[B] Saiko

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 6 cze 2018, o 23:37

Niezbyt się zdziwiła słysząc pewne oskarżenia wśród robotników budowy. Sprzęt potrafił ginąć za dnia oraz czasem nocą o ile wykonawca spóźniał się z wypłatami. Podleciała niżej by zastosować najprostszą technikę z elementu wiatru. Nie chodziło by ich poranić czy zabić tylko uspokoić na chwilę. Kiedy poupadają na tyłki wyląduje na ziemi by rzec:
-Nie wrócę do domu póki nie skończycie roboty. Także wszelkie kwestie zakłócające prace wykończeniowe przechodzą przeze mnie! - rzekła głośniej by skierować wzrok na oskarżającego i oskarżonego -Posiadam zdolność wykrywania kłamstw. Także zaraz wyjaśnimy sprawę raz dwa. Kłamca bądź złodziej na pewno zostaną odpowiednio podciągnięci do odpowiedzialności u przełożonego. - oznajmiła, dała im parę sekund by zrozumieli o co chodzi. Co dalej? Zapyta się pierwszego typa czy na pewno widział lub słyszał o kradzieży a jak tak to czy rzeczywiście jest to oskarżony. Następnie oskarżonego wypyta czy coś ukradł a jak nie czy wie coś o kradzieży. Odpowiedzi lub ich brak w jej własnej głowie i tak były dobrymi początkami śledztwa.

Oryginał natomiast kiwnął głową:
-Dziękuję. Jeżeli coś sobie kapłan przypomni będę przy placu budowy. - tylko tyle dodała bo co innego zrobić? Nie bardzo chciało jej się teraz to sprawdzać skoro nie stanowiło zagrożenia. Misja jasno mówiła co było jej obowiązkiem.

Spoiler:
Ostatnio edytowano 6 cze 2018, o 23:53 przez Yami Saiko, łącznie edytowano 2 razy
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 6 cze 2018, o 23:52

Saiko nie zamierzał cackać się z robotnikami. Potraktowała ich techniką wiatru i każdy z nich poleciał w inną stronę, robiąc przy tym parę fikołków. Później zamierzała wykorzystać swoje zdolności, aby ustalić prawdę. Nic się przed taką nie ukryje. Wszystkie kryminalne wątki traciły na znaczeniu. Wyjaśniła wszystkim na czym będzie polegało przesłuchanie i zabrała się do pracy. Najpierw zaczęła od oskarżyciela.
- Nie widziałem samej czynności, ale to musi być on! Biedny jest, to pewnie chciał sobie zapewnić dodatkowe pieniądze - powiedział to, jakby było to najoczywistsza prawda. Oczywiście nie kłamał, co dziewczyna mogła wyczuć. Wydawał się być wyluzowany i pewny swego. I teraz przyszła pora na potencjalnego złodzieja. Ten wyglądał na o wiele bardziej zdenerwowanego i przestraszonego.
- To nie ja ukradłem tę poziomnicę. Nie wiem, co się z nią stało - no i na nieszczęście Saiko to też okazało się być prawdą. Sytuacja wydawała się być bez wyjścia.

Słowa kapłana mogły się okazać pomocne, ale równie dobrze mogły nie mieć żadnego sensu. Na razie nie zaprzątało to głowy dziewczyny, gdyż nie było na to potrzeby.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 6 cze 2018, o 23:57

Została więc kontynuowane przesłuchanie:
-Oboje mówicie prawdę. Wychodzi więc na to że każdy z was jest pewny swojej wersji. Musiała więc zajść pomyłka, może ktoś widział kogoś podobnego. Jeżeli więc wasz przełożony będzie chciał kontynuować śledztwo to wypytam wszystkich teraz lub po godzinach waszej pracy. - zerknęła teraz na zleceniodawcę, staruszka z którym rozmawiała jakiś czas temu. Tyle mogła zaoferować. Nie była to jej własna załoga, przełożeni czy wynajęci ludzie. Ona miała jedynie dopilnować budowy a czy po prostu się uaktywni w niektórych kwestiach to zależało od tego czy jej się chciało + czy chciała spędzić tu mniejszą ilość czasu.

Oryginał postanowił udać się do karczmy zakupić coś do jedzenia, napić się czegoś zimnego, pozwolić ciału odetchnąć mimo posiadanej tolerancji.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 7 cze 2018, o 09:46

Saiko posiadała tolerancję, która umożliwiała jej przetrwanie w tak trudnych warunkach. Mimo wszystko człowiek i tak musi jeść i pić, więc udała się do karczmy, żeby napełnić swój żołądek. Nie musiała daleko szukać. Kilkadziesiąt kroków od świątyni znajdował się mały pub, w którym było serwowane jedzenie. Siedziało tam trzech pijaków, którzy wyglądali jakby mieli dość, ale nie popuszczali. Gadali o czymś między sobą. Jedzenie zostało podane przez kelnerkę wraz z zimnym sokiem. Saiko mogła sobie tam chwilę odpocząć. Jedzenie zapowiadało się całkiem smacznie.

Klon nie miał natomiast szczęścia i widocznie nie był przekonany do dalszego zagłębiania się w sprawę z zaginionym sprzętem. Prawdą było, że Saiko będzie angażowała się tylko w kwestie, w które jej się będzie chciało angażować. Ale czy nie tak właśnie wygląda życie? Dookoła nas wydarza się mnóstwo różnych rzeczy, a my angażujemy się tylko w te, które chcemy. To my decydujemy o naszych losach i nikt za nas tego nie zrobi. Nawet oddanie się rzeczom, które się nam przydarzają i nie zmienianie niczego, też jest pewnego rodzaju wyborem. Jedna poziomnica rzeczywiście mogła nie być problemem dla załogi, ale jeśli miałoby zginąć więcej sprzętu, to dokończenie budowy mogłoby okazać się niemożliwe. Po chwili ktoś krzyknął:
- Znalazłem ją. Ktoś musiał ją tutaj położyć i zapomnieć o tym.
Wszystkie oczy zwróciły się na mężczyznę machającego poziomnicą. Oskarżyciel w jednej sekundzie zrobił się cały czerwony i to widocznie nie z powodu wszechobecnego ciepła. Oskarżony złożył prawą rękę w pięść i uderzył w swoją lewą rękę.
- O ty... - wyszeptał i już miał ruszyć na drugiego, żeby obić mu mordę. Saiko stała mniej więcej pomiędzy nimi.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 7 cze 2018, o 23:16

Oryginał postanowił wejść do małego pubu i skosztować lokalnych przysmaków. Nie robiła sobie dużych nadziei na rarytasy ale przecież zawsze był cień szansy na pełne zdziwienie jakimś kulinarnym geniuszem tutejszego kucharza. Do pijaków nawet nie podchodziła, siadła gdzieś z boku, złożyła zamówienie i czekała aż zostanie podane. Mając te technikalia za sobą, rozpoczęła posiłek.

Klon natomiast musiał się "bawić" z robotnikami. Ciekaw była czy płacono im za godzinę bądź od wykonanej roboty. To pierwsze miało więcej sensu patrząc na to ile czasu teraz tracili. Postanowiła przerwać to wszystko. W jaki sposób? Gwałtownie i szybko zniknęła pod ziemią by znaleźć się tuż nad typem, który chciał obić komuś mordę. Znała jego sygnaturę chakry także problemu z lokalizacją być nie powinno szczególnie na przewagę w umiejętnościach fizycznych. Ręce wyskoczą by złapać za kostki by po chwili wciągnąć delikwenta. Cały proces zakończy się uwięzieniem gdzie wystawała tylko głowa. Yami pojawi się znowu na powierzchni i odpowie:
-Jest jeszcze ktoś kto ma ochotę przykozaczyć? - rzekła głośniej by wszyscy mogli ją usłyszeć. Brzmiało to na pewno ciut śmiesznie z ust małej trzynastolatki ale biorąc pod uwagę kim była i co przed chwilą pokazała, efekt raczej powinna uzyskać. Do ofiary dotona zaś powie -Jak się uspokoisz i kierownik budowy poręczy za Ciebie będziesz mógł wyjść. Wstrzymałabym się jednak z potencjalnymi określeniami w moją stronę o ile nie chcesz rzecz jasna zostać pogrzebany żywcem. - skończyła i ruszyła ponownie pod najbliższy cień by obserwować jak wszystko wraca do normy.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 12 cze 2018, o 11:44

Jedzenie było wyjątkowo smaczne. Pewnie była możliwość znalezienia gdzieś na świecie jeszcze lepszego, ale nie było co narzekać. Saiko mogła być pozytywnie zaskoczona. Kiedy już tak delektowała się tym swoim posiłkiem, pijani goście poprosili o kolejne kufle piwa, wołając przez cały bar. Kiedy podeszła do nich kelnerka i nachyliła się trochę, aby położyć zamówienie na stole, jeden z mężczyzn klepnął ją w tyłek i głośno się przy tym zaśmiał. Dziewczyna odwróciła się i chciała uciekać za ladę, wzrokiem uciekając gdzieś w kąt budynku, ale pijak chwycił ją za rękę i nie pozwolił jej odejść. Posadził ją sobie na udzie i zablokował ręki. Kelnerka zaczęła nerwowo łkać. Saiko była świadkiem całego tego zajścia.

Saiko poradziła sobie nad wyraz dobrze z całym zamieszaniem. Reszta osób powróciła do pracy i nikt nie zamierzał już sprawiać problemów. Klon znalazł się w cieniu jednej z palm i mógł teraz przyglądać się jak wszystko wracało do normy. Do końca dzisiejszej zmiany już nic ciekawego się nie wydarzyło. Pracownicy pracowali, jak powinni przez cały czas. Prace były już bliższe końca, ale wciąż będzie trzeba tutaj posiedzieć jeszcze trochę, aby praca została zakończona. Gdyby Saiko wybrała inną misję, to pewnie już dawno by ją skończyła. Ale czasami wpada się (jako shinobi) w dłuższe misje, które wymagają większej ilości czasu, a wypłata zawsze była taka sama.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 12 cze 2018, o 23:03

Oryginał postanowił nacieszyć się strawą i na tym się głównie skupiła. Dostrzegła oczywiście zachowania pijanych mężczyzn ale póki bezpośrednio nie wpływa to na jej osobę, nie będzie interweniować. Miała wystarczająco dużo spraw na swojej głowie i wiele poważnych decyzji do wykonania by marnować czas na takie zabawy. Zirytowana jednak coraz to głośniejszymi rozmowami rzuciła w ich kierunku:
-Niektórzy tu jedzą, ciszej tam! - skończyła. Oczywiście istniała szansa że jej neutralność zaraz się przemieni w coś innego w wszystko za sprawą nadmiaru alkoholu w tych wieśniakach, którzy prawdopodobnie niezbyt dobrze odbiorą jej uwagę.

Klon zaś z nudów przyglądał się całej budowie i od czasu do czasu skanował cały teren za pomocą sensora. Z nudów jednak zaczęła kreować ogniste małe fajerwerki nad sobą. Oczywiście była to iluzja smoczycy więc niczego nie podpali. Tego jednak nikt oprócz niej tutaj nie wiedział.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 12 cze 2018, o 23:54

Saiko nie przejawiała współczucia względem innych osób. Nie czuła się wobec nikogo zobowiązana. Żyła na tej ziemi tylko dla siebie. Wypowiedziała jednak swoją uwagę. Można było tutaj wyczuć, że szukała pretekstu, aby uratować dziewczynę, ale to byłaby zbyt naciągana teoria.
- do widzenia stąd, jeśli nie chcesz stać się główną atrakcją naszej dzisiejszej zabawy - powiedział jeden z mężczyzn, który miał obie ręce wolne i siedział na przeciwko zboczeńca, który obmacywał kelnerkę. Groźba ze strony pijaków nie była poważna, szczególnie, że nie przejawiali jakiś silniejszych pokładów chakry. Saiko z łatwością by sobie z nimi poradziła.

Klon z nudów zaczął tworzyć ogniste iluzje. Szybko pojawił się główny dowodzący całego przedsięwzięcia i powiedział:
- Uważaj z tym ogniem. Nie chciałabyś niczego tutaj zniszczyć i niepotrzebnie przedłużać nam pracę i tobie pobyt tutaj.
Już mniej więcej wiedział jak rozmawiać z dziewczyną. Zawsze powinien pokazywać, co ona miała do stracenia. Na podobnej zasadzie działała większość ludzkości, a tylko nieliczne wyjątki myśleli o innych. Z budowy znów zaczęły dobiegać krzyki. Dwóch pracowników kłóciło się między sobą. Znajdowali się jakieś 25 metrów od Saiko, ale nie dało się ich zauważyć, gdyż znajdowali się za budową. Kłócili o to, jak powinno się obsługiwać betoniarkę i jak wylewać beton. Nie było to zbytnio interesujące, ale kolejna sprawa, która mogła opóźnić budowę.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 13 cze 2018, o 00:25

Zadziwiające było to jak alkohol potrafił ogłupić człowieka i skrzywić jego percepcję. Najwidoczniej ogromny wachlarz na jej plecach w ogóle nie zwrócił ich uwagi. Może uznali to za jakiś krzyk mody, kij by to wiedział. Kunoichi natomiast by prawdopodobnie pozwoliłaby dalej obmacywać kobietę gdyby Ci się uciszyli ale słysząc odzywkę w swoim kierunku wstała z miejsca. Następnie wykorzystując swoją szybkość zbliżyła się do dwóch wolnych - czyli tych którzy nie bawili się obecnie z kelnerką - i wykonała dwa ruchy. Pierwszy to przyłożenie prawej dłoni na głowę jegomościa by uruchomić prosty raiton ale wciąż zabójczy przy jej mistrzostwie tego żywiołu szczególnie kiedy ofiarą był osłabiony cywil. Było to szybkie i chwilowe kopnięcie. Druga ręka wylądowała na karku typa i ten miał już znacznie większego pecha. Pieczęć na jej dłoni prawdopodobnie się delikatnie zaświeciła z uwagi na proces wysysania chakry. Zdolności tej nie rozwijała gdyż umiała tyle ile było to jej potrzebne. Meiton jednak nadal był imponującym Kekkei Genkai i zwykły mieszkaniec miał stanowczo za mało energii życiowej by przetrwać kontakt z tym limitem krwi. Celowo pchnęła lewą ręką trupa by czołem uderzył w stół.
-Nadal chcesz się zabawić? - zapytała z niezbyt sympatyczną miną -Masz ochotę przeżyć to zostaw wszystkie pieniądze jakie masz na stole, wypuść ją i wynoś się z lokalu. O ile to poskutkuje - chodź w to wątpiła - to odda pieniądze pokrzywdzonej kobiecie jako zapłata za to co Ci kupili wcześniej i może napiwek o ile starczy. Tak też obojętna i zimna Saiko chcąc nie chcąc przypadkowo bonusowo ratuje sytuację.

Klon bawił się ogniem głównie dla zabicia nudy. Zmrużyła lekko jedno oko słysząc głównodowodzącego, który wysilił się rzucić w jej kierunku uwagą.
-Zgaszę ale zamiast się skupiać na mnie dopilnuj by Twoi ludzie ogarnęli się na budowie i przestali marnować czas. - usłyszała po chwili kolejną kłótnię z daleka -O przykładowo tamtą. - wskazała palcem. Niech się skupi lepiej na swoich obowiązkach zamiast tracić czas na zawracanie jej głowy pierdołami.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 13 cze 2018, o 14:12

Saiko postanowiła dłużej nie pozwolić na to całe przedstawienie. Ustawiła do porządku wszystkich pijaków, którzy zakłócali jej spokój przy popołudniowym posiłku. A karą za taką zniewagę była śmierć. Dwójka mężczyzn leżała martwych na stole, a trzeci trząsł się ze strachu. Automatycznie wykonał powierzone mu zadanie i uciekł z karczmy w podskokach. Pieniądze zostawił na stoliku. Wystarczyło na napiwek. I to dość hojny. Kelnerka upadła na kolana i złapała dłoń Saiko w swoje dłonie.
- Arigato - powiedziała dziewczyna i pozbierała się jakoś w sobie. Nie chciała dalej przeszkadzać w posiłku Yami. Już i tak nadużyła jej gościnności. Już nie płakała. Zabrała się za sprzątanie bałaganu, który powstał w tym miejscu. Widać było, że jeszcze łzy spływały jej po policzkach, ale nie wydobywała ze siebie żadnego odgłosu. Była raczej zmieszana odnośnie tego, co się tutaj stało.

- Pilnowanie ludzi to też jedno z twoich zadań - powiedział mężczyzna. I nie miał tutaj na myśli tylko bezpieczeństwa przed czynnikami z zewnątrz. Nadzór nad przebiegiem prac można było wszelako rozumieć. Mężczyzna udał się w kierunku krzyków pracowników, żeby wyjaśnić wątpliwości. Jako że Saiko nie budowała pewnie niczego tego rodzaju w swoim życiu, to pewnie nie miała pojęcia, jak trzeba kręcić tymi różnymi maszynami i co się tam dodaje. Tutaj potrzebny był głos kogoś bardziej doświadczonego. Po chwili sytuacja się uspokoiła i spokojnie prace szły do przodu.

/// Możesz opisać teraz aż do następnego dnia, jeśli chcesz, co robisz.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 13 cze 2018, o 23:07

Zagrywka oryginału wystarczyła by przynieść odpowiednie efekty. Oczywiście zerknęła na molestowaną wcześniej kobietę ale nie spędziła zbyt długiego czasu na wysłuchiwanie podziękowań. Powróciła do swojego posiłku a kiedy go skończy opuści lokal i zacznie się szlajać po okolicy. Nie widząc jednak większego celu chyba sprawdzi co się kryje głęboko w podziemiach. Wskoczyła pod ziemie niezwykle szybko i zaczęła przemieszczać się w tamtym kierunku. Całe szczęście że miała regenerację chakry. Wysoki poziomowy doton więc w praktyce nic jej nie kosztował.

Klon natomiast przyglądał się dziadowi i Saiko prychnęła kiedy odszedł na komentarz co do pilnowania ludzi. Nie znała się na budownictwie ani na obsłudze maszyn. Niech więc stary piernik nie wymyśla wymówek tylko ruszy dupsko by zażegnać problem gdzie sam mógł i za co był odpowiedzialny. Kiedy przyjdzie zagrożenie to ona sama je zażegna.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 18 cze 2018, o 13:21

Saiko ruszyła pod ziemię aby dowiedzieć się, co takiego ciekawego kryło się pod ziemią. Tyle chakry musiało skrywać jakieś ciekawe odkrycie. Chakra zawsze stwarzała zagrożenia dla potencjalnej budowy. I kiedy tak Saiko zbliżała się do pierwszej chakrowej zbiórki natknęła się dosłownie na nic! Nie było nawet miejsca, żeby móc zakończyć dotonową technikę i przyjrzeć się z bliska temu, co tam zastała. Chakra tak jakby ją otaczała. Pod ziemią było ciemno, dlatego nie dało się nic zauważyć. Podobnych skupisk chakry było mnóstwo w okolicy i sprawdzenie wszystkich mogło zająć bardzo dużo czasu. Rozciągały się one na obszarze około 500 metrów w każdą stronę. Nie dało się jasno ocenić, co to takiego było.

Klon nie był zbyt przychylny starcowi, które chciałby zwalić na głowę Saiko więcej obowiązków, niż ta była chętna przyjąć. Nie przyszła tutaj w końcu wykonywać jakieś głupie zadania, tylko podszkolić się w swoich ofensywnych umiejętnościach, a jak na razie to jedyną bójkę miała z pijakami w barze, z którymi poradziła sobie zbyt szybko, żeby móc wynieść z tego jakieś doświadczenie.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 18 cze 2018, o 20:37

Oryginał postanowił zabawić się w kreta ale biorąc pod uwagę jak dużo tych źródełek chakry się znajdowało i jak wszystko to było dziwne, utraci trochę na to czasu. Budowa jednak w jeden dzień się nie zakończy, także kunichi zacznie sprawdzać najbliższe punkty metodą losową. Może dowie się czegoś nowego, dojdzie do jakiś wniosków bądź wyczuje jakieś różnice nawet te subtelne.

Klon natomiast obserwował w cieniu dalszą pracę i póki co ucieszyła się ze spokoju wśród pracowników. Dla jednak pewności i własnej wiedzy przeskanowała raz jeszcze teren dziesięciu kilometrów tak na wszelki wypadek. Ostrożności nigdy za dużo w tym zawodzie.

Spoiler:
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Saiko

Postprzez Shotaro » 18 cze 2018, o 21:26

Saiko bawiła się w kreta i ruszyła za kolejnym źródłem chakry. Chciała sprawdzić jak tam się mają te punkty i zrozumieć na jakiej zasadzie działają. Nie minęło tak dużo czasu od kiedy dziewczyna pojawiła się na budowie dzisiejszego dnia. Oryginał zdążył już czegoś się dowiedzieć, chodząc po wiosce. Pojawił się przy kolejnym punkcie chakry, który postanowił sprawdzić, jednak nic ciekawego znowu tam nie znalazł. Chwilę mu zajęło, zanim się domyślił, że znów został oszukany. W tym samy czasie klon na górze skanował teren, ale nic się nie zmieniło. Nikt nowy się nie pojawił w okolicy. No prawie. W odległości jakiś 10 kilometrów pojawiły się trzy źródła chakry, które należą do jakiś cywili. Przyszła pora na fajrant. Wszyscy pracownicy zaczęli się zbierać do swoich namiotów. Powoli robiło się już ciemno. Nagle jeden z pracowników zaczął krzyczeć:
- Katastrofa, katastrofa.
Wokół niego szybko zebrali się współpracownicy. Pojawił się też staruszek, który zlecał zadanie Saiko, ale na razie pozostawał cicho. Cała akcja miała miejsce jakieś 25 metrów od klona jeszcze na placu budowy. Jeszcze dzisiaj przed zakończeniem pracy musiało się coś wydarzyć.
- Powinniśmy zakończyć prace. Spójrzcie, co znalazłem. To zły znak.
W tym momencie podniósł jakąś małą figurkę młodej kobiety z rozchylonymi ustami. Była ona lekko potłuczona i przypominała te rosyjską figurkę swoim wyglądem. Starszy pracownik, który wygłaszał przemówienie, trochę się tak jakby trząsł.
- Jeśli tego nie zrobimy, mogą być ofiary wśród ludzi.
No i kilku innych pracowników w podobnym wieku przyznali mu rację. No to się porobiło.
- Nie chcemy jutro wracać do pracy - powiedzieli jednomyślnie starsi robotnicy, a reszta patrzyła na nich z zaciekawieniem i szepty przebiegły grono. Pracodawca spojrzał na klona z oczami, które błagały o pomoc.
 
Posty: 1227
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Saiko

Postprzez Yami Saiko » 19 cze 2018, o 13:16

Oryginał sprawdzał punkt po punkcie i nie wiele z tego mogła wywnioskować. Całość wyglądało dziwacznie i zaskoczona była tym że mimo swoich niezwykłych zdolności sensorycznych nie była w stanie do niczego dojść. Nie chcąc więc tracić czasu zaczęła zbliżać się do powierzchni by wyjść z ziemi. Całość opisze raz jeszcze miejscowemu kapłanowi. Być może on będzie mógł coś podpowiedzieć w tej sprawie.

Klon natomiast obserwował spokojnie prace robotników rejestrując jednocześnie wejście w zasięg skanu trzech nowych źródeł rozmiarów cywili. Raczej nic groźnego ale będzie również ich pilnowała. Gdzie idą i jak długo stoją w jakimś miejscu.
Kiedy dobił fajrant i zapadł zmrok nadeszła pora na relaks. Wszystko zostało uniemożliwione jednak przez jakieś krzyki. Zaskoczona była całym tym wydarzeniem i dlatego zbliżyła się by rozeznać się w sytuacji. Zerknęła na figurkę z lekko podniesioną brwią i rozejrzała się po tłumie. Aż tacy byli przesądni?
-O co chodzi? Co to za figurka i co oznacza? Dorośli ludzie i zabobony wami tak miotają? - chciała uzyskać jakieś informacje. Na pewno znajdzie się ktoś chętny do wytłumaczenia.
ObrazekMeitonObrazek
Spoiler:
 
Posty: 714
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ranga B

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników