[B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

[B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Lily » 3 cze 2018, o 01:59

Godzina 12:00, bezchmurne niebo, całkiem dotkliwy gorąc mimo panującej obecnie wiosny. Co trzeci bądź czwarty cywil musiał zmagać się z potem na czole a wszystko przez to, iż los postanowił dać dzisiaj lekki spoiler odnośnie tego co miało nadejść w przeciągu kilku najbliższych miesięcy. Krótkie rękawy, podkoszulki i spodnie nikogo więc nie dziwiły. Ci bardziej wyluzowani bez obowiązku pracy prawdopodobnie pokuszą się o próbę złapania pierwszej w tym roku opalenizny. Listy jednak same się nie rozniosą a ekonomia musiała działać niezależnie od pory o ile chciało się żyć w miarę dostatniej wiosce. Zarówno Miitsu jak i Shiro otrzymali list o podobnej treści. Darowano sobie jednak stawienie do biura Rady, gdyż byłaby to zwyczajna strata czasu. Informacje znajdujące się wewnątrz brzmiały mniej więcej tak:

Do Senju Miitsu/Senju Shiro

Rada otrzymała jakiś czas temu dość ciekawe i potencjalnie niepokojące wieści na temat jednej z dawnych wielkich wiosek. Niegdyś martwa Sunagakure rzekomo znowu tchnęła życiem. Nie mamy zielonego pojęcia jak wygląda obecna sytuacja dawnego sojusznika, biorąc jednak brak jakichkolwiek wieści czy próby nawiązania kontaktu dochodzimy do pewnych negatywnych wniosków. Waszą misją jest zdobycie jak największej ilości informacji na temat obecnej struktury tejże organizacji militarnej, dowiedzeniu się kto kieruje całą sprawą, jakie jest ich podejście względem polityki międzynarodowej oraz jak wielkie potencjalnie stanowią zagrożenie gdyby doszło do konfliktu. Biorąc pod uwagę rangi i doświadczenie, kunoichi Miitsu będzie kapitanem/przełożony. Przepraszamy za taką formę zadania ale na chwilę obecną wioska cierpi na braki w kadrze szpiegowskiej. Przyzwalamy na obronę własną ale zakazujemy bezpośredniego ataku/ofensywy względem rezydentów Suny bez odpowiedniego uzasadnionego powodu. Misja nie ma ustalonego limitu czasowego.


- po zakończeniu pozostało wam się więc przygotować i potencjalnie spotkać przy południowej bramie.

Kolejność dowolna


Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 597
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Miko Miitsu » 3 cze 2018, o 04:17

Miko nie była wielką fanką lata, ceniła wiosnę i jej delikatne ciepłe porywy wiatru, kochała budzącą sie do życia roślinność i była wdzięczna za każda krople deszczowego dnia. Bieżący dzień natiomiAst różnił się nie tylko pod względem temperatury, ludzie zwolnili bieg, niemal sapali przy niewiele większym wysiłku i wodę pili hektolitrami. To była zapowied lata, przedsmak niekoniecznie wyczekiwana przez dziewczynę. Nijak jej było do zmian pogody, dlatego mimo wszystko siedziała na tarasie w cieniu rezydencji, zajadając pierwsze zaproszenia w postaci niedawno dojrzałych arbuzów. Zalewając sie sokiem pochłanianego melona wypatrzyła podrzucona obok niej kopertę. Najwyraźniej głośne siorbanie zagłuszylo ciche proszę służki.
-Ciekawe... - Otarła ręka słodka ścieżkę soku z kącika ust przyglądając sie wypisanemu przez Radę zadaniu. Doprawdy, ostatnio wysyłali ja na coraz to poważniejsze misjie, znalaz swoją rangę, ale nie sadziła, ze „prawie solo” znów tak będzie.
W dodatku z Shiro, którego jeszcze nie doceniała. Otarlszy ręce i buzie o ścierkę pobiegła do pokoju chłopca zapytać czy juz wie. Wyglada na to, ze właśnie skończyło sie słodkie lenistwo i trzeba ruszać w droge.
Zaraz po tym pobiegła do siebie spakować niezbędne przedmioty, znów niemal zapomniała, ale przed wyjsciem oznaczyła nowe kunaie pieczęciami hiraishin, by je pozniej ładnie poukładać w kaburach. Ostatnim razem były jej więcej jak pomocne, to tez dobra okazja by przetestować nowe umiejętności.
- To co, idziemy, czy mam jeszcze poczekać? - Zapytała blondyna stojąc w progu drzwi do jego pokoju, spakowana, z plecakiem na plecach, gotowa by ruszać.
 
Posty: 535
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Senju Shiro » 3 cze 2018, o 13:53

Shiro na nogach był już od wczesnych godzin porannych. Nie, żeby korzystać z pięknej pogody, a z chwil, kiedy nikt nie kręcił się na klanowych polach treningowych. Nie chciał być przyłapany na tym, że demoluje teren, oraz na używaniu dodatkowych pokładów chakry, bez których trening zająłby pewnie miesiące. Po balonie i gumowej piłce, przyszła pora na ostatni etap, a właściwie ostatnie jego szlify. Bycie gówniakiem było trudne i do tworzenia rasengana potrzebował jak się okazało klona, bo solo potrafił jedynie nadać mu kształt i rotacji, ale brakowało mu buły. Ten drugi właśnie ją dodawał, co w efekcie odbijało się na wywierconych śladach na pobliskich drzewach. Kto by się nimi przejmował, skoro widział, jak Miitsu potrafi je sama tworzyć? Pewnie i reperować, choć tego pewny nie był.

Spoiler:


Po wszystkim wrócił do rezydencji, zjadł śniadanie, wziął prysznic i udał się do swojego pokoju, gdzie czekał już na niego list ze zleceniem. Czytał, trzymając go na kolanach, bo ręce miał zajęte jeszcze ręcznikiem, którym wycierał mokre włosy. ..braki w kadrze.. brak limitu czasowego.. - powtórzył w myślach i skrzywił się. Polityka mało go interesowała, szpiegiem był marnym, właściwie żadnym, więc huh, wysłanie go tam było jak strzał sobie w kolano. Co on niby miał tam robić? Chodzić i wypytywać ludzi o plany na życie i względem Konohagakure? O tyle dobrze, że podlegał komuś, kogo znał i miał już jakieś pojęcie o jej umiejętnościach. Landryna nie należała do bobów, to może ona wiedziała, co mieli dokładnie robić? To wszystko miało się zaraz wyjaśnić, bo wtargnęła do jego pokoju.
-Aye, aye kapitanie, zaraz będę gotowy. - odpowiedział, rzucając ręcznik i zaczynając opakowywać się w swój ubogi sprzęt. -Czy twój stary nie mógłby iść tam sam i użyć swojej nadprzyrodzonej umiejętności dialogu? - zapytał z drwiącym uśmieszkiem, wyobrażając sobie, jak Hokage dyplomatycznie rozwiązuje tę zagwozdkę. Po chwili jednak wrócił na ziemię z krainy fantazji, która nie wiele odbiegała od rzeczywistości. Był już gotów do wyjścia, wyschnąć mógł po drodze.
-Daleko ta Suna? -spytał już w drzwiach. Cóż, nie mieli tu nic więcej do roboty. Zaabsorbowani rozmową skierowali się ku bramie, gdzie pewnie czekały te dwa judasze uwielbiające papierkową robotę i sprawdzanie celu w jakim opuszczali miasto.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Lily » 3 cze 2018, o 20:22

Wiadomość dotarła do obu stron a biorąc pod uwagę mieszkanie w tej samej rezydencji, nie trwało to długo kiedy starsza rangą i doświadczeniem kunoichi wyłapała trenującego blond Senju, któremu prawdopodobnie powoli zaczynał się pojawiać delikatny mieszek pod nosem. Zadanie samo w sobie było nietypowe a reakcja chłopaka wskazywała na irytację. Sytuacja w wiosce jednak była jaka była. Panował pokój i bezpieczeństwo ale nie oznaczało to w cale, że posiadało się niezliczoną ilość wyspecjalizowanej kadry. Po zabraniu więc wszystkiego co uznaliście za niezbędne ruszyliście w kierunku południowej bramy. Zgodnie z przypuszczeniem znajdowała się tam dwójka ninja poziomu Chunina. Ich cel życiowy? Sprawdzanie dowodów i prowadzenie obszernej dokumentacji kto wchodził i wychodził. Ci bardziej ambitni i nowi na stanowisku dopisywali także godziny do dat ale starsi wyjadacze czasami sobie to wręcz darowali. Usprawiedliwiali się dobrą pamięcią, natłokiem ludzi lub przebywaniem na przerwie gdzie świeżaki dały dupy.
-Kaze no Kuni..? Życzę powodzenia. - rzekł mężczyzna o krótkiej czarnej fryzurze. Odczuwał obecną temperaturę a samo wyobrażenie sobie klimatów Kraju Wiatru wręcz go przeraziło.

Droga więc przed wami stała otworem. Jeżeli ufać kiedyś usłyszanym plotkom, podróż sama w sobie w dobrym tempie powinna zająć wam trzy dni i trzy noce. Jak jednak postąpicie się przemieszczać i od czego zaczniecie swoje śledztwwo to już leżało w kwestii demokracji drużynowej bądź inicjatywy pani kapitan.

(W swoich kolejnych postach napiszcie o wszystkich rzeczach jakie zabraliście. W przypadku braku podsumowania bądź zaznaczenia coś w stylu "patrz na kartę postaci" będę brał pod uwagę właśnie te rzeczy)

Uwaga:
- Misja nie posiada limitu czasowego. Cel jednak jest wyraźnie określony z podkreśleniem czego bohaterowie powinni się wystrzegać. O tempie zlecenia będą decydować wasze akcje oraz pomysły.

Kolejność dowolna.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 597
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Miko Miitsu » 3 cze 2018, o 22:17

Wzruszyła jedynie ramionami widząc panującego sie i jak Zwykle Komentującego Shiro, najwyraźniej ich dwójka zaraz po papie była Na tyle kompetentna by zająć sie sprawa, bo tam gdzie Takeru nie mógł tam posyłał córkę.
Logiczne nie?
- Marudzisz, skoro nas posyła to znaczy, że jest czymś bardzo zajty nie? - Dla niej to było oczywiste, ale być może trzeba było to wyperswadować dosłownie chłopcu. Jeszcze zanim sie wyszykował minęła dobra chwila, po prostu weszła do jego pokoju i uwalili sie na łożku czekając, aż ten będzie zwarty i gotowy do drogi. Pozniej znana im trasa pod bramę.
Jakoś nie przyłożyła w pierwszej kolejności uwagi co do czasu i odległości do Suny. Zastanawiala sie przez ten czas ile im by to zajęło. W skrócie określiła, ze pewnie 3 dni z hakiem, jeśli pójdą na pieszo, a może złoża sie na jakiś szybszy transport?
- W sumie powóz nie byłby zły co? - Zapytała, tylko czy znalazłby sie jakiś, który podwiózłby na juz dwójkę aż w tamte rejony. Pozostawiła kwestie wyboru Senju, aby tez miał wkład w decyzje, nie tylko ona sama. Przywitała sie ze strażnikami wręczając swoje dokumenty i list, chociaz wcale nie musiała tego robic, była dość znana takim osobom.
- Prawda? Dzięki. - Odparła, usłyszawszy zdziwienie w głosie jednego z nich, zapewne bardzo cieszyli sie z wygodnych posad w kanciapie pod bramą. Komentując każde wyjście i przyjście Shinobi, w sumie co mieli lepszego do roboty.

Spoiler:
 
Posty: 535
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Senju Shiro » 4 cze 2018, o 07:27

W to, że Takeru miał lepsze zajęcia nie wątpił. Tyle, że do głupich nie należał i moc cienistych klonów znał, co przekładało się na możliwość załatwienia tego samemu, a nie wysyłania ich. Najprawdopodobniej chodziło tutaj o brak możliwości dania w mordę, gdy miało się tylko okazje, a robienia tego tylko i wyłącznie z konieczności. Tak, to musiało być wlasnie to. Więc, czy marudził? Nie. Stwierdzał oczywisty fakt. Odpowiedź bobów u bram tylko potwierdzała ich gówniane położenie. Cokolwiek czyhało w tym Kaze no Kuni, nie było niczym przyjemnym.
-Najlepszą opcją byłoby się pojawić tak, jak to robicie za moimi plecami. - odpowiedział Shiro na propozycję skorzystania z powozu. No co? Najlepsze wyjście. Po opuszczeniu bramy humorek wcale nie dopisywał bardziej. Wakacje może i opcja spoko i w fajnym towarzystwie, ale nie miał pojęcia co mieliby tam robić.
-Byłaś już tam? Będziemy liczyć ninja i robić mapy? Bo nie rozumiem. Jak „ci sojusznicy” wypieli na nas dupsko, to pójdzie nam raczej szybko. Wejdziemy, zakazane mordy zobaczą skąd jesteśmy i możemy wracać opowiedzieć o tym, że szukają wpierdolu. - Senju znalazł jego zdaniem najprostsze rozwiazanie na wzór tego, co czekałoby nieproszonych gości u nich. Myślał, że powoli zaczął ogarniać politykę, a ta polegała na tym kto miał większego bicka. Cisza raczej polegała na wrogości, bo kto chciałby mieć problemy z Liściem?
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Lily » 6 cze 2018, o 23:29

Kapitanowa zaczęła zastanawiać się nad logistyką, oceniając ile czasu zajmie im dojście do jednej z dawnych wiosek oraz jak potencjalnie przyśpieszyć całą wyprawę. Co zaś z młodym Senju? Wykazywał się typowym wiejskim podejściem napakowanego dresa, który dostrzegał jedynie swoje własne osiedle a każdego nie z rejonu jako potencjalnego manekina do bicia. Oczywiście pycha była wysoka nie tylko przez wzgląd przez własne możliwości ale zaplecze w postaci kilku wybitnych jednostek liścia w tym samego Takeru. Radni niezależnie jak nisko mogli być cenieni w mniemaniu Hokage nadal byli ludźmi doświadczonymi. Ślepi nie byli a także zdrowy rozsądek potrafili zachować. Wykreowana więc na szybkiego metoda blondyna na pewno szybko zostałaby dostrzeżona i prawdopodobnie całokształt zostałby oceniony jako jedna wielka porażka.

Powracając jednak do metody podróży... przy bramie nie dało się dostrzec żadnego powodu. Najwidoczniej kupcy przybyli do liścia zdecydowanie wcześniej by móc rozstawić się z towarami. O ile jacyś nie zostaną na noc, pierwsze wyjścia będą bliżej godzin wieczornych a to oznaczało stratę już jakiegoś czasu. Być może wynajęcie niezależnego kontrahenta było jakimś rozwiązaniem? Na pewno istniała jakaś firma przewozowa, która za niezwykle łatwo zarobione pieniądze przez ninja zdecydują się na taką przygodę. Oczywiście pójście z buta nadal było aktywną możliwością...
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 597
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Miko Miitsu » 7 cze 2018, o 17:43

Gdyby sie wszystko dało tak łatwo załatwić jak sadził Shiro z pewnością mieliby bardzo nalo lub nic do roboty. Zawsze było cos żarcia i w tym wypadku różnicy również nie było. Rozglądała sie za powozami, jednak takiego żadnego nie było, zamawiając musiałaby liczyć sie z konkretnym czasem, a i wyrażeniem chęci. Poza tym pewnie musiałaby wyłożyć w tamte stronę co nie bardzo było jej po drodze po ostatnich zakupach. Pokręciła głowa patrząc wreszcie na chłopca, który uważał hiraishin prawdopodobnie za bardzo łatwy teleport.
- To ni tak jak sobie wyobrażasz, musze zostawić ślad swój w jakimś miejscu, by moc do niego sie przenieść. Tak o, magią nie moge. - Wytłumaczyła wzdychając i ruszyła przed siebie. Może jak mu nogi spuchna to doceni fakt, ze ma w swoim otoczeniu aż tak utalwntowane osoby.
- Najpierw znajdźmy Sunę i pozniej pytajmy ludzi, niepotrzebnego zamętu nie będziemy tworzyć. - spojrzała na niego dość krzywo, marszcząc brwi. Rozumie, ze DW, szczególnie dwójka z nich ma bardzo identyczne podejście, ale mimo wszystko zanim przysłowiowy „wpierdol” na kogoś spada musi mieć bardzo brudno za uszami. Dla Shiro to będzie dobra lekcja, tak myślała. Nie było co dłużej zwlekać, byli gotowi do drogi,kiwnęła głowa w jego stronę na znak podążania za sobą.
 
Posty: 535
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Senju Shiro » 7 cze 2018, o 18:39

Marzenia rozmywały się jak widok przed nim. Nie było ani żadnego powozu, który jak na po przedniej misji przewiózłby jego szlacheckie cztery litery i śmierdzące dziewięć ogonów, ani nie było możliwości pojawienia się na miejscu. Aż przypomniał sobie po wyjaśnieniach San to: noś go zawsze przy sobie, wypowiadane przez nią i Takeru. Instynktownie wyjął jeden z podarowanych kunai i tak, były tam jakieś serduszkowe symbole. Ten to chyba należał do niej, chyba że Hokage ukrywał, że jest ciepły.
-Aha. - odparł zawiedziony, chowając go z powrotem na miejsce. I choć musieli pierwszy odcinek przemaszerować, przynajmniej do czasu znalezienia transportu, to kolejne słowa kuzynki go uspokoiły. Przynajmniej nie będzie bił się ze swoim sumieniem i nawet mieściło się w to ramach, którymi już oprawił całą operacje.
-Świetnie! Czyli na totalnych kozaków. Już się bałem, że będą jakieś przebieranki i podchody. - rzucił zadowolony maszerując przed siebie szlakiem. Był to na razie jedyny kierunek w którym mogli podążać. -Bo wiesz, słabo wychodzą mi kłamstwa. - w końcu przyznał się, że pewne zabiegi wykonywane podczas takich zleceń nie leżą w jego naturze. Na początku sądził, że będzie to utrapieniem, ale wychodziło na to, że nie będzie do niczego zmuszany. No chyba, że.. znów wszystko pomieszał, czy źle coś zrozumiał..
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Lily » 7 cze 2018, o 23:26

Shiro o ile wcześniej nie znał pewnych technicznych szczegółów związanych z boskim teleportem, miał teraz pewną wskazówkę jak mógł on działać. Wyznanie Miitsu oraz podarowany kunai pozwalały dodać dwa do dwóch. Technicznie więc mógł mieć Takeru w każdej chwili ale z drugiej strony ten ciągły nadzór mógł być odbierany również negatywnie. Dwadzieścia cztery na siedem, zupełnie jak najlepsze tanie monopole w Konoha. Szansa na prywatność mogłaby być zakłócona w każdej niespodziewanej chwili. Niektórzy by nawet powiedzieliby że nie ufa Twoim umiejętnością i lepiej mieć Cię pod ciągłą kontrolą, zwłaszcza rudą pluszową zabawkę o dziewięciu ogonach. Jakie jednak przemyślenia dojdą do młodego Senju zależało już tylko od jego charakteru, obecnego stanu psychicznego oraz zdobytych relacjach.

Nasi bohaterowie nie chcąc więc czekać na jakiś kupców ruszyli powoli przed siebie. Nie znali dokładnego położenia ukrytej wioski co w sumie było logiczne patrząc na samą nazwę/określenie. Logika podpowiadała jednak dwie rzeczy. Znajdowała się w Kraju Wiatru oraz teren ten położony geograficznie był na południe Kraju Ognia. Pierwszy krok więc wykonany..
Cała wyprawa zajmie trochę czasu więc nastała idealna okazja by się trochę lepiej poznać i zacisnąć więzi. W przypadku braku takiej chęci równie dobrze można było się oddać powtarzającym się taktykom z ust blondyna, głoszące jak to wpierdol jest najlepszym rozwiązaniem na każdy problem tego świata.

Info:
- Ustalcie i określcie w jaki sposób chcecie podróżować. Marszem po ziemi? Biegiem? Jak typowy ninja od drzewa do drzewa? Pani Kapitan również zachęcana jest do przedstawienia prowadzącemu misję ogólny potencjalny plan na najbliższe godziny/dni o ile ma ochotę.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 597
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Miko Miitsu » 8 cze 2018, o 14:05

Aczkolwiek pomysł, by wracać do ciepłego loża na noc był nader kuszący, a kunai nieopodal bramy. Myśląc o tym, nie byłoby to wcale takie głupie, byle nikt nie okradł landrynki Z pozostawionego w jakimś miejscu kunai’a z pieczęcią. Nic mu nie mówiąc po prostu szła przed siebie, coby nogi rozgrzać przed stylowym biegiem Shinobi (czyt. jak wariat z rękoma w tyle). Wyjaśniając mu na czym według niej będzie polegać misja dostała nie do końca taka odpowiedz jakiej sie spodziewała.
Pokrecila jedynie głową, kozakiem nie była, a badz co badz reprezentowała samego Kage, wiec mimo ogromnej ochoty siania wpierdolu i tym podobnych będzie musiała nie tylko chamowac siebie, ale przede wszystkim Shiro. Lekcja pt „Jak zachowują sie ludzie z DW.” Właśnie sie rozpoczęła, ale nie mogąc sie oprzeć pokusie Mii chciała mi lekko dopiec, choćby i taka długa wędrówką.
- Niestety wiem, dlatego jeśli kogokolwiek spotkamy udawaj niemowę. Tak chyba będzie najprościej co? - Zaproponowała, byle tylko zostawił jej gadki, a sam nie chlapnął Czegoś co by im tylko zaszkodziło.
Chociaz brakowało jej dokładnej wiedzy na temat położenia owej Wioski, tak wiedziała mniej więcej w która stronę sie udać, by trafić do Kraju Wiatru. Zdawala sobie sprawę, ze to może potrwać, ale czego sie nie robi dla dobra wioski i jej interesów?
Idac tak szybkim marszem znalazła kilka oddechow w międzyczasie. - Juz sie nauczyłeś tego co próbowałeś z balonem zrobić? - Zapytała Mając w pamięci, ze niedawno usiłował chyba sie czegoś nauczyć poki mu dziewczyna nie przeszkodziła.


Spoiler:
 
Posty: 535
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Senju Shiro » 8 cze 2018, o 21:53

Szli i szli, a z położenia słońca, wyglądało na to, że był to przeciwny kierunek do tego, który obrał na swojej poprzedniej misji. Wtedy kierowali się na północny-zachód, teraz był to południowy-wschód. Jeśli założyć, że krainy były oddzielone od siebie umiarkowanymi odległościami, to mógł zdawać on sobie sprawę, jak daleko on mógł się znajdować. No i oczywiście ile czasu zająć im miało do niego dotarcie - sporo, bo nie poruszali się wygodną karawaną, a pieszo.
Pomysł z udawaniem niemego nie był zły. Godził się to z jego charakterem, ale dopiero w praktyce mieli się przekonać, jak mu to wyjdzie. "Nie otwieraj paszczy", był rozkazem, który mógł wykonać, nie rujnując przy tym ich planów.
-Aye, Aye, kapitanie. - odparł, tylko zastanawiał się, jak będą się komunikować? A jak będzie chciał coś skomentować? Coś doradzić? W sumie.. nie będzie, bo to ona dowodziła. Racja!
-W końcu to ogarnąłem. Ma niezłą bombę, mówię ci, wchodzi we wszystko jak ciepły nóż w czekoladę. - odpowiedział na pytanie, bez pomijania kosztów, jakie niósł za sobą Rasengan, nie uwzględniając tego, że był gówniakiem, który musiał wspomagać się klonem do jego wykonania. Ale po co było psuć sobie fejm? Chociaż bez pokazywania jak działał, to i tak były to tylko przechwałki. Patrząc na te teleporty, które potrafiła dziewczyna, to wirująca kulka pewnie nie była niczym nadzwyczajnym.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Lily » 9 cze 2018, o 12:29

Miitsu wpadła na pewien plan, który mógł im oszczędzić wiele kłopotów. O ile zostawiony wcześniej kunai z pieczęcią magicznie nie zniknął lub nie został przez kogoś skradziony, będzie możliwość powrotu do Konohy na czas noclegu by kontynuować rankiem dalszą podróż. Cała wyprawa zajmie trzy dni i to tylko w momencie kiedy rzeczywiście tempo będzie maksymalne i utrzymywane z jakim młody Senju mógł się poruszać bez wspomagań demoniczną chakrą.

Czas zaś postanowiła dwuosobowa drużyna zabić rozmową. Blondyn mógł się pochwalić nową unikatową techniką, posiadającą zdolność niszczenia większości znanego zła i występku. Potrzeba wspomagania się klonem mogła uchodzić w jego oczach za irytująca ale nikt nie mówił, iż będzie to zawsze w taki sposób działało.
Po drodze wyłapywaliście za pomocą sensora od czasu do czasu różne małe źródełka chakry przynależne do cywilów. Czasami trafiał się ninja ale głównie poziomu Chunina i to w dodatku żołnierz liścia. Patrol? Powrót z misji? Obie opcje miały sens i były prawdopodobne. Zbliżył się wieczór a wy znaleźliście się już na terytorium Kawa no Kuni. Interesujące było to, że oboje byliście równie zmęczeni. Delikatna kropelka potu pojawiła się na waszych czołach, żołądek odezwał się z prośbą o pokarm a gardła i usta były suche od braku jakiegokolwiek płynu.

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami mogła nastać teraz chwila teleportu do domu. Dostrzegliście jednak pewien drewniany znak na drodze. W przypadku zainteresowania i przeczytania, znajdzie się tam informacja czy wręcz reklama miejsca zwanego Inochi no Karē Ya. Poniżej wygrawerowany został talerz na którym widniało apetycznie wyglądające Curry. Dotarcie do tejże lokalizacji zajmie wam prawdopodobnie dziesięć do piętnastu minut.
Masz pytanie? Napisz na GG. Mistrz Twórczości Lily (Yamanaka Inoza/Yami Saiko zawsze pomoże.
 
Posty: 597
Dołączył(a): 9 lip 2017, o 10:26
Ranga: Brak
Specjalna Ranga: Generał
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Miko Miitsu » 11 cze 2018, o 00:52

Cieżko było przestawić sie na to przyzwyczajenie do bycia głowa dwuosobowej drużyny. Słowo „kapitan” bardziej kojarzył jej sie z dowodzącym na statku aniżeli na lądzie, ale tak tez było poprawnie. Z tym, że Mii nie uważała sie za kogoś takiego, nastawiała sie na współpracę tzw. Teamwork i liczyła, że Shiro załapie o co biega. Uśmiechnęła sie słysząc potwierdzenie, oby w rzeczywistości poważnie udawał niemowę tak jak potwierdził.
Ucieszyła sie również słysząc, że trening, który mu przerwała wreszcie zobaczył finał, a chłopak był bogatszy o kolejna mocną umiejetność. Była ciekawa czy dane jej będzie zobaczyć ją wkrótce w walce, o ile jakaś nastąpi...
Wieczór zbliżał sie bardzo szybko, a ich tempo na tyle dobre, że wkrótce trafili na tereny Kawa No kuni, to była dobra wiadomosc zważywszy na to, ze z pewnością byli bliżej jak dalej. To również był czas, aby zrobić sobie przerwe. W koncu i tu zdawało sie, że jest w miarę bezpiecznie. Po drodze miała okazje wypróbować nowe umiejętności w tym te sensoryczne. *Wiec to tak mnie wyczuwa.* - myślała za każdym razem łapiąc sie na tym, że jej głowa wędrowała w stronę źródła, ba, potrafiła rozpoznać cechy natury chakry, czy to zagrożenie. Mimo to byli bezpieczni i mogli „wracać” do domu aię posilić i przespać w swoich lożach, gdyby nie napis na dość sporej tabliczce z informacjami. Wskazala nań palcem podchodząc bardzo blisko.
- Spójrz, oferują tam jedzenie i pewnie nocleg. Idziemy czy wolisz w domu zjeść? - Wskazała na tabliczkę dając blondynów pole do decyzji ostatecznej. W koncu dziewczynie było obojętne czy to tu czy tam spędzą noc. Noc pod gwiazdami, poki pogoda dopisywała tez nie było złym wyjsciem.
 
Posty: 535
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: [B] Miko Miitsu & Senju Shiro - nie tylko wojaczka

Postprzez Senju Shiro » 11 cze 2018, o 19:58

Gdy jeszcze nie opuszczał wioski, podróże wyobrażał sobie inaczej. Może to za sprawą ostatniego zadania, gdzie wszyscy prócz niego mieli ochotę na rozmowę, a może powinien sobie uświadomić w końcu, że nie chodziło tutaj o zabawę i wysyłanie pocztówek z dziwnych miejsc do domu. Przynajmniej kondycji mógł nałapać, bo niemal całodzienny marsz był tym, czym dla boba trening Rasengana. W drodze obserwował San, której co jakiś czas pojawiał się głupi uśmiech na twarzy z niewiadomego mu powodu. Planowała coś chytrego, czy wyobrażała sobie jakieś głupoty dla zabicia czasu? Tego nie wiedział, ale wolał nie pytać, bo dziewczynie przychodziły czasem dziwne pomysły do głowy. Trafili nawet do miejsca, gdzie krajobraz zmienił się do tego stopnia, iż Senju mógł sądzić, że są w połowie drogi. Przynajmniej ostatnim razem tak było. Pani kapitan nawet ogłosiła przerwę, pytając gdzie chcą przenocować, czy zjeść. Shiro przez chwilę musiał zastanowić się nad odpowiedzią.
-Mej, jest sens wracać do domu? Jest już późno, wszystko co dobre pewnie zjadły już te smarki. Zobaczy czym tu karmią. - odpowiedział, biorąc pod uwagę to, jak gówniaki pod jego dachem lubiły podwieczorki. Tak więc, czekały ich tej nocy same nowości.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Następna strona

Powrót do Ranga B