Południowa polana

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Południowa polana

Postprzez Yami Saiko » 29 wrz 2020, o 11:49

Obrazek

Miejsce oddalone o kilkanaście kilometrów na południe, od wybudowanego osiedla Mokutonowego. Dojście tutaj nie stanowi żadnego problemu, niezależnie czy robi się to pieszo bądź wykorzystuje zdolność lotu. Polana sama w sobie promieniuje spokojem. Z jakiegoś powodu niezwykle rzadko da się odczuć jakikolwiek powiew wiatru. Wszystko wokół otoczone jest przeważnie małą ilością mgły. Na samym środku znajduje się strumyczek, który praktycznie jest jedynym źródłem jakiegokolwiek naturalnego dźwięku. Yami Saiko odkryła tą lokalizację po jakimś czasie, przechadzając się po własnym wymiarze. Nie trwało to długo, kiedy postanowiła ją do czegoś użyć/wykorzystać.

___________________

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1771
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Południowa polana

Postprzez Yami Saiko » 1 paź 2020, o 17:21

Nie wiedziała jak długo przebywała na południowej polanie. Czas trochę zatracił dla niej znaczenia, kiedy była tak mocno zanurzona we własnych przemyśleniach. Ostatnie polowanie i walka z ogoniastą bestią. Stanie się Jinchuriki lisa o dziewięciu ogonach. Jako pojemnik dla Bijuu, stała się chodzącą bombą i ogólnym niebezpieczeństwem dla swojej wioski oraz pobratymców. Był to jeden z powodów, dla których ustąpiła miejsca dla Seitaro. Bonusów Suna zyskała wiele, gdyż być może ułagodzi to niektóre konflikty na tle międzynarodowym. Jak ktoś miał się tym zająć to właśnie on. Dobry człowiek na odpowiednim stanowisku. Poprze go z pewnością ale nie mogła zapominać o samej sobie. Miała teraz mnóstwo czasu a ten powinna poświęcić na zrozumienie samej siebie, Kyuubiego oraz swojej nowej roli na tym świecie.
-Zajmie to jednak strasznie dużo czasu... - podsumowała na głos, doskonale widząc bolesne realia. Czy zdoła zapanować nad tą mocą? A jeżeli tak to ile tygodni, miesięcy, lat będzie musiała ćwiczyć samą siebie oraz ścierać się z charakterem kreatury? Leżąc na trawie zasłoniła twarz własnymi dłońmi, starając się znaleźć jakieś rozwiązanie. Nie mogła być uziemiona na tak długo. Musiał być jakiś sposób, który pozwoliłby osiągnąć zamierzony cel.
-Myśl dziewczyno... - wyrzuciła z siebie w narastającej irytacji. Kilkanaście sekund później ręce odleciały na boku, zderzając się z ziemią. Zasnęła...

Jakiś czas później...

Czy to nagły przypływ geniuszu bądź zakrztuszenie się własną śliną, wybudziła się gwałtownie ze swojego snu. Rozszerzyła oczy ze zdziwienia, mając w głowie pomysł szalony ale mający szansę powodzenia.
-Nie spróbujesz to się nie dowiesz... - rzuciła pod nosem, skupiając się teraz by wylądować we własnej świadomości. Cel? Udać się bezpośrednio do klatki. Co dalej? Stanąć przed nią w milczeniu by obserwować więźnia. Same zmiany w swoich charakterze dostrzegła, nie była już tą samą kunoichi co lata temu. Ostatnia misja pomogła uświadomić wiele błędów w swoich akcjach, zrozumieć samą siebie i też skupiać się pozytywniej na przyszłości. Wiedziała, że swoimi zdolnościami zagrażał ogoniastym bestiom. Te były jasne w swoim przekazie. Teraz wiedziała, że czuły się zagrożone i chciały unikać właśnie takich sytuacji. Pomijając liczbę zabitych ludzi z jego ręki, zaczynała nawet współczuć lisowi...
-Wiem... że, obecna sytuacja jest niekomfortowa. Jestem zapewne ostatnią osobą, którą chciałbyś widzieć. Chciałabym Cię jednak przeprosić za to, że mogłeś czuć się sprowokowany moim istnieniem. Nie chcę walczyć, nie pragnę konfliktu między nami. Nie chcę by panowała między nami jedynie aura nienawiści.... - złapała oddech -Być może wszystko dzisiaj stanie się jasne. Nie wiem jak byłeś traktowany w przeszłości oraz jak wiele złego Cię spotkało. Być może sama doświadczyłam ułamka tego bólu. Zrobię co tylko się da byś poczuł się doceniony i bezpieczny. Nie musisz być sam... pozwól sobie pomóc. - przemówiła, mówiąc wszystko zgodnie z prawdą i własnym sumieniem. Miała jednak jedną dodatkową kartę do zagrania i zamierzała jej użyć właśnie teraz...

Spoiler:


Zdolność drugiego oka, które czekało niezwykle długo by móc zostać użyte. Była to jedna z najsilniejszych broni w jej posiadaniu, mogąca zamienić naprawdę wiele...
Jaki natomiast był przekaz/komenda, która miała zadziałać cuda w głowie lisa o dziewięciu ogonach?
-Jesteś przyjacielem Yami Saiko, zawsze jej pomożesz i nie będziesz działał na jej szkodę. - nastała chwila prawdy...

Spoiler:
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1771
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Południowa polana

Postprzez Blitz » 1 paź 2020, o 17:28

Rozmawialiśmy o tym całym gronem i doszliśmy do wniosku, że jest możliwe walić Koto w Bijuu. W takim wypadku akcję przyklepuję, a Yami Saiko wchodzi na najwyższy pozytywny poziom relacji ze swoim Kuramą. Baw się dobrze.
Obrazek
Nie odpowiadam na pytania, jeśli odpowiedź na nie znajduje się na forum.
Administrator
 
Posty: 263
Dołączył(a): 16 sie 2017, o 07:29
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shūbo
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: Daimyō

Re: Południowa polana

Postprzez Yami Saiko » 3 paź 2020, o 00:36

Oficjalne stanowisko zostało rzucone, komenda również. Wykorzystała całość, która wpadła jej do głowy. Jaki efekt końcowy? Lis wpatrywał się w nią przez dłuższy czasy by po chwili zmienić wyraz pyska ze zdenerwowania, na zdziwienie a pod sam koniec uśmiech. Wystawił swoją prawą prawą łapę w zaciśniętej formie by dotknęła krat więzienia. Saiko uśmiechnęła się, podeszła bliżej i gest odwzajemniła.

Spoiler:


Najwidoczniej trafiły na siebie odpowiednie jednostki. Nie należało oceniać książki po okładce. Oboje się o tym przekonali. Prawe oko jednak reagowało adekwatnie do procesu. Indywidualny kształt zaczął słabnąć i tym samym cofnął się do standardowych trzech łezek. Yami wiedziała, że wyczerpała możliwość tego jutsu. Trochę czasu minie, nim się ona odnowi. Koszt jednak był warty otrzymanych efektów. Zmiana nastawienia pozwoliła zakopać topór bojowy, rozpocząć w końcu rozmowę i to w pozytywnej atmosferze. Była Kazekage rozpoczęła długą rozmowę z lisem o dziewięciu ogonach, dowiadując się o wielu korzyściach związanych z bycia pojemnikiem. Brunetka nawet rozpoczęła treningi, które miały pomóc jej tolerować demoniczną chakrę i czerpać z niej pełne korzyści, bez ryzyka utraty nad sobą kontroli.
-Dziękuję Ci. Będzie trochę zabawy z tym. Daj znać czy czegoś potrzebujesz. Z radością zrobię co mogę. - odparła, głaszcząc go po kawałku futra z ręki, która była wystarczająco by dosięgnąć.

z/t kamui out
Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:

Mokuton
Spoiler:

Senninka
Spoiler:

Byakugan
Spoiler:

Kyūbi no Jinchūriki
Spoiler:
 
Posty: 1771
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank


Powrót do Wymiar Kamui - Yami Saiko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników