Targ

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Targ

Postprzez Yami Saiko » 4 maja 2019, o 18:52

Reiwa zrobił podsumowanie powyżej. Niestety te posty co poszły w nocy nie są do odratowania..
___________________________________

Saiko zastanawiała się jak chłopak zareaguje. Przyjmie dary? Odmówi? Od momentu jak się spotkali oceniała cały czas jego charakter by mieć lepsze pojęcie jakim potencjalnym ninja będzie w przyszłości. Póki co była zadowolona z tego wszystkiego co wyłapywała. Uśmiechnęła się nawet na jego płomienną determinację do samorozwoju, który zakończy się gotowością w obronie wioski kiedy zajdzie taka potrzeba. Yami zastanawiała się teraz czy się pożegnać ale przyszła jej pewna myśl do głowy.
-Reiwa-kun, zanieść proszę swoje zakupy jak i dyplom do domu. Pamiętaj również by schować te pieniądze by rodzice nie zauważyli. Po wszystkim wróć na targ, będę chciała coś Ci pokazać. - zarzuciła w kierunku świeżo upieczonego Genina i obserwowała jak się zaczął oddalać. By zabić czas zaczęła przeglądać biżuterię sprowadzoną z Kraju Księżyca. Być może sama sobie coś sprezentuje?

Jakiś czas później...

Kiedy blondyn powrócił z pewnością zastanawiał się jakie plany miała Kazekage. Dziewczyna dotknęła na chwilę jego ramienia. Powód?
-Jak sam pewnie zauważyłeś moją preferowaną metodą przemieszczania się jest właśnie lot. Technika ta naturalnie zwiększa posiadaną szybkość użytkownika kosztem siły fizycznej. Czujesz jakieś różnice? - zapytała by zaraz dodać -Ostrożnie, przyzwyczaj się do tego uczucia i unoś się za wysoko.. - zarzuciła mu instrukcje licząc że szybko oswoi się do aktywnego dotona. Celowo wykorzystała słabszą wersję jutsu gdyż nie była pewna jak jego ciało mogłoby zareagować na zbyt wielkie zmiany fizyczne. Kiedy już miała pewność że można bezpiecznie ruszyć zarzuciła -Leć za mną. - zaczęła się powoli podnosić ku górze, zwiększając coraz bardziej odległość od samej ziemi. O ile do tego widoku mieszkańcy Piasku byli w praktyce przyzwyczajeni to na pewno kilkanaście osób na targu spojrzy ze zdziwieniem na drugą jednostkę jakim był podążający za nią Shinkigen. Sprawdzała także czy nie miał potencjalnie lęku wysokości. Panika jest ostatnią rzeczą jakiej się teraz potrzebowało.

Po krótkiej chwili znajdowali się pod chmurami, mając widok na całą Sunagakure no Sato.
Spoiler:

-Piękny widok, prawda? - pozwoliła by jej czarne włosy teraz latały na wietrze -Dobrze jest czasem spojrzeć na wszystko z dystansu oraz mieć także pojęcie o co się walczy. Jeżeli rzeczywiście odczuwasz że masz wobec mojej osoby dług to chcę być go spłacił właśnie w taki sposób jak opisałeś wcześniej. Rozwijaj się, rób co możesz by nie tylko wioska prosperowała ale i mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie. Kariera shinobi nie jest prosta i często spotkasz się z wieloma dylematami. Wierzę jednak że podołasz.. a ja osobiście dziękuję Ci za to że postanowiłeś być żołnierzem Piasku. Jesteś pierwszym członkiem nowej generacji ninja, tacy się przydadzą kiedy pozostali wrócą... - tutaj przerwała zanikając na chwilę w swoich przemyśleniach. O kogo mogło chodzić? Kto miał wrócić? Skąd? Kiedy?

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Targ

Postprzez Reiwa » 4 maja 2019, o 19:31


Saiko była nadzwyczaj ciepłą osobą, a Reiwa zauważał to tym lepiej im dłużej z nią przebywał. Słyszał co prawda kiedyś lub niedawno pogłoski o jej rzekomym okrucieństwie, lecz wyjaśnił sobie sam, że Saiko jest jak matka broniąca swych dzieci, metaforycznie i prawie dosłownie ujmując. Dla swoich była niczym anioł stróż, ale wrogom nie pozostawiała ani cienia szansy na ratunek. Blondyn rozumiał to i w pełni popierał, właściwie taka postawa powinna być czymś, co mógłby reprezentować każdy człowiek. No, w każdym razie. Skinął głową i pobiegł ze wszystkimi zakupami w stronę swojego mieszkania, mając nadzieję, że o tej porze wszyscy będą w domu, a właściwie to w starej, obskurnej kamieniczki. Wszedł do środka, by zaraz zostać zauważonym przez przechodzące akurat siostry. Trzynastoletnią Emiko i dziewięcioletnią Madiko, obie bardzo podobne do samego Reiwy. Spojrzały na niego nieco zdezorientowanego, trzymającego grube siatki produktów. Chciały coś powiedzieć, ale brat z uśmiechem je wyminął i skierował się do kuchni, gdzie mama właśnie wycierała kurze, a ojciec naprawiał coś pod zlewem.
- A nie mówiłem, że z chwilą kiedy zostanę ninja nam wszystkich będzie żyło się lepiej?- zapytał retorycznie, kładąc zakupy na stół. Wyciągnął z nich zabawki dla sióstr, biżuterię dla mamy, owoce, mięso, warzywa, bochenki chleba, zioła, przyprawy i wiele więcej, w tym dokumenty z akademii, z wyjątkiem koperty z ryo. Wszyscy zrezygnowali ze swych zajęć i podeszli bliżej z uśmiechem.
- Ale synu... - wypowiedziała matka, oglądając wszystko to, z czym styczności albo nigdy na dłużej nie miała, albo nawet jeśli, to nie w takiej ilości na raz. Skąd on to wszystko miał. Zanim ktokolwiek zdążył zapytać Reiwa już stał przy otwartym oknie. - Idę na spotkanie z Czcigodną Kazekage, wrócę później! - obwieścił radośnie, zostawiając rodzinkę z własnymi myślami na temat całej tej sytuacji.

Jakiś czas później...

Powrócił w to samo miejsce i poszukał szybko Kage, wspomagając się swym sensorycznym zmysłem. Nietrudno było wykryć gigantyczne źródło chakry na tle rzeszy osób o jej niskich pokładach.
- Jestem, Kazekage-sama. - oznajmił pojawiając się nagle tuż przed nią z uśmiechem na ustach. Zaraz po tym został dotknięty w ramię, nie wiedzieć czemu. Po chwili jego stopy chcąc nie chcąc odbiły się od ziemi i zaczął wznosić się ku górze. Saiko dodatkowo wytłumaczyła to zjawisko, a Reiwa zachwycił się i zaczął obserwować reakcję osób trzecich. Poruszył kończynami, czując się dużo lżejszym niż wcześniej, zupełnie jakby działała na niego inna grawitacja. - Czuję się dużo szybszy... to niesamowite. - spojrzał na Saiko i wraz z nią wzleciał wysoko, wysoko w górę tak, że zaczęli widzieć wioskę z lotu ptaka. Geninowi zaświeciły się z zachwytu oczy. Nie bał się, nie miał lęku wysokości, wszystko oceniał z dużym zaciekawieniem. Szczególnie z tej wysokości rzucał się w oczy budynek Kazekage, gigantyczne klify i pustynia rozciągająca się aż po horyzont.
Wtedy swoją wypowiedź zaczęła Saiko, a Reiwa słuchał, słuchał jak najęty i chłonął każde jej słowo tak, jakby miało ono ogromną wartość. Bo miało, rzecz jasna dla niego.
- Mam nadzieję, że jestem na to wszystko przygotowany, wszystko się okaże. Czuję w sobie ogromne pokłady determinacji, chciałbym pokazać, że ja, nawet jako osoba niepochodząca z żadnej szlachetnej rodziny, może osiągnąć wiele więcej niż inni. Swój cel już mam i myślę, że jeśli będę do niego dążył pomimo przeciwności losu, to może mi się powiedzie... jestem gotów przynajmniej spróbować to udowodnić. - zacisnął pięści. - Mam pytanie, Czcigodna... jacy pozostali... i jak to się stało, że pomimo tego, że jesteś młodsza ode mnie jesteś tak potężna i tak wpływowa? - popatrzył na nią swymi niebieskimi oczami.

 
Posty: 69
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Genin

Re: Targ

Postprzez Yami Saiko » 4 maja 2019, o 20:41

Spojrzała na chłopaka słysząc wypowiedziane słowa. Kiwnęła głową na oznakę ogólnej aprobaty. Chęci były. Teraz pozostało sprawdzić czy wszystko ten będzie mógł wprowadzić w życie.
-Cieszy mnie Twoje podejście względem swojego statusu. To prawda, nie posiadasz żadnego Kekkei Genkai ale czy jest ono rzeczywiście niezbędne do stania się znakomitym shinobi? - uśmiechnęła się w jego kierunku -Widać w Tobie determinację, posiadasz chęci i zarazem gotów jesteś do ciężkiej pracy. Mieszanka idealna. Jedynie więc czego potrzeba to czasu.. - sensorem przeskanowała obszar dziesięciu kilometrów by się upewnić że w samej wiosce jednak wszystko w porządku. Po kilkunastu sekundach padły pewnie pytania. Technicznie mogły być niewygodne a nawet drażliwe z uwagi na pewną jednostkę o którym wolałaby zapomnieć. Wzięła większy oddech, westchnęła i odparła:
-Mówiąc o pozostałych mam na myśli wszystkie klany, które opuściły wioskę lata temu. Wy udaliście się na pustynię a rodziny mające własne limity krwi bądź dostęp do tajemnych technik zostały porozmieszczanie w innych wielkich wioskach. Część rodowitych mieszkańców Suny znajduje się więc w Iwagakure no Sato oraz Konohagakure no Sato. Zamierzam ich prędzej czy później sprowadzić do domu. Z obecnym Tsuchikage łączą mnie dobre stosunki i mogłabym nawet dzisiaj wyjść z taką prośbą to wolę poczekać aż kwestia Konohy zostanie rozwiązana. - tutaj przypomniała blondynowi o sojuszu Piasku, Kamienia i Dźwięku zaznaczając, że liść akurat do tejże grupy nie należał. Polityka między organizacjami wojskowymi nie zawsze należała do łatwych a każdy błąd mógł spowodować konflikt przez który cierpiałyby tysiące. Tutaj pozwoliła by te informacje dotarły do chłopaka i je przetrawił.
-Jeżeli więc dodasz dwa do dwóch to na pewno wywnioskujesz fakt, że ja również przez kilka lat musiałam gdzieś mieszkać. Liść był więc moim domem przez pewien czas.. ale postanowiłam go opuścić. Za bardzo tęskniłam za miejscem swojego urodzenia. Wszystkim to jednak wyszło na lepsze, prawda? - mrugnęła do niego, lecz tutaj nie rozwijała się jak ten proces wyglądał. Pamiętała jak sama była Geninem i jej przypisany opiekun zdradził swój oddział przez co Saiko sama mogła wtedy stracić życie. Na pomoc przybył nieznany mężczyzna i ją uratował, chodź mu wiele zawdzięczała to i tak w jej świadomości był kimś kogo powinna zabić. Zastanawiała się jednak jak opisać jej podróż do swojej potęgi i obecnych wpływów. O ile lubiła się przechwalać przed wrogiem by wywołać pewien psychologiczny efekt to nie chciała wyjść na jakiegoś gbura przed własnymi ludźmi -Na początku otrzymałam sporą pomoc co poskutkowało moim szybkim rozwojem. Później natomiast musiałam się wykazać takimi cechami jakie Ty reprezentujesz. - uśmiechnęła się wychodząc z tego dyplomatycznie ale też posyłając pewien komplement. Wisieli tak w powietrzu jeszcze jakiś czas spoglądając na spokój jaki ich otaczał w powietrzu.
-Biorąc pod uwagę jak wiele udało nam się osiągnąć.. - tutaj miała na myśli odbudowę Suny i odzyskania przez nią statutu na arenie międzynarodowej -.. zastanawiam się czy nie zorganizować kolejnego Chunin Exam właśnie w Sunagakure no Sato. Termin jaki mi chodzi po głowie jest jednak niezwykle niewygodny dla pierwszej nowej generacji ninja. - mowa o Shinkigen'ie, jego klasy i rocznika -Powiedz mi Reiwa-kun, podjąłbyś się wyzwania? Zdołałbyś się przygotować należycie by reprezentować nas na oczach pozostałych krajów? - była niezwykle ciekawa odpowiedzi -Jednak nie odbieraj tego proszę jako przymus bądź presję. Zawsze spróbować będziesz mógł w przyszłym roku bądź wykazać się na misji rangi B w czasie który sam sobie wybierzesz. - zakończyła.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Targ

Postprzez Reiwa » 4 maja 2019, o 21:45

Słowa Kazekage były niczym miódna uszy Reiwy. Chłopak dostał takiego motywacyjnego kopa, że najchętniej to poszedłby teraz i nauczył się kilku technik rangi S... rzecz jasna nawet jeśli miał ku temu chęci, to o możliwościach nie było mowy. Nawet gdyby cudem nauczył się techniki tej rangi, to pewnie wylałby się z chakry za pierwszą próbą i zginął. Okropna i głupia śmierć.
Przytaknął, przyznając dziewczynie rację. Musiał spiąć tyłek i pokazać się z jak najlepszej strony.
Następnie było mu dane wysłuchać troszkę świata od politycznej strony. Nigdy za bardzo nie wiedział dokąd udała się cała reszta mieszkańców Suny, a dzisiaj, właśnie teraz, okazało się, że ci, którzy mieli większe predyspozycje do bycia ninja, albo byli po prostu sami w sobie bardziej wartościowi, udali się do innych Ukrytych Wiosek. Cóż, obietnica Saiko była bardzo... obiecująca, tak, to odpowiednie słowo. Reiwa wierzył, że uda jej się spełnić swoje zamiary i szczerze jej w tym kibicował.
Na każde przyswojone informacje reagował kiwnięciem głowy, jeśli nie miał tego jak skomentować. Saiko wspomniała o tym, że jej domem była niegdyś Konoha. Słyszał w akademii o nazwie, jaką określało się zbiegłych ninja, ale nie śmiał w taki sposób pomyśleć o władczyni, ani tym bardziej tak się zwrócić. Najlepiej w ogóle wypędził z głowy to określenie... nukenin...

- Rozumiem. - przytaknął. O ile to on zwyczajnie był wygadany, tak teraz czuł się jak dzieciak, któremu babcia opowiada masę ciekawych historii siedząc sobie na bujanym krześle obok kominka. Zwyczajnie słuchał, zafascynowany każdym słowem.
Potem dziewczyna przeszła do tematu egzaminu na chunina. Reiwa spojrzał na horyzont trochę zafrasowany i westchnął. Był w pełni świadom, że na obecnym poziomie rozwoju może przeciętnemu chuninowi co najwyżej buty pucować. To nie ten poziom, ledwo co ukończył akademię, ale miał motywację by przeć jak najdalej i jak najszybciej do przodu. Akademię ukończył w niecały rok i kto wie, może z kolejnymi rangami pójdzie równie szybko, jeśli nawet nie jeszcze szybciej. Widział, że Kazakage pokłada w niego wiarę, a on nie mógł jej zawieść. To absolutnie nie wchodziło w grę.
- Zrobię wszystko, by podołać. Uda mi się, być może będę jednym z nielicznych przedstawicieli naszej wioski, ale pokażę, że wyszkolenie naszych sił stoi na bardzo wysokim poziomie i że lekceważenie sunijskiego shinobi kończy się tragicznie. Bodziec do działania już mam, chęci aż nadto, trzeba tylko praktyki i tak jak Czigodna mówi; czasu. - zapewnił ją z uśmiechem i ostrą determinacją w spojrzeniu. Reiwa spojrzał w czerwone oczy Kage, nie zdając sobie za bardzo sprawy z tego, że to niebezpieczne dojutsu, a nie naturalna cecha czy soczewki. Wewnętrznie czuł pewną nadzieję, że Saiko udzieli mu jakichś wskazówek, ale nie spodziewał się tego ani trochę. Był nastawiony na to, że samotnie będzie mu dane kroczyć przez karierę, co jakiś czas będąc popychanym w przód lub w tył przez pojedyncze osoby.

 
Posty: 69
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Genin

Re: Targ

Postprzez Yami Saiko » 4 maja 2019, o 23:11

Kolejna pozytywna reakcja ze strony chłopaka. Charakter jaki posiadał oraz jego nastawienie zaczęło zbierać aprobatę u samej Kazekage. Oczywiście jeżeli chodziło o mieszkańców wioski to miała do nich specyficzne podejście. Bardziej przychylne i pomocne. Takiego zachowania mało kto by doświadczył szczególnie kiedy spojrzy się na jej reputację. Dbała o to by jej własny lud patrzył na nią w jak najlepszej perspektywie, była to ambicja tworzona niemalże przed dwa lata aktywnego działania. Czy przejmowała się jednak jak odbierana była za granicą? Niespecjalnie. O ile mieszkańcy Oto i Iwy mogli kojarzyć jej straszną opinię to jednak wszyscy wiedzieli o sojuszu tych wiosek. Jak zaś było z liściem? Im więcej danych zyskiwali na jej temat tym lepiej. Kiedyś była samotnym nukeninem starającym się przeżyć w tej dziczy a teraz? Posiadała odpowiednią siłę i mocne plecy by nie tylko się bronić przed atakami ale również stać się strasznym agresorem.
-Czyli będziesz starał się przystąpić do Chunin Exam... nie ukrywam, będziesz prawdopodobnie pierwszym w historii wioski który tak szybko przystąpił do tego wyzwania tuż po ukończeniu akademii. Byłabym jednak bardzo zadowolona gdybyś wykazał się odpowiednimi zdolnościami i awansował w oczach pozostałych Kage i Lordów Feudalnych. - tutaj zamyśliła się na chwilę. Daimyō zazwyczaj mogli mieć duży wpływ czy dany Genin zyskał nową rangę o ile oczywiście kandydat wywodził się z tego samego kontynentu. Jak zaś było w Kaze no Kuni? Poprzedni wolał popełnić samobójstwo wraz ze swoją rodziną niż narazić się na gniew Saiko. Zadbała również by nikt Hi no Kuni nie miał dostępu do stołka choćby drogą małżeńską. Rządziła więc praktycznie u siebie bez żadnego nadzoru. Świadomość ta natomiast wprowadzała ją w przyjemny stan i relaks niż nerwowość czy niepewność.
Reiwa jednak mógł dostrzec potencjalny prestiż na tle całej wioski, gdyby całe te wydarzenie zakończyło się sukcesem. Rodzina pewnie byłaby z niego dumna ale pewnie i tak wytworzyłaby się pewna troska. Im godniejszy się zacznie wydawać w oczach zleceniodawców tym więcej misji będzie dostawać. Nie zawsze też Saiko będzie mogła mu pomóc i ochronić. Ryzyko tej kariery raz jeszcze dało o sobie znać. Nie bez powodu średnia życia u ninja była zdecydowanie mniejsza niż u standardowego cywila. Mimo to... potrzebni byli młodzi, zdolni i przede wszystkim oddani żołnierze. Yami byłaby głupcem gdyby zmarnowała taką okazję.
-Hmmm... - wyrzuciła z siebie w zastanowieniu -Muszę Cię więc chociaż minimalnie przygotować. Na Twoją niekorzyść będzie rzucony termin ale być może moja pomoc zrównoważy trochę skalę. Powiedz mi Reiwa-kun, posiadasz jakąś predyspozycję do danego elementu? - rzuciła z zaciekawieniem.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Targ

Postprzez Reiwa » 5 maja 2019, o 00:33

Reiwa chcąc nie chcąc zaczął coraz bardziej przepełniać się presją, co usiłował ukryć za wszelką cenę. Lord Feudalny? Kage? Publiczny pokaz umiejętności przy wielkim tłumie osób? Brzmiało to jak coś, w czym będzie miał szansę zabłysnąć w oczach wszystkich. Nie od dziś wiadomo, że oprócz zwykłych cywili i fanów takich walk znajdują się ewentualni zleceniodawcy, poszukiwacze talentów i wiele innych wpływowych person, którzy upatrują w geninach jakieś talenty. Zacisnął zęby i wyzbył się wszelkiej presji, musiał być całkowicie pewny siebie, nie mazgaić się i pokazać, że jednak coś znaczy nawet jeśli aktualnie uważany jest przez absolutne zero.
- Pokonam każdego. - zadeklarował lakonicznie i z dużą dozą pewności swoich słów. Jeżeli faktycznie by mu się udało, to oznaczałoby to otwarcie wielu przydatnych furtek życiowych. Już dzisiaj życie Reiwy zmieniło się o wiele stopni, a co powiedzieć jeśli będzie się piął wyżej i wyżej? Zakładając oczywiście, że nie powinie mu się noga i nie zginie jak pierwszy lepszy amator... którym oczywiście był, póki co.
Wtem padło pytanie o predyspozycję żywiołową, na co Reiwa zastanowił się przez chwilę. W akademii lubił uczyć się o żywiołach, ich poniektórych technikach oraz charakterystyce. Nie wiedział jednak, czy posiada naturalne powinowactwo do któregokolwiek z nich, ani też nie wiedział w jaki sposób to sprawdzić. Do tego, jakby tego było mało, Saiko zadeklarowała swoją pomoc. Oczy genina znowu zabłysnęły z radości, że sama Kazekage skupi się na jego treningu, cóż za wspaniały dzień!
- Chyba wiem... w zależności od tego gdzie koncentruje się chakra w ciele wiadomo byłoby jaki żywioł posiadam, bo sam nie wiem. Żołądek to katon, płuca to futon, usta to suiton, dłonie to raiton, a nogi to doton... tak na zdrowy rozum. - mruknął pod nosem ten łebski chłopak i złożył pojedynczą pieczęć. Sama w sobie nie była owa pieczęć przyporządkowana do żadnej techniki, ale pomagała geninowi skupić w sobie trochę chakry. A gdzie ona się skupiała? W żołądku, co Saiko mogła zaobserwować swoim sharinganem/sensorem.
W pewnym momencie wypuścił z ust kilkucentymetrowy strumyczek ognia... i to w sumie tyle, bez żadnych ekscesów.
- Co za miernota...

 
Posty: 69
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Genin

Re: Targ

Postprzez Yami Saiko » 5 maja 2019, o 01:53

Narzucała całkiem duża presję na tak młodego rekruta ale zaznaczyła, że jednak nie musi się martwić uczestnictwem. Przedstawiła tylko potencjalne opcje i nie byłoby wstydu gdyby z jakieś zrezygnował na rzecz kolejnej. Gdyby jednak chłopak postanowił rzucić samemu sobie wyzwanie i zarazem reprezentować Sunagakure no Sato na arenie międzynarodowej, Yami poczuła potrzebę udzielenia mu pewnej pomocy. Raz, że jego charakter jej się spodobał. Dwa, terminy były dla niego niekorzystne i całkiem prawdopodobne że spotka się z Geninami którzy mają znacznie więcej nabytego doświadczenia.
-A więc postanowione! - zarzuciła dość głośno pewnie ku zdziwieniu blondyna -Póki co utworzę standardową drużynę i będę starała się was rozwinąć byście mogli później działać skuteczniej na rzecz Piasku. - rzekła z nutką entuzjazmu i teraz przyszła pora by ujrzeć jakie predyspozycje miał Shinkigen. O ile przymrużyła lekko oczy słysząc definicję skąd się jaki żywioł mógł brać to jednak wyszczerzyła zęby dostrzegając malutki płomyczek wyskakujący z jego ust.
-Czyli katon.. - powiedziała z miną pokerzysty niby jako pochwała ale możliwie również czepiając się motywu. Przyglądała mu się przez dłuższa chwilę w ciszy jakby zastanawiając się czy była to właściwa pora i chwila by ukazać co w niej siedzi. Stwierdziła że skoro ten miał tak dobre nastawienie na jej temat to być może wargo było go utwierdzić w przeświadczeniu jak wyjątkowa była obecna Kazekage.


Wokół brunetki zaczęła pojawiać się dziwaczna aura czerwonego koloru... kilka sekund później została otoczona płomieniami chodź te nie zdawały się w żaden sposób negatywnie wpływać na znajdującą się w centrum Kazekage. Powoli z napływem sekund jakaś kreatura zaczęła tworzyć się nad brunetką. Chwila po chwili nabierała rozmiarów aż w końcu przytłoczyła władczynię Suny ponad pięciokrotnie...

Spoiler:


Stworzenie stało się całkowicie widoczne dla chłopaka. Czy ogarnęło go przerażenie? Zdziwienie? Szok? Niezależnie od każdej reakcji Kazekage odpowie:
-Reiwa-kun, poznaj Rui'e. - zarzuciła głośniejszym tonem przełamując lód. By jednak nie tkwić w jakieś ciszy szybko doda -Rui'a to mistyczna jednostka która zamieszkała w moim ciele niemalże dwa lata temu. Smok ten jest jednym z wielu na tym świecie, które dobiera sobie naczynie z predyspozycją katona. Każda z nich zapewnia inne unikatowe zdolności swojemu posiadaczowi w zależności czy się uda takowym dojść do porozumienia. Osobiście lubię sobie wyobrażać że istoty te są znakiem, że nasze działania na tej ziemi są słuszne. - w tym momencie bestia obniżyła głowę i ta została kilka razy popieszczona ręką Saiko. Prosty gest ale jednak jasny sygnał dla Genina że osoba dowodząca wioską nie tylko była w posiadaniu takiego unikatu ale także zdołała ją opanować.
-Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego nauczyciela niż smok by opanować jakąś technikę z elementu ognia. - uśmiechnęła się i po chwili przed nimi utworzyła się niezwykle realistyczna iluzja ognistych postaci. Pierwsza skupiała chakrę by wyrzucić z siebie podstawowe jutsu tego elementu a druga rzekomo krzyczała z bólu po jej oberwaniu.
-Dostrzeż wielkość techniki, ujrzyj ilość wykorzystywanej energii. Wytwórz chakrę w płucach i wyrzuć ją poprzez usta...

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Targ

Postprzez Reiwa » 5 maja 2019, o 02:50


REIWA's RELEASE POWER THEME


Miernie bo miernie, ale przynajmniej sam doszedł do tego, jakim żywiołem dokładnie dysponuje. A więc katon... Reiwa czuł się ukontentowany takim wynikiem, ogień kojarzył mu się z oczyszczeniem, potęgą, widział go jako najbardziej majestatyczny ze wszystkich żywiołów. Uśmiechnął się sam do siebie, a po chwili także rozpromienił, gdy Saiko obwieściła, że bierze Reiwę do swojej drużyny. Teraz bez wątpienia mógł stwierdzić, że otwierają się przed nim zupełnie nowe perspektywy rozwoju. Zupełnie co innego uczyć się wszystkiego samemu, a co innego szkolić się u kunoichi, która potrafi zatrząść światem shinobi jeśli coś nie pójdzie tak, jak sobie by tego zażyczyła. Ten dzień mógł uznać za najszczęśliwszy w życiu, nic nie mogło go przebić, zupełnie jakby po latach niedoli los się do niego uśmiechnął najszczerzej jak tylko mógł.

Następne kilka chwil miały wprawić bezklanowca w przegromny szok i przerażenie zarazem. Spojrzał w niezrozumieniu na ciemnoczerwoną aurę okalającą Kazekage i przełknął ślinę, obserwując jak owa aura przybiera coraz bardziej konkretne kształty i zaczyna przypominać węża, albo smoka, albo jedno i drugie, cholera sam już nie wiedział. Serce zabiło mu szybciej, całą uwagę zabrało mu wpatrywanie się prosto w ślepia ognistej istoty. Gdzieś tam w tle przemawiała Saiko, której oczywiście słuchał, ale cały jego obraz zajmowała Rui i wizję, którą smoczyca wytworzyła. Reiwa obrócił się, dostrzegając trening shinobi, gdzie jeden pełnił niezaszczytną rolę manekina treningowego, a drugi go atakował techniką. Była to jawna wskazówka dla blondyna, do której musiał się dostosować jeżeli chciał osiągnąć jakiś postęp w tejże dziedzinie.
Przełknął ślinę i skoncentrował w żołądku nieco większe ilości chakry niż poprzednio, po czym nabrał powietrza i wypuścił strumień ognia dużo większy niż poprzednio, skoncentrowany, stabilny i silny.
- Katon: Bakufū!! - Może nie było to nic wielkiego, ale jak na pierwszą próbę było to ogromne wow. Reiwa gdyby tylko znajdował się na ziemi podskoczyłby z radości, ale tutaj ograniczył się do szerokiego uśmiechu i zaciśnięcia dłoni w pięści.
- Kazekage-sama... Rui... dziękuję! - spojrzał na dziewczynę i towarzyszącą jej istotę. Już się nie bał, nie była demonem, ba, raczej kimś w rodzaju pomocnego ducha. Reiwa życzył sobie, by i on trafił kiedyś na kogoś... coś... takiego.



2PN Nauka
 
Posty: 69
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Genin

Re: Targ

Postprzez Yami Saiko » 5 maja 2019, o 15:10

Pierwszy trening został odbyty a sama Saiko musiała przyznać że nie sądziła iż tak się zaangażuje dzisiaj u kogokolwiek. Nie tylko rzuciła kilka wskazówek, sporą ilość informacji to także ukazała swoją mistyczną bestię nowemu żołnierzowi Suny. Widząc jak opanował pierwszą technikę z natury ognia uśmiechnęła się i go pochwaliła.
-Wystarczy na dziś. - zarzuciła i gestem ręki wskazała by oboje zaczęli powoli zbliżać się do ziemi. Po wylądowaniu blondyn dostrzeże, że jego zdolność lotu została dezaktywowana. O ile przydałoby mu się to na potencjalnych misjach to jednak musiał wpierw włożyć odpowiedni wysiłek i zapracować na wszystko jak każdy inny ninja. Nie miała nic przeciwko specjalnemu traktowaniu ale też należało na nie zasłużyć -Wracaj do domu i świętuj z rodziną Reiwa-kun. Pamiętaj też by rozglądać się za zleceniami jakie wioska zbiera i rozdysponowuje. Będę bacznie obserwować Twój rozwój. - poprawiła swoje czarne włosy by jej teraz nie przykrywały twarzy. Po wszystkim nastąpiła jedna prosta akcja. Jaka? Dezaktywacja klona co wywołało jeden specyficzny dźwięk i chmurę białego dymu. Wszystkie wspomnienia i zasoby chakry powróciły do oryginału.

z/t
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 982
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Targ

Postprzez Reiwa » 5 maja 2019, o 16:25

Cóż za pasjonujący dzień. Reiwa jeszcze nigdy takiego nie miał, ale zapowiadało się na to, że czeka go jeszcze wiele więcej ciekawych przygód. Na dziś jednak wyglądało na to, że wystarczy tych wszystkich wrażeń, tak uznała najwyraźniej Kazekage. Dla młodego genina było to jednak wciąż za mało wrażeń i chciał więcej i więcej, jednak niczego nie ważył się kwestionować. Z uśmiechem kiwnął głową i chwilę później już mknęli ku ziemi.
Spojrzał po raz ostatni z uwielbieniem na Kazekage, po czym raz jeszcze zgiął się w dziękczynnym ukłonie i pomachał władczyni na pożegnanie. Liczył, że jeszcze niejednokrotnie dojdzie do podobnych interakcji i to jak najszybciej. Tymczasem pożegnał się i udał się do domu, by co nieco odpocząć i poopowiadać rodzince o wrażeniach dnia dzisiejszego.
z/t

 
Posty: 69
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 20:20
Ranga: Genin

Poprzednia strona

Powrót do Centrum

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników