Zachodnia Śnieżna Dolina

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 16 lip 2020, o 13:25

Obrazek

Dolina położona w zachodniej części gór wymiaru Yami Saiko. W samym środku znajduje się zamarznięte jezioro, ciągnące się na wiele kilometrów, będące cały czas otoczone dwoma zaśnieżonymi wzniesieniami. Lód jest wystarczająco gruby, że można na nim stąpać bez obaw o zapadnięcie się. Panująca tu temperatura da w kość każdemu, kto nie posiada odpowiedniego ubioru bądź wytrenowanego oraz zahartowanego ciała. Widoczność przeważnie jest doskonała, wyjątkiem są momenty uderzających śnieżyc i odcięcia słońca przez chmury. Miejsca jest sporo do potencjalnej zabudowy lub walki pomiędzy grupami ninja. Na chwilę obecną brakuje tu jakiejkolwiek naturalnej formy życia. Nie znajdziemy więc w okolicy jakichkolwiek zwierząt czy insektów.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 16 lip 2020, o 13:37

Saiko przeniosła się do swojego wymiaru wraz z byłym uczniem. Proces ten był dla niego nowy, dlatego też spodziewała się zdziwienia i wielu pytań. Gotowa była na nie odpowiedzieć w każdej chwili. Wpierw jednak musiała przekazać wieści drugiej Yami, Komunikacja odbyła się na odległość, gdyż specyfikacja jej techniki na to zezwalała. Pożegnała się więc z chłopakiem by raz jeszcze zniknąć...


Ile czasu upłynęło dla mieszkańca Suny w tej śnieżnej krainie? Kilka minut. Mógł więc "cieszyć" się panującą tu niską temperaturą i widokami całkowicie odmiennymi od Piasku. Druga Kazekage wylądowała na ziemi, tuż obok gościa.
-Chcesz poruszyć jeszcze jakąś sprawę? Czy wolisz poczekać z tym do końca walki? - zapytała, chcąc wiedzieć co preferował. Zerknęła na niebo, dostrzegając na nim kilka małych chmurek. Najwidoczniej będzie im towarzyszyć przez dłuższy czas słońce.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Reiwa » 16 lip 2020, o 14:11

- Hmm? - mruknął, gdy dziewczyna do niego podleciała, dotknęła, a po chwili świat niespodziewanie zawirował. Po sekundzie znalazł się w kompletnie innym miejscu. Lądowanie mogło okazać się twarde, gdyby nie wyuczony refleks. Rozejrzał się dookoła siebie, nie wiedząc zupełnie gdzie jest. Góry, śnieg lód, zimno, kompletne odludzie; całkowite przeciwieństwo miejsca, w którym znajdował się jeszcze przed chwilą. Saiko znikła na kilka minut, więc miał czas, żeby popodziwiać otoczenie. Zdaje się, że nigdy nie było go w jakiejkolwiek śnieżnej krainie. Na szczęście zdążył wytrenować ciało, by łatwo zaaklimatyzować się w nowym klimacie.
- Technika czasoprzestrzenna? - zapytał w niedowierzaniu, kiedy Yami wróciła. Mógł tylko tyle wydedukować, nie był bowiem na tyle obeznany w tym temacie. Jak mowa była wcześniej - mało wiedział, bardzo mało. Właściwie to nie znał możliwości swojej mistrzyni praktycznie wcale, a jak się okazuje przeniosła ich w inne miejsce praktycznie bez cienia wysiłku. Na chuninie musiało to robić gigantyczne wrażenie. I robiło. Dopiero po dłuższej chwili opanował emocje i był gotów do walki.
- Jestem gotowy. Rozgrzejmy atmosferę. - uśmiechnął się, po czym wziął szybki wdech i wypuścił go pod postacią rozrzażonej chmury popiołu. Nie zamierzał ostrzegać o tym, że będzie atakował. Wiedział, że w prawdziwej walce liczy się element zaskoczenia, a nie honorowe zagrania. Tę walkę zamierzał potraktować poważnie. Natychmiast po wypuszczeniu fali popiołu wziął drugi wdech i wypuścił go w stronę Saiko pod postacią dwudziestu jeden smoczych głów. Dzięki sensorowi wiedział, gdzie szukać swojej mistrzyni. Pełna ofensywa, zamierzał chociaż spróbować wypracować sobie przewagę. Za próby nie karają...



Spoiler:
 
Posty: 102
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Chūnin

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 16 lip 2020, o 20:19

Najwidoczniej potencjalne pytania wolał zachować na później. Obserwowała go czujnie czerwonymi oczami a i sam zmysł sensoryczny zasygnalizował jej mieszanie się chakry. Chciał wykorzystać element zaskoczenia i bliski dystans. Nie miała mu tego za złe. W walce liczy się wygrana a nie sposób w jaki się to osiągnęło. Czy więc odskoczyła do tyłu? Wzleciała w powietrze? Nic z tych rzeczy. Otworzyła usta by natychmiast wchłonąć energię z otoczenia, niwelując wszystkie techniki ognia jakie Reiwa zamierzał posłać w swoją Kazekage...

Spoiler:



... oczywiście znała Haijingakure oraz Ryūen Hōka, także nie nauczyła się niczego nowego. Wyjaśniła chłopakowi co się stało i na czym sztuczka polega? Nic a nic. Skoro mieli walczyć to głupotą drugiej stronie jest w czasie tejże czynności tłumaczyć i zdradzać wszystkie sekrety oraz potencjalne słabości. Yami natomiast nie stała bezczynnie, gdyż postanowiła wykorzystać mieszankę eksperymentu z aktualnym treningiem. Kombinacja, która zezwoliła jej nauczyć się pewnego trybu, omijając jego niedogodności. Ciało kunoichi zaczynało przechodzić szybką i gwałtowną transformację. Wyglądało na to, że odrzuca swoją ludzką formę by przyjąć tą bliższą Oni. Stopy przekształciły się w kopyta. Paznokcie i kły wydłużyły się i nabrały ostrości równej dzikim bestiom. Dostrzec można było wyrastający gadzi ogon. Ciało pokryły łuski czerwonego koloru. Na głowie wyrosły rogi, których końcówki skierowane były na tył. Twardówka w głównych oczach stała się czarna, wzór tęczówki nabrał nowego kształtu, czoło było przepełnione w żyłach z uwagi na aktywny Byakugan. Połączyła przemianę klanu Shizen z Fuzen Sennin Mōdo.

Spoiler:


Zaczęła automatycznie pobierać Shizen enerugī w ogromnych ilościach. Shinkigen nie mógł jej wyczuć ale nie miało to znaczenia. Liczyło się to, że sił nigdy jej nie zabraknie. Miała oczywiście kilka powodów dla których odpalała swoje największe działa. Opowie o nich jednak zdecydowanie później.
-Wybacz za zwłokę. Możemy kontynuować. - napięła mięśnie.

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Reiwa » 16 lip 2020, o 22:05

Reiwa wręcz odruchowo odskoczył w tył, o jakieś pięć metrów, kiedy jego techniki zostały absorbowane. Nie wyrządził nimi najmniejszej szkody swojej Kazekage, ba, wyglądała tak jakby była niezadowolona z dania, które jej zaserwowano. Po czole Reiwy spłynął pot, ale bynajmniej że zmęczenia. Był prędzej poddenerwowany, bo jego akcja całkowicie spaliła na panewce.
,,Ninjutsu nie działa?" zadał sam sobie pytanie. Jeżeli tak faktycznie było, to wyglądało na to, że stracił praktycznie cały swój wachlarz technik. Mało tego, bo Saiko zaczęła się przeistaczać. Podczas całego procesu Sunijczyk stał wmurowany i obserwował proces, któremu poddawała się Saiko.
Czegoś takiego nigdy nie widział i prędko prędzej nie zobaczy. Pomimo, że jego sensor nie wyczuwał wszystkiego, to sama aura jaką otaczała się Yami wręcz przytłaczała. Czy to właśnie ten widok mają wrogowie Kazekage przed swoją śmiercią? Cóż, w takim razie Reiwa będzie jedynym który zachowa ten widok w pamięci... zakładając że sam przeżyje.
Zagryzł zęby, rzucił bombę dymną przed siebie, by Saiko nie rozpoznała pieczęci jakie składa i w chmurze dymu skorzystał z shunshin no jutsu, by pojawić się za plecami Saiko. Zamierzał przejść do walki wręcz i kopnąć dziewczynę z pół obrotu w czaszkę i dalej zadać serię ciosów w stylu goken. Nie spodziewał się sukcesów, ale walka na półdystansie za pomocą katonu nie pomogła. Musiał próbować.

Chakre podliczę za kolejną turę, techniki tak samo potem bo bo piszę z tele i się spieszę xd
Goken
Shunshin no jutsu
 
Posty: 102
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Chūnin

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 16 lip 2020, o 23:11

Chłopak szybko doszedł do wniosku, że wykorzystywanie technik z natury katonu nie przyniesie jakichkolwiek efektów. Czy posiadał coś więcej w arsenale? A może jednak tylko na tym skupił się jego główny rozwój? Niezależnie od odpowiedzi, ten wykorzystał bombkę dymną. Zagranie sprytne. Próba ograniczenia zdolności wizualnych wroga. Zadziałałoby to na wielu. Kłopot w tym, że wyczuła mieszanie się chakry, dostrzegała wykonaną pieczęć za pomocą Byakugana i przewidziała ruch poprzez Sharingana. Reiwa zmienił podejście i rozpoczął ofensywę fizyczną. Przeciwko samemu Meitonowi była to doskonała metoda. Wadę tę jednak Kazekage wyeliminowała już dawno temu. Stała w miejscu, pozwalając by stopa dosłownie przeszła przez jej czaszkę, nie zadając żadnych obrażeń. Kolejne ciosy trafiały w ciało ale przechodziły przez nie, zupełnie jakby nie posiadała cielesnej formy. Zezwoliła byłemu uczniowi na kilkanaście ruchów by zrozumiał, że zbędnie przemęczał mięśnie.

Po kilkunastu sekundach wzniosła się w powietrze, zwiększając coraz bardziej odległość od ziemi. Podłoże natomiast gwałtownie zadrżało by w końcu pęknąć i dać życie drewnianej kreaturze. Golem Mokutona swoim cielskiem wytworzył duży cień w dolinie a na jego głowie wylądowała sama Yami. Wszystko wskazywało na to, że kreatura była gotowa na wykonywanie jej wszelkich rozkazów. Mokujin był jej dumą, bowiem dysponował siłą i potencjałem by bić bez większego problemu największe przywołańce. Kto wie, może nawet i będzie nadawał się do walki z ogoniastymi bestiami?

Czy to koniec? Nie. Mokujin został momentalnie okryty srebrną i widoczną dla gołego oka chakrą. Ta natomiast nabrała kształtu pełnej zbroi, która otoczyła kreację. W jednej dłoni kolosa wytworzył się miecz imponujących rozmiarów, gotowy do użycia.
O ile wcześniej nie robiła sobie nic kunoichi z ataków fizycznych, teraz znajdowała się skryta za srebrzystą barierą.
- ... - przyglądała się uważnie Chuninowi, badając reakcje jego ciała ale również i mimiki twarzy. Musiała zbadać na czym operuje. Siła, możliwości, spryt, dostosowanie się do sytuacji a także sam charakter.

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Reiwa » 17 lip 2020, o 01:25

I znowu porażka. Ciosy przechodziły przez Saiko tak, jakby w ogóle nie istniała, była zaledwie iluzją. Aż w pewnym momencie przez głowę Reiwy przeszła myśl czy nie padł ofiarą genjutsu, albo czy w ogóle trafiał Saiko. Co do tego drugiego był pewien, bo dziewczyna nie stosowała uników, ciosy dosłownie przez nią przenikały. Tego genjutsu nie był już taki pewien, dlatego spróbował kai, które okazało się z pewnością bezskuteczne i nie zmieniło niczego w wizji chunina. Długo na odpowiedź przeciwniczki nie musiał czekać. Stracił momentalnie równowagę, gdy ziemia się zatrzęsła i wyrosł z niej olbrzymi drewniany twór, który z tej pozycji zakrywał większość pola widzenia Reiwy. To był ten moment, kiedy blondynowi zmiękły kolana i przez krótki moment nie podnosił się z kolan. Odnotował też niekontrolowane drżenie mięśni i przyśpieszony oddech podyktowane widokiem jaki mu się ukazał. To nie była jego liga, zupełnie, wiedział, że czegokolwiek nie zrobi, będzie skazany na porażkę. Jakby tego było mało monstrum zostało przyobleczone srebrną, pełną zbroją. Blask tworu z pewnością rozświetlił okolicę i zwrócił uwagę każdej osoby trzeciej, która znajdowała się w pobliżu(choć takowych nie wykrywał).
- Ja... pierdole... - tyle tylko mógł z siebie wydobyć. Jeżeli Saiko już wcześniej wywarła na nim piorunujące wrażenie, to teraz to był prawdopodobnie szczyt wszystkiego. Prawdopodobnie, bo niewykluczone, że coś jeszcze miała w zanadrzu.
A więc co teraz? Mimo kompletnego braku szans nie zamierzał się poddawać. Chciał zrobić co mógł, nawet jeśli graniczyło to z brawurą. Każdy inny rozsądniejszy już dawno brałby nogi za pas, o ile by zdołał. Rzecz w tym, że Reiwa nie zawsze był rozsądny. Nie poddawał się nigdy, dlatego był gotowy na poświęcenia.
Przez chwilę wznosił dłonie do góry, chcąc upozorować gest poddania się, lecz w pewnym momencie złożył je w pieczęć węża i po tym jego blond włosy wystrzeliły w stronę tworu. Znał zasięg techniki i wiedział, że w całości tworu nią nie obejmie, dlatego całą jej siłę skupił na jednej kończynie - nodze. Oplótł ją włosiem i pociągnął, usiłując wytrącić z równowagi. Czy to okazało się skuteczne? Miało się to dopiero okazać, ale by wzmocnić ofensywę dołożył technikę Ryuka no Jutsu, korzystając z włosów jako medium. Nie bał się ich utraty, wiedział, że z łatwością zregeneruje tego typu szkody.




Spoiler:
 
Posty: 102
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Chūnin

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 18 lip 2020, o 22:42

Szok z uwagi na arsenał Kazekage był zrozumiały. Ton głosu, język ciała i mimika twarzy u bezklanowca zdradzały wszystko. W swojej naiwności kontynuował atak, próbując ugrać cokolwiek. Chęci i wolę walki oczywiście u chłopaka doceniła. Nie poddawał się, niezależnie jak beznadziejna była sytuacja. Inną sprawą, że jego próby nie przyniosły jakiegokolwiek efektu. Obserwowała jak jedna noga olbrzyma została oplątana blond włosami i całą siłą swojego jutsu starał się Chunin wytrącić golema z równowagi. Rozmiary i masa Mokujina to uniemożliwiały. Nawet posłany ogień zderzył się ze srebrną zbroją, nie zostawiając na niej żadneg śladu. Czy był jakiś odzew? Żadna ofensywa nie poszła ze strony Kazekage. Srebrna chakra zniknęła a jej zord zaczął lecieć tyłkiem na ziemię by sobie na niej usiąść. Cała ta akcja z pewnością spowodowała nie mały wstrząs i potencjalne zachwianie się równowagi pewnej jednostki poniżej.

Kazekage zaczęła powoli lecieć w dół. Z tempa szybko jednak dało się wywnioskował, że grawitacja na nią nie oddziaływała jak na typową osobę. Spoglądała mu w oczy, przewidując czy wykona jeszcze jakiś ruch bądź z nich zrezygnował.
-Zdałeś. - oznajmiła, akceptując jego powrót na służbę i nauki u niej samej. Miała bez wątpienia swoje kryteria. Kopytami dotknęła zamarzniętego jeziora a ręką wyposażoną w szpony przetarła powierzchnię by móc spróbować ujrzeć na niej własną twarz. Sygnał, że sama nie była do swojej obecnej formy przyzwyczajona -Techniki jakie ujrzałeś, moja obecna forma a nawet świat wokół Ciebie jest efektem ciężkiej pracy, szczęścia oraz nawiązanych układów. Efekt wzięcia wyjątkowych genów innych ninja, wytrenowanie ich i popchnięcie do granic możliwości. - rzuciła, częściowo wyjaśniając -Nie ma żadnego wstydu we wzięciu siły, która do Ciebie pierwotnie nie należała. Liczy się to, co z nią zrobisz i do czego wykorzystasz. - skończyła póki co, oddając głos drugiej osobie. Była gotowa rzucać odpowiedziami.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Reiwa » 19 lip 2020, o 13:24

Wszystko to na nic, każde działanie spaliło na panewce. Gdyby można było zobrazować przepaść, jaka dzieliła go od Saiko, to odległość byłaby tak wielka, że nie widziałoby się drugiej strony. Dystans kompletnie nie do przeskoczenia. Jednak nie oznaczało to, że Reiwa czuł się jakkolwiek zdemotywowany swoją porażką. Widok możliwości Kazekage, a także jej słowa, kiedy zakończyło się całe to prężenie muskułów udowodniło mu, że z czasem wszystko przyjdzie. A jeżeli ma się osoby, które mogą wesprzeć, własne samozaparcie i ambicje, to można złapać za nogi samych bogów, bądź stać się jednym z nich. Miał trochę pytań i spostrzeżeń, ale może nie starczyć czasu na wyjaśnienie ich. Zresztą nagle coś nim poruszyło, przypatrzył się z ciekawością swojej przełożonej. Nie chodziło o jej wygląd zewnętrzny, a o to co miała w sobie.
- Ciepło, wilgoć, powiew, ciarki, stałość... natura i... mrok? - mówił, jakby odczytywał jakąś enigmatyczną wróżbę z rozsypanego popiołu. Wszystko to poczuł w jednym czasie i wszystko to wyczuwał w głębi swojej przełożonej. Nie wiedział, co to jest i dlaczego to czuje. - Mój sensor chyba szwankuje, ale naprawdę wyczuwam w tobie wszystkie te elementy... - westchnął i zmarszczył brwi, nie wiedząc o co chodzi. Trochę go to niepokoiło, było to dlań zupełnie nowe i nie znał źródła tego uczucia.
- No... nieważne. - mruknął, chcąc opuścić tę kwestię.
- Przyznam, że nie rozumiem większości rzeczy, o jakich mówisz, Kazekage-sama. W jaki sposób można wykraść cudze geny i je wykorzystać? Z akademii pamiętam co nieco o kekkei genkai, o to chodzi? Moja rodzina nie dysponuje żadnym, nie mamy nawet żadnych tradycji shinobi, jestem tak zwykły, że posiadanie limitu krwi jest dla mnie jakąś... abstrakcją, tak, do dobre słowo. - odpowiedział, dalej będąc nieco skołowanym. Raz, że wykrycie wszystkich pięciu elementów w chakrze Saiko oraz dwóch dodatkowych, których nie potrafił jednoznacznie zweryfikować, a dwa że nadal był w szoku po ujrzeniu możliwości Kazekage.
- Czy istnieje ktokolwiek, kto może się z tobą równać?



Spoiler:
Ostatnio edytowano 20 lip 2020, o 11:37 przez Reiwa, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 102
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Chūnin

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Uchiha Arin » 19 lip 2020, o 20:08

3pd 15pn

MK: Haretsu Shimeji, Ragi
Nie odpowiadam na gg a na discordzie/pw nie mam zamiaru odpisywać na rzeczy które można znaleźć na forum.
 
Posty: 759
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 21 lip 2020, o 11:50

Rzeczywiście, dla kogoś kto nie urodził się z żadnym limitem krwi oraz nie posiadał jeszcze wystarczającego doświadczenia w zawodzie ninja, cała ta gadka mogła być ciut niezrozumiała. Podtrzymywana transformacja zaczęła się cofać a Kazekage znowu zaczęła przypominać siebie samą. Kolor skóry powrócił do normy. Nienaturalne demoniczne i zwierzęce cechy fizyczne nie były już zauważalne. Czoło przestało być otoczone żyłami a czerwone kalejdoskopy powróciły do swojej 3 łezkowej formy. Przestała korzystać z genów i absorbować energię senjutsu.
-Wyczuwasz dobrze, gdyż posiadam wszystkie pięć podstawowych oraz kilka nowych, które są efektem łączenia ich ze sobą. Innymi słowy, Kekkei Genkai. - zaczęła tłumaczyć, zbliżając się do ucznia -Jak doskonale wiesz, na świecie istnieje wiele rodzin shinobi i kunoichi. Niektóre z nich operują na Hijutsu, sztuce znanej tylko sobie i przekazywanej naukami z pokolenia na pokolenie. Rodzinna tradycja z braku lepszego określenia. Limit krwi jest cechą dziedziczną a później trenowaną tak jak każda inna dziedzina ninja. Bardziej doświadczeni medycy lub posiadacze Kinjutsu mogą wykorzystać próbkę DNA od takiej jednostki, wszczepiając je w siebie bądź innych. Metody są różne, efekty również mogą się wahać. Moje zabiegi przynoszą maksimum korzyści i żadnych efektów ubocznych. Innymi słowy, Twój organizm może przyjąć ten proces i funkcjonować, jakbyś rzeczywiście był członkiem danego klanu. Jedynym minusem jest później zdobycie wiedzy na temat technik. Odpowiedni nauczyciel, szukanie wiedzy po świecie, dogadanie się z daną rodziną bądź wykradzenie danych. - wystawiła prawą dłoń i z niej zaczęło wyrastać małe drzewko -Udało mi się nabyć trochę próbek z różnych zakątków kontynentu. Niektóre były tak kuszące, że je zaadoptowałam. Chętnie też się nimi dzielę o ile żołnierz udowodni, że na to zasługuje. - na końcu usłyszała pytanie czy ktoś mógł się z nią równać. Obeznana była dość dobrze na świecie, więc mogła odpowiedzieć. Czy powie prawdę? Nie widziała powodów by tego ukrywać -Obecny Kyokukage, Uchiha Arin. Posiadamy podobny zestaw umiejętności, oczywiście z zauważalnymi różnicami. Nasza walka nie byłaby niczym dobrym, zwłaszcza dla postronnych oraz samego terenu. - patrząc na potencjał obu stron, można było osiągnąć potencjał zniszczeń większy niż ze strony ogoniastych bestii. Znała też arsenał i możliwości Rinnegana, więc potyczka byłaby wyjątkowo urozmaicona.
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Reiwa » 22 lip 2020, o 13:30

Reiwa był jedynie pozornie przygłupawy, w głębi był cholernie inteligentny i lubił chłonąć wiedzę. A ta, którą przekazywała mu Saiko wręcz wymagała pilnego słuchania. Wyjaśniała tematy, o których raczej nie powinno się mówić byle komu. Czy Reiwa mógł czuć się zaszczycony, tudzież wyjątkowy? Możliwe, miał nieco wybujałe ego, więc mógł uznać, że jego jedynego na świecie kopnął ten zaszczyt, że jest przekazywana mu wiedza tej skali. No i do tego dochodzi jeszcze widok mokutonowego potwora przyobleczonego srebrną, magiczną zbroją. Ile osób mogło pochwalić się takim widokiem? Pewnie wiele... gdyby tylko żyli.
- Tyle wiedzy... w pewnym sensie znajomość tylu arkanów sztuki ninja potrafi zawrócić w głowie. Im więcej się wie i potrafi, tym więcej się pożąda. Nie miałaś z tym nigdy problemów? - zapytał z czystej ciekawości. Poza tym nie wątpił, że iryojutsu Kazekage uchodziło za najlepsze na świecie, że potrafiła wyodrębnić z danych genów ich wady i wszczepić same atuty.
- Być może kiedyś przekonam się o wartości genów na własnej skórze, ale na razie wolałbym rozwinąć swoje aktualne możliwości do maksimum, by dopiero potem sięgnąć po wspomagania z zewnątrz. Bo myślę, że jeśli nie będę potrafił wykorzystać umiejętności, które w sobie sam kształcę, to nie będę w stanie w efektywny sposób wykorzystać tych nabytych. Mam rację? - zastanowił się. Mogło to mieć jakąś logikę dla chunina, ale Kage mogła mieć inny pogląd w tej sprawie.

- Kyokukage Uchiha Arin... zapamiętam to imię. - kolejna znana persona, z którą Reiwa jak na razie nie mógł się równać. Właściwie to istniało multum takich ludzi, więc będzie musiał się wziąć w garść. No, w każdym razie. Rozejrzał się po krainie będącej kompletnym przeciwieństwem Suny w każdym calu.
- Gdzie jesteśmy, jak tu trafiliśmy tak właściwie?

//po odpowiedziach możemy już kończyć i wracać do Suny.

 
Posty: 102
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Chūnin

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 23 lip 2020, o 10:35

Uwaga co do chęci posiadania coraz więcej została odnotowana, przemyślana a następnie skomentowana:
-Długi czas tkwiłam w tym stanie. Siłę chciałam posiąść by móc odbudować i chronić Piasek, pozbyć się słabości i typowych ograniczeń, jednocześnie móc przeciwstawić się i zabić pewnego człowieka. Iskierka ta jednak raczej nie ginie w człowieku, niezależnie ile osiągnął. - o Isao nie zapomniała. O ile on sam dysponował znaczącą siłą i problematycznymi technikami, nie wydawał się już Saiko jakimkolwiek gigantem od dłuższego czasu. Chętnie jednak zamknęłaby ten rozdział w swoim życiu, uwalniając się już całkowicie od przeszłości. Dopiero wtedy będzie mogła raźniej spojrzeć na przyszłość i na niej się skupić.
-Zgadza się. Wolałabym wpierw Cię ujrzeć jak doszedłeś do granic własnych możliwości, nim miałbyś się na dzień dobry skupiać na rzeczach, które pierwotnie nigdy nie były Twoje. - niech się wypracuje, nabierze własnego stylu, stanie się unikatowy pod jakimś względem. Z lepszym skupieniem podejmie się później nauki opanowania dodatkowych genów.

Rozejrzała się po śnieżnej dolinie:
-Jesteśmy w moim osobistym wymiarze. Możesz uznać to za osobny świat, oddzielony od tego w którym przyszło nam żyć. Posiadam zdolność przenoszenia siebie i wybranych przez siebie osób w te miejsce, ciesząc się dużą prywatnością. - skierowała rękę i palcem wskazującym pewien kierunek -Wiele kilometrów w tamtą stronę, znajduje się polana z jeziorem. Temperatura tam przypomina bliżej tą jaką cieszy się Kraj Ognia. Wybudowano na niej farmy i pracują na nich chętni mieszkańcy Sunagakure no Sato. Zawsze mogłabym stworzyć tam drugą wioskę, dając naszym ludziom lepsze warunki do życia i bezpieczeństwo od innych Gakure no Sato. Może to nawet posłużyć jako dobry plan emerytalny. - uśmiechnęła się lekko, wyłapując jak dziwnie brzmiało to stwierdzenie u kogoś w jej wieku -Dobra, koniec zwiedzania. - złapała go i przeniosła raz jeszcze do gabinetu. W nim będzie miał kontakt z drugą Saiko.

Reiwa robi z/t

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Zachodnia Śnieżna Dolina

Postprzez Yami Saiko » 28 lip 2020, o 19:40

Kazekage spędziła dzisiejszy dzień na mieszaniu pracy i odpoczynku. Wpierw sprawdziła wszystkie farmy i gospodarstwa, które prowadzone były przez chętnych mieszkańców Sunagakure no Sato. Upewniła się, że niczego im nie brakuje, robiąc bonusowe listy z zamówieniami. Po powrocie da je do realizacji pracownikom administracyjnym. Mając wszystko z głowy, leżała wśród chmur. Spoglądała na swój świat z obecnej perspektywy, relaksując się w cieple słońca. Pora roku wraz z temperaturą była inna, dlatego był to miły dodatek do całości.

Co dalej? Postanowiła upewnić się, że jej rodzinny dom ma się dobrze.

z/t

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Sennin Mōdo
Spoiler:
 
Posty: 1591
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank


Powrót do Wymiar Kamui - Yami Saiko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników