Ramen Bā

Centrum ukrytej wioski. Tu znajdują się bary, place, miejsca spotkań ludzi. Miejsce to w czasie świąt oraz imprez tętni życiem przez całą dobę.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Ramen Bā

Postprzez Shinzō Mumei » 18 maja 2018, o 17:41

Wysłuchałem co miała do powiedzenia Saiko, nie mówiłem nic, tylko słuchałem. Po czym odprowadziłem ją wzrokiem żegnając się uniesieniem ręki. Sam czekałem na odpowiedź Shotaro na temat tej całej świątyni. Dziwne że sobie tak poszła co mnie mocno zastanawiało.
- Domyślasz się gdzie poleciała Saiko?- zapytałem, ale to był początek do rozkręcenia rozmowy bo miałem jeszcze kilka pytań na jej temat. - Wiesz znam już trochę Saiko, ale nie dość wiele o niej wiem, domyślam się że skoro ona tutaj już wcześniej była jak przyszedłem, to znaczy że się znacie i często tutaj zagląda więc wiesz pewnie o niej więcej niż ja, bo znając Ciebie to jesteś ciekawskim typkiem, hehe.- zagadałem w swoim stylu, niby poważnie ale z tą nutką uśmiechu radości, by Shotaro czuł że to taka ziomalska rozmowa, w pewnym sensie o kobietach. Gdy tylko odpowiedział chciałem dalej dodać.
- No dobra, Saiko poszedła a my co robimy? Bo jeżeli już wiecie o moich planach to trzeba zacząć je wprowadzać w życie, co teraz robimy jaki plan? Kombinujemy jak atakujemy władzę czy może próbujemy zdobyć jakieś informacje na jego temat czy, no nie wiem poparcie u radnych z Twojego kraju, czy co by było teraz najlepsze. Radzę się bo jako wspólnicy działamy razem więc chcę abyśmy to w trójkę, teraz dwójkę, podjęli jakieś decyzję i zaczęli działać. Osobno czy też w grupie.- spoważniałem, poprawiłem się na krześle opierając na rękach które miałem położone na stole, niczym to poważne typki załatwiające swoje ciemne interesy.
Spoiler:

Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!
Chcesz misję D lub C? Napisz do mnie na gg :3
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 682
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shotaro » 18 maja 2018, o 22:10

Saiko rozkręciła się ze swoją rozmową i wypytała Shotaro o świątynie. Ten udzielił jasnej odpowiedzi, udzielając wskazówek jak dojść do miejsca kultu Jashina. Nie było to oczywiste, ale dwójka powinna sobie poradzić w odnalezieniu tej budowli. I chwilę później Saiko zniknęła na dobre. Ślad po niej zaginął.
- Może do Suny - próbował zgadnąć, gdzie mogłaby udać się Saiko. Był to jednak czysty traf i prawdopodobnie błędny. Nic jednak nie przychodziło mu bardziej prawdopodobnego na myśl w tamtej chwili.
- Ja jestem ciekawski? - odpowiedział Jashinista z oburzeniem. Wiele mógł zdzierżyć, ale takie obelgi były poza jego zasięgiem. A że akurat się złożyło, że dziewczyna postanowiła się przed nim otworzyć, to nie była to jego zasługa. Może wzbudzał swoim wyglądem zaufanie? Tego nikt nie brał jako możliwość?
- Saiko jest poszukiwanym przez Konohę nukeninem. Ma trochę przez to na głowie - powiedział Shotaro i zamyślił się, czy była jakoś możliwość, żeby umilić chociaż trochę ten jakże ciężki dla niej czas.
- No trzeba coś wymyślić. To nie jest prosta sprawa. Mój pomysł nie bardzo spodobał się Saiko. Może warto poznać lepiej nasz obiekt i później zadecydować jak się za niego zabrać. Może nie trzeba z nim walczyć, a wystarczy mu coś dosypać do jedzenia. Może ma jakąś rutynę, którą moglibyśmy przeciwko niemu wykorzystać. Gdybym tylko mógł odwiedzić Iwa, bez poczucia zagrożenia o własną skórę.
Shotaro głośno wzdychnął. Iwa nie była tolerancyjną wioską i raczej akceptowała takich jak on wybryków natury.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shinzō Mumei » 21 maja 2018, o 14:41

- Serio? To że powiedziałem iż jesteś ciekawski, tak Cię zdenerwowało? Ty to jednak dziwny jesteś, hehe.- rozbawiło mnie zachowanie Shotaro bo nie rozumiałem czemu tak aż tak bardzo się zbulwersował, takim słowem, może ono znaczyło coś więcej o czym nie mam pojęcia. Chwilę potem usłyszałem iż Saiko jest ściganym ninja, otworzyłem szeroko oczy, nie ukrywałem szoku na mej twarzy, zdziwienia, bo nie spodziewałbym się po niej czegoś takiego.
- Jak to? Co się stało? Przecież tam musi być jakaś pomyłka, zresztą zapomnijmy o tym jakoś to przetrawię, póki jest po naszej stronie.- podrapałem się po nosie przez maskę, coś mnie zaswędziało.
- No to ja to zmienię, w Iwie i będziesz mógł tam spokojnie wpadać, jak tylko będę miał władzę.- chciałem zapewnić kolegę iż różni ludzie będą mogli wchodzić do wioski, oczywiście będą musieli być zaufanymi ludźmi by było wiadomo że nie stworzą zagrożenia cywilom, a jako że ja Shotaro znam no to mogę spokojnie za niego poręczyć iż nie ma on złych zamiarów, lub nie będzie miał, bo to raczej teraz się nie stanie gdyż jeszcze nie mam wiele do powiedzenia we wiosce.
Spoiler:

Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!
Chcesz misję D lub C? Napisz do mnie na gg :3
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 682
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shotaro » 21 maja 2018, o 18:33

- Określenie "Dziwny" to trochę niedowartościowanie mojej skrajnej dziwaczności - powiedział Shotaro, któremu już na język się cisnęły różne inne określenia, których nie zamierzał wypowiadać. Spojrzał na Mumei'a, który był rozradowany. Na jego lewej twarzy też pojawił się delikatny uśmieszek i teraz to lewa twarz, patrzyła na chłopaka, co wiązało się z trochę wygimnastykowaniem twarzy. Mały gest, a trochę mącił cały przekaz informacji. Reszta mogła patrzeć sobie w innym kierunku. Górną lewą ręką pomasował się po karku. Obrócił głowę, żeby jej prawa strona spoglądała na Mumei'a.
- Jest silna. Myślę, że jej bezwioskowość dodaje jej to jeszcze atrakcyjności do naszego "sojuszu". Kiedyś została porwana przez jakiegoś innego nukenina i uprowadzona do Suny. Do jakiegoś czasu mieszkało jej się tam dobrze, ale została w to wmanipulowana i kiedy sobie to uświadomiła, nie chce więcej dzielić ideałów z jej oprawcą. Skomplikowana sprawa - no i tutaj był moment, kiedy opowiadanie chyliło się ku końcowi. Shotaro odwrócił głowę na lewą. Czyżby był to jakiś rytuał? A może bolał go już kark i chciał sobie go trochę rozruszać? Dziwni ludzie mają to do siebie, że są dziwni i nie da się tego przeskoczyć.
- Dziękuję, dziękuję. Przyjemność jest po mojej stronie - to bardzo miło, że został zaproszony do wioski. Nie wiedział, jakby go teraz przyjęli, ale Orino był dobrej myśli.
Tym razem przemówiła środkowa głowa bez odwracania się.
- Spotkałem Orinosuke - byłego Kage Iwagakure. Nie wiem, gdzie teraz się znajduje, ale pomyślałem, że może chciałbyś o tym wiedzieć. Pomogłem mu dojść do siebie -informacja mogła wzbudzić ciekawość Mumei, ale mogła też mu być obojętna - Był przetrzymywany przez jakiś kult w podziemiach. Miał wracać do wioski, żeby porozmawiać z tamtym Kage. Radna wysłała wiadomość do Iwy, więc jest szansa, że patrol już poszedł po niego.
Shotaro wstał z stołka i zaczął robić rundki dookoła stołu. Chciał sobie wyprostować ... ogonek. Przemieszczał się raczej powoli. I nie spuszczał ... ze wzroku Mumei'a. Lewa głowa przemówiła po chwili:
- Może zrobilibyśmy sobie mały sparing? Do dwóch zadanych obrażeń albo unieruchomienia na stałe przeciwnika. Zobaczymy kto jakie ma umiejętności. Lepiej będzie się nam zgrać podczas ataku.
Tego jeszcze nie grali. Shotaro był ciekawy, jakimi zdolnościami dysponował Mumei. No może był trochę ciekawski mimo wszystko.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Fuka Hayazo » 22 maja 2018, o 22:35

Ostatnimi czasy Hay zauważył, że jego zdolności sensoryczne zdecydowanie uległy poprawie. Mógł wyczuwać ludzi na dalszych odległościach i z większą dokładnością. Chcąc więc sprawdzić czy duża ilość źródeł chakry go nie zdezorientuje, postanowił przejść się po centrum wioski. Na szczęście okazało się, że bardzo dobrze opanował zdolność wyczuwania i nawet zwiększenie zasięgu przy pomocy złożenia pieczęci nie sprawiło chłopakowi problemów.
Wszystko do czasu kiedy przechadzał się w okolicy knajpy Ramen. Poczuł się jakby ktoś go uderzył młotkiem w głowę. Sygnatura chakry jakiej nigdy przedtem nie wyczuwał. Po pierwsze bardzo potężna, po drugie niezwykle zimna i mroczna. Co lepsze tuż obok kolejny ewenement. Jakby trzy osoby w jednej. Coś czego Hayazo dotąd również nie spotkał. Wrodzona ciekawość kazała mu zatem ruszyc i zbadać ową dziwną sytuację.
Otworzył drzwi baru i bez namysłu wparował do środka. Zamarł od razu z wzrokiem wbitym w przedziwną kreaturę. Przez moment pomyślał o tym pajęczym klanie ze względu na ilość ramion jednak wężowy ogon i trzy twarze totalnie go zdezorientowały. Stał tam i co chwila przeskakiwał wzrokiem z tej przedziwnej bestii na osobę obok, z której wyczuwał kilka sygnatur chakry. Sytuacja bardzo niecodzienna i niespotykana. Czy wygląd owego dziwnego osobnika nie wzbudził obaw strażników ani mieszkańców?
Obrazek
 
Posty: 59
Dołączył(a): 30 wrz 2017, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shinzō Mumei » 23 maja 2018, o 00:47

Siedziałem dalej i słuchałem co ma do powiedzenia Shotaro, kelnerowi wskazałem ręką iż chcę zamówić coś do picia, najlepiej ze słomką dzięki której wygodniej mi się piło bo mogłem sobie ją włożyć pod maskę i spokojnie popijać.
- Orionosuke, Orisnosuke... a wiesz że nie znam typka.- wziąłem głębszy łyk napoju. - I co on był kage, do tego musisz iż chce porozmawiać ze starym kage, ale o czym? Bo chyba nie chce wrócić na stołek. Bo to by nieco pogmatwało nasze plany.- i nagle naszła mnie pewna myśl. - Pomogłeś mu dojść do siebie? Czyli ma u Ciebie dług wdzięczności? To może mógłby nam pomóc w wyciągnięciu starego Tsuchikage by mogolibyśmy go zlikwidować.- nie bardzo wiedziałem kim jest ten gość o którym mówił Shotaro ale nie chciałem od razu mówić o tym że jego też można by było zlikwidować.
- Sparing czemu nie?- nie widziałem przeciwwskazań w końcu to tylko sparing, więc jak coś przegrywać to właśnie takie coś, zobaczę chociaż jak szybki jest on w tej formie i jakie miałbym z nim szanse w zwarciu. Poprawiłem się na siedzeniu, gdy moim oczom ukazał się jakiś koleś wchodzący do ramen baru, zwróciłem na niego uwagę bo zaczął nam się dziwnie przyglądać, od razu lekko podniosłem się na łokciach i spojrzałem poważnym wzrokiem na typka, po czym odezwałem się do Shotaro nie przerywając groźnie patrząc na kolesia.
- Znasz go?! Zobacz tego typka, dziwnie się na nas patrzy, szuka problemu czy o co mu chodzi?- spytałem bo nie znałem zwyczajów jego wioski, a z doświadczenia wiedziałem że w nie których miejscach zdarzało się tak iż po takiej wymianie spojrzeń dochodziło do walki.
Spoiler:

Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!
Chcesz misję D lub C? Napisz do mnie na gg :3
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 682
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shotaro » 23 maja 2018, o 01:11

- Mógłby, jeśli go jeszcze kiedyś spotkam - powiedział Shotaro nie będąc pewien, czy dwójka shinobich mogła wpaść na siebie tak całkowicie przypadkiem. On i Mumei wpadali na siebie wyjątkowo często. Ale tak widocznie było zapisane im w kartach. Orinosuke wydawał się być silnym gostkiem, a takich to najłatwiej odnaleźć we wiosce. Ale po wydarzeniach, które go spotkały, równie dobrze mógł chcieć się gdzieś skryć na chwilę, żeby dojść do siebie. Nie ma co przewidywać przyszłości, gdyż tylko Jashin ją zna tak na prawdę.
- No to chodźmy na arenę - zaproponował. Po co mieli czekać na coś? Dobry sparing przyda się im obu. Będzie można rozruszać trochę kości. Shotaro również nie mógł nie zauważyć typka, który wszedł właśnie do baru. Stał jak skamieniały.
- Nie wiem, o co chodzi - powiedział do Mumei'a. Niektórzy tak reagowali na jego wygląd i wcale się im nie dziwił. Choć we wiosce zdarzało się to rzadziej.
- Kim jesteś i czemu się nam tak dziwnie przyglądasz? - zapytał i na swoim wężowym ogonie podpełznął do niego. Okrążył go i przyjrzał mu się z każdej strony. Było słychać, jak zaciąga się nosem, żeby poczuć woń Otończyka. Nie było to tradycyjne przywitanie, ale Shotaro nie dbał o takie rzeczy. Mumei mógł być już przyzwyczajony do takich dziwactw, a jeśli nie, to mógł powoli się przyzwyczajać. Jashinista nie znał tego typka i pewnie by nawet nie zwrócił na niego większej uwagi, gdyby nie to, że zainteresował się nim Iwijczyk. Ten odruch wąchania mógł wyglądać tym bardziej dziwnie ze względu na potworną formę Shotaro. Od niedawna węch chłopca polepszył się drastycznie i był w stanie wyniuchać człowieka na małą odległość.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Fuka Hayazo » 23 maja 2018, o 13:13

Stał tam otępiały i całkowicie zdezorientowany. Nie wiedział czy to co wyczuwa nie było jakimś rodzajem podpuchy lub iluzji. W końcu niektórzy potrafili w całkiem niezły sposób maskować swoją chakrę. Ta dwójka jednak była inna, wyjatkowa. Kiedy bestia się zbliżyła chłopak przełknął głośno ślinę i zamarł w bezruchu. Pociągnięcie nosem sprawiło że ciarki przeszły po plecach Hayazo. Nie do końca wiedział co zrobić. Postawił więc na prawdę.
- Przepraszam... Po prostu będąc na zewnątrz wyczułem dwa dziwne skupiska chakry. Mroczna chakra bijąca z twojego ciała oraz mieszana chakra jakby kilku osób z ciała twojego kolegi. - powiedział i na końcu spojrzał na Iwijczyka. Ten wydawał się być zdecydowanie bardziej ludzki lecz jego spojrzenie też biło grozą.
- Wrodzona ciekawość kazała mi tu zajrzeć. Nie chciałem przeszkadzać - dodał na koniec. Miał tylko nadzieję że potwór go po prostu nie zje.
Obrazek
 
Posty: 59
Dołączył(a): 30 wrz 2017, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shinzō Mumei » 24 maja 2018, o 12:17

Siedziałem i przyglądałem się rozmowie Shota z nieznajomym, nie wiedziałem dalej kim jest, może będą jakieś kłopoty, chociaż trzeba przyznać że nie wyglądał koleś na takiego, bardziej na nieco przestraszonego. W sumie to się mu nie dziwie, przez co postanowiłem wzmocnić jego doznania, przez wyjęcie kunai'a który zacząłem kręcić na placu nim mając dalej oparte łokcie na stole. Po czym wbiłem go w stół, za pewne lekko niepokojąc innych gości owego baru. Wbiłem kunai w stół, wstałem od stołu i wyciągnąłem rękę w stronę kolesia.
- Jak Ci na imię? Gratuluje odwagi.- trzeba było z niego wyciągnąć imię, gdy tylko on odpowie jak się zwie. Wtedy ja też mu przed stawiam się tylko z imienia. Po czym z powrotem siadam luzacko zajmując większą cześć siedliska. Siedzieliśmy tutaj już jakiś czas, gdy przyszedłem zjadłem coś sobie, potem wypiłem herbatkę ale teraz znowu poczułem się głodny. Wszystko przez to iż siedzieliśmy tutaj jak na wakacjach. No ale cóż nie codziennie wyjeżdżam do tych egzotycznych krain, więc trzeba korzystać póki jestem, bo potem może się okazać że znowu zostanę zawalony misjami.
Spoiler:

Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!
Chcesz misję D lub C? Napisz do mnie na gg :3
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 682
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shotaro » 24 maja 2018, o 17:26

- Przepraszam - powiedział dziwnym głosem Shotaro, jakby przedrzeźniając chłopaka. Jashinista nie zatrzymał się ani na chwilę, a jedynie zwolnił tempo.
- Kiedyś ciekawość zaprowadzi Cię do grobu - tym razem powiedział ze spokojem, jakby stwierdzał najoczywistszą prawdę świata. Bycie zbyt wścibskim rzadko kiedy kończyło się dobrze. Zwłaszcza w stosunkach z silniejszymi osobnikami. W podobnych sytuacjach najlepiej uciekać jak najdalej się da, żeby jeszcze choć chwilę pozostać przy swoim ukochanym życiu. Shotaro nie mógł nie zauważyć, że Mumei w tym samym czasie odegrał też swoje małe show. I jakby jego chęć do walki nagle wyparowała. Może jeszcze później przyjdzie na to okazja.
- Odwagi? - zapytał ironicznie Yamura i spojrzał na niego przechylając swoje trzy głowy pod delikatnym kątem. Chłopakowi znowu na usta nasuwało się całe mnóstwo innych określeń, a odwaga była na samym końcu. Swoją drogą to nie było czego gratulować. Tutaj trzeba było żałować młodego towarzysza. Wężowaty potwór zatrzymał się po prawej stronie wystraszonego Otończyka. Położył obie górne lewe dłonie na jego plecach, a wszystkimi prawymi wskazał na stolik, przy którym siedział Mumei.
- Ssssskoro już jessssteś, to zapraszszszamy do sssstołu. Jestem Shshshshotaro -powiedział niskim głosem, jakby celowo przedłużając głoskę s i sz, żeby jeszcze bardziej upodobnić się do węża.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Fuka Hayazo » 24 maja 2018, o 18:00

Czując dłonie na plecach aż pisknął pod nosem i prawie podskoczył w miejscu. Po skroni spłynęła mu kropla potu. Sytuacja nabierała niespodziewanego kierunku. W sumie Hay chciał po prostu rzucić okiem a teraz okazało się, że spędzi chwilę przy stole z dwoma przedziwnymi osobnikami. Oby tylko nie skończył w rynsztoku bez nerki lub serca.
- Jestem Hayazo z klanu Fuka. - powiedział niepewnie genin zasiadając na jednym z krzeseł. Jego wzrok cały czas przeskakiwał z Shotaro na Mumei'a. Nie wiedział, który z nich bardziej go przeraża. Jego zmysł sensoryczny wręcz wariował w ich obecności, tym bardziej będąc tuż obok. Jednocześnie napawało to chłopaka dziwnego rodzaju ekscytacją.
- Jesteście stąd Panowie? - zaczął rozmowę z dupy. Przecież nie mógł zapytać o pogodę bo zabrzmiałoby to zdecydowanie niepoważnie. Takie pytanie było w miarę neutralne i każdy mógł się wypowiedzieć. Skoro już go zaprosili to warto w jakiś sposób podtrzymać konwersację. W końcu zaczął od bezczelnego gapienia się na tę dwójkę. Musiał teraz nadrobić w jakiś sposób.
Obrazek
 
Posty: 59
Dołączył(a): 30 wrz 2017, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shinzō Mumei » 25 maja 2018, o 14:27

- Klan Fuka, Fuka, Fuka... nie znam a Ty Shot? Oni raczej z Twoich stron się wywodzą.- po czym następnie wskazałem kciukiem na moje czoło i opaskę znajdującą się na nim. - To jest opaska z wioski w której się urodziłem.- opuściłem dłoń i oparłem na stole czekając na moje jedzenie. - No dobra siadaj, pogadamy, zobaczymy co z tego się urodzi.- nie bardzo mu ufałem, ale nie miałem żadnych podstaw, z tym że chciałem kolesia mimo wszystko poznać. Raz nowy klan, dwa nigdy nie wiadomo czy nie mógłby wstąpić w nasze szeregi i pomagać nam. Wiadomo że widział bym go na początku w roli pomagiera, ale czy on sam by chciał się podłączyć? Tego nie wiemy na razie, szybko jakoś zamiaru też nie mam się tego dowiedzieć, gdyż najpierw wolałbym lepiej go poznać. Zresztą czy jest sens od razu, z przypadkowym gościem który jest sensorem, go werbować?
Spoiler:

Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!
Chcesz misję D lub C? Napisz do mnie na gg :3
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 682
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shotaro » 25 maja 2018, o 14:45

Hayazo postanowił dosiąść się do grupki Joninów. Nie żeby miał jakiś wybór w takiej sytuacji. Shotaro odprowadził go pod sam stolik i sam zajął miejsce na przeciwko. Jedna z twarzy nie przestawała obserwować chłopaka, a druga była zwrócona na Mumei'a.
- Coś mi to mówi. Poznałem kiedyś chłopaka, który był z tego klanu, ale od pewnego czasu się nie widzieliśmy - powiedział Shotaro. Fuka Afuro się nazywał. Ciekawe co u niego. Jeszcze będzie okazja, żeby się spotkać. Jashinista wiedział to na pewno. Poprawił również swoją opaskę ze znaczkiem Oto.
- A jak myślisz? - zapytał retorycznie. Hayazo musiał być wystraszony i dlatego nie był w stanie skupić się na wszystkim bardzo dokładnie. Wężowy potwór nie dziwił mu się wcale. Sam nie chciałby się znaleźć w towarzystwie psów i też mógłby być przerażony.
- Mów mi Shotaro. Shotaro wystarczy - powiedział. Nie był przyzwyczajony do takich tytułów. Wolał porozumiewać się z nim na ty.
- Żałujesz, że posłuchałeś się swojej ciekawości? - zapytał. Niekiedy ludzie robią rzeczy, których sobie w pierwszej chwili nie przemyślą, a później mogą żałować swoich decyzji. Niekiedy warto było być odważnym, innym razem może to się zakończyć śmiercią.
 
Posty: 1226
Dołączył(a): 26 lip 2017, o 00:58
Ranga: Jōnin

Re: Ramen Bā

Postprzez Fuka Hayazo » 25 maja 2018, o 19:18

A więc Iwa i Oto. Ciekawe jednak jak doszło do tego spotkania dwójki nadzwyczajnych osobników. Hay widział już wielu shinobi, bo przecież Otogakure było pełne dziwacznych rodzin. Pajęczaki, Bliźniaki i inne różności codziennie można było minąć na ulicy. Teraz miał okazję poznać tą tajemniczą dwójkę.
- Miło mi Mumei... Shotaro... - powiedział i lekko się uśmiechnął do obu. Odrobina kultury i radości jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Lepsze to niż bycie chamskim. Szczególnie w stosunku do nieobliczalnych i silniejszych jednostek.
Pytanie Wężowego trochę go zdziwiło. Sugerowałoby, że nadal nie wiadomo jak skończy Hayazo.
- Za wcześnie by oceniać czy żałuję. Póki co jeszcze nie skończyłem jako twój posiłek więc nie jest najgorzej. - powiedział z pewną dozą ironii w głosie. Wygląd potwora sugerował, że takowy mógłby pożywiać się innymi. Cholera go wie...
- Mumei co Cię sprowadza do tej zapomnianej przez Boga wioski? - spytał genin zwracając twarz w stronę Iwijczyka. Ten również go fascynował. Te różne źródła chakry bijące z jego ciała były fascynujące. Wrodzona ciekawość Otończyka kazała mu nieco zbadać ową sprawę. Oby tylko nie zapłacił za swoją wścibskość.
Obrazek
 
Posty: 59
Dołączył(a): 30 wrz 2017, o 16:55
Ranga: Genin

Re: Ramen Bā

Postprzez Shinzō Mumei » 25 maja 2018, o 21:47

Czekałem ciągle na moje danie, aż wreszcie mi ono zostało znowu podane, wziąłem pałeczki bez ruszania dłońmi. Same nici wypełzły z pod rękawów chwyciły je, jeszcze jedna z nich odginała maskę od dołu, tak dyskretnie aby nikt nie widział mojej twarzy zza nią. Dzięki temu mogłem jeść, jednocześnie trzymać oparte łokcie na stole z zaplecionymi rękoma. Nie miałem zamiaru mówić nieznajomemu co to jest i o co w tym chodzi, po prostu miałem taki kaprys aby tak zrobić w tym momencie, zresztą to było jedno z moich ulubionych zastosowań ich, oprócz zabijania ludzi.
- Sprawy prywatne, chcesz coś konkretnego? Czy tak przylazłeś pogadać?- nie chciałem obrazić kolesia, ale musiałem nieco być niemiły bo przecież tutaj z Shotaro miałem ważne sprawy, można powiedzieć wagi między wioskowej, no chyba że Shotaro chce go jakoś zwerbować, a koleś nam pomoże. Z tym że trzeba by było go jakoś przetestować albo coś, no nie mam pojęcia co z nim.
- Shot, to jak to teraz będzie, raz że miał być sparing nasz, do tego przydałoby się ustalić konkrety w naszej sprawie bo już dość czasu zmarnowaliśmy. Nie wiem znasz go? Nie znasz? Chcesz go zwerbować do naszej ekipy? Jak tak, to zrobiłbyś swoimi sposobami albo coś bo oszaleje.- mówiłem poważnym spokojnym głosem, po jedzeniu odłożyłem miskę i postanowiłem zapłacić rachunek za jedzenie, po prostu chciałem już przyśpieczyć nieco naszą akcję.
Spoiler:

Theme
All In Fighting Theme
Jeżeli stracisz całą nadzieję... Ja zrobię wszystko, by ci ją przywrócić!
Chcesz misję D lub C? Napisz do mnie na gg :3
Na sobie
Spoiler:

Pod płaszczem
Spoiler:

Na rękach
Spoiler:
 
Posty: 682
Dołączył(a): 4 kwi 2017, o 02:12
Ranga: Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Centrum

cron