[D] Shiin Yukio

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[D] Shiin Yukio

Postprzez Shotaro » 13 kwi 2019, o 08:57

Shiin Yukio stał przed radną Oto i czekał na jej słowa. Radna siedziała sobie za biurkiem zakopana w papierach. Nie wiedziała, w co włożyć ręce.
- Shiin Yukio, otrzymałeś nową misję rangi D. Będzie to wytłumaczenie starszym ludziom, na czym polega Jashinizim i dlaczego nie trzeba się go bać. Ostatnio zanotowaliśmy u ludzi mały wzrost niepokoju odnośnie jashinistów i chcemy utrzymać w rydzach te nastroje.
Radna wytłumaczyła Ci na czym, miało polegać twoje zadanie. Dała Ci też namiary na dom, w którym miałeś wygłaszać swoje "kazanie". Misję tego typu nie miałyby miejsca w Oto jeszcze kilka miesięcy temu. Teraz podczas rządów nowego władcy, nowe rodzaje misji zostały przyjmowane. Oczywiście, genini wciąż biegali za kotami, pomagali staruszkom i wyprowadzali psy. Z takich misji da się również trzepać kasę przy braku zagrożenia i małej ilości poświęconego czasu. Yukio został wybrany do tego zadania, gdyż przeszedł cały kurs w akademii. Mógł opowiedzieć, jak on sobie z tym wszystkim poradził.
 
Posty: 1495
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shiin Yukio » 13 kwi 2019, o 14:56

Pewien ciąg przyczynowo-skutkowy sprawił, że chłopak skończył przed obliczem radnej, która powierzyła mu misję. A może raczej tylko przekazała jej treść? Nie znał się za bardzo na biurokracji, więc nie miał pojęcia. Ostatecznie jednak wynik jest ten sam, więc było mu to bez różnicy. A więc zadanie związane z Jashinizmem? -Nic dziwnego. - rzucił cicho pod nosem, nie zwracając uwagi na to, czy kobieta usłyszy to, czy też nie. Religia Jashina jest dość… hmm, kontrowersyjna? To chyba najlepsze określenie. Nic dziwnego więc, że nie wszystkim, a zwłaszcza starszemu pokoleniu, które zazwyczaj cechuje się konserwatywnością, to odpowiadało. Genin powtórzył sobie dwa razy w myślach miejsce zamieszkania staruszków, tak by przypadkiem nie zapomnieć tejże informacji. Po otrzymaniu wszystkich detali Shinryu pożegnał się i opuścił budynek. Osobiście twierdził, że nie jest najlepszą osobą do tego zadania, ale nie miał zamiaru się wymigiwać. Czym prędzej ruszył w stronę domu ze zlecenia. Żadnego planu wstępnie nie wymyślał, tak samo jak i przemowy i innych takich. Wszystko zależało tak naprawdę od charakteru starców. Jeżeli są typowymi babciami i dziadkami, którzy co rusz obdarowują swoje wnuki prezentami, to nie powinno być większego problemu. Gorzej, jeśli natrafi na parkę, która nie dość, że nie wpuści go do domu, to jeszcze przegoni i zacznie wyzywać...
.

Obrazek
 
Posty: 91
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shotaro » 14 kwi 2019, o 17:12

Yukio udał się do domu spokojnej starości, gdzie miał wygłosić wykład o jashinizmie. Pożegnał się najpierw z radną i upewnił się, że nie zapomni adresu. Udał się przed samą bramę i jego zdziwienie mogło się spotęgować gdy zobaczył bardzo odnowiony i wysoki budynek. Zostałeś wpuszczony do środka. Przyjemna kobieta doprowadziła chłopaka do małej salki, gdzie siedziało w kółeczku siedmiu starców - 3 kobiety i reszta mężczyzn. Było też przygotowane jedno krzesło dla genina. Wszyscy siedzieli wokół okrągłego stołu. Dla każdego z obecnych był przygotowany kubek z sokiem. Wszyscy obecni wpatrywali swoje oczy w Shiina. Nie byli przestraszeni, ale bardziej zaciekawienie. Chcieli się dowiedzieć, co im powie Yukio. Każdy przywitał się z chłopakiem, prawie chórem i oddali głos chłopakowi. Średnia wieku była na prawdę duża. Kobieta, która cię tam przyprowadziła, była najmłodszą osobą i zarządzała całym tym ośrodkiem.
 
Posty: 1495
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shiin Yukio » 14 kwi 2019, o 20:55

No, takiego widoku się nie spodziewał. Budynek całkiem niedawno został odnowiony, a spodziewał się czegoś poniżej przeciętnej. Jeszcze przed wejściem chłopak zaczął nieustannie się uśmiechać, by mieć bardziej przyjazny wygląd. To powinno trochę pomóc w wiarygodności. Kobieta poinstruowała go do małego pokoju, w którym czekało na niego kilku staruszków. Shiin, wciąż się uśmiechając, przywitał się z nimi i przedstawił się, a także przypomniał, po co tu jest. Przez chwilę myślał, czy by nie poprosić ich o zostawienie pytań na koniec, ale to mogłoby zwrócić ich uwagę na zadawanie pytań… A liczył, że czegoś takiego nie będzie. Mimo wszystko niewygodnych zagadnień było pełno, więc wolał ich unikać.
Genin przejechał po wszystkich wzrokiem w milczeniu. Zadanie mimo wszystko nie było takie łatwe. Z jednej strony, jeśli powie im o wszystkim, to pewnie jeszcze bardziej się przestraszą. Z drugiej zaś, mimo wszystko działał zgodnie z religią, a więc i nie mógł w tym wypadku ich okłamać i zmieniać prawdy. Postanowił więc podejść do tego pod innym kierunkiem. Jego mini wykład obejmie rzeczy, które nad wyraz mu się podobały w Jashinizmie, a jako że Shinryu nie za bardzo lubił bardziej brutalnych fragmentów, starcom także powinno przypaść to do gustu. -Dziś chciałbym opowiedzieć wam o tym, co mi podoba się w Jashinizmie. - sprecyzował im temat, po czym zaczął swój mini wykład. -Cierpienie jest nieodłącznym elementem pobytu na tym świecie. Nasze życie składa się z ciągłego pasma wzlotów i upadków, powodzeń i niepowodzeń. Czy zastanawiali się państwo - dlaczego tak jest? - przejechał po nich wzrokiem -My, Jashiniści, wierzymy, że cierpienie jest bardzo ważne. Że jest to dar od Jashina. Czemu? Już wyjaśniam. Gdyby przytrafiały nam się same dobre rzeczy, czy bylibyśmy w stanie tak bardzo cieszyć się z nich? Popadlibyśmy w rutynę, traktowalibyśmy to, jak coś normalnego. Wiedziellibyśmy, że zawsze nam coś wyjdzie. Nie potrafilibyśmy cieszyć się z tego, co nas otacza. Dlatego też ból i udręka są kluczowym elementem. To ciężka praca i pasmo niepowodzeń sprawia, że ostateczny wynik - sukces - tak bardzo nas cieszy i jesteśmy z niego dumni. To cierpienie pokazuje nam błędy i pomaga w samodoskonaleniu się. To dzięki rozpaczy wzmacniamy siebie i brniemy ku przeciwnościom. - zrobił krótką przerwę. -Jashin uczy nas, że słabość jest czymś złym. Uczy nas, byśmy ciągle stawiali się na przekór przeciwnościom losu, byśmy ciągle podnosili się po upadku. Z tego samego powodu Nasz Bóg nieustannie rzuca nam kłody pod nogi. Nie dlatego, że nas nie lubi lub zrobiliśmy coś złego. Robi to, byśmy się nie poddali, co wzmocni nas i uczyni silniejszym. Chce także, byśmy za każdym razem chcieli więcej i więcej, byśmy nie poprzestawali na jednym marzeniu. Prawie każda czynność poparta jest cierpieniem, a im więcej czynności, tym więcej cierpienia. Czy to źle? Nie, wręcz przeciwnie. Nie dość, że osiągamy to, co chcemy osiągnąć, to jeszcze nieustannie się uczymy. Nie bez powodu mówi się, że najcenniejsze lekcje to te, które są oparte na błędach. - kolejna przerwa, by złapać trochę oddechu. W tym momencie z jego twarzy zniknął uśmiech, a pojawił się lekki smutek, który bardziej pasował do sytuacji. -Z tego samego względu Jashin poucza nas, byśmy za bardzo nie przywiązywali się do ukochanych. Zapewne każdy z was co najmniej raz stracił kogoś bliskiego… Strata kogoś, z kim spędziło się mnóstwo czasu, bardzo boli. Wiem, gdyż.... Gdyż sam niedawno straciłem kogoś takiego… Jednakże nie poddałem się. Jashin uświadomił mi, że to właśnie dlatego powinienem przeć do przodu i nie poddawać się - dla bliskich, których straciłem. - Lekki uśmiech ponownie pojawił się na twarzy chłopaka. Yukio nie bez powodu pokazał, że coś ich łączy, a także odniósł się do swoich przeżyć. Takie zabiegi pozwalają znaleźć więź pomiędzy nimi a tym samym wywiązują się z tego lepsze relacje. Po chwili kontynuował. -Jashinizm uczy nas nie tylko o ciągłym rozwoju, ale także skupia uwagę na kilku innych aspektach. Chce, byśmy byli egoistami, ale w dobrych intencjach. Powinniśmy skupiać się na sobie i robić rzeczy dla siebie, nie licząc się z opiniami innych. Działa to także w drugą stronę - nie powinniśmy osądzać innych na podstawie subiektywnych opinii. W końcu nie wiemy, przez co dane osoby przeszły i co ich spotkało. Dodatkowo mówi nam, byśmy nie bali się podejmować decyzji. To od nas zależy życie i jak je spędzimy, Jashin nie często w nie osobiście ingeruje. Pokazuje nam drogę, jednakże to my decydujemy, co z tym zrobimy. To my jesteśmy kowalami swojego losu i decydujemy o tym, w jaki sposób spędzimy nasz pobyt na tym świecie. - Przez cały swój wywód chłopak uważnie obserwował reakcje staruszków. W zależności od ich mowy ciała odpowiednio dostosowywał swoje wypowiedzi. Jedne zdania mówił z większą ekscytacją, inne z mniejszą. Jedne z większym uśmiechem, inne zaś bardziej poważnym tonem. Shinryu zrobił kolejną przerwę. Nie wiedział, czy to wystarczy, czy powinien dalej gadać. Miał jeszcze kilka tematów, chociażby życie po śmierci, które staruszków być może interesuje, ale były one drobniejsze i wymagające o wiele mniej czasu, by o nich opowiedzieć.

Spoiler:
.

Obrazek
 
Posty: 91
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shotaro » 14 kwi 2019, o 23:13

Wszyscy zebrani patrzyli na Yukio z nieziemskim zaciekawieniem. Nie chcieli mu przerywać, gdyż woleli dowiedzieć się jak najwięcej, póki mieli do tego okazję. Momentami prawie płakali, kiedy chłopak poruszył sprawę odejścia z tego świata. Nie tylko starcy stracili kogoś bliskiego, ale też za niedługo sami będą musieli przejść na drugą stronę.
- A co czeka nas po śmierci? - zapytał jeden z odważniejszych staruszków. Podczas wykładu osób w takim wieku, musiało dojść do takiego pytania. Za nim pojawiły się kolejne. Każdy chciał o coś zapytać i każdy z nich liczył, że znajdzie ukojenie w słowach Yukio, który jak się okazało był świetnym mówcą i potrafił zainteresować publikę.
- Czy społeczeństwo się nie zagubi w tym wszystkim? Czy to nie ma nic złego w tak nagłej zmianie wyznania?
- My dowiadujemy się takich rzeczy dopiero teraz. Czy jest szansa, abyśmy dzięki Jashinowi udoskonalili swoje ostatnie chwilę na tym świecie?
- Rozumiem, że cierpienie jest ważne, ale obecnie jest go chyba zdecydowanie za dużo?

Pytania były wystrzelone, jakby ktoś z karabinu nimi atakował. Staruszkowie byli podekscytowani, że ktoś postanowił ich odwiedzić i mogli sobie z kimś porozmawiać. To dla nich była nowość. Ludzie na starość raczej tracą kontakt ze społeczeństwem, jako iż ludzie uważają ich za mniej potrzebnych. Uczucie alienacji może się nasilać. Yukio na pewno szedł w dobrym kierunku, gdyż po łzach nastąpiły szczere uśmiechy na twarzach zgromadzonych.
 
Posty: 1495
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shiin Yukio » 15 kwi 2019, o 03:13

Jak na razie szło całkiem nieźle. Starcy wydawali się zainteresowani tym, o czym opowiadał, a to klucz do sukcesu. Po zakończeniu swojego wywodu jeden ze starców postanowił obsypać go pytaniami. -A jednak… - westchnął w duchu. Genin nie miał zbytnio innego wyjścia aniżeli odpowiedzieć na pytania. Poruszone tematy na szczęście nie były takie złe. Mogły być gorsze. O wiele, WIELE gorsze. Shiin zerknął na starca, który odważył się odezwać i zaczął mówić. -Niestety nie wiadomo nic na ten temat… - rzucił smutnawym tonem, jednak po chwili się rozchmurzył. -Jednak ja wierzę, że po odejściu z tego świata coś dobrego nas czeka! - wierzyć, a chcieć to prawie to samo, a Shinryu raczej chce, by tak było. Osobiście nie rozmyślał nad tym tematem za bardzo, w końcu jeszcze kupa życia przed nim… o ile nie umrze podczas jakiejś walki. Na drugie pytanie genin nie znał odpowiedzi. Był małolatem, skąd miałby znać odpowiedź na reakcję społeczeństwa? Rzucił więc jedynie swoimi szybkimi spostrzeżeniami, które miały pozytywny wydźwięk. -Nie uważam, by to było coś złego. Być może zmiany nastąpiły zbyt gwałtownie, ale intencje są dobre. Im więcej osób odnajdzie prawdę tym lepiej. A nawet jeżeli ktoś poczuje się zagubiony, są ludzie tacy jak ja, którzy chętnie udzielą pomocy.
I kolejne pytanie. W starcach budziło niepokój, a Yukio cieszyło. Dzięki niemu wiedział, że wszystko idzie zgodnie z planem. Wystarczy tylko rozwiać ich wątpliwości i to powinno wystarczyć. -Nikt was nie ukarze za to, że dopiero teraz macie możliwość otworzyć swoje oczy. To nie wasza wina, że wcześniej o tym nie wiedzieliście. Jeśli już szukać winnego - to w takim razie jest to nasza wina, gdyż nie dotarliśmy do państwa wcześniej. - zerknął na wszystkich, wciąż nie zapominając o lekkim uśmiechu -Oczywiście, że tak. Jednakże ja w tej sprawie nie jestem w stanie państwu pomóc. To państwo, indywidualnie, musicie znaleźć sposób, jak to uczynić. - trochę wymijająca odpowiedź, ale dosyć pasująca, zwłaszcza że niebieskowłosy sam nie wiedział.
I ostatnie pytanie od starca. Uhh, czy zdawał sobie sprawę z tego, że genin jest szesnastolatkiem i nie zna się na świecie i życiu? Poza jedną sytuacją jego cierpienie to momenty, w których wywraca się podczas treningów. Tutaj także postanowił odpowiedzieć wymijająco - pytaniem na pytanie. -Chciałbym pana o coś zapytać. Czy ostatecznie, z perspektywy czasu, uważa pan, że życie jest czymś złym i bolesnym? Pamięta pan raczej te złe, czy może te dobre rzeczy? - Dobrym sposobem na przekonanie kogoś jest sprawienie, by to on sam powiedział to, do czego dążymy. I to właśnie tę sztuczkę Shinryu zastosował. Jeżeli powie, że życie nie było takie złe, oznaczać to będzie, że mimo wszystko cierpienia nie jest tak dużo, jak mogłoby się wydawać.
.

Obrazek
 
Posty: 91
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shotaro » 15 kwi 2019, o 09:19

Yukio przeszedł do odpowiadania na pytania. Nastroje starców zmieniały się podczas rozmowy. Raz byli bardziej zadowoleni, czasami smutni, aby ponownie przejść w stan zadowolenia. Śmierć była trudnym tematem, gdyż nie było żadnych twardych dowodów na to, co było po śmierci. Wszyscy mimo wszystko zaczęli się przekonywać do nowej wiary, która zapanowała w Otogakure no Sato. Każdy w pełni kupował wszystko, co im zapodawał Otończyk. Musieli to przetworzyć, żeby jeszcze lepiej to zrozumieć. Prawdy wiary trzeba było poczuć. Każdy potraktował młodego Yukio bardzo poważnie. Każdy miał tutaj swoje obawy do rozwiania, dlatego też zadawali pytania, które ich dręczyły.
- Pamiętam te dobre rzeczy. Ale o złych też nie mogę zapomnieć - odpowiedział starzec. Na chwilę cała sala pogrążyła się w milczeniu. A więc wszystko zależało od nich? To było dość rewolucyjne podejście do ludzkiego życia. Nagle wszyscy wstali, po tym jak wymienili się szeptami.
- Wydaje nam się, że wiemy już wystarczająco dużo. Chcielibyśmy, abyś teraz haratnął z nami w gałę - powiedział ten sam staruszek, który zadawał wcześniej pytania. Oczy wszystkich zebranych zapłonęły z młodzieńczym zapałem. Prowadząca ten dom starców nie potrafiła ukryć zdziwienia. Zrobiła szerokie oczy i już miała protestować, ale oddała głos Yukio. Jeśli się zgodzi, wszyscy pójdą na boisko, a jeden z nich przyniesie piłkę.
 
Posty: 1495
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shiin Yukio » 15 kwi 2019, o 18:18

Nie takiej odpowiedzi spodziewał się na swoje pytanie. Nie wszystko da się przewidzieć, jednakże efekt został najwyraźniej osiągnięty, sądząc po minach starców. Czyli ostatecznie się udało. Kiedy salę opanowała cisza, Shiin postanowił się odezwać. -We wiosce jest kilka katedr. Jeżeli mają państwo więcej pytań, z pewnością rozwiejecie tam swoje wszelkie wątpliwości i nie tylko. - zerknął na kobietę, która opiekowała się grupą i rzucił jej odrobinę większy uśmiech. -Nie powinno być z tym problemów, prawda? - jeżeli by w tym momencie odmówiła, sprawiłaby im wszystkim przykrość, a tego pewnie by nie chciała. A później tak czy siak starsi zapewne spróbują wymusić na niej odwiedzenie jednego z sakralnych budynków.
Czemu tak nawiązał do tego i starał się ich przekonać? Miał ku temu powód. -Miałbym też małą prośbę. W miarę możliwości, proszę, niech państwo opowiedzą o naszym spotkaniu. Niech państwo opowiedzą o mnie. Dzięki temu inni, którzy też znajdą się na rozdrożu, będą mogli ze mną porozmawiać i odnaleźć właściwą drogę, a także ja będę mieć łatwiej, by głosić kolejne kazania. - Rozgłos. To był jego plan. Nie tylko rodzina, która być może odwiedza staruszków, ale też ewentualne rozmowy w katedrze. Chciał zdobyć popularność. Co prawda w tej sytuacji była drobna, ale od czegoś trzeba było zacząć. Zwłaszcza że Jashinizm to świeży i popularny temat, a związanym z nim osób nie jest za wiele. Shinryu chciał wykorzystać tę okazję, by zdobyć co nieco sławy, by jego imię było na ustach wielu osób. Niegłupim byłoby także zakręcenie się bardziej wokół tejże religii. Wielokrotne działanie w tejże dziedzinie powinno umocnić jego wiarygodność, a tym samym pozwoli chłopakowi uzyskać rozgłos. Gdyby tak więc jakoś dogadać się z radną, by jeszcze bardziej poprawić reputację Jashinizmu we wiosce? Trzeba będzie spróbować.
Chwilę później nowi starzy zwolennicy Jashina zaczęli między sobą, szeptać, a potem… -C-co…? - zdziwił się bardzo, i było to prawdziwe uczucie, nie udawał. Chociaż sam nie wiedział, co go bardziej zdziwiło - słownictwo, jakiego dziadek użył, czy może to, że w tym wieku chcą poharatać w gałę. Czyżby nagle poczuli w sobie siłę i zechcieli korzystać z życia? Chłopak ponownie zerknął na opiekującą się nimi kobietę. Wychodziło na to, że to niebieskowłosy miał zadecydować. -Chętnie bym to zrobił, niestety nie mam tak dużo czasu. Jednakże jeśli kiedyś spotkamy się w jakiejś katedrze, to chętnie z państwem zagram tuż po mszy! - rzucił w ich stronę, ponownie się uśmiechając, z nadzieją, że go zostawią i będzie mógł sobie już pójść.
.

Obrazek
 
Posty: 91
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: [D] Shiin Yukio

Postprzez Shotaro » 15 kwi 2019, o 21:03

- Ależ oczywiście - odpowiedziała kobieta na pytanie Yukio. - Nikt nie jest tu więźniem i coś takiego na pewno ucieszy obecnego Kage, Jashina i również starców.
Kobieta widać było, że już też przyzwyczaiła się do reform, które miały miejsce we wiosce. Yukio kontynuował z prośbą do wszystkich obecnych. Chciał aby wszyscy podzielili się informacjami zdobytymi podczas tego wykładu. Wszyscy kiwnęli głową na znak zgody i na ich twarzach pojawiły się uśmiechy. Yukio miał zapewnione, że staruszkowie będą o nim mówić. A mieli oni wystarczająco kontaktu ze społeczeństwem, żeby w niektórych gronach Yukio mógł być rozpoznawalny.
Następnie Yukio zawiódł całe zgromadzenie, ale ich smutek nie trwał długo. Szybko odzyskali radość na myśl, że zaraz będą sobie mogli pograć. Wszystko było dzięki temu, że odzyskali wiarę w swoje umiejętności. Chwilę później chłopak pozostał sam z młodą kobietą w pustej sali. Mógł już wracać do radnej, aby opowiedzieć o misji i otrzymać wynagrodzenie. Misja została wykonana.

Gracz/Gracze otrzymują po:
+ 1 Misja D
+ 1 PD
+ 5 PN
+ 200 Ryō
Inne wynagrodzenie:
Chimu otrzymuje:
+ 1 PZ
+ 5 PN
+ 200 Ryō
 
Posty: 1495
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei


Powrót do Ranga D

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników