[LOKACJA] Skalisty Las

1
Skalisty Las
Mieszkańcy Kraju Ziemie nazywają to miejsce Skalistym Lasem, lecz nie chodzi tu o zwyczajny las. Nazywają to miejsce w taki sposób, ponieważ skały wyrastają pionowo z ziemi, niczym właśnie drzewa. Cały teren jest przeogromny, a położony jest na północ od Wioski Ukrytej w Skale i oddalone jest o jakieś 5km. Sam rzeczony las, rozciąga się na obszarze około 100km kwadratowych.

[LOKACJA] Skalisty Las

2
MG - Z tej ciszy można oszaleć.

Dwójka shinobi została z rana poinformowana o zleconym zadaniu. Rozkaz brzmiał:

"Zbadać i w razie potrzeby zutylizować problem który został napotkany w Skalistym lesie".


To czy zleceniobiorcy wogóle się znali i wiedzieli jak ze sobą współpracować nikogo nie interesowało. Ot masz ci piękny los shinobi. Albo wyrobisz albo wypadasz i nikt cie nie będzie zbierał jeśli pokłócisz się z medykiem. Sceneria samego miejsca była-jak się można spodziewać - Bliższa pustkowiu niż faktycznemu obrazowi lasu. Ot sterta kamieni udającą drzewa. Było ich jednak na tyle dużo, że wchodząc kilka metrów wgłąb tego miejsca, nie widać już było horyzontu, a jedynie dalej bądź bliżej położone skały. Słońce jeszcze grzało, a niebo było bezhmurne, nawet wiatr się tu już nie dostawał. Na pierwszy rzut oka możnaby przypuszczać ze pomylono lokalizację problemu, jednak po parunastu krokach dało się usłyszeć dziwny dźwięk. Był jeszcze za daleko by snuć przypuszczenia co to. Coś jak bardzo szybkie stukanie metalu, ale słyszane z tak daleka równie dobrze mogło brzmieć jak wykłówanie miecza w kuźni z tym że.. kowali musiałoby być tam conajmniej pięćdziesieciu.
Ostatnio zmieniony 29 lis 2021, 23:41 przez Ryujin Sabataya, łącznie zmieniany 1 raz.

[LOKACJA] Skalisty Las

3
Usłyszawszy że dostał misję był wniebowzięty. Cieszył się że ma szansę wrócić do kariery shinobi, Zabrał ze sobą trzy zwoje z marionetkami. Jisoku Kugutsu, Hariame i Koken Kugutsu. Wiedział jednak że najpewniej nieskorzysta ze wszystkich chciał mieć pewność że będzie przygotowany do misji. W protezie również umieścił zwój, była w nim zapieczętowana woda. Spakowany i z kataną na plecach zaczekał przy wyjściu z wioski na swojego partnera do tego zadania. Nie wiedział kim on jest dlatego wolał być przygotowany. W ustach trzymał papierosa a oczami patrzył za siebie czekając na tego szczęśliwca który niedługo zobaczy pokaz prawdziwego lalkarza.

[LOKACJA] Skalisty Las

4
Seiyori nie był znowu tak zachwycony, lecz wiedział, że nie może tak po prostu siedzieć na dupie. Odkąd został Chuninem, życie stało się nieco cięższe i mniej sielskie, niż poprzednio. Już jako Genin miał co prawda okazję walczyć w imię ojczyzny i spotkał się ze śmiercią. Teraz zaczynała to być tylko formalność. Chłopak ruszył pod bramę wioski. Znów bez swych trucizn. Przypominały mu się początki jego kariery shinobi. Wtedy było tak samo. A skoro wtedy się dało, teraz też.
Troszkę się zdziwił widząc Sonshitsu. Tym bardziej, z obiema rękoma. Ostatnim razem gdy go widział, kuglarz siedział na łóżku szpitalnym z tylko jedną ręką. Seiyori zrozumiał teraz jego słowa, że taka strata nie jest permanentna. Lalkarze to w istocie ciekawa grupa świrów. Dlatego za nimi przepadał...
- Oh! A więc to do ciebie mnie przydzielili? - zapytał, uśmiechając się lekko - Też zostałeś Chuninem? - zagadał, po czym nie tracąc czasu ruszył przed siebie, w kierunku Skalistego Lasu. Zdążą przecież jeszcze pogawędzić w drodze. A misja przecież nie poczeka.

[LOKACJA] Skalisty Las

5
Popatrzył na nadchodzącego ze strony delikatnie uniósł kąciki ust. Seiyori nie mógł tego dostrzec gdyż usta lalkarza zasłaniał wysoki kołnierz. Ostatni raz jak widział chłopaka stracił dłoń i całe lewe przedramię, byłoby zabawnie gdyby i tym razem coś mu odpadło tym razem wolał tego uniknąć, nie chodziło o ból. Po prostu protezy były drogie.
-Też się dziwie że znów się spotykamy ale no tak, przydzielili nas razem. Jak myślisz dzisiaj też coś mi odpadnie?- Zapytał i chwilę się zastanowił, jaką on miał range? No cóż nie miał na sobie kamizelki więc chwilę się zastanowił, poklepał się po kieszeniach i znalazł to czego szukał mały liścik z ładnie napisanymi literami "Zapakowałam ci legitymacje do tylnej kieszeni, pamiętaj że jesteś Chunninem powodzonka Mirai <3". W końcu ruszył za chłopakiem zrównując się z nim tempem. Nie mógł się doczekać aż jego nowa kukła posmakuje krwi. Gdy już doszli do wskazanego przez zleceniodawce miejsca lalkarz postanowił obmyślić plan działania. Nachylił się nad uchem Seiyoriego.
-Moja najnowsza kukła radzi sobie i w defensywie i w ofensywie. Zasięg to jakieś 20 metrów, do tej odległości mogę zasypać przeciwnika gradem senbonów zmieniając go w jeżozwierza. Postraj się raczej nie wchodzić między kukłę a wrogów. W razie czego w jej lewym przedramieniu zamontowałem tarcze chakry. Osloni cię gdyby była taka potrzeba.- Szeptem wyjaśnił mu umiejętności marionetki.
Ostatnio zmieniony 02 gru 2021, 22:13 przez Hatamiya Sonshitsu, łącznie zmieniany 1 raz.

[LOKACJA] Skalisty Las

6
Seiyori przemilczał pytanie. Wydawało mu się dość głupie i nie na miejscu, nawet pomimo, że padło z ust Sonshitsu. Chłopak miał wyraźnie sporo dystansu do siebie. Mniejsza jednak o to. Cel ich misji znajdował się w Tsushi no Kuni. Daleko od domu. Ciekawe, że Iwagakure poprosiło Wioskę Piasku o pomoc na ich własnym terenie. Widać musiało to być ważne. Sama Iwa też nie radziła sobie chyba szczególnie dobrze. Sojusz jednak zobowiązywał.
Miejsce to było faktycznie imponujące. Seiyori nie widział czegoś takiego chyba nigdy przedtem, a zdarzało mu się bywać w Kraju Ziemi. Nigdy jednak karawany nie zapuszczały się na północ od Ukrytej Wioski. Tymbardziej zdwoił czujność. Nie są u siebie. A te dziwne dźwięki, czymkolwiek są, należeć mogą tak do przyjaciół, jak i wrogów.
Chłopak uniósł brwi, gdy Sonshitsu opisał mu swą nową zabawkę. Był pod wrażeniem tego, jak marionetkarz się rozwinął. Sam miał wrażenie, że nie poczynił takich postępów. Mimo, że przecież nauczył się niezwykle trudnej, medycznej sztuki Iryojutsu, co i tak przyszło mu z zadziwiającą łatwością... Również nachylił się do Hatamiyi.
- Myślę, że jeden z nas powinien wejść na szczyt tych formacji skalnych i obserwować z góry. To może być pułapka. Ja pójdę dołem, a ty osłaniaj mnie z góry. W razie czego, twoje marionetki spadną na wroga. Będziesz miał też lepszą pozycję do ewentualnego ostrzału. - Mówił tonem przywódcy. W tej chwili wszelkie wątpliwości odpłynęły. Pozostał po nich surowy i skupiony Seiyori. Starszy i mądrzejszy, niż ten dzieciak biegający po dżungli.
- Ikuzo!

[LOKACJA] Skalisty Las

7
MG - Z tej ciszy można oszaleć.

Perspektywa Sonshitsu
Po wspięciu się wysoko w praktyce nie dało się zauważyć dużo więcej. To tak jakby spojrzeć na las z czubka jednego z drzew, więc żeby obraz towarzyszą podróży mu nie uciekł, musiał się przemieszczać. Różnica między skałami a drzewami była jednak taka, że nie mają koron liści zastawiających pień i gałęzie. Dzięki temu, w promieniu na oko 100m widać było, że na sporawym obszarze coś poprzymocowywane jest do czubków skał. Z tej odległości ocenie wzroku podlegały dwie rzeczy. Przedmioty były małe i połyskiwały na słońcu, prawdopodobnie to one były źródłem dźwięku.
W pewnym momencie w pole widzenia weszła inna postać. Dość niska i niespecjalnie zbudowana. Coś jak dzieciak pomiędzy 10-13 rokiem życia. Nie wyglądało na to, że zauważył któregokolwiek z nich. Ot szedł w stronę dźwięku jak gdyby nigdy nic.

Perspektywa Seiyori
Czym bardziej szedł wgłąb tym głośniej słyszał dźwięk, który towarzyszył temu miejscu. Zdecydowanie drażnił uszy, ale coraz to bardziej przypominał zwykły i niegroźny przedmiot. Dźwięk dało się już sklasyfikować do dzwonków wiązanych kotom na szyję, lub czegoś podobnego, a dochodził z góry. W oddali, kątem oka ograniczonego ilością skałek dało się zaobserwować przemykanie jakiejś postaci. Dość niskiej, niemal jak dziecko.
Ostatnio zmieniony 03 gru 2021, 17:19 przez Ryujin Sabataya, łącznie zmieniany 1 raz.

[LOKACJA] Skalisty Las

8
Mężczyzna odpalił papierosa i wsadził go sobie w usta. Szedł przed siebie przeskakując z czubka na czubek. W odległości jakiś stu może osiemdziesięciu metrów widział małe połyskujące przedmioty. O ile znał się na metalurgii i przedmiotach mogły to być dzwonki albo lusterka... tylko po co to komu na skałach? Tego już Sonshitsu nie wiedział, jako sensor szedł niedaleko Seiyoriego utrzymując go cały czas w swoim zasięgu i analizował otoczenie czy nie wyczuwa chakry. Wszelkie marionetki i broń puki co pozostawały nie wyciągnięte. Zeskoczył do Seiyoriego i zaalarmował go o dzeciaku którego widział.
-Przed nami, dzieciak jakieś 10-12 lat Idzie w stronę tych dzwoneczków czy chuj wie co to tam jest. Proponuje zastawić drobną pułapkę.- Odpieczętował marionetkę i zmienił ją tak by wyglądała jak Sonshitsu.- Wyślemy ją.
Spoiler:

[LOKACJA] Skalisty Las

9
Przez chwilę jeszcze, Seiyori zastanawiał się, czy dobrą taktykę obrali. Był raczej w gorszej pozycji, ale wynikało to raczej z tego że... O siebie martwił się mniej niż o towarzysza. Nie mniej, nie miał zbytnio narzędzi by się ukrywać, poza tym nawykiem chowania się w cieniu. Unikanie sunijaskiego słońca również było świetnym treningiem. W każdym razie robił co mógł, by pozostać niezauważonym. Zwłaszcza gdy zobaczył niewielką postać. Nie mógł jej jednak dokładnie zidentyfikować, do czasu, aż przybył Sonshitsu i rozwiał jego wątpliwości. Zasugerował wysłanie klona, co zdawało się dosyć rozsądne. Seiyori skinął głową na znak aprobaty.
- Pamiętaj tylko, że ten dzieciak też może być podpuchą. Musimy być ostrożni - powiedział spokojnie, chowając się za jednym z filarów. Jednocześnie próbował dostrzec coś więcej. Co tu się działo? Po chwili coś mu jeszcze przyszło do głowy.
- Sonshitsu, te dźwięki mogą być źródłem genjutsu. Bądź czujny - powiedział spokojnie.

[LOKACJA] Skalisty Las

10
MG- Z tej ciszy można oszaleć

Marionetka Sonshitsu zbliżyła się do postaci, na dystans utrzymujący się w granicach 2-5m zależnie od ułożenia skał. Tajemniczą postacią był chłopiec, z wyglądu raczej przeciętny. Nie widać żeby nosił opaskę żadnej wioski, ot wyglądał na zwykle dziecko z jednym, dość konkretnym elementem za grosz nie pasującym do reszty. Była nim rękawica łańcuchowa, która niespecjalnie wydawała mu się ciążyć. Mimo to wyglądał zupełnie niegroźnie i nie przejawiał żadnych niepokojących zachowań. Głośny dźwięk dzwonków, do którego uszy Sunijczyków zaczynały się przyzwyczajać, całkowicie zagłuszał kroki, tak więc chłopcu trochę zajęło zorientowanie się, że ktoś za nim podąża. Na początku podskoczył i jak jaszczurka czująca niebezpieczeństwo - miał już zerwać się do ucieczki, ale na chwilę zastygł w bezruchu, patrząc na przybysza.
-Ty.. zgubiłeś się? Ja.. ja też. Szukam dzwonków.. słyszę je ale nie wiem w którą stronę iść..- Odparł niepewnie. Nie wyglądał jakby coś kombinował, wrecz przeciwnie, zdawał się naiwnie liczyć na pomoc ze strony nieznajomego.

[LOKACJA] Skalisty Las

11
Sonshitsu pokierował marionetką tak żeby przyłożyła palec do ust a później pokręciła głową chciał przez to przekazać że nie potrafi mówić. Za to delikatnie złapała chłopca za ręke i wskazała na rękawicę. Postukała ją palcem i wyciągnęła dłoń żeby zabrać broń. Sonshitsu oczywiście pozostawał czujny skryty za kamiennym filarem oddalony o jakieś 40 metrów. Uważnie wysłuchiwał towarzysza sygnalizującego że to może być pułapka dlatego też on stoi ukryty a Marionetka zagaduje. Oczywiście nadal pozostawała pod przykrywką. Marionetka skryta pod postacią Sonshitsu nazywała się Jisoku Kugutsu i pochodziła z warsztatu mistrza Mukade.

[LOKACJA] Skalisty Las

12
Seiyori wciąż gorączkowo myślał. Czuł w tym wszystkim jakąś podpuchę. Ktoś próbował ich zmylić, lub... Odwrócić ich uwagę. Dlatego też Sunijczyk nie patrzył na poczynania kukiełko-klona, a raczej obserwował otoczenie dookoła. Przede wszystkim tego co na górze. Takie miejsce byłoby doskonałe pod zasadzkę, gdy napastnicy znajdowaliby się na skałach i próbowali wykorzystać przewagę wysokości. Stanie tu w dole wciąż wydawało się chuninowi błędem. Nie widział jednak narazie nic, co innego możnaby zrobić. Czekał więc, jak rozwinie się sprawa z dziwnym, u z b r o j o n y m chłopcem. W każdej chwili gotów był reagować. Zacisnął palce na kastecie skrytym w jednej z kieszeni i czekał.

[LOKACJA] Skalisty Las

13
MG- z tej ciszy można oszaleć.

Chłopiec wpatrywał się w gesty postaci przed nim. Chwilę zajęło mu zrozumienie, co przybysz miał do przekazania.
-Nie umiesz mówić? - przechylił głowę na bok biernie przypatrując się poczynaniom obcego.
-Rękawica..? Ije.. nie mogę jej oddać.. nie jest moja.-Cofnął się parę kroków.
-Hito by mi tego nie wybaczył..- Zaprzeczył ruchem głowy mówiąc bardziej sam do siebie niż do osoby przed nim. Położył drugą dłoń na rękawicy, zaciskając ją na broni,żeby ją zastawić. Po dłuższej ciszy podniósł głowę.
-Ja sobie pójdę, nie będę ci przeszkadzał, tylko pokaż mi drogę.. proszę. Już więcej mnie nie zobaczysz ani.. ani mojego brata. Obiecuje.- Cofnął się kilka kroków. Czym dłużej tak stał tym bardziej wyglądał na przestraszonego, jakby zbierał się do ucieczki.
Ostatnio zmieniony 07 gru 2021, 23:05 przez Ryujin Sabataya, łącznie zmieniany 1 raz.

[LOKACJA] Skalisty Las

14
Sonshitsu stwierdził że nie będzie przykładał wagi do życia dzieciaka. To przecież nie jego problem, ani jego ani sunagakure no sato. Miał Brata co? No cóż więc dziś życie straci dwójka dzieciaków. Lalkarz poruszył palcami a marionetka uniosła ramiona sygnalizując że nie zna dobrej trasy. Lalka się wycofała i zniknęła między skałami by okrężną drogą powrócić do Sonshitsu który ją zapieczętował. Oczywiście cały czas pilnował by nikt nie dostrzegł marionetki a ta nie sprowadziła na nich tragedii. Prawdziwy mężczyzna podszedł do Seiyoriego.
-Ruszamy za nim?- zapytał szeptem.

[LOKACJA] Skalisty Las

15
Seiyori nie dostrzegł nic alarmującego, więc skupił się na powrót na dziwnym chłopcu. Trzeba było ustalić kim był i skąd się tu wziął. Gdyby nie ta cholerna rękawica, stwierdziłby, że faktycznie jakaś przybłęda. To jednak zmuszało ich do podejrzliwości. Jakkolwiek Seiyori wolałby uniknąć rozlewu krwi, uznał to za zagrożenie, na które warto mieć oko.
Na pytanie towarzysza tylko skinął głową potwierdzająco, po czym ruszył po cichu w kierunku chłopca, okrążając go tym samym z lekka. Wciąż usiłował pozostać w ukryciu, ale na tyle blisko, by nie tracić go z oczu. Ciekaw był, gdzie ich to zaprowadzi. Może spotkają też owego brata...
cron