Klify (Brama)

Sunagakure no Sato jest wioską ukrytą wśród nielicznych skał pustyń Kraju Wiatru. To jedna z pięciu głównych wiosek shinobi. Dzięki swojemu położeniu jest prawie nie do zdobycia bez ataku powietrznego. Pod dowództwem Kazekage walczy wielu potężnych shinobi jak marionetkarze, medycy czy nieliczni członkowie klanów.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Klify (Brama)

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 20 maja 2019, o 02:32

Chłopak po kilku dniach podróży pojawił się przy klifach, które to były bramą wejściową do Sunagakure No Sato. Nie było tu przyjemnie gdyż to była pustynia i było ciepło jednak aktualnie nic się nie dało na to począć. Tak czy siak wszedł pomiędzy te klify, które były idealnym miejscem na zasadzkę gdyby ktoś chciał go zabić jednak to nie dzisiaj miał się stać celem ataku... chyba. Chłopak podszedł do strażników, którzy to aktualnie byli na jego poziomie jeżeli chodzi o wysokość i wylegitymował się oraz powiedział w jakim celu przybywa. Z racji iż ich wioski były w sojuszu to straż raczej nie robiła wielkich problemów z wejściem do wioski na czas egzaminu. Przynajmniej mu się tak zdawało gdyż mógł być zawsze pierwszą ofiarą ewentualnej zdrady wioskowej. Tak czy siak został wpuszczony do środka, teraz tylko ruszyć dupę do hotelu i wyleźć na miasto coś zjeść. Dostał oczywiście odpowiednią plakietkę, którą musiał nosić jak i zostały mu podane wszystkie informacje, które dostają uczestnicy.
z/t
Ostatnio edytowano 21 maja 2019, o 00:23 przez Yōgan Hyakuzawa, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Shotaro » 20 maja 2019, o 19:47

Shotaro przyszedł na obiecane CE. Dostał zaproszenie, więc chciał się pokazać. Były też inne powody, dla których zdecydował się odwiedzić wioskę piasku. Ustawił się w kolejce do wejścia. Nie chciał nikogo urazić. Kiedy nadeszła jego kontrola, opowiedział o całej swojej sytuacji i postanowił poczekać, aż ochroniarze pozwolą mu wejść dalej. Pamiętał, jak Saiko dała mu specjalne pozwolenie na wejście. Dodatkowo dostał zaproszenie. Kiedy ochroniarze pozwolili mu przejść (nie miał pojęcia ile to trwało. Mogło to być parę minut, a mogła to być godzina), przepełzał przez klify i znalazł się w środku. Już zapomniał jak przyjemnie było mieć piach pod ogonem.

[z/t]
 
Posty: 1496
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Re: Klify (Brama)

Postprzez Kaguya Kaito » 21 maja 2019, o 00:04

Kaguya Kaito wybrał się na swój pierwszy i miał nadzieję, że ostatni egzamin na Chuunina. Nigdy nie brał w czymś podobnym udziału i był bardzo zafascynowany całym tym przedsięwzięciem. Jeśli mu się uda zdać, będzie mógł się cieszyć kolejnymi przywilejami płynącymi z nowej rangi. Będzie też przykładem dla innych otończyków. Kiedy znalazł się pod bramą, został oddelegowany do odpowiedniego pomieszczenia, gdzie miał zaczekać na rozpoczęcie imprezy. Dostał też odpowiednie oznaczenie, które miała symbolizować jego uczestnictwo w konkursie. Kaito starał się nie rzucać w oczy. Wolał zostać niezauważony, jak długo się tylko dało. Nie odpowiadało mu to, że musiał chodzić w oznaczeniu, które aż krzyczało o jego obecnej profesji.

[z/t]
 
Posty: 79
Dołączył(a): 23 maja 2018, o 00:28
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Shouta » 21 maja 2019, o 00:28

Shouta wymeldował się z Suny zanim rozpoczął się egzamin na chunina, nie miał zamiaru przesiadywać tutaj, tym bardziej że pewnie lada moment może zjawić się Takeru i jego podopieczni. Podając swoje fałszywe dane, czyli jako Saisei, wyruszył z wioski ukrytej w piachu na dalszą podróż
-Niech to wszystk osię skończy, to jeszcze się zobaczymy
Uśmiechnął się spoglądając za siebie na klify, za którymi była jego jak na ten moment ulubiona wioska. Myślał żeby udać się znów do ame, albo do tej latającej fortecy... ale jeszcze nie wiedział co wybierze, koniec końców był wolnym podróżnikiem i mógł być gdzie tylko mu się podoba... oczywiście oprócz konohy...

z/t
 
Posty: 279
Dołączył(a): 21 wrz 2016, o 22:53
Ranga: Nukenin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Uchiha Kurome » 21 maja 2019, o 00:42

W końcu Kurome dotarła do Sunagakure. Była tu pierwszy raz i zapewne gdyby nie to, że podpięła się pod podróż innych geninów zmierzających w to miejsce by także jak i wszyscy inni genini zmierzający teraz do wioski piasku by uczestniczyć w egzaminie na chuunina nigdy by tu nie trafiła, a przynajmniej tak szybko. W bramie czekała ją mała niespodzianka, jak się okazało, Sunagakure no Satou miała bardzo wysokie standardy bezpieczeństwa i wejście do niej wymagało dokładnego przeszukania. Dziewczyna nie opierała się zbytnio, bezpieczeństwo i zasady to bezpieczeństwo i zasady, to że znajdowała się nie w Konosze nie miało znaczenia, chociaż jak teraz o tym myślała to miało duże znaczenie w końcu reprezentowała wioskę. Tak czy siak po kontroli została wpuszczona do wioski.
z/t
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 109
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Yamanaka Haruki » 22 maja 2019, o 00:25

Podróż trochę trwała, ale na szczęście bez przeszkód udało mi się razem z Agilem i pozostałą grupką osób dotrzeć do wioski, w której ma odbyć się egzamin na Chūnina, być może mój najważniejszy test w życiu. Pogoda w Sunagakure no Sato należała do wyjątkowo gorących, do czego organizm musi się mimo wszystko przyzwyczaić. Z zaciekawieniem obserwowałem wszystko dookoła, idąc ogromnymi klifami w stronę bramy osady. Wiedziałem, że będę musiał dać z siebie na egzaminie jak najwięcej, choć tak naprawdę nie wiem, czego dokładnie mogę się tutaj spodziewać. Jestem jednak dobrej myśli - sądzę, że sobie poradzę. Czy tak samo będzie z Agilem? Nie znam jego umiejętności, lecz domniemam, że chłopak da radę. Mając głowę pełną różnych przemyśleń, razem z Agilem wchodzę do wioski, kiedy przejedziemy wszelkie formalności. Wtedy ruszamy w stronę miejsca, które zostanie nam wskazane. Tylko tak unikniemy ewentualnego zagubienia w nowej dla nas osadzie.

[z/t] z Agilem
 
Posty: 82
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 15:12
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Shiin Yukio » 23 maja 2019, o 22:37

Shinryu zjawił się w miejscu związanym z kolejnym egzaminem na Chunina, który aż tak bardzo go nie interesował. Dobrze byłoby go zdać, to oczywiste. To jednak była tylko wymówka. Ot, zwykły pretekst, powód, by wyrwać się z wioski i pozwiedzać trochę. Normalnie by tak łatwo go nie wypuścili, ale teraz był reprezentantem Oto! Nic się więc nie stanie, jeśli opóźni swój powrót do wioski dźwięku o dzień, dwa, trzy... Tak czy siak, chłopak wylegitymował się w odpowiednim miejscu, by móc bezproblemowo przejść przez bramę. -Że też to musi być akurat tutaj. - przeszło mu przez myśl. Piasek i wysoka temperatura to nie było dla niego zbyt dobre połączenie, zdecydowanie preferował domowe klimaty.

z/t
.

Obrazek
 
Posty: 93
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Maji Seitaro » 25 maja 2019, o 17:30

Klon Seitaro czym prędzej wrócił do Sunagakure w obawie, że pod jego nieobecność zaatakowano wioskę przez Yohei. Mała paranoja? Coś w tym stylu, ale sprawa jaką zajmował się oryginał o tyle zdawała się niebezpieczna, że należało się jednak upewnić co do losów wioski. Owszem, na miejscu zapewne była Saiko, ale kimże byłby Seitaro, jako jonin Piasku, jeśliby nie stanął w obronie będąc domyślnym zagrożenia. Sam siebie potraktowałby na równi ze zdrajcą. Już raz popełnił ten grzech, drugi raz nie zamierzał. Na wejściu odpowiednio wylegitymował się i został dodatkowo powiadomiony o trwającym egzaminie na chunina. Cóż, nie miał pojęcia, że rozgrywa się tutaj tego rodzaju impreza, przez co wydał się nieco zaskoczony tą informacją. Skoro już tu jednak był, a wioska okazała się być całkiem bezpieczna, uznał, że skorzysta z okazji i obejrzy zmagania młodych shinobi. W razie gdyby oryginał będzie potrzebował chakry, to i tak zostanie odwołany.

Obrazek

Raion Sennin Mōdo

Spoiler:

Adventurer Theme Sad Theme Fight Theme Main Theme Fight Theme 2 Chill Theme

Obieżyświat, samotny wojownik, pokrętny altruista i idealista, poszukiwacz wiedzy, cień shinobi. Maji Seitaro, do usług.
Prowadzone misje:
  • -
  • -


MK: Reiwa
 
Posty: 2050
Dołączył(a): 2 wrz 2016, o 20:50
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Yuki Orinoko » 26 maja 2019, o 10:34

Dotarła w końcu do celu swej podróży. Wielkie klify otaczające wioskę były widoczne już z daleka. Nawet znając niedokładną lokalizację dało się tutaj dotrzeć. Dziewczyna podeszła do wąskiego przesmyku, którego pilnowało sporo strażników. Ewidentnie wmożyli ochronę podczas tej całej imprezy. Nic dziwnego. Dla wielu takie widowisko mogłoby być okazją do jakiegoś zamachu.
- Yuki Orinoko. Chunin Konohy. Przybyłam na widowisko. - powiedziała po czym strąznicy to wszystko zapisali. Bez żadnych problemów przepuścili dziewczynę a ta od razu ruszyła w stronę areny. To jedyne miejsce które przychodziło jej do głowy jeśli chodzi o organizację CE. Miała tylko nadzieję że się nie spóźniła. Chciała podopingować swoich a jesli ci narobią wiochy to ich chyba zacznie ganiać z batem jak tylko wrócą do wioski.

z/t
Obrazek
 
Posty: 252
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Suzuko Murai » 26 maja 2019, o 15:34

Podróż była długa, bardzo długa. Pięć bitych dni ciągłej wędrówki, spania po kamiennych pustyniach, lasach, nad rzekami. Potem... potem było jeszcze gorzej, gdy dotarł do granicy z wielką pustynią. Murai zastanawiał się, jakim cudem, ktokolwiek mógł żyć w tak nieprzyjaznym miejscu. Wody było tu niewiele i młody Suzuko był przekonany, że gdyby nie jego suiton, to nie dałby rady przejść tak wielkiej piaskownicy. Jednakże, nie mógł powiedzieć, że doskwiera mu nuda. Co to, to nie. Co wieczór zmuszony był wyruszać na łowy. Musiał nauczyć się tropić zwierzynę. Rozpoznawać jej ślady, po głębokości określać jak dawno przechodziła w danym miejscu, jak wiele stworzeń było obok siebie. A następnie, trzeba było jeszcze podejść jak najbliżej zwierzęcia, tak by te nie usłyszało skradającego się shinobi. W pierwszych dniach, szło mu, no co tu ukrywać. Stevie Wonder wiedziałby, że nadchodzi niebezpieczeństwo. Często łapał się na tym, że nawet jak odnalazł ślady, to nie wiedział, w którym kierunku prowadziły, co owocowało nawet godzinnymi wędrówkami, w złą stronę. Gdy już udało mu się odnaleźć zwierzynę, no cóż. Wtedy najczęściej, ta uciekała nim Murai zdążył choćby sięgnąć po kunaia. Sytuacja zaczeła polepszać się dopiero trzeciego dnia. Wtedy też zauważył, że odnajdywanie śladów idzie mu o wiele łatwiej, jakby bardziej automatycznie. Czwartego dnia, udało mu się dotrzeć na niecałe 5 metrów do jakiegoś przedziwnego zwierzęcia z garbem, nim te go zauważyło i ruszyło do ucieczki. Dnia piątego... ostatniego dnia szło mu już naprawdę dobrze.

Nazwa:
Tropiciel
Ryōshi
Rodzaj:
Atut
Typ:
Nabyty
Opis:
  Zdolność tropienia śladów, pozwala na określenie ilości osób pozostawiającej ślady, ich wzrostu i wagi oraz szybkości poruszania się. Pozwala to też na określenie wszelkich zmian wśród śledzonej grupy. Atut ten dzięki takiej wiedzy pozwala również maskować ślady jak i wykonywać fałszywe.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Tropiciel]|
|[nazwa2=Ryōshi]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Nabyty]|
|[opis]Zdolność tropienia śladów, pozwala na określenie ilości osób pozostawiającej ślady, ich wzrostu i wagi oraz szybkości poruszania się. Pozwala to też na określenie wszelkich zmian wśród śledzonej grupy. Atut ten dzięki takiej wiedzy pozwala również maskować ślady jak i wykonywać fałszywe.[/opis]|
|[/przymiot]|


Nazwa:
Bezszelestny chód
Sairentou-ooku
Rodzaj:
Atut
Typ:
Nabyty
Opis:
  Shinobi wykształcił zdolność bezszelestnego poruszania się. Zdolność ta przypomina technikę ninjutsu - Sairento Kiringu, jednak w tym wypadku nie wymaga ona chakry. Niestety, ciągnie to jednak za sobą pewną wadę, a mianowicie zdolność ta obejmuje tylko bezszelestny chód oraz umiejętność niewydawania z siebie dźwięków - w praktyce oznacza to tyle, że wystarczy stanąć na patyk i zostaniemy wykryci, tak jak bez tej zdolności.
Zaznacz kod:
|[przymiot]|
|[nazwa=Bezszelestny chód]|
|[nazwa2=Sairentou-ooku]|
|[rodzaj=Atut]|
|[typ=Nabyty]|
|[opis]Shinobi wykształcił zdolność bezszelestnego poruszania się. Zdolność ta przypomina technikę ninjutsu - Sairento Kiringu, jednak w tym wypadku nie wymaga ona chakry. Niestety, ciągnie to jednak za sobą pewną wadę, a mianowicie zdolność ta obejmuje tylko bezszelestny chód oraz umiejętność niewydawania z siebie dźwięków - w praktyce oznacza to tyle, że wystarczy stanąć na patyk i zostaniemy wykryci, tak jak bez tej zdolności.[/opis]|
|[/przymiot]|




Było jeszcze coś. Zabrał ze sobą dar od samego Tadaokiego. Zwój zawierający bardzo specyficzną technikę, której siła była wystarczająca by zabijać przeciwników jednym uderzeniem. Na zwoju spisano całą wiedzę dotyczącą, jak wykonać ów niebezpieczną technikę, wszystkie zagrożenia z nią związane oraz przeróżne warianty, na które można było ją wykrozystać.

Trenował każdego wieczoru. Pierwszego, przestudiował cały zwój zapamiętując znajdujące się na nim instrukcje i serie pieczęci, które należało wykonać. Jeszcze tego samego dnia raz za razem opanowywał wykonywanie pieczęci, tak by dojść w tym, do jak najlepszej wprawy. Drugiego wieczoru, gdy już opanował podstawy, zaczął dołączać do techniki chakrę raitonu, co trzeba było przyznać dawało ciekawe efekty. Chakra skupiona w dłoni chłopaka materializowała się pod postacią nikłych wyładowań, z każdą kolejną próbą nabierając na intensywności. Jednak dopiero trzeciego dnia przy już którejś z kolei próbie, doczekał się ostatniego z wymaganych czynników. Złożył ostatnią z pieczęci, a następnie złapał, za pomocą lewej dłoni, prawy nadgarstek i przelał kolejną dawkę raitonu do prawej dłoni. W okolicy rozbrzmiał niesamowity harmider. Można było odnieść wrażenie, że gdzieś niedaleko znajduje się całe stado wściekłych ptaków, gotowych do ataku na nieostrożnego wędrowca. Murai wręcz czuł potęgę tego ataku, a jeszcze nie użył go na nikim. Jednakże, dostrzegał również poważną wadę techniki. Była potwornie głośna, nie bardzo pasowała do sposobu walki kogoś z anbu.



Czwartego dnia, wciąż udoskonalał swoje panowanie nad nowo nauczoną techniką. A gdy czuł się z nią pewnie, korzystając z wiedzy zawartej w zwoju, rozpoczął próby manipulowania samą techniką. Właściwie nie był pewien, dlaczego to zrobił, lecz wyprostował się, chcąc nadać sobie w ten sposób cool pozę. Wyobraził sobie, jak staje naprzeciwko swego przeciwnika, odrobinę bokiem, jak przyjmuje wyprostowaną pozę, jak patrzy na niego bez litości, jak podnosi swą dłoń, w której krzyczą tysiące ptaków chidori i wtedy on wydłuża ostrze chakry i... nic się nie stało. Murai zaklął szpetnie. Sądził, że jego talent do technik raitonu i łatwość z jaką przyszło mu wyuczyć się chidori pomoże mu i tym razem. Przy drugiej próbie skupił się na samym przepływie chakry. Czuł, jak przepływa ona przez jego ramię aż do dłoni, jak wije się wokół niej, formując coś na kształt stożka. Starał się wpłynąć na to uczucie, chąc wydłużyć koniec stożka. Poczuł lekkie mrowienie, gdy chidori wydłużyło się odrobinę. Przypominało teraz bardziej scyzoryk niż miecz, lecz to już było obiecujące. Może jednak był geniuszem. Dorzucił do techniki jeszcze odrobinę chakry i wtedy wymknęła się całkowicie spod kontroli. Wyładowania rozeszły się wokoło, orząc okolicę i niemalże paraliżując mu rękę. Dnia piątego, było już o niemalże doskonale. Dodawał chakry ostrożnie, stabilnie, po odrobince, za każdym razem wydłużając ostrze o kilka cm. Nim dotarł do bram miasta, wykonywał całą operację o wiele płynniej i szybciej.



Gdy stanął przed Sunagakure no Sato, aż gwizdnął z zachwytu. Wioska wydawał się bardzo surowa, lecz było w niej coś pięknego, coś co przypominało mu o swoim własnym domu. Mury obsadzone były szczelnie, zupełnie, jak gdyby gotowi byli, w każdej chwili do wojny. Nim zbliżył się do bram, czekano już na niego w bojowych postawach. Murai odniósł wrażenie, że wykonałby jeden zły ruch i skończyłby z kilkoma dodatkowymi dziurami w ciele. Dlatego też, nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów, nie spoufalał się za bardzo ze strażnikami.

- Suzuko Murai z Iwagakure no Sato - przedstawił się, mając nadzieję, że podanie nazwy sojuszniczej wioski, trochę ostudzi ich nerwy.

- Przybywam spóźniony na egzamin, na polecenie starszyzny mojej wioski, bym doglądał startujących podopiecznych z Iwy - Przedstawił powód swego przybycia, a także ewentualne dokumenty, które mogłyby przekonać strażników, że on to on, a nie ktoś inny, kto chciałby zaatakować wioskę. Trochę to trwało, lecz, w końcu go przepuszczono, a on nieśpiesznym krokiem wszedł w ogrom miasta. Po drodze zaczępił jakiegoś przechodnia i poprosił go o wskazanie drogi na stadion.


[Z/T]
 
Posty: 962
Dołączył(a): 25 lut 2016, o 13:45
Ranga: Tokubetsu Jōnin
Specjalna Ranga: ANBU

Re: Klify (Brama)

Postprzez Yuki Orinoko » 28 maja 2019, o 19:47

Przybyła do przesmyku, który w tej wiosce był główną bramą. To tutaj zostawiła swój ekwipunek, który musiała odebrać przed podróżą. To co przed chwilą stało się na arenie wywołało w niej ogromny niepokój. Nie chciała dłużej przebywać w tej wiosce wiedząc co mogłoby się tu zdarzyć. Genini też ją zbytnio nie interesowali. W końcu przybyła tu aby zaczerpnąć nieco rozrywki a jedyne co ją spotkało to chaos i strach.
Wylegitymowała się i odebrawszy swój ekwipunek ruszyła przed siebie. Przyśpieszyła kroku chcąc jak najszybciej znaleźć się poza granicami pustyni. Nie czuła się bezpiecznie w tym miejscu. Może i hokage miał ciężki charakter ale nie bez powodu zajmował to stanowisko a w dodatku wyniósł swoją osadę na wyżyny, która pomimo ciężkich czasów przetrwała i miała się dobrze.


z/t
Obrazek
 
Posty: 252
Dołączył(a): 5 maja 2015, o 18:21
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Shiin Yukio » 13 cze 2019, o 02:15

Chłopak nie miał zamiaru brać udziału w turnieju, a co dopiero go oglądać. Być może wyciągnąłby z tego jakieś przydatne sztuczki, może nie, bez znaczenia. Yukio przez pewną sytuację postanowił porzucić swoje plany. Jego celem podróży było Oto, z którego przybył. Chciał przez pewien czas być grzecznym chłopaczkiem i nie zwracać na siebie uwagi, by sytuacja z nim związana zdążyła przycichnąć. Zakładał, że Kyokukage się dowie o jego rozmowie. Może i nic mu nie groziło, ale zapewne będzie obserwowany, a tego zwyczajnie nie lubił. Wracając jednak do rzeczy. Po spakowaniu się i uzupełnieniu zapasów w postaci jedzenia i picia ruszył z powrotem do rodzinnej wioski.

z/t
.

Obrazek
 
Posty: 93
Dołączył(a): 9 kwi 2019, o 00:14
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 15 cze 2019, o 20:16

Egzamin się zakończyć, Hyakuzawa wydobrzał a tutejszy klimat nie sprawiał mu przyjemności gdyż ciężko mu się w nim żyło, to była pora aby opuścić to miejsce, przynajmniej na jakiś czas. Może kiedyś tu wróci w jakiś innych okolicznościach, cóż tego nie wiedział Tak czy owak wiedział, że teraz wraca do Iwagakure, tak to były jego strony. Kamienie i kamienie potem trochę kamieni i nawet trochę kamieni a potem jeszcze więcej kamieni. Tak to było życie i oczywiście zawalone misje, te to uwielbiał najbardziej. Miejmy tylko nadzieję, że w drodze do wioski nic mu się złego nie przydarzy gdyż to by oznaczało, że coś mu się przydarzyło także po oddaniu opaski uczestnika egzaminu na chunnina, który się właśnie zakończył ruszył w swoją stronę

z/t
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Uchiha Kurome » 18 cze 2019, o 19:38

Walki na egzaminie na chuunina oraz na turnieju po egzaminie się skończyły. Dziewczyna właśnie właśnie przybyła pod bramę, iryonini już wyleczyli jej rany. Jak widziała po ilości ludzi, dość sporo osób czekało na zakończenie turnieju nim wróciło do swoich domów. Kurome wyjęła swoją fajkę kiseru, nabiła tytoniem i zaczęła palić. Spojrzała w niebo i zaczęła rozmyślać, że mimo tego iż nie zdała na wyższą rangę czeka ją jak i samą Konohę bardzo dużo zmian zarówno organizacyjnych jak i na najwyższych stanowiskach. W końcu nie mieli teraz swojego kage, a ktoś musi zastąpić Takeru na pozycji hokage. Cóż, nie jest to jej sprawa, zajmą się tym ludzie, którzy bardziej się na tym znają niż ona. Dziewczyna skończyła palić, schowała fajkę i dołączyła się do jakichś geninów, którzy wracali do Liścia
z/t
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 109
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin

Re: Klify (Brama)

Postprzez Shotaro » 21 cze 2019, o 11:40

Shotaro wypełzał z gabinetu i ruszył prosto do klifów. Tam się odmeldował, żeby wyruszyć w dalszą podróż. Nie wymagało to od niego zbyt dużo, ale ninja w klifach spisali sobie, że Kyokukage opuszcza teren Sunagakure. Shotaro zapalił sobie papierosa w czasie swojej podróży przez pustynię. Peta wyrzucił na ziemię, nie przejmował się ekologią. W Oto będzie musiał zaczekać na jakieś informację odnośnie planów do Konohy. Ciekawiło go, co z tego wszystko wyjdzie. Ważne też aby zebrali się tam całą ekipą. Wtedy Konoha nie będzie im już taka straszna i będą sobie mogli robić to, na co będą mieli ochotę. Seitaro zawsze mówił coś o pokoju, ale jashinista nie był przekonany czy mówił to z głębi serca. Wszystko się okaże podczas rozmów z radnymi.

[z/t]
 
Posty: 1496
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sunagakure no Sato

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron