[Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Mieszka tu większość ludzi z Amegakure no Sato. Przeważnie są to bezklanowcy, znajdują się tu też dzielnice i ulice mniejszych klanów. Tematy związane z okolicami zamieszkiwanymi przez członków klanów należy nazywać z dodatkową sentencją na początku, np [Dzielnica Kōseki], jednakowo jak istniejące tematy z danej lokalizacji.

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: [Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Postprzez Mizoki » 24 lip 2015, o 20:16

Tym razem Mizoki chciał się nauczyć jednego z bardziej potężnych technik katon'u a mianowicie Karyu Endan. Sama technika polegała na nabraniu ogromnej ilości powietrza w płuca i zwiększenia jej temperatury i stworzeniu promienia ognia mogący dosięgnąć oddalone cele, spalając wszystko do o koła. Chłopak szybko zdał sobie sprawę, że to naprawdę niebezpieczna rzecz, gdyż tylko techniki Suiton'u były w stanie obronić osobę, która by dostała z takiego płomienia. Mizoki bardzo szybko się napalił, na lepsze wykonanie, to też ciągle siedział w swoim prywatnym polu treningowych i ćwiczył tak długo, aż mu nie zabrakło chakry. Chłopak po skończonym treningu był zadowolony z nowej umiejętności. W końcu lubił robić ogniste rzeczy.

Spoiler:
Mizoki
 

Re: [Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Postprzez Mizoki » 24 lip 2015, o 20:21

Tym razem naszemu Shokubutsu'owi przyszło nauczyć się czegoś bardziej praktycznego od tego do czego zdołał ostatnio się przyzwyczaić. Mizoki bowiem znalazł zwój z opisem techniki Katon'u, która w jego odczuciu była wręcz idealna dla kogoś takiego jak on. Chłopak po krótkiej rozgrzewce rozpoczął kolejny z morderczych treningów. Chłopak skoncentrował chakre w płucach razem z powietrzem i wypuścił kule ognia o kształcie głowy smoka. Jej temperatura była tak wielka, że powietrze w pobliżu było niesamowicie nagrzane. Dodatkowo chłopak spostrzegł, że może wykonać znacznie więcej kul niż jeden, a mianowicie wychodziły mu trzy. Starał się poprawić swoje zdolności to też trenował najciężej jak to tylko możliwe. Ze skutkiem oczywiście...

Spoiler:
Mizoki
 

Re: [Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Postprzez Mizoki » 24 lip 2015, o 21:07

Mizoki siedział na swoim ulubionym kamieniu rozmyślając nad sensem pozostania w wiosce. Nie wiele rzeczy świadczyło na korzyść ojczyzny, gdyż chłopak wcale nie uważam Amegakure za dom, a raczej za coś w rodzaju przystanku. Niezadowolony z traktowania bardziej uzdolnionych postanowił opuścić wioskę na dobre. Jednakże wiedział, że władzę wioski nie zgodzą się na to w żadnym wypadku i na pewno będą starać się złapać młodziaka, to też nie zamierzał nikogo informować o swojej ucieczce. Chciał wykorzystać element zaskoczenia to też, gdy udało mu się już uporać z własnymi myślami wsunął się pod ziemie i ruszył w drogę po przygodę. Jego celem był kraj Ognia, czytał trochę o nim w akademii i tam chciał zacząć swój nowy rozdział w swoim dość krótkim, ale za to jak barwnym życiu. Chłopak miał jednak nadzieję, że Oinin'i nie natrafią zbyt szybko na jego ślad. Podróżuje bowiem drogą ziemną, ale kto wie jakie asy ANBU wyruszą za nim w pościg.

Spoiler:


z/t - do kraju Ognia. Rozpoczęcie akcji ucieczkowej.
Mizoki
 

Post Timeskipowy

Postprzez Hideo » 6 sty 2016, o 21:27

Rok... Dwa? Pięć? Hideo stracił poczucie czasu. Sam się nie starzał, jego najbliższy przyjaciel również nie robił sobie zbyt wiele z upływających godzin. Na długi okres zapadli wręcz w sen zimowy, hibernację. Dlaczego Rui go opuściła? Właściwie nie ma w tym nic dziwnego. Wojna shinobi po której nastąpiły lata marazmu jej naczynia, którym był Shinzou, była jak wspaniałe preludium do beznadziejnego utworu. Czekała na więcej rozrywki, a tu taka klapa... Nic dziwnego, że odeszła. Widział to jak przez mgłę. Właściwie nie pamiętał. Co najmniej dziwne było to, że zamiast niej pojawił się Homura. Bardziej stonowany, równie potężny, choć jego zdolności częściowo różniły się od umiejętności Rui. Nie ukrywał swojej obecności. Pewnie ma więcej cierpliwości i wiedział, że gdy opóźniony zapłon Hideo nareszcie odpali trudno będzie go ugasić. Go był jak najbardziej zadowolony. Podobało mu się przebywanie blisko drzewa, z którego został zrodzony. Wiele się przez ten czas nie uczyli, nie licząc tego czego dowiadywali się każdego dnia o sobie wzajemnie. Homura odpowiadał mu jako towarzysz bardziej od Rui. Hideo długo myślał nad tym, by rzucić wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczaduru lub inne odosobnione miejsce, gdzie można żyć uprawiając ugór i widzieć innego człowieka raz na cztery lata. Ciągnie jednak wilka do lasu, co brzmi w tym wypadku śmiesznie, bo... Nieważne, ważne że postanowił jednak wyjść na powierzchnię i zastanowić się co dalej. Wieści z zewnątrz docierały do niego. Wiedział, że Mort pozostawił mu gdzieś na polu walki prezent, wiedział, że jego klan wyemigrował do Iwagakure. Wioska jak wioska, teraz będzie się identyfikował w kamulcami. Tak samo jak wcześniej identyfikował się z Ame. Będzie dobrze. Lub nie, ale to bez znaczenia. Witaj nowa przygodo!

z/t
[Ulica klanu Shinzō] Wieża klanu Shinzō
 
Posty: 604
Dołączył(a): 2 lip 2013, o 18:47
Ranga: Jōnin
Dodatkowa Ranga: S-Rank

Re: [Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Postprzez Bito » 25 mar 2017, o 23:37

Chłopak w końcu dotarł do domu, prawdziwego domu. To tutaj się narodził i spędzał pierwsze chwile swojej egzystencji. Na szczęście nie każdy był na tyle głupi aby opuszczać rodzinne gniazdo. To tutaj mogli w spokoju żyć, z dala od wszelkich wojen i władz trzymających nad nimi bata.
Miejsce nie zmieniło się ani trochę. No może troszkę je rozbudowano i powiększono. Straże jak zawsze pilnowały największej sali gdzie rosło sławne drzewo. Na gałęziach można było dostrzec kolejne formy czekające na zrodzenie. Bito czuł się tutaj wyjątkowo dobrze i bezpiecznie. W zasadzie to nie miał potrzeby wychodzenia na zewnątrz. Bo po co? Nie musiał jeść ani pić, nie potrzebował snu ani nie załatwiał przyziemnych ludzkich potrzeb. Wszyscy mogli tu spędzać wieczność! Poza wzrokiem wścibskich ludzi. Gdyby dowiedzieli sie o tym miejscu to pewnie też chcieliby zagarnąć je dla siebie. Ale do tego zapewne nie dojdzie...
Bito po długiej podróży zasiadł na jednej z wielkich skał i obserwował życie toczące się w siedzibie jego klanu. Całe gniazdo funkcjonowało bardzo dobrze i zgranie. Tylko prości ludzie przez swoje durne zachcianki wywołują wojny. Żałośni.
Wytrzymałość Muchołówki - 7
(Forma płaszcza z wysokim kołnierzem zdolnym do zamknięcia i osłonięcia ciała oraz głowy)
Zasięg wzroku - 3km
Absorbcja chakry - 300/turę
Regeneracja chakry - 100/turę

Obrazek
 
Posty: 153
Dołączył(a): 5 gru 2016, o 22:07
Ranga: Nukenin

Re: [Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Postprzez Bito » 29 maja 2017, o 23:50

Chłopak mógł całymi dobami przesiadywać na swojej ulubionej skale i przyglądać się tętniącemu życiem legowisku. Wiele jednostek się rodziło i od razu było instruowanych by udać się do Otogakure. Po co? Pewnie żeby nie nastąpiło przeludnienie tutaj. Ciągle przybywający nowi członkowie klanu w końcu sprawiliby że zabrałoby tutaj miejsca dla wszystkich. Dlatego też zasilają szeregi podrzędnej wioski. Ci z Kraju Pól Ryżowych mieli szczęście że idealni żołnierze Shokubutsu wspierali ich w walce. Niewiele jest istot na tej planecie mogących się równać potencjałem z Roślinkami.
Dlatego też Młody członek klanu wpadł na pomysł aby ten potencjał wykorzystać w pełni. Obserwując leżę przez wiele dni chłopak był w stanie zaobserwować bardziej zaawansowane techniki swojego klanu. Postanowił zatem zaprzestać bezczynne przesiadywanie, w końcu rana na jego szyi już dawno się zagoiła. Do tego incydentu będzie musiał jeszcze wrócić jednak najpierw coś, czego Bito nie robił od dawna. Trening, który pozwoli mu wybiec przed szereg tych przyziemnych istot jakimi są ludzie. Co prawda teraz nauka zaczynała sprawiać nieco trudności bowiem techniki nie należały do najprostszych, jednak Bito w genach miał zakodowane te zdolności. Czas się powielić.
Po pierwszych próbach, rozczarowaniach i powodzeniach Bito zbliżył się do drzewa, w którym zapieczętowana była część jego tatusia. Senju Hashirama musiał być nadzwyczaj potężnym kolesiem skoro nawet teraz jest w stanie wydawać potomstwo na świat. Wizyta w Konoha pozwoliła tylko uświadomić sobie genealogię klanu Shokubutsu. Powinni mieć na nazwisko Senju! I tak samo posługiwać się elementem drewienka. Właśnie! To kluczowa umiejętność, która w wielu przypadkach mogłaby się przydać. Dlatego też Biały postanowił ją też przyswoić. W przeciwieństwie do ludzi, którzy musieli poświęcać czas na naukę, Bito robił wiele rzeczy instynktownie. Wynikało to raczej z tego jak idealną istotą był. Przy okazji mógł nadać całej kryjówce nieco zieleni co sprawi że będzie przytulniej. A nie tylko wszędzie głazy!
Prawie udało mu się stworzyć przytulną altankę o ile miałby na tyle kontroli aby stworzyć krzesełka czy cuś. Ale niestety. Na owalnym gałęziowym tworze musiało się zakończyć. Dlatego też pora iśc w nieco innym kierunku. Dlaczego by nie wykorzystać drewienka jako broni? W końcu mogłoby się to nieźle sprawdzić a przecież Shokubutsu to po części rośliny. W ich żyłach płynie chlorofil a nie krew. To sprawia że jak nikt inny są w stanie manipulować elementem drewna, a przynajmniej posiadają predyspozycje do intuicyjnej kontroli tego elementu. W takim wypadku przyszedł czas na jutsu typowo ofensywne, zamieniające przeciwników w szaszłyki. Jeden z ulubionych widoków Bito - ludzie przedziurawieni na wylot, dławiący się własną krwią, życiodajnym płynem bez którego nie są w stanie funkcjonować. Tak bardzo słabi...
Wracając jednak do tego nieudanego zamachu na jego życie. Ten pajac z Konohy zaatakował Bito od samego wejścia i to bez najmniejszego powodu. To sprawiło, że Zielony postawił nad Wioska Liścia wielki znak zapytania a nad pajacem usiłującym zamachu wielki wykrzyknik. Nie chcąc po raz kolejny przeżywać podobnej sytuacji na ratunek przychodziła technika rodzima klanu Shokubutsu pozwalająca na dowolną zmianę wyglądu a także kopiowanie cudzej sygnatury chakry. To dokładnie to, czego w takiej chwili potrzeba młodemu Shokubutsu. Będąc na celowniku wielu osób z Konohy mógł po prostu stać się zupełnie kimś innym. Może by tak nawet zacząć inne życie? Kto wie... Po wszystkim chłopak po prostu zanurzył się w chłodnej ziemi i popłynął w swoją stronę.

z/t
Wytrzymałość Muchołówki - 7
(Forma płaszcza z wysokim kołnierzem zdolnym do zamknięcia i osłonięcia ciała oraz głowy)
Zasięg wzroku - 3km
Absorbcja chakry - 300/turę
Regeneracja chakry - 100/turę

Obrazek
 
Posty: 153
Dołączył(a): 5 gru 2016, o 22:07
Ranga: Nukenin

Re: [Podziemia Shokubutsu] Siedziba klanu Shokubutsu

Postprzez Bito » 30 maja 2017, o 23:32

Wkroczył na chwilę do gniazda już w nowym wizerunku ponieważ po zakupach wpadła mu do głowy myśl o nauce pewnego jutsu. Jeszcze za czasów kiedy zaczynał studiować podstawy ninjutsu natknął się na ciekawą technikę. Z jednej strony prosta, z drugiej bardzo niebezpieczna. Co zabawne jedyne czego wymagała to nieco chakry i niepozorna metalowa żyłka. Cała sztuczka polegała na wykorzystaniu tego narzędzia i przy wykorzystaniu chakry nadaniu niesamowitej ostrości. W ten sposób można poważnie zranić lub zniszczyć spore obiekty. Wszystko po to aby poszerzyć swój wachlarz technik ninjutsu. Powszechnie wiadomo że ta dziedzina nauk ninja jest najbardziej rozpowszechniona ze względu na wszechstronność jaką oferuje. Było to także powodem zainteresowania Bito ową dziedziną ninpo. Nigdy przecież nie wiadomo z kim i w jakich warunkach przyjdzie nam się mierzyć.
Tuż po zakończeniu nauki w swej nowej odświeżonej postaci zniknął pod ziemią.

z/t
Wytrzymałość Muchołówki - 7
(Forma płaszcza z wysokim kołnierzem zdolnym do zamknięcia i osłonięcia ciała oraz głowy)
Zasięg wzroku - 3km
Absorbcja chakry - 300/turę
Regeneracja chakry - 100/turę

Obrazek
 
Posty: 153
Dołączył(a): 5 gru 2016, o 22:07
Ranga: Nukenin

Poprzednia strona

Powrót do Dzielnice Mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników