2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Moderatorzy: Nieaktywny MG, Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Nara Rin » 20 lut 2018, o 02:13

Drużyna składająca się z Hotaru Igni i Suihō Josuke zebrała się przy przy bramie nr 24 (bram jest 44), która miała wpuścić geninów na teren Czterdziestego Czwartego Placu Treningowego zwanego inaczej Lasem Śmierci. Ich zadanie jest proste: zdobyć jeden ze zwojów pilnowany przez drużynę chuuninów, a następnie dotrzeć z nim w pełnym składzie do wieży znajdującej się na środku lasu w ciągu siedmiu dni. A przynajmniej brzmiało na proste, bo zwoju pilnują chuunini, w dodatku nie wiadomo gdzie się znajdują chuunini. Zadania nie ułatwia limit czasowy ani to, że zwojów jest mniej niż drużyn przez co jest ogromna szansa, że trafią na wrogą drużynę geninów. W dodatku w lesie lesie pełno niebezpieczeństw takich jak ogromne węże czy inne drapieżniki


Czas na rozpoczęcie wątku macie do 22.02.18r, godziny 16.

Uwagi dla graczy od Mistrza: Jest śnieg, porządny mróz, można nie przetrwać w byle wdzianku letnim. Ale nie ma opadów śniegu aktualnie. To tyle z podpowiedzi pogodowej ;) Pamiętajcie, że zadanie może potrwać.
Uwagi dla prowadzących: W Ghide znajdują się dodatkowe uwagi dla prowadzących, po przyjęciu drużyny zmienię autora postu dzięki czemu zobaczycie ukrytą wiadomość. Wytyczne te to już nie moje podpowiedzi, tylko Rin ;)
Ostatnio edytowano 25 lut 2018, o 21:31 przez Nara Rin, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Hotaru Igni » 20 lut 2018, o 16:05

Wyglądało na to że zdał, albo robił za statystę i sztuczne utrudnienie innym. No trudno nie było sensu obecnie tym się przejmować. Zamiast tego nie był pewien czy skonfiskowano mu zapasy jedzenia. Co jak co ale Igni był łakomczuchem. A warunki zimowe sprawiały że zdecydowanie bardziej zamierzał się wyposażyć w kilka konserw albo przemycić kilka batonów czy innego prowiantu który pozwoli mu przetrwać kilka dni w lesie. Ubrany był jak zwykle stosownie do warunków. Więc zimowo. Była również kwestia kompana z którym przyszło mu uczestniczyć w egzaminie dlatego spokojnie powiedział.
-Witaj, jestem Igni.
W sumie widział że jest z innej wioski a to sprawiało że jako rozsądny człowiek tak nie do końca chciał się chwalić klanem. Jeszcze się okaże że ktoś z jego rodziny kiedyś zabił kogoś z jego rodziny i zacznie się cyrk. Wioski miewały między sobą różne okresy czy ekscesy. Co prawda byli tylko geninami jednak sprawa potrafiła być co najmniej niebezpieczna. Co do dalszych planów na rozpoczęcie egzaminu członek klanu Hotaru miał dość minimalne plany przynajmniej na razie. Powolny spokojny zwiad. Powinien być wystarczający z tego co rozumiał mieli sporo czasu. Co prawda Igni mógł nieco latać jednak koszt nawet jak na technikę Rangi D nieco go pochłaniał. Więc zamierzał spokojnym spacerkiem ruszyć gdzieś w las. Znając ukształtowanie tej konoszańskiej placówki z miejskich legend, jak i z tego co widzi, wydawało mu się że po środku znajduje się wieża a bramy którymi ich wpuszczają są rozłożone dookoła. Widząc krawędź był w stanie wyobrazić sobie jak wielka jest placówka. Problem jednak polegał na tym że nie wiedzieli gdzie znajdują się zwoje. A to odnalezienie ich było priorytetem. Dlatego Igni zamierzał co jakiś czas swojej wędrówki zwyczajnie wejść na jak najwyższe drzewo w okolicy. Pomagając sobie przy tym techniką Rangi E. Pozwalało to nieco polepszyć jego wgląd w okolicę. Przy minimum wysiłku czy marnowania energii. Wówczas obserwował co się dzieje. Korony drzew teoretycznie utrudniały ale z drugiej strony również go maskowały. I wysokość pomagała też w niezagubieniu się, dzięki punktom orientacyjnym jakie udało mu się dostrzec z wysoka. Spokojnie mógł w ten sposób przeszukiwać obszar egzaminu.

Oczywiście starał się przy tym nie zgubić kompana jak i słuchał jaki ma plan. Jak i był zwyczajnie ostrożny, nigdy nie wiadomo co za genini zdają razem z nim.



chakra 2000 pt
Regeneracja na post 100 pt
Koszt techniki rangi E 5 pt

 
Posty: 106
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Suihō Josuke » 22 lut 2018, o 01:04

Chłopak był bardzo zadowolony z faktu że zdał pierwszy etap egzaminu na Chunina. Chociaż akurat o tą część nie martwił się tak strasznie z powodu jego niesamowitej pamięci. Chłopak ubrał się ciepło i uradowany, podniecony i z drugiej strony lekko zdenerwowany wyruszył na kolejny etap swojej przygody w stronę bramy nr 24. Podczas podróży zastanawiał się jaki będzie jego towarzysz, wiedział że jest nie ufny wobec innych ludzi, lecz również zadawał sobie sprawę że musi to zmienić na czas tego egzaminu. Jeśli nie da rady pracować razem z kompanem w parze może być ciężko zdobyć zwój pilnowany przez Chuninów. Rozmyślając nad tym dotarł w końcu do celu którym była Brama nr. 24, gdzie zauważył czekającego już chłopaka z Wioski liścia. Był to młody, szczupły, chłopak o czarnych włosach. Po podejściu Josuke wysłuchał powitania i sam powiedział
- Hej, a ja jestem Josuke. Mam nadzieję na owocną współpracę.
Lekko wymusił uśmiech i dalej uzgodnili wstępną taktykę poszukiwawczo, rozpoznawczą. Gdy wyruszyli wpierw weszli na jak najwyższe gałęzie drzew po których dało się normalnie przemieszczać, a następnie biegnąc tak co jakiś czas zatrzymywali się i na zmianę wchodzili na najwyższe drzewo w okolicy, aby przestudiować okolicę na większa skale. Młody Suiho od samego początku miał założony lokalizator więc gdy nadchodziła jego kolej mógł dojrzeć troszkę więcej niż kompan, jak i widział dokładniej co dzieje się pod nimi. Cały czas będąc czujnym Josuke trzymał w lewej ręce swoją dmuchawkę, a w prawej kunai i obserwował dokładnie okolice co jakiś czas spoglądając na Igni'ego, aby wybadać jego reakcje. W pewnym momencie podróży Josuke rzekł
- Dobra, mamy jakiś plan na znalezienie zwoju. Teraz więc musimy przedyskutować atak na Chuninów, gdy już ich znajdziemy. Oczywiście trzeba przeanalizować różne możliwości. Atak z zaskoczenia gdy nas nie zauważą, atak frontalny gdybyśmy na siebie wpadli, jak i obronę gdyby to oni zaskoczyli nas. Dlatego też trzeba wpierw omówić nasze mocne i słabe strony. Ja zacznę, a potem Ty.
Chłopak spoglądając co chwila na reakcję towarzysza na jego słowa nagle przyciszył trochę głos w razie jakby byli obserwowani lub podsłuchiwani i kontynuował mając cały czas na baczeniu obserwowanie otoczenia i bycie czujnym.
- Moją mocną stroną są techniki z zakresu umysłu. Czyli Genjutsu i Iryo, ale o tym później, gdy będziemy omawiać zaskoczenie przeciwnika. Wpierw omówmy najważniejsze, a mianowicie samą walkę jak i techniki które mogą nam do tego posłużyć. Bo tak czy siak jak byśmy dobrze ich nie zaskoczyli walka jest nieunikniona. Więc posiadam kilka technik żywiołu Suiton, a mianowicie jest to wodna lina którą mogę złapać przeciwnika, wodny pocisk który jest szybki i potrafi odbić broń miotaną jak i odepchnąć przeciwnika, a także mogę wypuścić z pod ziemi strumień wodny który jest jednym z bardziej ofensywnych w stylu wody. Oprócz tego posiadam również techniki klanowe dzięki którym mogę oślepić przeciwnika, przykleić do podłoża, albo skleić np. ręce, stworzyć klona który potrafi używać wodnych technik, a także udusić przeciwników. Posiadam również technikę transportu w bańce, lecz w tym wypadku nam się zupełnie nie przyda. Z kolei moją słabą stroną jest walka w zwarciu, a także używanie broni miotanej. Wydaje mi się że to wszystkie najważniejsze rzeczy na tą chwilę. Jak coś by mi wpadło do głowy to dam Ci znać. A Ty ? Jakie posiadasz umiejętności ?
Josuke był lekko zdenerwowany wszak ukazał swojemu druhowi wszystkie karty a jest to bardzo nieufny chłopak, lecz wiedział że bez tego może być ciężko w pokonaniu przeciwnika. Wszak nie są to zwykli Genini, lub bandyci do których można podejść spontanicznie tylko są to wytrenowani Shinobi z Rangą na którą właśnie aplikują. I to dlatego nie mogą mieć przed sobą żadnych tajemnic. Chłopak miał nadzieję że jego towarzysz też to zrozumie. Podróżując tak dalej słuchał uważnie co ma Igni do powiedzenia jak i analizował wszystko i starał się znaleźć jakieś ciekawe połączenie. A na dodatek cały czas miał na uwadze otoczenie które bacznie obserwował.
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 sty 2018, o 00:24
Ranga: Genin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Nara Rin » 22 lut 2018, o 21:18

Obaj genini ubrali się dość ciepło, w końcu jest zima, a żaden z nich nie należał do osób którzy dobrze znoszą takie warunki by móc paradować w letnim kimonie w taką pogodę. Obaj shinobi także nie zamierzali ujawniać nazw swoich klanów w końcu nie wiadomo jakie niesnaski miały te klany w swojej przeszłości. Ich taktyka była prosta, wejść na drzewo i stamtąd odnaleźć obóz przeciwnika gdzie znajdowały się zwoje. Chłopcy szybko zaczęli realizować swój klan ale niestety nawet mimo posiadania przez członka klanu Suiho lokalizatora nie mogli namierzyć oni miejsca przebywania swoich przeciwników, ale za to wybadali gdzie znajduje się wieża do której mieli udać się po zdobyciu zwoju. Znajdowała się ona mniej niż pięć kilometrów na lekki północny wschód (bardziej na północ niż na wschód).
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Hotaru Igni » 23 lut 2018, o 14:27

Rozmowa toczyła się podczas gdy samym udało się jakoś wejść na drzewo. Igni spokojnie rozglądał się po okolicy i jedyne co dostrzegł to będąca w oddali wieża. Sprawiło to że w końcu odpowiedział kompanowi.
-Chuja widać. - Wypowiedział z dezaprobatą, chciał już nieco zapalić ale nie wziął fajek a Ce jeszcze miał by za nie przesrane. -Ja specjalizuję się w robieniu zadymy. Dosłownie, do tego jeszcze potrafię nieco zasypać przeciwnika technikami obszarowymi o naturze ognia lub wiatru... też mogę uciekać na tym wachlarzu. - wskazał na wachlarz na plecach - W całej reszcie jestem mierny. Te katany służyły bardziej za ozdobę choć wszystko może się przydać. Istniały w końcu pewne sytuacje w których mógł i nimi coś zdziałać.

Igni zamilkł na dłużej jakby zamyślając się.
-Ci chunini z zwojami zapewne są gdzieś bliżej wieży, prawdopodobnie ukryci aby wymusić od nas nasze umiejętności rozpoznawcze. Trzeba by więc zawijać w jej kierunku. - Wyjaśnił co by zrobił teraz. Czekał jednak na odpowiedz kompana. W końcu wyglądało na to że jest lepiej uszykowany od niego w takiej sytuacji.
 
Posty: 106
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Suihō Josuke » 23 lut 2018, o 16:31

Josuke po wysłuchaniu umiejętności Igni'ego i zaznajomieniu się w sytuacji chwilę milczał zastanawiając się co dalej mogą począć. Nie mieli zbyt dużego wyboru możliwości i uznał że pomysł udania się w stronę wieży jest najrozsądniejszym wyborem niż błąkanie się po lesie bez celu. Po ciszy powiedział
- Dobra, masz rację, zgadzam się z Tobą. Ruszajmy w stronę wieży. Jeśli nie spotkamy Chuninów to zawsze będzie można się przyczaić na zmęczonych Geninów którzy po walce nie mają zbyt dużo energii. A do tego mam pewien pomysł. Gdybyś zauważył że możemy być złapani w jakąś iluzję wypowiedz "Cóż za piękny las". Natomiast gdyby było to jakieś inne zagrożenie dodaj "Słyszałem że o godzinie (...) wygląda najpiękniej", podaj godzinę która ma odpowiadać za miejsce zagrożenia. Ja uczynię to samo. W ten sposób będziemy mogli się wspólnie przygotować na nadchodzącą walkę.
Chłopak podążając z Igni'm cały czas uważnie obserwował otoczenie i zapamiętywał punkty charakterystyczne dzięki czemu mógł uniknąć błądzenia bez celu. Cały czas trzymając dmuchawkę w ręku był przygotowany na kontratak. Zastanawiał się również jak idzie pozostałym Geninom. Czy może przypadkiem już znalazł ktoś Chuninów. Przez myśl przeszła mu również myśl czy słyszeliby gdyby gdzieś wywiązała się walka. Zaatakowanie zmęczonych wojaczką Shinobi byłoby bardziej efektywne niż walka z Geninami lub Chuninami w pełni sił, a szczególnie z tymi drugimi. Gdy tak podążali w stronę wieży chłopak dla próby pozyskania większej ilości informacji zapytał towarzysza
- Skoro, jesteś z Konohy pewnie słyszałeś coś o poprzednich Egzaminach które się tu odbywały. Jeśli masz jakieś informacje mógłbyś mi o nich opowiedzieć ? Na przykład jakiś egzamin mógł wyglądać podobnie. Każda informacja może być ważna.
Bardzo chciał zdać ten Egzamin i skupiał się na tym zadaniu w stu procentach.

Spoiler:
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 sty 2018, o 00:24
Ranga: Genin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Nara Rin » 23 lut 2018, o 20:48

Dwoje geninów z różnych wiosek zaprzestało szukania miejsca gdzie stacjonują chuunini gdyż jak stwierdził Igni "chuja widać", co było prawdą nawet gdy opadły wszystkie liście z drzew, las był na tyle gęsty, że nic nie było widać w dodatku nie wiedzieli czego szukać. Pomyśleli, że baza chuuninów znajduje się bliżej wieży znajdującej się na środku Lasu Śmierci, a nawet jeśli nie to przecież walka z chuuninami to nie jedyny sposób na zdobycie zwoju. W dodatku w zanadrzu ustawili oni hasło ostrzegawcze w razie zauważenia genjutsu lub innego niebezpieczeństwa. Niestety mylili się i żadnych chuuninów nie znaleźli, a przed znajdowała się wieża świadcząca o środku lasu.
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Suihō Josuke » 25 lut 2018, o 00:46

Josuke lekko zdenerwowany lecz nie ze strachu, a z irytacji że nie znaleźli obozu ani innej żywej duszy. Zaczął rozmyślać co powinni teraz ze sobą począć. Szukanie na oślep to jedna ze strategii która im została. Jeśli nie udało im się znaleźć nic po drodze do wieży mają dwa wyjścia. Jedno z nich to zaczajenie się w pobliżu na jakichś Geninów którzy będą szli w stronę wieży, lub dalsze poszukiwania obozu. Druga opcja jego zdaniem była trochę lepsza gdyż mogło się zdarzyć tak że nikt akurat by nie przechodził tam gdzie oni zastawili pułapkę. Odwrócił się do swojego kompana stojąc teraz tyłem do wieży i spojrzał na niego, a następnie przechylił lekko głowę. Ten wyglądał jakby coś go gryzło, wydawało mu się że towarzysz myśli o tym samym co on. Zapytał więc
- To co idziemy w prawo ? I tam tym razem spróbujemy znaleźć jakichś przeciwników. Co o tym sądzisz?
Josuke trzymając cały czas w pogotowiu dmuchawkę ruszył w umówioną stronę razem ze swoim towarzyszem. Starając się cały czas zachować jak największą czujność.
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 sty 2018, o 00:24
Ranga: Genin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Hotaru Igni » 25 lut 2018, o 12:04

Wyglądało na to że udało im się przejść około 5 kilometrów i dotrzeć do wierzy. Mimo tego nie spotkali nikogo. Sprawiło to że Igni zastawiał się co teraz. W końcu należało jakoś odnaleźć cel ich zadania. Czy pozostała im jedynie opcja błądzenia ? Chyba nie mogli jeszcze raz wspiąć się na górę aby rozejrzeć z wysoka. Co prawda nadal drzewa utrudniały widok jednak Igni mimo tego szybko ruszył aby wejść na drzewo i rozejrzeć się przy tym powiedział.
-Zaraz ruszymy jednak wypadało by sprawdzić nieco dokładniej. Istnieje ryzyko że po prostu nas dostrzegli i ukryli się. Wiesz Oni wiedzą że będzie ich sporo geinów szukać. Może powinniśmy bardziej się skradać i nieco rozdzielić utrzymując kontakt wzrokowy.
Plusem było również to że mogli nieco rozejrzeć się po centralnej części lasu. Oczywiście igni nadal był bardzo czujny ba szukał chuninów czy innych zawodników. W sumie igni zastanawiał się czy uda mu się jakoś stworzyć maskowanie Dlatego zgarnął kilka gałązek i nieco udekorował się szkoda że nie miał taśmy dlatego zwyczajnie poupychał je np za pas czy do jakichś takich miejsc gdzie nie będą one mu zawadzać. Chodziło mu o to aby mieć nieco bojowy kamuflaż. A tak naprawdę o to aby mózg ludzki nie wyłapał od razu kształtu człowieka. Ważną kwestią były również ubrania Igni zapewne akurat na taką zimową okazję zabrał by jakieś białe ubrania. W każdym razie chłopaczyna nawet nieco się pomalował. Jak dorwał farbki ? Nic prostszego stopił nieco śniegu chakrą ognia aby otrzymać najzwyklejsze w świecie błoto. W Aż mu się przypomniała operacja z dzieciństwa pod tytułem. "Ognisty śnieg" "A może babranie w błocie" Czy jakoś tak sam już nie pamiętał. Biały barwnik był trudniejszy Teoretycznie miał śnieg jednak jego właściwości nie nadawały się do tworzenia kamuflażu. Więc co mógł zrobić Igni aby stworzyć biały barwnik sam nie wiedział i tak spokojnie chwycił za sucharka i chciał zjeść ze smalcem. Patrzy A TU SMALEC JEST BIAŁY I DOBRZE SIĘ TRZYMA. Co prawda nieco go podgrzał gdyż w ujemnych temperaturach zachowywał się on nieco stale. Ale to zapewniało doskonałe maskowanie. Jak wyglądał ostatecznie kamuflaż Igniego i do czego miał go upodobnić ? Igni stał się krzakiem na lądzie, a podczas chodzenia po drzewach wyglądał trochę jak taka narośl albo rozgałęzienie. Po tym wszystkim Igni zjadł nieco smalcu. Dlaczego wziął akurat smalec na Egzamin surwiwalowy ? Smalec był w sumie bombą kaloryczną. I długo się trawił. Była to jedyna nadzieja na burczący brzuch Igniego. Może poza batonami jednak one bardzo szybko się trafiły i były na sytuacje po walce.



 
Posty: 106
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Nara Rin » 25 lut 2018, o 16:11

Po dotarciu do wieży dwójka geninów zaczęła myśleć co dalej. Przez myśl przeszło im by zaczekać lecz zadecydowali szukać swojego celu czyli zwoju pilnowanego przez chuuninów. Igni w tym celu wspiął się na drzewo i liczył na lepszy widok niż ostatnio lecz tym razem znowu inne drzewa zasłaniały mu widok. A następnie doszedł do wniosku, że może chuunini ich zauważyli i się ukryli, nic takiego co prawda nie miało miejsca ale genin z konohy postawił się zamaskować za pomocą gałązek, błota oraz smalcu co raczej nie było częstym jego wykorzystaniem, ale mimo to dało efekt i członek klanu Hotaru powinien być trudniejszy do zauważenia z większej odległości
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Suihō Josuke » 25 lut 2018, o 23:43

Chłopak wysłuchał co ma do powiedzenia Igni i pokiwał wolno głową zastanawiając się nad jego słowami. Po przeanalizowaniu za i przeciw powiedział
- Ok, zgoda. Dobry plan tak będziemy mogli zbadać nieco większy teren bez narażania się na walkę solo.
Gdy chłopak chciał już ruszać dostrzegł że jego sojusznik zaczyna wykonywać maskowanie. Ten uznał ten pomysł za równie dobry wszak trudniej ich będzie wypatrzyć i poszedł w ślady kolegi. Również powkładał sobie liście w zimowy strój i odgarnął śnieg, aby wziąć garść ziemi i za pomocą Suitonu zrobić z niego błoto podobnie jak Igni. Następnie nałożył błoto na odkryte miejsca ciała po czym poprosił kompana o trochę smalcu, gdyż bardzo spodobał mu się ten pomysł z wykorzystanie go do kamuflażu. Gdy już obaj byli gotowi Josuke kiwnął ręką żeby ruszali i powiedział
-Nie traćmy czasu, każda minuta oddziela nas od szansy zdania.
I ruszył na drzewa, aby potem udać się w stronę bardziej na prawo od poprzedniej drogi którą obrali, cały czas mając w zasięgu wzroku swego towarzysza który podążał kawałek od niego.

Spoiler:
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 sty 2018, o 00:24
Ranga: Genin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Nara Rin » 28 lut 2018, o 23:02

pierwsze pominięcie igniego

Josuke zgodził się na plan swojego kolegi, a gdy zobaczył, że ten się maskuje zrobił to samo, wysmarował sie błotkiem, na to jakieś badyle w pół zgnite liście, które jeszcze leżały pod śniegiem i tak samo jak Igni członek klanu Suiho posmarował się smalcem po czym ruszyli na prawo. Niestety za chwile mieli pożałować smarowania się smalcem, gdyż usłyszeli dźwięk dużej ilości łap na śniegu, a po chwili otoczyła ich wataha wilków przyciągniętych zapachem smalcu zimą i nie były to byle jakie wilki ale długie na trzy metry i ważące pół tony potwory, które już się śliniły na wasz widok. Było ich osiem i były pięć metrów od geninów
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1147
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Hotaru Igni » 2 mar 2018, o 23:35

/ Wybaczcie nieco życie mnie dopadło \

Igni nieco się zamulił czy zamyślał, mimo tego pomógł kompanowi w stworzeniu maskowania. Nie minęło jednak wiele czasu gdy oboje zostali zaatakowani. Przeciwnikiem było nic innego jak wilki. Przywoływało to wspomnienia w geninie. Kiedyś już walczył z wilkami. Miał w sumie również towarzysza z obcej mu wioski. Sprawiło to że Igni przez chwilkę zamyślał się na tym co tamta może teraz robić. Mimo tego dość szybko Igni skupił się na walce. Jego przeciwnikami były wilki. Ogromne jak Mam małego. wilki.
-Na drzewa.
Wydał rozkaz igni. Wszystko w tym przeklętym lesie było wielkie a nawet ogromne więc ucieczka na drzewo wydawała mu się jak najbardziej rozsądna. Wiedział że kompan może po nich biegać więc była spora szansa że da radę. Samemu również uciekał jednak przygotowywał również technikę aby zaatakować wilki. Doskonale wiedział że wilki miały spore problemy z ogniem. Nawet te ogromne. W końcu futro do ognioodpornych nie należało. Więc posłał na nie ogromną kulę ognia aby zapalić jednego z wilków. Ich rozmiar przerażał. Jednak wilk to wilk. Dopóki nie plują ogniem mają szanse.




 
Posty: 106
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez ExNanoha » 4 mar 2018, o 19:38

Podliczaj chakre! Ja tego robić nie będę i jeśli tego nie będziesz robił to uznam że masz jej za mało do wykonania jutsu.

Igni już raz walczył z wilkami, co prawda były one dużo, dużo mniejsze i zapewne dużo mniej niebezpieczne lecz zasada w postępowaniu z nimi zapewne była taka sama. Rozkazał swojemu koledze wskoczyć na drzewa jednak ten stał jak wryty a wilki tylko warczały co raz głośniej. Czyżby strach przez potworami nie pozwalał mu na żaden ruch? Tego nie wiedział nikt jednak Igni nie miał zamiaru się przyglądać temu i puścił w bestie kule ognia. Niestety dla dwóch geninów wilki uniknęły techniki elementu ognia, oprócz jednego ale nawet jemu udało się w większości uniknąć katonu, a jedynie poparzył sobie łapę, gdyż za poźno i za wolno odskoczył. Niestety to sprawiło że wilki się rozjuszyły i skoczyły na przeciwnika nadal stojącego na ziemi.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 982
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: 2) (Drużyna 4) Hotaru Igni i Suihō Josuke

Postprzez Hotaru Igni » 6 mar 2018, o 19:07

Wyglądało na to że Igni nie był na tyle efektywny aby rozwalić te tak szybko te ogromne wilki. Co gorsza dostrzegł że jego kompana zamroczyło. Oznaczało to że trzeba go jakoś ratować tak sprawa była wręcz tragiczna. W końcu wilki takich rozmiarów były cholernym zagrożeniem. A on zwyczajnie stał jak wryty. Igni nie miał pojęcia czy ma szanse go obronić. Jedno jednak było pewne musiał coś zrobić. Sprawiło to że bardzo szybkim ruchem wyciągnął swój wachlarz i wskoczył na niego przelewając chakrę aby lecieć w kierunku kompana. Na tym jendak nie kończył się plan Igniego. Również zaczął przygotowywać dwie techniki aby połączyć maksymalną destrukcyjną siłę jaką jest w stanie obecnie uzyskać. Tak był to moment w którym Igni starał się wykrzesać nieco Shakutonu. Niestety nie był w stanie tego robić idealnie dlatego w pewnym sensie łączył on chakrę wiatru z katonem na bieżąco wystrzeliwując dwie różne techniki. Jedną była dość użyteczna technika wiatru która doskonale łączyła się z innymi a drugą było nic innego jak błyskawiczne wyplucie ognia. Sprawiało to że obie techniki kompletnie ze sobą nie kolidowały. Igni starał się tym razem skupić je w jak najmniejszy błyskawiczny strumień chakry katonu i futonu. Celował nim w wilki które zagrażały mu i kompanowi. Igni starał się dosłownie odgonić te wilki ogromną siłą ognia jaką był w stanie teraz wykrzesać.

chakra zaległy post
2000 -5(e)-80(c) =1915
+100 Regeneracja

2000- 40(d) -80(c) - 80(c) = 1800
+100 Regeneracja





 
Posty: 106
Dołączył(a): 20 cze 2016, o 00:10
Ranga: Chūnin

Następna strona

Powrót do Egzamin na Chūnina (13)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron