Pole treningowe Kuro

Moderatorzy: Mistrz Gry, Mistrz Fabularny

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 15 maja 2018, o 10:56

Zamieniła sie w słuch, kiedy zaczął opowiadać o tym jak demon z nim rozmawia, śmieje sie. Zmarszczyla brwi, od tamtego czasu żyła z koniem jakby obie nie miały pojęcia o swoim istnieniu, nigdy tez nie słyszała jej, ani nie wchodziła w nią z żadna interakcje. Trudno było jej sie dziwić, że ledwie dowierzała jego słowom.
- Acha... No ja jeszcze nic, chyba nadal śpi. - Wzruszyła ramionami bie więdzac co dalej odpowiedzieć, napewno nadejdzie dzień kiedy przyjdzie jej sie zmierzyć z wewnętrznym demonem, dosłownie.
Mówiąc o skutkach myślała o tym czy nie ma jakiegoś zaćmienia umysłu, amnezji, braku sił czy cos, pamięta Kiyomi i jej utratę kontroli, zastanawiała sie czy Shiro tez z tym walczył, czy ona będzie musiała?
Pępek blondasa był taki sam jak każde inne, ale słusznie wyjaśnił jej pojawianie się i znikanie tatuaża, polowała głowa patrząc na swój właśnie odkryty brzuch. Jeszcze jakiś czas temu znajdowały sie tam liczne znaki w koło pępka. Teraz nie było nic, ale może to i lepiej?
- Wkrótce będę sie musiała za to zabrać, widziałam jak Kiyomi sie wkurza i traci kontrole, nie chciałabym żeby mnie to spotkało, ani Ciebie.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 16 maja 2018, o 10:08

Zdziwione miny San, mówiły same przez się. Według Shiro miała niezłego farta, bo z doświadczenia wiedział, że relacje z demonem nie należały do tych najprzyjemniejszych. Z innej zaś strony, brak kontaktu z drugą połówką było równie dziwne i im dłużej się nad tym zastanawiał, tym bardziej przekonywał się, że opcja pierwsza w gruncie rzeczy jest lepsza.
-Zawsze możesz go odwiedzić. - rzucił luźną propozycją. On tak robił, czasem, może raz, bo nie miał z kim porozmawiać. -Albo wypuścić. Wymyśliłem takie Jutsu, ale pewnie a robiłbym nim niezłej boruty.. - urwał, wyobrażając sobie co by się działo, gdyby lis pojawił się w wiosce. W najlepszym wypadku panika, a później wpierdol. W najgorszym, o co miał największe obawy, spełniłyby się słowa sensei, czy innych. No i lis za kratami wydawał się bezpieczniejszym rozwiązaniem dla niego samego. Nage skierował na nią spojrzenie z głupią pytającą miną.
-Że kto? - spytał zdziwiony i zaciekawiony zarazem. -Kto to Kyomi? - dodał. Kolejny Jinchuuriki? Jego dziwactwo w ten sposób traciło na wartości, jeśli miało być więcej takich jak oni. I znów było coś o utracie kontroli. Czy oni wszyscy go straszyli?
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 16 maja 2018, o 20:45

Odwiedzić? Ale jak? Zastanawiała sie przez chwile jak to zrobić, jakoś nie wyobrażała sobie specjalnego jutsu czy pieczęci pod to. Demony i ich nosiciele byli odwieczna zagadka i każdy przypadek był inny, prawda? Sama Miitsu miała na razie spokój, ale wiedziała, ze to tylko do pewnego czasu. Kiedyś odzyska siły, przebudzi sie i dziewczyna będzie miała zagwozdke.
- I jak to robisz? Nie zebym sie jakoś specjalnie martwiła, ale to troche nietypowe nie sądzisz? - Pytanie retoryczne, oczywiście, że brak kontaktu z tamtą był czymś dziwnym. Ale musiała wiedzieć jak, jak nie Kokuō, to ona, chociaz średnio jej sie to widziało. Westchnęła tylko, a wspomnienie o Kiyomi, być może nie należało do tych najmądrzejszych, po prostu machnęła ręka jakby to było nic takiego. Bynajmniej.
- W ogóle jest jedna rzecz, czy Ty masz jakieś zdolności ekstra? Chodzi mi o to, ze za każdym razem jak Cię próbuje podejść nie udaje mi się, chociaz skradam sie najciszej jak potrafię... - Zagadnęła zmieniając temat, uważała, ze Shiro mimo tego, ze nadal sie uczy, posiada jakieś asy w rękawie, które ja zainteresują. I tak lepsza była taka rozmowa jak bezsensowne chodzenie, a być może młody będzie myślał o czym innym jak tylko o tym balonie. Bywało, ze zwykła rozmowa potrafiła rozluźnić na tyle, by pozniej człowiek mógł sie lepiej skupić.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 17 maja 2018, o 08:22

San zadawała serio dziwne pytania. Aż robiło mu się za nią głupio, że tak mało wiedziała o tym, na co sama się zgodziła. Albo chciała porównać metody, nie zdradzając swoich. Nie, to nie było to. Nie wyczuwał, żeby chciała zrobić go w wała. Kim była Kiyomi chyba sensu nie było dochodzić. W końcu schował balonik do kieszeni, przy rozmowie był rozkojarzony i była ona ciekawszym zajęciem, niżeli pasmo niepowodzeń z nim związane.
-Normalnie. Zamykam oczy, myślę o tym miejscu przed bramą i puff, pojawiam się przed nią. - wyjaśnił najprościej jak potrafił, bo to było proste. Ta dziedzina była chyba jedyną w której mógł jej pomóc, a że należeli do tej samej dziwnie nazwanej drużyny, rodziny i klubu Jinchuuriki, to nie było powodu, żeby się nie podzielił z nią tą wiedzą.
-Dziewczyno, ale ty dużo pytań zadajesz. Jestem sensorem, wyczuwam cię zanim mnie zobaczysz. - przyzwyczajony był do tego oczywistego faktu, tak jak do tego, że nie każdy posiadał takie zdolności, bo i takich spotkał.
-Powinienem się zabrać za coś praktycznego, żeby twój stary znów po mnie nie jechał. - odparł z bólem serca, opartym na nieprzyjemnych doświadczeniach. Tylko prócz okropnie trudnego Rasengana nie miał pomysłu za co.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 17 maja 2018, o 10:54

Chociaz wiedziała, ze chłopak może sie irytować jej pytaniami, nie przejmowała sie, bo skąd miała zaczerpnąć wiedzy jak nie u źródła i to bardziej doświadczonego niż ona. Polowała głowa zamyślona, czyli jak sie skupi i pomysli o miejscu to magicznie sie tam zjawi? Dobre. Wypróbuje to, kiedy przestanie to męczyć i sie rozejdą w swoje strony.
Zaśmiała sie szczerze, kiedy Shiro wykazał swoje zdenerwowanie jej licznymi pytaniami, ale żywo zainteresowała sie jego zdolnościami.
- To rzadko spotykane, wiesz? - Pochwaliła i przez myśl jej przeszła pewna wymiana, ale czy Na to pójdzie? Miko Miitsu, znana jako Senju San miała wrodzone zdolności medyczne, potrafiła wiele zdziałać mając sprzęt i wiedze. Oba czynniki spełniała, wiec pozostało boba jakoś przekonać do pomysłu, poza tym co mu szkodziło?
- Gdybys mógł sie tym podzielić np. ze mną, w zamian za cos, zrobił byś to? - Zagadala, badając grunt uprzednio, ta zdolnosc mocno ułatwiłaby jej życie. Na misji, z której niedawno wróciła, gdyby tylko była sensorem, szybciej by jej poszło. Nie musiałaby sie aż tak gimnastykować wtedy. Ale skąd miała wiedzieć? Wyglada na to, że oboje mogliby stworzyć niezły duet i jeszcze na tym skorzystali.
- W każdym razie przemyśl moja propozycje, wbrew pozorom moge wiele. - Puściła mu oczko porozumiewawczo, co
Miało znaczyć , ze sama chowa wiele asów w swoim rekawie, a za dodatkowy pomogłaby mu w innych treningach skoro tak martwił sie o to co powie Papa. -[b] Czy to znaczy, ze chcesz zebym sobie juz poszła? [b] - wolała wiedzieć dla upewnię ja zanim sie całkiem wkurzy, ze mu przeszkadza swoją obecnością.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 18 maja 2018, o 08:05

Co ją tak bawiło? Przecież nie mówił nic śmiesznego. Rzadkich przymiotów trochę chyba posiadał, ale ona była chyba pierwszą, która przykuwała większą uwagę do czegoś innego niż lis. Sensor, jak sensor, choć dopiero teraz sam dostrzegł pewne walory tej mutacji. Wcześniej jakoś po prostu był i ułatwiał mu pracę i cieżko sobie wyobrazić, co byłoby bez niego.
-Chyba tak, nie wiem. - odpowiedział, grzebiąc w pamięci. Chyba jus spotkał osoby, które potrafiły takie rzeczy, więc albo miał szczęście, albo aż tak rzadkie to nie było.
-Podzielić? - zapytał rozkojarzony. To było jedno z tych pytań, które prędzej spotykało się w komiksach o superbohaterach niż w realnym świecie. Choć jego światopogląd o tym, co jest tutaj możliwe znacznie się poszerzył odkąd zaczął chodzić do akademii. -Jak paczką chrupków? - dodał z ironicznym uśmiechem. Ale coby nie było, musiał warzyć to, co mówił. Szczególnie swoją odpowiedz na jej pytanie, której tak na prawdę jeszcze nie sformułował. Głupio byłoby się zgadzać na coś, czego nawet nie rozumiał, nie miał też pojęcia, co mógłby chcieć w zamian. Może prócz tych pierwszych pomysłów, jakie przychodzą chlopcą w jego wieku (xD).
-Nie, nie, siedź i opowiadaj. To nawet ciekawe. - odparł i zamienił się w słuch. Historia niemal zatoczyła się kołem i musiała to być jakaś moda, bądź żart losu, bo jego kuzyn stanął kiedyś przed podobnym pytaniem. Tylko on.. stał bardziej po tej drugiej stronie, chcąc przyjąć coś, co miało uprościć mu życie, a stało się przekleństwem.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 18 maja 2018, o 17:45

Nieźle musiała zaintrygować Shiro skoro kazał jej zostać i wyjaśniać, uśmiechnęła sie szeroko na takie nastawienie. Landryna wiedziała, że ta umiejetność jest rzadka, co prawda było wiele podobnych, ale nie zawsze działały tak jak by tego chciała, a większość z nich była nie do „wyciagnięcia”. Oto stała przed nią kolejna okazja. Jak widać nie tylko jest w stanie jej pomoc z demonem, ale i w innych aspektach. Jeszcze sie okaże, że bedą sobie bardzo przydatni i stworzą lepsza drużynę niż juz jest.
- No tak, jeśli wcześniej nikt w Twojej krwi nie grzebał, a zdolności masz wrodzone to istnieje możliwość oddzielenia tej części umiejętności. Zawsze jest ryzyko, ale przy kimś zdolnym to żaden problem. - Streściła od tak, jakby to nic wielkiego nie było, Ot małe pobranie krwi do celów prywatnych w podziemnym laboratorium z dała od wścibskich oczu. Ciekawa była, czy chłopak da sie namówić jej by tam iść zobaczyć kotki.(XD)
- Jeśli sie nie boisz to możemy iść do jednego laboratorium Hokage, co nieco sie na tym znam to przy okazji sprawdzimy, czy wszystko u Ciebie we krwi Ok? Chyba, ze sie cykasz... - Wzięła blondaska pod włosach chociaz czuła ze i tak sie da, bo co takiego strasznego mogłaby mu mała Mii zrobić?
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 21 maja 2018, o 11:05

I jakoś wszystko zaczęło układać mu się w spójną całość. Te całe pociągi do gryzienia jej, a teraz kolejna rozmowa o krwi. Musiała być niczym innym, niż jakiegoś rodzaju wampirem! Bo co innego mogłoby to być? Jeszcze chciała go zaciągnąć do jakiegoś laboratorium i tam pewnie dokonać na nim jakiegoś rytuału. Młody instynktownie odsunął się od niej kilka kroków i złapał za kołnierz, dla pewności, że nie ma odsłoniętej szyi i zaraz go nie ukąsi. W głowie przewijały mu się różne sceny tego, co mogła z nim zrobić i wcale się na to nie pisał. No, cykał się!
-Jesteś jakimś wampirem!? - powiedział głośno z oburzeniem w głosie. O nie, może i wyglądała młodo i słodko, ale plany musiała mieć wobec niego niecne. Chociaż nic takiego nie wyczuwał, to pewnie miała jakiś dar, który działał tak właśnie na jej ofiary.
-U mnie wszystko ok. - dodał cofając się jeszcze o krok.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 21 maja 2018, o 13:04

Nie przypuszczała, że młody Senju może ją tak zle zrozumieć. Od kiedy wykonał gesty wyraźnie wskazujące na jego strach przed nią samą i to jak zakrywał swoją szyję. Kłapnęła sie w czoło z otwartej dłoni i podkręciła głową, jaki był niemądry.
- Ale Ty jesteś głupek, wiesz? Za dużo czytasz komiksów. Jestem jednym z lepszych medyków w tym kraju i chodziło mi o przeszczep, a Ty wyskakujesz z jakimiś wampirami. - Westchnęła wyjaśniając mu najprościej jak może, jeśli tego nie zrozumie to nie ma dla niego szans w świecie Shinobi, bo z tak niskim Ilorazem to daleko nie zajdzie. Może i miał demona, sensora i Bóg wie co jeszcze.
Teraz poważnie sie zastanawiała czy blondynowi trzeba tłumaczyć wprost, czy przy nim nic nie da sie mowić. Mowila naokoło z racji na to, ze nie czuła sie nigdzie bezpiecznie z takimi informacjami. Dystans trzymała nawet na tak otwartym, chociaz mało znanym polu jej braciszka Kuro. Wolała poczekać do wyjaśnień z tym w samym laboratorium do którego miała dostęp. Ale nie, jak cepowi, może ogarnie skąd te pytania.
- To jak? Rozumiesz już co chce zrobić, czy dalej będziesz wymyślał i na mnie gadał niestworzone rzeczy? - wkurzyła sie, ale słuszność miała, jeśli sie zgodzi to wkrótce przejdą sie w odpowiednie miejsce.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 21 maja 2018, o 13:56

No i się lekko zapędził. Ale ni luj nie mógł mieć pojęcia o tym, o czym został poinformowany w tym momencie. Puścił kołnierz i podrapał się po głowie z głupim uśmiechem. Czyli transplantacja? Gdyby nie gadka o krwi, to wyobrażałby sobie, że Landryna przyszyje sobie jego rękę, a tak poczuł się bardziej bezpiecznie. Zagrożeń takiego zabiegu nie znał i w sumie mało go to interesowało, San wydawała się pewna tego, co chce zrobić. Huh.
-A to takie coś.. trochę jakby każdy mógł być mną. - rzucił komentarzem, wyobrażając sobie, czy byłyby jakieś konsekwencje jego decyzji i czy takie zabiegi często były wykonywane i czy były czymś normalne.
-Może powinniśmy zapytać dziadka? Staruch wydaje się ogarnięty w tych wszystkich tematach. - może chciał zrzucić na kogoś odpowiedzialność, a może jednak czuł, że potrzebował opinii kogoś starszego? Sam nie był tego pewien. Niby nic wielkiego, tak można było wysnuć ze słów Miitsu, a jednak.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 21 maja 2018, o 16:21

Wreszcie Shiro załapał o co chodzi, ale musiała mowić wprost. Chyba przywyknie do tego, ze błyskotliwością nie grzeszył, dlatego dobrze, ze jest ona. Gotowa by wprowadzić troche zamętu w życie chłopca. Landryna polowała głową, chociaz nie do końca było to tak jak to zobrazował słowami.
- I tak i nie, to tylko dna i wyjęta z krwi pewna część, jednak to zbyt rozległa wiedza by móc Ci to najprościej wyjaśnić. Ważne, ze ja sie na tym znam i wiem o co w tym chodzi. - Wstała z trawy i podeszła powoli do niego z założonymi rękoma. Nadal nie otrzymała konkretnej odpowiedzi. - Ty żadnych konsekwencji nie poniesiesz, istnieje tylko pewne ryzyko dla biorcy, ale to tez mały problem i nieistotny dla Ciebie. Po prostu odpowiedz czy chcesz wejść w ten układ i co chcesz w zamian. - Wzruszyła ramionami, musiał sam chcieć w koncu, a jej pozostało go jakoś ładnie przekonać. Wspomnienie o dziadku i tym, żeby sie go radzić było najgorszym rozwiązaniem na jakikolwiek można by było wpaść. Wszystko wporzadku i wszystko fajnie, ale
Istniały sprawy do których dziadek nie powinien i nie będzie sie wtrącał, ani tym bardziej wiedział. Od razu przecząco zaczęła kręcić głowa i będąc juz blisko niego położyła ręce na jego ramionach. Była bardzo poważna, patrzyła prosto w jego oczy marszcząc lekko brwi przy tym.
- Z rodziną tylko na zdjęciu, pamiętaj. Bo jeśli chcesz należeć do elity jaką tworzymy w Drużynie W. musisz wiedzieć, że to co robimy, mówimy, jakie podejmujemy decyzje są tylko między nami. To zamknięty krąg, do którego należą najlepsi, rozumiesz? Dziadek do nich nie należy, on jest tylko głowa klanu Senju i tylko tym powinien sie zajmować. Wie mniej niż Ci sie wydaje i niech tak pozostanie, jego dni i tak są policzone, a po co mu je dodatkowo skracać zmartwieniami i nowinkami? Musisz zdecydować czy chcesz sie piąć w górę, mieć z tego profity, czy wolisz nałożyć sobie klapki klanowe na oczy i nie mieć więcej do czynienia z lepszymi, od których możesz sie więcej nauczyć. - Rzuciła wiązanką, której sie pewnie nie spodziewał, Ale ktoś mu musiał przedstawić jak sprawy wyglądają. Jej tego nikt nie tłumaczył, ale szybko pojęła w czym rzecz i z jaką rodziną ma trzymać. Ta była dużo lepsza niż jakakolwiek inna, a wiedziała o tym juz od bardzo dawna, wierzyła, że i Shiro szybko pojmie, po której stronie należy stanąć w tym świecie.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 22 maja 2018, o 08:14

Iiiiii.. powoli wszystko nabrało sensu. Dosadnie przekazano mu jak się to wszystko miało. Z resztą nie pierwszy raz, bo Takeru już to robił, tyle że San wyszło to lepiej. Począwszy od ”możesz robić wszystko”, ”witaj w drużynie Wpierdolu”, a skończywszy na nie informowaniu dziadka. Pięknie. Państwo w państwie, czy raczej sekta. Jakby tego nie nazwać, trafił do zamkniętego kręgu, który rozdawał karty. Uwierzenie, że była to elita przychodziło bez trudu. Była w nim sama głowa wioski o której można było usłyszeć, że stawia na swoim, jego córka, która również lała na resztę i prawdopodobnie jego kuzyn, którego nigdy nie było i nikt sobie z tego nic nie robił. No, teraz to nie było dziwne. Szansa? Tak mu to zostało przedstawione, ale i wymagania były spore. Wystarczy spojrzeć na to, co zrobiono z nim w egzamin.
-No to mi się prawdziwa rodzinka objawiła. - skomentował ironicznie, bo nic innego, lepszego nie przychodziło mu do głowy. Takie piramidy finansowe, gdy już kogoś wciągnęły w swoje kręgi, to dożywotnio, chociaż prócz kilku „ale”, przynależność do niej wydawała się lepsza od stania poza nią. -A jakie profity masz na myśli? Darmowe ciastka i lody? - znów żartobliwym tonem, bo co innego niż śmiać się z tego mu zostało? Będąc gówniakiem lepiej nie deptać nikomu po od jakach. -Raczej innego wyjścia nie mam niż się zgodzić.. - dodał akceptując swój marny los. Mogli mu tylko wyjaśnić to pierwszego dnia, a nie zwlekać tak. Miałby czas, żeby się do tego przyzwyczaić. No i chyba można było się wozić bardziej niż z samego bycia Senju, na to wyszło.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 22 maja 2018, o 09:15

Ironi nie szczędził, być może dlatego, że takim był typem człowieka i zdenerwowanie czy niepewność obracał w żart mimo powagi sytuacji. Zrozumiał jak zrozumiał, ważne, ze dobrze i San pokiwala głowa na tak. Byli więcej jak taka zwykła rodzina, opiekowali sie sobą i sobie pomagali, nie zadawali zbyt wielu pytań, jeśli nie było takiej konieczności. A co najważniejsze łączył ich wzajemny szacunek i lojalność czego często brak w typowych familiach. Ileż było przypadków zabójstw wewnątrz rodziny byle być na szczycie. Tutaj nietak to sie robiło.
- Ta lepsza rodzina, która nie zostawia swoich w tyle i dba o każdego swojego członka. - Uśmiechnęła sie lekko, chociaz wiedziała, ze brzmi to dziwacznie, jakby byli sektą czy czymś takim. W każdym razie zamknięty krąg. - Loda możesz dostać ode mnie conajwyzej głupku. Mowilam o technikach i przeszczepach. - Skomentowała dość dwuznacznie po czym pstryknęła palcami Shiro w czoło. - Zawsze jest jakieś wyjście, ale lepiej sie zgodzić. - Dodała, kiedy na jej ustach zagościł cwany uśmiech, dokuczała mu tylko, tak łatwo łykał żarty, ze nie omieszka to wykorzystać i to niejednokrotnie.
- To co, chcesz dalej trenować czy idziesz ze mną? - Juz nie chciało jej sie tutaj siedzieć, a młody pewnie po takich rewelacjach zupełnie stracił koncentracje do treningu.
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Senju Shiro » 22 maja 2018, o 10:08

No męczyła go tak, że raczej spokoju nie zamierzała mu dać. Z resztą pewnie i miało się to z czasem nasilać, skoro byli jedną wielką ekipą, a on nie znosił wiercenia w brzuchu. O ile innych miał mieć w tyłku, to pewnych osób miał się trzymać. I nie to, że nie chciał, bo dawanie mu swobody, czy jedyna znajoma taka jak on - Jinchuuriki - było tym, czego potrzebował. Tak sądził, bo w owym gronie nie patrzono na niego, jak na wyrzutka.
-Ale marudzisz.. muszę iść osobiście? Podobno potrzebujesz tylko trochę krwi. - to pytanie oznaczało zgodę, ale do żadnego labolatorium nie chciał iść. Bo i po co? Nie miał tam interesu i pewnie tylko by przeszkadzał. Wyciągnął z powrotem balonik i podrzucił nim kilka razy do góry.
-Zostałbym jeszcze poćwiczyć świderki. - dodał, przypominając Miitsu na czynności na której go złapała i przeszkodziła mu w dalszym męczeniu się z nią.
 
Posty: 265
Dołączył(a): 24 wrz 2017, o 16:56
Ranga: Genin
Specjalna Ranga: Jinchūriki

Re: Pole treningowe Kuro

Postprzez Miko Miitsu » 22 maja 2018, o 11:23

Jednak jej namowy chociaż pokrętne i wierzące dziurę w brzuchu poskutkowały, młody dał za wygrana rozumiejąc co nieco, jeszcze sie kiedyś zdziwi jak bardzo potrafi odwdzięczyć sie Mii. Co prawda jeszcze o wielu rzeczach nie miał pojęcia i wiele mu na raz powiedziała, ale reszta juz z czasem. Zdobycie zaufania zawsze przychodziło ciężej niż myślała, wyciągając do niego dłoń odsłoniła pewna cześć swoich kart. Gdyby tylko wiedział...
Uśmiechnęła sie szeroko na te słowa, skoro da jej troche krwi, a nie chce mu sie nigdzie łazić musi sie przejść po sprzęt.
- W sumie to nie, przejde sie po sprzęt tylko. - Wyjaśniła gotowa do drogi, zreszta dodał, ze wolałby poćwiczyć i nie zawieźć dziadka co było całkowicie zrozumiałe. Może i nie wiedział o wszystkim, ale jakieś pozory wypadało zachować.
Zostawiła go na pewien czas samego, a sama ruszyła w stronę centrum i sklepu.

Z/t
 
Posty: 537
Dołączył(a): 6 lip 2016, o 23:58
Ranga: Jōnin

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Senju

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron