[C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 31 sie 2019, o 18:43

Kobieta przeżyła większy szok niż Saiko przypuszczała. Sprawdziła się tutaj po raz kolejny raz teoria, że to nie wiek a przeżycia kształtują naszą psychikę. Saiko będąc młodszą przeżyła wiele i odebrała życia wielu ludziom. Pilnująca zaproszeń dziewczyna miała najwięcej problemów na głowie z doborem marynarki na dzisiejsze wyjście do pracy. Prościej mówiąc, potrzebowała dłuższej chwili na przetrawienie wszystkiego.
Strażnicy natomiast wykonywali w sposób dość dobry swoją pracę. Dostrzegając całą akcję przeszli do ofensywy. Yami na szczęście dostrzegała ruchy ciała nim te nastąpią i stanowiło to dobre połączenie z jej zwiększoną szybkością. Postanowiła więc zrobić stosowny unik bok od wszelkich pocisków i z jej ciała wydobyła się silna elektryczna wiązka. Miała zamiar sparaliżować wszystkich tutejszych zebranych, szczególnie szarżującego grubaska by spokojnie móc udać się do twierdzy. Znała dystans swoich jutsu, wiedziała gdzie kto stał. Dostosowała się by każdy oberwał. Robiła wszystko natomiast manerwując w powietrzu. Wiedziała gdzie znajduje się Kazuma a przynajmniej miała dobre podejrzenie. Była sensorem najwyższego kalibru, wyczuła gdzie posłaniec udał się do swojego pana parę minut temu. Widzenie chakry przez obiekty było dodatkiem. Wejście do środka natomiast powinno utrudnić życie kusznikom.

Spoiler:


Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 31 sie 2019, o 20:03

Grubasek ruszył bardzo szybko do kobiety i jeszcze szybciej został pokonany jednym szybkim raikiri, to samo z kusznikami na bramie, którzy to dostali ładunkiem elektrycznym. O kobiecie klęczącej i samurajach przy bramie nie ma co mówić, wszyscy oberwali. Saiko nie przewidziała jednak jednego, cywile stojący w kolejce też dostali piorunami. Sprawiło to, że reszta cywili zaczęła uciekać w popłochu, niektórzy krzyczeli a inni płakali wiejąc ile sił w nogach. Grubasek z racji posiadanej zbroi został usmażony. Tak czy siak pioruny nie dały rady dotrzeć do wież z których to poszybowały bełty w stronę Saiko, Poprzednie bełty zostały uniknięte jednak teraz miała kolejne. Pioruny natomiast sprawiły iż środek zamku nieco ucichł, chyba ludzie zauważyli, że Saiko znowu się bawi. Nagle to brama się otworzyła a cała ta nagromadzona horda ludzi ruszyła na Saiko, to byli cywile, chcieli uciec stamtąd gdyż zauważyli, że dzieje się coś złego jednakowoż jeżeli ona czegoś nie zrobi to albo dostanie bełtami albo ja stratują cywile. Lecieli na nią jak jedna masa. Saiko mogła też poczuć jak dwie osoby, które prawdopodobnie są ninja ruszyli do bramy razem z tłumem ludzi. Samuraj uciekał dalej do jednej jednostki będącej gdzieś dalej.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 31 sie 2019, o 21:08

Czy Saiko zrobiła błąd i przypadkowo poraziła cywili? Nic z tych rzeczy. Nic ją oni nie obchodzili. Świadoma była bliskiego dystansu w jakim się znajdowali a mimo to odpaliła swoją technikę. Wywołana panika natomiast jest czymś co również chętnie wykorzysta i jest jej na rękę. W jej mniemaniu to tutejsza ekipa była całej sytuacji. Arogancja ze strony właściciela kopalni była wręcz niezwykła.
Przez moment chciała posłać w ich kierunku jakąś technikę wiatru ale po co dawać czas "gospodarzowi" na jakieś dalsze manewry?

Zamiast dać się stratować czy postrzelić, wskoczyła natychmiastowo do ziemi. Pozwoli jej to uniknąć wcześniej wspomnianych zagrożeń i przy okazji przenieść się w sposób niezauważony i niezwykle szybki do środka twierdzy. Tam wyskoczy i aktywuje swój kamuflaż, znikając całkowicie z oczu tutejszej straży. Wzniesie się ponownie w powietrze i ruszy na spokojnie - nie dotykając nadal ziemi i unikając straży - do Kazumy. Podejrzewała gdzie znajdowała się jego sygnatury chakry a jeżeli jeden samuraj również biegł w tym samym kierunku gdzie wcześniej udała się kobieta tym lepiej. Czujność oczywiście mimo prostych przeciwników zachowana. Rozglądała się na boki i skanowała teren naturalną zdolnością (a nie techniką by kamuflaż nie padł).

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 31 sie 2019, o 22:00

Saiko zwiała pod ziemie co było bardzo dobrym posunięciem, kusznicy tak na dobrą sprawę trafili ale cywili, którzy tam aktualnie byli. Cała ta masa ludzka przebiegła w krótkim czasie nad dziewczyną, która to poruszała się pod ziemią. Kiedy to była w połowie drogi jej Ocena zagrożenia jak i umiejętności sensoryczne pozwoliły na wyczucie iż coś zbliża się do niej a raczej ona zbliża się do czegoś co może ją nieźle uszkodzić. Dwie postacie z układem chakry shinobi były przed nią jakieś 20 metrów a za 10 metrów musiałaby wyskoczyć z ziemi, była pewna że minęła już bramę i jest w środku. Z racji na 3 łezkę w sharinganie widziała iż jedna z tych osób ma załączoną jakąś technikę z dziedziny dojutsu jednak nie wiedziała co to jest. Od niej zależało czy wleci w to co w nią wleciało, uniknie tego jakoś albo to zniszczy przy szczęściu. Dała radę także wyczuć iż "samuraj" dobiegł do tej jednej oddalonej kropki, którą był Kazuma. Mogła także zaobserwować iż osoba z dojutsu wykonuje także jakąś technikę.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 31 sie 2019, o 22:27

Widząc jedną z pierwszych przeszkód Saiko musiała się powstrzymać przed dalszą podróżą. Wyskoczyła przymusowo. Jej plan początkowo był identyczny ale zmienił się w chwili dostrzeżenia pewnej czerwieni w oczach odległego przeciwnika. Jeżeli dysponował jakimkolwiek dojutsu, peleryna niewidka mogła wylądować w koszu. Co więc nasza bohaterka zrobiła dalej? Po szybkim znalezieniu się na ziemi wzniosła się w powietrze by potencjalnie uniknąć wszelkiego zła i nienawiści jakie zostały w jej kierunku posłane. Jej własne oczy mogły zostać oszukane ale dlatego właśnie miała sensora do wspomagania się. Odwdzięczyła się jednym zamachem swojego wachlarza by wzmocnić go dodatkowo ognistym elementem (który mimo swojej rangi był dość kosztowny ale i imponujący). Taka mieszanka powinna wywołać sporawe zamieszanie i zniszczenie na samym dziedzińcu. Imponowało jej to, że ninja tak niskiego kalibru zamiast uciekać przed samą Kazekage dalej walczyli. Yohei rozumiała. Byli elitą i mieli większe możliwości. Tutaj? Żadna kwota nie powinna być warta śmierci.

Po uporaniu się/zajęcia wroga swoją akcją ruszyła szybko lotem do swojego celu nadal uważając by nie dostać niczym przypadkowym od kogoś, kto mógł liczyć na nadmiar szczęścia.

Spoiler:


Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 1 wrz 2019, o 05:16

Saiko wyskoczyła z ziemi. Jej sharingan nie widział nic przez technikę rzuconą przez przedstawicielkę klanu Sabataya, postanowiła więc unieść się w powietrze czym ominęła kryształowe kolce przedstawiciela klanu Koseki. Saiko użyła swego wachlarza i sunęła przy połączeniu Daikamaitachi no Jutsu oraz Gōka Mekkyaku z tego połączenia nie mogło wyjść nic innego jak kilka ścian ognia, które to niszczyły wszystko na swojej drodze. Niestety byli przedstawiciele Iwagakure nie mieli nic co mogłoby ich uchronić przed taką potężną techniką, Koseki to tak na dobrą sprawę jej nawet nie widział. Sabaku dała radę zrobić krok, może dwa do tyłu w celu ucieczki, po chwili zostało z niej... spalone to na pewno oraz pocięte truchło, nawet krew nieco odparowała. Tak czy siak rozeszło się to też przez cały bal, podpaliło stragany z jedzeniem, dekoracje i inne tego typu rzeczy. Krótko mówiąc twierdza zaczęła płonąć w środku. Można było usłyszeć krzyki uciekających ludzi jak i straży, która nie za bardzo wiedziała co ma zrobić, szczególnie, że siedzieli dalej w wieżach. Twierdza płonęła, ludzie we włości, która była pod nią nie za bardzo wiedzieli co się dzieje chociaż plotki szybko się rozchodzą. Tak czy owak droga do Kazumy wyglądała na względnie czystą, został już tylko jeden samuraj w środku no i pan Kazuma. Mgła opadła gdyż Sabataya nie żyła.





Spoiler:
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 1 wrz 2019, o 18:41

Połączenie technik przyniosło zadowalający skutek. Nie tylko pozbyła się dwóch irytujących przeciwników ale także podpaliła dużą część terenu. Co pozostanie z tego miejsca kiedy dziewczyna skończy? Czas pokaże. Teraz pora zająć się ostatnim ochroniarzem oraz osobą, która w przekonaniu Saiko była wszystkiemu winna. Uda tam się lotem bez aktywnego kamuflażu. Nie było powodu się chować. Do pomieszczenia wejdzie wpierw jej ziemna kopia, którą stworzy po drodze. Posłuży ona jako test czy przypadkiem nie została tam postawiona jakaś pułapka. W przypadku braku, także zawita do środka.
-A wystarczyło jedynie zaprosić do środka i podjąć rozmowę... - zarzuciła na przywitanie, jawnie podkreślając swoje stanowisko. Sam sobie zaszkodził. Musiał być chamem i gburem.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 1 wrz 2019, o 19:51

Saiko wleciała do pomieszczenia, mu też się oberwało po takiej technice, gdzieś tam się paliło, gdzieś tam były wybite szyby jednak nie był to stan krytyczny, spokojnie można było w tym siedzieć. Pierw do głównego pokoju wszedł klon jednakowoż nie został zaatakowany. Po chwili weszła i Saiko, która zobaczyła sobie młodego mężczyznę w garniturze, który siedział sobie spokojnie i patrzył na pożar w jego twierdzy, zaraz obok niego był ostatni z jego żyjących ochroniarzy. Popatrzył na Saiko wyjątkowo spokojnym wzrokiem. -Yami Saiko, Kazekage Sunagakure No Sato umiejscowionego w kraju Wiatru. Słyszałem o tobie. Jak widać nie nauczono was co to jest własność prywatna co zresztą widać po odebraniu mi części z mych kopalń. Przyszłaś po resztę? Obrócił się na swoim fotelu do okna. -Jak widzisz jestem wpływowym człowiekiem aczkolwiek nie wiem co ma oznaczać twój atak na moją posiadłość. Był tutaj organizowany bal dla bardziej majętnych osób z kraju Kamieni oraz kraju Ziemi. Myślę, że twoje postępowanie zostanie zapamiętane jednak do rzeczy. Czego tutaj chcesz? Chciałbym tylko zaznaczyć iż moja śmierć niewiele tutaj zmieni.- Uśmiechnął się do kobiety, wyglądał na bardzo pewnego siebie jednak był spocony co nieco temu wrażeniu przeszkadzało.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 3 wrz 2019, o 04:22

Oryginał powoli wszedł do środka kiedy była pewność, że przynajmniej wejście nie było zawalone potencjalnymi pułapkami. Kopia szczególnie przyglądała się ostatniemu ochroniarzowi, gotowa do działania gdyby zaszła taka potrzeba. Oryginał natomiast wzrokiem latał od ninja po samego pracodawcę. Czerwone oczy świeciły, doskonale dając jej znać nad każdym fizycznym ruchem danej jednostki. Weszła, oglądała i słuchała. Młody mężczyzna w garniturze zaczął monolog. Przepełniony był pewnością siebie i zagrywką, która sugerowałaby ukrytego asa w rękawie. Jak widać, długość życia w majątku dawała taki zestaw. Yami natomiast dostrzegła słabość, którą zamierzała wykorzystać. Forteca płonęła, żołnierze byli w większości zabici. Goście o ile przeżyli w krzyku uciekali jak najdalej. O dzisiejszych wydarzeniach na pewno rozniosą się wieści.
Kunochi spokojnie zastanawiała się czego by zapragnęła:
-Oj kilka rzeczy naprawdę. Kiedy w końcu ktoś przysiada do stołu ze szczerymi intencjami, dowie się szybko.. że umiem się dogadać. - zarzuciła by po chwili jednak pewne rzeczy sprecyzować -Wpierw kupione pamiątki tejże rodziny... - pokazała zwój -Następnie na pożegnanie nagroda dla mojej osoby. Za brak zaproszenia. Za brak szacunku. Za dziwne kierowanie wzroku Twoich ludzi na moją osobę, kiedy się zjawiłam. Piłka po Twojej stronie...
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 4 wrz 2019, o 00:57

Mężczyzna wysłuchał Saiko a następnie gromko się roześmiał wyglądając przez okno. -Kazekage wykonująca zadanie odebrania uczciwie kupionego miecza przez jakąś kobietę. No nieźle.- Następnie podrapał się po brodzie. -Nagroda, dobre mi sobie. Może przedstawię ci obraz jaki się aktualnie maluje. Weszłaś na teren prywatny, wymordowałaś większość załogi jak i pewnie nieco cywilów następnie spaliłaś twierdzę tylko po to aby ukraść miecz, który został uczciwie kupiony. W szczególności, że został sprzedany ze względu na długi. Mogła go odkupić a wysłała na mnie Kazekage.- Saiko mogła wyczuć duże skupisko ludzi, które kierowało się do środka twierdzy. Jeżeli wyjrzała za okno mogła zauważyć pochodnie i widły. Widać, że części mieszkańców wioski nie spodobało się zniszczenie balu. Kusznicy oraz goście balu już dawno ewakuowali się z tego miejsca, teraz idą wieśniacy. Jak widać alkohol i zabawa zrobiła swoje. Kazuma uśmiechnął się pod nosem.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 4 wrz 2019, o 01:19

Kazekage ze spokojem przyglądała się mężczyźnie i wysłuchała każdego jego słowa. Nie rozumiał. Oczekiwała znacznie większej nagrody niż tylko zwrot pamiątki rodzinnej. Ta mogła być omówiona i załatwiona zwykłą drogą dyplomatyczną. Całokształt w jakim była potraktowana oznaczało jedno. Płacisz odpowiedni haracz, będziesz mógł żyć. Właściciel zamku widać był niezwykle dumny ale i głupi. Przeceniał swoje wpływy oraz nie doceniał jej własnych. Obecnie była częścią i zarazem jedną z najważniejszych graczy na tle międzynarodowym. Miała sojusz z wioską Dźwięku, Ziemi, Liścia. Były to trzy główne armie ich własnych krajów. Pozbyła się rodziny lorda feudalnego w Kraju Wiatru. Lord Feudalny Kraju Ognia ma wobec niej dług wdzięczności, bowiem uratowała mu życie. To samo było z władcą Kraju Kamienia. Posiadała przychylność obecnego króla Kraju Księżyca, gdyż wymordowała konkurencję i zapewniła mu tron. Nawet samo Yohei nauczyło się ją szanować i narzuciło na nią pseudonim, który rozszedł się po świecie. Tenbatsu no Saiko. Mało ją obchodziło co rezydenci małych wsi, zwykli cywile mogli o niej myśleć na obcych ziemiach skoro w oczach swojego ludu była bohaterką. Była młoda ale ciężko pracowała na swój sukces.

Wyczuwała oczywiście i mogła dostrzec przez ściany zbliżające się powoli źródła chakry. O ile potencjalnym pobliskim mieszkańcom mogło się nie spodobać atak na warownię to jednak powinni mieć utrudnione zadanie. Nim dotrą do odpowiedniej komnaty - o ile w ogóle pospólstwo miało takie dane i było w stanie funkcjonować przez panującą epidemię - to musieli wpierw uniknąć bądź uporać się z ogromnym pożarem wewnątrz.
-Drugi raz spluwasz na rozmowę. Trzeciej okazji nie będzie. - rzekła gestykulując prawą ręką w powietrzu jakby w celu dodania dramaturgi całej swojej wypowiedzi. Miała być to jednak prosta zmyłka. Z pięści wystrzeliła elektryczna katana, mająca na celu przebicia posiadacza dużej ilości kopalni Ishi no Kuni. Będąc najlepszym medykiem wioski piasku, ludzka anatomia nie była jej obca -Chcesz przeżyć? Powiedz mi gdzie znajduje się jego skarbiec oraz sypialnia. - zarzuciła do ochroniarza, który być może nie był aż tak głupi i skorzysta z ofery zachowania życia.

Spoiler:


Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 4 wrz 2019, o 01:55

Kazuma wypowiedział co miał wypowiedzieć i nagle umarł a raczej został zabity przez promień Yami Saiko. Krew wylała mu się z ust a on zastygł w swoim fotelu. W tym czasie ludzie, którzy to byli w wiosce przedzierali się przez ten płonący krajobraz, szło im mozolnie jednak ci co szli to się jako tako przedzierali, byli jeszcze daleko od Saiko jak i od samego wejścia do budynku w którym się znajdowali. Samuraj nie dał rady wyciągnąć nawet katany aby ratować mu życie. Cóż, jego pracodawca aktualnie nie żyje a on sam nie zaatakował Kazekage więc przejście na jej stronę chyba będzie dobrym pomysłem. -No... dobrze.- Odpowiedział tylko a następnie wyszedł na korytarz pałacu i ruszył na jego klatkę schodową, napotkali schody w górę i dół. -Na dole jest skarbiec, na górze natomiast kwatery mieszkalne. Pierwsza na prawo to kwatera pana Kazumy.- I odszedł o ile Saiko mu na to pozwoliła.
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yami Saiko » 4 wrz 2019, o 02:01

-Uciekaj. A jeżeli usłyszę, że nakierowujesz tłum na moją osobę... umrzesz zaraz po nich. - powiedziała w kierunku ochroniarza, który poszedł na współpracę. Dostał jednak ostrzeżenie a patrząc na wszystko co się działo, dziewczyna potrafiła spełniać swoje obietnice lub groźny. Wszystko zależało od punktu widzenia. Udała się więc jako oryginał do sypialni mężczyzny. Tam rzecz jasna zachowa wszelką ostrożność. Nigdy nie wiadomo czy gdzieś nie była zastawiona pułapka. W przypadku zamkniętych drzwi bądź innej przeszkody zniszczy ją pierwszą lepszą znaną sobie techniką ale dobraną tak, by nie uszkodzić czegokolwiek w środku (chętnie odejmę koszta od głównej puli). Przeszuka pomieszczenie dokładnie, zabierając ze sobą wszystko co mogło wydawać się cenne i wartościowe. Ziemna kopia zrobi i zachowa się identycznie. Korzystać będzie jednak z technik dotona adekwatnych do swoich możliwości chakry (chętnie odejmę koszta od puli klona). Kazekage i Iwa Bunshin opuszczą swoją lokalizację by spotkać się we wspólnym punkcie, na zewnątrz. Skorzystają z pierwszego lepszego okna, przez które przeskoczą by wznieść się w powietrze. Oryginał zabierze wszystko od kopii o ile ta coś będzie mogła dać. Dalej? Powrócić do Kraju Kamienia. Tam powiadomi władcę o swoim progresie, wolnym statusie wspomnianych kopalń i zasugeruje, że wspólnie mogą podzielić się zyskiem. Poprosi o jakiś posiłek, odpocznie i powróci do Suny.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [C] Yami Saiko - Pamiątka po mężu

Postprzez Yōgan Hyakuzawa » 4 wrz 2019, o 03:05

Dwie Saiko przeszukały rezydencję, ludzie dalej jakoś tak nie mogli dostać się do środka. Sama sypialnia nie była jakoś bardzo dobrze urządzona. Nie było nic wartościowego oprócz jakiś tam talerzy ale tego zabierać nie będzie. Tak czy owak lepiej miała Saiko, która trafiła do skarbca, tam jakimś cudem też była bieda aczkolwiek znalazła się zagubiona katana oraz tajemniczy zwój, który zainteresował Saiko więc go ukradła. Spotkałą się z drugą Yami i tak jakoś wyszło, że plan który miała się powiódł, udała się do lorda feudalnego i zawiadomiła go o wszystkim, następnie dostała jeść i poszła lulu. Potem mogła wrócić do siebie i wykonać zadanie oddania pozłacanej katany.


Chimu Yogan Hyakuzawa otrzymuje:
+ 2 PZ
+ 1 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō


[quote]Gracz Yami Saiko otrzymuje:
+ 1 Misja C
+ 2 PD
+ 10 PN
+ 450 Ryō
Inne wynagrodzenie: Zwój z techniką: Magen: Kyō Tenchi-ten
Możliwość rozwinięcia wątku z Kazumą oraz krajem Wody.[/b]
 
Posty: 222
Dołączył(a): 14 mar 2019, o 19:24
Ranga: Chūnin

Poprzednia strona

Powrót do Ranga C

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników