[B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 28 maja 2018, o 21:13

W końcu wiosna nastała w Wiosce Ukrytej w Skale. Słońce, małe chmurki podróżujące po niebie, śpiewające ptaszki i wszystkie inne takie duperelę. Ale czy to obchodziło bohatera tej opowieści? Wątpliwe. Bardziej zajęty był porannymi ćwiczeniami i śniadaniem niż jakąś tam pogodą. W końcu był shinobim, a nie pogodynką, chciał zabłysnąć swoimi umiejętnościami. No to, chyba najlepsza pora na coś więcej, niż sprzątanie ulic, pomaganie w zakupach czy jakiś tam eskortach.

Jego poranną rutynę przerwało nagłe uderzenie w szybę. W tym samym momencie ktoś zaczął pukać do drzwi. Jedno puknięcie, chwila przerwy, jedno puknięcie, chwila przerwy. I stop. Ktoś mignął Geninowi w szybie dwa razy i znowu pukanie. Może warto otworzyć?

Are you ready?


 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 29 maja 2018, o 00:59

Choć trzeba przyznać, że w Iwie zawitała piękna, wiosenna pogoda to nie miało to większego wpływu na kogoś takiego jak Ichiro. Niezmienny charakter nie pozwalał mu być bardziej radosnym od takich błahostek jak pogoda. Siedział więc we własnym mieszkaniu śledząc znużonym spojrzeniem tekst trzymanej w dłoni, niewielkiej książki. Uwagę członka klanu Kurogane zwróciły na siebie dwa, jeszcze przed chwilą leżące na parapecie kocury. Przerażone stukotem poderwały się do góry i zniknęły z pola widzenia czerwonookiego. Ten zaś niezadowolony niezapowiedzianą wizytą wstał od razu kierując się do drzwi wejściowych. Na twarzy jak zwykle wyryta obojętność, choć tak naprawdę odczuwał w tej chwili irytację...
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 29 maja 2018, o 01:35

Cóż... Chłopak nie należał do przyjemniaczków, to było pewne. Znużony sytuacją podszedł do nękanych przez kogoś drzwi i w końcu je otworzył. Jego wyraz twarzy nie spodobał się mężczyźnie zza drzwiami. Spojrzał się na chłopaka z ... obrzydzeniem? Tak to chyba dobre określenie.
Chłopak mógł stwierdzić o swoim gościu coś zgoła innego, a przynajmniej z wyglądu. Wysoki i zbudowany, równo przycięte włosy i zarost, wypucowany z każdej strony i lśniący, jakby nie spojrzeć. Błękitne oczy idealnie pasowały do kasztanowych włosów. Chwila na dalsze obserwacje i analizy. Trzymał jakiegoś nieprzytomnego ptaka w rękach i jakiś list, czyżby to było...
-Jestem Satomaru, posłaniec. Przepraszam za uderzenie w szybę przez mojego ptaka, jest nieuważny ze starości i czasami mu się to zdarza. Przerwana cisza, ale w głosie było słychać, że się do tego zmusił.
-Proszę tutaj masz list od Tsuchikage. Możesz go przeczytać w drodze do bramy. Tsuchikage powiedział, że jest to pilne. Najlepiej jakbyś zebrał swoje przybory i od razu ruszył, aby nie rozgniewać Głowy Wioski. Jeżeli tak szybko chce Ciebie posłąć na misję, bez spotkania jest to naglące. Dlatego ruszaj się. *Puf* I zniknął w kłębie dymu. Na wycieraczkę upadła koperta z listem od Cienia.
Szybkie szykowanie, zabranie najpotrzebniejszych rzeczy i wyjazd z chałupy! W drodze do bramy, idąc za radą posłańca, Ichiro otworzył kopertę i zaczął zapoznawać się ze swoim zadaniem.

Kurogane Ichiro,
Misja jest nagląca. Wioska została poproszona o pomoc przez Kraj Wiosny, znajdujący się na terenie Kraju Błyskawic. Musisz dotrzeć do granicy pomiędzy Yu no Kuni a powyższą Krainą. Tam oczekiwać będzie na Ciebie shinobi z Konoha Gakure no Sato. Misja jest nagląca i bardzo poważna. W skrócie opisując, jedna z wiosek jest prawie przy wymarciu, wprowadzili kwarantannę, ktoś zatruł cały teren. Miejscowy medyk prosi o odnalezienie specjalnego zioła, o którym dowiesz się na miejscu. Nie bez powodu wybrałem Ciebie na tą misję. W kategoriach, jest to misja B, wierzę w Twoje umiejętności, dlatego nie zawiedź mnie i współpracuj z sojusznikiem z Konohy, jeżeli wszystko wyjdzie dobrze to możliwe, że uzyskasz awans. Mam nadzieję, że to jasne. Nie przynieś wstydu Wiosce, a przede wszystkim sobie. Odmeldowując się przy bramie uzyskasz mapę potrzebną Ci do podróży.


No, no... Nieźle, co? Awans? Co to dla Ichiro? Kaszka z mleczkiem. To może czas przyspieszyć swoje szanowne cztery litery i odebrać swoją mapkę do skarbu?
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 29 maja 2018, o 01:55

Niewątpliwie można przypisać temu chłopakowi wiele złych cech. Oschłość, obojętność, chamstwo i lenistwo. Nikt nigdy jednak nie określił go głupim, a właśnie takim mianem określa się ludzi, którzy się śpieszą. Nie przejmując się więc słowami posłańca podniósł z posadzki zwój, wrócił do mieszkania i na spokojnie przeczytał skierowaną do niego wiadomość. Zaraz po tym udał się do swojego pokoju gdzie przejrzał swój ekwipunek, gdy wszystko znalazło się na swoim miejscu, wyszedł z domu uprzednio przekłuczając drzwi. Obrał najkrótszą drogę prowadzącą ku bramie - przez dachy budynków Iwy. Zaraz po dotarciu zameldował strażnikom zlecone mu zadanie, odebrał wspomnianą w liście mapę i korzystając z niej ruszył w stronę granicy, gdzie spotkać miał się z innym shinobi lub kunoichi...
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 29 maja 2018, o 06:42

Przyszykowany ruszył w końcu ku głównej bramie wioski, gdzie odebrał wspomnianą przez Tsuchikage mapę. Wszyscy inni shinobi patrzyli się na niego ze zdziwieniem, że otrzymał taką misję, jako Genin, jakby nie było Chuninów do misji. Najwyraźniej Tsuchikage chciał sprawdzić młodziaka, który wydawał się obojętny na temat wioski i nie im było oceniać. Możliwe, że ostatni raz widzą nastolatka na oczy... Ale nikt tego nikomu nie życzył. Chyba, że w głębokim żalu, że to nie jego wysłali ta taką misyjkę.
Polę do popisu teraz miał Ichiro, który nie spodziewał się, jaka droga jest przed nim do pokonania. Przejście przez tyle krain w podróży i zobaczenie różnorodnych krajobrazów będzie niebezpieczne i wciągające. Poprzez skalne i górzyste tereny Kraju Ziemi, aż po Kraj Błyskawic i jego pomniejsze krainy, to nie podróż na jeden dzień, ani dwa, a także wytrzymałościowo nasz bohater, Kurogane Ichiro musiał robić przerwy.
Po całym dniu podróży zbliżył się do granicy Kraju Drewna. Znajdował się na środku równiny, około 2 kilometry, dzieliło go od widocznego lasku na mapie, który mógł jeszcze zobaczyć z oddali w blaskach słońca. Niestety, na mapie nie było w pobliżu żadnych tawern i noclegów. Trzeba wybrać śpiochanie w naturze, pod gołym niebem.
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 29 maja 2018, o 09:54

Trzeba przyznać, że szesnastolatek nie był przyzwyczajony do tak długich podróży. Na szczęście zdawał sobie sprawę z odległości jaka dzieliła go od miejsca docelowego i przygotował się pod względem zaopatrzenia. Nie było tego zbyt wiele, zaledwie dwie manierki wody i suchy prowiant, jednak tyle w jego mniemaniu powinno wystarczyć. Po długiej, odczuwalnej dla organizmu podróży czerwonooki dotarł w końcu na równiny mieszczące się niedaleko granicy Kraju Drewna. Miał już okazję nocować w akompaniamencie natury i zdawał sobie sprawę z tego, że nocleg na odkrytej równinie nie jest dobrym pomysłem. Zmusił się więc do dotarcia do widocznego z oddali lasu chcąc rozbić tam niewielkie obozowisko. Rzecz jasna zaczął od niewielkiego rekonansu w odległości dwustu metrów od obranego za obozowisko miejsca. Gdy upewnił się, że nie ma tu nic niepokojącego, wziął się za konstruowanie prowizorycznego alarmu. Kilka metrów stalowej żyłki uwieszonej na wysokości piszczeli i ukryte blisko krzewów, metalowe ostrza. O ile ktoś będzie nieuważny nocą, tyle powinno wystarczyć, by wybudzić ze snu chłopaka tym samym nie wystawiając chłopaka na niebezpieczeństwo. Z racji niedawno przybyłej wiosny nie czuł potrzeby rozpalania ogniska, pożywił się i nawodnił zdążając rozścielić stertę suchych liści mających służyć za izolację od przesiąkniętej nocną wilgocią ziemi. Po niespełna półtora godziny przymknął oczy i zasnął, pełen obaw i stresu... W takich sytuacjach zdecydowanie wolałby mieć przy sobie jakiegoś towarzysza.
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 29 maja 2018, o 14:42

Dobrym wyborem było wybranie przez Ichiro skrytego miejsca, nie będzie widoczny dla przechodniów, czyli uniknie niepotrzebnej w podróży potyczce. Przygotowanie legowiska wyszło mu dość sprawnie, widać, że wykorzystuje zdobyte doświadczenie Genina. Przygotowany alarm był dobrą opcją w nieznanym terenie, nie wiedząc nic o faunie zamieszkującej te rejony było to dobre zabezpieczenie na wszelki wypadek.
Już po chwili młody Kurogane był gotowy do snu, trochę zajęło mu zaśnięcie, w końcu niedawno skończyła się zima i temperatura w nocy nie była jeszcze tak przyjemna. Módlmy się, aby nastolatek nie zachorował po misji!
Nie rozpalenie ogniska było dobrym skryciem się w terenie, kolejny dobry krok w stronę spokojnej nocy.

I w końcu zasnął. Z obawami i lekkim strachem. Czy można się mu dziwić? W końcu został zauważony przez Tsuchikage, zostaje wysłany na ważną misję, będzie współpracował z Liściem, a w dodatku na jego karku leży ludzkie życie. Ale przecież znając chłopaczka, wiemy, ze nie jest empatyczny. Nie tym tak naprawdę się przejmował. Główną obawą w jego głowie była przegrana, nie dostanie upragnionego awansu, na który tak bardzo czekał i chciał się wykazać. Miejmy nadzieję, że jego determinacja pozwoli mu osiągnąć obrany cel.

~~~~

5 GODZIN PÓŹNIEJ

1245. 1246. 1247. 1248. 1249. 1250.

Liczenie owieczek. Jak słodko, prawda? Niby taki duży, odważny chłopiec, a jeszcze takie sny.

*szmer*

Lekkie otwarcie niewyspanych oczu. Co to było? Podniesienie się. Coś na prawej. Kiedy chłopak wyjrzał zza swojej kryjówki zobaczył niedźwiedzia. Ogromnego, kasztanowego niedźwiedzia. Który grzebał w krzakach nieopodal. Najwidoczniej, jeszcze nie znalazł jego kryjówki, jak i samego chłopaka. Adrenalina zaczęła napływać.

Pytanie, co teraz zrobić?


Spoiler:
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 29 maja 2018, o 16:46

Po dłuższym czasie zmagań ze stresem i nieprzyjaznym otoczeniem szesnastolatkowi w końcu udało się zasnąć. Nigdy nie miewał snów o czymś konkretnym, zazwyczaj budzi się nie myśląc o tym, co działo się w jego głowie podczas snu. Ta sytuacja nie różniła się od reguły, wybudzony przez niepokojące dźwięki od razu zaczął szukać źródła. Gdy ujrzał wielkie zwierzę, powoli pochwycił swoją torbę, w której trzymał sprzęt, prowiant i mapę. Nie widział jakiegokolwiek sensu pojedynkowania się ze zwierzęciem. Jego priorytetem na tą chwilę jest dotarcie do granicy dwóch krajów i odnalezienie Konoszanina. Dlatego właśnie wskoczył na jedno z pobliskich drzew i przemieszczając się sprawnie z gałęzi na gałąź ominął miśka od razu kierując się ku miejscu docelowemu. Działał rozważnie nie chcąc stwarzać sobie dodatkowych kłopotów. Z resztą dzikie zwierzę nie ma w zwyczaju opuszczać znanego mu terenu, dlatego czerwonooki z góry założył, że ów posunięcie jest najlepszym jakiego mógł się teraz podjąć.
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 29 maja 2018, o 20:36

Inteligentne posunięcie chłopaka z zabraniem swoich rzeczy i szybka ucieczka nad zwierzęciem. Niedźwiedź zdążył tylko podnieść łeb i już nie było jego zdobyczy. Cóż, trudno.
Lepiej było dla Ichiro, nie musiał mierzyć się z tak dużym zwierzaczkiem, który mógł mu trochę przysporzyć problemów. Ruszył w dalszą drogę. Ale patrząc na mapę było widać, że jeszcze daleka droga przed nim. Kilka krain do przebycia za nim dotrze do celu misji. Irytujące. Ale co zrobić? Mus to mus.
Po kolejnych trzech godzinach drogi, poczuł nagły głód. Aż ssało mu żołądek. Czas na chwilę przerwy, aby odnowić swoją energię i siłę.

~~~~~

PÓŹNIEJ - Popołudnie

Nagle na drodze młodego Genina pojawiła się karczma. Była nawet zaznaczona na mapie. Kilka myśli mogło mu wpaść teraz do głowy, ale chyba najważniejsze było to, że mógł tutaj zjeść przynajmniej jeden dobry posiłek na resztę drogi, odpocząć po całym dniu wędrówki albo znaleźć pomoc w dotarciu do podanej granicy, co przyspieszyłoby jego drogę, a nie okłamujmy się chyba byłoby to pomocne.
Napomknąć możemy również, że karczma to największa encyklopedia informacji, a nóż dowie się czegoś więcej na temat swojej misji? Jak na razie nie posiadał też zbyt wiele informacji na temat całej sytuacji w tamtejszej wiosce,, a może warto byłoby poszperać?
Ale nic na przymus, jeżeli nie chciał tracić czasu na przerwę, mógł ruszyć dalej, na piechotę ze swoim suchym prowiantem.Wszystko na tej misji zależało tylko od niego.
Ostatnio edytowano 29 maja 2018, o 21:12 przez Aishi, łącznie edytowano 1 raz
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 29 maja 2018, o 20:50

Trzeba przyznać, że inny środek transportu byłby całkiem przydatny. Długa podróż pieszo wcale nie sprzyjała sukcesowi misji. Właśnie dlatego szesnastolatek zdecydował się na krótki postój w pobliskiej karczmie. Nawet gdyby chciał, nie mógł nie zwracać na siebie uwagi. Blisko dwóch metrów wzrost, szeroka postura i wielki, słomiany kapelusz zazwyczaj przykuwają spojrzenia wszystkich dookoła... Nie przejmując się tym faktem zasiadł przy jednym z wolnych stolików i zamówił ciepły posiłek. Czekając na jedzenie uważnie rozejrzał się dookoła szukając jakiejś ciekawej persony. O ile ktoś rzuci mu się w oczy, podejmie kolejne działania. Nie widział też żadnych przeciwwskazań, by wymienić kilka słów z głową tej gospody. Zazwyczaj to oni wiedzą najwięcej...
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 29 maja 2018, o 21:25

Karczma była w środku większa niż zapowiadał sam budynek. Cała była zapchana ludźmi z pobliskiej wsi po robocie na polu lub przy zwierzynie. Młode kelnerki pracowały w pocie czoła zanosząc zamówienia i przyjmując nowe. Gospodarza na razie nigdzie nie było widać, więc Kurogane złożył zamówienie i zaczął się rozglądać za kimś przykuwającym oko.
W samej karczmie wszyscy, którzy tam byli nie wyglądali zbyt wyróżniająco na te innych. Ot zwykli ludzie ze wsi, chcący chwilę pobyć w innym towarzystwie niż krowy i kury lub pola. A zimne piwo pomagało na wszystko. Młodzieniaszek zasiadając przy stole nie zauważył nikogo ciekawego, dlatego postanowił poczekać, aż kelnerka wróci z jego zamówieniem.
Do Karczmy nagle weszła, jakaś niska osóbka w czarnym płaszczu i podeszła do lady, aby zamówić jakiś trunek, od razu kiedy ściągnęła kaptur przykuła uwagę Iwijczyka. KLIK! Blondynka, niebieskie oczy, reszta była zakryta przez płaszcz i nie można było nic innego stwierdzić. Ładna. Ale czy go to obchodziło? Kto wie...
Obserwację przerwała młoda kelnerka podając Miso Ramen. -Smacznego. I odeszła do innych klientów.
Rozglądając się za Gospodarzem, nie musiał długo czekać, sam do niego podszedł z zirytowaną gębą.
-Żry Pan czy rozglądajo się, irytując innych? Poważny ton głosu, nasiąknięty miejscową gwarą, sprowadził młodego na ziemię i uświadomił mu, że rozglądał się po całym pomieszczeniu, jak dziwak szukający guza. Wszyscy mężczyźni patrzyli się w jego stronę zirytowani, jego obserwacją. Chyba ninja ogólnie nie był lubiany w tych rejonach, stąd ta reakcja.
-Pomóc Ci w czym. Kogo szukajo?
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 29 maja 2018, o 22:04

Szczerze mówiąc nie obchodziło go to, czy siedzący dookoła wieśniacy czuli się obrażeni. Takie kwestie nie zaprzątały głowy chłopaka o tak drastycznych przeżyciach. Zawsze miał skłonności do wplątywania się w różnorodne kłopoty. Czasem robił to intencjonalnie, a innym razem przychodziło to samo z siebie. Tym razem była to druga opcja. Potrzebował się rozejrzeć, więc to zrobił... Wspomniana wcześniej blondynka rzeczywiście była urodziwa, ale czy warta uwagi? Możliwe, o ile posiadała gdzieś widoczną opaskę ninja... Doniosły głos zmusił czerwonookiego do skupienia wzroku na przybyłym jegomościu. Od razu domyślił się, że stojący mu naprzeciw facet to właśnie gospodarz, którego tak wypatrywał.
- Owszem, możesz. - odpowiedział krotko podnosząc znużony wzrok do góry. Na twarzy jak zwykle wymalowaną miał obojętność, nic przyjemnego i wcale nie zdziwiłby się, gdyby takie zachowanie nie spodobało się głowie gospody. Nie zamierzał jednak podejmować pochopnych działań, pełen spokoju wyczekiwał rozwoju wydarzeń.
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 30 maja 2018, o 00:50

-To skoro szuka pomocy to mów szybko o co Ci cho i wyjdźta za nim mi gości wnerwi. Gospodarz najwyraźniej bardzo dbał o swoich stałych klientów,co zazwyczaj się ceni,ale przepędzanie nowych to chyba nie jest dobrze działające na interes. Ale my nie o tym. Wysoki,łysiejący mężczyzna nie ukrywał swojego zniecierpliwienia całą tą sytuacją i oczekiwał szybkiej wymiany zdań,żeby uniknąć zniszczeń w swojej karczmie.
Ni z gruchy, ni z pietruchy,wcześniej wspomniana blondyneczka szybko podbiegła do stolika chłopaka omijając karczmarza i łapiąc Ichiro za ramię.
-Skarbie musimy już jechać. Czas nagli,a mamusia czekać nie będzie no już,już wstawaj. Poklepała trzy razy w bark wskazując,żeby wstawał. Nachyliła mu się do ucha i wyszeptała: -Wstawaj i wychodź. Już. Ton rozkazujący wskazał,że nie przyjmie odmowy. Może warto było się posłuchać. Odłożyła szybko kilka monet na stolik i pociągnęła nastolatka do góry, ciągnąc za sobą. Kiedy pojawili się na zewnątrz odetchnęła i zaprowadziła chłopaka do swojego wierzchowca.
-Mlody, dwóch z nich by ciebie sztachnęło nożem i by było po Tobie... O ninja! Ale fajnie! Czyżby został uratowany przez dziewczyne? No cóż... Może się kiedyś jakoś odwdzięczy? Może.
-Rozumiem,że szukasz przejazdu? Jadę w stronę wioski nieopodal Kraju Wiosny,a Ty? Też w tamtą stronę?

Nieznajoma mu dziewczyna proponuje przejazd... Pomocne,ale i ryzykowne. W końcu nawet się nie przedstawiła... Ale może ryzyko popłaci tym razem?
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Kurogane Ichiro » 30 maja 2018, o 09:55

Z sekundy na sekundę atmosfera w karczmie coraz bardziej przybierała niefortunnych barw. Szesnastolatek z łatwością wyczuwał niechęć skierowaną ku jego osobie. Na całe szczęście - dla nich - nie jest osobnikiem biorącym sobie do serca takie rzeczy. Gdy miał rozewrzeć wargi w celu wypowiedzenia kilku słów, dostrzegł kolejną osobę przy stoliku. Był to nie kto inny jak chwilę wcześniej dostrzeżona przy barze blondynka. Nerwowo nalegała, by wyjść na zewnątrz zgrywając przy tym jakąś lichą historyjkę. Tym razem postanowił nieco zaryzykować i zatańczył tak jak mu zagrano. Opuścił gospodę razem z kobietą będąc ciekawym, co ma mu do powiedzenia. Wzmianka o dźgnięcie nożem była dość ironiczna w przypadku członka klanu Kurogane, jednak pozostawił to bez komentarza.
- Mam tam coś do załatwienia. - stwierdził kładąc mieszek z kilkoma monetami na siodle jej wierzchowca. Po tym zwrócił się twarzą ku celowi swojej podróży i powolnym krokiem kontynuował wędrówkę.
Obrazek
 
Posty: 190
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 17:44
Ranga: Uczeń

Re: [B] Kurogane Ichiro - Smoczy Kwiat, awans czy śmierć?

Postprzez Aishi » 30 maja 2018, o 10:33

Dziewczyna spojrzała się na położone monety i spakowała je do kieszenie, odwiązała uprząż i ruszyła za chłopakiem.
-Ej czekaj! Krzyknęła swoim piskliwym głosem do nastolatka i przyspieszyła, żeby się z nim zrównać. Spojrzała na niego z ukosa i uśmiechnęła się.
-Skoro masz tam coś do załatwienia, to wskakuj, zabiorę Ciebie ze sobą. Mój koń da radę z dwoma osobami. A chyba lepiej podróżować ze mną i pojawić się tam za dwa dni, niż podróżować piechotą i dotrzeć tam, nie wiadomo kiedy. Nie przyjmuję odmowy. Wskakuj i jedziemy, a umilę Ci podróż. Wyszczerzyła zęby, zatrzymała się i wskoczyła na wierzchowca, klepiąc na tyle siodła. -Dajesz. Kiedy już obydwoje usadowili się wygodnie na siodle ruszyli. Przed tym usłyszał, jak się przedstawia. -Ayami Bataroshi.

Przez dwa następne dni miał ją przy każdej czynności, ciągle gadającą ( *Czy jej zamyka się w ogóle twarz?* ), ciągle uśmiechniętą, ale też pomocną. W końcu jak się okazało, jest starsza od niego o prawie... 20 lat! Jakim cudem?!

~~~~

2 DNI PÓŹNIEJ

Przed ich oczyma pojawiła się wioska handlarska, ale również jak z daleka można było wywnioskować po donośnym hałasie z centrum miasta, wioska pijaków i cielesnych uciech, co zastanawiało, co się tam działo, że było to słychać, aż tak daleko.
Kiedy podjechali do bramy zeszła z siodła i uśmiechnęła się do Ichiro.
-No cóż... To koniec naszej wspólnej podróży. Moja mama mieszka jeszcze dalej... Trochę posmutniała. Ale nagle uśmiechnęła się szeroko. -Ale dziękuję za podróż! Miło było Cię poznać! I popatrz dotarłeś do swojego celu! Wskazała dłonią wioskę pełną ludzi. -Wioska pomiędzy Yu no Kuni a Haru no Kuni. Dlatego życzę Ci powodzenia w twojej misji. Ichiro-chan! Wskoczyła na wierzchowca i odjechała, machając ręką w powietrzu znak pożegnania.

No dobra. Czas odnaleźć swojego sojusznika na resztę misji. W wiosce było kilka noclegów, w których mógł się zatrzymać Konoszanin, a może jeszcze go nie było? Nawet jeśli, chyba dobrze by było znaleźć sobie jakiś nocleg na przeczekanie? Jak i wcześniej, tak i tym razem wszystko zależało od Ichiro.
 
Posty: 224
Dołączył(a): 2 kwi 2018, o 12:39
Ranga: Chūnin

Następna strona

Powrót do Ranga B

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników