[MIASTECZKO] Kamisu

1
Kamisu
Graniczne miasteczko Kamisu było miastem typowo handlowym. Centrum miejscowości zajmował duży rynek, obudowany ze wszystkich stron budynkami użyteczności publicznej, takimi jak gabinet lekarza, miejski areszt, mieszkanie zarządcy, czy też budynek w którym rezydował oddział samurajów. Budynki mieszkalne, znajdowały się zaraz za tymi pierwszymi. Na co dzień miejscowość liczyła około tysiąca mieszkańców, lecz ruch panujący w tym miejscu, powodował, że liczba osób przebywająca na terenie miasteczka wahała się w okolicach 1 500 osób. Stacjonujący garnizon mieścił w sobie od piętnastu do czterdziestu samurajów, w zależności od pory roku, lub też aktywności bandytów na pobliskich drogach.

[MIASTECZKO] Kamisu

2
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
1/?

Młody mężczyzna został wezwany przez Hokage do gabinetu. Głowa wioski była dzisiaj w złym nastroju i to było widać na pierwszy rzut oka, więc chunin postanowił się nie odzywać i nie narażać się na to, że to na niego wyleje się fala złości. Wreszcie jednak wciśnięto mu zwój w ręce.
- Uchiha Yuno - powiedział jedynie Hokage, co młody chunin zrozumiał bez chwili wahania. Popędził na poszukiwania kobiety, która miała być odbiorczynią listu i znalazł ją godzinę później, gdy ta przechadzała się po wiosce, niedaleko targu. Nieznajomy chunin wcisnął zwój w ręce właściwej osoby, po czym skinął głową i oddalił się czym prędzej. Miał swoje rzeczy na głowie, które musiał ogarnąć.
Na zwoju była odciśnięta pieczęć Hokage, a takie listy należało otwierać niezwłocznie.

"Najpóźniej o świcie masz być gotowa do wyruszenia do wioski Kamisu w Krainie Gorących Źródeł. Mamy podejrzenia, że znajduje się tam zwój niezbędny do opanowania techniki Kuchiyose: Raikō Kenka. Znajdź go i przynieś do wioski.
podpisano: Hokage"
W takiej sytuacji, jeśli Yuno miała jakieś plany na dzisiaj wieczór lub następne dni, będzie musiała to przełożyć na rzecz wypełnienia misji zleconej jej przez głowę wioski.
Ostatnio zmieniony 12 lis 2021, 19:33 przez Kamijin Takashi, łącznie zmieniany 4 razy.

[MIASTECZKO] Kamisu

3
Po odebraniu listu uważnie przejrzała go i starała sobie przypomnieć gdzie znajduje się ta cała kraina Gorących Źródeł. Dokończyła zakupy w spożywczaku i ruszyła spokojnym krokiem do przeciętnych rozmiarów domu w dzielnicy klanu Uchiha, delikatnie pozdrowiła przechodzącego mężczyznę który szybko się z nią zaprzyjaźnił. Jak twierdził "Zawsze wierzył że jest Uchihą". W przedpokoju zdjęła buty, udając się do kuchni. Przyłożyła nadgarstek do ust i ziewnęła, dzisiaj to ona przygotowywała kolację dla niej i matki. Po zjedzeniu zostawiła zmywanie matce i udała się do sypialny by się spakować.

Jeszcze przed świtem była już w drodze do tego kraju, szła spokojnym ale szybkim tempem. Nie miała powodów do pośpiechu a zwój, będzie tam na nią czekał. Ona odbierze go sobie gdy tylko go znajdzie. Nie powiedziano jej czy ma wolną rękę dlatego jeśli będzie miała do czynienia z nukeninem zrobi to co powinna. Zlikwiduje.
Spoiler:

[MIASTECZKO] Kamisu

4
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
3/?
Zapowiadało się na to, że droga do Krainy Gorących Źródeł będzie długa, aczkolwiek nie powinna być niebezpieczna. W końcu Kraj Ognia słynął z tego, że był dosyć bezpiecznym dla podróżnych miejscem. Regularne patrole i działania Hokage skutecznie przetrzebiły szeregi bandytów, a nowych, którzy zamierzali się tutaj osiedlić, zmusiły do zastanowienia się raz jeszcze, czy aby na pewno warto to robić.
Pogoda była doskonała, chociaż było jeszcze wcześnie rano. Rześkie powietrze, niezbyt wysoka temperatura oraz dźwięk śpiewających ptaków, jak również i budzącej się do życia przyrody zachęcały do marszu.
Dlatego też, mimo niespiesznego tempa, podróż przebiegła sprawnie i bez większych problemów. Mało kto bowiem odważyłby się zaatakować kunoichi z wioski liścia, na jej własnym terenie. Sam Kraj Gorących Źródeł był natomiast spokojnym miejscem utrzymującym się raczej z turystyki, aniżeli z szabrowania podróżnych.
Chociaż, trzeba przyznać, ceny mieli zawrotne w niektórych miejscach.
Yuno weszła do miasteczka Kamisu i zauważyła, że mimo późnej pory, miejsce tryska życiem. Mieszkańcy przechadzali się pomiędzy straganami, mieszając się w tłumie z turystami, którzy to z kolei chyba nigdy nie mieli dosyć zażywania dobroczynnych i leczniczych kąpieli w okolicznych Onsenach. To wszystko sprawiało, że miasto żyło i miało się dobrze.
Jednakże Yuno przecież nie była tutaj dla kąpieli, a po zwój. Tylko jak się dowiedzieć, gdzie on się znajdował?

[MIASTECZKO] Kamisu

5
W paru skokach wdrapała się na szczyt jednego z wyższych budynków przykucnęła w cieniu i aktywowała Sharingana. W tak spokojnej mieścinie słynącej z turystyki Shinobi będzie raczej niezbyt częstym zjawiskiem. Jeśli to nie przyniesie żadnych skutków będzie musiała wziąć sprawę we własne ręce i przeprowadzić stare dobre śledztwo.
-Gdzie jesteś przyjemniaczku. Może się mi ujawnisz?- Przez przypadek zerknęła do męskiej części źródeł i widok męskich przyrodzeń lekko ją zniesmaczył. Odwróciła wzrok i ponownie sprawdzała tłum.
Spoiler:

[MIASTECZKO] Kamisu

6
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
5/?
Błędnym myśleniem było to, że nawet miasteczko turystyczne, utrzymujące się z gorących źródeł, nie miało żadnej ochrony. Kraina Gorących Źródeł akurat nie miała własnych shinobich, ale za to w wiosce przebywały osoby przysłane od sojuszników specjalnie w celu ochrony techniki. Sam zwój zaś był dobrze ukryty i nawet miejscowi nie mieli pojęcia, że jest on w wiosce, a co dopiero, gdzie się znajdował. Co prawda, krążyły plotki o shinobich, którzy strzegli jednego, konkretnego miejsca, ale robili to na tyle dobrze i dyskretnie, że nikt nie był pewien, czy nie jest to bajdurzenie tak samo wiarygodne, jak niektóre teorie spiskowe. Yuno zatem nie miała szans na to, by wypatrzyć swój cel, czy chociażby ustalić przybliżone miejsce jego ukrycia. Dochodzenie zatem będzie niezbędne, zwłaszcza iż żaden z widzianych budynków nie wyglądał na oczywiste miejsce ukrycia takiej techniki. Czyżby był on poza wioską? A może pod ziemią w jakiś piwnicach? Tego Uchiha musiała się dowiedzieć, jeśli chciała pomyślnie zakończyć tę, pozornie, prostą misją.
Ostatnio zmieniony 24 lis 2021, 21:23 przez Kamijin Takashi, łącznie zmieniany 2 razy.

[MIASTECZKO] Kamisu

7
-Nic... zbyt wielu tu gości ze sporą ilością chakry. Zeskoczyła więc i z dyskretniejszego miejsca użyła techniki przemiany by wyglądać mniej podejrzanie i jak Uchiha. Rozejrzała się i szukała kogoś kto wyglądałby na takiego co by wiedział wszystko, postanowiła trochę podpytać typka w ciemniejszych uliczkach wioski. Postanowiła znaleźć kogoś kto wyglądał na typowego handlarza informacjami, może on by coś takiego wiedział. Jeśli nie będzie musiała kombinować dalej.
Spoiler:

[MIASTECZKO] Kamisu

8
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
7/?
Yuno mądrze postąpiła używając Henge no Jutsu w tym miasteczku, dzięki czemu nie wzbudzała podejrzeń swoim wyglądem. Teraz mogła się więc nieco rozeznać w sytuacji w miasteczku. Być może faktycznie uda jej się zasięgnąć ucha i dowiedzieć czegoś wartościowego? Gdy dziewczyna szukała jakiegoś podejrzanego typa, jak na złość mijała jedynie radosnych i rozmawiających ze sobą turystów. Kręcąc się więc w ten sposób, straciła parę dłuższych chwil, aż wreszcie dostrzegła jednego mężczyznę, który wydawał się być nerwowy. Stojąc przy jednym z wejść do ciemnego zaułka, rozejrzał się nerwowo na wszystkie strony, po czym zniknął w mroku. Było to zdecydowanie podejrzane.

[MIASTECZKO] Kamisu

9
Uśmiechnęła się pod nosem i ruszyła w jego kierunku. Tu cię mam pomyślała i ruszyła do zaułku. Miała aktywnego Sharingana i nadal podtrzymywała wizerunek staruszka w trochę przydużych ciuchach przez co nikt nie mógł dostrzec jej szkarłatnych oczu. Szła przed siebie aż wreszcie stanęła za mężczyzną.
-Ekhm, nie jesteś może zainteresowany zarobkiem młody człowieku? Szukam informacji o pewnym zwoju...- Zaczęła spokojnie ale w razie jakiegokolwiek ataku czy nieprzychylnego spojrzenia natychmiast aktywowowałaby technikę Genjutsu Sharingan. Miała jednak nadzieję że to nie będzie konieczny manewr, wolała nie wystraszyć nazbyt mocno swojego potencjalnego informatora.
Spoiler:
Spoiler:

[MIASTECZKO] Kamisu

10
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
9/?
Yuno podążyła za mężczyzną, który zniknął chwilę wcześniej w zaułku. Było tam bardzo ciemno, ale ona, dzięki swojemu sharinganowi widziała wszystko doskonale. Gdy jednak się odezwała do mężczyzny, ten odwrócił się, krzyknął przerażony i wziął nogi za pas uciekając z prędkością, której można było się nie spodziewać po zwykłym człowieku.
Prawdziwym handlarzem informacji zaś był inny mężczyzna, stojący trzy metry dalej. Wyłonił się z cienia, przez co Yuno teraz mogła mu się dokładnie przyjrzeć. Był wysoki, ale dosyć szczupły. Ubrany był elegancko, w dobrze skrojony, czarny garnitur. Jego twarz przywodziła na myśl lisa - wydawała się, jakby miała ciągle chytry, przebiegły wyraz. Fryzurę miał starannie przygotowaną i utrwaloną na gumę, zaczesaną na prawą stronę, zaś pod nosem miał cieniutki, idealnie przystrzyżony wąsik.
- No no, starcze. Straciłem zarobek przez ciebie. Jak zamierzasz mi się odpłacić? - zapytał, po czym jak na zawołanie, zza niego wyszło dwóch osiłków, których twarze wyglądały, jakby nigdy nie były skalane błyskotliwą myślą, a ciała były dosłownie obrośnięte mięśniami - jakby mięśnie miały osobne mięśnie. Widać było, że mieli oni jedno zadanie - obijanie mord. Zacisnęły dłonie w pięści tak mocno, że aż strzyknęły im kłykcie, po czym uśmiechnęli się tępo do Yuno pod postacią dziadka.
- Właśnie...jak zamierzasz...się...tego, szefowi, odpłacić? - rzekł jeden z nich, równie tępym jak wyraz twarzy głosem. Od jego gładko ogolonej głowy odbijał się blask księżyca padającego tutaj pomiędzy budynkami.

[MIASTECZKO] Kamisu

11
Staruszek któremu skopiowała twarz wpadł z nimi w jakieś zatargi... Powinna im pokazać że starzec się nie patyczkuje. Chociaż z drugiej strony może to przynieść wręcz odwrotny skutek. Zacisnęła zęby i ruszyła spokojnym krokiem między dryblasami. Zacisnęła pięści a z przydużego rękawa staruszka wypadł kunai. Od razu zaświecił się błękitem a Yuno-Dziadek spróbowała przebić im brzuchy celując w okolice nerek szybkim ruchem dookoła własnej osi.
Spoiler:
Spoiler:

[MIASTECZKO] Kamisu

12
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
11/?
Mężczyźni zupełnie nie spodziewali się tego, że ten poczciwy staruszek jest w rzeczywistości kunoichi w przebraniu. Zresztą, raczej nikt by się nie mógł tego spodziewać. Gdy więc Yuno wykonała gwałtowny ruch, który był zupełnie nie podobny do sposobu poruszania się starszych ludzi, cała trójka instynktownie odskoczyła do tyłu i tylko to im uratowało życie. Gdyby nie zareagowali...cóż, mogłoby być różnie. Jeden osiłek więc wyszedł bez szwanku, ale za to potknął się o kubeł śmieci i wylądował twarzą w rynsztoku, drugi natomiast został raniony, ale dosyć płytko. Chociaż krew, na początku, buchnęła stamtąd dosyć intensywnie. Ten również wylądował na ziemi, ale zaraz się pozbierał ze swoim drugim, przygłupim kolegą i pognali co sił do wyjścia z uliczki, byleby się znaleźć jak najdalej od dziarskiego dziadka.
Handlarz informacjami natomiast krzyknął za swoimi ochroniarzami, by ci wracali, ale nie miał na nich już żadnego wpływu. Spojrzał na Uchihę i nawet w tym niezwykle skąpym świetle dało się zobaczyć jak z jego chytrej twarzy odpłynęła cała krew. Zaczął się cofać krok za krokiem, ale nadepnął na coś, stracił równowagę i wylądował na tyłku.
- Cz..cz..czego chcesz? Pieniędzy? M-m-m-m-m-mam ich mnóstwo! D-d-dam ci wszystko! - wyjąkał piskliwym, zupełnie nie podobnym do wcześniejszego głosikiem.

[MIASTECZKO] Kamisu

13
Cicho się roześmiała, nie z faktu że zraniła tego koleżkę, tylko dlatego że tak szybko wzięli nogi za pas. Zamiast tego podeszła do mężczyzny, lekko nachyliła się nad jego twarzą i uśmiechnęła się ciepło. Położyła mu palec na ustach sygnalizując by ten był cicho.
-Ustalmy zasady... jeśli krzykniesz lub sprowadzisz swoich ludzi, ten kunai znajdzie się w twoim pięknym ciałku. Jeśli spróbujesz uciec trafię cię nim w plecy a cela mam dobrego. Jeśli spróbujesz jakiegokolwiek tricku dogonię cię i zabije. Jeśli natomiast będziesz grzeczny i powiesz mi tylko to czego od ciebie chce może nawet puszczę cię wolno.- Chwilę umilkła i odsunęła palec, kunai trzymała tak żeby go widział.- Powiedz mi... gdzie trzymają pewien specjalny zwój? Swoją drogą usuń dług tego starca i go więcej nie zaczepiaj albo...- Przyłożyła kunai do jego gardła.- Mam nadzieję że rozumiemy się.- Nadal pozostawała czujna uważając na wszelkie zagrożenia.
Spoiler:

[MIASTECZKO] Kamisu

14
Misja B
"W gorących źródłach może być naprawdę gorąco"
13/?
Handlarz informacjami, przyjmijmy, że nazywał się Mifune, patrzył się na kunoichi szeroko otwartymi z przerażenia oczami, śledząc ruch kunaia. Pokiwał dziarsko głową dając znać, że zgadza się z każdym jednym słowem.
- Nigdy nie pokażę się na oczy temu dziadkowi, obiecuję! - zapewnił gorliwie piskliwym głosem. Wtem, kobieta wspomniała o jakimś zwoju. Mózg mężczyzny, mimo kolejnych wyrzutów adrenaliny, zaczął pracować na najwyższych obrotach, by chociażby spróbować zrozumieć, o co dziewczynie chodzi. Specjalny zwój? O czym ona mówiła?
- J-j-a n-n-nie wiem o czym mówisz! Jaki znów zwój?! - odpowiedział w panice, a w duchu zrobił coś, czego nie robił od wielu, wielu lat. Zaczął się modlić.

[MIASTECZKO] Kamisu

15
-I bardzo dobrze że obiecujesz. Teraz słuchaj bo nie lubie się powtarzać, zostałem tu przysłany by znaleźć zwój. Dlatego ładnie powiesz mi gdzie znajduje się najlepiej strzeżone miejsce w wiosce. Jak już mówiłem powiesz mi prawdę to odejdę, spróbujesz skłamać... możesz się domyślić.- Specjalnie używała męskiej formy żeby aż tak łatwo nie zrozumiał że ma doczynienia z kobietą zamiast z mężczyzną. Odkrycie nie było jej na ręke, zwłaszcza jeśli odkrycie mogło wiązać się z ucieczką ze zwojem. Zastanawiała się tylko kto chroni ten tak ważny dla wioski zwój. Raiko kenka... przecież Kawauso znała tą technikę, Mei chyba też... może po prostu nie chcieli by wpadł w niepowołane ręce?
Spoiler:
cron