Pokój Hidariego

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 18 kwi 2016, o 13:46

Dziewczyna wzięła do ręki kieliszek wypełniony magicznym napojem z piwnic klanu Uchiha. W końcu chciała spróbować tego zachwalanego przez kolegę trunku. Być może podjudzi chłopaka żeby w przyszłości wyniósł jej po cichu jedna buteleczkę. Już chciała się napić kiedy chłopak wytknął jej rozbicie wina i poharataną rękę. Zaskoczona dziewczyna aż z tego wszystkiego oblała się winem.
- Kuso... - syknęła jednak w szklanuni zostało jeszcze troszkę. Zdenerwowana przechyliła szkiełko wlewając resztę pozostałego napoju do gardła. Następnie groźnym okiem spojrzała na chłopaka. Chyba nie miał pojęcia jak się zachowywać w towarzystwie dziewczyn.
- Serio wypominasz dziewczynie takie rzeczy? Nie wiesz, że to grozi śmiercią? - powiedziała kręcąc sobie prawą ręką loka. Skoro Hidari nie potrafił zachowywać się w towarzystwie kobiet, to może bolesna nauczka sprawi że zmądrzeje.

- Dobre to.
- dodała po chwili wskazując na butelkę, którą postawił na stole chłopak. Poczuła jak robi jej się niezwykle błogo i gorąco. Chyba delikatnie przesadziła z alkoholem. W żadnym wypadku nikt nie mógł jej widzieć w tym stanie!
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 20 kwi 2016, o 19:38

Hidari zupełnie nie rozumiał co mogło urazić dziewczynę, więc uznał że po prostu się zgrywa. Cholerne kobiety, nigdy nie można ich wyczuć i zrozumieć. Nie robił sobie nic z groźnych min dziewczyny. W końcu wydawało mu się, że kontrolował sytuację. Jego oczy znów błysnęły krwistoczerwoną barwą.
- Yuki, to ja miałem grać za tego złego. Nie zabieraj mi mojej roli. - Powiedział w końcu i odsunął się od dziewczyny, aby sięgnąć po trunek i rozlać raz jeszcze to co z niego zostało. - Oj, wyluzuj się. Jesteś zbyt spięta. Jeny, jakim cudem w ogóle jeszcze nie masz miękkich nóg od tych dwóch trunków. Podziwiam. - Ciągnął dalej leniwym głosem i po polaniu samogonu postawił swój kieliszek na parapecie, a następnie obiema rękami chciał sięgnąć barków dziewczyny i je trochę rozmasować. Musiała być zestresowana, albo mieć trudne dni, skoro ciągle - nawet pomimo takiej dawki alkoholu - nie mogła porzucić wszelkich form i konwenansów i po prostu się zrelaksować. - Musisz się odprężyć. Masz okazję i dobry powód do tego.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 20 kwi 2016, o 21:28

Dziewczyna uśmiechnęła się pod nosem i czknęła. To wszystko przez zbyt dużą dawkę alkoholu, zdecydowanie! Hidari'emu chyba to zdawało się nie przeszkadzać. Zresztą był tak nabimbany jak ona więc pewnie nawet nie zwrócił na to uwagi.
- Może po prostu mam dobry dzień do picia. - powiedziała po czym po raz drugi czknęła. Tym razem było to tak głośno że zakryła usta z przerażenia. Było to nieco zabawne ale tez i upokarzające. Szczególnie gdy było się dziewczyną, która upijała się w towarzystwie nieznajomego chłopaka.
- Co to za sztuczka z tymi paczałami? - spytała przyglądając się chłopakowi uważnie. Drugi raz już jej zaprezentował te śmieszne oczka a dziewczyna nadal nie wiedziała co to znaczy.
Masaż wykonywany przez chłopaka chyba jeszcze bardziej spiął kunoichi aniżeli pomógł jej się rozluźnić. Czy on próbował ja upić? A może chciał wykorzystać? Spojrzała podejrzliwie na chłopaka po czym odstawiła kieliszek na bok.
- Wystarczy na dziś. Bo skończymy na podłodze - powiedziała po czym rozsiadła się wygodnie w fotelu. Dochodziła późna godzina więc pewnie niedługo będzie musiała uciekać do swojego pokoju. Pewnie nie lada wyzwaniem będzie tam dotrzeć. Pomimo tego że było to w tym samym budynku. Ah ten alkohol.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 20 kwi 2016, o 21:39

Hidari uśmiechnął się delikatnie. W końcu, nie mogła wiedzieć dokładnie jak działają jego więzy krwi. Widząc, że dziewczyna zmienia miejsce, chwycił stojący kieliszek wina i jeszcze chwilę stał przy oknie. - Cóż, jestem takim to sobie magikiem, co to zmienia kolor paczałek. Wioskowy czarodziej. Ori, nie gadaj. Ile masz takich dni w roku, kiedy możesz beztrosko upić się z nieznajomym, nie dbając w ogóle o to jak ktoś będzie Cię postrzegał? Może widzimy się ostatni raz? Może się jutro nie obudzimy? Po co czegoś żałować? Zawsze możesz zostać na noc. Miejsca tu dostatek, a - wybacz - wątpię w to, że dojdziesz o własnych siłach do swojego pokoju. Nie musisz się krępować, naprawdę. Nie lubię tych wszystkich sztucznych konwenansów i narzucanych form. Traktuj mnie jakbyśmy się znali od dawna... przecież co Ci szkodzi? - Uchiha znowu położył się na łóżku, przysuwając dłońmi poduszkę, tak aby znalazła się wygodnie pod jego głową. Nie miał złych intencji. A nawet jeżeli istniały one ukryte gdzieś w tle, to nie nie były one głównym motywem. Na to był zbyt wcięty. Chociaż ze względu na swoją słabość do kobiet liczył gdzieś w głębi serduszka na jakikolwiek akt uczucia ze strony dziewczyny. Brakowało mu tego od dawnego czasu; nie miał okazji już od kilku dobrych miesięcy zabawić się nie dbając o żadne konsekwencje.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 20 kwi 2016, o 21:54

Dziewczyna z uwagą przyglądała się Hidari'emu i chłonęła każde słowo które padało z jego ust. Przez tą chwilę, kiedy siedziała z nim w pokoju wydawało jej się że sporo się dowiedziała o nowym koledze. Niby widzieli się dopiero drugi raz a mogli rozmawiać jak para znajomych. Może to wszystko było iluzją wywołaną przez alkohol?
- Hidari... Ale tak nie można - powiedziała cicho pod nosem spoglądając w bok. Zachowanie chłopaka sugerowało dość jednoznacznie kierunek, w którym zmierza ta rozmowa. Na szczęście dziewczyna do łatwych nie należała. Bezmyślne i spontaniczne zachowania nie są jej silną domeną. Tym bardziej w takiej sytuacji - gdy nie panowała nad sobą w stu procentach.
- Poza tym... Nie zamierzam jutro umierać. Musze zdać CE! - dopowiedziała po chwili. Byli w końcu z tej samej wioski i pewnie ich znajomość nie urwie się tak szybko.
Siedziała dalej z fotelu naprzeciw łóżka w którym leżał chłopak. Cała ta sytuacja sprawiła że ciary przeszły jej po plecach. Chłopak był miły ale nie wiedziała czy to wszystko prawda? Czy tylko alkohol sprawia że zachowują się w taki, a nie inny sposób.
- Zawsze żyjesz tak beztrosko? - spytała nieśmiało patrząc na leżącego chłopaka.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 20 kwi 2016, o 22:05

Hidari podniósł się znowu do pozycji półleżącej, aby wyglądać chociaż trochę lepiej.
- Wiesz, zdradzę Ci tajemnicę: nie wiem czy wrócę do wioski. To nie jest już Konoha, jaką pamiętam za czasów dzieciństwa. Wielu z mojej rodziny także przeszło do konspiracji - poza granicami. Ale to jest przyszłość o której nie chcę myśleć. Także być może jest to ostatni raz, kiedy mnie widzisz. Muszę wrócić silniejszy. Wszystko płynie, a 'chuunin', to tylko tytuł. Nic nie znaczący, wydumany przez uważających się za wysoko postawionych. Nie warto umierać, to prawda. Życie jest zbyt ładne. A czy żyję zawsze tak beztrosko... - Tu zastanowił się na chwilę, aby zrobić przy okazji efektowną pauzę. - Nie. Nigdy. Tylko udaję i próbuję zdławić jakoś w sobie tą niepewność jutra. Może dlatego raz na jakiś czas przyjmuję duszy hedonisty i nie dbam zupełnie o nic. Liczy się tylko mój dobry humor i zabawa. Bo może już nie będzie mi dana. - Tu wziął kolejny, tym razem już drobny łyczek wina. Było dobre jak zwykle. - Ta wolność czasami jest dobra. Możesz wybrać. W każdej chwili możesz wyjść. Bądź nie. A ja będę Cię nadal zachęcał do pozostania. Po co czegoś żałować? Nie chciałbym posiadać tego uczucia ani przez chwilę. - Hidari uśmiechnął się do Yuki. Miał przy okazji nadzieję, że nie zanudził jej swoim krótkim wywodem na temat filozofii, która kieruje jego życiem. Odezwał się jednak po chwili: - Ktoś jednak powiedział mi, że jedna rzecz na tym świecie jest zakazana: kochać bez miłości. Wstrętne to zabijać tak piękne i spontaniczne uczucie. Reszta... cóż... zobaczymy co przyniesie los.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 20 kwi 2016, o 22:17

Słysząc pierwsze zdanie chłopaka Ori aż wytrzeszczyła oczy ze zdziwienia. Po chwili jednak kolejne zdania padające z ust Hidariego w jakiś sposób wyjaśniły jej wszystko.
- Masz rację. Żadna wioska już pewnie nie jest taka sama jak kiedyś. Niestety... - powiedziała przyznając chłopakowi rację. Tak samo jak Kiri. Nie pozostało z tej wioski praktycznie nic. W całości przejęta. Ludzie zmuszeni do ucieczki. A to wszystko za sprawą jakiegoś imperatora, który mianował się panem wszechświata.
- Jak myślisz dlaczego nie nosze ochraniacza? - spytała wskazując na swoje czoło które pozbawione było opaski. Swoją drogą to ciekawe że nikt do tej pory się nie przyczepił o ten fakt.
- Po opuszczeniu Kiri nie mogłam się odnaleźć w Liściu. Tak w sumie jest do tej pory. - rzuciła spoglądając gdzieś w dal przez okno. Konoha była zapewne dla niej tylko przystankiem w jej życiowej podróży. Kto wie gdzie ją poniesie. Może kiedyś wróci do Kiri? Może uda się odbudować jej wspaniałą wioskę, którą tak bardzo kochała? Niestety na drodze stały wojska Shoguna co było sporym problemem w tym przypadku.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 20 kwi 2016, o 22:30

Fakt nieposiadania opaski dostrzegł już na samym początku, był wprawnym analitykiem i dogłębnie skupił się na wszystkich elementach - nie tylko biologicznie uwarunkowanych.
- Zawsze możesz uciec. Wyruszyć w świat. Poszukać swojego miejsca. Nie przejmuj się. Zapomnij o tym wszystkim chociaż na jedną noc. Nie warto troszczyć się o to całe życie. Jeżeli będziesz potrzebować pomocy, po prostu powiedz. Czasami rozmowa jest zbawienna. Dopóki jeszcze tu jestem możesz mnie wykorzystywać do woli. No, a teraz zapomnij o tym. Nie zamartwiaj się całe życie. Brzydko wygląda smutna kobieta. - Powiedział, wstając (korzystając z całej siły woli), aby podejść normalnym krokiem do dziewczyny i przesunąć dłonią po jej policzku, aby ją pocieszyć. - Nie przejmuj się. Naprawdę.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 20 kwi 2016, o 22:48

Mówił o tym jakby to zupełnie było coś prostego i normalnego. Uciec z wioski. Z dnia na dzień. Przecież zaczną ich ścigać i zostanie im przyklejona kartka Nuka na zawsze. Czy pomimo tego, Ori będzie skłonna zaryzykować? Postawi wszystko na jedna kartę w imię lepszego jutra? Może to czas aby w końcu zadbać o siebie a nie stawiać wioski, której w sumie nie szanuje, ponad swoje dobro?
- Hidari wiesz, że ucieczka wiąże się z uznaniem nas za zbiegów i przestępców! - powiedziała pełna emocji. To pewnie przez alkohol tak się uniosła. Ale wizja ciągłej ucieczki jakoś nie napawała jej radością. Złapała go mocno za rękę którą potarł jej policzek po czym spojrzała mu w oczy pytająco.
- Chcesz takiego życia? Ciągle uciekać? - spytała patrząc na Hidari'ego. Może po prostu nie rozumiała i ktoś musiał jej to wszystko wyjaśnić, poukładać w głowie. Może w tym szaleństwie jest metoda! Tylko ona jeszcze tego nie wiedziała. Swoją drogą chłopak nalezy do odważnych skoro wyjawił dziewczynie taki sekret.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 20 kwi 2016, o 23:01

Uchiha objął jej rękę. Musiał teraz wysilić się na tyle, aby użyć całego swojego uroku i siły perswazji.
- Nie traktuję tego jak ucieczkę. A nawet jeżeli tak to postrzegasz, to... tak. Wolę to, aniżeli siedzieć zamknięty w getcie, będąc obserwowanym przez ludzi shoguna i żyć w wyimaginowanym świecie, który jak dawno stracił dawne wartości. Lider mojego klanu także zniknął w tajemniczych okolicznościach. Mój kuzyn również. To potężni shinobi. Wolę taki los, aniżeli życia w klatce. Wiesz... był kiedyś nawet taka bajka - tu młodzieniec zaczął recytować bajkę, która wyryła mu się w pamięci za dzieciaka, a która niosła ze sobą morał odpowiedni do uczucia, jakie nosił teraz w sercu:

"Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
"Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".


- Młodzieniec mówiąc jej to przytknął czoło do jej, po czym wpatrzony głęboko w jej oczy ciągle wypowiadał swoje słowa. Powoli, nie spiesząc się, ani zbytnio nie emocjonując. Chciał ją uspokoić. Dać uczucie bezpieczeństwa, pomimo tego że sam nie mógł być niczego pewien.
- To są sprawy, które rozwiążą się w najbliższych dniach. Ptaki muszą latać. Nie mogą siedzieć zamknięte w klatkach. Najgorszą rzeczą jest wmówić ludziom, że są wolni, pomimo tego że nie są. Zdecyduj co chcesz teraz. Nie nosisz opaski z konkretnego powodu - nie udawaj, że tak nie jest. Wioska dla Ciebie nic nie znaczy. Pojęcie zostało wypaczone. Mogę zostać, albo zniknąć w najbliższych dniach na zawsze z twojego życia, będąc jedynie nic nie znaczącym epizodem w twojej pamięci. Oto piękno chwili. - Puścił jej dłoń, aby objąć jej delikatne policzki z obu stron. Nie mógł jej winić za strach; on sam długo nosił się z tą decyzją. Rozważał różne scenariusze życia. Dał jej wybór.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 20 kwi 2016, o 23:37

Cały czas analizowała słowa chłopaka i wszystkie "za" oraz "przeciw", które nie pozwalały jej przestać myśleć o tej sprawie. Nie raz w jej głowie rodziły sie pomysły rozpoczęcia życia gdzieś z dala od shinobi, z dala od Shoguna, gdzie nikt nie mówiłby jej jak ma postępować.
- Dobrze rzeczesz. - powiedziała nadzwyczaj poważnie po czym poklepała go po ramieniu. Chłopak może i był podpity ale wiedział co mówi. Dlatego tez dziewczyna poczuła jakby rozmawiała z kimś kogo doskonale zna, niczym z lustrzanym odbiciem.
Wstała z fotela i chwiejnym krokiem pokrążyła troszkę w ciszy po pokoju. W jej głowie kłębiło się mnóstwo myśli i pytań, na które nie znała odpowiedzi. Po chwili jednak podeszła do łóżka i położyła się na poduszce, na której uprzednio leżał Hidari.
- Rozumiem że śpisz na podłodze? - powiedziała po czym chwyciła zwinięty obok kocyk i nakryła się po szyję. Była już zmęczona a alkohol wcale nie ułatwiał sprawy. Może jutro będzie lepiej? Spojrzy na to wszystko na trzeźwo i porozmawia z Hidarim na poważnie...
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 20 kwi 2016, o 23:47

Hidari myślał, że dziewczyna ciągle i ciągle się nim bawi. Nie lubił tego uczucia bycia wykorzystywanym jedynie do swoich celów. Nie wiedział czy Yuki odwzajemniała jakiekolwiek uczucie, chociaż pytanie, które niczym grzmot przerwało potok myśli młodzieńca nie nastrajało pozytywnego zakończenia.
- Wiem, że dobrze rzekę. Ale ty za to źle rzeczesz! Naprawdę będziesz aż tak zła i każesz mi spać na podłodze? Na zimnej podłodze? Bez niczego? Bez wsparcia? Ciepła, opieki, wina..?! - Hidari próbował całą sytuację obrócić w żart, chociaż wiedział że balansuje teraz na granicy. Bardzo cienkiej. Może jednak istniało dla mnie szczęśliwe zakończenie, a to był jedynie element gry, w którą chciała w go wpędzić. Cóż, mógł jedynie zagrać w jej grę.
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 20 kwi 2016, o 23:55

Dziewczynie oczka się już przymykały jednak nadal w miarę kontaktowała. Cala ta sytuacja nie powinna mieć miejsca! Ona! W obcym pokoju, w obcym łóżku! To wszystko było nie tak. Rozpacz chłopak jednak troszkę ją rozbawiła. Zachichotała pod kocem po czym rzuciła w niego poduszką.
- Możesz dostać poduszkę jeśli chcesz. - po czym przykryła się kocykiem pod sam nos. Było już późno a alkohol sprawiał że robiła się senna. Nie zwracając więc juz na nic uwagi zwinęła się w kokonik po czym odwróciła plecami do chłopaka i udała w głęboki sen. W jej aktualnym stanie nie potrzebowała wiele aby zasnąć. Kilka chwil i już był w błogiej krainie snów. Pewnie po takiej dawce alkoholu będzie spała do południa a rano będzie żałowała że w ogóle się napiła. Na tę chwilę jednak sie tym nie przejmowała ani trochę. Jeżeli miała gdzie spać to tyle wystarczyło jej do szcześcia.
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Uchiha Hidari » 21 kwi 2016, o 00:03

Gorzej niż z kotami. One przynajmniej śpią grzecznie w nogach, a nie zajmują miejsca we własnym pokoju. Westchnął. Dziewczyna i tak raczej już odleciała do krainy snów, a sam Hidari także ledwo trzymał się na nogach. Nie miał jednak zamiaru spać na podłodze. Skoro zaoferowała mu poduszkę, to mogła mu chociaż ją dać. W takim razie nie pozostało mu nic innego jak wykorzystanie zalet sporych rozmiarów łóżka i położenie się z drugiej strony. I tak nie miał już siły na dalszą polemikę i gdy tylko położył się na skraju łóżka, poczuł że jego powieki są cięższe niż zwykle i nie wiedząc kiedy odpłynął.
- Dobranoc. - Rzucił na odchodne, spoglądając jeszcze przez chwilę na dziewczynę i odpłynął. Nie obchodziło go za bardzo to czy śpi czy nie. I czy przeszkadza jej jego towarzystwo. Niebo tej nocy było wyjątkowo ładne. Zasnął
Ostatnio edytowano 21 kwi 2016, o 00:03 przez Uchiha Hidari, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 100
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 17:48
Ranga: Chūnin

Re: Pokój Hidariego

Postprzez Yuki Orinoko » 21 kwi 2016, o 23:20

Dziewczyna otworzyła oczy i leżała odwrócona w stronę chłopaka. Jej ręka swobodnie spoczywała na jego klatce piersiowej. Widząc to od razu ja zabrała jak poparzona po czym podniosła się i usiadła. To niestety nie był najlepszy pomysł bo od razu zakręciło jej się w głowie.
- Ojezu. Ty draniu! - krzyknęła po czym zdzieliła Hidari'ego w cyca mocnym klapsem. To wszystko przez niego i jego winiacza. Gdyby nie wyciągnął tej butelki sprawy na pewno potoczyłyby sie inaczej. Leżałaby w swoim łóżku i nie bolałaby ją tak głowa. Przeczesała ręką włosy doprowadzając je do stanu okazania innym. Szybko znalazła swoje buty które natychmiast założyła i w sumie była gotowa do wyjścia.
- Wstawaj! Na pewno są już wyniki! Chodź! - krzyczała zwlekając chłopaka za rękę z łóżka. Ciekawa była końcowej decyzji w sprawie jej awansu. Zastanawiała się również jak sie powiodło jej koledze.
- Aaa i jeszcze jedno. Daj znać jak będziesz miał zamiar sie stąd zmywać. A póki co leż a ja pobiegnę sprawdzić jak nam posżło! - powiedziała i wybiegła z pokoju. Pewnie zaraz wróci.

z/t
 
Posty: 229
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Egzamin na Chūnina (8)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron