Wyprawa - Grupa A

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Sabaku no Arisu » 28 cze 2021, o 15:04

Arisu kiwnęła głową na zgodę po słowach jego przez co bardziej się odprężyła. I mogła się skupić dzięki temu na obserwacji tego wszystkiego co dzieje się dookoła. A tak szczerze to raczej wygalała jak wycieczka krajoznawcza niby ciekawa, a z drugiej strony jednak trochę nudno. Kiedy tylko mieli przystanek na odpoczynek odłożyła plecak na ziemi szczęśliwa. Zmienianie ręki co jakiś czas pomagało, jednak nie sądziła, że będzie ją nosił ładnych parę godzin.
- Oho znalazł się pan kapitan - skomentowała to głośno chichocząc pod nosem wesoło. Jej to było wszystko jedno kto tu będzie dowodził, póki misja szła do przodu to nie miała z tym żadnego problemu. Gdy już miała wolne ręce mogła się zabrać za zbieranie jak najsuchszego drewna na opał.
-Co do wart to dla mnie obojętne, która będę - rzuciła na szybko, zanim zniknęła między drzewami by pozbierać chrust. Szukała raczej patyków i grubszy gałęzi, które same z siebie spadły z drzewa niż zrywanie ich z drzewa. Przy okazji poszukała jakiegoś mchu albo suchej trawy jako dobrej podpałki pod to wszystko. Gdy miała już wszystko jeżeli chodzi to drewno zrobiła z niej pokaźną stertę drewna. Następnie poszukała kamieni raczej takich większych co zmieszczą się w dloni by zrobić koło zabezpieczające by płomień był skoncentrowany w jednym miejscu. Ostatnim etapem było ułożenie najpierw mchu, suchej trawy, a potem paru patyków, wyjęciu z plecaka krzemień i potarcie go by powstał płomień. Gdy buchnęły iskry Arisu pochyliła się i zrobiła kilka mocniejszych chuchnięć by ogień dostał większego powietrza. Gdy płomień był już stabilny to dorzucała co jakiś czas patyków do ognia.
Bank Arisu

Aktualny ekwipunek Arisu:
Gurda z piachem na plecach
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 kwi 2021, o 12:26
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Kamijin Takashi » 28 cze 2021, o 21:59

// Dop. Autora - Po rozmowie z Mg uznałem, że jeśli logika ma być zachowana, to zebranie powinno być przeprowadzone przez nas, a nie opisywane przez niego. Pozwoliłem sobie więc napisać posta. Napiszcie więc po jeszcze jednym ze swojej strony i będziemy mogli kontynuować. Zgoda? //

Takashi zauważył, że Hotaru zgodziła się na jego propozycje, a Arisu zaczęła z tego żartować. Mężczyzna westchnął i uznał, że nie ma sensu zwracać nikomu uwagi o takie pierdoły, zresztą nie on od tego był. To, że przystały na jego propozycje odnośnie podziału obowiązków, nie czyniło z niego przywódcy grupy. Musiał o tym pamiętać.
- Wezmę drugą. Nie potrzebuję dużo snu, więc nawet przerywany będzie dla mnie wystarczający. - powiedział, chociaż to nie była do końca prawda. Takashi lubił sobie pospać, gdy mógł. Gdy jednak był misji to jego priorytetem było to, by z niej wrócić zwycięsko, mogąc zapisać sobie na koncie kolejne powodzenie.
Arisu zabrała się ochoczo za rozpalanie ognia, wiec on też wziął dwa plecaki i wyjął z nich namioty. Zabrał się za rozbijanie pierwszego, a jako iż te narzędzia były tak zaprojektowane, by dało się je postawić błyskawicznie i to samemu, to nie minęło wiele czasu, jak pierwsze schronienie zostało postawione. Ogień, prawdopodobnie, będzie pośrodku polany, więc drugi namiot został postawiony pod kątem i w pewnej odległości od pierwszego, dzięki czemu, zamierzali okrążyć całe obozowisko. Oni, jako shinobi mieli lekki sen, więc istniało duże prawdopodobieństwo, że wykryją zagrożenie zawczasu nawet gdy będą pogrążeni w regeneracyjnej drzemce.
Drugi namiot został postawiony równie szybko, a gdy zadania zostały wykonane, to Kamijin zwołał zebranie. Usiadł przy ogniu i wpatrzył się przez chwilę w niego. Następnie sięgnął po papierosa i odpalił go od płomienia wytworzonego przez zapalniczkę.
- Wiem, że mniej więcej opowiadaliśmy o swoich umiejętnościach, ale jeśli misja się ma powieść, to musimy dokładnie wiedzieć, czym dysponujemy. Zatem ja zacznę. Nie przepadam za walką w zwarciu, więc w taijutsu znam podstawy. Zdecydowanie lepiej czuję się w walce na dystans. Moją naturą czakry jest wiatr, a przez to, że całkiem dobrze kontroluję czakrę posiadam całkiem sporo technik z tego zakresu. Ponadto, moją główną bronią jest papier. I proszę się nie śmiać. Umiem tak go naładować czakrą, by był niemalże tak samo ostry jak stal. Umiem go też kształtować na różne sposoby. - rzekł, po czym zaciągnął się papierosem. Tym samym zakończył swój wywód, by następnie spojrzeć na kobiety zachęcając je do mówienia. To, że spotkają się gdzieś na polu bitwy jako wrogowie było raczej mało prawdopodobne w najbliższej przyszłości, więc mogli się podzielić ze sobą wiedzą na swój temat. W końcu dla shinobiego najważniejsza była misja, którą wykonywał obecnie, czyż nie? Cała reszta przestawała mieć większe znaczenie.
 
Posty: 70
Dołączył(a): 21 mar 2021, o 20:00
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Sabaku no Arisu » 3 lip 2021, o 19:21

- Oke, to będę trzecia w takim razie - rzuciła machając jednocześnie ręką. A gdy namioty były już rozstawione pozwoliła sobie na chwilę relaksu zdejmując z pleców gurdę, która swoją drogą ważyła prawdopodobnie dwa razy więcej niż sam plecak albo nawet i więcej. Lub sama już się wzmocniła na tyle, że ciężar samego plecaka jej nie przeszkadzał. Tak samo jak jej gurdy, hm to było możliwe, zmienienie misji z pomocy kuchennej na ratowanie ludzi z płonącego lasu to jednak spory przeskok jak dla niej. Zważając jeżeli przypomniała sobie twarz tamtego chłopaka, który jednak skończył marnie, oby, chociaż miał dobry pochówek. Nie znała go ani długo, ani dobrze, a mimo to śmierć tego chłopaka spowodowała jakby doznała szoku. Pierwszy widziała ludzką śmierć przed jej oczami i to nie był miły widok. Wiedziała z czym wiąże się ta robota a mimo to... nie była na to przygotowana psychicznie.
Ocknęła się w momencie gdy zaczął mówić Takashi, przez chwilę czuła się zdezorientowana i rozkojarzona, bo pewnie taka wyglądała jej twarz po konsternacji. Po paru chwilach jednak doszła do siebie i mózg zaczął pracować na normalnych obrotach by przeanalizować jego słowa. Ułożyła gurde między swoimi udami i przez krótki moment obejmowała je luźno rękami składając w głowie zdania jakie chciała wypowiedzieć.
- Jestem z klanu Sabaku, więc to - klepnęła dłonią gurdę, a gdy wyciągnęła zatyczkę, przez samą siłę woli piasek zaczął się wydostawać z pojemnika tworząc coś na kształt chmury, a potem wróciła do środka - To moja broń, piasek, którym walczę, poza tym używam Taijutsu oraz Raitonu, jestem silna więc bliski dystans i średni jest mi na rękę. To jeżeli chodzi tyle o mój styl walki - odrzekła biorąc przez chwilę głęboki oddech, a potem wszystko wypuściła przez usta. Ten temat nie był trudny, ale wspomnienie tamto chłopaka, które właśnie mignęło jej przed oczami... owszem.
Bank Arisu

Aktualny ekwipunek Arisu:
Gurda z piachem na plecach
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 kwi 2021, o 12:26
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Hotaru Hasegawa » 8 lip 2021, o 21:07

- Myślę, że sen to akurat się każdemu przyda. - Stwierdziła krótko, ale nie zamierzała drążyć tematu. Grunt to było zrobić swoje, póki nie jest to wyraźnie wpływające negatywnie na ich misję to nie przejmowało jej trochę czy będzie chłopak w top formie czy nie. Z zasady powinien być, ale sobie jakoś na pewno poradzą. Po zrobieniu wszystkich zadań przy obozie rozsiadła się niedaleko zapalonego ogniska.
- Rozumiem, można lepiej się poznać. Chociaż nie mam za wiele do powiedzenia więcej niż wcześniej. Natura mojej czakry to też jest powietrze, korzystam z fachlarzu by posyłać bardzo mocne jego strumienie. Więc raz z dystansu walczę, mam przy sobie jednak tanto i umiejętności do walki wręcz więc w razie czego mogę przejść spokojnie do walki w zwarciu. - stwierdziła przesuwając sobie ręką po włosach. Wysłuchała pilnie reszty co mówiła w sumie zaciekawiona. Dobrze będzie takie rzeczy wiedzieć na przyszłość. Jakakolwiek by nie była.
 
Posty: 58
Dołączył(a): 5 maja 2021, o 14:33
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Kamijin Takashi » 10 lip 2021, o 18:07

Takashi uważnie wysłuchał słów obu dziewczyn i zanotował je w pamięci, przy czym szczególną jego uwagę przykuła Airus, która to posługiwała się piaskiem do walki. Genin nigdy o czymś takim nie słyszał, więc wpatrywał się przez chwilę w lewitujący piasek, który chwile później samoistnie wsypał się do gurdy. W głowie pomarańczowowłosego zrodziło się pytanie, jak wielką ilością tego materiału mogła władać? Postanowił o to jednak nie pytać.
- A więc dobrze. Proponuję następujące ustawienie w razie ataku na naszą grupę. Jeśli zaatakują nas shinobi, wy zostaniecie przy panu Aokim, jako iż z pewnością lepiej będziecie w stanie go ochronić, a to jest przecież nasza misja. Ja tymczasem spróbuję unieszkodliwić przeciwnika lub, jeśli będzie zbyt silny, dać wam tyle czasu na ucieczkę, ile tylko będzie możliwe. I nie chcę heroicznej pomocy z waszej strony w razie gdybym przegrywał. Ja dam radę uciec w każdej sytuacji, więc ewakuujcie siebie i zleceniodawcę. - rzekł. Jeśli więc nie było protestów, to Takashi uznał, iż czas spać. Poszedł więc przed swój namiot zapalić papierosa, a gdy zgasił peta, to wszedł do środka swojego schronienia.
 
Posty: 70
Dołączył(a): 21 mar 2021, o 20:00
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Senju Hiroto » 15 lip 2021, o 14:00

W głąb dżungli
Grupa A
Event


Grupa rozłożyła obóz na niewielkiej polance, dyskutując nad planem działania na najbliższą noc oraz na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. W tym samym czasie podróżnik przygotował jedzenie z gotowego prowiantu, serwując wszystkim namiastkę kolacji. Chciał w ten sposób również dołożyć się do wykonywanej przez wszystkich pracy. Jednak kiedy tylko zjadł, spakował swoje rzeczy i szybko udał się do namiotu na odpoczynek. Nie minęła nawet minuta, a można było już usłyszeć ciche chrapanie.
Trójka shinobi ustaliła już plan postępowania i dwójka z nich zbierała się do odpoczynku, kiedy ich słuch wyłapał dźwięk zdecydowanie nie pasujący do okolicy. Było to głośne trzaśnięcie, które rozniosło się po okolicy. Odgłos dochodził z przeciwległej strony niż z tej, z której przyszli, czyli z głębi dżungli. Minęło kilkanaście sekund absolutnej ciszy, która następnie zapadła, by wszyscy mogli zarejestrować kolejne odgłosy. Było to coś na kształt sapania lub dyszenia, którego intensywność wzrastała z każdą sekundą. Kiedy dźwięk już miał osiągnąć maksymalne nasilenie, spomiędzy drzew na polanę wypadła młoda kobieta. Miała nie więcej niż dwadzieścia lat i ciemne, pobrudzone włosy. Ubrana była w podziurawioną koszulkę, a jej nogi były całkiem gołe i w kilku miejscach powierzchownie poranione.
-Pomóżcie mi - powiedziała tylko i upadła obok jednego z namiotów, głośno oddychając ze zmęczenia.
Za kobietą jednak nikt więcej nie wybiegł. Oprócz jej odgłosów nie było słychać też nic niepokojącego. Podróżnik zaś tylko głośniej chrapnął i zaczął obracać się w swoim namiocie.

Prowadzone misje:

MK: Nagano Kenji
 
Posty: 349
Dołączył(a): 9 kwi 2021, o 14:45
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Hotaru Hasegawa » 23 lip 2021, o 18:49

Miała stać na straży więc ruszyła przygotować sobie wygodne siedzisko z którego by mogła obserwować bezpiecznie obóz i jego okolice. Już powoli mieli wszyscy spokojnie zbierać się do odpoczynku i spania, badacz choć ewidentnie chciał pomóc jak potrafił padł pierwszy. Wkrótce jednak wiedzieli, że nie dane będzie im się zbytnio wylegiwać. Zaczęły się roznosić w okolicy dziwne odgłosy. Kobieta wstała zciągając z pleców swój wachlarz przygotowując się by w razie czego móc walczyć. Zwróciła też uwagę innym towarzyszom na ten dźwięk jeśli sami go nie zauważyli. Nie spodziewała się jakiejś biednej osóbki co wybiegła spomiędzy drzew, jednak nie zamierzała jej zupełnie odpuścić tylko ze względu na to że jest wykończona.
- Takashi sprawdź co z nią proszę, może być niebezpieczna i częścią pułapki jakiejś więc lepiej zachować ostrożność. Ja w tym czasie się rozejrzę po okolicy.- Powiedziała i tak też zamierzała zrobić, skradając się spokojnie i rozglądając po okolicy badawczym spojrzeniem chcąc się rozeznać w miarę w sytuacji.
 
Posty: 58
Dołączył(a): 5 maja 2021, o 14:33
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Kamijin Takashi » 28 lip 2021, o 13:34

Takashi przyjął z wdzięcznością posiłek, zaserwowany im przez podróżnika, którego mieli ochraniać, a który, chwilę po spożyciu własnej porcji, legł w namiocie i niemalże natychmiast zasnął. Po paru minutach i po uzgodnieniach, które mieli uczynić, pomarańczowowłosy też skończył jeść i już miał udać się do namiotu, by się przespać, gdy nagle do jego uszu dobiegł odgłos łamanej gałązki. Jego czujność od razu wzmogła się niemalże do granic możliwości, a on sam, z przyzwyczajenia, zaczął wypatrywać ewentualnych wrogów, wyciągając w międzyczasie kunaia. Z biegiem czasu dało się również słyszeć coraz głośniejsze sapanie, aż wreszcie, spomiędzy drzew, wypadła młoda kobieta, po czym padła obok jednego z namiotów. Zanim jednak mężczyzna podszedł do nieznajomej, to rozejrzał się jeszcze na boki, by upewnić się, że nie jest to jakaś pułapka. Na tyle, na ile mógł, uznał, że było względnie bezpiecznie. Skinął głową na słowa Hasegawy, po czym podszedł do kobiety zachowując wszelkie środki ostrożności, jakie był w stanie, tj. wzmożona czujność, szybka ocena sytuacji, czy dziewczyna nie była pułapką, jak również czy nikt nie czaił się wśród koron drzew. Nie spuszczając z niej oka, uklęknął i dostrzegł, że ubranie niewiasty było tu i ówdzie poszarpane, a jej ciało poznaczone było niewielkimi i niegroźnymi rankami powstałymi zapewne w wyniku przedzierania się przez dżunglę. Jej stopy zaś ucierpiały najbardziej, ale nie było to nic groźnego. Takashi podniósł ją więc delikatnie i dotaszczył do ogniska, gdzie ułożył ją we względnie wygodnym miejscu. Kamijin, na pierwszy rzut oka uznał, że dziewczyna była skrajnie wykończona. Przed czym lub przed kim uciekała? Jak długą drogę przyszło jej przebyć? Co tutaj robiła? To z pewnością będą pierwsze pytania, które będzie miała zadane, gdy tylko się obudzi. Do tego czasu jednak, postanowił jej w jakiś sposób pomóc, więc zaczął opatrywać jej rany tym co było w zasięgu jego możliwości. Może nawet jakiś alkohol by się znalazł lub inny środek, by zdezynfekować rany? On takiego niestety nie miał.
- Trzeba ją opatrzyć. Macie jakieś apteczki? - zapytał dwóch kunoichi, które mu towarzyszyły. - Arisu, obudź pana Aokiego. Powinien się o tym dowiedzieć. - rzekł, wskazując głową na śpiącą kobietę.
 
Posty: 70
Dołączył(a): 21 mar 2021, o 20:00
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Sabaku no Arisu » 28 lip 2021, o 15:29

Zjedli, popili, pogadali i to był czas w którym powinna pójść spać, jednak tak się nie stało. Mimo iż położyła się z zamkniętymi oczami jej słuch sugerował coś innego, trzaski i inne podejrzane dźwięki, podniosła się z ziemi tak, że piasek z gurdy jednocześnie podniósł się na parę centymetrów ponad pojemnik. Kobieta wyglądała na wyczerpaną, ale to tyle z tego co widziała na pierwszy rzut oka.
- Nie wiem, czy w plecakach są apteczki można sprawdzić - rzuciła na głos, sama dogłębnie nie sprawdzała swojego plecaka dlatego też w pierwszej chwili nawet nie zwróciła na taką rzecz uwagę. Skinęła głową na słowa Takashiego, w momencie gdy piasek powoli opadł do gurdy Arisu ruszyła do namiotu mężczyzny, kleknęła obok niego i szurnęła dwukrotnie -Panie Takashi, proszę się obudzić - rzekła na tyle głośno co by mógł ją usłyszeć. Może to nic poważnego, ale kto wie jak te sprawy się potoczą, warto być przygotowanym na każdą ewentualność.
Bank Arisu

Aktualny ekwipunek Arisu:
Gurda z piachem na plecach
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 kwi 2021, o 12:26
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Senju Hiroto » 30 lip 2021, o 18:32

W głąb dżungli
Grupa A
Event


Arisu z lekkim trudem, ale jednak dobudziła podróżnika, który lekko rozespany opuścił namiot. Szybko jednak się rozbudził, gdy zauważył nową osobę na terenie obozu. Przy niej znajdował się już Takashi, który nie zauważył żadnego zagrożenia z jej strony. Na chwilę straciła przytomność i wyglądała na zupełnie bezbronną. Wciąż jednak oddychała. Nie miała na sobie żadnych większych ran. Wszystko to były jedynie zadrapania, do tego nie równe, co sugerowało, że były to raczej rany od roślinności, o którą zahaczała podczas biegu. Stęknęła trochę, kiedy Kamijin przenosił ją w pobliże ogniska, jednak nie odzyskała wciąż przytomności.
W tym samym czasie Hasegawa ruszyła na obchód okolicy, by sprawdzić czy ktoś goni nieznajomą kobietę. Na początku nie była jednak w stanie niczego znaleźć. Po kilku minutach usłyszała jednak odgłos, który sprawił, że zatrzymała się natychmiast. Były to ludzkie głosy. Mówiły do siebie w niezrozumiałym dla kunoichi języku, jednak nie było wątpliwości, że są to ludzie. Nie była ich w stanie na razie zobaczyć, jednak głosy cały czas się zbliżały. Hasegawa była obecnie około czterdziestu metrów na północny-zachód od obozu. Głosy dochodziły z kierunku północnego, względem obozu, i wyglądało na to, że w tamtą stronę się zbliżają. Ciężko było określić jaka odległość dzieli ją od nieznajomych.

Prowadzone misje:

MK: Nagano Kenji
 
Posty: 349
Dołączył(a): 9 kwi 2021, o 14:45
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Sabaku no Arisu » 13 sie 2021, o 11:12

Ucieszyła się gdy staruszek szybko zareagował, choć nie chciała na nim używać za dużej ilości siły, bo pewnie źle by się to skończyło. Arisu wyszła również z namiotu prostując swoje plecy. Spojrzała jeszcze na dziewczynę, wyglądała beznadziejnie i w dodatku nawet za bardzo nie miała jak się bronić, najgorzej.
Nie wychodziła za daleko wokół ich własnego obozu, ale zaczęła krążyć i jednocześnie mrużyła przy tym oczy jakby chciała coś wypatrzeć w tych dziwnych zaroślach. Mógł tu ktoś przyjść albo nie, tego nie wiedziała, ale pozostała czujna i w razie czego zawsze mogłaby zareagować w odpowiednim momencie. Pytanie zostaje czy gonił ją ktoś, czy coś, może jakieś zwierze? Nie wiem, Nie znam tych terenów może być... skomplikowanie. To na pewno, ale to nic poradzi sobie.
Bank Arisu

Aktualny ekwipunek Arisu:
Gurda z piachem na plecach
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 kwi 2021, o 12:26
Ranga: Genin

Re: Wyprawa - Grupa A

Postprzez Kamijin Takashi » 23 sie 2021, o 10:33

Takashi, po dokładniejszym obejrzeniu ran dziewczyny uznał, iż nie były one poważne. Ot, jedynie zadrapania od roślinności, o czym świadczył ich nieregularny kształt. Shinobi, jeśli miał czym, zdezynfekował je, co z pewnością skończyło się pieczeniem w okolicach zadrapań. Odkażenie nigdy nie było przyjemne, ale zdecydowanie lepsze niż ewentualne późniejsze konsekwencje nie zrobienia tego. Zakażenia potrafiły być paskudne, a ich leczenie mogło trwać tygodniami. Chwila pieczenia zatem była o niebo lepszą opcją.
Kamijin przy tym cały czas zastanawiał się, przed czym uciekała, kim była, co robiła w środku gęstej dżungli sama.
W pewnym momencie dołączył do nich pan Aoki.
- Proszę Pana, ta dziewczyna wybiegła wprost z dżungli, po czym padła wycieńczona. - powiedział, wskazując palcem na miejsce, w którym pojawiła się niewiasta. - Czy wiadomo Panu cokolwiek o ewentualnych mieszkańcach tego miejsca? Czy jedyne co wiemy to to, ile zdążyliśmy się dowiedzieć w trakcie wędrówki przez puszczę? Proszę nam powiedzieć, chociażby to była jedynie nieprawdopodobna plotka. - zapytał i miał nadzieję, że podróżnik jednak posiada jakieś informacje.
 
Posty: 70
Dołączył(a): 21 mar 2021, o 20:00
Ranga: Genin

Poprzednia strona

Powrót do Mitsurin no Kuni - Kraj Dżungli

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników