Soivon vs Chisame

Jak każda inna ukryta wioska, Kirigakure no Sato posiada swój stadion wykorzystywany do sędziowanych walk shinobi. Zasady panujące na stadionie nie pozwalają na wzajemne zabijanie się przeciwnikom, w razie potrzeby interweniuje doświadczony sędzia.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Soivon vs Chisame

Postprzez Bai » 3 gru 2014, o 21:02

Mapa i jej legenda


Czarna obwódka areny to mur. Wyjście za niego jest równoważne z poddaniem się. Wielkość areny to 40 na 40 metrów.

Niebieski kolor to stojąca woda o głębokości pięciu metrów.

Szare koła to filary o wysokości 10 metrów i średnicy 3. Największe koło sięga 13 metrów i jego średnica wynosi 10 metrów.

Czarne kropki to filary o średnicy pół metra i są na wysokości 5 metrów nad wodą.

Zielona kropka - zawodnik numer 1
Czerwona kropka - zawodnik numer 2

Warunki Pogodowe
Pogoda na dzisiaj zapowiada się niezbyt ładna. Przez duże ilości wody na arenie panuje gęsta mgła ograniczająca widoczność do dziesięciu metrów. Temperatura utrzymuje się na 15 stopniach i wieje lekki wiaterek z północy. Podsumowując jest mała widoczność i jest dość parno co przeszkadza w prowadzeniu walki.

Napiszcie w pierwszym poście o tym jak przychodzicie i się witacie
Bai
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Yuki Soivon » 3 gru 2014, o 22:20

Jednak młody Chisame się zjawił co uradowało Białego chłopaka, delikatnie wątpił czy nadejdzie. Nic nie obiecał zgodził się ale zrozumiał by gdyby wycofał się z ostatniej chwili, dlatego dał czas i czekał. Kiedy opart o ścianę znajdującej się przy wejściu wielkiej Areny niczym ostatni buntownik. Jedna noga oparta o ścianę i Katana oparta o siebie. Oczy przysłonięte białą grzywką. Gdy ujrzał na drodze niebieskiego chłopca wyprostował się i czekał aż osiąganie odległość która pozwoli się mu przywitać.
-Cześć , co słychać , gotowy ? Zapytał nie obierając w słowa. Bo po co , każdy z nich wiedział w jakim celu tu są, na rozmowę przyjdzie czas kiedy skończą krzyżować swoje miecze. -Wejdźmy. - Dodał wchodząc jako pierwszy na arenę. -Chłopak nie miał pojęcia jak obecny teren areny miał by się do jego zdolności. W sumie walczył tu pierwszy raz nie znał zasad panujących w tym budynku. Jednak już z zewnątrz widział ogrom tego pomieszczenia i mógł się domyślić że to nie będzie zwykła klitka. -Chisame, mam nadzieje że się niepozabijany, jednak liczę na walkę w której nie dasz mi taryfy ulgowej. - Gdy rozpoczął zdanie, słowa brzmiały z nutką żartobliwości, jednak gdy kończył mówił dość poważnie. Kiedy wszedł na arenę i ustawił się w miejscu krzyknął do swojego towarzysza.
-No to mam problem... -Spojrzał dookoła.-... W końcu sam czujesz się doskonale w wodzie. Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. -Dosyć ciekawie...- Wręcz ze stoickim spokojem stwierdził swoje położenie, w końcu jeszcze nie walczył, powoli analizował to co może się stać. Nie było powodu by wpadał w panikę. Sam posiadał umiejętność która sprawiała że woda to także jego broń.
Yuki Soivon
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Hoshigaki Chisame » 4 gru 2014, o 00:59

Chisame trochę się ociągał z przybyciem na arenę. Na początku myślał nawet, że powinien się wycofać. Jeżeli zbytnio się wczuje i za wszelką cenę zechce wygrać może stać się komuś krzywda. Gdyby znów powstrzymywał się i pozostał w defensywie może dostać łatwy łomot. Zobaczywszy Soivona trochę się rozluźnił. Udzieliła mu się pewność siebie kolegi.
- Witaj. Również mam nadzieję, że się nie pozabijamy. - Oznajmił gdy wchodzili. Arena okazała się środowiskiem na pozór sprzyjającym, ale nie była to tak mocno jednostronna przewaga. Mimo wszystko Hoshigaki poczuł się znów trochę pewniej. Zaczął nawet myśleć nad dokładnymi ruchami. Zaczął żałować, że nie zrobił tego wcześniej.
- Nie powiem, w pewnym sensie środowisko bardzo mi sprzyja. Nie przeceniałbym jednak tego. Powodzenia! - Krzyknął wskakując w mgłę by dostać się ostrożnie na miejsce startu.

Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Bai » 4 gru 2014, o 15:01

Oboje zawodnicy dotarli na arenę i przywitali się. Nie czekali nawet pięciu minut gdy obok nich pojawił się mężczyzna, zapewne jounin w tradycyjnym ubiorze shinobi Kiri. Mierzył on jakieś metr siedemdziesiąt i posiadał potężną budowę ciała, zapewne wgniecenie czaszki to dla niego nie problem. Spojrzał on swoimi zielonymi oczami na młodych zawodników i kiwnął głową, a następnie wskazał dwa słupy ustawione w rogach areny. -Zdecydujcie sami, kto na którym zaczyna Następnie zrobił kilka kroków i przekroczył bramę, po czym zrobił kilka skoków i znalazł się na największej platformie.

Gdy zawodnicy już ustawili się na swoich pozycjach sędzia podniósł dłoń, jednak zawodnicy nie mogli tego ujrzeć przez mgłę. Dlatego też jounin z Kiri krzyknął na cały głos. -Walczcie! a następnie rozpłynął się w powietrzu, aby móc z daleka obserwować walkę dzięki swoim umiejętnościom.

Kolejność:
dowolna
Bai
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Hoshigaki Chisame » 4 gru 2014, o 15:50

Mgła mocno utrudniała zarówno poruszanie się, jak i dostrzeżenie zagrożenia na czas. Normalnie Hoshigaki czuł się we mgle komfortowo. Jakby otulała go pierzynka chroniąca przed wrogimi spojrzeniami. Kiedy jednak usłyszał głośne "walczcie" z ust sędziego, nagle mgła zrobiła się odrobinę bardziej złowroga. Zamiast poczucia bezpieczeństwa, dawała poczucie ciągłego dyskomfortu i zagrożenia. Siedzenie ciągle w jednym miejscu nie było najrozsądniejsze, ale poruszanie się po tego typu arenie przy takiej widoczności było dość trudne. Teraz Chisame zdał sobie sprawę, że przygotowanie jakiejś konkretnej taktyki mijałoby się z celem biorąc pod uwagę nietypowy kształt areny. Mgła uniemożliwia na początku zlokalizowanie przeciwnika wzrokiem - Mały Rekin miał nadzieję, że podobnie będzie w wypadku Soivona.

Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Yuki Soivon » 5 gru 2014, o 21:02

Kiedy Soivon wszedł na arenę był dobrej myśli, w końcu dookoła woda a on sam kontrolował jego część robiąc z niego lód. Dlatego uważał ze walka będzie przejawiała na jego korzyść. Jednak gdy wszedł na swój filar z którego miał zaczynać, wszystko dla niego stało się jasne, to nie on kontroluje walkę a niebieski chłopak. Zresztą Soivon za bardzo polegał na swoich zdolnościach zapominając że woda to element którym słabo się posługuje. Za to Chisame, z jego słów wynikało ze woda to jego naturalne mieszkanie i styl bycia. Mgła która otaczała każdy centymetr tego pola była zbyt silna , by biały chłopak mógł swobodnie się poruszać dlatego jedynie co zrobił to wyciągnął. Katanę do połowy i chwycił ją ukośnie. Rękojeść trzymał prawą ręką natomiast pochwę miecz lewą na środku by wyjęcie katany nie było trudne. Po co mu to było, prosta odpowiedz. Chłopak nie miał zamiaru się poruszać dopóki nie usłyszy dźwięku. Bo tylko ten dawał mu okazje do jakiejkolwiek reakcji. Miał jeszcze szans zobaczyć cień , obłok obecnego wroga, jednak to wymagało precyzji i dobrego wzrok. Choć i to był ślepy zaułek, gdyż jeden ruch i Chisame mógł odbić się od podłoża i zmienić kierunek co zmuszało by Yuki'ego do ponownego przyjrzenia się terenowi.
Obrazek
Soivon zmuszajac swoje ciało do wysiłku duchowego chciał zamrozić wokół siebie cały możliwy teren, musiał bowiem stworzyć ogrom lodu dlatego też wykorzystał do tego wodę znajdującą się w atmosferze. Jego oczy latały w boki przyglądając sie przy okazji czy jakiś cień nienadciąganie z możliwym atakiem.
Yuki Soivon
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Bai » 5 gru 2014, o 21:13

Walka się rozpoczęła, niestety nie będzie z tego wielkiego widowiska. Już wiele osób opuściło trybuny stwierdzając że w tej mgle i tak nic nie zobaczą. Nadal jednak na dachach siedziało kilku shinobi i wskazywało na walczących palcami dyskutując o czymś ożywione i prawdopodobnie zakładając się. Co do samej walki to przeciwnicy nie mogli siebie dalej ujrzeć. Pozostało im wsłuchiwać się w ciszę i szukać szczegółów zdradzających przeciwników. Chisame jednak wiedział o tym że Soivon nie poruszył się ze swojego filara, ale zaczął coś robić że mgła w jego otoczeniu zaczęła się zamieniać w śnieg.

Mgła zaczęła już powoli opadać i widoczność zwiększyła się do trzynastu metrów, a wokół Sivona do 14.
Bai
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Hoshigaki Chisame » 6 gru 2014, o 01:50

Chisame zachowywał ciszę na tyle na ile było to możliwe. Skradanie się to jedna z podstawowych umiejętności shinobi - niekoniecznie jednak musiał jej teraz musieć używać. Zależało to od wielu czynników. Tak czy inaczej nie miał Soivona w zasięgu wzroku. Mgła zaczynała się odrobinę rozrzedzać i mogło to mieć związek z tym, że trochę się ochłodziło. Wniosek był oczywisty po tym jak Chisame usłyszał o wyjątkowych zdolnościach członków klanu Yuki. Być może należało szybciej zareagować, nacierać nim przeciwnik przejmie inicjatywę adaptując otoczenie do swojego stylu walki!? Do swojego żywiołu? Walka to nie był dobry czas na panikę, ale sytuacja zaczęła się gwałtownie zmieniać. Tymczasem Chisame nie chciał podejmować pochopnych decyzji. Jeśli cokolwiek się uda, to Soivon może usłyszeć niepokojące dźwięki nawet i za sobą.

Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Yuki Soivon » 6 gru 2014, o 15:47

Piękny śnieg zaczął spadać na włosy ramiona chłopaka, to była jego zdolność z której był dumny. Każdy płatek śniegu odwzorowywał czas który poświęcił by doskonalić tą sztukę. Zimny śnieg roztapiał się pod wpływem ciepłą ciał, niektóre z płatków mogły dotrwać i stopnieć dopiero na dłoniach czy buzi. Soivon stał nieruchomo, wręcz jak rzeźba z lodu. I choć widział już nieco więcej to nie mógł wykonywać nieprzemyślanych ruchów. A takie mogły by być, gdyby nagle z wody wyskoczył Chisame ze swoimi technikami. Mimo iż mgła malała,to biały chłopak nadal nie mógł dostrzec nic poza białymi obłokami mglistej chmury. Jednak pomimo swojej pozycji o dziwo czuł się bezpieczny, był niemal że maksymalnie skupiony co mogło świadczyć o jego niezłomnej postawy, nienaruszalnej , niezachwianej jakby zasnął. Jednak to że tak stał nie mówiło że chłopak boi się wykonać jakich kol wiek kroków. Po prostu był przygotowany na moment ataku i to zarówno od strony ofensywnej jak i defensywnej. W każdym bądź razie nie zmienił pozycji, jedynie co mół zrobić to jeszcze bardziej zmusić otoczenie by zmieniała się w lód. Był także przygotowany na obronę i to nie tylko z użyciem katany lecz również techniki.
Yuki Soivon
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Bai » 6 gru 2014, o 15:59

W końcu zaczęła się akcja. Soivon dalej stał na swoim filarze i koncentrował się na obniżaniu temperatury, co spowodowało okrycie się lodem górnej części filara. Z jego ust wychodził kłęby ciepłego powietrza. Był spokojny i opanowany, ale jednak element zaskoczenia jest najważniejszy w takich walkach i udało się do Chisame. W pewnym momencie Sivon poczuł uderzenie w plecy, a gdy się obejrzał zauważył dwa strumienie bąbelków. Przez lód pod stopami stracił na chwilę równowagę i przeciwnik wykorzystał to rzucając w niego shurikenami. Shinobi z klanu Yuki w porę jednak odbił nadlatującą broń przy użyciu katany działając podświadomie. W tym czasie Chisame kontynuował swój plan i poziom wody obniżył się na rzecz wielkiej fali zmierzającą na filar białowłosego. Nie miał szans aby uciec i chwilę po tym wylądował pod wodą w samym rogu areny, a w jego kierunku już płynęło dwóch kolejnych Chisame.
Bai
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Yuki Soivon » 6 gru 2014, o 16:58

Stojąc w miejscu Soivon czekał na na Chisame, jednak nie takiej wizyty oczekiwał. Wyczekiwał go z każdej ze stron może z prawej, albo z lewej, ewentualnie na prost. To niebieskie dziecko miało go szukać o ile ten będzie planował się ruszać z miejsca. To Soivon miał pierwszy zwrócić na niego uwagę i wtedy zaatakować. Był shinobi a oni wykorzystują swoje umiejętności do cichych walk , jednak biały chłopiec był inny. On lubił otwartość z wrogiem, ewentualnie podczas trwającej walki atakować z zaskoczenia. Ale teraz nie mógł się dziwić, to było oczywiste a wszystko przez brak doświadczenia, pochłonięcie czasu na treningi zaowocowało różnorakimi technikami ale w zamian za brak doświadczenia w otwartej już walce. Dlatego też uderzenie w plecy było nieuniknione.
Obrazek
Po chwili się obrócił widząc wodne bąbelki, po szybkiej analizie, oczywiście mógł błędnie myśleć, jednak nie mógł dopuścić by jakiś atak uniknął jego uwadze. Skoro się pojawił musiał określić jego moc. Dlatego też uznał iż technika nie stwarza wielkiego zagrożenia, ale byłą idealnym elementem do rozpoczęcia walki. Szybko sobie zdał sprawę że walka własnie się rozpoczęła a on był w pozycji która mogła go szybko przytłoczyć. Nie mniej jednak zachował zimną krew, i instynktownie odbił nadlatujące shurikeny. Tym razem miał szczęście, mimo poślizgu zdołał jakoś odeprzeć atak. Zaraz jednak po tym poczuł jakiś dziwny rodzaj powietrza, skręcając głową na bok ujrzał dość nieprzyjemny widok.
Obrazek
Zdołał powiedzieć tylko jedno słowo. Jego mina mówiła sama za siebie. W tym momencie gdy ujrzał falę, wiedział że ta może go pochłaniać lub wypchnąć z areny. - Niesamowite...- Były to słowa oznajmiające szczery podziw zdolnościom taktycznym Chisame. Nagle znalazł się pod wodą, jednak nie wypadł z pola walki ale był blisko. Nim zdążył wypłynąć, co próbował zrobić od razu, chcąc przedostać się na jakiś filar zauważył przypływających dwóch Chisame. Klony czy wśród nich był prawdziwy przeciwnik. Tego nie wiedział. Płynąc do najbliższego filaru w stronę przeciwników posłał dwa , a nawet cztery jeżeli będzie tego wymagać sytuacja lodowe kolce za pomocą techniki Hissatsu Hyōsō. Musiał jak najszybciej dostać się na lad walka pod wodą była dla niego niebezpieczna. Jeżeli znajdzie się blisko filara, wykona tą samą technikę z kolcami wbijając je tak by stworzyły dla niego drabinę po której będzie się mógł wskoczyć na sama górę.
Yuki Soivon
 

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Hoshigaki Chisame » 6 gru 2014, o 21:59

W momencie gdy fala niebieskiego surfera zwaliła się na Soivona wpychając go pod wodę, chłopiec poczuł, że zaczyna zyskiwać przewagę. Jeżeli chciał zwyciężyć, powinien w tym momencie przycisnąć, bo losy mogą na takim poziomie odwrócić się diametralnie w każdym momencie. Dlatego też nie czekając na dalsze postępki kolegi, z którym teraz przyszło toczyć mu bój, zdecydował się na ostateczny krok. Nie minie chwila, która byłaby wymagana do opuszczenia wody, a w kierunku Soivona będą już zmierzać z wielką prędkością rekiny! Nie spodziewa się pewnie jednak, jak i skąd zaatakują! Może wszystko rozstrzygnie się teraz, a może nastąpi nieoczekiwana zmiana ról. Mały Rekin liczył na to, że obędzie się bez większego rozlewu krwi. Właśnie uświadomił sobie, że łatwiej jest zabić człowieka, niż go obezwładnić. Wcale nie żyło mu się lepiej z tą myślą, ale na takie rozterki przyjdzie czas po walce. Nie było sensu popadać w paranoję, to Soivon powinien bardziej się przejmować tym, co się dzieje. Pozostawanie w wodzie jest dla Yuki naprawdę niebezpieczne podczas walki z Chisame, nawet jeżeli potrafi zmieniać ją we własną broń.
Obrazek
MUSIC THEME
Multikonto. Pierwsza postać: viewtopic.php?p=551#p551
 
Posty: 136
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 16:03
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Soivon vs Chisame

Postprzez Bai » 6 gru 2014, o 22:26

Chisame nie miał zamiaru odpuszczać swojemu przeciwnikowi, nawet jeśli nie chciał go zabić. Soivon chciał jak najszybciej wyjść z wody i to była przemyślana decyzja, ale przeszkadzały mu w tym dwa osobniki o wyglądzie Chisame płynące w jego stronę i dwa kolejne za nimi. W tym celu wykorzystał technikę klanu i wysłał w ich kierunku cztery lodowe sople. Dzięki stożkowemu kształcie raz dwa przebiły wodne twory, jak się okazało. W tym czasie Chisame już miał przygotowany dalszy plan pokonania swojego przeciwnika, pomimo że zniszczenie jego klonów lekko pokrzyżowało jego szyki. Przejdźmy jednak do czynów. Członek klanu Hoshigaki wystrzelił pięć rekinów z wody w stronę swojego przeciwnika. Ledwo Soivon wypłynął na powierzchnie, a już ponownie się pod nią znalazł atakowany przez wytwory człowieka rekina. Raz za razem odczuwał silne uderzenia w ciało i powoli zagłębiał się w otchłań pięciometrowego H2O. Ostatni z rekinów trafił go idealnie w klatkę piersiową wydobywając na zewnątrz ostatnie bąbelki drogocennego tlenu. Nieprzytomny powoli wypłynął na powierzchnie wody, a tam już czekał sędzia i oddział medyczny. -Wygrał Hoshigaki Chisame! Ogłosił mężczyzna i odszedł, a Soivon został przetransportowany do szpitala na badania, ale nie powinno być żadnych problemów.

Wynagrodzenie:
Chisame - 3 PD, 16 PN
Soivon - 1 PD, 11 PN
Sędzia - 7 PE, 1 PN, 250 Ryo
Bai
 


Powrót do Stadion

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników