Siedziba Hokage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Hokage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Konohagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 16:05

Takeshita skinął głową na słowa kobiety, po czym odpiął guzik na kamizelce i wyciągnął niewielki zwój z naklejoną pieczęcią. Przelał do niej swoją chakrę i następnie ją zdjął. W środku znajdowała się najzwyczajniejsza pieczęć do fuinjutsu, którą aktywował i po chwili na stole Kawauso znajdował się zwój i jakaś książka.
-Zwój to mapa, a książka powinna zawierać szczegółowe opisy dotyczące armii Kraju Drzew. Wszystko to oryginalnie sporządzone informacje od naszego informatora. - Następnie ponownie nałożył pieczęć na zwój i schował go w kieszonce. Ponownie skinął głową na potwierdzenie jego awansu. Na pewno umocni to jego pozycję w hierarchii wioski.
-Dziękuję. Co do wolnego to nie potrzebuję go za dużo, ale potrzebuję czasu na zapoznanie się z nową techniką, którą pozyskałem na ostatniej misji. Dodatkowo jestem w trakcie opracowywania kolejnej własnej techniki i jestem już na ostatniej prostej do jej opanowania. Sądzę, że dzień, albo dwa dni wolnego na pewno nie zaszkodzą. - Szczególnie, że był zmęczony po obecnej. Może nie fizycznie, ale jego psychika potrzebowała chwili wolnego.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 wrz 2020, o 16:15

Hokage zainteresowała się na równi mapą jak i zdolnością pieczętującą mężczyzny.
- Widzę, że jesteś obeznany w Fuuinjutsu. - skwitowała pochlebnie. Przejrzała to co jej zaoferował. Była zadowolona ze swoich kociąt. Jako stara kocica mogła uznać, że osiągnęła swego rodzaju sukces. Kocięta powoli i co raz sprawnie przynosiły jej tłuste myszy na pożarcie.
- Rozumiem, czas jest ci potrzebny. Opowiesz o tej nowej technice, którą opracowujesz i o tej, którą rozpieczętowałeś zwój?- poprosiła z ciekawości i zainteresowania.
- Coś takiego mogłoby mi się przydać niebawem, do rozesłania jakby, mojej depeszy do liderów klanów, a chcę by były nienaruszone i czekały na odpowiednią chwilę do otworzenia. - nie musiała go wtajemniczać w cały swój zamysł, bo równie dobrze, mogła wszystkich zwołać i przekazać ustnie, jednak papier dawał jakąś gwarancję, że nikt niczego nie przeinaczy.
- Będę miała dla ciebie misję, jak już skończysz naukę, chciałabym, żebyś przyszedł do mnie. Wtedy porozmawiamy o tym więcej, ale czy mogę ci teraz jakoś pomóc jeszcze? Może coś doradzę z techniką? - zaoferowała się z pomocą. Głos miała miły i uprzejmy, dlatego nie musiał się jakoś szczególnie kryć z tym nad czym pracuje.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 16:39

-Tak. Jestem. Niewiele mi brakuje aby osiągnąć poziom kogoś, kto będzie mógł mówić, że jest w tym najlepszy. - Odrzekł z nutą dumy w swoim głosie. Nie ukrywał tego, że fuinjutsu to dziedzina, którą najbardziej się interesował i chciał kiedyś zostać w nim mistrzem. Póki co osiągnął w tym jedynie pewien poziom zrozumienia i uważał, że nadal wiele mu brakuje.
-Techniki autorskie powinny pozostać sekretami. W końcu shinobi tworzą je po to, aby mieć swojego asa w rękawie. Dlatego pozwolę to sobie zachować w tajemnicy. Jeśli chodzi o moją technikę fuinjutsu to niestety, nie nadaje się ona do wysyłania listów obcym osobom. Pieczęć jaką nakładam może otworzyć tylko osoba, która przeleje chakrę w chwili jej nakładania, albo posiada charakterystyczną chakrę niespotykaną u innych ludzi. Gdyby Hokage chciała ją wykorzystać do listów z innymi Liderami, musiałaby sprowadzić do mnie osobę, która miałaby prawo do zdejmowania jej, albo przekazać moją technikę im, na co oczywiście nie mogę się zgodzić. W zamian świetnie spisuje się jako zabezpieczenie, aby osoby niepowołane nie mogły otworzyć zwojów, które zostaną na przykład skradzione. - Wyjaśnił powoli i dokładnie. Nie chciał sprawiać wrażenia osoby nieufnej, ale taką właśnie był. W końcu nigdy nie miał styczności z tą kobietą i nie wiedział czego można się po niej spodziewać.
-Dodatkowo, jako, że jest to moja autorska technika, nauczenie jej kogokolwiek wymagałoby zaproponowania czegoś w zamian. - A przy okazji złożył ofertę. W końcu chciał być mistrzem fuinjutsu, więc z chęcią przygarnie dowolną technikę z tej dziedziny, która nie jest ogólnodostępna. Nie wiedział, czy wioska takowe posiada, ale warto było spróbować.
-Jestem wdzięczny za próbę pomocy, ale od zawsze radziłem sobie sam i niech tak pozostanie. Skoro wioska nigdy nie zadbała o to, aby przydzielić mi nauczyciela na wczesnych etapach rozwoju to teraz tym bardziej nie miałoby to sensu. - I tak nie wierzył, że ktoś może powiedzieć mu coś, czego nie wie. Jego umiejętności w Fuinjutsu i Ninjutsu już dawno były na poziomie jounina, ale nikt nie musiał o tym wiedzieć. W końcu niewiedza dla przeciwnika może być zabójcza.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 wrz 2020, o 17:30

Widocznie połechtała jego ego, skoro zareagował tak na pochwałę. - Świetnie, to są bardzo ciekawe zdolności, nie mają zbyt wiele zastosowania bojowego, jednak obronne całkiem spore. - dopiero teraz zdała sobie sprawę, że Konoha nie miała takiej obrony, a coś można by było z tym zrobić. Obecnie była jedynie klonem, jednak jak wróci z Kraju Mrozu, to musi czym prędzej rozstawić jakąś barierę, a była pewna, że gdzieś w bibliotece ogólnej, tej w siedzibie lub ANBU może uda jej się znaleźć coś ciekawego.
- Szkoda, że muszą przyjść osobiście, nie chciałabym ich fatygować, poza tym, nie chciałabym by ktoś czytał ten dokument teraz, nie można usprawnić tej techniki by zabezpieczenie przestawało działać dopiero w określonych warunkach? - zapytała się nakierowując niewidomego na jutsu jakiego by szukała i jakie byłoby jej potrzebne.
- Dobrze by było też móc w pieczęci umieścić ofensywną pieczęć, w przypadku gdyby ktoś chciał ją łamać lub też przeczytać i zwyczajnie otworzyć. - skwitowała i wyciągnęła sobie z biurka paczkę papierosów oraz popielnicę stawiając przed sobą. Rozumiała też niezbyt dużą chęć dzielenia się technikami, jednak szczerość Takeshity ją rozbroiła. Pojawiła się dosłownie za nim i klepnęła go w ramię.
- Kawalarz z ciebie, doprawdy. - skwitowała próbę wcielenia w życie przysłowia "qui pro quo."
- Dobrze, byłabym zainteresowana techniką, jeśli byłbyś zdolny zrobić ją taką jak ci powiedziałam wcześniej, jednak nie wiem czym byłbyś zainteresowany, mów więc. - stała teraz za nim zakładając ręce pod biustem i z wyczekującą miną. Nie mógł tego zauważyć, ale z tonu głosu nie można było wnioskować, że chce mu zrobić krzywdę jakąkolwiek.
- Wioska była rządzona przez Rin a to pierwszy był gwóźdź do trumny dla radnych. Wiesz czemu ich nie ma tak samo jak rady Joninów? - rzuciła retorycznym pytaniem.
- Pomyśl sobie, ci ludzie brali pieniądze za swój urząd, nie sprowadzili ciała naszego Nidaime Hokage, wybrali jego następcę i tu już dalsze panowanie Nary wiesz jakie było. To był czysty bezsens, marnowanie pieniędzy naszych podatników. Daimyo była niebyt zadowolona z funkcjonowania obecnej władzy. Takeru nie pozwalał sobie rządzić radnym czy komukolwiek, więc upatrzyła sobie mnie. Chyba ze względu na to samo nazwisko. - skwitowała.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 18:23

-Oczywiście, że nie mają zbyt wiele zastosowania bojowego. W końcu taka ich natura. Są to techniki obronne, albo techniki wspierająca. Nie każda dziedzina ninpo musi sprawdzać się w boju. Nawet genjutsu nie jest typowo dziedziną bojową, a jedynie wspierającą. Jednak nadal odpowiednie wykorzystanie fuinjutsu pozwoli pokonać przeciwnika. Wszystko zależy od strategii i wykorzystania znanych shinobi technik. - Nie sądził, że będzie musiał robić wykład Hokage. Dla niego od zawsze Kage to była osoba, która ma rozległą wiedzę i nie powinna mieć tak płytkich rozmyślań jak nad tym, czy techniki fuinjutsu mogą być wykorzystane w sposób bojowy.
-Moja technika została stworzona do zabezpieczania przed innymi, abym tylko ja miał dostęp do moich własnych zwojów. To, czego Hokage poszukuje jest całkiem inną ścieżką fuinjutsu, ale tak. Stworzenie takiej techniki jest możliwe i nie powinno to być nad wyrazem skomplikowane. Czy opracowanie takowej mam uznać jako moją kolejną misję? - Nie zamierzał wspominać kage, że już jego obecna technika jest zabezpieczona w sposób ofensywny i otwarcie jego zwojów siłą spowoduje wybuch o sile wybuchowej notki. Taka wiedza powinna zostać zachowana tylko w jego głowie, w razie, jakby ktoś podsłuchiwał.
-Jestem jak najbardziej poważny, Hokage. Pozwolę sobie nawet stwierdzić, że proszenie o udostepnienie swoich własnych technik jest oznaką braku wychowania, a przynajmniej jest to bardzo nietaktowne z Pani strony. Jest to coś nad czym spędziłem wiele czasu. Pani zapewne także nie byłaby przychylna aby dzielić się swoimi technikami z osobami, których Pani nie zna i nie darzy zaufaniem. - A właśnie taka sytuacja zachodziła pomiędzy Takeshitą a Kawauso. Mogli mieć wspólny cel, ochronę wioski. Jednak nie oznaczało to, że sobie ufali. Na jej nagłe pojawienie się za nim, nawet nie zareagował. Chyba nie doceniała jego słuchu i zdolności sensorycznych. Na dodatek, gdyby tylko chciał, to sam mógłby coś takiego wykonać, ale taki ruch byłby również oznaką braku wychowania. Na dodatek kobieta miała szczęście, że Takeshita nie zareagował automatycznie i jego bandaże jedynie lekko uniosły się w geście obronnym, zamiast od razu zaatakować jej szyję.
-Interesują mnie wszelkie techniki zaginione z dziedziny fuinjutsu. Chciałbym opanować ich na najwięcej, ponieważ pozwoli mi to lepiej zgłębić ich naturę i strukturę. Tym samym pozwoli mi to na opracowywanie co raz silniejszych technik. - Odpowiedział na jej, niby propozycje. Sam nie wiedział już, czy chciała ona mu coś zaoferować, czy tylko badała teren.
-Poprzednia Kage była jaka była. Wioska pomimo problemów, nie upadła. Może i wioska nie przeżywała wielkiego rozkwitu, ale nadal panował w niej spokój i stabilizacja. - Nie wierzył, że kobieta zamierza poruszać takie tematy. Wybrała sobie do rozmowy bardzo, nieodpowiednią osobę, która nie zamierza powstrzymywać się przed wyrażaniem swojej opinii.
-Radni musieli sobie jakoś radzić. Nie mają oni bezpośredniej władzy w wiosce i mogli jedynie liczyć na wybór kolejnego Hokage i zrzucenie na niego całej odpowiedzialności. Żaden człowiek nie jest idealny, ani nieomylny. Każdy z nas popełnia błędy. Poprzednia Hokage niestety nie dała sobie rady i nie była w stanie zająć się wszystkimi sprawami jaką na nią spadły. Jednak trzeba także pamięć o tym, że wioska to nie tylko rada i Hokage. Wioskę stanowią shinobi i powinni być oni wsparciem dla Nary Rin, a niestety tak nie było. Większość z nich tylko narzekała, ale sama nigdy nie próbowała wspomóc osób rządzących. Typowe zachowanie osób ograniczonych umysłowo. Jedynie Czcigodny Sho zdecydował się wspierać wioskę i objął pozycję Radnego Wioski. Ostatecznie popełnił błąd, ale błędy popełniają tylko ci, którzy próbują coś robić. - Nie powiedział tego wprost, ale ostatecznie chodziło mu o to, że Kawauso potrafiła teraz tylko narzekać, ale sama nigdy nie próbowała czegoś zrobić, aby wspomóc Narę Rin. Mogła postąpić podobnie jak Sho i zostać radną, ale zamiast tego pewnie była kolejną z wielu, którzy jedynie narzekali.
-I chyba nie rozumie Pani sensu istnienia rady jouninów. Grupa ta wybierana była nie po to, aby zastępować Kage czy też Radnych. Dodatkowo nie pobierali za to żadnych pieniędzy. Rada Jouninów istniała po to, aby nadzorowali pracę pojedynczych shinobi. Mieli oni być wsparciem, a nie zastępstwem. Jednak sama ich decyzja o rozwiązaniu rady nie musi być zła, jednak została przeprowadzona w sposób zbyt nagły, szybki i ogólnie w sposób niepoprawny. Takie zmiany powinny być wprowadzane stopniowo i po przez odpowiednią rozmowę z jouninami. Jednak Hokage zdecydowała się ich postawić przed faktem dokonanym co naturalnie odbiło się ich niezadowoleniem. - Sam by to zrobił lepiej. Sam pomysł może nie był głupi, ale zamiast tego powinna być wprowadzona reforma systemu, a nie jego nagła kasacja. Takie ustawy nigdy nie kończą się dobrze.
-I proszę uważać z zwrotami podobnymi do marnowania pieniędzy naszych podatników, ponieważ może to świadczyć o tym, że wioska zbiera podatki, co oczywiście nie powinno być prawdą. W końcu wszyscy mieszkańcy Konohy są pod władzą Daimyo, a nie Hokage. I to Daimyo zbiera podatki, a następnie ich część może przekazać na rzecz wioski. A jeżeli Hokage została wybrana na to stanowisko tylko dlatego, bo ma buntownicze podejście do rozłożonego systemu władzy i ze względu na swoje nazwisko to można by sądzić, że Daimyo popełniła błąd. W końcu Hokage powinien być wybierany ze względu na swoją wiedzę i siłę. - Ostatecznie zakończył swoją przydługawą wypowiedź. Nie mógł ukryć, że słowa Uchihy lekko go wkurzyły, ale udało mu się wysławiać w sposób naturalny niezdradzający jego uczuć. Można by odnieść wrażenie, że nie krytykował właśnie Hokage, a jedynie rozmawiał na temat pogody.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 wrz 2020, o 18:50

- Wszystko jest kwestią pomysłu. - No, może istniały też techniki pieczętujące, które pośrednio nadawały się do ofensywy, jednak miała wrażenie, że nie zaskarbiła sobie sympatii u mężczyzny. Trudno.
- Nie, celem twojej misji będzie z goła co innego, to możesz robić w wolnym czasie. Nie przydzielam ci uczniów też temu, że chociażby widzę, że masz talent. O ile uczenie to również, fascynujący aspekt życia, to są jeszcze bardziej fascynujące.- po misję niebawem przyjdzie jak będzie miał już z głowy naukę i wypocznie. Doskonale rozumiała to, że nie należy forsować swoich ninja i dać chwilę odpoczynku, chociażby na łonie rodzinnym. Pozwolić im się wyspać i porządnie odprężyć przed kolejnym zleceniem, czy też misją. Takeshita wdał się w polemikę z kobietą. Nie wiadomo jednak, czy dobrze, że to zrobił zarzucając jej już z góry brak wychowania.
- Nauka jest jednym z elementów życia ninja, te techniki, które uważam, za odpowiednie dla moich uczniów są im przekazywane. Nie widzę problemu w tym, by szkolić nowe pokolenia, to one są naszą nadzieją na jutro, a ja ile mogę tyle w nie inwestuję.- odpowiedziała wymijająco. Oczywiście nie pozostawi silnych technik w rękach ludzi, którym zwyczajnie nie ufa i mogliby je wykorzystać w niepowołany sposób, ale Takeshita mógł mieć dowolność w tym o co prosi. Najwyżej by tego nie dostał i tyle.
- Fuuinjutsu mówisz? - powtórzyła za nim. - Poszukam dla ciebie czegoś odpowiedniego, tylko proszę, nakieruj mnie na swój wybór. Jaki mają mieć efekt? Zakres amatorski raczej cię nie interesuje, tylko bardziej konkretnie. B, A, S? Nie znam wszystkich technik, nie jestem też mistrzem pieczętowania, ale postaram się czegoś poszukać. - kaszlnęła w pięść na słowa o Narze. Prawie jakby się udławiła herbatą.
- Mogli kogoś innego poszukać widząc, że sobie nieradzi, a co do samej Nary, wiem jaka była. Uczyła mnie przez jakiś czas. Była niczym bańka z przerośniętym ego Takeshita. - usiadła sobie za biurkiem.
- Próbowałam Rin pomóc jak umiałam, jednak była przekonana o swojej racji, o tym, że jej ranga jest wyznacznikiem jej siły, ja nie skreślam tutaj ludzi. Owszem, rozdaję zadania wedle ich predyspozycji, ale ona pewnie obsmarowałaby cię tu z góry do dołu lub odwrotnie, ja daję szansę na rozwój.- niemal zapłonęła kiedy wspomniał o Sho i jego działaniach. Nie zamierzała się wdawać w dyskusję na temat słuszności i bezsensowności jego działań. Zwyczajnie ucięła tą rozmowę.
- Czy ty myślisz, że ja mogę się sprzeciwiać woli władcy Ognia? Jesteśmy tylko małą wioseczką, z rozwiniętymi umiejętnościami pod względem ninjutsu, ale to może być zbyt mało przeciwko wielkiej armii władcy. Taką wolę okazał nasz władca i ja się jej nie sprzeciwiam. - rzuciłaby przed niego zwój, jednak nie był napisany brailem, więc nie mógł go przeczytać.
- Uspokój się Takeshita, jeśli wątpisz w moją siłę i wartość, to wiedz, że poparli mnie radni i Jonini. - zakończyła już z nim ten temat i nie chciała go poruszać.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 19:23

-Pytanie, jakie to warunki mają dezaktywować pieczęć. Jest to bardzo ważny aspekt, który wpłynie na trudność techniki, jej siłę zabezpieczeń, a także złożoność pieczęci. Bez określenia tego, trudno będzie mi coś zdziałać w ramach tej techniki. - Fuinjutsu jest jedną z najbardziej skomplikowanych dziedzin, a jednocześnie dziedziną z największymi możliwościami. Nadal jednak są rzeczy niemożliwe do stworzenia.
-Skoro Hokage uważa, że nie potrzeba większej ilości senseiów, to nie mam tutaj nic do powiedzenia. - Skinął lekko głową. W końcu co on mógł? Gówno mógł. Nawet jak mu się to nie podobało, to jednak rozmawiał z głową wioski.
-Próba rozwoju shinobi jest szczytnym celem, ale nie powinna ona odbywać się kosztem pozostałych. W końcu jak od Pani tak i ode mnie nikt nie powinien oczekiwać dzielenia się swoimi zdolnościami. Czy uważa Pani, że klany zgodziłyby się rozdawać swoje tajemnice hijutsu poza obręb swojej rodziny? - Oczywiście, że nie. Podniosłyby bunt na taką decyzję, a czym się różni autorska technika jednego shinobi on sekretnych zdolności klanowych? Niczym.
-Oczywiście interesują mnie wszystkie rangi technik, jednak skoro ja wyceniłem swoją na rangę B z racji jej możliwości i trudności nauki, to powinienem oczekiwać czegoś o tym samym poziomie. - Ponownie skinął głową. Najchętniej wziąłby za to najsilniejsze techniki rangi S, ale nie był człowiekiem pazernym.
-Jednocześnie też nie wiem, jakie techniki posiada nasza wioska, ani nie znam wszystkich technik świata, więc nie ma możliwości abym wskazał czegoś konkretnego. - I to by było na tyle. Chyba niczego więcej nie musiał dodawać. Jej zadławienie się herbatą było dziwne i było kolejnym argumentem na to, że nie nadawała się na to stanowisko. Nie potrafiła zachować powagi, ani nie znała pojęcia pokerface. Czy tak samo postąpiłaby, gdyby tutaj stał inny kage zamiast niego? I dlaczego sądził, że tak?
-Mogli. Jednak zbyt częsta zmiana osoby rządzącej także nie jest wskazana. Zmiany w administracji zawsze powodują chaos i niepotrzebne problemy. Czasami lepiej dać szansę i przymknąć oko na pomyłki. Jak mówiłem, nikt nie rodzi się idealny, a błędy są efektem robienia czegoś. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. - Na kolejne jej zdanie o pomocy ze strony Kawauso nie odpowiedział w żaden sposób. Nie było warto. Obecna Hokage potrafiła jedynie wskazywać błędy swoich poprzedników, ale sama niczego sobą obecnie nie prezentowała. Nie skreślił jej jeszcze, w końcu nikt nie oczekuje od niej natychmiastowych efektów, ale obecnie była mocno pod kreską jeśli chodzi o zaufanie shinobiego. Na dodatek kolejne słowa Takeshity o Sho ponownie pokazały jej brak zdolności opanowania. Czytało się z niej jak z otwartej księgi. Bardzo łatwo było znaleźć jej słabe punkty i wystarczyłoby lekko w nie nacisnąć, aby wyprowadzić ją z równowagi.
-Oczywiście. Każdy może się sprzeciwić woli Daimyo. Jesteśmy ludźmi, którzy mają własną, nieprzymuszoną wolę. Tym samym naturalnie mamy prawo do odmiennych poglądów, zdań i decydowania o sobie. Historia sama oceni decyzję Daimyo i możliwe, że dożyjemy czasów, gdy to zostanie uczynione. Czym innym jest brak możliwości sprzeciwu, a czym innym jest nie sprzeciwianie się czyjejś decyzji. Warto to zapamiętać na przyszłość. Nie mieć wyboru, a decydować się na brak wyboru, to dwie różne rzeczy. Jednocześnie brak wyboru, także jest wyborem. - Nie zamierzał rozwijać swoich słów. Mogły się one wydawać zagadkowe, może nawet i bezsensowne, ale skrywała się w nich pewna mądrość. To, czy Hokage ją zrozumie, zależało już jedynie od jej wiedzy, inteligencji, doświadczenia i naturalnych predyspozycji do rządzenia.
-Zapewniam, że jestem bardzo spokojną osobą. - Lekko skinął głową. Jego wyraz twarzy nawet na chwilę się nie zmienił podczas tej rozmowy.
-I chciałbym przypomnieć, że poparli panią radni i Jonini, których uznała Pani za niekompetentnych i zabrała im Pani ich pozycje. - I po raz kolejny, czy zauważy ukryty za jego słowami przekaz? Czy zrozumie, że skoro uznała ich za niekompetentnych to ich decyzje o jej poparciu także można uznać za przejaw niekompetencji? Wątpił.
-Jeśli to wszystko, pozwolę sobie odejść. Mam jeszcze parę spraw do załatwienia, nim ponownie się spotkamy. - Jednak nadal nie wychodził. Pierw musiał otrzymać na to pozwolenie, a przynajmniej tego wymagała kultura.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 wrz 2020, o 19:34

- Jakieś odpowiednie warunki, na przykład przyniesienie zwoje w konkretne miejsce, czy też przelanie konkretnego typu chakry, coś takiego. - nakreśliła mu mniej więcej zalążek pomysłu. Pewnie jeszcze do tej rozmowy powrócą. Ściągnęła jednak wargi kiedy zaczął gadać o tajemnicach klanowych. Nauka nauką, ale nie miała problemu z dzieleniem się wiedzy ogólnej, nic nie wspomniała o technikach klanowych. Przysłoniła nieco twarz kapeluszem by ukryć niejako swoją irytację brakiem zrozumienia.
- Postaram się znaleźć dla ciebie coś odpowiedniego a zarazem użytecznego. - obiecała wyciągając papierosa z paczki i odpalając go. Była w zasadzie u siebie, więc nie krępowała się z czymś takim i nawet nie pytała go o zdanie.
- Nie wiesz jak było Takeshita, kto ich wyrzucił, dlaczego, a powodów znać w pełni nie musisz. Słowem, mylisz niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu. - skwitowała jego śmiałość. I tak w zasadzie pozwoliła niemal wejść sobie na głowę jego dyrdymałami. Ustaliła już jasno granicę jakiej się powinien trzymać i nie podważać słów. Niepokorny żołnierz to martwiąca oznaka, ale póki co nie weszli zupełnie na bojową ścieżkę.
- Nie, spokojnie, korzystaj z wolności. - odparła żegnając go, chyba, że coś jeszcze chciał.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 29 wrz 2020, o 20:02

-Jeśli chodzi o przelanie konkretnego typu chakry, to mogę tak ustawić moją obecną technikę. Jeśli ustawię, że ma to być ktoś z naturą chakry ognia, to każdy kto ma taką naturę będzie w stanie ten zwój otworzyć. - Podsumował swoją technikę. Nie rozumiał dokładnie o co tej kobiecie chodziło. Na dodatek technika taka była niemożliwa do stworzenia z powodów czysto logicznych. W końcu skąd pieczęć ma wiedzieć, gdzie aktualnie się znajduje? Jeszcze charakterystyka chakry jest w porządku, ale z drugiej strony jest to najbardziej zawodne zabezpieczenie z wszystkich możliwych.
-Rozumiem i dziękuję bardzo - Ponownie lekko skinął głową. Mimo tego, że nie polubił kobiety i uważał, że wybranie jej na Hokage było błędem to jednak był jej wdzięczny za pomoc.
-Pani ogłoszenie zostało mi przekazane przez zaufane osoby. Było to oficjalne ogłoszenie Pani jako Hokage, a nie ogłoszenie w imieniu Daimyo, czy kogoś innego. A niestety, ludzie oceniają innych po fasadzie. Za scena może odgrywać się gra polityczna, ale nadal społeczność oceni Panią za to, co zobaczą i usłyszą. - Wychodzi na to, że ta kobieta nie potrafiła wyciągać wniosków z słów innych. Nie potrafiła przyznać się do błędów, a jednocześnie nieudolnie próbowała innych wprowadzać w błąd. Nie potrafiła czytać między wierszami i nie doceniała dobrej woli Takeshity, który starał się ją naprowadzić gdzie uczyniła błędy i że nadal można je było naprawić. Po prostu się poddał, a tym samym odwrócił się na piętach i skierował się do drzwi. Na sam koniec zacytował jeszcze pewne słowa, które kiedyś usłyszał.
-Jeżeli chcesz mieć przyjaciela poddaj go próbie, a niezbyt szybko mu ufaj. - Takeshita poddał takiej próbie Kawauso i tym samym poznał ją na tyle, aby wiedzieć że nigdy się nie dogadają, a wioskę czekają ciężkie dni.

z/t

Zgodnie z decyzją administracji, smok Saiha znalazł się w ciele postaci Hideo Takeshity. Gracz nie jest świadom obecności smoka we własnym ciele, zauważa jednak gwarantowane startowe bonusy.
Ostatnio edytowano 29 wrz 2020, o 21:59 przez Takeshita, łącznie edytowano 1 raz
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kawauso » 29 wrz 2020, o 20:16

Niezupełnie jej o to chodziło, ale nie miała zamiaru się powtarzać, bo powiedziała dość jasno co by miała technika robić. Widocznie Takeshita nie był w stanie tego pojąć. Trudno. Na to wiele już zdziałać nie mogła. W dalszą polemikę o jej sposobie prowadzenia wioski przemilczała. On miał swoje racje a ona swoje. Taki Hideo mógł się jedynie cieszyć tym, że miała niemal oceany nieskończonej cierpliwości. W przeciwnym razie jej kuzyn kilka lat temu zrobiłby z niego miazgę i zapewne wtrącił w jakiś zakamarek wszechświata, gdzie słuch by po nim zaginął.
- Dobrze, dziękuję ci za cenne rady. - starała się być uprzejma, ale trochę był jak gość, wobec którego starasz się być miłym i dbać o to, by komfortowo czuł się w twoim domu a on obcesowo wyciera buty w twój nowy dywan.
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Ragi » 29 wrz 2020, o 22:52

Waligóra zapukał grzecznie do drzwi gabinetu, jednak jako "stary" pomocnik, zapomniał że musi na cokolwiek czekać. Z Rin było dość lekko, człowiek wchodził i wychodził kiedy chce. W sumie chwila, po co ja opisuję przemyślenia nic nie znaczącego NPC?
-Hokage... przepraszam że przeszkadzam, ale zabierając swoje pierdoły z gabinetu, natknąłem się na jakiegoś dzieciaka, który zaczął cię obrażać, stoi na korytarzu. Wydaje mi się że jest Jouninem albo Tokubetsu Jouninem... W gruncie rzeczy to tyle, co mam z nim zrobić? Chłopak wydaje się być zagrożeniem.
Kto powiedział, że ten kto nie chce walczyć dla Daimyo, nie chce dobrze dla kogoś, kogo kilka dni temu wybrał? Osoby które jawnie obrażały głowę jednostki wojskowej, musiały za to zapłacić. Przynajmniej tak był uczony nasz "mięśniak", który postanowił zdać okropnie krótki raport.
Administrator
 
Posty: 462
Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 19:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Daimyō
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: Shogun

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kawauso » 30 wrz 2020, o 15:48

Powołuję się na to, że Kawa zna kartoteki ninja wioski i była oceniana przez radę jako kandydat na stanowisko Hokage.

- Dzień dobry. - powitała współpracownika, który pojawił się w gabinecie i pozwoliła mu mówić, a z każdym kolejnym słowem mina jej rzedła. Ach, czyli ktoś znowu sieje defetyzm.
- Dobrze, chodźmy do niego, zapytamy się o co chodzi. W ogóle (tu jego imię), chciałabym porozmawiać z wami odnośnie zmian, jakie mają miejsce w Konoszy. Sądzę, że pewne rzeczy zrozumieliście nie tak jak powinniście, więc chcę wam przedstawić mój punkt widzenia, a tym czasem, sprawdźmy kto to do dbiała jest. - wstała i zakluczyła wszystkie szuflady, szafki w gabinecie a następnie wyszli na korytarz.

zt + npc
 
Posty: 1515
Dołączył(a): 14 paź 2019, o 07:55
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 7 paź 2020, o 10:19

Rady...hm...uważaj na to co mówisz, odpowiadaj tylko na zadane pytania i nie mów więcej niż nie musisz. Ogólne zasady rozmawiania z osobami przy władzy. Nie ważne czy to Daimyo czy Kage. W końcu nie ma sensu, aby zdradzać niektórych informacji, jeśli nie musisz. Nie zdradzaj także swoich niesamowitych zdolności. - Wyjaśnił Hiroto jak powinien się zachowywać. Wolał, aby nie powstał konflikt między Iwą, a Konohą, ponieważ w obecnej sytuacji nie było na to miejsca. W zamian, lepiej było ułatwić chłopakowi powrót, a tym samym nawiązać nić przyjaźni z Iwagakure no Sato. W międzyczasie dotarli do biura Hokage, więc zapukał w drzwi, a po chwili wszedł.
-Dobry. - odrzekł krótko wchodząc do środka. Nie miał zamiaru się kłaniać czy płaszczyć, więc po prostu wszedł jak do siebie, po czym stanął przed biurkiem.
-Podczas zwiadu wokół wioski napotkałem shinobi z Iwagakure no Sato. Z racji zamkniętych granic zdecydowałem się go do Pani sprowadzić i prosić o udzielenie mu pomocy w powrocie do swoich rodzinnych stron. Pozwoli nam to poprawić nasze stosunki z Iwagakure no Sato, a gdyby chłopak został zatrzymany na granicy, albo co gorsza umarł, mogłoby to spowodować napięcia pomiędzy naszymi wioskami i krajami. - Wyjaśnił pokrótce sytuację Kawauso, a także wyjaśnił skąd wzięła się jego decyzja. Co z tym zrobi dalej, to już nie był jego problem. Jeśli znowu popełni jakiś skandaliczny błąd, to nawet lepiej dla niego.
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Shinzō Hiroto » 7 paź 2020, o 10:29

A więc w końcu dotarli na miejsce, do siedziby Hokage. Chłopak pokiwał głową gdy usłyszał radę Takeshity. Czyli innymi słowy - standard. Spotkanie z hokage w innych okolicznościach uznałby za zaszczyt. W końcu to najważniejsza osoba w Konohagakure. Chłopak mógł jedynie zgadywać kogo za chwilę przyjdzie mu spotkać.
Swoje niezbyt długie rozważania musiał niestety przerwać bo właśnie weszli do gabinetu. Takeshita zaczął mówić, więc Hiroto jedynie ukłonił się z szacunkiem i czekał aż głowa wioski udzieli mu głosu.
Ostatnio edytowano 7 paź 2020, o 11:03 przez Shinzō Hiroto, łącznie edytowano 1 raz
Multikonto - Nakano Tadashi

Bank

Raijin no ken:
Spoiler:


Serca:
Spoiler:
 
Posty: 265
Dołączył(a): 15 maja 2020, o 13:28
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Takeshita » 7 paź 2020, o 10:39

I dopiero po chwili zorientował się, że coś tutaj nie pasowało. Nikogo przed nim nie było, ani nie wyczuwał, ani nie słyszał. Czyli Hokage spierdzieliła z pracy i pewnie teraz gdzieś męczy małe dziewczynki, czy coś takiego. Westchnął ciężko, po czym złożył pieczęć i rozszerzył swojego sensora do pięćdziesięciu metrów. Dzięki temu był w stanie wyczuć, że ta kobieta nadal znajdowała się na terenie budynku, więc nie miał innego wyjścia, jak po prostu iść do niej.
-Poczekamy chwilę, a mój klon pójdzie po Hokage. - Odrzekł, a następnie tuż obok niego pojawił się jego sobowtór, który miał za zadanie odnaleźć głowę wioski. Nie wiadomo co by chłopakowi wpadło do łba jakby został sam w takim miejscu. Sam natomiast skierował się wzdłuż korytarza.

z/t
Sensor: 25m/50m | Słuch: 80m

Battle Theme|AMV|Soundtrack
 
Posty: 902
Dołączył(a): 21 wrz 2019, o 17:07
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Hokage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników