Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuzawa

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny, Sędziowie 2

Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuzawa

Postprzez Fūka Afuro » 4 cze 2019, o 05:48

Sędzia

Można by pomyśleć, że po egzaminie na Chuunina, każdy świeżo upieczony Chuunin i posiadający gorszego farta Genin powinien mieć dość pojedynków przynajmniej na jakiś czas, racja? Cóż, nie tym razem, ci młodzi shinobi szukali dodatkowych okazji na zaprezentowanie bądź szlifowanie swych umiejętności. W obecnym momencie na arenie znalazła się kunoichi z Konohy, członkini klanu posiadającego patrzałki o przerażających właściwościach - Kurome Uchiha, naprzeciw niej natomiast, ku chwale własnej bądź IwaGakure, stanął Yōgan Hyakuzawa, chłopak zdolny panować nad elementem lawy. Obecnie stali w bez ruchu, czekając na znak od krągłego sędziego który stanął pomiędzy dwójką shinobi, odległości jaka dzieliła naszych wojaków wynosiła 10 metrów. Po chwili oczekiwania, można było już czuć intensywniejsze spojrzenia z widowni, było nawet kilka wiwatów, jednak to nie na taki dźwięk czekali dzielni shinobi. Sędzia ogłosił standardową regułkę o walce z zamiarem zabicia, gdzie walka zakończy się albo poddaniem się jednego z zawodników, bądź też interwencją sędziego - który zareaguje gdy tylko czyjeś życie zostanie zagrożenie. Oczywiście, oznaczało by to wówczas porażkę osoby wymagającej ratunku. jakiekolwiek ataki wykonane po interwencji sędziego oznaczały bezwzględną dyskwalifikację atakującego. W końcu po minucie, która dla wielu mogła wydawać się całą godziną sędzia wydobył z siebie ryk, który jednoznacznie oznaczał początek starcia. Chwilę później sędzia znajdował się już daleko od wszelkiego zagrożenia...

----

[Pozwoliłem sobie "ukraść"(Oj tam, tylko pożyczyć!) Poniższy opis od Nanohy(Mam nadzieję, ze nie masz nic przeciw Rin!) Zważywszy, że akcja dzieje się w Sunie to i arena pozostała ta sama, co może być zarówno plusem jak i minusem.


Kilka informacji organizacyjnych.
Wasza odległość od siebie to 10 metrów.
Stadion ma średnice 100m i znajdujecie się na jego środku
Każdy ma 24h godziny na odpis od poprzedniego postu, brak odpisu równy jest pominięciu tury.
Jeśli kolejność będzie mieć znaczenie to to zaznaczę.
Jeśli chcecie coś ukryć przed innym graczem piszcie to w kodzie
Kod: Zaznacz cały
[ghide=25][/ghide]

ghide nie liczy się do długości 5 linijek
Ostatnio edytowano 4 cze 2019, o 21:48 przez Fūka Afuro, łącznie edytowano 1 raz
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 548
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 4 cze 2019, o 12:33

Hyakuzawa pojawił się na arenie ponownie, tym razem jego przeciwnikiem była czarnooka z którą nie rozmawiał podczas egzaminu ale widział ją w stołówce. Wiedział też iż poddała swoją walkę na egzaminie. -Na egzaminie trafił ci się dobry przeciwnik. Nie zawiedź moich oczekiwań co do tej walki.- Rzekł do dziewczyny pewnie, w końcu to jest kobieta także powinna być słaba zgodnie z definicją tego uniwersum gdzie większość kobiet była nieprzydatna kappa . Wiedział iż dziewczyna pewnie też oglądała jego walkę aby zorientować się w sytuacji także teraz już doskonale wiedziała, że chłopak może opluć ją lawą. Poczekał cierpliwie do startu walki przez sędziego obmyślając chociaż zalążek planu. Prawdę mówiąc nie za bardzo wiedział jak zabrać się do tej walki dlatego tym razem to on postanowił odskoczyć w tył o jakieś 3 metry a następnie zaczął biec w swoje prawo okrążając w ten sposób Kurome, musiał ją ciągle obserwować przy użyciu swojego lokalizatora gdyż nie wiedział co dziewczyna może wykombinować.



Spoiler:


BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Uchiha Kurome » 4 cze 2019, o 21:56

Kurome nie mogła się doczekać by pokazać swoje umiejętności po dość niefartownej walce podczas Egzaminu na Chuunina. Dziewczyna miała nadzieje, że tutaj jej pójdzie lepiej, a pierwszym co na to wskazywało było znalezienie resztek tytoniu w jednej z jej toreb. Kuro nie czekała więcej i od razu nabiła nim swoją fajkę kiseru, a następnie wzięła głęboki wdech, a potem kilka kolejnych. Na więcej niestety nie wystarczyło, ale tym zajmie się po powrocie do Konohy. Teraz miała inną sprawę na głowie, jak na przykład jak zadać ból jej przeciwnikowi by cierpiał jak najbardziej. Z drugiej jednak strony poprzednia walka jej pokazała, że jej umiejętności nie są jeszcze na tyle duże by była pewna swojego zwycięstwa.
Tak czy inaczej weszła na arenę i na niej zobaczyła chłopaka, którego widziała w stołówce. Był to Iwijczyk, co prawda ich wioski nie były w stanie wojny, chociaż śmierć Hokage może to zmienić. Co to był za hokage, który tak łatwo dał się zabić? Dziewczynie było wstyd, że ktoś z jej klanu był takim słabeuszem. Dziewczyna nie chowała urazy do innych wiosek za to co zrobili, ba, wyglądało na to, że Takeru sam sprowokował całą sytuację, a potem zginął praktycznie po chwili. Kuro nawet powinna być wdzięczna, że Kazekage usunęła słabeusza z tej pozycji, ale wracając.
- Nie musisz się o to martwić Lawa-kun - odpowiedziała chłopakowi ozięble, nie podobał się jej jego ton, tak jakby traktował ją z góry. Ją! Szlachciankę! Jakiś plebs uważa się za lepszego! Dziewczyna była wściekła jeszcze bardziej niż na swojej poprzedniej walce.
W momencie rozpoczęcia walki dziewczyna włączyła sharingana, miała tu przewagę, w przeciwieństwie do jej przeciwnika jej kekkei genkai nie zdradzało na czym polega w przeciwieństwie do plucia lawą przez przeciwnika. Wiedziała, że musi uważać na katony, dotony jak i techniki lawy Hyakuzawy. Oraz na wszelką broń rzucaną, w tym ostatnim pomoże jej sharingan.
Dziewczyna się uśmiechnęła pod nosem, a następnie złożyła pieczęć tygrysa i stworzyła armie 50 czarnych klonów, których zadaniem było zasłonić ją przed oczami jej przeciwnika


Spoiler:
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 120
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Fūka Afuro » 5 cze 2019, o 05:14

Sędzia

Walka rozpoczęła się a jednak żaden cios nie padł, w pierwszym momencie shinobi z Iwy odskoczył w tył zwiększając odległość dzielącą walczących, po czym zaczął ten dystans skracać biegnąc w swoje prawo skrupotulanie zmiejszając dzielący ich dystans, w tym samym czasie i członki rodu Uchiha rozpoczęła swe przygotowania, aktywacja oczu - zmiana ich wyglądu nie umknęła uwadze Hyakuzawy dzięki lokalizatorowi, niestety jednak sam ten fakt niewiele mu dawał, poza interpretacją, że coś za tą nietypową zmianą musiało stać. Następny ruch należał do członkini Wioski ukrytej w Liściach, nie zwlekając długo - ledwie moment po wybiegu shinobi z Kamienia, dziewuszka wykorzystała technikę którą chłopak widział już w akcji - Kasumi Jūsha no Jutsu, nie zwlekając Kurome stworzyła z duchów zaporę między sobą a rywalem, skutecznie utrudniając mu dostrzeżenie działań kobitki. Co jak co, ale 51 istot to już ciężki do ogarnięcia tłok. Dzięki szybkim reakcją odległość między wojakami zbytnio się nie zwiększyła - dalej znajdowali się oni mniej więcej 8 metrów od siebie - ciężko być pewnym przez te wszystkie "klony", jednak dystans z każdą chwilą się zmniejszał. Na obecny moment to Uchiha zdawała się rozdawać karty - nawet jeśli były one głównie defensywne.
Kolejka: Brak.

Stan Postaci:

Uchiha Kurome: 1795 Chakry

Yōgan Hyakuzawa: 3000 Chakry
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 548
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Uchiha Kurome » 6 cze 2019, o 00:12


Klony zaczęły się poruszać w taki sposób by zawsze były umiejscowione w ten sam sposób do Hyakuzawy. Wszystkie klony zaczęły zmieniać swoją pozycje względem siebie, klony się rozdwajały, pączkowały czy pojawiały w jakikolwiek inny sposób inne natomiast znikały poprzez łączenie się z innymi, znikaniem pod ziemią czy po prostu znikaniu. Celem było jedno chaos. Klony miały zachowywać się w tak chaotyczny sposób wewnątrz grupy, a grupa jednocześnie miała być tak uporządkowana by przeciwnik Kurome, nie mógł jej namierzyć, a także był zdezorientowany.

Klony w pewnym momencie zaczęły się powoli zbliżać ku Youganowi cały czas zachowując się jak poprzednio
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 120
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 6 cze 2019, o 00:46

Znowu te dziwne postacie, pewnie nic nie zrobią kolejny raz, czemu walczę z samymi tchórzami kryjącymi się za klonami? Pomyślał chłopak jednak widział iż to jest część jakiegoś grubszego planu. Tak samo widział jej czerwone oczy przez chwilę, nie wiedział co one oznaczają i co dają jednak wiedział, że trzeba się będzie się natrudzić jeżeli dają jej emm... coś. Tak czy siak klonów było więcej niż podczas walki z jego poprzednim przeciwnikiem. Klonów było dużo, więcej niż Hyakuzawa mógł policzyć gdy one się tak poruszaja, samej szlachcianki nie było widać no chyba, że było ją widać gdzieś tam ale chyba nie. Hyakuzawa mimo tego, że początkowo biegł po łuku w stronę jego przeciwniczki postanowił jednak zamiast zbliżać się to oddalać, także dalej biegnąc po łuku zaczął się powoli oddalać czekając na ruch dziewczyny.




BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Fūka Afuro » 6 cze 2019, o 04:49

Sędzia

Walka zaczęła się rozkręcać, cieniste duchy spełniały swe zadanie niespotykanie dobrze, zdecydowanie było to pomysłowe wykorzystanie jednej z podstawowych technik z sztuki iluzji. Stanowiące ruchomą barierę blokującą widoczność dla ludzkiego jak i mechanicznego oka. Taniec z klonami trwał, shinobi z Iwy postanowił zmienić podejście i tym wrócił do wycofywania się grupa klonów natomiast ruszyła nieco do przodu jakby nie chciała pozwolić na zwiększenie dystansu. Hyakuzawa jednak poruszał się zauważalnie szybciej, nie było to jednak coś co mogło mu w tej chwili pomóc. Z pomiędzy klonów wyleciał Fuma shuriken, który kierował się wprost na chłopaka. Młodzieniec pod wpływem chwili Yogan zapewne uznał, iż zakłócenie lotu broni było by skuteczniejsze od wykonania uniku, jednak wykorzystane przez niego ogniste jutsu - Bakufū nie miało dość mocnego podmuchu aby spowolnić bądź odrzucić ogromnego shurikena który wpadł na klatkę piersiową chłopaka - ból i zaskoczenie był jeszcze większy gdy nie więcej jak sekundę później ukryty w cieniu drugi Fuma shuriken trafił w nadbrzusze. W momencie trafienia chłopak przerwał swą technikę, jednak w dalszym ciągu stał o własnych nogach, niemniej sytuacja nie wyglądała dla niego zbyt ciekawie. Na obecny moment odległość między Yoganem a zbiorowiskiem klonów wynosiła mniej więcej 9-10 metrów.

Wytłumaczenie: Kurome doskonale znała pozycję swojego przeciwnika, klony dzięki sharinganowi nie blokują jej pola widzenia. Jej broń przygotowana była do rzutu już w poprzednim poście - pierwszą akcją jaką wykonała teraz było właśnie ciśnięcie nimi. Wedle opisu techniki Bakufū, jej podmuch nie jest zbyt mocny - co ma sens, wszak jest to technika rangi D katonu nie futonu aby zatrzymać nadlatujący oręż(Szczególnie Fuma shurikeny, które małe czy lekkie nie są) także podmuch ognia nie zaburzył ich trajektorii a sam Hyakuzawa nie planował innych manewrów. W razie wątpliwości proszę zgłosić się do sędziów z większym stażem.

Kolejnośc: Hyakuzawa>Kurome>Sędzia

Yōgan Hyakuzawa:
Rany:
1. Klatka piersiowa - Rana cięta nie jest głęboka - kości zatrzymały ostrze, nie zostały połamane jednak zostały delikatnie piękniete co sprawia ból przy oddychaniu i na dłuższą metę może utrudnić bardziej skomplikowane czy nagłe manewry.
2. Nadbrzusze - Ostrze wbiło się w nadbrzusze tworząc sporą ranę ciętą - widać całkiem sporo krwi. Wyciągniecie ostrza może znacznie przyśpieszyć proces wykrwawiania się.
3.
4.

POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 548
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 6 cze 2019, o 05:38

I cały misterny plan też w pi*du, tak by mógł Hyakuzawa określić całą sytuację podczas walki, cóz Bakufu nie było najpotężniejszą techniką a sam chłopak nie wiedział iż dziewczyna trzyma w plecaku dwa fuma shurikeny i został trafiony, nie było to dla niego dobre gdyż został trafiony aż dwukrotnie, trzeba było się przegrupować i zająć ranami w miarę możliwości aby się nie wykrwawić jednak aby to zrobić trzeba mieć spokój. Chłopak wyciągnął ze swojego Kinkachu bombkę dymną w kolorze fioletowym i miotnął ją pod siebie gdzie został spowity dymem i zniknął z oczu geninki. Musiał mieć chwilę spokoju od jej miotanych rzeczy i czarnych klonów więc to było najlepszym rozwiązaniem. -jeszcze to wygram.- Rzucił do dziewczyny tak jakby miał sytuację pod kontrolą jednak w rzeczywistości był zesrany ze strachu



BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Uchiha Kurome » 6 cze 2019, o 22:22

Chociaż chłopak nie mógł tego widzieć to na twarzy dziewczyny malował się wielki uśmiech. Nie dość, że plan zadziałał w stu procentach to jeszcze shurikeny zadały mu tyle bólu! Sadystyczna strona Kurome nie wiedziała co robić ze szczęścia i domagała się zadania mu większej ilości bólu i cierpienia. Sama walka też była dla dziewczyny swego rodzaju katharsis po jej poprzedniej walce, jednak tu rolę się odwróciły. Dziewczyna pociągnęła za żyłki mając nadzieje na przyciągnięcie shurikenów znów w jej stronę. Klony nadal zachowywały się tak jak się zachowywały wcześniej, zadanie swoje spełniały idealnie i szlachcianka nie chciała by je przerwały.
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 120
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Fūka Afuro » 8 cze 2019, o 03:51

Sędzia

Sytuacja zaczęła robić się naprawdę poważna, doszło jednak to pierwszej wymiany "ciosów" w niemal tym samym momencie Hyakuzawa rzucił kunaiem w chmarę duchów a Kurome pociągnęła za żyłki poruszając Fuma shurikenami i wyciągając je z chłopaka. Shinobi z Iwy poczuł ciepłą krew w ustach, całe podbrzusze niemiłosiernie go piekło, krew trysnęła po czym zaczęła wyciekać szybciej niż ledwie kilka sekund temu. Niedobrze. Kurome jednak nie bardzo miała czas na zachwyty, niedaleko niej wybuchła notka umocowana do kunaia rzuconego przez Hyakuzawę - wybuch co prawda nie trafił dosłownie w Uchihę, to jednak kunoichi znajdowała się na tyle blisko by oberwać. Eksplozja odrzuciła Kurome na lewo, jej prawa część ciała oberwała najwięcej bólu sprawiała jej ręka. Fuma Shurikeny praktycznie ciągnęły się po ziemi zamiast niczym jojo błyskawicznie wrócić do dziewczyny, toteż w momencie wybuchu znajdowały się połowę drogi od kunoichi. Tymczasem kiedy Uchiha zajęta była zbieraniem obrażeń, Yōgan znikł w chmurze dymu.


Wyjaśnienie: Fuma Shurikeny lekkie nie są a żyłki na wiele poza ciągnięciem po ziemi się nie przydadzą gdy bronie straciły swe momentum i nie lecą sobie w powietrzu. Hyakuzawa rzucił kunaiem po prostu w środek klonów, Kurome zawczasu zmieniła pozycję jednak nie na tyle by całkowicie oddalić się od miejsca trafienia - tym bardziej, iż pozycję zmieniła nim zobaczyła kunai z notką. Dzięki sharinganowi widziała zbliżające się zagrożenie jednak nie wykonała uniku będąc zajęta swoimi rzeczami. Pierwszą akcją Yōgana było zaatakowanie kunaiem z notką, tymczasem Kurome miała wiele innych zajęć jak: Zmiana pozycji, wyszarpanie Fuma Shurikenów, ciągnięcie ich itp. Stąd taki a nie inny rezultat. W razie wątpliwości proszę zgłosić się do sędziów z większym stażem.

Yōgan Hyakuzawa:

Rany:
1. Klatka piersiowa - Rana cięta nie jest głęboka - kości zatrzymały ostrze, nie zostały połamane jednak zostały delikatnie piękniete co sprawia ból przy oddychaniu i na dłuższą metę może utrudnić bardziej skomplikowane czy nagłe manewry.
2. Nadbrzusze - Ostrze wbiło się w nadbrzusze tworząc sporą ranę ciętą która mocno krwawi, czerwona ciecz opuszcza ciało chłopca na tyle szybko, iż ten wyraźnie czuje, że słabnie.


Uchiha Kurome:
Rany:
1. Mocno pogruchotana prawa ręka - na całe szczęście dłoń zdaje się być cała, jednak z łokciem, nadgarstkiem i przedramieniem jest gorzej. Poruszanie ręką sprawia ogromny ból jednak jest możliwe - acz niezalecane gdyż może to pogorszyć jej stan.

Bonus: Eksplozja była na tylko blisko, iż przez kilka najbliższych sekund Kurome dudni w uszach. Jej Kimono zapewne po walce nadawać się będzie jedynie na śmietnik - duża jego część jak choćby prawy rękw i dół prawej strony zostały moco zniszczone ukazując w tych miejscach ciało nastolatki. Na szczęście duchy jej przodków musiały ja wspierać gdyż to co najważniejsze dalej jest dobrze ukryte! Ah... no i przyda się wizyta u fryzjera, gdyż symetria znacznie ucierpiała - prawa strona zdaje się być dość... poszarpana?

Kolejność: Kurome > Hyakuzwa > Sędzia

POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 548
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Uchiha Kurome » 8 cze 2019, o 11:03

Nie wiadomo czemu dziewczyna nie zrobiła nie powiększyła swojego dystansu od kunaia co teraz zaowocowało obrażeniami. Nie były one może zagrażające życiu jak te u jej przeciwnika ale napewno utrudniały walkę. Kimono i włosy nie były takim dużym problemem. Drugie odrosną i zostaną ułożone, a pierwsze się kupi albo zamówi się nowe. Na szczęście obecnie Kurome nie musiała zbytnio wysilać prawej ręki a w obecnej sytuacji potrzebuje głownie nóg.
Grupa klonów zmieniła swój kształt, stały one teraz jako pół księżyc tak by będąc za nimi można było sprawdzić co dzieję kryje za dymem i nadal nie było widać nic za nimi. Możliwe to było dzięki temu, że klony teraz głównie się tworzyły, a prawie wcale nie znikały
plan:

Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 120
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 8 cze 2019, o 18:12

Hyakuzawie kończył się czas w którym mógłby coś zrobić swojej przeciwniczce. Krew go nagle zalała dosłownie i w przenośni gdyż poczuł krew w ustach co oznaczało, że chyba nie jest z nim dobrze. Poczuł także, że zaczyna słabnąć także musiał postawić na jedno mocne uderzenie, które zmiotło by ją z powierzchni ziemi i dało mu upragnione zwycięstwo, nie mógł pozwolić sobie na przegraną z kimś kto przegrał swoją walkę na egzaminie gdyż Hyakuzawa wygrał swoją walkę. Wiedział, że to co teraz zrobi wydawać się będzie szaleństwem ale zostało mu tylko to, dziewczyna go nie widziała a on nie widział dziewczyny jednak trzeba było zaryzykować.



BANK


Spoiler:
 
Posty: 370
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Fūka Afuro » 9 cze 2019, o 19:27

Sędzia

Wszystko wydarzyło się niezwykle szybko - walka stała się na tyle intensywna, iż zwykły cywil przez pierwsze kilka sekund po opadnięciu dymu nie miał pojęcia co dokładnie się wydarzyło. Shinobi z Iwy wyskoczył z miejsca, gdzie wcześniej wybuchła notka, która tak pogruchotała kunoichi z Iwy. Ta jednak znajdowała się już na oddalonej pozycji. Można było usłyszeć świst broni w powietrzu - wojownicy wymienili się shurikenami z notkami wybuchowymi, przez co ledwie chwilę później na arenie rozległy się, aż cztery wybuchy podobnej do tego sprzed kilku chwil. Gdy opadł kurz, widownia ujrzała dwóję shinobich, połamanych, poparzonych i leżących na swych plecach. Sędzia znajdował się przy Yoganie i po jego podniszczonym ubraniu i ziemnej ścianie można było się domyślić, iż zatrzymał przynajmniej część wybuchu przed dosięgnięciem chłopaka. Kto wygrał/ Kto przegrał? Wielu się zastanawiało, jednak odpowiedź przybyła dopiero gdy zastępczy sędzia znalazł się przy dziewczynie aby ocenić jej stan. Zastępca posłał dłonią znak w stronę głównego sędziego, po czym ten wydarł się na całe gardło.
- Zwycięża... Uchiha Kurome!

Jedyną osobą, która nie usłyszała wyniku był pozbawiony przyjemności Hyakuzawa, nie żeby sama Kurome mogła nacieszyć się wynikiem, po ledwie chwilę poźniej z powodu działań zastępczego sędziego sama utraciła przytomność.

Co się wydarzyło:
1. Hyakuzawa zbliżył się do dziury w momencie gdy Kurome już się wycofała i rozpoczęła dalsze działania(przygotowała Kunaie i Nie opatrzyła się bandażami) - Poruszanie się pod ziemią jest wolniejsze a ich szybkość jest taka sama, stąd przewaga Uchihy.
2. Yōgan wyskakuje w miejscu w którym wcześniej była Kurome jako, że klony są w pozycji półksiężyca przy dziurze to przy wyskoku z dziury chłopak może przez moment dostrzec sylwetkę Uchihy w oddali i rzucić +/- w jej w stronę dwa kunaie z notkami wybuchowymi. - Jeden od razu, drugi chwilę później.
3. Uchiha dostrzegając Hyakuzawe rzuca w jego stronę własne kunaie z wybuchowymi notkami.
4. Dochodzi do wybuchów, najwyraźniej oboje wojaków zapomniało o istnieniu uników. Hyakuzawa nie znając dokładnego położenia dziewczyny musiał zgadywać gdzie może się znajdywać, toteż Kurome nie znajdowała się w centrum żadnej z eksplozji - wciąż jednak oberwała. Tymczasem Yōgan? Stawiając wszystko na jedną kartę i wystawiając się na ataki kogoś o lepszych umiejętnościach shurikenjutsu oberwał niemal bezpośrednio i zapewne gdyby nie reakcja sędziego nie było by co z niego zbierać.
5. Ogłoszenie wyników, zabranie obu wojaków do szpitala.


Bonusowa mapka: https://i.imgur.com/N7qx8ar.png (stara, zła mapka.) https://i.imgur.com/TppxbjC.png (Nowa, poprawiona) (Uwaga! Mapa nie jest w odpowiedniej skali, sama arena jest większa, jednak jest to tylko bonus pomagający w wyobrażeniu tego jak wygladała sytuacja w tym poście)

1. Klatka piersiowa - Rana cięta nie jest głęboka - kości zatrzymały ostrze, nie zostały połamane jednak zostały delikatnie piękniete co sprawia ból przy oddychaniu i na dłuższą metę może utrudnić bardziej skomplikowane czy nagłe manewry.
2. Nadbrzusze - Ostrze wbiło się w nadbrzusze tworząc sporą ranę ciętą która mocno krwawi, czerwona ciecz opuszcza ciało chłopca na tyle szybko, iż ten wyraźnie czuje, że słabnie.
3. Pogruchotane kończyny.
4. Poparzenia drugiego i trzeciego stopnia na niemal całym ciele.

Bonus: Utrata prawej brwi, ciuszki do niczego się nie nadają.


Uchiha Kurome:
Rany:
1. [s]Mocno pogruchotana prawa ręka - na całe szczęście dłoń zdaje się być cała, jednak z łokciem, nadgarstkiem i przedramieniem jest gorzej. Poruszanie ręką sprawia ogromny ból jednak jest możliwe - acz niezalecane gdyż może to pogorszyć jej stan.[/S] Kości w prawej ręce są w rozsypce.
2. Połamana lewa noga.
3. Otwarte złamanie lewej ręki

Bonus:[strike] Eksplozja była na tylko blisko, iż przez kilka najbliższych sekund Kurome dudni w uszach. Jej Kimono zapewne po walce nadawać się będzie jedynie na śmietnik - duża jego część jak choćby prawy rękaw i dół prawej strony zostały mocno zniszczone ukazując w tych miejscach ciało nastolatki. Na szczęście duchy jej przodków musiały ja wspierać gdyż to co najważniejsze dalej jest dobrze ukryte! Ah... no i przyda się wizyta u fryzjera, gdyż symetria znacznie ucierpiała - prawa strona zdaje się być dość... poszarpana?[/strike] Kimono to ledwie kilka szmatek, masa mniejszych poparzeń na całym ciele.
Ostatnio edytowano 9 cze 2019, o 20:05 przez Fūka Afuro, łącznie edytowano 1 raz
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 548
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Fūka Afuro » 9 cze 2019, o 19:56

Uwaga, edit - post został poprawiony


Powód edycji: Błąd z strony sędziego co do pozycji czarnych duchów.


Co się zmieniło:

Pierwotna ocena pozycji duchów sędziego:
https://i.imgur.com/N7qx8ar.png

Poprawiona wersja pozycji czarnych duchów.
https://i.imgur.com/TppxbjC.png

Skąd brak różnicy w przebiegu walki?:

Niewłaściwa pozycja duchów całkowicie zakrywała Kurome stąd też Yogan musiał zgadywać jej dokładne położenie. Przy obecnej sytuacji, wyskakujący Hyakuzawa przez krótki moment dostrzegł dziewczynę, jednak spadając duchy całkowicie zakryły jego pole widzenia, toteż jego ataki nie były precyzyjnie. Mimo wszystko ma shurkinejutsu na E.

---------------------------------------------

Ranga walki: C

Uchiha Kurome: 6 PD 30 PN
Yōgan Hyakuzawa: 2 PD 10 PN
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 548
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Turniej Geninów po XIV CE: Uchiha Kurome vs Yōgan Hyakuz

Postprzez Uchiha Kurome » 9 cze 2019, o 21:05

Dziewczyna leżała na arenie, tak samo jak jej przeciwnik. Jej obydwie ręce jak i lewa noga ją straszliwie bolały, w dodatku lewa ręka była otwarcie złamana, a co do pozostałych dziewczyna miała przypuszczenie, że jej kości były w takim samym stanie. Jej kimono, czy raczej to co z niego zostało nadawało się na śmietnik, cóż przynajmniej będzie to pretekst to zmiany stroju. Dziewczyna spojrzała teraz na jej przeciwnika, który także leżał, ale był w dużo gorszym stanie niż ona, co prawda nie widziała go z bliska ale dość mocno poparzone ciało nie wskazywało raczej na dobrą kondycje jego przeciwnika. Po chwili podbiegł do niej asystent sędziego i oceniał jej stan. Ona w tym czasie słabym głosem powiedziała do niego - Mój sprzęt. Proszę odzyskaj go - dwóch notek na pewno już nie odzyska, kunaiów pewnie też, ale fuuma shurikeny na pewno gdzieś tu leżą. Chwilę potem dziewczyna usłyszała wynik walki i straciła przytomność.
z/t
Obrazek
MK Nary Rin
 
Posty: 120
Dołączył(a): 19 kwi 2019, o 16:25
Ranga: Genin


Powrót do Arena 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników