CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Ragi » 16 paź 2017, o 15:34



Obrazek





Para 7: Nara Rin & Yuki Mishari
Para 8: Kamijin Yurika & Kanegawa Hisato


Po dobrych kilku godzinach podróży rozklekotanym, trzęsącym się wozem, przerywanych jedynie przerwami na posiłek oraz rozprostowanie kości, czwórka geninów oraz dwóch sędziów dotarło do jednym z dzikszych terytoriów Kraju Ziemi. Ciężko było uświadczyć tutaj nawet odrobinę zieleni. Wszechobecny pył i skały zwiastowały niezbyt przyjemną przeprawę, a na pewno niezbyt wygodną.
Jeden z towarzyszących im chuninów w końcu zatrzymał konie i pozwolił im na kolejne wyjście z ich środka transportu. Tym razem jednak nie była to jedynie przerwa - byli na miejscu, gdzie rozegrać się miał etap drugi egzaminu na chunina.
Wóz stał na starej, wyłożonej kamiennymi płytami drodze, która była w wielu miejscach popękana, a ze szczelin nieśmiało wychylały się osty czy inne rośliny przystosowane do tak półpustynnych warunków. Ścieżka prowadziła prosto, aż po horyzont - przecinała jednak całkiem głęboki kanion i przerzucony przezeń most, który wyraźnie był przygotowanym miejscem starcia.
- Witajcie w drugim etapie - powiedział wyższy, czarnoskóry shinobi, pochodzący zapewne z Kumogakure. Skinął podbródkiem na dach wozu, gdzie leżały dwie flagi, jedna zielona, a druga fioletowa, po czym wyjął z kieszeni kartkę, na którą ukradkiem zerkał - W tym oto właśnie wąwozie rozegra się bitwa o waszą świetlaną przyszłość na drodze... ehm... shinobi. Musicie... eh... wytężyć...
W tym momencie chunin zmiął kartkę i rzucił ją na ziemię wzdychając ciężko, po czym wskoczył na wóz i zrzucił im oba proporce - zielony dla geninów z Konohy, fioletowy dla tych z Oto.
- Oto zostaje po tej stronie, Konoha przechodzi przez most. Możecie umieścić flagę nawet pod wodą. Wszystkie chwyty dozwolone. Obserwujemy was stąd. Macie teraz 5 minut na rozmieszczenie flag, bez walki, na którą jest potem czas do wieczora - po czym rozłożył się na dachu i przykrył oczy kawałkiem materiału, ziewając szeroko. Drugi chunin tymczasem jakby rozpłynął się w powietrzu - genini mogli przysiąc, że jeszcze chwilę temu zajmował się końmi.



  • Kolejność bez znaczenia, chyba że zaznaczę inaczej
  • W spoilerach pod postem wstawiajcie wszelkie atuty, techniki czy specjalne przedmioty, jeśli takowe posiadacie
  • Moje GG jest w profilu. Poniżej wstawiam poglądową mapkę okolicy - zaznaczcie tam, gdzie decydujecie się wbić wasze flagi i jakoś to do mnie dostarczcie
  • ghide oczywiście dozwolone, pamiętajcie jednak o tym, że widoczna część ma mieć 5 linijek
  • Niedawno minęło południe
  • Po ustaleniu miejsca zamocowania flagi, nie można jej przenosić
  • Pokonanie obu przeciwników = zwycięstwo



Powodzenia

Spoiler:
life is soup, i am a fork
Administrator
 
Posty: 248
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Shogun
Dodatkowa Ranga: Shogun

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Yuki Mishari » 16 paź 2017, o 23:08

Mishari złapał proporzec rzucony mu przez chunina, a następnie podał go Rin, po czym rzucił się w kierunku kartki, która prawdpodobnie była mapą bobliskich terenów. Gdy tylko dorwał kartkę zwrócił się do Nary.
-Choć, idziemy, nie ma co tracić czasu, zwłaszcza, że nie mamy go za wiele.
Następnie ruszył w kierunku mostu, upewniając się przy tym że jego partnerka idzie za nim. Kiedy oddalili się od przeciwników na tyle aby nawet ktoś posiadający wytężony słuch ich nie mógł usłyszeć Yuki wyjaśnił kunochi swój plan walki, a następnie skonfrontował go z mapą. Najpierw musieli znaleźć odpowiednie miejsce do położenia flagi. Zanim jednak to miało nastąpić młody shinobi musiał wprowadzić pierwszą część planu w życie. Użył swojej Haze Clone Technique i stworzył 20 klonów.

Spoiler:


(Info dla przeciwników: od teraz będę używał dla siebie i swoich klonów numeracji od 1-21, MF, będzie wiedział, który z nas jest prawdziwy, w formie grupowej będę pisał o nas jako o klonach, co nie znaczy, że jeden z nich nie jest tym prawdziwym)

Mishari1 stanął na wzniesieniu niedaleko mostu, aby móc obserwować poruszenia przeciwników. Dwa inne klony(2 i 3) zajęły dogodne pozycje obserwacyjne oddalone na północ i południe tak aby pozostawać w kontakcie wzrokowym z jedynką.
Grupa 4 Yukich została przy moście(4-7).
Kolejne dwie czwórki ruszyły odpowiednio na północ i południe wzdłuż kanionu (8-11 północ, 12-15 południe).
Trzech shinobi ruszyło razem z Narą na poszukiwania dogodnego miejsca do rozstawienia flagi (16-18).
Dwóch kolejnych szukało punktów obserwacyjnych tak aby mieć kontakt z którymś spośród jedynki, dwójki i trójki.
Ostatni z 15-latków ruszył za przeciwcikami żeby dowiedzieć się gdzie zostanie rozstawiona przez nich flaga.

Ostatnio edytowano 17 paź 2017, o 22:45 przez Yuki Mishari, łącznie edytowano 4 razy
Make sure you remember - every person and place - has a right to exist.
It’s true for you, too - the entire world as a whole - is your home.

Obrazek
 
Posty: 262
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 11:06
Ranga: Chūnin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Nara Rin » 16 paź 2017, o 23:52

Wzięłam flagę od Yukiego-san oraz popatrzyłam na mapę okolicy. Ukształtowanie terenu nie było może idealne ale wolałam nie narzekać, w końcu mogliśmy mieć egzamin w środku jakiejś wioski i uważać na cywili, co byłoby straszne! Zieloną tkaninę flagi owinęłam wokół drzewca by nie przeszkadzała podczas transportu.
Już idę odparłam do mojego partnera i poszłam za nim, po chwili zrównując z nim kroku, w końcu tak jak powiedział czasu nie mamy za wiele. Gdy się już trochę oddaliliśmy Yuki-san wyjaśnił mi swój pomysł, na który po bardzo krótkiej chwili namysłu przystałam oczywiście mówiłam do niego szeptem by nikt nas nie usłyszał, niby byliśmy w bezpiecznej odległości ale kolejne środki ostrożności nie zaszkodzą, a następnie zeszłam po ścianie na dno wąwozu.

 
Posty: 1503
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Hisato » 17 paź 2017, o 21:06

W wozie, który zabierał nas poza granice samej wioski siedziałem obok Yuriki, a naprzeciwko naszych przeciwników. Z rękami w kieszeniach i głową w kapturze spoglądałem się w dal, między głowy oponentów. Nawet cień uczuć nie pojawiał się na mojej twarzy. Nara Rin oraz Yuki Mishari byli naszymi wrogami. Tak napisano na karcie, nim odjechaliśmy z placu. Nie znałem tych nazwisk, ale zakładałem najgorsze - mogli pochodzić z jakichś klanów, a klany zwiastowały Kekkei Genkai.
-Jeśli dojdzie do walki, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby ich zabić. To robota egzaminatorów, by powstrzymać nas przed śmiercią. Ja nie muszę się tym przejmować - pomyślałem, lustrując bez skrępowania oboje wrogów. Bez słowa, jak zwykle. Nie planowałem się przedstawiać. Nie planowałem nawiązywać relacji ani wymieniać się poglądami. Byli przeciwnikami. Byli zagrożeniem i niczym więcej.
_________
Dopiero po dłuższym czasie dowieźli nas na względnie suche, skaliste miejsce z kanionem, rzeką i półkami przy stromych zboczach. Wyszliśmy wtedy z wozu, gdzie "opiekunowie" przedstawili nam zasady pojedynków. Mieliśmy chwilę na rozeznanie się w tym wszystkim i ułożenie taktyki. Spojrzałem porozumiewawczo w oczy Yuriki. Mrugnąłem obojgiem w wymowny sposób, łapiąc rzuconą w moją stronę flagę. Natychmiast sam rzuciłem proporzec w ręce towarzyszki i położyłem jej rękę na plecach, delikatnie zachęcając ją do pójścia naprzód.
-Trzeba przyjrzeć się okolicy. Osadzić gdzieś flagę. Przygotować się na atak oraz kontratak - pomyślałem, schodząc po półkach skalnych na sam dół. Dopiero minęło południe, słońce znajdowało się jeszcze praktycznie w pionie względem nas. Mocno grzało, ale dzięki temu żadna strona nie zaczynała z przewagą. Przyspieszyłem, przechodząc za most. Zagłębienie wśród skał rzuciło mi się w oczy.
Weszliśmy do środka niedużej jaskini, by móc w spokoju zamienić tam parę słów bez ryzyka zostania podsłuchanymi przez przeciwników. Potrzebowaliśmy szybko wymyślić jakiś plan. Przedyskutować go i znaleźć dobre miejsce do zabezpieczenia flagi.
Z jaskini wyszła grupa dziewięciu czarnych shinobi, którzy otaczali kołem mnie i Yurikę w taki sposób, że bez nabrania odpowiedniej wysokości w ogóle nie dało się nas wśród nich zauważyć. Ukrywanie nas było przecież ich zadaniem. Ruszyliśmy oboje biegiem razem z klonami. Yurika miała co najmniej jedną rękę zajętą tą cholerną flagą, ale ja musiałem być czujny. Dobyłem kunaia jedną ręką, docierając pędem w stronę rzeki.
-Wbij flagę w koryto rzeki. Osłaniam cię - szepnąłem cicho do dziewczyny. Wolną ręką sięgnąłem do torby, wyjmując z niej coś, co z daleka przypominało tylko małą, srebrną kuleczkę na sznurku i przywiązałem owe coś do mojego noża. Czas praktycznie się kończył, ale wierzyłem, że wykorzystaliśmy go jak najlepiej.

TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Kamijin Yurika » 17 paź 2017, o 22:15

Przez całą drogę siedziałam w ciszy, tuż obok Hisato. Przyglądałam się ukradkiem swoim przeciwnikom, to właśnie z nimi mieliśmy walczyć. Tak właściwie to mieliśmy lecieć na orle, niestety ktoś nas uprzedził - no cóż. W końcu, po tych katuszach w niewygodnym transporcie, zatrzymaliśmy się na końcowym "przystanku". Wysiadłam jako pierwsza, słuchając tego co ma do powiedzenia jeden z opiekunów, po czym zerknęłam na flagę, którą złapał białowłosy. Zgodnie z zaleceniem chłopaka mieliśmy zostać po tej stronie, a ci z Konohy przejść na drugą stronę. Zerknęłam za nimi, prawdopodobnie myślałam teraz prawie tak samo jak mój towarzysz. Zerknęłam mu w oczy tuż po tym, gdy otrzymałam od niego flagę. Zrozumiałam, że musimy iść omówić naszą strategię. Chłopak zachęcił mnie do ruszenia się z miejsca, poprzez dotknięcie moich pleców dłonią, a ja automatycznie ruszyłam się. Poszłam tuż za nim, schodziłam ostrożnie w dół, aż w końcu weszliśmy do niedużej jaskini.
Wyszliśmy z jaskini w towarzystwie czarnych ninja, po czym ruszyliśmy biegiem w kierunku rzeki. Trzymałam w swojej prawej ręce flagę, a gdy już dotarłam na miejsce, wbiłam ją w koryto rzeki. Musieliśmy jej bronić, jak oka w głowie. Aktualnie skupiłam się na swojej chakrze oraz na moim wzroku i słuchu.
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Ragi » 18 paź 2017, o 23:05

Taktyczne podchody trwały w najlepsze - zarówno jedna, jak i druga drużyna miała na celu wybranie jak najlepszego miejsca do ukrycia - lub obrony - swojej flagi, mając nadzieję że ich przeciwnicy albo nie będą w stanie ich znaleźć, albo nadzieją się na ich defensywę.
Dwójka z Otogakure kręciła się po niższej części kanionu - w okolicach jaskini oraz rzeki. W końcu jednak zdecydowali się na usadowienie się pośrodku koryta rzeki. Mogli stamtąd zauważyć kilka Oboro Bunshinów, z których kilka biegało po górnej części wąwozu, co chwilę wykonując jakieś wyuczone gesty czy coś, co mogło przypominać sekwencje pieczęci. Co chwilę jednak cofały się one od krańca kanionu o kilka kroków - widocznie ich odległość od oryginału balansowała na granicy zasięgu, a oczywiście jutsu nie zostało wykonane po to, by po chwili się rozpłynąć.
Tymczasem z daleka doszedł ich wzmocniony jakimś urządzeniem głos, który oświadczył że czas na przygotowania się zakończył - drugi etap rozpoczął się oficjalnie.
life is soup, i am a fork
Administrator
 
Posty: 248
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Shogun
Dodatkowa Ranga: Shogun

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Yuki Mishari » 18 paź 2017, o 23:32

Grupy klonów w pobliżu kanionu nie wykonywały na razie żadnych poruszeń, podobnie obserwatorzy pozostawali na swoich pozycjach. Trójka towarzysząca Rin rozstawiła się w różnych punktach na nasypie wysokości około jednego metra i szerokości jakichś pięciu.
Wydawało się, że podobnie jak obserwatorzy i te klony starały się obserwować teren w poszukiwaniu potencjalnego zagrożenia, które na razie się nie pojawiało. Wszyscy Mishari sprawiali wrażenie gotowych do walki, po brygadach stojących w pobliżu kanionu można by się spodziewać akcji ofensywnej, jeśli wśród którejś z tych grup byłby prawdziwy Yuki. Obserwatorzy natomiast bardzo dokładnie przeczesywali teren, aby móc podjąć właściwe zadanie gdy tylko wróg pojawi się na horyzoncie.


Make sure you remember - every person and place - has a right to exist.
It’s true for you, too - the entire world as a whole - is your home.

Obrazek
 
Posty: 262
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 11:06
Ranga: Chūnin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Nara Rin » 19 paź 2017, o 00:25


Popatrzyłam na pozycje słońca i długość cienia co pozwoliło mi na obliczenie w głowie na ile może się on rozciągnąć. Następnie usiadłam na ziemi, druga część egzaminu się jeszcze nie zaczęła więc mogłam się trochę rozluźnić. Niestety nie trwało to długo i po chwili usłyszałam głos oświadczający, że druga część egzaminu właśnie się zaczęła. Od razu zmieniłam pozycje i uklęknęłam. Dzięki temu byłam gotowa do działania i zerwania się na nogi czy zrobienia uniku a jednocześnie nadal utrudniało to zauważenie mnie. Może nie jakoś bardzo ale miałam zamiar wykorzystać każdą, nawet najmniejsza przewagę, w końcu mam zostać chuninem po tym egzaminie, jeśli wykorzystywanie nawet najmniejszych szczegółów ma mi w tym pomóc to będę to robić!. Jak tylko uklęknęłam zaczęłam bacznie obserwować okolice w poszukiwaniu najmniejszego ruchu, mając nadzieje, że Yuki-san będzie robił to samo.
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Hisato » 21 paź 2017, o 17:16

-Totalny spokój - przeszło mi przez myśl, gdy w spokoju obserwowałem okolicę nieopodal koryta rzeki. Nie niepokoiło mnie to w żadnym stopniu. Póki co wyglądaliśmy z Yuriką niemal arogancko, tak po prostu stojąc sobie w pełnym słońcu, tuż obok rzeki przecinającej calutki kanion, podczas gdy nasi oponenci przynajmniej starali się ukrywać.
-Klony... ale na razie wszyscy jesteśmy geninami. Sporo ich. Zdziwię się, jeśli wszystkie są zdolne zadawać obrażenia, ale jeśli tak, to chłopak strasznie wypruł się z chakry. Na dodatek... - pomyślałem, zauważając linię, której klony wroga pod żadnym pozorem nie przekraczały. Jasne, to mogła być zwyczajna zmyłka. Być może zasięg kontroli użytkownika był szerszy, niż nam "wmawiał", ale nie wydawało m się.
-Bądź co bądź, nie są to chyba zwykłe Bunshiny. Mało tego, że są idealne, to jeszcze zachowują się bardzo zorganizowanie, markują wykonywanie technik, straszą nas i starają się wyglądać na myślących. Cóż...
-Yuri - powiedziałem nagle szeptem. -Możesz wysłać motyle w ich stronę? Zobaczyć, czy któryś z nich nie jest czasem prawdziwy? - zapytałem dziewczynę. Sam z kolei rozesłałem ciemnych osobników, którzy nas otaczali na wszystkie strony, by sami wykonali mały rekonesans i zasiały jakiś lekki zamęt na polu walki. Zacząłem rozglądać się za najbliższym przedmiotem zdatnym, by przy jego pomocy wykonać podmianę, ale nie szło mi to za szybko, jako że cały czas obserwowałem niebo i ziemię w poszukiwaniu nieścisłości i zasadzek. Nie spieszyło nam się. Jeszcze...
TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Kamijin Yurika » 21 paź 2017, o 17:44

Patrzyłam przed siebie oraz zerkałam na boki, by szukać jakichkolwiek znaków ruchu. Wszystko wskazywało na to, że przeciwnicy chcieli pozostać w defensywie albo mieli jakiś plan, by nas zmylić. Zerknęłam w górę, gdzie widziałam biegające klony. Ten genin z Konohy musiał być którymś z nich, bądź też siedział w ukryciu. Mógł znajdować się też w jakimś innym miejscu z tą czarnowłosą geninką. Rozmyślałam nad tym spokojnie, gdy nagle odezwał się do mnie mój towarzysz. Spojrzałam na niego przelotnie, po czym przytaknęłam głową.
- Pewnie. -. odparłam krótko, a moje twory powędrowały do tych osobników. Jeśli przenikną, będziemy wiedzieli, że to skucha. Natomiast kiedy zatrzymają się - prawdopodobnie dowiemy się, który z nich to ten chłopak. Tak czy siak, nie potrzebowałam mówić nic więcej. Czekałam w skupieniu. Powoli zaczynały mnie świeżbić palce, gdyż zaczynałam się niecierpliwić.
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Ragi » 21 paź 2017, o 18:34

Motyle posłane przez Yurikę po chwili przeleciały przez kilka klonów, tak, jakby zupełnie ich tam nie było. Czwórka geninów poznawała na razie swoje umiejętności - siedzieli we wcześniej wybranych miejscach i starali się dowiedzieć czegoś o przeciwniku. Yuki rozsyłał swoje Oboro Bunshiny, panna z klanu Kamijin zaś badała je za pomocą swoich papierowych tworów origami. Rin zaś była też zajęta obliczeniami na temat tego, jak daleko sięga jej cień. Pozycja słońca pozwalała na to, by cień naturalnie miał półtorej wzrostu samej dziewczyny - było w końcu wczesne popołudnie, słońce niedawno zeszło ze swojej najwyższej pozycji na nieboskłonie, nie mogła spodziewać się niczego więcej, szczególnie że wciąż było lato.
Oprócz tego nic się nie działo - wszyscy genini wciąż wyczekiwali na ruch swoich oponentów.
life is soup, i am a fork
Administrator
 
Posty: 248
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 21:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Shogun
Specjalna Ranga: Shogun
Dodatkowa Ranga: Shogun

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Yuki Mishari » 22 paź 2017, o 12:41

Plan Mishariego wydawał się działać, pomimo neutralizacji jednej z drużyn, 2 wciąż pozostawały w grze, a teraz do zabawy mieli dołączyć obseratorzy.
Niedługo po dekonspiracji pierwszej brygady, wszystkie klony na froncie, oraz obserwatorzy zaczęli podążać w różnych kierunkach, wyglądało to tak, jakby dokonywały zwiadu, albo przygotowywały się do ataku. Pomimo braku większego ładu w przeczesywaniu obszaru klony wydawały się niezwykle zorganizowane. W tym samym czasie trójka Yukich stojących na nasypie zeszła za niego i cała trójka przyjęła jak najmniej odsłaniającą pozycję, pozwalającą przy tym jednak wciąż bacznie obserwować teren dookoła.
Make sure you remember - every person and place - has a right to exist.
It’s true for you, too - the entire world as a whole - is your home.

Obrazek
 
Posty: 262
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 11:06
Ranga: Chūnin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Nara Rin » 22 paź 2017, o 13:11

Obserwowałam bacznie teren w poszukiwaniu najmniejszego ruchu ze strony naszych przeciwników i, Kami, jakie to było nudne i męczące zajęcie! Teren tu też nie pomagał, co prawda były tu raz na jakiś czas skały czy mniejsze albo większe górki, ale przez to, że wszystko było w kolorach żółtym, pomarańczowym lub czerwonym krajobraz wydawał się, i był, bardzo monotonny. Praktycznie co chwilę ziewałam. Niestety nasi przeciwnicy, albo nas jeszcze nie znaleźli, albo nie zamierzają wykonywać pierwszego ruchu. Miałam nadzieje, że powodem się ich pokazywania jest pierwsza możliwość, a nie druga, bo jak nie chcą wykonać pierwszego ruchu to będziemy tu chyba siedzieć do wieczora i nikt tej rundy nie wygra! Mendokusai powiedziałam zwrot używany prawie przez wszystkich członków klanu Nara i ziewnęłam mając nadzieje, że w końcu coś się wydarzy.
 
Posty: 1503
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Hisato » 23 paź 2017, o 20:07

-Ech, żaden z nich nie był prawdziwy? - pomyślałem z lekkim zawodem, gdy motyle mojej towarzyszki zwyczajnie przeszyły najbliższe kopie. Właściciel klonów kontynuował swój śmieszny teatrzyk, ale nie robił na mnie wrażenia. Nie sądziłem po prostu, by bawił się w te całe podchody, gdyby chociaż połowa jego klonów była materialna. Ot, zwyczajnie by nie musiał. Mógłby kosztem dużych ilości chakry zalać nas technikami, a zamiast tego usiłował nas zmylić lub poirytować.
-Co powiesz na przejęcie inicjatywy? W razie czego jakoś poradzimy sobie z konsekwencjami. Jestem raczej kruchym człowiekiem, więc liczę na twoją zdolność do zadawania obrażeń. Na misji była dość wysoka - szepnąłem do Yuriki, oczekując od niej potwierdzenia. Gdy takowe otrzymałem, złapałem pewniej za ten sam kunai, który wcześniej wyjąłem i przygotowałem do użycia. Skinąłem głową na dziewczynę... i popędziłem nagle w stronę ściany kanionu, wspinając się po niej za pomocą chakry. Kątem oka obserwowałem okoliczne klony, na wypadek gdyby któryś postanowił mnie zaatakować. Moim celem było wyskoczenie na górę i odszukanie wzrokiem dziewczyny towarzyszącej chłopakowi od klonów. To w jej stronę planowałem posłać kunai z małą kuleczką przyczepioną do jego rączki. Nawet gdyby miała go uniknąć, satysfakcjonowałoby mnie nawet wbicie go w ziemię i ruszenie jej z miejsca. Planowałem bowiem w momencie jej uniku złożyć odpowiednie pieczęci i posłać w jej stronę największą kulę ognia, na jaką było mnie stać. Oczywiście starałem się dzięki moim wyostrzonym zmysłom zachować czujność w obliczu możliwego ataku drugiego wroga, ale dziewczyna była obecnie priorytetem. Coś podpowiadało mi bowiem, by wpierw zająć się osobą, która wykazuje najmniej inicjatywy. Zresztą gdybym nie zdołał znaleźć jej na górze, wspomniana kula pomknęłaby w stronę chłopaka.

TAK, JESTEM MODEM WŁASNEJ TWÓRCZOŚCI. TAK, SPRAWDZĘ. PISZ NA GG I PRZEDSTAW SIĘ W PIERWSZEJ WIADOMOŚCI!
 
Posty: 168
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 02:27
Ranga: Genin

Re: CE - Drugi Etap - Pary 7-8

Postprzez Kamijin Yurika » 23 paź 2017, o 21:37

Po wysłaniu moich motyli w stronę klonów tego genina z Konohy, moja mina już wtedy wydawała się być straszliwie znudzona. A jeszcze do tego wszystkiego okazało się, że żaden z nich nie był prawdziwy. "To jakiś żart, prawda?" pomyślałam. Nie rozumiałam dlaczego bawił się z nami w takie podchody. Albo atakuje, albo nie. Gdy tylko usłyszałam głos mojego towarzysza, od razu odpowiedziałam.
- Jestem za. Prędzej tu uschnę, niż oni coś zrobią. Osłaniam cię. -. uśmiechnęłam się pod nosem samoistnie. Na końcu swojej wypowiedzi jeszcze zaznaczyłam, iż w razie czego go wesprę. Po zauważeniu ruchu głowy Hisato, również skinęłam swoim czerwonym łbem i spojrzałam za nim, pędzącym w stronę ściany kanionu. "Dobra, dawaj!" kibicowałam mu, skupiając się zarazem.
W momencie, kiedy białowłosy wyskoczył na górę i zaczął wykonywać swoją techniknę, ja od razu zaczęłam tworzyć ze swojego ciała białe kartki, które zaczęłam zlepiać ze sobą nad moją głową.
Nie tracąc czasu, od razu posłałam chakram w stronę czarnowłosej dziewczyny, tuż po wykonaniu przez chłopaka kuli ognia. W ten sposób moja technika zrobi jej małą niespodziankę, gdyż schowa się za kulą. W przypadku ataku genina z Konohy na Hisato - tworzę papierowego jastrzębia, którego kieruję wprost na niego z zamysłem zaatakowania chłopaka szponami oraz dziobem ptaka. Celuję w twarz oraz ramiona.

Spoiler:
 
Posty: 312
Dołączył(a): 10 sie 2017, o 14:20
Ranga: Genin

Następna strona

Powrót do Egzamin na Chūnina (12)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników