiedzieć cokolwiek:
- Ori... - Tu zrobił efektowną pauzę i przymknął oczy, a na jego twrzy rozświetłił się znowu spokojny uśmiech, którego on sam już dawno nie widział u siebie - Nie wiem, najprawdopodobniej. Mam jednak większą nadzieję, że to wino będzie silne i ośmieli mnie troszkę bardziej. Sama rozumiesz, nieśmiały ze mnie człowiek. - W tej chwili podsunął w kierunku purpurowłosej dziewczyny ciemnokrwisty trunek. Chyba jedynym wyjściem z tej sytuacji było upicie - albo siebie, albo jej. Potem podniósł delikatnie sam kieliszek i czekając na przyjacielskie "stuknięcie się" naczynek uśmiechnął się tajemniczo raz jeszcze w kierunku dziewczyny. Chyba najchętniej rzuciłby się na nią, lecz on sam nie chciał zachować się jak zwykły gówniarz. - Gdzie jesteś moja piękna mądrości. Dlaczego tak trudna próba mnie czeka... - Myśl przeszyła u głowę, po czym znowu wrócił wzrokiem, podziwiając raz jeszcze delikatne rysy twarzy Ori.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Yuki Orinoko » 26 mar 2016, o 17:05

Obrazek

- Hej! Oczy mam tutaj! - pacnęła go łapką w czoło po czym chwyciła kieliszek i stuknęła się z nim tak, że szklane naczynko w jej ręku się rozbiło. Ona wtedy zrobiła wykwintny dziubek będąc nie tyle złą co zszokowaną. Widocznie miała za dużo pary w rąsiach. Wytarła wtedy szybko dłoń w serwetkę postawioną na blacie po czym spojrzała na Hidariego. No cóż... Troszkę z niej niezdara. Podrapała się z tyłu głowy próbując się uśmiechnąć aby jakoś z twarzą wyjść z tej wstydliwej sytuacji.
Wtedy podbiegł jeden z kelnerów ze szmatka wycierając blat i podłogę oblane winem. Ori zauważyła że niektórzy się spojrzeli w ich kierunku jednak wtedy próbowała ukryć swoja twarz w burzy długich włosów opuszczając twarz i wpatrując się w swoje stopy.
Postanowiła zadać chłopakowi niezręczne pytanie. Aż było głupio pytać o takie rzeczy nowo poznaną osobę. Ale jednak...
- Hidari... Yyy... Znasz te rudą? - Spytała po czym głową lekko kiwnęła w stronę dziewczyny siedzącej gdzieś w oddali. Na szczęście była tak charakterystyczna, że łatwo było ja zauważyć. Cały czas coś sprawiało, że Ori miała dziwne przeczucie. Być może z czasem to minie lub kunoichi dowie się o co dokładnie chodzi.
- A tak w ogóle to co chciałbyś robić po zdanym egzaminie? - spytała tak aby zmienić temat rozmowy. Tym razem wybrała coś neutralnego.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Hokori Eri » 26 mar 2016, o 17:29

Eri przyglądała się chłopakowi, patrzyło głęboko w jego oczy. Kiedy wspomniał o kręceniu się bez celu lekko się zarumieniła, nie powiem, lubiła jak się ją komplementuje. Czyżby ją podrywał, a może tylko tak się zabawia z nudów. No cóż, trochę luzu nie zaszkodzi.. Kunoichi postanowiła wziąć udział w tej jego grze. Bardzo delikatnie stuknęła go w nos, po czym zrobiła krok obok, aby jej usta były obok jego ucha. - Ja już chyba znalazłam...
Odwróciła się w stronę sali i wypatrzyła wolny stolik, przy którym jeszcze chwilę temu siedziała. Nie czekając na swojego towarzysza, udała się w jego kierunku, licząc, że pójdzie za nią. Tak jak wcześniej, odpięła swoją katanę i położyła na stole, po czym sama usiadła na krześle, czekając aż Taso przybędzie. Kiedy już wszyscy zajmą miejsce, można zacząć rozmawiać. Na jej twarzy ciągle wisiał cudowny uśmiech, a ona wpatrywała się w swojego towarzysza, oczekując aż rozpocznie konwersację. Jednak jeżeli postanowi się nie odzywać, trzeba będzie przerwać tą ciszę... - Co tak milczysz, chłoptasiu ??
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Tasogare » 26 mar 2016, o 17:42

Eri czuła się bardzo pewnie w grze pomiędzy nastolatkami. Taso natomiast nie czuł tego samego. Oczywiście dziewczyna była bardzo urodziwa i podobała się Taso, ale dla niego póki co znajomość z nią odgrywała charakter zapoznawczy przed egzaminem. Ale co mi tam - pomyślał Taso i udał się do stolika. Przecież może chwilę poudawać. Nie zawsze musi wyglądać na skupioną osobę, która nie umie się bawić. Jeszcze zacząłby wychodzić na pozera. Oczywistym jest, że Eri nie zostanie od razu na wstępie najlepszą przyjaciółką Genina, a ten będzie w stanie oddać za nią życie, ale taka znajomość - może nawet troszkę intymna z kimś z innej wioski może się opłacić. Nim czarnowłosy usiadł przy stole wyciągnął katanę schowaną w pochwie z pasa, dzięki któremu znajdowała się zaraz pod jego plecami. Aby całe otoczenie wyglądało schudnie katana Taso spoczęła po drugiej stronie stołu, równolegle do broni koleżanki. Chwila ciszy... pytanie Eri... trzeba jakoś zareagować.
-Czekam aż zaproponujesz temat rozmowy. Skoro nie to może porozmawiajmy o egzaminie. Jak myślisz? Masz duże szanse, aby go przejść?
Taso nie chce być uszczypliwy, a jedynie wybadać grunt, na którym stoi... czy może siedzi. Jak zareaguje towarzyszka? Zacznie chwalić się swoimi umiejętnościami? Zobaczymy...
Obrazek
 
Posty: 239
Dołączył(a): 27 sty 2016, o 02:13
Ranga: Genin

Re: Poczekalnia

Postprzez Uchiha Hidari » 26 mar 2016, o 17:46

To było chyba najdroższe wino w życiu Hidariego. Co miał zrobić... rozpłakać się, ukraść Ori jej kieliszek... nic. Mógł jedynie patrzeć w zaskoczeniu na zniszczony kieliszek, którego odłamki poraniły jego dłoń. Chwilę jeszcze wpatrywał się jak krwiste wino, miesza się z delikatnie sączącą się z jego ran krwią. Hidari był teraz już zbyt poirytowany całą sytuację, aby podziwiać wdzięki Ori. Nie przez samą rękę, ale przez rozbicie kielicha z winem, które chodziło za nim od rana. Teraz jedynie niecenzuralne słowa cisnęły mu się na usta... dziś miał chyba wyjątkowo ciężki dzień.
- Nie, nie znam jej. Tak jak nie poznam już smaku tego wina. - Powiedział zniesmaczony, po czym zaczepił wycierającego to wszystko kelnera, czy aby nie znalazłby się jakiś bandaż. Pierw jednak musiał uporać się z tymi wszystkimi odłamkami. Westchnął.
- Nie wiem co będę robił. Nie wiem czy będę żył, pił wino czy też nie. Może zostanę zabity przez innego uczestnika. Może umrę we śnie. Nie wiem. Nie zastanawiam się zbytnio nad tym, bo ot bezcelowe. Jedna chwila może wszystko zmienić. Chwytaj dzień, to jedna z moich myśli przewodnich...a teraz, wybacz. - Powiedział, po czym spróbował zdziałać cokolwiek z odłamkami w jego ręce.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Poczekalnia

Postprzez Hokori Eri » 26 mar 2016, o 17:59

Jak widać, miecze są bardzo popularne na tym egzaminie, prawie każdy zdający ma jakiś wiszący przy swoim pasie. Podobnie było z Taso, który położył swój miecz równolegle do ostrza dziewczyny. Po chwili ciszy postanowił on odpowiedzieć na pytanie zadanie przez kunoichi. A więc padło na egzamin, po cichu liczyła, że nie będzie musiała o tym opowiadać, gdyż nie do końca czuła, że tutaj pasuje, kiedy tak patrzyła po innych zdających wydawało się, że są dużo silniejsi. Nawet młody Uchiha ze swoim pewnym wyrazem twarzy wydawał się silniejszy... a może to tylko pozory...
- No cóż, szczerze co powiem, że nie wiem. Słaba nie jestem, ale ci wszyscy ludzie tutaj też na takich nie wyglądają. Ty z resztą też nie. Uśmiechnęła się po czym delikatnie wysunęła język. - A ty, jesteś pewien, że zdasz ??
Kiedy obok przechodził kelner ze zbitym kieliszkiem po winie, Eri poprosiła go o przyniesienie filiżanki zielonej herbaty. Podejrzewała, że ta rozmowa trochę potrwa, a nie lubi mówić bez czegoś do picia...
 
Posty: 451
Dołączył(a): 6 sty 2016, o 20:36
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Egzamin na Chūnina (8)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników