Siedziba Hokage

Sporej wielkości budynek w którym znajdują się biura Hokage i jego podwładnych. Tutaj też pracują radni Konohagakure no Sato.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Uchiha Takeru » 4 maja 2018, o 13:37

Oczywiście zostaną Ci udostępnione wszelkie niezbędne informacje do wykonania tego zadania. Twoja drużyna została już wyznaczona, posiadają umiejętności które mogą być pomocne w tym zadaniu a przy okazji będziesz mógł ocenić ich użyteczność w szeregach ANBU.-odpowiedział Hokage i dodał z lekkim uśmiechem na ustach:Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko. Po tym geście i jego tonie można było zauważyć że to nie było pytania a stwierdzenie. Jeśli nie masz żadnych pytań nie będę Cię dłużej zatrzymywać. Strażnik przed drzwiami wyda Ci potrzebne dokumenty i kartoteki. Informuj mnie na bieżąco i mów gdyby były jakieś problemy.-rzucił na koniec i wrócił do żmudnej i nikomu nie potrzebne biurokracji. Na zewnątrz czekał już strażnik z kilkoma teczkami pełnymi najróżniejszych informacji o Nara Rin,Inuzuka Mihye i Yami Saiko. W kartotece widniały również informacje gdzie ostatni raz widziano cel oraz z w towarzystwie jakich osób.
 
Posty: 397
Dołączył(a): 27 lut 2016, o 21:44
Ranga: Jōnin
Specjalna Ranga: Kage
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 11 maja 2018, o 21:46

Rozmowa poszła całkiem dobrze. Hokage więc musiał być w dobrym humorze i poszczęściło się blondynowi, bądź postawa Yamanaki przypadła mu do gustu. Nie chcąc jednak tracić czasu nad zastanowieniem się która opcja ma większe prawdopodobieństwo, kiwnął głową w kierunku Uchiha zaraz po wstaniu z krzesła. Zabrał więc książeczkę, zapamiętał wszystkie otrzymane informacje. Na sam koniec dodał jedynie:
-Jeżeli to nie kłopot, będę chciał wykorzystać jakiś wolny pokój w siedzibie do pozbierania informacji. Przydałby się również jakiś posłaniec by móc wykorzystać go do powiadomienia Inuzuki oraz Nary. Nim to jednak się stanie, chętnie przeskanuję głowy ninja, którzy akurat brali udział w całym wydarzeniu. Opisy w raporcie to jedno i niektórym mogło zabraknąć słów ale jakieś małe szczegóły wypaść z głowy. Jak do tego podchodzić to na poważnie. - uśmiechnął się lekko, ukłonił w sposób należyty i wyszedł zaraz po otrzymaniu potwierdzenia.

Trochę będzie do roboty... od czego więc zacznie? Od wspomnianego wcześniej gabinetu, który zajmie na swoje potrzeby. Musi się odpowiednio rozsiąść, przeczytać z każdymi szczegółami książeczkę bingo na temat celu, zapoznać się z kartotekami dwóch kunoichi, które miały mu pomóc w zadaniu, wykorzystać techniki klanowe przy spotkaniach z tymi osobami, które przeżyły zamach na rodzinę feudalną, ustalić strategię bojową, znaleźć punkt zaczepienia gdzie zacząć śledztwo.
-Długa nocka przede mną.. - rzekł na głos, wyglądając zza okno. Było wczesne południe...
Chyba trzeba będzie coś zamówić i zaatakować czyjeś zapasy kawy.


Info:
Pierwszy wstępny post. Jutro pojawi się opisówka wspomnianych akcji do wglądu fabulara oczywiście. Trzeci post prawdopodobnie będzie chęcią spotkania się z Inuzuką i Narą.
Obrazek
 
Posty: 897
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 13 maja 2018, o 13:38

Kiedy tylko wolne pomieszczenie się znalazło, Inoza rozpoczął proces układania wszystkich teczek i dokumentów otrzymanych z polecenia Takeru. Nie było tego aż tak dużo jak się spodziewał, chodź nie oznaczało to w cale ułatwienia w rozwiązaniu samej sprawy. Raz jeszcze zapoznał się z książeczką bingo, którą mogli posiadać jedynie odpowiednio wyznaczone jednostki. Wpis o rzekomej Yami Saiko znalazł się dość niedawno i jest całkiem świeży.

Spoiler:


Od razu porównał to z dokumentacją wioskową, która była zrobiona ponad rok temu. Akademia zdana w wieku 12 lat, wykonanie kilku misji rangi D i C. Członkini jednego z klanów imigranckich. Zdolności Kekkei Genkai ujawnione dopiero podczas całej tej rozróby z rodzinami feudalnymi. Z raportów była niezależną jednostką, która wdała się w bójkę z napastnikami i swoimi akcjami wspomogła żołnierzy Konohy.
-Dlaczego uciekinierka postanowiła im pomóc? - zapytał na głos, wypisując kilka informacji na małej żółtej i przylepnej karteczce. Yamanaka wiedział, że każda dodatkowa informacja się przyda. Zdolność opisowa jednak i pamięć ludzka potrafi być zawodna. Nie chcąc więc niczego pominąć, poprosił jednego z posłańców Hokage by zawiadomił każdą osobę, która była obecna podczas tamtego wydarzenia. Jaki był plan? Wykorzystać technikę Hijutsu by zajrzeć do im umysłów. Proces ten w zależności czy żołnierze byli akurat dostępni lub czymś zajęci zajmie pewnie kilka godzin.

Jakiś czas później..

Młody mężczyzna przegryzał zamówioną kanapkę, popijając całość kawą z automatu w holu. Smak średni ale lepsza taka kofeina niż żadna. Biurko urosło w papierach a głównie były to notatki naszego bohatera po spotkaniu z kilkoma ninja. Spisywał wszystko dla własnego spokoju. Pamięć miał dobrą ale nie fotograficzną.
-A więc minął ciut ponad rok od Twojej ucieczki i z Geninki rozwinęłaś się wystarczająco by samej zająć się kilkoma jednostkami na raz poziomu Tokubetsu Jonina/Jonina. Uważać również musiałaś na siły liścia i jednocześnie chroniłaś VIP'ów... - zamyślił się, gładząc po głowie. Widział i słyszał o paru geniuszach, niemniej dowody wskazywały na czyjąś pomoc -Nie uwierzę, że zdołałaś tak się rozwinąć w tak krótkim czasie bez czyjeś pomocy... - mruknął pod nosem. Tylko czyjej? Przejrzał Bingo ponownie ale nie był w stanie nakierować na kogokolwiek palcem. Równie dobrze, podejrzany wcale nie musiał się tutaj znajdować. Zdolności tej dziewczyny również były upierdliwe. Umiejętność lotu? Wykorzystywanie wysokiego poziomu technik elementarnych? Kekkei Genkai zdolne wchłaniać chakrę i tym samym jutsu? Coś mu również podpowiadało, że był to wierzchołek góry lodowej. Nie było mowy by był w stanie sam ją pokonać. Dlatego potrzebne były dodatkowe osoby, odpowiednio wyspecjalizowane. Złapał teraz teczki dwóch dziewczyn, które miały mu w tej misji towarzyszyć.

Pierwsza Inuzuka Mihye. Zerknął na zdjęcie by zaraz wczytać się w informacje poniżej. Tokubetsu Jonin, lat 16. Specjalizacja w technikach klanowych oraz elemencie ziemi. Preferowany styl walki, bliski kontakt z przeciwnikiem i przytłoczenie go własnymi atrybutami fizycznymi. Umiejętność tropicielska zarówno u niej jak i Ninkena, gdzie ten drugi ma dodatek w postaci ograniczonego sensora. Zastanowił się dobre trzy lub cztery sekundy do czego mogłaby być użyteczna.
-Wykrywanie pułapek i skupianie na sobie uwagi przeciwnika. - powiedział, doklejając karteczkę samoprzylepną na kartce. Mogłaby również robić za mięso armatnie, zbierając cały łomot i kupując czas pozostałym na działania. Jak ktoś miałby stracić rękę to lepiej ona niż on sam.

Druga to Nara Rin. Tokubetsu Jonin, lat 14. Specjalizacja w technikach klanowych, dwóch elementach oraz podstawowe rozwinięcia w innych dziedzinach. Jako, że kojarzył tą rodzinę przez fakt historii swojej własnej z jej klanem, chętnie przejrzał wszystkie informacje na temat zdolności intelektualnych. Oceny nauczycieli w akademii, testów pisemnych podczas chunin exam, styl pisma i opisów raportów z podjętych przez siebie misji, komentarzy potencjalnych kopmanów jacy jej towarzyszyli na konkretnych zleceniach. Co dostrzegł? No niestety nic. Najwidoczniej nie każdy Nara to geniusz. Umiejętność jednak zatrzymania ruchów wroga będzie wysoko ceniona dla kogoś takiego jak Inoza. Dobra kombinacja tejże dwójki mogłaby pokonać nie jednego silniejszego wroga.

Była jedna sprawa, którą musiał obowiązkowo zrobić nim ruszą wspólnie na Nukenina. Trzeba je lepiej poznać. Przecież jednym z jego obowiązków jest ocenienie czy rzeczywiście mają predyspozycje i nadają się do jednostek specjalnych. Pomijając sam fakt, że jego własny peprforming będzie oceniany przez Uchihę.

Wracając jednak do Yami Saiko... czy miał pomysł gdzie jej szukać? Niezbyt. Wyłapał jednak pewien jeden szczegół, który potencjalnie dawał początkowy trop. Był to jednak duży strzał na oślep.
-Sprowadź Nara Rin oraz Inuzuka Mihye do mnie. Polecenie Hokage, sprawa pilna. - skierował polecenie do posłańca, który zaraz zniknął -No to zobaczymy do czego to wszytko doprowadzi... - mruknął ciut zmęczony.


Info: Kolejność wasza obojętna.
Obrazek
 
Posty: 897
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 13 maja 2018, o 14:53

Inuzuka została akurat ściągnięta z baru, w którym ucztowała sama z wiernym towarzyszem. Dopchnęła ostatnie łyżki ryżu odbierając wiadomość, zapłaciła za rachunek i wyszła. Nigdy w zasadzie nikt nie wzywał jej do siedziby Hokage, więc poniekąd zastanawiała się, co może być przyczyną. Może jej uczniowie coś przeskrobali albo przyszedł czas na nową? Tego jeszcze nie była pewna. O dziwo nie zaprowadzono ją przed majestat Takeru, jednak do jednego z kilku pomieszczeń w rezydencji. Uchyliła drzwi i spojrzała do lekko ciemnawego pomieszczenia.
- Witaj Inoza - zawołała blondyna po imieniu. Niestety albo stety znała tego typa. Nie przepadała za nim od misji, w której brali udział łącznie z Chou, ale obraz tamtych wspomnień się wypaczył przez rany oraz bieg czasu. Zamknęła za sobą drzwi i przystąpiła bliżej. W ciszy było słychać jej kroki oraz dyszenie psa, który jak zawsze reagował pełnym relaksem, rozluźnieniem oraz optymizmem.
- Zatem pewnie będziemy musieli współpracować, wnioskować z twojej miny nie mogę zbyt wiele, ale po zapachu twierdzę, że jesteś i podekscytowany i zestresowany - znalazła sobie wygodne miejsce do siedzenia, najlepiej twarzą do drzwi. Nie znosiła być plecami do wyjścia, zawsze lubiła mieć osłonięte plecy. Spojrzała od niechcenia na akta, które leżały na biurku, a jej żołądek wyrwał się, skręcił w trzewiach, a krew zapulsowała szybciej. Poderwała się z siadu bez pytania kładąc swoje łapska na fotografii i podsunęła bliżej.
- Co z nią? - nie wiedziała jeszcze czego dotyczy sprawa, ale było jedno pewne. Znała ją. Wtedy w kanionie Iwy.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 891
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nara Rin » 13 maja 2018, o 19:22

Ten dzień jak i ostatnie były spokojne i spędzałam je na odpoczynku oraz treningach z racji tego, że nie dostawałam ostatnio żadnych misji co jak przeczuwałam miało się niedługo zmienić. Trenowałam akurat w ogrodzie kontrolę nad moim cieniem, była już prawie na mistrzowskim poziomie jednak nie zamierzałam na tym poprzestawać i dążyłam do perfekcji, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Podeszłam do nich i je otworzyłam a moim oczom ukazał się posłaniec, który poinformował mnie że jestem wzywana do budynku Hokage. Szybko wróciłam do mojego pokoju po sprzęt i ruszyłam za posłańcem.
Po chwili weszłam do budynku Hokage, a posłaniec poprowadził mnie do jednego z pokojów. Otworzyłam drzwi i moim oczom ukazała się Mihye-chan, której posłam uśmiech, oraz nieznany mi starszy ode mnie chłopak, który był podobny do Inotari-chan więc prawdopodobnie należał do tego samego klanu. - Nara Rin melduje się na wezwanie. - powiedziałam formalnym tonem.
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 13 maja 2018, o 19:39

Inoza czekać długo nie musiał na przybycie dwóch kunoichi. Pierwsza stawiła się Inuzuka a tą kojarzył jeszcze za czasów dawnych lat, kiedy przy mniejszych rangach wykonywali wspólnie misje. Ocena dziewczyny na jego temat może i wysoka nie była, niezbyt się tym jednak przejmował. Nara doszła po chwili, także kiedy wszyscy znajdowali się już w pomieszczeniu przywitał się oficjalnie:
-Witam. Dziękuję za przybycie. - ręką wskazał dwa krzesła przed zajętym przez siebie biurkiem -Zostałyście wezwane z mojego polecenia a wszystko za sprawą rozkazów Hokage. Nie wiem czy orientujecie się czym są siły specjalne oraz jakie obowiązki lub przywileje tyczą się tej grupy, niemniej Uchiha Takeru myśli o reaktywacji tejże organizacji. Każda z was dysponuje pewnymi umiejętnościami, które mogą okazać się kluczowe przy odpowiednio dobranym zespole. - złapał oddech, oceniając ich reakcję -Ansatsu Senjutsu Tokushu Butai zajmują się często najcięższymi misjami, kluczowymi wręcz dla stanu i istnienia samej wioski. W przeciwieństwie do zwykłych shinobi i kunoichi, zlecenia te najczęściej ukrywane są przed opinią publiczną. Śledztwa Nukeninów, morderstwa niewygodnych obiektów, ochrona VIP'ów to tylko przykłady. Nie ma tu miejsca na etykę ani na wewnętrzne opinie, liczy się rozkaz oraz jego spełnienie. Brzmi brutalnie ale tak to wszystko funkcjonuje. - przerwał na moment by dokończyć zimną już kawę -Nie każdy jest stworzony do takiego życia. Nie wszyscy są w stanie znieść presję. A powinno to mówić dość dużo, skoro już teraz trudnimy się zawodem ninja. Plusy również się znajdą ale nie nimi powinien potencjalny kandydat się sugerować. Nim więc poruszę potencjalne zadanie, pytanie w waszą stronę. Czy jesteście zainteresowane wykazać się dla dobra Liścia? Zrobić krop na przód w celu zabezpieczenia waszego rodzinnego domu? - będzie milczał do czasu aż otrzyma odpowiedź. Presja może była i duża ale nikt tutaj niczego nie narzucał. Nie będą zainteresowane? Będą mogły wyjść i nikt im problemów z tego powodu robić nie będzie.
Obrazek
 
Posty: 897
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 13 maja 2018, o 20:12

Przysłuchiwała się dłuższy czas w milczeniu tego co chłopak mówił. Nowości, nowości, zawsze życie ninja sprowadzało się do pieprzonego narzędzia bez woli. Byli tylko bronią w rękach Kage, chyba przez szesnaście lat swojego życia przywykła do tego, że nie dla niej jest żywot perfumiarza, aptekarza, zwykłego cywila. Każdy znany ród pociągał za sobą odpowiedzialność za życie, bezpieczeństwo cywilów, dom, który mieli służyć. Taka była Wola Ognia przekazywania z pokolenia na pokolenie, przecież nie może teraz zawrócić i powiedzieć, że to nie dla niej. W końcu też czekała na to by pokazać ile znaczą umiejętności rodziny, a teraz natrafiała się ku temu okazja, skoro została tu powołana, pewnie będą szukać.
- Żyję by służyć - skineła głową odpowiadając zdawkowo nie podnosząc zbyt wielkich interakcji w stronę Rin. Było przed nimi coś niewątpliwie wielkiego osobiście, z opisu chłopaka wynikało, że nie jest to pierwsza, lepsza organizacja, mięso armatnie. Taki zespół musiał mieć umiejętności. Imponowała sama sobie, że tu trafiła. Usiadła z powrotem na krześle śledząc wzrokiem chłopaka, a pies wyłożył się przy prawej nodze dziewczyny.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 891
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nara Rin » 13 maja 2018, o 22:00

Zamurowało mnie, rozważane jest moje członkostwo w siłach specjalnych Konohy i to przez samego Hokage! Zdawałam sobie sprawę czym się mniej więcej ANBU zajmuje, bo czym innym mogą się zajmować siły specjalne wioski, która ma żołnierzy zdolnych niszczyć całe kompleksy budynków jedną techniką. Teraz jednak dopiero dowiedziałam się czym naprawdę się oni zajmują i nie było to wielce dalekie od moich wyobrażeń. W skrócie jest to ochrona bezpieczeństwa i interesów wioski, lecz to nie sama wioska jest tu najważniejsza a jej mieszkańcy, a dokładniej to moi rodzice i inne bliskie mi osoby, a jeśli mój pobyt w tej organizacji ma zapewnić im bezpieczeństwo to ja się na to pisze!
Wystąpiłam z szeregu a w zasadzie to zrównałam się z Mihye-chan i powiedziałam - Zawsze gotowa by chronić mój dom! - Co nie było kłamstwem, Konoha jest moim domem i o ile bardziej mi zależy na niektórych osobach w niej to nadal nie zmienia tego, że nie chciałabym by ktoś lub coś zniszczyło Liść
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 13 maja 2018, o 22:22

Yamanaka przyglądał się języku ciała, mimice oraz tonacji dwóch kunoichi przed sobą. ANBU to już nie byle żarty. Wolał je uświadomić z czym to się może wiązać, nim zbyt szybko odpowiedzą twierdząco. Ciut zaskoczony był odpowiedzią ale być może miał przed sobą prawdziwe młode patriotki. Jeżeli tak przedstawiała się sytuacja oby większość obecnego pokolenia było takie jak one. Złapał więc oddech i odparł:
-W takim razie zabierajmy się do roboty. Zarówno dla was jak i dla mnie to jeden wielki wstępny sprawdzian. Od uzyskanych efektów zależeć będzie nasze członkostwo w siłach specjalnych oraz opinia Uchiha Takeru względem każdego z nas. Nie tak dawno doszło do pewnego incydentu w Kraju Ognia, gdzie rodzina Lorda Feudalnego Hi no Kuno oraz Kaze No Kuni została zaatakowana podczas wspólnych negocjacji. Przypisana ochrona Konohy musiała zmierzyć się z nieznanymi napastnikami. Niezbyt dużo wiemy na ich temat ale sekcja zwłok jak zawsze dostarczyła odpowiednią ilość informacji do naszych akt. Najbardziej jednak zadziwiającym elementem tego wszystkiego było pojawienie się znikąd pewnej młodej kunoichi. Wspomogła ogromnie naszych żołnierzy, ubijając własnoręcznie większość wroga poziomu Tokubetsu Jonina/Jonina, chroniąc jednocześnie VIP'ów. Z raportów wynikało, że znała ich cel oraz miała wewnętrzne informacje co do przekupionej służby, która miała otruć najważniejsze cele w razie niepowodzenia. - podszedł teraz do tablicy przy biurku i wskazał palcem na dwunastolatkę, ostatnie zdjęcie zrobione podczas akademii -Yami Saiko. Lekko ponad rok ślad po niej zaginął. Pierwotnie przypisano jej status zaginionej ale po tej aferze poprawiono wszystko na Nukenina. Po zapoznaniu się z jej kartoteką oraz po przejrzeniu umysłów wszystkich świadków doszedłem do pewnego wniosku. Niezależnie czy odeszła dobrowolnie bądź została zabrana siłą, uzyskała od kogoś pomoc. Posiadane przez nią zdolności i zakres technik przekraczając znacząco samodzielną próbę rozwinięcia się w tak krótkim czasie. Także.. jeżeli oficjalnie w Konoha posiada rangę Genina to trzeba założyć, że na chwilę obecną musi być poziomu Jonina. - złapał oddech, wpatrując się w zdjęcie -Potrafi latać bez pomocy jakichkolwiek obiektów, tworzyć kopie własnej osoby i zarazem wykorzystywać przynajmniej dwa różne elementy natury. Głupotą byłoby założenie, że to jedyne czym dysponuje. - zerknął teraz na Nara i Inuzukę -Naszym celem jest więc odnalezienie jej, schwytanie i doprowadzenie pod oblicze Hokage. Misja potencjalnie niezwykle czasochłonna oraz wysoce niebezpieczna. Nie wiemy jaka jest jej historia, plany oraz motywy. Nie naszą rolą jest jednak interesowanie się tymi rzeczami. Od tego są inne osoby. Rozkaz został wydany a my musimy go spełnić. W razie niepowodzenia, wątpię by czekała nas mile rozmowa. W razie sukcesu... cóż, nie wiem jak wy ale ja chętnie wykorzystam nowe przywileje. - uśmiechnął się chytrze, ukazując pewną namiastkę hedonisty -Jakieś pytania?
Obrazek
 
Posty: 897
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 13 maja 2018, o 22:42

Potencjalnie wielkie zagrożenie wstępując do ANBU, ale też możliwość rozwoju. Jak to się mawia: "Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije." Mihye ewidentnie miała szansę i ochotę na ten trunek i wodziła wzrokiem za chłopakiem, który silił się wszystko wyjaśnić dobrze i klarownie.
- Macie bardzo nie aktualne zdjęcie, z tego co wiem zapuściła dość mocno włosy do długości pasa - rzuciła od niechcenia by znaleźć się w centrum zainteresowania, ale mimowolnie łypnęła na Rin. "No co jest dziewczyno, pamiętasz coś z tego?" Zadawała sobie pytanie. - Ubiór czarny, waga i wzrost przeciętny, prawdopodobnie srebrny naszyjnik, złotawa bransoletka. Nie wygląda na wychudzoną, zabiedzoną, powodzi się jej. Wniosek jest prosty, z pewnością, gdzieś znalazła opiekę albo jest utalentowana, jednak faktycznie tak szybki rozwój jest ponad przeciętny, a geniuszów nie ma aż tak wielu - rzuciła garść informacji Inozie na zachętę, aby przykuć bardziej uwagę na swojej osobie. - Tak, spotkałam ją Inoza, tego lata, kiedy odbywał się egzamin na chuunina w Iwie, wątpię by tam pozostała - psiak zastrzygł uszami i zmrużył oczęta. Mihye podeszła do tablicy i zaczęła myśleć. - Skoro porusza się tak bez problemu albo wie, że może sobie na to pozwolić lub jest głupia - skwitowała bez ogródek. Jasne, że nie była. Miała albo potężnych przyjaciół albo zdolności pozwalające jej na ukrycie się jej.
- Pamiętam ją - wtrącił Kyo, który ziewnął potężnie. - Nie radziłbym iść za nią, to samobójstwo, ma w sobie coś niepokojącego, mrocznego. Nawet my we czwórkę nie dorównujemy jej zasobom chakry - ponownie przymknął oczy i ułożył łeb na łapach. - W każdym razie jeśli przyjmując, że jako genin nie wyróżniała się zbyt wiele, to już pół roku temu miała poziom najmniej Jounina, teraz zapewne dorównuje tym najsilniejszym - pies kłapnął zębami i oblizał się zaraz po nosie.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 891
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nara Rin » 13 maja 2018, o 23:25

Przyłożyłam pięść do twarzy tak że paznokieć kciuka dotykał jej dolnej wargi i zaczęłam myśleć Więc pierwsza misja i od razu wrzucenie na głęboką wodę naszym zadaniem jest sprowadzenie do wioski pewnej kunoichi, pewnej potężnej, prawdopodobnie wrogo nastawionej, chociaż jej pomoc naszym żołnierzom poddaje jej wrogość w wątpliwość i do tego prawdopodobnie ze wsparciem, w dodatku latanie praktycznie uniemożliwia nam walkę. Nie podoba mi się ta misja! Wiemy za mało i idziemy na oślep na potężnego przeciwnika do tego zachowanie naszego celu jest dziwne, jakby chciała się dać zauważyć. Z myśli oderwało mnie słowa Mihye-chan A więc była w Iwie, prawdopodobnie w tamtym kanionie w którym ja byłam tylko przez chwilę. - Tak, ja mam. Czy nasz cel należy do jakiegoś klanu i czy ten klan dysponuje jakimś kekkei genkai lub hijutsu oraz czy nasz cel wykazał zdolności w tym kierunku. - zapytałam, wolałam wiedzieć jak najwięcej nim spróbuje złapać ją w moje jutsu a ona je czymś zablokuje już w tym momencie walka z nią będzie problematyczna.
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » 15 maja 2018, o 23:57

Yamanaka przyglądał się Inuzuce dość poważnie, słuchając informacji jakie była w stanie zapewnić. Nie spodziewał się takowych, chodź wszystko działało na ich korzyść. Zmrużył oczy słysząc o tym, iż pojawiła się podczas jednego z Chunin Exam. Porównał dane zarejestrowanej ucieczki bądź porwania z miesiącem i rocznikiem międzynarodowej imprezy. Zjawiła się w Kraju Ziemi jako Nukenin. Czemu zaś nie została złapana? Biurokracja w Liściu oraz najwidoczniej dość sprytne podejście młodej dziewczyny. Jedyne co przychodziło mu do głowy to podszywanie się za żołnierza Konohy. Prawdopodobnie zachowała opaskę po zdaniu samej akademii. Po upadku samurajów powstała więc świeża era pokoju i raczej mało która wioska chciała prowokować drugą "takimi głupotami" jak przetrzymywanie każdego gościa, zwłaszcza kiedy bramy były teoretycznie otwarte. Zdjęcie nieaktualne? Zgadzałoby to się z tym co ujrzał w umysłach świadków całej akcji z VIP'ami. Zastanawiała go jednak jedna rzecz. Nawet jeżeli miała środki by się przemieszczać w taki sposób, dlaczego postanowiła się ujawnić Geninom/świeżym Chuninom we własnej osobie? Analizował tą kunoichi od dłuższego czasu i nic nie wskazywało na jakieś wrodzone defekty lub zwyczajną głupotę. Wpierw Kraj Ziemi, teraz Kraj Ognia.. pierwsza sytuacja to pokojowa rozmowa z młodszym pokoleniem, druga ochrona ważnych osobistości, rodzin Panów Feudalnych. Nie było to zachowanie typowego uciekiniera czy złoczyńcy.
Komentarz psa przyjął ale postanowił póki co odrzucić na bok póki sam jej nie przeskanuje. Nie wiedział czy Ninken miał na myśli jakieś dziwne mroczne intencje, wielkość chakry bądź broń boże jakąś istotę zamieszkującą w ciele Saiko. Poznał już jednego Jinchuriki, wiedział więc przynajmniej o jednym rodzaju demonicznych istot zdolnych mieszkać w ludzkich pojemnikach.
Pozostało teraz odpowiedzieć na pytania Nary:
-Jedyne informacje jakie posiadamy na chwilę obecną to raport ze zdarzenia, moje dodatkowe uwagi po przeskanowaniu umysłów wszystkich naocznych świadków oraz podstawowe informacje wioskowe. Klan Yami zamieszkuje obecnie Konohę chodź jak wiele innych ma status imigrancki. Niewiele wiadomo na temat ich możliwości, wszystko przez ich niewielką ilość oraz praktycznie zerowy wpływ na historię ninja. - złapał oddech by zaraz kontynuować -Zadanie trudne ale mamy pewną dodatkowa pomoc. Nim jednak przejdziemy do działania to są dwie rzeczy, które chciałbym wprowadzić w życie. Akta to jedno, słowa to drugie ale zapoznanie się ze wspomnieniami to coś zupełnie innego. Przeskanuję waszą trójkę by polepszyć swoją wiedzę na wasz temat a to wszystko pozwoli mi na ulepszenie naszej formacji oraz strategii. Zapoznam się również z waszymi charakterami co jest pewnym zabezpieczeniem dla samego liścia. ANBU to już nie byle pierwsza lepsza organizacja. Pewność musi być stuprocentowa. - przyglądał się jednej i drugiej kunoichi -Kiedy to zaś będziemy mieli z głowy, nastanie czas na trening i symulację bojową. Jest pewien scenariusz jaki chciałbym odegrać, sprawdzając jak się zachowacie. - powiedział tajemniczo, ukrywając pewną informację tylko dla siebie na ten moment -Gotowe? To która pierwsza? - wystawił rękę, chcąc przystawić ją do głowy pierwszej ochotniczce. W przypadku ich braku, wybierze losowo. Sprzeciw też zostanie odpowiednio skomentowany.

Spoiler:
Obrazek
 
Posty: 897
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Inuzuka Mihye » 16 maja 2018, o 00:22

Nie miała dostępu do pełnej kartoteki BINGO, co za tym idzie nie mogła wiedzieć kto jest potencjalnym pomocnikiem Saiko, poza tym nie gwarantowało to żadnego sukcesu, że ów sprawca tam się w ogóle znajduje, niestety. Dziewczyna zaczynała myśleć jak ta dziewczyna, ale refleksjami póki co się nie dzieliła przed Inozą, zapewne jeśli jest tak bystry jak słyszała, pomyślał o tym samym co ona. Patrzyła w milczeniu, kiedy chłopak wyprowadzał swój długi dialog. Przynajmniej do czasu zakończenia pierwszej wypowiedzi, bo kiedy przeszedł do sedna, stało się oczywiste co chce i zamierza. Tak jak sądziła, zgodnie z przewidywaniami.
- Nie będziesz mi babrać we wspomnieniach - warknęła stanowczo. Nie zgodziła się dla czystej zasady oraz ciekawości co zrobi blondyn po takich słowach. - Przekazałam ci wszystko co istotne, nic nie zataiłam, nic nie pominęłam, zapachu jej nie poczujesz więc moje wrażenia osmologiczne ze spotkania jej nie są do niczego ci potrzebne - zacisnęła zęby krzyżując ręche pod biustem w postawie defensywnej. To, że miała być w ANBU nie znaczyło, że ma dzielić się z nim wszystkim, chciała zachować chociaż odrobinę prywatności co nie skreślało jej lojalności w jej szeregach. Jak niby miało mu pomóc to co zobaczy w jej głowie, skoro widzi coś, to pewnie i odczucia, to co czuła chciała za wszelaką cenę zachować dla siebie i tylko siebie. Na chwilą obecną wolała, aby przejść do kolejnych etapów jakie zaplanował, chociaż wolałaby sama także przeanalizować sytuację. To, że jest geniuszem, nie znaczyło, że wiedział wszystko, bo przecież nawet geniusz musi mieć czasem wsparcie innych osób w zespole.
나 말이야
못다 핀 꽃 한 송이야


Obrazek

BANK
PZ
Prowadzę misje z zakresu D-B
Moderuje dział Kart Postaci
 
Posty: 891
Dołączył(a): 21 gru 2016, o 01:51
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Nara Rin » 18 maja 2018, o 20:21

Czyli nie wiemy nic o specjalnych zdolnościach naszego celu jeśli w ogóle jakieś posiada! Nie dość, że potrafi latać to jeszcze prawdopodobnie posiada jakieś nieznane dla nas umiejętności co zrobi nam niespodziankę w czasie walki. To zadanie nie podoba mi się nic a nic! No ale trzeba je wykonać i jeśli Hokage-sama uważa, że się do tego nadaje to się go podejmę.
W przeciwieństwie do Mihye-chan ja nie miałam wielkich problemów w związku z tym, że Yamanaka-san obejrzy moje wspomnienia. Nie było tam nic czego bym się wstydziła i wierzyłam w to, no a przynajmniej miałam nadzieje, że nasz przyszły kapitan nie nadużyje swoich zdolności i robi to wyłącznie w celach słóżbowych - Skanuj, miejmy to już za sobą -
Obrazek
Głos RinRin's ThemeFight ThemePlan Succesfull Theme

Poprowadzę misje rangi D-A, chętnych proszę o kontakt na gg :)

Aktualnie prowadzone misje:
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 29 sie 2017, o 22:26
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Re: Siedziba Hokage

Postprzez Yamanaka Inoza » wczoraj, o 10:32

Wybaczcie za opóźnioną odpowiedź, trochę na głowie było.
_____
Inoza powiedział jak się sprawy mają i oczywiście czekał na reakcję. Oburzenie się członkini klanu Inuzuka wywołało w nim dwie reakcje. Rozbawienie oraz lekkie poddenerwowanie. Wszystko jednak było doskonale tuszowane wewnątrz. Przeszedł profesjonalny trening szpiegowski, wiedział jak się zachowywać i działać by ukrywać swoje intencje przed innymi. Ze spokojem w głosie odparł:
-Nie wiem jak wyobrażasz sobie jednostki specjalne ale to nie przedszkole. Zadania jakie zostaną zlecone kandydatom są niezwykle ważne dla wioski i jak wspominałem, często nie mogą dojść do uszu opinii publicznej. - złapał oddech -Nie znam Cię, nie mam pojęcia jaki posiadasz charakter oraz czy Twoje słowa w ogóle mają jakąś wartość. Każdy może mi sprzedać bajeczkę o lojalności i chęci oddania się ciężkiej służbie, która często może spotykać się z wieloma decyzjami sprzecznymi z etyką bądź osobistą moralnością. Ja nie wierzę na słowo tylko upewniam się że nie leci gówniany tekst od małolaty, która myśli że sprosta zadaniu. Także.. jeżeli nadal myślisz o członkostwie to zluzuj poślady, naucz się manier, przypomnij sobie hierarchię wojskową. - przyglądał się jej poważnym wzrokiem by zaraz dodać -A jeżeli myślisz by mi zaraz odpyskować bądź zapragniesz kontynuować tą dyskusję, poproszę Hokage o wizytę. Zarekomendował Twoją osobę i wydał polecenia. Sama możesz mu zaś przekazać odmowę i wyrazić swoje niezwykle wielkie niezadowolenie. - uśmiechnął się teraz. Nawet jeżeli miał z Takeru mały kontakt, posiadał ogólne pojęcie jakim był człowiekiem i do czego był zdolny. Dał jej teraz czas na rozważenie swojego stanowiska. Raz jeszcze, mogła odmówić i tym samym zrezygnować z okazji oraz możliwości jakie ANBU mogło dawać swoim kandydatom. Kiwnął zaś głową w kierunku Rin, która mimo swojej ciut mniejszej niechęci, wyraziła zgodę. Przejrzy wspomnienia jednej i drugiej - oraz psa - dopiero wtedy, kiedy usłyszy odpowiedź Mihye.
Obrazek
 
Posty: 897
Dołączył(a): 6 sie 2016, o 14:01
Ranga: Tokubetsu Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Siedziba Hokage

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników