Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 5 lip 2020, o 01:19

Obrazek

Jedna z wielu wysp w tym niezrozumiałym wymiarze do którego miał dostęp jeden z użytkowników Sharingana. Na wyspie o średnicy kilku kilometrów pozostawił posąg, który dla wielu był powodem do przelewu hektolitrów krwi.
Wyspa ta jest dość osamotniona, jednak nie robi to większej różnicy, patrząc na ogólny trud w przemieszczaniu się pomiędzy skrawkami lądu w tym świecie. Zawieszone one były przecież w oceanie chmur, bez żadnego lądu gdzieś w dole. Ten, który postawił źle stopę, mógł po wieczność spadać w bezkresną otchłań, nie wiedząc co go ciągnie w dół, umierając z głodu. Przeklęci ci, którzy umrzeć nie mogli.

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Uchiha Kawauso » 5 lip 2020, o 13:49

Wir teleportował kobietę do osobliwego miejsca. Latające wyspy były czymś niezbyt codziennym, temu chętnie rozejrzała się po okolicy.
- Nie znam Senju, wiem tylko, że twoja mama jest z tego klanu. - odparła. Zdała sobie sprawę, że zna klan tylko i wyłącznie z nazwy. - Posiadają jakieś kekkei ghenkai? I czy ty urodziłeś się tak z genami obu klanów? - to ją ciekawiło. To byłby fenomen na niespotykaną skalę. Nigdy w swoim życiu nie natrafiła na informacje, które mogą potwierdzić taki przypadek, głównie przeczyły temu zjawisku.
- W ogóle twoje oczy nie przypominają shraingana, to jakaś uniwersalna mutacja? - liczyła, że wpływ genów Senju i ewentualnie pokrewieństwo z nimi może mieć wpływ na cechy fenotypowe oka i rozwijać się nieco inaczej.
- W ogóle czemu i jak mnie tutaj sprowadziłeś?- co prawda już raz się teleportowali, jednak nie sądziła, że mógł być to bezpośredni wpływ oka Arina, jednak jakieś bardzo zaawansowane ninjutsu.
 
Posty: 1366
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 8 lip 2020, o 22:03

-Klan Senju posiada Mokuton który pozwala na tworzenie i kontrolę roślinności... Można powiedzieć, że życia.
Stwierdzenie, że Mokuton pozwalał kontrolować nad życiem uderzyło go w tym samym momencie, kiedy wymawiał te słowa. Dotarło do niego dlaczego te dwie rodziny tak bardzo były połączone ze sobą. Były swoimi przeciwnościami, dopełniały się.
-I nie, nie urodziłem się z Mokutonem. Nie jest możliwe to, żeby ktoś się urodził z dwoma Kekkei Genkai, przeszczepiłem go od samego pierwszego Hokage... a przynajmniej tak mi się wydaje że to on, twarz była identyczna jak na tej ścianie z wykutymi mordami co macie w Konoha.
Uśmiechnął się, zdając sobie sprawę jakie durne było wykuwanie tych kolejnych twarzy, tylko po to żeby straszyły w nocy... O dawnych Kage i tak już nikt nie pamiętał.
-Moje oczy są najwyższą znaną mi formą Sharingana. Ty masz zapewne trzy łezki. Kolejna mutacja zajdzie kiedy stracisz coś na czym ci zależy, następna kiedy zabierzesz komuś innemu oczy aby odzyskać wzrok. Ostatnia, kiedy pomimo posiadania siły Uchiha i Senjuu stracisz nadzieję, upadniesz pod ciężarem poczucia bezsilności, kiedy cały twój świat przestanie mieć jakikolwiek sens.
Mówiąc to dał jej znać, że szła za nim w kierunku Gedo, które siedziało na środku tej jednej z większych wysp
-Znalazłaś się tu dzięki mocy mojego Sharingana, jest to wymiar do którego tylko ja mam dostęp. Jeżeli twoje oko będzie potrafiło przenosić się do równoległego wymiaru, to będzie to inny niż ten. Jest ich nieskończenie wiele, a każdy Sharingan ma swój... A zabrałem cię tu dlatego, żeby pokazać ci ten pomnik.

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Uchiha Kawauso » 8 lip 2020, o 22:43

Zdolności klanu Senju były zdumiewające, jeśli założyło się, że Arin mówił prawdę, jednak nie miała powodu by mu nie wierzyć. Zdumiało ją to, że dzielił się tak chętnie swoją wiedzą z kuzynką... Którą widział jakieś dwadzieścia lat temu. To dawało jej pewne poczucie bliskości z mężczyzną, mimo, że w prosektorium odtrącił ją.
- Wiesz coś o poprzednikach Kage? - zaciekawiła się. Znała tylko Takeru, nieszczęsną Rin, nawet tego poprzednika Takeru nie bardzo kojarzyła. A im bardziej cofać się w czasie to zupełnie nie wiedziała kim są ci ludzie wykuci w kamieniu. W sumie nigdy ją nie ciekawiło to, byli tam zawsze i po prostu byli. Nigdy nie przyszło jej do głowy by zapytać rodzinę, radni zapewne mieli inne rzeczy do roboty niż uczyć historii.
- Czemu trzeba wyrwać komuś oczy? - nie bardzo pojmowała mechanizmu działania sharingana na wyższym poziomie niż miała. Wzdrygnęła się. - To jedyna metoda? To okrutne pozbawić kogoś innego wzroku tylko dla własnej korzyści Arin, nie wiem czy byłabym zdolna, nawet pobudki o wyższym dobru mnie nie przekonują do tego czynu - miała skwaszoną minę. Doprawdy, nie chciała być egoistką, nie po to wybrała zawód medyka, by komuś wycinać gałki oczne i przeszczepiać sobie.
- Po kim w takim razie ty masz oczy, bo twoja forma jest wyższa niż normalna, więc musiałeś zabrać już czyjeś. - spojrzała na niego. Nie zamierzała go oceniać, nie od tego tu była. Jeśli dla Arina to nie stanowiło problemu, to i ona również nie miała jakichś przeciwwskazań. Czuła się z tym niezręcznie, ale co mogła zrobić? Tak czy tak nie wróci życia temu, od którego Arin posiadał gałki oczne.
- No dobrze, pomnik, w zasadzie paskudny, ale jeśli dla ciebie ma jakąś wartość to chyba dla mnie też. - jeśli człowiek kierował się sztuką, a sztuka narodziła się w neolicie, w momencie, kiedy człowiek rozłupał kamień na dwoje i wybrał ładniejszy, to ewidentnie przodek twórcy posągu był bezguściem. Rozglądała się po okolicy latających wysp i spojrzała w dół.
- Upadek stąd powoduje śmierć, czy jest bezdenny? A może jest tu inna fizyka? - zapytała zaciekawiona. Nigdy nie sądziła, że na własne oczy ujrzy te dziwactwa.
 
Posty: 1366
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 9 lip 2020, o 22:10

-O poprzednich kage wiem tyle co nic. Dosłownie. A moje oczy? Nie mam pojęcia kim jest ten człowiek. Zabił mnie sześć...może siedem lat temu, zabrał moje martwe ciało do Suny i polecił wyciągnąć moje oczy pewnemu kuglarzowi. Ten, w tajemnicy przeszczepił mi oczy tego nieznajomego. Następnie mnie wskrzesił w bardzo upośledzony sposób, który zabrał całą moją siłę oraz pamięć na wiele długich lat.
Szedł dalej w kierunku pomnika, opowiadając swoją historię. Podobało mu się to, że kogoś interesowała ona, a wiedza o tym jaka była jego historia, nic nie zmieniała w tym, że to ON był nadal rozdawał karty
-Kiedyś byłem innym człowiekiem. Oczy, które są godne wyrwania, muszą być rozwinięte ponad poziom trzech łezek. Wiesz jak zdobyłem swój? Zabijając połowę Takeru. Nie pamiętam co mnie kierowało tym, wiem tylko tyle... że straciłem wtedy resztki człowieczeństwa. Teraz chcę to wszystko naprawić.
W tym momencie zatrzymał się, kolor jego oczu zmienił się znów na fioletowy, rozwijając kolejne kręgi i zasłaniając całe białko oka
-Ten posąg, to skorupa która pozostała po dziesięcioogoniastym. Ostatni demon, którego siła przewyższa wszystkie pozostałe. Chcę odtworzyć jego moc zanim ktoś inny to zrobi. Mógłbym strącić go w przepaść, ale była by to ogromna strata... zostawienie go jednak tutaj oznacza niezerową szanse, że ktoś inny posiądzie jego siłę. Nie chciałbym tego... Nikt nie chciałby żeby tak wielka siła trafiła w ręce kogoś, kto chce źle dla tego świata.

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Uchiha Kawauso » 9 lip 2020, o 22:55

- Czemu nieznajomy kuglarz miałby ciebie wskrzeszać? Tym bardziej, że skoro tamten Uchiha się do niego udał, musiał mu ufać, a ten go jednak oszukał. Jak widać świat jest pełen... - miała powiedzieć szaleńców, ale nie chciała w żaden sposób uradzić, że szaleniec wskrzesił jej kuzyna. - Dziwnych ludzi. - nie wiedziała czy tą historię kupuje, póki co była neutralnie nastawiona do tego. Nic nie zakładała, nic nie sądziła, zwyczajnie przyjęła do wiadomości opowieść Arina. Dopiero kiedy wspomniał o Takeru coś ukuło ją w pierś. Zwiesiła smutno głowę.
- Jak to jest w ogóle możliwe, by podzielić się na połowę? To jakieś cieniste klony? - nie miała więcej danych o innych klonach ich formach i typach. Z tego co wiedziała jednak, nie można było w ten sposób doprowadzić do realnej śmierci kogokolwiek, chyba, że Arin znalazł jakiś sposób i na to.
- A ja chciałabym sprowadzić Takeru do wioski i go pochować, uprzedzę. Po prostu nawet największemu skurwielowi należy się pochówek, już nawet nie wspominając o tym, że jego ciało skrywa tajemnice. Z tego co Nara Rin powiedziała, czyli w zasadzie nic, to nawet nie jest pewna, czy Suna nadal je posiada. - westchnęła. Jego cele były nieproporcjonalnie duże wobec tego, jakie ona miała. Ona nie zaczynała naprawiania świata od innych, od wielkich czynów, siły militarnej. Skupiona była głównie na sobie, swojej własnej uprzejmości, uczynności, opiece nad najbliższymi.
- A jak to się w ogóle stało? Przecież posąg jest jeden, a demonów kilka, zawsze tam były i po prostu uciekły ze swojej skorupy? To dla nich jakieś więzienie? - zupełnie nie wiedziała jak to wygląda w praktyce i wizualizowała sobie zwyczajnie jako jajko, które może zawierać dwa żółtka. Nie była jednak pewna, czy z takiego jaja mogą się wykluć dwa pisklaki.
 
Posty: 1366
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 10 lip 2020, o 23:19

-Idź do Suny, znajdź pierwszego Kazekage i się go zapytaj. To on mnie wskrzesił, pewnie dla jaj, może jako część eksperymentu. Nie wiem, tyle dobrze że żyję. I tak, wychodzi na to że jest pewna technika która pozwala na podzielenie ciała, stworzenie dwóch idealnych klonów. Coś jak pączkowanie. Takeru musiał takie coś potrafić, inaczej nie byłby martwy w moich wspomnieniach. Chyba że kurna też go ktoś wskrzesił jak mnie. Ale o zaginięciu jego nie było wiadomo, nawet z tego co pamiętam to razem z niejakim Kenjiro mnie szukali.
Spojrzał na Kawauso swoimi nieludzkimi oczami i uśmiechnął się. Siła woli rozkazując statule "spojrzeć" w ich stronę, dla podsycenia dramatyzmu jego następnej wypowiedzi
-Juubi, bo tak się nazywa, jest bezmyślną breją, która jedyne czego chce to zniszczenia wszystkiego wokoło. Ktoś kiedyś zapewne podzielił go, być może z użyciem Rinnegana, być może w inny sposób na 9 osobnych demonów. To jest tylko jego skorupa. Był on jednak na tyle silny, że sama pozostałość po nim, która de facto może być postrzegana jako martwą, ma tak silną chakrę, że jest w stanie produkować syntetycznych ludzi zwanych Shokubutsu. Część mocy tego posągu mam w sobie, dzięki czemu coś, co dla innych było by śmiertelnym wysiłkiem, dla mnie jest błahostką. Z tego co czuję, ty też masz w środku coś, co nie jest naturalne... Gdy połączy się chakrę 9 demonów, Juubi znów ożyje. Ale człowiek który będzie miał go w sobie, może go stłamsić i wykorzystac do naprawy tego popieprzonego świata.

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Uchiha Kawauso » 10 lip 2020, o 23:40

- Czemu nieznajomy ci człowiek miałby cię zabić, to wygląda jak coś intencjonalnego, a nie przypadkowy ninja na przypadkowym miejscu - to było dziwne. Nie umiała połączyć ze sobą tych faktów, zapewne Arin też nie potrafił albo nie chciał zbyt wiele mówić, a ona nie naciskała. Spojrzała na statuetkę.
- Zatem nie wiesz co się stało z Takeru? - wolała się upewnić. Od dawna zależało jej na tym by go zwyczajnie pochować, bo wobec śmierci każdy jest równy, a wszystkie możliwości życia, to tylko jedynie mały okup za kilka lat życia. Dla niej nie istniała nieśmiertelność, zawsze się zazwyczaj przypłacało częścią człowieczeństwa za takie cuda.
- Skoro jest tak bezmyślny i silny, to sądzisz, że sobie poradzisz? Nie podważam twoich umiejętności, jednak źródła jakimi pewnie dysponujesz opowiadając o nim to częściowo mity i legendy, a te mają tendencje do przekłamania rzeczywistości. Co jeśli okaże się sprytny, uśpi twoją czujność, omami siłą a wtedy staniesz się jego marionetką. - przezorna jak zawsze. Nie ufała tym wszystkim legendom jakie krążyły. Quid pro quo, coś za coś. Wszystko miało cenę.
- Cóż, jeśli chcesz posiąść tego demona, dobrze, ale warto by było pomyśleć o czymś jak bezpiecznik. Wiesz, w razie, gdybyś stracił jednak kontrolę, by demony znowu się rozdzieliły, jak sądzę, z jednym takim będzie o wiele trudniej walczyć, niż z dziewięcioma. - zauważyła. Warto było się podzielić swoimi przemyśleniami. Sama nie uważała, że bijuu to co zrobiły z osadami było dobre, opętana, skłębiona siła. Prawdopodobnie nie nastawiona na żaden dialog. Jeśli miały by być bezpieczne w jednym miejscu i okiełznane, wolała takie rozwiązanie niż ich stan obecny. Na wolności i niszczące wszystko.
- A jak ty to zauważyłeś? - zdziwiła się. Nie znał jej dobrze, a wyczuł już coś takiego.
- Sądzisz, że ten Sunijczyk zechce ze mną rozmawiać? Ten kuglarz? Jestem bardziej niż ty ciekawa całego zdarzenia. Ile on w zasadzie ma lat, skoro jest pierwszym?- świat dość szybko eliminował Kage, więc była pełna podziwu, że ten jeszcze żyje, tym bardziej, że pamiętała czasy Shogunatu, a plotki o zniszczonych wioskach niosły się i do Konohy.
- On jeszcze obecnie panuje? Pewnie jeśli tak nie będzie miał czasu na rozmowy z zaciekawioną historii kuzyna Konoszanką... - podeszła bliżej do posągu.
- Jak go dotknę to coś się stanie? - zapytała zanim wyciągnęła dłoń do statuy.
 
Posty: 1366
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 11 lip 2020, o 00:39

-Nie wyraziłem się jasno, albo mnie nie zrozumiałaś. Zostałem zabity przez jakiegoś Uchihę w celu zamiany sharingana. Techniki, które oferuje Magekyo Sharingan, powodują powolną utratę wzroku, która przyśpiesza wraz z używaniem technik. Za pomocą genów Senjuu można ją zatrzymać, ale tylko inny Mangekyo Sharingan jest w stanie przywrócić wzrok i zachować na zawsze. On dostał moje oczy, ja za plecami dostałem jego.
Powiedział jeszcze raz,chciał mieć pewność, że zrozumiała jak bardzo wypaczony jest ten klan. Jak wiele w nim cierpienia i chciwości
-Tylko ja mogę wejść do tego wymiaru i niewiele więcej osób jest w stanie z niego wyjść. Jeżeli coś pójdzie nie tak, strącę go w przepaść, będzie spadał po wieczność, zapomni o nim każdy, cały świat. Będzie to strata wielkiej siły, ale jeżeli nie ja...to nikt.
Nie mógł pozwolić na to żeby ktoś inny był w posiadaniu dziesięcioogoniastego. Nie widział takiej możliwości w swoim planie.
-Dlatego nie planuję karmić go całymi demonami. Potrzebuję tylko części chakry. Reszta będzie zapieczętowana w innych osobach, pojedyncze jednostki które będą dysponowały dużą siłą, pilnowane przeze mnie ale, zdolne do posiadania jakichkolwiek szans ze mną, kiedy ewentualnie bym postradał rozum.
Świat musiał mieć wspólnego wroga, tylko wtedy będą mogli się zjednoczyć i żyć w pokoju między sobą. Nawet jeżeli nie miał zamiaru wyrządzać krzywdy, musiał zdobyć siłę żeby w razie potrzeby, móc bezproblemowo tłumić każdą próbę zaburzenia ładu poprzez chciwość, samolubność... chęć posiadania władzy w celu zyskania korzyści tylko i wyłącznie dla siebie...
-To czuć, jestem sensorem... I nie, nic się nie stanie jak dotkniesz tego posągu. W pełni go kontroluję, jest moją marionetką. A co do Morta... jest w moim wieku. I szczerze wątpię, ale można próbować, on jest...dziwny. A numeracja Kage na świecie jak widać się wiele razy zmieniała, prawdopodobnie żeby ograniczyć wielkie numery. Nikogo nie obchodzi prawdziwy drugi Kazekage. Nikt go nawet nie pamięta, jeżeli nawet taki był. Pomimo tego że Oto jest stare, noszę tytuł trzeciego. Swoją droga, nie chciałabyś też posiadać swojego numerka w wiosce? Jesteś Uchiha, objęcie władzy powinno być dla Ciebie okropnie łatwe. Mogą nawet chcieć Ciebie na Kage, będziesz uznawana jako ktoś kto jest w stanie przeciwstawić się sharinganom moim jak i obecnej kazekage.

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Uchiha Kawauso » 11 lip 2020, o 01:12

Dotknęła zatem posągu. Nie wyczuwała aż tak biegle chakry jak Arin, jednak nie udało się przeoczyć tego dziwnego mrowienia. Prychnęła na wzmiankę na temat dziwności owego Moriona.
- A ty nie jesteś dziwny? Każdy jest dziwakiem Arin, ale podobno tylko szaleńcy są coś warci... - zwróciła się do niego twarzą i uśmiechnęła przymykając oczy.
- Ja jako Kage, cóż, jak panowała pandemia, podpadłam radnym, nie zechcą mnie, a ja też szczerze mówiąc nie wiem czy się nadaję. Jestem zbyt miękka, nawet jeśli noszę nazwisko Uchiha, ale tak jak mówiłam, to mnie ogranicza. Wioska, więzy krwi. Skoro mówisz, że historia naszego klanu jest taka jaka jest, to ja zupełnie nie wpisuję się w ten scenariusz.- odwróciła się i założyła ręce pod biustem.
- Jestem medykiem, chcę pokoju na świecie, nie umiałabym być politykiem, zimnym, wyrachowanym, a dobrze wiesz czym jest Wola Ognia. Wola Ognia, niestety straciła na wartości, nikt nie posłucha mnie, by wybrać ścieżkę pokoju, ludzie chcą palić, niszczyć siebie wzajemnie. Poza tym... - pomyślała o ostatnim egzaminie, wtedy, kiedy przeznaczenie miało zadecydować o jej losie.
- Widziałeś moją walkę, nie wiem czy jestem zdolna do tak wielkiej siły, odpowiedzialności za wioskę. Jak widzisz, nie chcę wyrywać sobie oczu, genów Senju też nie posiadam, a w dodatku próba przeszczepu na samym sobie jest cholernie trudna. Nie jestem czarnym koniem tych zawodów. - rozłożyła bezradnie ręce.
 
Posty: 1366
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 09:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 17 lip 2020, o 22:47

Arin wzruszył ramionami na to co powiedziała Kawauso.Chciał dalej rozmawiać o planach, jednak przeszkodziły mu w tym wiadomości od klona który zniknął w jego własnym gabinecie w czasie rozmowy z Kumari. Wieść o Seitaro próbującym wybić wioskę, to ostatnie czego się spodziewał... Oczywiście, sam też kradł techniki, sam też przysporzył iwie wiele problemów. Jednak wszystko, przynajmniej w jego własnych oczach, miało jakikolwiek sens. Raz, chęć odebrania tego, co było jego własnością, drugie to ostrzeżenie, żeby Oto było bezpieczne.
-Klon w gabinecie zniknął i przekazał mi informacje, że Seitaro przeprowadził atak na Iwę. Jeżeli będziesz chciała pomóc mi, pamiętaj, twoje oczy skrywają więcej, niż kilka prostych iluzji. Jeżeli wykorzystasz to z rozsądkiem, być może nie staniesz się tak jak inni. Teraz muszę cię wyprosić.
Mówiąc ostatnie słowa, złapał ją mocno za ramię i zwinął wraz z sobą za pomocą Kamui do Konohy. Powiedział jej, że wie gdzie go szukac i znikł znów w wirze, pojawiając się w szpitalu w Oto, zabierając ścieżkę do swojego wymiaru, żeby leżała na ręce posągu Gedo Mazo.


Następnie zniknął w wirze, teleportując się do Iwy.
z/t -> iwa

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Kaguya Memoshi » 12 sie 2020, o 02:10

Teraz to już się absolutnie pogubił. Najpierw był w środku walki kolosów, którą chyba wygrywali, a zaledwie parę sekund później znajdował się już zupełnie w innym miejscu. Zdezorientowany rozejrzał się po miejscu, w którym teraz był. Masa latających wysp, czy to było jakieś genjutsu? Szybko spojrzał na pieczęć na swoim ręku, ale ta w dalszym ciągu była czarna. Potem obracał się coraz bardziej, aż w końcu zobaczył potężną statuę znajdującą się na tej samej wyspie, co on sam. A niedaleko od statuy znajdował się Uchiha Arin. Memoshi podniósł ręce w geście niezrozumienia o co w tym wszystkim chodziło. Był jakiś powód, dla którego się teraz tutaj znajdował?
- Kyokukage-sama, o co chodzi? Gdzie my jesteśmy? - pytał opanowanym tonem, mimo wszystko zdradzając swoje zdenerwowanie ciągłym obracaniem głowy, żeby dokładniej rozeznać się w sytuacji.
 
Posty: 518
Dołączył(a): 1 maja 2020, o 02:54
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 15 sie 2020, o 20:29

Arin, podchodząc do niego spokojnie na odległość mniej-więcej 6 metrów, uśmiechnął się. Widział po raz kolejny, jak ktoś był zdezorientowany tym co widział w tym jakże przedziwnym wymiarze
-Jesteś w wymiarze równoległym. Cały ten świat składa się z takich wysp. Nie znajdziesz tu jakiegokolwiek dna ani sufitu. To co spadnie, będzie spadać po wieczność. Nie radzę się więc zbliżać, chyba że nie chcesz się nigdy wracać do tamtego świata.
Usiadł na ziemi, podziwiając krajobraz. Spojrzał się po chwili na Memoshiego i zdał sobie sprawę, że ten nadal nie ma żadnego pojęcia co się dzieje
-Tylko ja mam dostęp do tego wymiaru. Mogę robić tu co mi się podoba, ten posąg sam tu przyniosłem, jest mi potrzebny i nie chcę żeby ktokolwiek inny położył na nim swoje łapska. Przeczekasz tu pewien czas, parę godzin, ze mną. Wytrzymałeś te parę dni podróży do Iwy, wytrzymasz też kilka godzin w innym świecie. Chcesz dalszych wyjaśnień?
Zapytał się, niezręcznie radosnym głosem. Cokolwiek by nie zrobił w tamtym świecie, tu był bezpieczny w swojej prywatnej pustce.

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Kaguya Memoshi » 15 sie 2020, o 22:47

Oddzielny wymiar? Wyspy? O co w tym wszystkim chodziło? Ta cała sytuacja to było zdecydowanie zbyt wiele dla Memoshiego. Najpierw jakaś walka megazordów, a potem teleportacja do innego wymiaru. Jak w ogóle można się stąd wydostać? Uchiha Arin to było zdecydowanie zbyt wiele dla świata. Ten mężczyzna posiadał zbyt wielką moc, żeby móc mu w pełni ufać. Chociaż narazie Memoshi nie musiał się go obawiać. Bo co przecież posiadał Kaguya, czego mógłby chcieć Arin, który posiadał już chyba wszystko?
- Tak, chcę dalszych wyjaśnień. - powiedział uspokajając swoją ciągle obracającą się głowę - Ale najpierw muszę zrozumieć jedną rzecz. - tu w krótkiej przerwie upewnił się, że Arin go słucha - Z tego, co rozumiem Iwa odebrała nas jako atak. Wnioskuję w takim razie, że pewnie tak tego nie zostawią i trafimy do każdego istniejącego bingo booka? - wypowiedział swoje pytanie z lekką obawą. Przecież na ten moment wciąż był zbyt słaby, żeby walczyć z ludźmi na poziomie ANBU, jeśli takowi przyszliby po jego głowę.
 
Posty: 518
Dołączył(a): 1 maja 2020, o 02:54
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Wyspa z posągiem Gedō Mazō

Postprzez Niko » 17 sie 2020, o 00:01

Arin miał ochotę roześmiać się, widząc jak miotał się Memoshi, będąc tak naprawdę o wiele bardziej zdezorientowanym niż mu się wydawało na samym początku. Jak mało on wiedział, jak niewiele tak naprawdę cokolwiek znaczyło w tym świecie
-Bingo book? A co mi może Hyakuś zrobić? Jedyne co był w stanie zdziałać przeciwko mnie, to gigantycznego wodnego klona który pada na jeden cios. WIesz co jest piękne? Własnie okradam wszystkie klany Iwy. Znając mnie, uda mi się. Mi zawsze wszystko się udaje. Poczekajmy kilka godzin i zobaczymy co wyjdzie. Na tym świecie nic nie znaczy cokolwiek, nawet śmierć nic nie znaczy, sam byłeś świadkiem kiedy przywróciłem wszystkich twoich rówieśników do życia. To co tutaj robimy, jest tylko zabawą. Ja już na tyle zgrzeszyłem, że gdybym umarł, trafiłbym na samo dno piekła. Nic gorszego mnie już nie czeka. Myślisz że mogę się czegokolwiek bać?

Poziom naładowania Juubiego:
Nie zajmuję się administracją forum, nie pisać w sprawach organizacyjnych
 
Posty: 943
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Jiyūjin
Specjalna Ranga: Jinchūriki
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Następna strona

Powrót do Wymiar Kamui - Uchiha Arin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron