Domek Ninga

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 3 cze 2019, o 12:03

Rezydencja Abumi Ji Ninga i jego rodziny. Duża willa, kilkanaście pokojów i kilka łazienek sprawiają, że sam budynek wygląda jak mały pałac. Sama architektura nie różni się niczym od tego, jak wyglądają tradycyjne, japońskie budynki, więc można powiedzieć, że nie rzuca się specjalnie w oczy, nie licząc samej wielkości. Ning jednak nie mieszka w niej, a w małym domku niedaleko rezydencji. Nie jest bogata ozdobiony, raczej przypomina mały domek klasy średniej, znajduje się tam jedynie niezbędne wyposażenie potrzebne do życia, jak: kuchenka, łóżko, szafy, łazienka itd. Sam domek znajduje się zaraz przy jeziorku, więc Ning często tam trenuje pływanie, trzymając dzięki temu formę.
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 3 cze 2019, o 12:37

Dzisiaj Ning wrócił z misji, która nie zakończyła się dla niego najlepiej. Co prawda skończył ją sukcesem, ale sam przebieg i jej cel nie był zbyt miły. Zabicie staruszka, który tylko trochę poprzeklinał na jakiegoś boga nie było eleganckie, zarówno z jego strony jak i wioski. Rozkazy to jednak rozkazy, jeśli by ich nie wykonał, to nawet pozycja i wpływy jego ojca nic by nie pomogły i mógłby ponieść srogą karę, albo i śmierć. Postanowił jednak odłożyć tą sprawę na drugi tor, zostawić ją, dzisiaj miał w planach długi trening przez następne kilka dni, albo i tygodni. Postanowił sobie nauczyć się kilku technik. Pierwszą z nich była jego podstawowa technika klanowa - Zankūha. To był pierwszy krok, na drodze do rozwoju. Początki zawsze bywają trudne, jednak Ning nie był głupim chłopakiem, więc w miarę szybko załapał, o co chodzi. Nie był co prawda klanowym geniuszem, ale można powiedzieć, że znajdował się w górnej części klanowych młodzików. Wracając jednak do nauki, długo mu zajęło skierowanie powietrza przez rurki. Opanowanie do perfekcji techniki zajęło mu kilka dni. Następna w kolejce miała być technika Katonu - Bakufū. Kolejna podstawowa technika, która bardziej niż zabicie ewentualnego rywala, miała na celu bardziej odstraszyć czy zranić. Tym razem jednak nauka techniki zajęła mu dużo dłużej. Pierwszy raz miał styczność z jakąś techniką żywiołową. Dopiero niedawno odkrył swoją naturę chakry, ale nic z tym nie zrobił. Była to dla niego nowość, ale po kilkunastu dniach w końcu opanował ją do perfekcji i nie miał problemów z jej używaniem.
Ostatnią techniką, a właściwie stylem walki jaki chciał opanować, było Goken. Podstawowy styl walki wręcz, jaki opanowuje wielu shinobi. Tutaj nauka nie była taka prosta. Nauka stylu walki to samodoskonalenie cały czas. Na razie więc mógł to zrobić na podstawowym poziomie, a w walkach się okaże, na jakim poziomie to opanował...
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Fūka Afuro » 4 cze 2019, o 04:38

Narrator

Nowa znajomość: 1/?


Ostatnia misja pozostawiła w młodym shinobi wiele sprzecznych myśli, czy powinien czuć dumę? A może winien się wstydzić pozbawienia życia praktycznie bezbronnej osoby? Nie nam decydować. Kolejne dni Ning poświęcił na ćwiczenie kolejnych technik jak i zwiększenie swego arsenału shinobi, dni mijały spokojnie bez większych problemów czy małych kłopotów, ot sielskie życie. Pewnego południa jednak, kiedy to Abumi udoskonalał swe opanowanie niedawno wyuczonej techniki z transu zwanego treningiem wyrwał go donośny plusk - coś właśnie wpadło do jego jeziorka. Te "coś" nie wypływało, jednak pluski i ruch wody wyraźnie oznaczał, iż była to jakaś żyjąca istotka.
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 4 cze 2019, o 12:56

Ning spędzał ostatnie dni całkowicie skupiony na treningach. Ostatnio wyraźnie wrócił mu zapał do treningów, więc można powiedzieć, że ostatnie dni był w swego rodzaju transie, przez co praktycznie tylko jadł i trenował, a na koniec spał. Dzisiaj było nie inaczej. Jego codzienną rutynę przerwał jednak jakiś duży plusk, zwykle niespotykany na jego jeziorku. Zaniepokoiło go to i trochę zdenerwowało, że ktoś mu przerywa trening, więc udał się w stronę dźwięku, który usłyszał, a sądząc po odgłosach, to wpadło tam jakieś żywe stworzenie. Pluski wyraźnie wskazywały, że albo walczy o życie, albo się bawi. Jeśli to drugie, to Ning wyraźnie może być niezadowolony...
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Fūka Afuro » 5 cze 2019, o 01:33

Narrator

Nowa znajomość: 3/?
Cóż, Abumi zareagował dość ...nieznacznie. Co prawda zauważył obcą obecność na jego terenie, jednak dalej nie miał pojęcia cóż to mogło być, dodatkowo w dalszym ciągu nie wiedział nawet czy te coś się bawi czy może tonie? Pewnym było jednak, że jeśli coś faktycznie się topiło to ...no nie przetrwa zbyt długo. Czy nie udzielenie pomocy w świecie shinobich to również morderstwo? Jeśli tak, to istniała szansa, iż Ning zyska już drugie zabójstwo na swym koncie - całkiem niezły zabijaka jak na genina! Jashin byłby dumny! Chyba. No ale może jednak chłopaczyny postanowi sprawdzić co też właściwie wpadło do jego jeziora? To pozostawało jego wyborem.
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 6 cze 2019, o 23:36

Ning słysząc dalsze pluskanie i walkę o życie, postanowił jednak pomóc istocie, jakakolwiek by nie była. Szybkim rozbiegiem wskoczył do wody i popłynął w stronę topiącego się czegoś. Nie żeby mu zależało na tym czymś, ale nie lubi jak się mu przeszkadza, a odgłosy pluskania i walki o życie, nie pomagają w skupieniu się na treningu. Nie wiedział, co to może być i czy uda mu się w ogóle to coś wyciągnąć, ale postanowił działać i zrobić jakiś dobry uczynek, choćby dla swojego własnego spokoju i wygody. Nie jest co prawda jakimś świetnym pływakiem, ale jak na amatora zdecydowanie odstaje od reszty swoimi umiejętnościami. Ewentualną istotę będzie starał się wziąć na plecy lub pod ramię i płynąć z nią od razu do brzegu...
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Fūka Afuro » 8 cze 2019, o 01:11

Narrator

Nowa znajomość: 5/?


(Nie)zmotywowany Abumi uznał w końcu, że troszku słabo by było mieć trupa w jeziorku i podjął się trudu uratowania innego życia. Plusk w momencie gdy Ning wskoczył do wody był cichszy niż ten z przed chwili ale i tak rozniósł się echem po podwórzu. Choć nie był rybą nasz shinobi nie miał większych problemów z pływaniem - mimo wszystko dzięki swym treningą całkiem dobrze ten zbiornik wodny znał, dotarcie do tonącej istoty nie było trudne, wyłowienie i zatarganie na brzeg również. Któż więc się topił? Otóż nie był to człowiek a sporych rozmiarów szary ptak. Wyglądem przypominał bociana jednak był od typowegoi boćka sporo większy. Swymi rozmiarami prawie, że dorównywał Ningowi. Nasz genin co prawda weterynarzem nie był ale zwierzak oddychał więc ...chyba żył? Tylko coś jego prawa nóżka i lewe skrzydło jakoś tak śmiesznie się wyginały.
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 9 cze 2019, o 23:01

A więc jednak nie był to żaden człowiek, a bociano-podobne coś, które wpadło mi do jeziorka. Żaden z Ninga medyk czy weterynarz, więc postanowił po prostu zanieść zwierzaka do szpitala. Normalnie by tego nie zrobił, więc czemu tym razem się zdecydował? Może wyrzuty sumienia po zabiciu staruszka każą mu jakoś odpokutować? Cholera wie, ale postanowił, że da szansę zwierzakowi na wyzdrowienie i przekaże go w ręce specjalistów, którzy porządnie się nim zajmą. Bydlak był jednak duży, więc samo dodźwiganie go trochę sił będzie go kosztować, dlatego postanowił wziąć go na plecy i cały dalej mokry ruszył w stronę szpitala i poszukać pomocy dla zwierzaka...
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Fūka Afuro » 10 cze 2019, o 23:42

Narrator

Nowa znajomość: 7/?


Najwyraźniej Ning zdawał sobie sprawę, iż musi działać szybko, sprawnie wymijał przechodniów(którzy często z ciekawością wymalowaną na twarzy) zaglądali przez ramię po drodze cały czas trzymając boćka na swych plecach. Problem był tylko jeden - zamiast do weterynarza Abumi dotarł pod szpitalne drzwi. Co prawda próg przekroczył, niemniej genin szybko dowiedział się, że niema co liczyć na pomoc w szpitalu. Gdy chłopak wyszedł na ulice ponownie spotkał się z masą spojrzeń, nim jednak zdążył ruszyć gdziekolwiek indziej pojawiła się przed nim dziewczyna w mniej więcej jego wieku, jej ubranie sugerowało, iż również była shinobi.
- Przepraszam? Czy z twoim kolegą wszystko w porządku? Pierwszy raz widzę pisklę różowodziobego bociana, gdzie go znalazłeś?
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 11 cze 2019, o 08:58

- Nie wiem, co z nim. Wyłowiłem go z jeziorka obok domu i szukam jakiegoś weterynarza, który mógłby mu pomóc. Wiesz może, gdzie takowego znajdę? - Zapytał Ning. Dziewczyna wyglądała na taką, która zna się na zwierzętach, więc powinna wiedzieć, gdzie chłopak znajdzie pomoc dla zwierzaka. Abumi wyraźnie nie chciał tracić czasu, więc skoro dziewczyna sama się odezwała, to równie dobrze mógł zapytać się jej o jakieś informacje. Jedyne co go zaskoczyło, to tekst o tym, że ten ptasior, który był prawie jego wzrostu, to zaledwie jeszcze malec. Kiedy to bydle dorośnie, to pewnie będzie wyglądało jak pieprzony dinozaur, a nie ptak...
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Fūka Afuro » 12 cze 2019, o 05:36

Narrator

Nowa znajomość: 9/?


Dziewczę obdarowała chłopaka szerokim uśmiechem, który można by porównać do promieniującego słońca.
- Z jeziora? Jejku ależ miał farta, że spadł akurat tam! W każdym razie, masz wielkie szczęście! Mój tata jest weterynarzem - jestem pewna, że będzie mógł ci pomóc!
Rzuciła radośnie pokazując Ning'owi kciuka w górę.
- Chodź za mną!
Dodała po chwili żwawo zaczynając maszerować i nucąc jakąś melodię pod nosem. O ile Abumi faktycznie postanowił ruszyć za dziewczyną, to po ledwie dwóch minutach drogi trafił by pod drzwi malutkiej, biednie wyglądającej kliniki weterynaryjnej.
- Jesteśmy! Ah! Zapomniała bym! nazywać się Hong, mój tata to Ling, wątpię aby miał jakiś klientów więc pewnie śpi - ale na pewno ci pomoże!
Zawołała pewna siebie dziewuszka po czym pociągnęła za klamkę a drzwi ...pozostały zamknięte.
- Huh... dziwne... Powinny być otwarte. Hmmm.. myślisz, że dałbyś radę wyważyć te drzwi?
POSTAĆ NIE JEST AKTYWNA
W tym momencie służy jedynie do sędziowania walk.
 
Posty: 546
Dołączył(a): 9 maja 2016, o 03:41
Ranga: Chūnin

Re: Domek Ninga

Postprzez Abumi Ning » 15 cze 2019, o 00:28

Dziewczyna zaprowadziła Ninga do swego domu. Wiedząc, że jej ojciec jest w stanie pomóc ptaku, chłopak nie miał oporu ruszyć za nią i zwyczajnie jej w tym momencie zaufał, na chwilę, dopóki nie rozwiąże sprawy, wtedy wróci do siebie i zastanowi się nad dalszymi treningami. Kiedy dotarli do domku okazało się, że drzwi są zamknięte od środka, a nikt ich nie otwiera. Jedynymi wytłumaczeniami było, że ojciec wyszedł i zamknął drzwi, lub coś mu się stało i nie może otworzyć. Skoro dziewczyna poprosiła jednak o drzwi, Ning nie czekał na inne sygnały. Jeśli drzwi są na tyle kruche, chłopak wyważy je mocnym kopniakiem. Jeśli jednak są mocniejsze, nie będzie się pierdolił i użyje swojej techniki klanowej - Zankuha, z taką siłą, aby tylko rozwaliły zamek i można je było spokojnie otworzyć...
 
Posty: 59
Dołączył(a): 29 paź 2017, o 12:40
Ranga: Genin

Re: Domek Ninga

Postprzez Sabaku no Kumari » 17 cze 2019, o 07:42

Narrator

Nowa znajomość: 11/?

Przechodzimy tutaj: Click
Obrazek
"Bezczynność to największa zbrodnia!"
Obrazek

-Wcześniejsza postać-
 
Posty: 104
Dołączył(a): 9 cze 2019, o 19:33
Ranga: Genin


Powrót do Abumi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników