Siedziba Hokage

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Siedziba Hokage

Postprzez Cheshire » 17 cze 2013, o 22:47

Obrazek
Siedziba Hokage usytuowana jest w centralnej części miasta, znajduje się na odosobnionym podwórku otoczonym wysokim murem z małą metalową furtką na przedzie, mocno zdobiona posadzka prowadzi nas od bramki przez małego rozmiaru ogródek wprost do wielkich drewnianych drzwi wejściowych. Budynek jest dość niski i zbudowany z elementów murowanych wraz z drewnianym dachem, wnętrze dzieli się na dwie kondygnacje. Pierwsza to długi hol z kilkoma wejściami do odosobnionych skromnych rozmiarów biur pomocników naczelnego wodza na samym końcu znajdują się schody prowadzące do kolejnego holu z głównym biurem na końcu. To właśnie tam Hokage buduje potęgę gospodarczą i militarną swej wioski, sam pokój jest dość sporych rozmiarów pełny różnego rodzaju kwiatów i elementów przyrody, na środku sali stoi rozłożysty stół zapełniony arkuszami i różnorakimi papierzyskami. Przy bocznej ścianie znajdują się drzwi prowadzące do malutkiego pokoju gdzie może odpocząć Hokage po ciężkim dniu owocnym w pracę, znajduje się tam łóżko i przyciemnione okna, ale również kilkanaście szafek pełnych książek, które jak sam mówi władca pomagają mu w odpoczynku.
Administrator
 
Posty: 1612
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 17:24
Ranga: Brak

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Hideo » 15 sie 2013, o 19:35

Zapukałeś do drzwi gabinetu Pierwszego Shinobi Konohy.
- Proszę - usłyszałeś wyraźny i zdecydowany głos. Gdy wszedłeś zobaczyłeś Hokage siedzącego samotnie w gabinecie za biurkiem.
- Witaj Kenjiro. Dobrze, że już jesteś. Mam dla Ciebie bardzo ważne zadanie. Pewien mężczyzna, na którego podobno polują nukenini potrzebuje eskorty. Właściwie, to nie powinienem mówić pewien mężczyzna, a dawny mieszkaniec naszej wioski... To długa i ciężka historia, ale na tyle przekonująca, że byłem w stanie zaoferować mu Twoją ochronę kiedy wyraźnie poprosił o to, by ochraniał go Uchiha. - Hokage przerwał na chwilę nakazując Ci gestem abyś poczekał. W tym samym czasie drugą ręką zwinnie przeszukiwał papiery leżące na biurku. Wyciągnął jedną kartkę, przyjrzał się jej krytycznie i podał Ci ją:
- To jest mapa poglądowa. Miejsce docelowe to wzgórze Urago. Będę szczery, Michio, czyli człowiek, którego masz ochraniać, jest już stary i swoje przeszedł. Traktuje to chyba jako swego rodzaju sentymentalną ostatnią wyprawę. Nie wiadomo dlaczego zaczęli na niego ostatnio polować nukenini. Myślę, że bardzo mu się spieszy. Nie chciał się nawet zatrzymać na noc. Stoi pod bramą i patrzy na drogę. Czeka na swojego ochroniarz, dlatego gdy tylko będziesz gotów ruszajcie z nim na tę pielgrzymkę. - powiedział patrząc na Ciebie i Jerraru.
 
Posty: 602
Dołączył(a): 2 lip 2013, o 18:47
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kyasupa » 29 sie 2013, o 15:24

Okey. Pojawiłem się przed Siedzibą Hokage tak jak zażyczył to sobie Kenjiro-sensei. Na razie dostrzec go nie mogłem, jednakże gdy lepiej się przyjrzałem otoczeniu, to już on był. Wraz ze swoim przyjacielem? Bo chyba tak trzeba było go nazywać. Szybko podszedłem do nich patrząc na ich twarze.

- Cześć. Jestem gotów na kolejny trening! - krzyknąłem gdy byłem już blisko tej dwójki.

Tak, byłem chętny na trening. Katana pewnie trzymała się na plecach gdzie czekała tylko na wydobycie i rozpoczęcie zabawy nią. A może dzisiaj zajmiemy się rozwijaniem mojego Katonu? Nie wiem przecież, że wybieramy się na misję. Jeszcze...
Uchiha Kyasupa
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Kyasupa » 31 sie 2013, o 15:50

Dowiedziałem się dlaczego Kenjiro nie wziął mnie na trening poprzedniego dnia. Wysłuchałem go, a skomentowałem jego wypowiedź kiwnięciem głowy. Rozumiem co się stało. Nie miałem do niego żalu. Widać, że mój nauczyciel jest ważną personą. Poza tym usłyszałem, że dzisiaj nie będziemy się szkolić. Niezadowolenie szybko jednak odleciało słysząc, że idziemy na misję. Nawet jeżeli jest to ranga D, to i tak może być ciekawie. Znowu pokiwałem głową.

- Dobra. Misja. Jestem za. To chodźmy - powiedziałem radośnie.

I poszliśmy w wyznaczone miejsce. Kenjiro najpewniej wie gdzie się udajemy, wiec będę szedł za nim. Nie znam drogi do domku pana Hirako, nawet nie wiedziałem, że idziemy właśnie do tego pana.
Uchiha Kyasupa
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nushiame Miyashi » 18 lis 2013, o 20:44

[scenkowanie]

Hokage siedział w swoim gabinecie. Jego wzrok błądził po pomieszczeniu bez konkretnego celu.
- Wezwałeś go? - zapytał spokojnie swojego kamerdynera, który skiną głową potwierdziwszy. - Mam nadzieję, że szybko się zjawi. - dodał, po krótkiej chwili spoglądając w akta młodego Nary.
Liścik został wysłany już sporą chwilę temu. Świetnie rokujący chuunin miał zjawić się już niedługo. Zaraz po jego wejściu do pokoju Hokage wskazał chłopcu miejsce po drugiej stronie biurka.
- Yamimaru, spoglądałem w Twoje akta. Wydajesz się być bardzo dobrym kandydatem do stopnia Tokubetsu Jounina. Od dzisiaj możesz chlubić się nową, elitarną w osadzie rangą. Idź i przynieś wiosce chlubę. Powodzenia Yamimaru. - powiedział spokojnie, po czym wpisał swoją decyzję w akta.

Awans: Tokubetsu Jounin
Nushiame Miyashi
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nara Yamimaru » 18 lis 2013, o 20:58

Po południu zostałem wezwany do gabinetu Hokage. O co mogłoby mu chodzić? Kolejna misja, żeby mnie zupełnie wyczerpać? Przybywszy do budynku odetchnąłem z ulgą, bo chodziło o coś innego. Czułem to po zachowaniu odźwiernego. Mężczyzna wpuścił mnie do biura, gdzie cień ognia przyjął mnie z otwartymi ramionami. Wydajesz się być bardzo dobrym kandydatem do stopnia Tokubetsu Jounina zwrócił się do mnie Hokage, co sprawiło, że moja twarz nieco poczerwieniała.
- C-co?! To znaczy... Dziękuję serdecznie, Hokage-dono! Jestem zaszczycony! - wykrzyknąłem stojąc na baczność i prawie że na palcach. Wewnątrz czułem ogromne szczęście, które zaraz uzewnętrzniłem donośnym Woohoo!, po czym z dumą ruszyłem do domu.
Nara Yamimaru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Kurogane Mitsuru » 4 mar 2014, o 22:56

[scenkowanie]


Obrazek <--Hokage
Hokage siedział w swoim gabinecie. Jego wzrok błądził po pomieszczeniu bez konkretnego celu.
- Wezwałeś go? - zapytał spokojnie swojego kamerdynera, który skiną głową potwierdziwszy. - Mam nadzieję, że szybko się zjawi. - dodał, po krótkiej chwili spoglądając w akta młodego Nary.
Liścik został wysłany już sporą chwilę temu. Świetnie rokujący T.Jounin miał zjawić się już niedługo. Zaraz po jego wejściu do pokoju Hokage wskazał chłopcu miejsce po drugiej stronie biurka.
- Takeru patrzyłem na twoje akta i wiesz, powinienem dać ci rangę Chuunina. Sorry lepiej Genina, albo z powrotem wysłać cię do akademii. Po chwili Hokage uśmiał się i dodał. Żartowałem awansuje cię na Jounina, wykonuj dobrze swoje obowiązki itp. - powiedział spokojnie, po czym wpisał swoją decyzję w akta.

Awans na : Jestę Jouninę.
Kurogane Mitsuru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 4 mar 2014, o 23:04

Takeru szedł bardzo szybkim krokiem w kierunku biura Hokage. Został tam wezwany przez samego władcę wioski więc musiało być to coś poważnego, może awans, szybko jednak odrzucił tę myśl za dużo szczęścia naraz. W końcu jednak doszedł, zapukał i wszedł do środka. Następnie usiadł na wskazanym mu miejscu i wsłuchał się dokładnie w słowa Hokage. Z początku był bardzo zdziwiony i przestraszony ale po ostatnich słowa ulżyło mu, odetchnął z ulgą i powiedział.Bardzo dziękuję za zaufanie, na pewno pana nie zawiodę!Jeszcze raz dziękuję!Potem ukłonił się nisko i wyszedł na miseczkę ramen dla uczczenia awansu.
Uchiha Takeru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Kurogane Mitsuru » 11 kwi 2014, o 16:04

Hokage znów siedział w swoim biurze i kręcił się na krześle. -Weeeeeee Po trzydziestu minutach kręcenia padł na ziemię. - Czy został wezwany Nara Yamimaru. Spojrzał podejrzliwie na drzwi, następnie dostał kopa w tyłek od swojej pomocnicy. - Co pan dzisiaj brał. Gdy już stałeś tak z pół godziny, bo kage cię nie zauważył. To po chwili Hokage do ciebie podleciał. - O to o tobie Neko mi opowiadała... Jak to było. Hokage się zamyślił, po chwili uśmiał się i dodał. -Ero boy, hahaha. No dobra koniec żartów. Po chwili podszedł do biurka i spojrzał na akta, następnie kiwną głową. -Od dzisiaj jesteś Hokage ...... Znaczy Juninem, nie te papiery. Gratulacje, przynieś chwalę liściowi. Mówiąc to, znów zaczął kręcić się na krześle.



Awans: Jonin
Kurogane Mitsuru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nara Yamimaru » 11 kwi 2014, o 16:12

Wezwano mnie do biura Hokage po ostatniej nieudanej misji. Co on, chciał mnie zganić za to, że misja się nie udała? Przybitym wejrzałem przez szparę w drzwiach i przestąpiłem przez próg.
- Dzień dobry, Hokage-do... - Nie zdołałem dokończyć, gdyż zobaczyłem Hokage, który zachowuje się dość niecodziennie. Po chwili dowiedziałem się o moim awansie na Jounina. Awans na Jounina... Nie rozumiem, czy to ma być jakaś nobilitacja, że z mojej rangi usunięto Tokubetsu? Przejąłem papiery, które mi wręczył Hokage, po czym skierowałem się do wyjścia. Raczej nie cieszyło mnie, że dostałem kolejną rangę, bo to wiąże się z nowymi obowiązkami, ale przynajmniej rodzina pochwali, czy coś... Ruszyłem do domu raczej bez wielu dobrych myśli.
Nara Yamimaru
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Aburame Shoko » 8 maja 2014, o 21:16

Przyszedłem do siedziby Kage. Miałem sprawę do załatwienia. Obgadaną już z Takeru. Skoro przyszedł sam do mnie z taką inicjatywą, chciałbym zakończyć tą sprawę już sam. Później mu wszystko przekażę. Zapukałem grzecznie do drzwi Kage i zaczekałem na pozwolenie wejścia. Kiedy one już nastąpiło, zająłem miejsce naprzeciwko Kage. Przedstawiłem mu wszystkie informację dotyczące naszej organizacji. Miałem nadzieję, że pozytywnie na to spojrzy. Sprawiało to swego rodzaju zagrożenie. Danie komuś samodzielności, nie zawsze było najlepszym pomysłem. Ale trzeba spojrzeć też na inną stronę. Ja i Takeru byliśmy już Joninami. Zasługiwaliśmy na odrobinę zaufania od władzy. Liczyłem, że nic złego mnie tu nie spotka. Starałem się opowiedzieć o wszystkim i jak najbardziej dokładnie. Liczyłem, że dostaniemy też własną siedzibę. Skuliłem głowę i oczekiwałem na werdykt. Był to symbol mojego posłuszeństwa. Kiedy już padnie decyzja, wszystko pójdzie swoimi torami i nie będę już podległy Kage.
Aburame Shoko
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nieaktywny2 » 8 maja 2014, o 21:34

Piękny dzień, stary dobry Hokage aktualnie sobie pykał fajeczkę na swoim skórzanym fotelu, ubrany był w białe kimono, oraz na głowie miał kapelutek Hokage, typowy stary dziadunio
-Witaj Shoko, co ciebie tu sprowadza? Przecież nie prosiłem ciebie na żadną misję?
Zapytał się na wstępie dziadunio, gdy mu wszystko wyjaśniłeś, ten się poważnie zamyślił
-Własna organizacja rządząca się takimi prawami jak ANBU? To nie jest codzienna propozycja...na dodatek jesteś dość młody, choć jak na swój wiek jesteś nad wyraz silny... Rozumiem że masz zamiar prowadzić ta organizację wraz z Uchiha Takeru? Pewnym jest że jest silnym shinobi, bowiem w wieku 13 lat zostać Jouninem to nie lada wyczyn, jednak czy poradzicie sobie we dwójkę z czymś tak poważnym jak organizacja...daj mi chwilę do namyślenia...
Odwrócił się na fotelu, bowiem był on obrotowy w stronę okna i zaczął pykac fajkę...jedna minuta...dwie...trzy...po pewnym czasie skierował się do ciebie i powiedział
-Dobrze więc...udajcie się do starej siedziby korzenia...jest ona na uboczu wioski, zapewne słyszałeś o niej Shoko? Jeżeli spotkacie jakiś strażników, powiedźcie że jesteście...lub jesteś ze zlecenia Hokage...to będzie wasza pierwsza siedziba, ufam wam, jednak na razie co jakiś czas będziecie sprawdzani przeze mnie, co pewnie z czasem się zmieni.
 
Posty: 103
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 12:31
Dodatkowa Ranga: Sennin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Aburame Shoko » 8 maja 2014, o 21:46

Rozmowa z Hokage wypadła nad wyraz pozytywnie. Bardzo mnie to ucieszyło. Nie musiałem się o nic martwić. Czasowe sprawdzanie przez władcę? Nie przejmowałem się tym. Chcieliśmy dobra Konohy, ogólnie rozumianego. Dostaliśmy nawet własną siedzibę. Podobało mi się to wszystko. Przyjdzie teraz tylko powiadomić o wszystkim Takeru. Uśmiechnąłem się. Wypadałoby się teraz zająć przygotowaniem siedziby.
- Origato, Hokage-sama - powiedziałem. Odwróciłem się i opuściłem budynek. Nic więcej do dodania nie miałem. Hokage miał do mnie zaufanie. Bardzo mnie to ucieszyło. Będziemy mogli już od teraz działać i angażować się w życie wioski w całkiem innym wymiarze. Cudowna wiadomość. Przecież właśnie o coś takiego nam chodziło.

[z/t]
Aburame Shoko
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Kanshi » 17 maja 2014, o 11:22

Hokage siedział w swoim fotelu i popalał dużą faję - dzień miał się ku końcowi i oglądał przez swoje okno zachodzące słońca, które oświetlało całą panoramę wioski, która z tej perspektywy wyglądała niezwykle korzystnie i pięknie. Kenjiro zastukał kilkukrotnie w drzwi i usłyszał prośbę wejścia, Hokage domyślał się kto umili mu te kilka chwil przed końcem dnia. - Witaj Kenjiro właśnie miałem po Ciebie posyłać w ważnej sprawie, jednak widzę, że wracasz z misji masz dla mnie jakieś ciekawe informacje ? - zwrócił się z delikatnym uśmiechem na twarzy do Kenjiro, który chwilę po tym zdał mu pełny raport o dość dziwnych zajściach jakie miały miejsce podczas jego misji z uczniami. - To ciekawe i intrygujące... - zadumał się na chwil kilka władca, po kilku sekundach jednak dodał - Zajmą się tym służby Anbu a propos Anbu - zakasłał Kage i wstał ze swojego miejsca odwracając się do Ciebie plecami, zauważyłeś, że ogromną przyjemność sprawia mu spoglądanie na zachodzące Słońca, czuł się wtedy chyba prawdziwie wolny... - Chciałbym Cię awansować z tego miejsca na kapitana Anbu naszej wioski, pewnie zadasz pytanie dlaczego, prawda ? Odpowiedz sobie sam przy okazji analizując swój życiorys to chyba będzie najlepsza odpowiedź - odparł uśmiechając się sam do siebie. - Nie mogłem Cię dzisiaj złapać a chciałem zrobić to z rana, jednak rozumiem Twoje zabieganie masz, wszak nowego ucznia - dodał po czym kontynuował - To nie koniec na dzisiaj jako, że Twój poziom przekracza poza umiejętności większości ninja w Tej wiosce mam zaszczyt nadać Ci honorowy tytuł S-ranka i mam nadzieję, iż to będzie dopiero początek Twoje kariery i nie osiądziesz na laurach... Masz potencjał synu i zmarnowanie go oznaczało by, iż się pomyliłem a... Hokage nigdy się nie myli prawda ? - powiedział śmiejąc się w głos i odwracając w Twoją stronę. - Pozostało mi jedynie pogratulować jeszcze raz i życzyć powodzenia widzę również, iż jesteś po ciężkiej misji, masz prawo odpocząć, dobrej nocy - dokończył po czym sam rozprostował się na swoim fotelu czemu towarzyszyły dźwięki strzelania starych kości, przymknął oczy i drzemał. Ty wyszedłeś z biura nieco zdezorientowany, ale jednakowoż szczęśliwy z tego co się właśnie stało, wszak otrzymałeś dwa awansy, przez całe życie o nie walczyłeś i wreszcie, wreszcie się udało!
Kanshi
 

Re: Siedziba Hokage

Postprzez szkoda » 25 maja 2014, o 21:24

Do gabinetu Kyokukage został dostarczony list prosto z Kirigakure no Sato. Mówił on o dziwnym ataku na siedzibę Mizukage oraz ostrzegał o możliwości takich samych działań także na siedziby innych władców. W momencie wysłania listu sprawca lub sprawcy nie są znani oraz jak udało im się wejść do wioski niepostrzeżonym. Użyli do ataku dziwnych pnączy wyrastających z ziemi o ogromnej sile. Dalsze informacje zostaną wysłane inną wiadomością.

Hokage zmartwiła sprawa tego jak wyglądał atak. "Pnącza z ziemi" sugerowały umiejętności klanu Senju. W połączeniu z poprzednimi wydarzeniami jakie miały miejsce w szeregach tego klanu i próba uprowadzenia młodego członka tego klanu nie dała możliwości Hokage aby wysłać kogoś aby sprawdził tą sprawę. Ostatnimi czasy aż dwie znakomite organizacje zwiększyły swoje szeregi o znakomitych Shinobi, więc pora wykorzystać jedną z nich. Władca Konohy zawołał jednego z posłańców i wydał mu rozkazy sprowadzenia tutaj Shinobiego Konohy.
Spoiler:
Administrator
 
Posty: 522
Dołączył(a): 7 cze 2013, o 20:47

Następna strona

Powrót do Obóz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron