Dom Yami

Mieszka tu większość ludzi z Konohagakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy i mało znane rodziny, czasem też znaleźć tu można niektórych członków znanych w wiosce klanów.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Dom Yami

Postprzez Yami Saiko » 20 sie 2019, o 19:16

Obrazek

Jako jedna z rodzin uchodźców, która nie liczyła wielu członków klan Yami otrzymał we wschodniej części wioski kilkanaście domków. W jednym z nich przebywali po dzień dzisiejsi rodzice Saiko.
Budynek sam w sobie jest wystarczający dla dwóch-trzech osób. Wejście odpowiednio duże by móc wpuścić kilku gości na raz bez obawy o zbyt duży tłok w pomieszczeniu. Salon posiada drewniany stół, gdzie wszyscy zazwyczaj siadają do posiłków i połączony jest z niewielką kuchnią. Toaleta tylko jedna ale to pozwala na częstsze i dłuższe utrzymywanie w niej czystości. Dwie sypialnie. Jedna dla właścicieli a druga dla dziecka. Każde z nich miało tylko tyle miejsca by móc wrzucić tam dobrane łóżka i małą szafę na ubrania. Architekt jak widać nie włożył zbyt wiele uwagi w odpowiednie rozłożenie pokoi. Mimo prostoty zaletą było otoczenie przez duże ilości drzew oraz niewielkie oczko wodne. Klimat i krajobraz tak przeciwny i innych od tego w Sunie sprawia, że najczęściej domownicy spędzają wolny czas na dworze.

___________________

W Konoha Saiko mieszkała tylko przez parę lat. Mając osiem trafiła do tutejszej akademii i tak jak wiele innych dzieci, musiała przyzwyczaić się do nowej lokalizacji oraz sytuacji. Pamiętała zawsze swój rodzinny dom, dlatego też przez tak długi czas pracowała w Kaze no Kuni by przywrócić do życia Sunagakure no Sato. Udało jej się. Osiągnęła wiele sukcesów w tak krótkim życiu. Obecnie była jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych osób we wszystkich krajach a dopiero co opuściła budynek samej rady, która przyparta do ściany zgodziła się na jej warunki. Mimo strat liść stracił jednego wroga. Pakt o nieagresji został związany. Saiko celowo jednak poczekała kilkanaście godzin nim trafiła do tego miejsca. Powód? By wieści się rozniosły. Przestała być już Nukeninem w księdze Bingo tejże wioski. Mogła swobodnie przebywać w tych rejonach. Czy to jednak zmazywało jej winy? Na pewno będzie wielu, którzy nadal będą o niej mieli negatywne zdanie, zwłaszcza w Hi no Kuni. Wiele wieści docierało w te strony kiedy stała się uczennicą Isao. Jeszcze więcej kiedy działała na własną rękę. Na swoich rękach miała więcej krwi niż duża część ninja, którzy w zasadzie przewyższali ją wiekiem kilkukrotnie. Niektórych mogło to odpychać i przerażać.

Liść opuściła w dość kontrowersyjnych warunkach. Jeden przypisany Chunin - który był kapitanem zespołu - zdradził i dołączył do bandytów, których ona jako Genin napotkała. Gdyby nie pomoc tajemniczego mężczyzny, dawno temu byłaby martwa. Zabrał ją i przekazywał część swojej wiedzy a niemalże wszystkie poglądy i filozofię. Podziwiała go przez długi okres czasu. Później jednak ją zostawił i adoracja przeobraziła się w depresję, gniew oraz nienawiść. Ostatnie dwa odczucia nadal w niej kipiały ale nauczyła się już nad nimi panować. Nakładała na siebie nadmiar pracy oraz obowiązków a to pozwalało zająć umysł innymi sprawami.

Nie widziała jednak swoich rodziców od bardzo dawna. Ani razu nie próbowała się z nimi skomunikować. Dopiero teraz z tego powodu rodziły się w niej wyrzuty sumienia. Musieli to ciężko przeżywać. Tak jej się przynajmniej wydawało. Po raz pierwszy od dłuższego czasu wylądowała na ziemi. Stopy znowu musiały przyzwyczaić się do ruchu. Dezaktywowała swoje Dojutsu. Powolnym krokiem zaczęła się zbliżać do domostwa. Czy ktoś był na zewnątrz? A może wszyscy siedzieli w środku?
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Yami

Postprzez Nanoha » 22 sie 2019, o 19:52

Yami poczekała te kilka godzin by nie zostać zaatakowaną przez shinobi i o ile ninja konohy dostali odpowiednie informacje, a i większość z nich nie posiadała książki bingo by w ogóle wiedzieć, że obecna kazekage się w niej znajdowała, a jeśli coś wiedzieli to nie jak wyglądała albo że była kazekage, to zwykli cywile to była inna sprawa. Zwykli mieszkańcy w ogóle nic nie wiedzieli, a przynajmniej większość z nich. Część z nich słyszała jakieś plotki jednak nic większego, co innego sąsiedzi jej rodziców chociaż nadal mało. Wszyscy z nich wiedzieli, że Saiko zdradziła wioskę, ale tylko tyle.
Tak czy inaczej mijani shinobi oddawali jej szacunek nie kryjąc zbytniego zdziwienia jej obecnością, niektórzy rzucali w jej stronę podejrzliwe spojrzenia i śledzili każdy jej ruch, aż ta oddaliła się od nich. Cywile natomiast byli mocno zdziwieni widząc kapelusz kazekage i nawet jeśli nie potrafili połączyć go z Suną to wiedzieli co oznacza jej nakrycie głowy i oddawali jej szacunek, a zaraz potem zaczęli plotkować o tym, że do konohy przybył inny kage, a także spekulować co może ona tu robić. A im bliżej dzielnicy klanu Yami tym więcej osób rozpoznawało do jakiej wioski należą kolory na czapce.
W końcu Yami dotarła pod dom w którym niegdyś mieszkała, nie zauważyła nikogo na zewnątrz. Może siedzą w środku?
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Dom Yami

Postprzez Yami Saiko » 24 sie 2019, o 01:02

Reakcje ludzi były mieszane ale doskonale rozumiała do tego powody. Celowo jednak przesiedziała w siedzibie obecnej Rady dłużej niż powinna, głównie dlatego by odpowiednie wieści rozeszły się po wiosce. Cywile - o ile jacykolwiek byli na ulicy z uwagi na epidemię - mieli większy dystans i szacunek. Żołnierze... cóż, słyszeli i czytali o niej z pewnością więcej na przełomie lat. Przestała jednak rodowita mieszkanka Suny być poszukiwaną w księdze Bingo, otrzymała również szereg nowych przywilejów a były one możliwe tylko dlatego, że osobiście zadbała o nowe porozumienie między liściem a piaskiem.

Wracając jednak do motywów jej własnej rodziny. Wzrok nie był w stanie dostrzec nikogo przed budynkiem. Jej czerwone oczy były wyłączone. Pozostał więc zmysł sensoryczny. Czy ktoś był w środku? A jak tak to ile tych źródeł było? Na jakim poziomie stały? Pamiętała jeszcze ich sygnatury?

Gdy wyczuje kogokolwiek podejdzie do drzwi i spokojnie zapuka trzy razy. Ręka jej się lekko trzęsła. Czyżby ściskała ją zbyt mocno i wywołało to pewne niedokrwienie? Nie chciała przyznać się do stresu ale ten ciężko było jej teraz go ukryć. Nigdy nie szkoliła się na szpiega. Jej ciało było machiną wojenną, gotową niszczyć i palić. Nie było jednak przystosowane by skutecznie ukrywać emocje przed wszystkimi w każdej sytuacji. Nigdy nie było to jej potrzebne... aż do teraz.

Czy miała przygotowane jakiekolwiek słowa na dzień dobry? Nie. Zapewne duża część konwersacji, jej jakoś i tok zależeć będzie od drugiej właśnie strony.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Yami

Postprzez Nanoha » 25 sie 2019, o 17:48

Kazekage wyczuła w środku budynku dwie znane sygnatury chakry, których Saiko nie znała od dawna. Nie pamiętała na jakim poziomie znajdowały się te kilka lat temu ale obecnie jedna z nich była na poziomie jounina, a druga na poziomie chuunina. Niestety, kiedy ostatni raz traktowała je sensorem jej zdolności były na dużo niższym poziomie, a w dodatku minęło tak dużo czasu, że nie pamiętała do kogo one należały prócz tego, że je znała. Jedynie z miejsca w jakim się znajdowały dziewczyna mogła wywnioskować, że byli to jej rodzice.
Yami zapukała do drzwi i potężniejsza chakra ruszyła w ich stronę, dość gwałtownie trzeba było powiedzieć. Za chwilę się one otworzyły razem z krzykiem mężczyzny - Ile razy mam wam mówić, że moja córka nie zrobiła nic złego sku... - przerwał w momencie kiedy zobaczył kto jest po drugiej stronie drzwi.
Ubrany był w strój typowego ninja konohy, do tego nosił kamizelke chuunina. Jego ochraniacz znajdował się na prawym bicepsie. Oczy były czarne, a włosy miał ciemne i dość krótkie. Nie nosił zarostu. Miał lekko ciemniejszą karnacje niż reszta konoszan, a wynikało to z tego z jakiego kraju pochodził. Jego wzrost był średni i nie było widać żadnych oznak nadwagi lub niedożywienia.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Dom Yami

Postprzez Yami Saiko » 25 sie 2019, o 21:33

Kilka lat potrafi zrobić ogromną różnicę. Dziecko może podrosnąć i dojrzeć. Ninja może zyskać nową rangę oraz wyższy poziom. Wioska ze świetności może upaść, będąc na łasce pozostałych sąsiadów. Saiko pamiętała - a przynajmniej kojarzyła - sygnaturę chakry swoich rodziców. Nie była jednak w stanie określić dokładnie na chwilę obecną, która należała do ojca a jaka do matki. Po zapukaniu w drzwi czekała więc na reakcję. Pierwsze usłyszane słowa jeszcze nim ujrzała kogokolwiek zdradziło jej kilka informacji. Pierwsza z nich, że całkiem prawdopodobne było prześladowanie jej stworzycieli w liściu z uwagi na jej rosnącą sławę i negatywne raporty jakie trafiały do tejże organizacji militarnej. Druga, stanowisko mężczyzny. Czyżby stał po jej stronie i ją bronił? Sama nigdy nie posiadała potomstwa, ciężko więc było jej stwierdzić do jakiego stopnia potencjalna miłość i oddanie mogło sięgać. Nawet wśród swoich sojuszników, odgradzała się od wszelkich zbyt bliskich przywiązań. Niektórzy mogliby stwierdzić, że była to odpowiednia i mądra strategia. Ona sama jednak doskonale wiedziała, że jeszcze leczyła się z wszelkich ran emocjonalnych jakie odniosła przez znajomość z Isao.
Dziewczyna zdjęła więc kapelusz sygnalizujący funkcję by odkryć swoją twarz. Czy wyda się mu znajoma? Teraz uświadomiła sobie, że jej wcześniejsze charakterystyczne niebieskie oczy przestały istnieć przez fakt wzięcia nowych od jednego członka klanu Uchiha. Piękny kolor zastąpiła więc chłodna czerń.

Początkowo nie wiedziała co powiedzieć. Bała się również odezwać jako pierwsza. W przypadku jednak jakby zaczęła panować zbyt długa cisza, dorzuci:
-To ja, wróciłam... - nic jednak jej to nie pomogło, ciężar jaki odczuwała wpłynął na tonację. Nie dało się tego nie zauważyć.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Yami

Postprzez Nanoha » 6 wrz 2019, o 12:32

Przez krótką chwile zarówno Saiko jak i jej tata stali przez chwilę w ciszy, którą przerwała kazekage. W tym też momencie mężczyzna objął swoją córkę i przytulił bardzo mocno, - Córciu! - usłyszała, a chwilę potem poczuła coś mokrego na swoich włosach. W tym też momencie młoda Yami wyczuła, że źródło jej rodzicielki ruszyło w stronę drzwi. - Anata, czy coś się stało... - Było słychać żeński głos, który urwał się w momencie kiedy kobieta zobaczyła swojego męża ściskającego jej dziecko - Saiko-chan? - mama zapytała z niedowierzaniem po czym przysłoniła dłoniami twarz i zaczęła płakać. - Saiko-chan! - praktycznie wykrzyczała i podbiegła do dziewczyny i też ją przytuliła. Tak samo jak w przypadku ojca obecna kazekage wyczuła łzy na swoich włosach
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Dom Yami

Postprzez Yami Saiko » 7 wrz 2019, o 02:21

Saiko była wyjątkowo odzwyczajona od kontaktu fizycznego. W swojej profesji nie pozwalała na żadne zbliżenie się nikogo, bowiem mogło to oznaczać potencjalne zranienie. Dochodził do tego oczywiście jeszcze motyw szkolenia Isao, osobistych przeżyć i przebytej traumy. Kiedy zorientowała się, że była w jego rękach jedynie chwilową zabawką, zamknęła się w sobie. Przez lata oczywiście trochę się jej polepszyło a uczucie spełnienia i wdzięczności wymalowanej na twarzach mieszkańców Suny dodały jej odpowiedniej otuchy oraz pewności, nadal jednak miała pewne problemy.
Ciało więc w instynktownej reakcji spięło się co ktoś, kto sam był ninja - a jej rodzice do tej grypy należeli - mogli z pewnością wyczuć. Dopiero kiedy pojawiła się matka i oboje płakali w jej obecności coś w niej zaczynało pękać. Delikatnie dotknęła ich swoimi dłońmi i walczyła sama z sobą by powstrzymać się przed łzami. Jej oczy mimo to były przeszklone. O ironio mimo, że nie należały do niej to wciąż potrafiły ukazywać jej własne emocje.
-M.. możemy usiąść przy stole? Mamy wiele do nadrobienia... - wykrztusiła z siebie ciut załamanym głosem. Dostosuje się jednak do wszelakich propozycji ze strony rodziców. Gdyby sami zaczęli wyskakiwać z jakimiś pytaniami czy wątpliwościami, odpowie na nie. Z tego co zdążyła zauważyć, żadne z nich nie miało wobec niej trwałej urazy. Musieli się jednak z pewnością nasłuchać wielu nieprzyjemnych rzeczy na jej temat co pewnie łatwe nie było.
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Dom Yami

Postprzez Nanoha » 12 wrz 2019, o 20:07

Przez chwilę zjednoczona ponownie rodzina stała w ciszy, o ile nie liczyć odgłosów szlochania, nikt się nie odzywał, a nawet sama kazekage była wzruszona spotkaniem z rodzicami po tak długim czasie. Przerwała ją dziewczyna jednak jeszcze kilkanaście sekund po jej słowach nikt nie reagował, aż w końcu usłyszała ona głos swojego taty. - Oczywiście, masz wiele do wytłumaczenia młoda damo - powiedział żartobliwym tonem po czym zarówno on jak i jego małżonka puścili Saiko i weszli do domu jednak cały czas się patrząc na dziewczynę jakby ta miała znowu im zniknąć.
Cała trójka w końcu usiadła w salonie, rodzice siedzieli na kanapie, a przywódczyni Suny na fotelu naprzeciwko niej. Na stoliku pomiędzy nimi znajdowały się różne przegryski w rodzaju różnego rodzaju paluszków czy innych ciastek - No więc Saiko-chan, opowiadaj, gdzie byłaś, co robiłaś przez ten cały czas, a najważniejsze co się stało, że nie wróciłaś wtedy do domu - powiedziała mama. Co prawda już nie płakała ale cały czas jej oczy były przeszklone. Po twarzach rodziców było widać zaciekawienie jednak dalej była widoczna ulga z odzyskania swojej córeczki.
Od 03.03.2018 nowy właściciel, Nara Rin
Obrazek
Administrator
 
Posty: 1169
Dołączył(a): 5 kwi 2014, o 17:01
Ranga: Brak

Re: Dom Yami

Postprzez Yami Saiko » 12 wrz 2019, o 22:47

Pora było się wytłumaczyć i wyłożyć kawę na ławę. Nie było to jednak łatwe. O ile była dumna za swoich osiągnięć to jednak jak mogli jej rodzice zareagować na wszystkie rzeczy, które jej się przytrafiły i których sama była autorką? Wolała jednak mieć to za sobą i liczyć, że jakoś to będzie. Mieli dobre nastawienie, zdołała już to wyłapać. A musiały do nich dojść wszelakie plotki i komentarze ze strony mieszkańców Konoha. Plusem tego wszystkiego byłą także profesja ojca oraz matki. Oboje byli ninja a posyłając dziecko do akademii wiedzieli, że różne przygody mogą jej się trafić.
-Słowa mogą nie wystarczyć... pozwólcie więc, że również wam pokażę... - odparła a jej oczy zaświeciły się dziką czerwienią.

Spoiler:


Saiko zaczęła więc opowiadać o swojej misji grupowej, gdzie dowódca oddziału zdradził i przyłączył się do bandytów, pozostawiając Geninów na pastwę wroga. Opowiedziała o tajemniczym mężczyźnie, który ją uratował i przygarnął. O tym kim był, skąd pochodził. O naukach i lekcjach jakie jej wpoił. O każdej wspólnej przygodzie. O odnalezieniu mieszkańców Suny na pustyni, którzy nie należeli do grona klanowiczów, którzy przenieśli się do pozostałych wiosek. O tajemniczej smoczej istocie, która w niej zamieszkała oraz nawiązaniu z nią pozytywnych relacji. Wszelakie misje polegające na usuwaniu nukeninów z Kaze no Kuni, odzyskiwaniu utraconych strażnicy, zadbanie o źródło wody, zyskanie sojuszu krajem księżyca, utworzeniu organizacji, połączeniu Suny, Oto i Iwy, odbytym Chunin exam oraz wszelkich innych dodatkach z jej życia. Pominęła jednak elementy kluczowe dla bezpieczeństwa swojego, swoich towarzyszy czy poddanych. Poza tym była otwarta i nie wstrzymywała się z żadnym obrazem czy wypowiedzianym słowem. Był to niezwykle długi film pełen napięcia, bólu, gniewu ale i wewnętrznej satysfakcji, rośnięcia do siły oraz stania się kimś niezwykle ważnym. Na samym końcu celowo wytworzyła obraz odbudowanej Sunagakure no Sato i radosnych mieszkańców, którzy żyli lepiej niż kiedykolwiek.

Po wszystkim wrócili do rzeczywistości. Da im czas by mogli wszystko na spokojnie przetrawić i przemyśleć. Zdawała sobie również sprawę, że jej oczy mogły ich mocno zdziwić... a te miała nadal aktywne. Nie miała już swoich własnych niebieskich, które pierwotnie odziedziczyła po swojej matce. Była to zdobycz, która zwiększała jej potencjał bojowy.

Spoiler:
Raikiri
Spoiler:

Meiton
Spoiler:

Sharingan
Spoiler:
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 12 cze 2017, o 22:37
Ranga: Nukenin
Specjalna Ranga: Kage
Specjalna Ranga: Shintaisei
Dodatkowa Ranga: S-Rank


Powrót do Dzielnica Mieszkalna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron