[D] Ocena

Na potrzeby Misji Samodzielnych rangi D i C.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[D] Ocena

Postprzez Aishi » 15 maja 2018, o 10:47

*Eee? Ta nazwa ulicy... troszku podejrzana... Nawet same zalecenia... eee...* - pomyślał, drapiąc się po głowie. Faktycznie, było to troszkę dziwne. No ale nic, może jednak okaże się to jakąś normalną robotą. A przynajmniej miał taką nadzieję.
-No doooobra... podejmę się, w takim razie. - powiedział niepewnie, po czym skłonił się i ruszył w stronę drzwi. Po przejściu przez nie upewnił się, że nikt nie widzi, po czym uderzył delikatnie czołem w przeciwległą ścianę. *Co ja kurna robię? Nie wyobrażaj sobie dziwnych rzeczy, durniu*. Westchnął przeciągle i ruszył w kierunku zlecenia. Następnie ruszył jednym z mostów głębiej w kierunku dzielnicy. Ponownie westchnął przeciągle, a następnie zaczął rozglądać się za odpowiednią tabliczką. W końcu jednak udało mu się znaleźć odpowiednie miejsce. Tabliczka "Ulica Przyjemności" błysnęła lekko. Znów przemknęło mu przez myśl "Co ja kurde robię?", a następnie zmusił się do skierowania swoich kroków naprzód. Znaleźć budynek z numerem czwartym problemem nie było, aż takim bęcwałem by nie umieć liczyć do czterech to nie był. Podszedł do drzwi, odetchnął dla uspokojenia, i zapukał do drzwi. Czekając na respons, na szybkiego poprawił ubranie i odgarnął swoje długie ciemne włosy na plecy. Po skończeniu oparł się o barierkę prowadzącą do drzwi i spokojnie czekał, patrząc się swoimi kocimi oczyma na framugę.
Było tam zbyt kolorowo. Podszedł i dowiedział się co mu tak świeciło po oczach. Okazało się, że był to wielki neon z napisem. ”Witam, jeżeli chcesz zaznać rozkoszy to wejdź tu a nie pożałujesz.” Budynek był ładnie wykonany, drewniany. Większość ściany było wykonane ze szkła przez które można było zauważyć tańczące dziewczyny w środku. Czy na pewno nie pomylił adresu?
*Że co, kurczę blade? Powoli zaczyna zmierzać do tego, że miałem autentycznie odpowiednio złe przeczucia co do tej nazwy... Może jest to coś innego niż się wydaje, ale... ja tu widzę niezły syf...*
Po tej myśli uderzył się otworzoną dłonią w czoło. Co go podkusiło, żeby przyjąć tę misję!? Ta sytuacja zdecydowanie nie należy do normalnych. Kto to wymyślił, żeby geninów wysyłać do takich miejsc? Ino pokusa ze wszystkich stron tylko nadchodzi... Miał ochotę znowu rąbnąć czołem w ścianę, ale powstrzymał się w ostatniej chwili. Jeszcze mu tego brakowało, żeby ludzie w różowej dzielnicy wzięli go za nie do końca sprawnego umysłowo. W sumie, jeszcze nie było za późno by się odwrócić i olać sprawę, ale nie było to w jego stylu. Podjął się tej misji, to teraz nie ma wafla, zrobi ją choćby nie wiedział co miał zrobić. Ech. Westchnął przeciągle, po czym ponownie poprawił włosy. Musi je wreszcie nauczyć, że mają być na plecach, a nie twarzy...
Sięgnął dłonią do klamki i nacisnął ją. Jeżeli był to taki przybytek, jakiego się spodziewał, i tak będzie to wszystkim wisieć, czy wejdzie czy nie. Rozejrzał się po pomieszczeniu, po czym podszedł do pierwszej lepszej osoby która napatoczyła się w pobliżu, i spytał:
-Przepraszam? Jestem Shinzoku Aishi. Szukam pani Karane. Gdzie ją znajdę?
Jeżeli otrzymał wskazówki, ruszył w stronę miejsca/wskazanej osoby i skłonił głowę na powitanie.
-Witam. Shinzoku Aishi. Przyjąłem misję mającą połączenie z tym... miejscem.
Otworzył drzwi i znalazł się w środku zamykając je za sobą. No cóż. Opisać ten pokój można było w paru słowach. Było to biuro, które przypominało te w dziale od odbierania misji. Białe ściany bez obrazów, drewniana podłoga a na środku biurko dobrze wyposażone. Stos papierów i monitor od komputera, za którym siedziała cała ich szefowa. Ehh... to na pewno była ich szefowa. Była z nich najwyższa a rozmiary jej piersi przechodziły wszystkie możliwe numery. Odezwał się a ona, aby na niego spojrzała.
-Witaj, jesteś tutaj by ocenić. W sumie powiesz parę słów i możesz znikać. Zatrudniliśmy ciebie, ponieważ potrzebny był nam ktoś z zewnątrz by mógł to obiektywnie ocenić. A więc słucham. Jak podobają ci się dziewczyny w zakładzie. Powiedz prawdę. Skończyła i popatrzała na niego oczekując odpowiedzi.
Po usłyszeniu słów, chłopak początkowo osłupiał. Poważnie, coś takiego!? Wynajmować shinobi i płacić za to tylko po to, by spytać się go co sądzi o dziewczynach z "przybytku"? Westchnął lekko, zastanawiając się - ponownie zresztą - co on tu tak właściwie robi. No tak, tak, przyjął misję, ale teraz... było to tak psychodeliczne, że nie potrafił tego wytłumaczyć. Poza tym, no hej - miał tylko 13 lat, a już mu dają dziewczęta do oglądania i ocenienia.. Dobra, ale wróćmy do samej misji. Ha, misji. Wcześniej powstrzymywał się od przyglądania się dziewczętom, właśnie dlatego, że "musi się skupić na wykonaniu zadania". A teraz się okazuje, że o to chodziło. Nie mógł się powstrzymać od parsknięcia śmiechem. Co prawda to i owo zapamiętał, ale pewnie nie byłoby to satysfakcjonujące.
-Eee... - wydobył z siebie, rumieniąc się jak fasola azuki, przy okazji też drapiąc się po policzku w geście lekkiego rozkojarzenia. - Muszę się przyznać, że za bardzo się nie rozglądałem... Pozwoli pani, że rzucę okiem dokładniej?
Po tych słowach i zgodzie kobiety, wyszedł powoli z biura i zamknął za sobą drzwi. Tym razem zaczął się swobodnie rozglądać po wnętrzu. Cóż, trzeba się poświęcić na potrzeby misji... Usiadł przy podłużnym stole z mahoniu, który najprawdopodobniej był traktowany jako bar, i zaczął się dokładnie rozglądać, z naciskiem na dziewczyny krążące w różne strony lub tańczące na rurach. Oparł się wygodniej, podpierając na łokciach o blat, uśmiechnął się z rozluźnieniem i przymrużył lekko oczy.
W pomieszczeniu było co najmniej 20 dziewcząt, i wszystkie wyglądały absolutnie rewelacyjnie. Co prawda rzecz jasna każdy mężczyzna ma swoje preferencje na temat urody, więc każdemu nie dogodzi, ale te tutaj właściwie przedstawiały każdą możliwą kombinację, więc nie byłoby zapewne takiego, któremu by coś nie pasowało. Co było bardzo przyjemnym szczegółem, wszystkie dziewczyny były dość imponująco obdarzone przez naturę, lub mówiąc precyzyjniej - miały dość rozbudowany aparat oddechowy. W sumie nie dziwota - dziewięciu na dziesięciu mężczyzn wolało kobiety z dużym oporządzeniem. Dziesiąty wolał tych dziewięciu. Tak to już bywa.
Najbardziej przypadły mu do gustu zwłaszcza trzy z nich - obecnie tańcząca na jednej z rur dziewczyna o długich do połowy pleców lokach kasztanowej barwy, dziewczę o szkarłatnoczerwonych włosach siedzące akurat na jednej z sof, oraz widocznie młoda dziewczyna o nieco ciemniejszej skórze niż pozostałe. Po chwili zauważył też, że sporo dziewcząt rzuca ukradkowe spojrzenia w jego stronę, a gdy ten je na tym przyłapał, posyłały mu mrugnięcie okiem, lub nawet całusy. Jednak po poznaniu misji i dzięki umiejętności łączenia faktów, zrozumiał co wcześniej miały na myśli. "To na niego czekałyśmy"... więc pewnie na podstawie jego oceny będzie się ważył los niektórych z nich, lub coś w tym stylu. A one teraz pewnie chciały wkupić się na swój sposób w jego łaski. *Hmph. Tu chodzi głównie o aspekty fizyczne. A na te obecne tutaj nie mogły narzekać. Wszystkie były naprawdę piękne, a ich ciała były zapewne w doskonałej formie. Można to było wywnioskować nawet po tym, z jaką gracją się poruszały lub tańczyły. To nie będzie takie proste, moje drogie* Dzięki swojemu doświadczeniu w obserwowaniu ludzi, wiedział jak odróżnić fałsz w zachowaniu niektórych. A to tutaj... cóż. Ale nie po to tu jest - ma ocenić czy podobają mu się dziewczęta, więc ich krokowi towarzyszyło wyćwiczone balansowanie biodrami, a ich twarze, spokojne i uśmiechnięte, bezproblemowo łamały wszelkie bariery. Chłopak westchnął lekko i wstał. *Wydaje mi się, że mogę już wydać werdykt.*
Swobodnym krokiem wmaszerował z powrotem do gabinetu Karane i oparł się o drzwi, splatając ręce na piersi. Swoje kocie oczy skupił na twarzy rozmówczyni.
-Cokolwiek by nie mówić, wszystkie dziewczyny są naprawdę niesamowite. Fizycznie pociągające, i to bardzo. Ich ruchy są bardzo zmysłowe. W połączeniu, daje to mieszankę doskonałą. Nie mogę nic powiedzieć na temat ich charakterów, ale w sumie... po co? Reasumując - ocena ogólna jest pozytywna.
Kobieta siedząca za biurkiem zapisała sobie coś na kartce, a później spojrzała na chłopaka. -Dziękuję za ocenę jednak idź już sobie. Zaraz przyjdzie następna osoba. Masz tutaj twoją zapłatę. Wyciągnęła z szafy woreczek z jego zapłatą i rzuciła go i to pozwoliło mu wyjść i udać się na zewnątrz. Cóż, nie była to jakoś wybitnie trudna misja. Słońce jasno świeciło to i mógł zająć się swoimi sprawami. Może jakiś trening lub coś. Pogoda naprawdę była przepiękna. Było cicho i spokojnie.
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [D] Ocena

Postprzez Shotaro » 15 maja 2018, o 12:27

Akcept
Gracz otrzymuje:
+ 1 Misja D
+ 1 PD
+ 5 PN
+ 200 Ryō
Inne wynagrodzenie:
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin


Powrót do Samodzielne

cron